Minister Ćwiąkalski zrezygnował

Zbigniew Ćwiąkalski poinformował, że złożył rezygnację ze stanowiska ministra sprawiedliwości, a premier Donald Tusk ją przyjął

Poinformował, że oddał się do dyspozycji premiera i premier rezygnację przyjął. – Saper myli się tylko raz – powiedział Zbigniew Ćwiąkalski po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem.

- Po godzinnej dyskusji, wobec tego, że wczoraj rozpętała się duża wręcz bym powiedział histeria i polityczna, i medialna (…), dlatego oddałem się do dyspozycji pana premiera i pan premier przyjął moją rezygnację, uznając, że jest to najlepsze w tej aktualnej sytuacji – powiedział dziennikarzom Ćwiąkalski po spotkaniu z szefem rządu i dodał że nie poczuwa się do winy, ale czuję, „że musi ponieść konsekwencje za winy innych”.

Dymisja ministra sprawiedliwości ma związek ze śmiercią Roberta Pazika, którego wczoraj rano znaleziono martwego w celi Zakładu Karnego w Płocku. To trzeci przypadek śmierci wśród sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

Nie wiadomo kto zastąpi go na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości.

Minister powiedział, że z premierem Donaldem Tuskiem współpracowało mu się bardzo dobrze. Dodał, że ma gdzie wrócić do pracy.

Ćwiąkalski mówił też, że premier przyjął jego dymisję „ze zrozumieniem”.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(38) Komentarzy do “Minister Ćwiąkalski zrezygnował”

    -
  1. pio pisze:

    Ten Pan powinien już dawno podać się do dymisji ale z zupełnie innych powodów – sprawa asesorów, puste obietnice podwyżek dla sędziów, a w konsekwencji kolejne dni bez wokandy, brak rozdzielenia funkcji Prok. Gen. od Min. Spraw., itd. Ostatnia sprawa też oczywiście jest ważna, ale w zestawieniu z tymi wymienionymi powyżej wydaje się, że ma mniejsze znaczenie dla honoru Ministra.
    Ciekawe tylko kto teraz? Polityk, czy też osoba spełniająca wymogi stawiane Prok. Gen i Min. Spraw. przez Konstytucję? Mam nadzieję, że w końcu Konstytucja zostanie uszanowana.

    Dobre 0

  2. Ewa pisze:

    Ufff, nareszcie!

    Dobre 0

  3. pikpik pisze:

    A protest sędziów wszystkim powiewa…

    Dobre 0

  4. zapobiegliwy pisze:

    Cieszmy się ! Demokracja działa !

    My tu,redaktorzy i blogowicze, pisaliśmy co o tym
    wszystkim myślimy;wyrażalismy swoje zdanie,
    posuwając się aż do kpin ze sprawiedliwości.
    Ćwiąkalski nazwał to histerią.Niech mu będzie !

    Ważne,że ustapił,ten prokurator generalny
    i adwokat w jednej osobie,prowadzacy „priorytetową”
    politykę wiezienną ( i nie tylko).

    Dobre 0

  5. Obserwatorka pisze:

    Nareszcie. Adwokat, złośliwie – a być może trafnie – nazywany „adwokatem mafii”, dopuszczał do tego, by na oczach społeczeństwa po kolei mordowano świadków w śledztwie dotyczącym zleceniodawców okrutnego morderstwa. I jeszcze z kamienną twarzą i cynicznym uśmiechem twierdził, że tak jest „normalnie”.

    Parlamentarzyści PO, zastanówcie się, czy chcecie Prokuraturze zatrudniającej popleczników morderców – na kluczowych stanowiskach! – dać jeszcze więcej „niezależności”, zgodnie z tzw. reformą prokuratury w wersji Ćwiąkalski-Zoll. „Niezależni” poplecznicy przestępców urządzą Wam takie Państwo, że mafia rządzić będzie otwarcie.

    I to jest obecnie kluczowa sprawa!!! Wycofać projekt reformy prokuratury z Parlamentu natychmiast!!!

    Dobre 0

  6. Pozostaje teraz jedna sprawa do zalatwienia – wybor wlasciwego Ministra Sprawiedliwosci ktory bedzie zdolny wykryc sprawcow tych wieziennych morderstw i przywrocic twarz polskiemu wymiarowi sprawiedliwosci. Jest jeden taki znany mi kandydat – Zbigniew Robert Ziobro. I bedzie mial wiele powodow dla ktorych zechce sie z tego zadania wywiazac.

