Rozpoczęła się walka o prawnicze indeksy

Najlepsi dostaną się na studia dzienne, słabszym pozostanie nauka na zaocznych. Wydziały prawa publicznych uczelni przygotowały więcej miejsc na studiach niestacjonarnych niż na stacjonarnych.

„Rzeczpospolita” zebrała w kilkunastu szkołach publicznych i prywatnych informacje o liczbie miejsc na pierwszym roku prawa, o czesnym za studia płatne oraz o ofercie edukacyjnej.

Uniwersytet w Białymstoku przygotował w roku akademickim 2009/2010 na studiach stacjonarnych 200 miejsc (tyle samo co rok temu). Na studiach niestacjonarnych limitu nie ma (w zeszłym roku było też 200 miejsc). Opłata za rok nauki się nie zmieniła i wynosi 4 tys. zł.

Uczelnia w ciągu pięciu lat studiów oferuje 2700 godzin zajęć. Studenci uczą się posługiwać ogólną wiedzą z prawa, rozumienia tekstów prawnych, posługiwania się regułami logicznego rozumowania, interpretowania przepisów. Absolwenci są przygotowywani do podjęcia aplikacji koniecznych do wykonywania zawodów prawniczych.

Języki obce i nowe technologie

Na Uniwersytecie Jagiellońskim na pierwszym roku prawa na studiach stacjonarnych będzie mogło studiować 500 osób. O 100 więcej na studiach niestacjonarnych (zaocznych). Liczby te nie zmieniły się od ubiegłego roku. Wzrosła natomiast opłata za naukę na niestacjonarnych – z 4400 zł do 5000 zł. O przyjęciu na nie decyduje kolejność zgłoszeń.

Zgodnie z ofertą Wydziału Prawa krakowskiej uczelni studenci mają możliwość profilowania swoich studiów. Sami wybierają przedmioty specjalizacyjne (spośród ponad 100). Mogą poznawać nie tylko prawo polskie, lecz także niektóre obce – w szkołach prawa amerykańskiego, francuskiego, niemieckiego i austriackiego.

Na Uniwersytecie Gdańskim na przyszłych prawników czeka 270 (o 20 więcej niż rok temu) miejsc na studiach stacjonarnych i 450 na niestacjonarnych (tyle samo co w zeszłym roku). Te będą od tego roku kosztować 4700 zł (drożej o 100 zł). Tą ofertą, jako atrakcyjną finansowo, reklamuje się UG na swojej stronie internetowej. Studenci na dwóch ostatnich latach mogą, dzięki specjalistycznym seminariom, zdobyć wiedzę m.in. z dziedziny prawa nowoczesnych technologii, internetowego i własności intelektualnej.

Na Uniwersytecie Śląskim stacjonarne studia prawnicze będzie mogło rozpocząć 300 osób, a niestacjonarne – 700 (tyle samo co w zeszłym roku). Nie zmieniają się opłaty: czesne za pierwszy rok wynosi 4300 zł, a za następne – 3900 zł.

Studenci mogą uczestniczyć w konwersatoriach i wykładach monograficznych (do wyboru spośród ponad 130 propozycji) prowadzonych m.in. po niemiecku i angielsku. Oprócz przedmiotów podstawowych uczą się też m.in. na zajęciach komputerowych obsługi elektronicznych baz prawnych.

Zarówno studenci stacjonarni, jak i zaoczni mają możliwość zagranicznej praktyki zawodowej w ramach programu Erasmus – do wyboru w kancelariach kilku państw Unii Europejskiej. W ramach międzynarodowych programów stypendialnych mogą też odbyć semestr lub rok studiów na jednej z 50 zagranicznych uczelni partnerskich.

Na stacjonarnym prawie na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika przygotowano w tym roku 300 miejsc (tyle samo co rok temu). Na niestacjonarnych nie ma limitu (w ubiegłym roku było 800 miejsc). Roczna opłata się nie zmieniła i wynosi od 3967 do 5120 zł. Wydział chwali się nowoczesnym charakterem studiów. Oprócz wykładów i ćwiczeń obligatoryjnych student wybiera, i to już od pierwszego roku, zajęcia fakultatywne. Poza tym dobrzy i najlepsi mogą się uczyć w trybie indywidualnym. Umożliwia on studiowanie według własnego, specjalnie ułożonego programu oraz zdawanie egzaminów w osobiście uzgodnionych terminach.

Na Uniwersytecie Warszawskim jest 400 miejsc na studiach stacjonarnych i 760 na niestacjonarnych (tyle samo co w ubiegłym roku akademickim). Opłata za studia niestacjonarne wynosi 7000 zł, jeśli jest płatna jednorazowo, 7500 zł – jeśli w trzech ratach, a 7800 zł – jeśli w ośmiu.

