Aplikacja notarialna zacznie się w sądach

Od 1 stycznia aplikanci notarialni pierwszego roku będą mogli rozpocząć sześciomiesięczne szkolenie w sądach rejonowych.

Uzgodnił to minister sprawiedliwości z prezesami sądów, chcąc wesprzeć samorząd notarialny w kształceniu aplikantów. W sądach będą zapoznawać się z zagadnieniami z postępowania wieczystoksięgowego, rejestrowego i cywilnego. Ich umiejętności i wiedzę ocenią sędziowie.

W tym czasie aplikację ukończy ponad 300 osób z wcześniejszego naboru i w kancelariach „zwolnią się” patroni. Minister zareagował w ten sposób na zgłaszane przez samorząd kłopoty z zapewnieniem patronów aplikantom.

Zakwestionował jednak niezgodne z prawem uchwały rad notarialnych, które traktują wpis na listę aplikantów tylko jako rejestrację kandydatów i odmawiają rozpoczęcia szkolenia osobom, które nie zdołają same znaleźć sobie patrona.

Ireneusz Walencik

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(15) Komentarzy do “Aplikacja notarialna zacznie się w sądach”

    -
  1. tribal07 pisze:

    No musze przyznać, że pan Minister Kwiatkowski zaskakuje całkiem pozytywnie i stara się jakoś załagodzić problemy wzniecone przez jego poprzedników. Wiadomo może i faktycznie aplikantów jest za dużo, ale Rady tez pojechały po bandzie przedstawiając taka interpretacje prawa.

    Z tym że znowu nie liczyłbym tak że te 300 miejsc zwolni się w czerwcu, bo pewno większość z tych osób pozostanie u swoich patronów aby odbywać asesurę i wcale nie będzie notariuszowi potrzebny kolejny aplikant skoro ma juz wykwalifikowanego pracownika.

    Natomiast ciekawi mnie jak sprawa będzie wyglądać w nastepnych latach, ponieważ ten rocznik skutecznie zablokuje wszystkie miejsca w notariacie. Ministerstwo musi wziąć pod rozwage że jednak notariat to nie to samo co adwokatura i jeden notariusz nie bardzo jest w stanie objąc patronat nad więcej niż jednym aplikantem, a nawet jeżeli zmusi się notariusza do patronatu to jednak jeszcze zostaje asesura (moim zdaniem konieczna) i wtedy może sie okazać że duża część aplikantów zostanie na lodzie, straci kolejne 3 lata bo społeczeństwo nie zgłasza takiego zapotrzebowania na usługi notarialne…

    Dobre 0

  2. praktyk pisze:

    ja uważam że o wiele trudniej właśnie adwokatowi sprawować wieloosobowy patronat, notariusz ma warunki, pomieszczenie żeby posadzić dodatkową osobę, co więcej taka dodatkowa osoba znajdzie zawsze jakieś użyteczne zajęcie dla siebie, bo redagowanie aktów to żadna sztuka, zwykle wykonują ją niewykwalifikowane panie po liceum.
    Co innego z adw. ten pracuje zwykle w terenie, u klienta lub w sądzie, rzadko kiedy siedzi w kancelarii.

    Rozszerzenie grupy notariuszy powinno się zacząć od otwarcia zawodu na pozostałych prawników, już wykonujących zawód. Znaczna część doświadczonych sędziów, radców czy referendarzy po jednej z aplikacji prawniczych to idealni kandydaci na notariuszy, nie wiedzieć czemu maksymalnie utrudnia się (lub wręcz uniemożliwia – vide: referendarze) im przejście do tego zawodu…

    Dobre 0

  3. tegoroczny pisze:

    Jestem mile zaskoczony postawą Ministra Sprawiedliwości. Odpowiednio zareagował w porę. Brawo Panie Ministrze.