    Miroslaw Krupinski

    Dobre 0

  7. :) pisze:

    Yes,yes,yes!

    Dobre 0

  8. Koszatniczka pisze:

    Jednego mniej ^__^

    Dobre 0

  9. elvis pisze:

    Oczekuję od rządu decyzji merytorycznych a nie wizerunkowych. Dlatego jestem rozczarowany decyzją premiera Tuska o przyjęciu dymisji ministra Ćwiąkalskiego. Jeżeli Tusk myśli, że w ten sposób uszknie coś z elektoratu PiS to się grubo myli. Przeciwnie. Straci spośród elektoratu PO tych, którzy nie bali się konfrontacji z PiS.

    Dobre 0

  10. krzysieks1975 pisze:

    Ta sprawa samobójstwa Roberta Pazika to tylko kropla, która przelała czarę. To wszystko prawda odnośnie sprawy asesorów, podwyżek dla sędziów itp., ale prawda też jest taka, że wymiar sprawiedliwości to resort przypominający śmierdzące jajo. Każdy, kto by się tego nie dotknął i próbował cokolwiek zrobić, szybko się na tym przejedzie. Przyczyn tego jest wiele (jestem sędzią, więc siędzę w samym środku). Po pierwsze – drażliwa niezwykle kwestia niezależności władzy sądowniczej (ile mimistrowi, czytaj politykowi, wolno w sądownictwie, a ile nie). Po drugie – traktowanie wymiaru sprawiedliwości po macoszemu, co spowodowane jest małą siłą przebicia tak zatrudnionych w tym resorcie, jak i nikłą możliwością wpływania na to co się dzieje (sędziowie nie pójdą na ulice i nie będą rzucac kamieniami w policję i gamchy publiczne, przez co działania resortu nie są spektakularne). Po trzecie – pieniądze (jak wszędzie zresztą). Dysonans pomiędzy oczekiwaniami wcale nie z kosmosu, a tym co jest, stale się powiększa. Nie mam tutaj na myśli „jastrzębi” żądających po 10 tys. złotych, bo w tej chwili jest to po prostu niemożliwe, ale chociażby doprowadzenie do szczęśliwego końca sprawy obiecanych podwyżek. Jak się czuje ktoś, komu obiecują, obiecują itd. i pozostaje to w sferze słów, chyba nikogo przekonywać nie trzeba. I po czwarte, last but not least, nie ma spójnej koncepcji refgormy wymiaru sprawiedliwości. Wpływają juz na drogę legislacyjną propozycje wzajemnie się wykluczające. Panu Ministrowi Ćwiąkalskiemu mimo wszystko dziękuję i życzę sukcesów. Następcy życzę powodzenia i cierpliwości Syzyfa (chociaż w odróżnieniu od tego mitologicznego, niech nie traktuje swojego zajęcia jako kary).

    Dobre 0

  11. zenek pisze:

    On wie, że niedługo wybuchnie burza w wymiarze sprawiedliwości. Być może chciał coś wywalczyć dla sądownictwa, ale wielka polityka nie pozwoliła mu na to i dlatego zachowywał się jak pies na smyczy polityków, a zwłaszcza mini. finansów. Ta śmierć, to tylko pretekst. Nie chce ponowić odpowiedzialności za zapaść sądownictwa, z której będzie się wychodzić latami. Zapewne trudno będzie Tuskowi znaleźć jego następcę.

    Dobre 0

  12. Olek pisze:

    Dlaczego tak późno? Tyle wniósł ujemnych plusów, że dawno powinien być posunięty. A przy okazji: jak on się tam znalazł?

    Dobre 0

  13. Haze pisze:

    Ta dymisja nie ma nic wspólnego z samobójstwem Pazika. Rząd ustami ministra obiecał sędziom podwyzki i teraz od dłuższego czasu szukał sposobu aby sie z tego wykręcić. A tak nie ma ministra niema sprawy!!! Już od 1.01 było wiadome, że odejdzie kwestia czasu tylko kiedy!!

    Dobre 0

  14. rudi pisze:

    kto i kiedy dobierze sie do mafii stojacej za bestialskim zabojstwem Olewnika oraz az trzech jego bezposrednich katow – zwyklych zolnierzy. Kto zerwie zaslone i pokaze nam ludzi, ktorzy dokonali tych bezprzykladnych w historii Polski ganstersich porachunkow drwiac sobie z wymiaru sprawiedliwosci….
    Jesli tego dokona Tusk, to zdobedzie prezydenture na pewno. Moiwe to jako zdeklarowany moher i wyborca Kaczynskich.