Zagraniczne systemy dodatkowo

Program studiów i obowiązujące studentów zaliczenia oraz egzaminy na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych są jednakowe. Wydział Prawa i Administracji UW oferuje ponad 200 wykładów specjalizacyjnych i konwersatoriów oraz zajęcia szkół prawa obcego, na których studenci zdobywają wiedzę o systemach prawnych Francji, Hiszpanii, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii lub Włoch.

Od pierwszego roku studenci mają wpływ na program swych studiów, a od trzeciego kształtują go niemal dowolnie. Mają jednak obowiązek uczęszczać na co najmniej jedne zajęcia poszerzające wiedzę humanistyczną, np. z socjologii, etyki prawniczej, psychologii społecznej, dziejów filozofii. Wybierają także co najmniej jedne zajęcia z dziedziny: prawa ochrony środowiska, prawa wyznaniowego, ochrony własności intelektualnej, ochrony konkurencji, łacińskiej terminologii prawniczej.

Uniwersytet Wrocławski przygotował 300 miejsc na prawniczych studiach stacjonarnych, 550 – na niestacjonarnych (zaocznych), a 300 na wieczorowych.

W zeszłym roku limity były podobne, tylko na niestacjonarne wynosił 600 osób. Czesne wynosi 4400 zł na studiach niestacjonarnych i 6400 zł na wieczorowych.

Studenci uczestniczą w międzynarodowej wymianie naukowej w ramach programów unijnych MOST i Sokrates.

Akademia Leona Koźmińskiego, prywatna uczelnia warszawska, przygotowała na Wydziale Prawa na studiach stacjonarnych 200 miejsc, a na studiach niestacjonarnych – 100 (tyle samo było w zeszłym roku, chociaż zostało przyjętych nieco więcej osób). Roczna opłata za studia niestacjonarne wynosi 6200 zł, a za stacjonarne za rok nauki trzeba zapłacić 7600 zł.

Studenci Koźmińskiego sami wybierają 30 proc. zajęć. Mogą odbyć studia o profilu ogólnym lub specjalistycznym (specjalności: sądowa, europejskie oraz polskie prawo gospodarcze i finansowe, prawo UE i prawo międzynarodowe w języku angielskim lub polskim).

Marek Domagalski, Ireneusz Walencik

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(36) Komentarzy do “Rozpoczęła się walka o prawnicze indeksy”

    -
  1. cj pisze:

    Cóż mogę powiedzieć… Nie idźcie tą drogą!!

    Dobre 0

  2. KevinLomax pisze:

    Autorzy , którzy piszą o gradacji kandydatów na studia nie mają w ogóle pojecia, na czym ten zawód polega…
    Również rekrutacja kandydatów w oparciu o egzamin z historii i WOS jest kolejną komunistyczną pozostałością..
    Rozumiem , gdyby egzamin był z łaciny ( co jest przydatne zwłaszcza na pierwszym roku ) i własciwie podwalinami wiedzy ( paremie rzymską są mimo wszystko ważne) albo z rozumienia tekstu prawniczego ( choćby łatwego ) .. a nie zbioru faktów

    Dobre 0

  3. ana_gram pisze:

    Dziwię się, że wśród tych szkół nie wspomnieli o WSHiP Łazarskim. Specjalnie szukałam dodatkowych informacji, bo postanowiłam studiować prawo na tej uczelni. Słyszałam od znajomych, że to fajna szkoła. Poza tym o poziomie nauki świadczy to, że zajęli I miejsce w rankingu Gazety Prawnej wśród wyższych uczelni prywatnych kształcących na kierunku prawo.

    Dobre 0

  4. p pisze:

    do KevinLomax -> tak, paremie rzymskie są obecnie bardzo ważne…. jesteś studentem 1 roku prawa?

    Dobre 0

  5. eljotka pisze:

    Ano właśnie. Ja też składam papiery na prawo do Wyższej Szkoły Handlu i Prawa Łazarskiego. Jestem zwłaszcza ciekawa, ile przygotowano tam miejsc na studiach niestacjonarnych.

    Dobre 0

  6. milka05 pisze:

    A tak w ogóle, gdzie studiujecie lub gdzie zamierzacie studiować prawo? Czy są wśród nas na tym forum jacyś absolwenci innych uczelni?

    Dobre 0

  7. grzesiek pisze:

    Myślicie, że warto w ogóle zdawać na prawo? A co z aplikacją?

    Dobre 0

  8. Do_milki05 pisze:

    ja studiuję prawo na Łazarskim. Z fajnych rzeczy to jest to, że u nas na studiach działa Koło Naukowe studentów prawa oraz Studencka Poradnia Prawna, w której można nabrać trochę praktyki oraz są kompetentni wykładowcy. Mniej fajne rzeczy to to, że tak jak wszędzie jest dużo nauki, zwłaszcza przed zdawaniem na aplikację.