    Dobre 0

  4. Sanczo pisze:

    Ciekawe, jak „pozytywnie” będą zaskoczone kolejne roczniki zdających na notarialną, gdy minister wpuści następne tłumy. Słusznie zauważył już ktoś, że to, co wyprawia Ministerstwo jest pozbawione logiki i wyobraźni, a przede wszystkim rozsądnej całościowej koncepcji.

    Ale czego tu wymagać od człowieka, który zasłużył się tym, że za premierostwa Buzka nosił za niego teczkę, a ministrem został, bo po Czumie nie było żadnych kompetentnych chętnych ???

    Dobre 0

  5. Magnus pisze:

    Proponuję zlikwidować aplikację notarialną, a zawód notariusza uczynić koroną zawodów prawniczych. Tak jest przecież w istocie -przecież to najlżejszy kawałek prawniczego chleba i do tego najlepiej opłacalny (w szczytowych okresach rozwoju gospodarzcego nawet 100 tyś miesięcznie). Sedzia jako korona zawodów to czysta fikcja – zobaczcie tylko ilu doświadczonych prawników chce ziostać notariuszami !!!
    A że aplikanci notarialni zostaną na lodzie – kogo to obchodzi – aplikantów sądowych nikt niepytał o zdanie kasując asesurę i wykreślając ich z USP – i nikt w związku z ich krzywdami (oprócz samych zainteresowanych) wielkiego larum nie podnosił.
    Myśle, że powyższa propozycja trafi na podatny grunt, obecni włodarze Naszego Państwa są bardzo skorzy do tego typu reform.

    Dobre 0

  6. rejnot pisze:

    Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. Naiwni ludzie wierzą Ministrowi a prawda jest taka, że jest to jedno wielkie mydlenie oczu. W samym Ministerstwie łapią się za głowę jak to rozwiązać – więc stosują tylko huczne triki z listami, z opiniami i konferencjami, tylko to co społeczeństwo chce słyszeć.
    W przyszłości i tak wyjdzie szydło z worka. W tym roku dostało się na aplikację ponad 1000 osób, a Minister mówi (pisze), że w czerwcu 300 miejsc dodatkowo zwolni się po trzecio-rocznych aplikantach. Nie rozumiem dlaczego daje się ludziom możliwość odbycia aplikacji skoro po niej trzeba odbyć 2-letnią asesurę, gdzie warunkiem jest zatrudnienie na podstawie umowy o pracę (także co z osobami na aplikacji pozaetatowej -> jest to dla nich strata czasu!).
    Nie trywializowałbym zawodu notariusza – jest to bardzo ważne ogniwo w obrocie nieruchomościami i w pewności zawieranych umów, co każdy prawnik powinien wiedzieć.

    Dobre 0

  7. ginger pisze:

    nikt nie przeczy że notariusz to ważne ogniwo w obronie gospodarczym, ale metody jakimi samorząd chce się bronić przed konkurencją są żałosne. Takie uchwały i robienie problemów na starcie nawet naiwnych nie są w stanie przekonać że chodzi o bezpieczeństwo obywateli, poziom szkoleń itd.
    Każdy kto obcuje z rynkiem prawniczym doskonale wie, że od zawsze rejenci robili gigantyczne problemy nowym kandydatom. Właśnie po to żeby nie było 4 kancelarii na jednej ulicy a ci co już się załapali mieli wieczne eldorado. Jeśli w warszawie przyjmowano po 10 aplikantów rocznie to chcecie wmówić, że takie były potrzeby rynku warszawskiego ? Że takie były możliwości szkolenia izby warszawskiej ? Żenada i tyle.

    Dobre 0

  8. ja pisze:

    Jak już ktoś tu napisał – notariusz zatrudnia 3 panie po liceum, drukują gotową umowę z dowolnego programu prawniczego, podpisuje (wielce szanowny Pan) i zgarnia kasę. Nie mydlcie ludziom oczu i nie opowiadajcie bajek o pewności obrotu :)

    Dobre 0

  9. Sanczo pisze:

    @ ginger

    Po 2005 r. nie przyjmuje się po 10 osób a dziesięć i więcej razy tyle (2007, 2008 i sto razy tyle w 2009), więc nie wiem, po co ta wierutnie bzdurna argumentacja. Zresztą nie dalej jak w 2006 r. Minister zorganizował taki nabór, że dostało się wszystkiego 26 osób w Polsce i nikt wtedy nawet słowem nie pisnął, że minister blokuje dostęp do aplikacji.

