Monopol zaskarżony

Rzecznik praw obywatelskich zaskarży dziś do Trybunału Konstytucyjnego 20 przepisów ustaw, które przewidują obowiązkową przynależność do samorządów zawodowych
autor zdjęcia: Bartosz Siedlik

– Są niezgodne z art. 20 Deklaracji praw człowieka, który głosi, że nikogo nie można zmuszać do przynależności do jakiegokolwiek ugrupowania, oraz z art. 17 i innymi artykułami konstytucji – ocenia Janusz Kochanowski. – Konstytucja ani w tym artykule, ani w żadnym innym nie nakłada obowiązku przynależności do żadnej korporacji zawodowej.

Konstytucja nic nie mówi

RPO uważa, że art. 17, który niesłusznie traktuje się jako podstawę korporacjonizmu w Polsce, nic takiego nie mówi. Przewiduje jedynie, że można tworzyć samorządy zawodowe reprezentujące osoby zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad wykonywaniem tych zawodów. Nie można tego rozumieć jako obligatoryjnego wymogu, a zwłaszcza zakazu wykonywania zawodu poza korporacją.

– Kwestionuję taką, powszechną, niestety, obecnie, interpretację. Nie wymaga tego również sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Możliwe jest przecież funkcjonowanie alternatywnych organizacji samorządowych bądź wprowadzenie przepisów umożliwiających taką pieczę i np. odpowiedzialność dyscyplinarną również osób niezrzeszonych – uważa Kochanowski.

Korporacje, stowarzyszenia są niezbędnym elementem społeczeństwa obywatelskiego. Doszliśmy jednak do sytuacji, w której to właśnie korporacje zawodowe ustalają wiążące reguły wykonywania określonych zawodów lub prowadzenia działalności, decydują o dostępie do wielu zawodów i mogą wykluczać z nich, niejednokrotnie bezpowrotnie, na całe życie, np. z powodu niepłacenia składek.

To wszystko ogranicza konstytucyjne wolności obywateli, jak prawo wyboru zawodu. W efekcie mamy np. w Polsce na 100 tys. mieszkańców 69 adwokatów i radców prawnych, podczas gdy w Hiszpanii 260, we Włoszech – 225. Ograniczony dostęp ma tymczasem wpływ np. na ceny świadczonych usług.

Samorządy krytykują

– Inicjatywa zaskarżenia do TK przepisów na podstawie art. 20 Deklaracji praw człowieka nie jest zaskakująca. Rzecznik kieruje się kolejny raz osobistą niechęcią do niezależnych i samorządnych instytucji, jakimi są samorządy zawodów zaufania publicznego – twierdzi Piotr Sendecki, dziekan lubelskich adwokatów. Dodaje, że oparcie skargi na domniemanej sprzeczności polskich przepisów z art. 20 deklaracji z 1948 r. jest całkowitym nieporozumieniem. Jakkolwiek wpływu tego aktu na kształtowanie ochrony praw człowieka nie sposób przecenić, to jednak nie był on i nie jest powszechnie akceptowanym prawem międzynarodowym, ale jedynie traktuje się go jako swoiste prawo zwyczajowe.

Zdaniem Joanny Agackiej-Indeckiej, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, w większości krajów europejskich przynależność do samorządów zawodowych jest traktowana nie jako obciążenie, ale ochrona ich członków, w tym wypadku adwokatów, przed imperium państwowym. Kiedy adwokat reprezentuje obywatela przed sądami w sprawach przeciwko władzy państwowej, np. karnych, dobrze jest, jeżeli ma ochronę swojego samorządu. Nie chodzi tu jednak o wzmocnienie prawników, ale o obywateli, których reprezentujemy, i to jest istota tego obowiązku – mówi szef NRA.

Zadowoleni tymczasem są młodzi prawnicy. – Czekaliśmy na ten wniosek. To znakomity pomysł i punkt wyjścia do zniesienia monopolu nie tylko w zawodach prawniczych, ale i wielu innych zawodach korporacyjnych – uważa Grzegorz Maj ze stowarzyszenia Fair Play. Dodaje, że uwzględnienie wniosku będzie miało same pozytywne skutki: swobodę świadczenia usług, a dla klientów lepszą ich jakość i niższe ceny. Takie skutki nastąpiły po zniesieniu monopolu samorządu biegłych rewidentów w Wielkiej Brytanii. – Zniesienie monopolu oznacza, że w jednym zawodzie będzie mogło funkcjonować wiele samorządów. To korporacje będą musiały się starać o swoich członków, a nie nakładać na nich ograniczenia czy daniny – uważa Maj.