    Dobre 0

  9. kamila pisze:

    Moim zdaniem, ten artykuł nie jest do końca obiektywny. Nie uwzględniono w nim innych znanych uczelni, kształcących na kierunku prawo, tak jak np. UKSW czy WSHiP Łazarski. Przecież świat nie kończy się na UW ani na UJ.

    Dobre 0

  10. Antek pisze:

    No trochę ten artykuł wygląda jakby autorzy byli fanami Koźmińskiego, a Łazarskiego pomijają zupełnie, chodź jest powszechnie uważany za równą lub nawet lepszą uczlnię… to trochę podejrzane…a przynajmniej nieobiektywne

    Dobre 0

  11. Pepe pisze:

    Szkoda,że o Łazarskim nie wspomnieli, bo są jedną z lepszych szkół prawniczych. Ale ci co się interesują, wiedzą o tym.

    Dobre 0

  12. Frank pisze:

    poza tym mają International Skills Program, ale tego nie przedstawiono. za mało informacji w artykule

    Dobre 0

  13. kertos pisze:

    Też mnie dziwi dlaczego tak mało info jest o WSHiP im. Łazarskiego. Przecież ta szkoła zajęła super miejsce w rankingu GP, a poza tym z tego co mi wiadomo jest pierwszą niepubliczną uczelnią, która uzyskała prawo do nadawani tytułów doktorskich na prawie……

    Dobre 0

  14. wiko pisze:

    Też o tym słyszałam i o wielu innych zaletach, dlatego złożyłem papiery między innymi do Łazarskiego, ale naprawdę trochę mało napisali o tej szkole.

    Dobre 0

  15. KevinLomax pisze:

    do „P” pisałem o egzaminie z łaciny , który byłby o wiele bardziej przydatniejszym egzaminem , niż ta historia , która w ogóle prawnikowi się nie przydaje..
    Konieczna jest reforma studiów, które winny być praktyczne..bo to wstyd , że nawet nie ma zajęć do sporządzania pism procesowych..
    Tak naprawdę nie jest ważne jakąś się uczelnie skończy , jeśli ktoś cięzko pracuje osiągnie swój cel..

    Dobre 0

  16. ester pisze:

    Zawsze trzeba ciężko pracować ale jak pójdziesz do dobrej uczelni to masz zapewnione wsparcie, czy to w postaci dobrej kadry, czy stypendium naukowego. Istotne jest też, żeby dobrze trafić. Co do Łazarskiego też sądzę, że został niesłusznie pominięty, bo ta szkoła z tego co ja się orientuję dużo oferuje swoim studentom.

    Dobre 0

  17. holer pisze:

    Ważne jest żeby skończyć dobrą szkołę, bo ma się zwyczajnie większą wiedzę, oczywiście zakładając że ktoś pracuje. To umożliwia m.in.: UW, Łazarski

    Dobre 0

  18. Janek pisze:

    Jakby nie było trzeba pracować, to by to z pewnością nie świadczyło dobrze o szkole. Do mnie jeszcze przemawia informacja (ze źródeł nieoficjalnych) że Łazarski ma dobrze rozwinięte biuro praktyk i karier- podobno znacznie lepiej niż UW…

    Dobre 0

  19. sony pisze:

    nie wiem czy lepsze, bo nie znam tego z UW,ale rzeczywiście praktyki są bardzo profesjonalne

    Dobre 0

  20. rokko pisze:

    A gdzie można praktykować w Łazarskim? Jakieś inne instytucje/kancelarie?

    Dobre 0

  21. andi pisze:

    Łazarski jest dobrą uczelnią i kwestia czasu aż takie uczelnie prywatne będą konkurować na równi z państwowymi jak to jest na zachodzie. Jeszcze jak zrobią wszystkie studia płatne to tym bardziej.

    Dobre 0

  22. mendi pisze:

    Na razie chyba mają zamiar zrobić drugi kierunek płatny, i to też nie wiadomo, czy do tego dojdzie. Co do jakości studiów, to uważam, że ważne jest, by na studiach pokazali, gdzie szukać konkretnych, niezbędnych informacji do wykonywania zawodu. Co do prawa na Łazarskim to bardzo mi się podoba sam pomysł zorganizowania International Skills Program, opierającym się na spotkaniach z profesjonalistami z innych państw. Dobrze wiedzieć, jak sobie radzą ze skomplikowanymi zagadnieniami prawnymi specjaliści z zagranicy…

    Dobre 0

  23. jawor pisze:

    Według mnie Łazarski już konkuruje z uczelniami państwowymi, choćby tym programem ISP

    Dobre 0

  24. Studentka Prawa rok III pisze:

    Hmm opłaty za studia niestacjonarne na UŚ w Katowicach podane w artykule nie są prawdziwe ;) 1 rok to 4000, 2 rok to 3900, 3 rok 3800, 4 rok 3700, 5 rok to 3600. Jak widać tendencja spadkowa.

