Pełnomocnik sam poświadczy dokument

Od nowego roku w sądzie i urzędzie łatwiej można zastąpić oryginał kserokopią. Uwierzytelni ją prawnik

Adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi i rzecznicy patentowi sami mogą uwierzytelniać kopie dokumentów przedstawianych przez ich klientów w prowadzonych przez nich sprawach cywilnych, administracyjnych i podatkowych.

Jak notariusz

Zawarte w odpisie dokumentu poświadczenie zgodności z oryginałem przez występującego w sprawie pełnomocnika będzie miało charakter dokumentu urzędowego. Takie ułatwienia wprowadza uchwalona z inicjatywy Senatu ustawa o zmianie ustaw w zakresie uwierzytelniania dokumentów, która weszła w życie 1 stycznia.

Nie ma wątpliwości, że przedstawienie oryginału dokumentu w sądzie czy w urzędzie, gdzie jedna sprawa zwykle pączkuje w kilka, bywa utrudnione. Z kolei poświadczenie notarialne wymaga zachodu i wydatku.

Teraz pełnomocnik w sprawie sądowej czy administracyjnej, np. o uzyskanie pozwolenia na budowę, jeśli jest kwalifikowanym prawnikiem, może złożyć kopię i sam ją poświadczyć. Takie uprawnienia dostali doradcy podatkowi w sprawach podatkowych i rzecznicy patentowi w sprawach własności przemysłowej.

Do tej pory adwokaci i radcowie mogli uwierzytelniać tylko kopie własnego pełnomocnictwa do prowadzenia danej sprawy (którego udzielił im klient), a innych dokumentów, np. faktur, jedynie w tzw. postępowaniu nakazowym. W praktyce sądowej te ograniczenia nieco łagodzono, ale wciąż wielu sędziów chce mieć oryginał albo notarialną pieczęć, a inne dokumenty traktuje, jakby ich nie było.

W sprawach administracyjnych czy podatkowych nie było wprost obowiązku posługiwania się oryginałami, ale urzędnicy, czy to z asekuracji, czy dla wygody, interpretowali ten stan na niekorzyść interesantów, żądając oryginałów. Teraz, zgodnie z dodanym art. 76a kodeksu postępowania administracyjnego, jeżeli dokument urzędowy znajduje się w aktach organu państwowego (lub innej jednostki, której powierzono sprawy z zakresu administracji), wystarczy przedstawić urzędowo poświadczony przez ten organ lub jednostkę odpis albo wyciąg z dokumentu.

Poświadczenie powinno zawierać podpis pełnomocnika, datę i oznaczenie miejsca sporządzenia, a na żądanie również godzinę dokonania czynności. Jeżeli dokument zawiera cechy szczególne (dopiski, poprawki lub uszkodzenia), pełnomocnik stwierdza to w poświadczeniu.

Zastrzeżenia rejentów

Ustawa nie podoba się notariuszom. – Uważamy, że niesie kilka poważnych zagrożeń dla bezpieczeństwa obrotu prawnego – stwierdza Renata Greszta, członek Krajowej Rady Notarialnej. I wylicza: poświadczenia, które powinny w sposób bezstronny zaświadczać o stanie rzeczy, będą sporządzały osoby, których zadaniem jest reprezentowanie interesów jednej ze stron. Ponadto brak obowiązku ich rejestrowania oznacza, że niemożliwe będzie choćby zweryfikowanie znajdujących się na nich daty czy miejsca sporządzenia. – Profesjonalni pełnomocnicy nie mają nawet obowiązku ustalania tożsamości osób przedkładających oryginał dokumentu – dodaje Renata Greszta. Według niej rejestracja czynności uwierzytelniających przez notariuszy pełni także funkcję kontrolną, a pod nowymi przepisami sądy i organy administracji mogą zostać zasypane poświadczonymi kopiami dokumentów, które nie będą pochodzić od nich.