W opinii Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego, istnienie samorządów zaufania publicznego jest podyktowane ochroną interesu publicznego i dopiero TK może ocenić, czy rozwiązania, które przewidują obowiązek przynależności do korporacji, są zgodne z konstytucją czy nie. – Problem postawiony przez RPO z pewnością zasługuje na rozstrzygnięcie przez TK. Wątpliwości, które rzecznik formułuje, uważam za zasadne – mówi.

Co jeszcze kwestionuje rzecznik

Rzecznik zaskarżył do Trybunału również przepisy, które przewidują karę dyscyplinarną pozbawienia prawa do wykonywania zawodu bez możliwości ponownego ubiegania się o wpis. W jego opinii jest to nieproporcjonalna ingerencja w wolność wykonywania zawodu. Tworzą się grupy interesu, które nie tylko każą sobie płacić za ich utrzymywanie, ale także stosują nieproporcjonalne sankcje dyscyplinarne za niepłacenie. Sąd korporacyjny ma większe kompetencje niż sąd powszechny. Podczas gdy kodeks karny przewiduje, że sąd karny może orzec zakaz wykonywania zawodu od roku do lat dziesięciu, sąd korporacyjny ma kompetencję do dożywotniego pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Nie do pogodzenia z zasadą wolności pracy jest sytuacja, w której przepisy ustawowe nie stwarzają żadnych szans powrotu do zawodu – twierdzi rzecznik w liczącym 43 strony wniosku do TK.

Danuta Frey , Tomasz Pietryga

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(28) Komentarzy do “Monopol zaskarżony”

    -
  1. anykorporacjonizm pisze:

    Brawo RPO. Zawsze o tym głośno mówiłem, że chciałbym wykonywać czynności adwokata nie będąc członkiem nepotycznej, zakłamanej organizacji.
    Być może TK orzeknie zgodnie z wnioskiem RPO i dzieki temu oprzytomnieje. Niestety wyrokami dotyczącymi prawniczych ustaw korporacyjnych sędziowie TK sie skompromitowali. Najwidoczniej interesy ich kolegów okazały się ważniejsze od sprawiedliwosci społecznej.

    Dobre 0

  2. człowiek pisze:

    Brawo RPO. Nie mam nic przeciwko samorządom zawodowym, uważam, że powinny istnieć gdyż mają istotne zadania do spełnienia takie jak choćby organizacja szkolenia czy podnoszenie kwalifikacji, integracja środowiska, czuwanie nad prawidłowym wykonywaniem zawodu, w reszcie także rzeczywista ochrona członków korporacji, ale nie przed napływem nowych członków tylko niezawisłością. Może istnieć kilka organizacji samorządowych, bo wiadomo, że jeśli istnieje tylko jedna i tylko ona ma prawo decydować o tym kto się nadaje a kto nie, to jest to monopol, a on z zasady nie jest dobry.

    Dobre 0

  3. MirAs pisze:

    Mnie dotknęło postępowanie korporacji. Za niepłacenie składek pozbawiono mnie prawa do wykonywania zawodu. Windykacji nie „izbacy” prowadzili, bo nie wiedzieli, że mogą. Na szczęście cymbały nie umiały podpisać uchwały (niewłaściwe osoby złożyły podpisy) i ona okazała się nieważna. Poza tym mnie nie poinformowali o wyrzuceniu. Tacy ludzie decydują o prawach nabytych ludzi z wyższym wykształceniem! Opisuję izbę l.-wet. w Przemyślu.
    Popieram RPO.

    Dobre 0

  4. lissa pisze:

    Odważny człowiek i odważny rzecznik. Czy prof. dr hab. Zielińscy i Łętowska byli tacy odważni? Nie, nie byli.

    Dobre 0

  5. Janeczek pisze:

    Będzie tak, że TK uzna i obwieści narodawi i Rzecznikowi, że tzw. „interes połeczny ” i dotychczsowa sosjalistyczna praktyka nakazje utrzmać przymus przynależności, a ci co uważają, że Konstytucja i żadne prawo nie nakazuje przynależności muszą uznać, że nie umieją czytać.

    Dobre 0

  6. obserwator pisze:

    Pani mecenas Agacka Indecka zawsze broniła i bronić będzie interesów korporacji bo leży to w jej żywotnym interesie.Popieram RPO>

    Dobre 0

  7. Anonim pisze:

    Brawo RPO. Od czasu gdy RPO jest Janusz Kochanowski ten urzą stał się urzędem walczącym o prawo i przyzwoitość. Nie chodzi mi o przyzwoitość SN czy TK bo coś takiego nie istnieje ale to JA się lepiej czuje i łatwiej mi żyć wiedząc że jest ktoś taki jak Pan Kochanowski.