    Moge to powiedziec bo wiem, ze ani Tusk ani jego najlepsi ludzie jak np.Czuma, nie zrobia. Zbytnio zaleza od poparcia MEDIALNEGO ludzi uwiklanych w Mafie, roznych tok fm i tego typu mediow, o najgrubszych rybach nie wspominajac.
    Ale PO ma szanse, moze ja wykorzysta

    Dobre 0

  15. jerzy pisze:

    nie zbiednieje. ministerialna pensja to nie takie znowu kokosy, a gangsterzy potrzebują zaufanych i ustosunkowanych adwokatów.

    Dobre 0

  16. Lesław B. pisze:

    Ziobro wróć !
    Przynajmniej do komisji śledczej.

    Dobre 0

  17. McDonald z Pcimia pisze:

    To Cwiąkalski, nie Kamiński odchodzi?:)) Śmieszy nie tylko to, ale również komentarz głównego zainteresowanego… z powodów wizerunkowych muszę odejść. Jeżeli On nie żartuje, to powinien był już dawno odejść… po aferze z laptopem Ziobry.
    Nawiasem mówiąc, może wcale nie odejdzie, skoro nie ma następcy. Mit o długiej ławce fachowców PO( w przeciwieństwie do krótkiej ławki PiS) może tego ostatecznie nie wytrzymać.

    Dobre 0

  18. Ju pisze:

    A Lechu się nie podał do dymisji jak mu „Rzeźnik” uciekł z więzienia. A Zbychu się nie podał do dymisji po sprawie Blidy czy po tym, jak sie powiesił pierwszy skazany w sprawie Olewenika. Ba nawet dość długo ukrywano, że samobójca (?) był po alkoholu i amfetaminie.

    Jakby różnica klas i rozumienia honoru!!

    Dobre 0

  19. referendarz pisze:

    moim zdaniem następnym ministrem powinien zostać ktoś kto zna wymiar sprawiedliwości i kto jest zawodowo bezstronny, sędzia, prokurator lub polityk związany zawodowo z resortem. Misu to być człowiek twardy i z wizja.
    Żaden tam adwokat ani radca – mieliśmy już takich i jedynym ich „osiągnięciem” było poszerzanie przywilejów korporacyjnych, o państwo i jego struktury nie troszczyli się wcale.

    Proponuję Prezesa z SO w Poznaniu K. Józefowicza, byłego v-ce ministra. Miałem przyjemność poznać go osobiście, to twardy człowiek z konkretną wizją, reformator, pro-państwowiec. Takiej osoby potrzeba w tych trudnych dla resortu czasach.

    Dobre 0

  20. WalterMelon pisze:

    Pan minister „nie poczuwa się do winy, ale czuje, że musi ponieść konsekwencje za winy innych”(zupełnie jak mesjasz…) Sprawując swoją funkcję pan minister w żaden sposób nie rozwiązał żadnego z kluczowych problemów resortu. Od dziś zaczynają się w sądach dni bez wokandy, ustawa o Krajowej Szkole została zawetowana, kilkuset aplikantów sędziowskich i referendarskich pozostaje bez pracy do której zostali wyszkoleni w toku kosztownej dla SP aplikacji i wreszcie nieustanny spór o formę egzaminu na aplikacje korporacyjne, w tym także klęska zeszłorocznego egzaminu na aplikacje korporacyjne i in fine ponad 11tys. prawników bez możliwości wykonywania zawodu. Zatem nie jest prawdą, że bezpośrednią przyczyną dymisji są zaniedbania związane ze śmiercią K. Olewnika, to nawet nie była przysłowiowa iskra na beczkę prochu, a tylko doskonała sposobność dla ministra do „ucieczki” i przerzucenia winy za całokształt nieudolnie prowadzonego resortu na popełnione zaniedbania prokuratury i SW w śledztwie w/w sprawie. To dobry moment do ewakuacji. Prasa – jak to prasa – już pisze, że to stało się w zw. ze śmiercią Pazika.
    W moim przekonaniu ta dymisja wskazuje jedynie na nieudolność i brak kompetencji ministra do wykonywaniu powierzonych mu w resorcie zadań, a nie na nieudolność śledztwa w/s Olewnika. Tym samym powinna ona skłonić premiera do podejmowania rzetelnie przemyślanych decyzji przy kolejnej obsadzie wolnego stanowiska w rządzie.