    Dobre 0

  25. kill_bill pisze:

    Na pewno współpracuje WSHiP Łazarski współpracuje z Europejską Akademią Dyblomacji, w której można odbyć praktyki.

    Dobre 0

  26. Janek pisze:

    Wow, tego nie wiedziałem. Ale to w takim razie bardzo dobrze dla nas :) takie placówki to świetna droga do kariery- nawet zrobić tam praktyki to jaki wielki plus w CV potem!

    Dobre 0

  27. duqe pisze:

    to chyba jakaś gruba instytucja. trudno tam się dostać na praktyki ?

    Dobre 0

  28. dream_on pisze:

    „# KevinLomax Pisze:
    03/07/2009 o 14:18

    Również rekrutacja kandydatów w oparciu o egzamin z historii i WOS jest kolejną komunistyczną pozostałością..
    Rozumiem , gdyby egzamin był z łaciny ( co jest przydatne zwłaszcza na pierwszym roku ) i własciwie podwalinami wiedzy ( paremie rzymską są mimo wszystko ważne) albo z rozumienia tekstu prawniczego ( choćby łatwego ) .. a nie zbioru faktów”

    Bardzo niewiele uczelni i kierunków może robić dodatkowe egzaminy. Teraz rekrutacja jest na podstawie matury, więc może być problem.

    Studiuję w Łazarskim, łacina itp. jest do ogarnięcia nawet jeśli wcześniej się jej nie znało.

    Dobre 0

  29. uiah pisze:

    Łacina na prawie się przydaje i to bardzo tak samo jak na medycynie. Ja co prawda dopiero się wybieram na Łazarskiego i z lekka przeraza mnie fakt, że będę się uczył łaciny, ale jestem w pełni świadomy tego, że mi się to przyda.

    Dobre 0

  30. beatka pisze:

    widzę same zachwyty nad Łazarskim ale nie wzięliście pod uwagę jednej rzeczy – prywatne uczelnie mogą stawać na głowie ale ci najzdolniejsi i tak pójdą na państwowe – tak jest i będzie. Na prywatnych większość to po prostu ci, którzy nie dostali się na państwowe… i teraz rozpływają się w zachwytach nad poziomem Łazarskiego – stopień trudności egzaminu to pojęcie subiektywne…

    Dobre 0

  31. dream_on pisze:

    Pójdą na państwowe, bo są za free i to jest ich główna zaleta. Pewnie ta „bezpłatna nauka dla wszystkich” niedługo się zmieni i wtedy będzie uczciwa konkurencja.

    Dobre 0

  32. rendi pisze:

    Beatko, tak jest masz rację, ale tak NIE BĘDZIE. Bo tak nie jest na zachodzie. Państwowe uczelnie będą za kilka/kilkanaście lat rywalizować o najlepszych studentów z prywatnymi uczelniami, które będą miały lepszą kadrę, bo państwowych uczelni nie będzie na nią stać. Oczywiście jeszcze teraz tak nie jest, ale to kwestia czasu wg. mnie.

    Dobre 0

  33. atka pisze:

    Rendi, to Oxford jest już prywatny?;-)

    Dobre 0

  34. koperek pisze:

    Podzielam zdanie rendi’ego =) I uważam, że tak powinno być! Sorki, ale uważam że nie które szkoły państwowe jadą na opinii i tylko to, dlatego jestem jak najbardziej za tym, żeby prywatne szkoły jak te wspomniane (i reszta) były bardzie aktywne, może nawet „agresywne”. Tak, aby otwierały przed studentem jak największa ilość drzwi.

    Dobre 0

  35. ! pisze:

    koperku widze, że na państwową sie nie poszczęściło:-) ja jestem na państwowej i jestem z poziomu bardzo zadowolona – gorąco polecam państwowe uczelnie bo na prywatnych poziom jest na prawde marny – jak nawet pójdzie tam ktoś zdolny to sie tam po prostu zmarnuje. Egzaminator musi dostosować poziom testu do poziomu umysłowego studentów. Słyszałam opowieści o tym jak jest na prywatnych. Gwarantuje Ci, że nic sie nie zmieni – mając do wyboru UJ a szkołę prywatną każdy wybierze UJ;-)

    Dobre 0

  36. ag pisze:

    jaka walka? na każdej ucelni jest Prawo;-)

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.