    Dobre 0

  10. aplikanci 2005 pisze:

    w 2005 roku przyjęto 98 osób i fantastyczni ministrowie zapomnieli w ustawie gosiewskiego wpisać kiedy odbędzie się egzamin końcowy. W związku z tym aplikacja zamiast 2 lat i 6 miesięcy trwała prawie 4 lata (grudzień 2005 – lipiec 2009). Wówczas Pani Kujawa naszym losem się nie przejmowała, a wystarczyła odrobina dobrej woli.

    Dobre 0

  11. Niepoprawny optymista pisze:

    Ocena rzeczywistości nie opiera się na tym, co było po 2005 roku, ale również na tym, co było wcześniej. Prawdziwe konstatacje nie są argumentacją pozbawioną wartości. Zmieniły się zasady naboru, ale pozostało określone nastawienie. Stąd się biorą problemy pozbawione faktycznego i prawnego uzasadnienia. Myślę, że nie da się w jakikolwiek sposób usprawiedliwić zawłaszczenia przestrzeni publicznej przez jakąkolwiek grupę interesu.

    Kształcenie nowych kadr jest ustawowym obowiązkiem samorządu notarialnego. Minister Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że rozwiązanie problemu patronatu dla aplikantów – w sposób zgodny z obowiązującym prawem – jest konieczne w kontekście ochrony nabytych uprawnień osób, które zdały państwowy egzamin wstępny na aplikację notarialną, jak i leży w interesie społecznym, gdyż w dalszej perspektywie doprowadzi do zwiększenia dostępności usług prawniczych.

    Minister podkreśla, że zgodnie z art. 17 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, piecza samorządu zawodowego notariuszy nad należytym wykonywaniem tego zawodu winna być sprawowana przede wszystkim w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

    Podobnie jak Pan minister wierzę, że możemy ze strony notariuszy liczyć na współpracę w działaniach na rzecz rozwoju zawodu notariusza, którego rola w zapewnieniu bezpieczeństwa i wysokich standardów obrotu prawnego w Rzeczypospolitej Polskiej jest nie do przecenienia.

    Dobre 0

  12. XxX pisze:

    „Jak już ktoś tu napisał – notariusz zatrudnia 3 panie po liceum, drukują gotową umowę z dowolnego programu prawniczego, podpisuje (wielce szanowny Pan) i zgarnia kasę. Nie mydlcie ludziom oczu i nie opowiadajcie bajek o pewności obrotu”

    No, jeśli z takiej kancelarii korzystasz, to współczuję. Radzę szybko zmienić notariusza. Bo zakładam, że opisujesz konkretny, istniejący gdzieś wypadek, a nie wypisujesz pierdoły nie mające pokrycia w faktach…

    Pytanie pierwsze: w jakim programie można otworzyć to pismo Ministra?

    Pytanie drugie: czy te praktyki obowiązkowo mają się odbyć teraz dla wszyskich noworocznych aplikantów? Z kontekstu wynikałoby, że tak. Tylko, że jak sądy „przemielą” taki najazd aplikantów – zakładając, że na poważnie mają czegoś ich nauczyć? No i będą jaja u mnie w kancelarii – personel składa się z samych świeżo upieczonych aplikantów (jak widać nie wszędzie pracują „panie po liceum”), mamy na pół roku wszyscy jednocześnie opuścić kancelarię?
    Szkoda, że w mojej izbie o niczym się nie informuje – jest już 11 grudnia, a ja nie mam zielonego pojęcia jak ma wyglądać aplikacja, która rusza od 01 stycznia.