    Dobre 0

  21. snake pisze:

    Cwiakalski to rownie zly minister sprawiedliwosci jak Jaskiernia. Cyniczny, pozbawiony moralnosci karierowicz z malego miasteczka, typowy adwokat bogaczy. Skandal , ze takich ludzi jak oni dopuszcza sie do pracy na uniwersytecie by ich studenci nabyli te same cechy cynizmu i lapczywosci na pieniadze oraz pogardy dla uczciwych. Tchorzliwe tlumaczenie Cwiakalskiego o powodach swojej dymisji swiadczy, ze jest calkowicie wyprany z uczciwosci i pozbawiony odwagi cywilnej. Mam nadzieje, ze sledstwo w sprawie Olewnikow pojdzie takze tropem Cwiakalskiego. Mafia lubi ludzi o takiej twarzy.

    Dobre 0

  22. janek pisze:

    Nie wytrzymał ciśnienia… polobbował i odszedł zostawiając dalej nierozwiązane sprawy wymiaru sprawiedliwości i wrócił do swoich adwokatów…

    Dobre 0

  23. dredd pisze:

    Nic nie zrobił, wreszcie!

    Dobre 0

  24. polskojezyczny pisze:

    Mala rzecz a cieszy,krzywda mu sie nie stanie.
    Nadzieja w tym ze nie zdazyl spelnic wszystkich oczekiwan mafii
    To zaslona dymna ,celem uspokojenia oburzonych.
    Tusk nie zrobil tego bez popatrzenia na slupki popularnosci,
    to bedzie kontynuowane .Kto nastepny do odwrocenia uwagi ,Kopacz?

    Dobre 0

  25. grappa pisze:

    nie znam osobiście ale słyszałem dużo dobrego o s.Józefowiczu. Taki wariant byłby niezły – mocny gość i fachowiec !!! Piwnik mimo wszystko była kobietą, facet -sędzia nawet bez poparcia politycznego mógłby to dużo lepiej rozegrać.

    Dobre 0

  26. iudex pisze:

    referendarz dobrze mówi,
    również miałem w swojej karierze możliwość zetknięcia się z s. Józefowiczem z Poznania, i uważam że byłby to bardzo dobry kandydat na ministra, jest twardy, rzeczowy, obiektywny i zna resort bo jest sędzią, ma duże doświadczenie bo już pracował w ministerstwie.
    Taki ktoś podjął by się trudu rzeczywistej reformy systemu, a nie tylko – jak mecmin zwodził obietnicami i odciągał w czasie wszelkie działania, dbając jedynie o własną korporację.

    Jeśli znów powołają kogoś z korporacji lub osobę w ogóle niezorientowaną [np. Pitera itp.] to nie ma się co łudzić, żadnej reformy nie będzie a wymiar sprawiedliwości znów pogrąży się w marazmie i desperackiej walce o jakiekolwiek zmiany….

    Dobre 0

  27. buko123 pisze:

    Ćwiąklaski był typowym ministrem – menecasem. Nie nadawał się na tę funkcję, a objął ją raczej tylko po to, żeby zadbać o interesy korporacji prawniczych. Polski wymiar sprawiedliwości to stajnia Augiasza i wiele piętrzących się problemów, które nie zostały rozwiązane (obiecane podwyżki dla sędziów, problem asesorów oraz szkoły dla sedziów i prokuratorów, systemowe uregulowanie zasad funkcjonowania korpopracji prawniczych i „otwarcia” dostępu do zawodów prawnyczych, uregulowanie statusu doradców prawnych).

    Dobre 0

  28. buko123 pisze:

    do iudex

    Sędzia Józefowicz z Poznania byłby bardzo dobrym Ministrem Sprawiedliwości.
    Nie ma na to żadnych szans. Po pierwsze, musiałby się zrzec stanowiska sędziego. Po drugie, pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości podczas kadencji ministra Ziobry (PO nie zaakceptuje kogoś takiego). Po trzecie kolejny Minister Sprawiedliwości będzie musiał wytłumaczyć sędziom i prokuratorom, że w najbliższym czasie nie będzie żadnych podwyżek.

    Dobre 0

  29. Grazyna -USA pisze:

    Przeczytajcie” SNAKE „uwazam ze ma racje.
    W trosce o przyszlosc polskiego sadownictwa Tow.Cwiakalski nie
    powinien wykladac na uczelniach.