Komentuje Joanna Agacka-Indecka, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej:

Nowa możliwość poświadczania dokumentów przyspieszy załatwianie spraw w postępowaniu sądowym. Będzie to ułatwienie, choć takie sytuacje nie zdarzają się często. Pełnomocnicy to osoby, które w różnych kwestiach wypowiadają się wobec sądów czy organów podatkowych ze skutkiem wiążącym dla ich klientów, tak więc poświadczanie przez nich dokumentów będzie udogodnieniem. Ta nowa możliwość będzie zapewne wykorzystywana w sytuacjach ważnych i potrzebnych, ale nie stanie się znaczącym źródłem dochodów adwokatów. Jeśli będą pobierać opłaty, to nie będą one poważnie obciążać klientów, zwłaszcza że dzisiejsze opłaty notarialne za poświadczenie są niskie.

Ireneusz Walencik, Marek Domagalski

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(8) Komentarzy do “Pełnomocnik sam poświadczy dokument”

    -
  1. DeeS pisze:

    Najważniejsze jest to, że zatwierdzono („sformalizowano”) praktykę, która była dotychczas niejednolita.

    Dobre 0

  2. antyDees pisze:

    Na szczęście, radcowsko – adwokacka sitewka tym razem przedobrzyła. Ustawa potwierdza tylko oficjalnie, że:

    1. można posługiwać się w procesie dokumentami innymi niż oryginały (odpisy), podczas, gdy
    2. poświadczanie dokumentów jest fakultatywne, a nie obowiązkowe, więc można posługiwać się i nie poświadczonymi, zresztą zgodnie z obowiązującą praktyką sądową.

    Zakałapućkali się w dążeniu do upośledzenia prawa osób prawnych i fizycznych do samodzielnego występowania w sądach we własnym imieniu, co narusza prawo do sądu, czyli już na wstępie koliduje z Konstytucją.

    Co nie zmienia faktu, że pracami nad ta ustawą powinna zająć się jakaś komisja śledcza.

    Dobre 0

  3. JaC pisze:

    Opłaty?

    Myślałem, że to poświadczanie przez adwokatów i radców ma być w ramach prowadzonej sprawy, a tymczasem adwokaci myślą już o pieniądzach.

    Niestety opłaty notarialne za poświadczanie zgodności z oryginałem są w wielu przypadkach przewyższające wielokrotnie koszty wpisów sądowych, i zaporowe dla wszczęcia sprawy.

    Dobre 0

  4. Ygrek pisze:

    Dzięki ORAtor, to głęboko mądry artykuł. Widać, że autor zna procedurę cywilną i realia sądowe. Pisany w sierpniu…. i cóż z tego, jak chcieli, tak zrobili…

    Dobre 0

  5. plosiak pisze:

    Ten artykuł z sierpnia to jakaś kpina chyba. Sam spotkałem się z praktyką niektórych sędziów, którzy żądają wszystkich dokumentów w oryginale, dla nich kserokopia nie istnieje. I co – mam napisać w apelacji, że praktyka w innych sądach jest inna, jeśli nie podzielam poglądu konkretnego sędziego ?

    Teraz jest normalniej – mogę zaświadczyć, że przedkładany dokument jest zgodny z oryginałem, a i tak istnieje możliwość zażądania oryginału, jeśli ktoś ma wątpliwości.

    Dobre 0

  6. gargamel pisze:

    Ludzie!!! Przecież to jest woda na młyn maszyny oszustw. Jeżeli adwokaci są z jednego miasta to bardzo prawdopodobne jest, że nawzajem dostarczą sobie pełnomocnictwa in blanco a treść zostanie wpisana później. Potem na sali rozpraw okazuje się, że tzw. pełnomocnik nie ma zielonego pojęcia o czym mówi lub skąd bierze kwoty odszkodowań dla swego „klienta”.

    Dobre 0

  7. WWO pisze:

    Co za bzdura – od kiedy prawnicy załatwiają pozwolenie na budowę? – zgodnie z tym prawem muszę każdy dokument poświadczać odpłatnie! u notariusza, a nie sam – przecież za składanie fałszywych dokumentów i oświadczenie nieprawdy jest stosowny paragraf w KK.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.