    Dobre 0

  13. xvart pisze:

    notariusz to prywatny przedsiębiorca. Nikt nie może zmusić prywatnego przedsiębiorcy do zatrudnienia pracownika. Więc opisane w artykule zmiany to tylko niepotrzebne przedłużenie tym ludziom nadziei. I nic więcej.
    Trzeba zreformować studia prawnicze – upodobnić je do studiów lekarskich. Zlikwidować na Prawie prace magisterskie. Wprowadzić obowiązkowe praktyki przez całe studia, a nie dwa miesiące przez 5 lat. Wprowadzić końcowy egzamin państwowy na wzór LEP i wpuścić młodych prawników na rynek. Jak zdobędą kasę udzielając porad prawnych, to miejsce na notarialnej też się znajdzie…

    Dobre 0

  14. Anja pisze:

    Witam. W tym roku jest taki zamęt z aplikacją notarialną dlatego, że ciągle obniża się jej poziom. Gdyby zachowano dawny próg procentowy to dostałoby się o 2/3 mniej osób (osob z wynikami powyzej 125 punktów jest bardzo mało, a test nie był wyjatkowo trudny – sama uzyskałam 137 punktów i odbywanie przeze mnie aplikacji stało pod znakiem zapytania, gdyż nie mogłam znaleźć patrona nawet na aplikację pozaetatową. Sama organizacja aplikacji jest skandaliczna. Zbliza sie styczen, a my nadal nic nie wiemy!!!!!!! W jakim wymiarze beda praktyki w sądach, w jakich miejscowosciach????? Jak pogodzic odbywanie praktyki w sadzie w miejscowości X, praktyke u notariusza w miejscowości Y, a szkolenie w Warszawie? Kogo stac na koszty dojazdu i wynajmowania mieszkania przy aplikacji pozaetatowej, pomijajac juz opłatę za szkolenie!!!! Prawo nie przewiduje nawet ulg na przejazdy środkami komunikacji dla aplikantów!!!!!!!!!! Chyba czas to zmienić. Wynika z tego, że nadal aplikacje są tylko dla bogatych. Bo jak tu funkcjonować bez środków do życia? Nikogo to nie obchodzi :-( (((((((

    Dobre 0

  15. Anonim pisze:

    „”"”"ja uważam że o wiele trudniej właśnie adwokatowi sprawować wieloosobowy patronat, notariusz ma warunki, pomieszczenie żeby posadzić dodatkową osobę, co więcej taka dodatkowa osoba znajdzie zawsze jakieś użyteczne zajęcie dla siebie, bo redagowanie aktów to żadna sztuka, zwykle wykonują ją niewykwalifikowane panie po liceum.
    Co innego z adw. ten pracuje zwykle w terenie, u klienta lub w sądzie, rzadko kiedy siedzi w kancelarii. „”"

    hahahaha uśmiałem się dogłębnie,notariat to nie jest pisanie głupawych opinii prawnych i zażaleń na postanowienia(tu na ogół aplikantka podstawia dane) za 3tyś zł.. Notariusze ponoszą odp za to co robią całym swoim majątkiem. Przez 3 lata pracowałem w kancelarii adwokackiej, ten zawód średnio rozgarnięta osoba może opanowac w 2 lata na poziomie wystarczającym do zarobienia kilkunastu tyś zł miesięcznie, sam pisałem zażalenia i mowy końcowe na kolanie a adw inkasował do rączki po kilka tyś zł. Od roku pracuje w kancelarii notarialnej, praca od rana do nocy ludzie odwrotnie niż w adwokaturze są roszczeniowo nastawieni,zmieniają zdanie kręcą próbują omijac przepisy, dostaje oczopląsu czytając ten sam akt 15 raz i non stop coś poprawiając.Adwokat może sie podjąc sprawy albo nie, a notariusz robi wszystko z czym do niego przyjdą, ma taki obowiązek

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.