    Dobre 0

  30. Donald Tusk nareszcie okazał się politykiem „z jajami”.

    Dobre 0

  31. KF pisze:

    @SNAKE, Grażyna i reszta pisbolszewii:
    SNAKE: proszę o dowody na rzekome powiązania Ministra Ćwiąkalskiego z „mafią”, bo robienie zarzutu z tego, że adwokat broni przestępców, to tak jak lekarzowi, że leczy ludzi. Widać, że jesteście oboje wybitnymi specjalistami w dziedzinie prawa i wymiaru sprawiedliwości. Typowa (pis)bolszewicka mentalność…

    A co do adwokatów na stanowisku Ministra Sprawiedliwości – wielu z pogrobowców rządu PiS tęskni za Ministrem Zero. Otóż moi drodzy – Ziobro jest adwokatem!Jako pierwszy skorzystał ze swojego otwarcia zawodu i sie chłopak wpisał. To znaczy, że chyba teraz nie może już być ministrem według Was?

    Dobre 0

  32. sądownik pisze:

    Kolejny minister i kolejne 100 (?) dni tzw. kredytu, czyli nicnierobienia, potem eurowybory, Nowy Rok 2010, stwierdzenie, że nie ma środków, bo był kryzys, 100 dni obietnic, kolejna dymisja, rok 2011 nowy minister i nowy „kredyt zaufania” 100 dni, następnie rok 2012 brak środków na podwyżki i reformy, bo Mistrzostwa EURO 2012 i tak minie 4 lata nicnierobienia. To się nazywa SOCJOTECHNIKA, drodzy Państwo.
    Zapomnijcie o podwyżkach i reformach. Premierem w tym rządzie jest Minister Finansów i koniec!

    Dobre 0

  33. Aga pisze:

    Ten pan w ogóle nie powinien być ministrem. Awansowanie prokuratorów odpowiedzialnych za śledztwo (a właściwie za brak śledztwa) w sprawie Olewnika – to ta jedna (niby) pomyłka? A dymisja wcale nie świadczy, że demokracja działa. Nie działa. Zadziałała mafia (być może sądowa?) doprowadzając do zabójstwa skazanych (bo przecież nie jeden się zabił) w celu ukrycia prawdy. A „biednym” marionetkom-politykom nie pozostaje nic innego jak podejmować pozorne działania dbając o wizerunek. Kto tym zakręcił? Tusk? „Biedny” premier ratuje jak może wizerunek rządu i swoją popularność. Działa całkiem ktoś inny.

    Dobre 0

  34. cytat z dzisiejszego portalu PiS, wg. PAP pisze:

    Pytany o następcę Ćwiąkalskiego, Ziobro ocenił, że „ministerstwu sprawiedliwości potrzeba człowieka, który będzie w stanie wyjść ponad podziały polityczne i będzie gotów rozmawiać z opozycją”. „Ktokolwiek nim będzie, byłoby dobrze dla wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwa Polaków, by był to człowiek, który potrafi rozmawiać, który nie koncentruje się na tym, by ścigać opozycję, ale przestępców” – dodał.

    Dobre 0

  35. siwa sowa pisze:

    Spośród środowiska sędziów i prokuratorów nikt po ministrze Ćwiąkalskim płakał nie będzie. Zbyt dobrze zapadł w pamięć wypowiedzią o politycznych charakterze protestów sędziowskich oraz wypowiedziami o ich relatywnie dobrej sytuacji finansowej i „przywilejach” (13 pensja i stan spoczynku). Faktem jest, że podjął dziąłania zmierzajace do polepszenia (nieznacznego) wynagrodzeń sędziów i prokuratorów polegające na odejściu od kwoty bazowej na rzecz średniego wynagrodzenia GUS jako podstawy naliczania wynagrodzenia. Niestety nie miał na tyle determinacji czy też siły przebicia aby zadbać o odpowiednie mnożniki wynagrodzeń oraz zaakceptowania przez RM delej idącej reformy wynagrodzeń od stycznia 2010 roku.
    Poczynanie sobie przez byłego już ministra za jedno z głównych osiągnięć doprowadzenie do ” znaczacych podwyżek” dla sędziów i prokuratorów jest nadinterpretacją, bo po pierwsze żadnych podwyżek jeszcze nie ma a nawet jesli będą w kształcie proponowanym przez rząd, to co najwyzej można będzie mówić o zminiejszeniu przepaści między poziomem wynagrodzenia sędziów i prokuratorów w 1996 roku i w chwili obecnej. (2,96 wieokrotność średniego wynagrodzenia w 1996 roku do 2,05 tego wynagrodzenia zaledwie proponowanego od stycznia 2008).
    „To skandal, że wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie powiedzieć opinii publicznej, co tak naprawdę się stało. Ta sprawa musi być traktowana przez urzędników jako priorytet.” Powyższe to fragment wypowiedzi premiera Tuska o tzw. „sprawie Olewnika” i samobójstwach jego zabójców. Powyższa wypowiedz świadczy o tym, że premier nie widzi żadnej różnicy między wymiarem sprawiedliwości (sądy i trybunały) a organami ścigania (prokuratura, policja i inne słuzby) w wszystkich traktuje jak zwykłych urzędników.
    Osobiście boleję nad tym, że premier przyjął podobną taktykę jak jego bezpośrednio rządzący poprzednicy i próbuje na szeroko pojętej „sprawie Olewnika” zbić kapitał polityczny.
    Z doniesień medialnych nie wynika w żaden spsoób by były jakieś dowody, że Pazik nie zginał śmiercią samobójczą lub aby do niej doszło w wyniku jakichkolwiek zaniedbań. Skoro tak, to o jakim „niechlujstwie: mowa? Jakie służby „odpowiadają” za samobójstwo Pazika? Sprawę znam wyłącznie z doniesień medialnych ale jeśli Pazik jako skazany (a nie tymczasowo aresztowany do innej sprawy) widział się z bratem (prawomocnie uniewinnoonym w sprawie Olewnika) to wydaje się, że żadnych uchybień w tym, że do takiego widzenia doszło nie było. Jeśli premier nie wie o żadnych stwierdzonych uchybieniach to dymisje ministra sprawiedliwości, wiceministra odpowiedzialnego za więziennictwo i szefa słuzby więziennej a nawet odwołanie dyrektora Zk w Płocku wydają się posunięciami majacymi na celu zwiększenie kapitału politycznego a nie karą za przewinienia, zaniedbania, któe faktycznie wystąpiły. Gdyby tak pochopnie wnioski wyciągali sędziowie, to więzienia pełne byłyby niewinnych osób.
    Ciekaw jestem kto zostanie kolejnym”wybrańcem” premiera na zwolnione stanowisko ministra sprawiedliwości. Po doświadczeniach Ćwiąkalskiego (sposobie jego potraktowania) nie przypuszcam aby jakiś „niezależny fachowiec” w obecnej sytuacji (protesty sędziów i brak spójnej koncepcji reformy sądownictwa) zgodził się firmować poczynania rządu w temacie „wymiar sprawidliwości”, wiedząc, że przy każdej okazji (niezależnie od dokonań) może zostać rzuconym na ołtarz ofiarny słupków popularności koalicji rzadzącej.
    Zatem ministrem zostanie zapewne politycznie poprawny działacz partyjny (może prawnik), który swego urzędu użyje jako trampoliny w politycznej karierze (jak obecny prezydent i były minister Z. Ziobro) lub dla załatwienia interesów grupy zawodowej (adwokatów, radców lub notariuszy) do jakiej należy i do której po zakończeniu ministrowania wróci. W obu przypadkach o żadnych reformach nie ma mowy bo nie to będzie rzeczywistym celem nowego ministra.
    Chciałbym się mylić ale tak to oceniam.

    Dobre 0

  36. Rado pisze:

    Siwa sowa! BRAWO. Gratuluję rzetelnej, spokojnej i wyważonej oceny zaistniałej sytuacji. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Samobójstwo Pazika to idealny moment by uciec od odpowiedzialności za kilkanaście miesięcy „nicnierobienia”. Nie będzie reformy, nie będzie podwyżek i jak mawia mój krajan Krzysztof K – niedoszły prezydent największego podlaskiego miasta: „NICZEGO NIE BęDZIE”

    Dobre 0

  37. BIP pisze:

    No i dobrze się stało. Rachunek jest taki że syn dostał się na aplikację, 11 tys prawników zostało na lodzie, resort sprawiedliwości klepie biedę, ale za to korporacja adw. zrealizowała swoje cele.
    Mam nadzieję, że wystąpienie RPO do TK pokaże dokonania ministra i korporacji w innym świetle.

    Dobre 0

  38. aaa pisze:

    nareszcie…. on byl jakąś pomylką…szkoda tylko, że zdążyl tyle namieszać…

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.