    Dobre 0

  8. Adam pisze:

    Składałem dwukrotnie skargi do katowickiej korporacji Radców Prawnych, odpowiedzi świadczyły o braku jakiejkolwiek woli do zmierzenia się z swoimi założonymi obowiązkami

    Dobre 0

  9. XY pisze:

    Ciekaw jestem czy wśród zaskarżónych przepsiów są również ustawy o notariacie, biegłych rewidentach i pośrednikach nieruchomości? Może również te zawody mógłby wykonywać każdy, kto będzie miał na to ochotę. Rynek przecież wszysto zweryfikuje.

    Dobre 0

  10. Tomek pisze:

    Obawiam się, że TK znów stanie w obronie systemu korporacji. Teraz i tak jest lepiej niż było wcześniej. Egzaminy wstępne na aplikacje prawnicze to była kompletna kpina. Przyjmowano tylko osoby mające „błękitną krew”.

    W kontekście prawa karnego takie zachowanie członków samorządów zawodowych wyczerpywało znamiona kilku przestępstw. Oczywiście żaden akt oskarżenia do sądu nigdy nie trafił i nie trafi. Nigdy też nie było nawet prowadzone postępowanie przygotowawcze w tym zakresie. Korporacje są tak wszechwładne w naszym kraju, że ich członków nie dotyczą nawet przepisy kodeksu karnego.

    Skoro wszyscy wiedzą, jak było naprawdę z egzaminami wstępnymi, to dlaczego nikt nie rozliczy tych ludzi z ich postępowania?

    Sama próba zmian, bez rozliczania przeszłości jest trudna. Nie karząc członków samorządów zawodowych odpowiedzialnych za rujnowanie życia wielu młodym osobom nic nie zmienimy. Tutaj ewolucja jest niemożliwa, potrzebna jest rewolucja.

    Dobre 0

  11. brawo RPO pisze:

    bardzo dobrze że RPO to zaskarżył, korporacje to relikt, pozostałość po średniowiecznym systemie cechowym przystosowanym do warunków gospodarki realnego socjalizmu.

    Absurdy jakie niesie ze sobą korporacjonizm doskonale widać na przykładzie obłudnej i fałszywej korporacji adwokackiej, od lat skutecznie stosującej nepotyzm w swoich szeregach [dla "dobra" klienta - rzecz jasna], monopolizującej rynek [dla "dobra klienta], i [również dla "dobra" klienta] nie dopuszczającej do wykonywania zawodu nikogo spoza swojego środowiska…

    Dobre 0

  12. shr pisze:

    Przymus przynależności do korporacji ze względu na posiadane uprawnienia jest idiotyczny. To tak, jakby przymusowo wcielać np. do Związku Pływackiego każdego, kto ma kartę pływacką albo do korporacji taksówkowej każdego, kto ma prawo jazdy. Na marginesie, w odniesieniu do korporacji prawniczych – art. 17 konstytucji RP (ani żaden inny artykuł tej konstytucji) bynajmniej nie stanowi, że samorząd zawodowy ma być tylko jeden. Może ich być zatem więcej. Niech więc korporacje lepiej się otworzą bardziej, bo ktoś w końcu wpadnie na pomysł założenia konkurencyjnego samorządu adwokackiego czy radcowskiego. I w ten sposób Kartagina zostanie wreszcie zburzona.

    Dobre 0

  13. prawnik pisze:

    „Według RPO samorządy zawodowe zaczynają też ograniczać dostęp do zawodu osobom rozpoczynającym karierę.” — ba, owe samorządy zawodowe ostatnio GŁÓWNIE tym właśnie się zajmują, zwłaszcza prawnicze.

    Życzę powodzenia panu RPO, w końcu naprawdę działa w interesie publicznym.

    Dobre 0

  14. Kain pisze:

    Najmocniej przepraszam – a gdzie jest powiedziane, że adwokaci to zawód zaufania publicznego?

    Tak się składa, że prawnicze zawody zaufania publicznego są dwa: notariusz i rzecznik patentowy. Jest to expresis verbis wyrażone w ustawach poświęconych tym zawodom. Takiego przepisu nie ma i nigdy nie było w ustawie prawo o adwokaturze i ustawie o radcach prawnych.

    Wola ustawodawcy jest jasna: jak chce aby jakiś zawód był zaufania publicznego to daje temu wyraz w przepisie. Chyba, że przyjmiemy, że ustawodawcy „zapomniało się” o tym napisać przez ostatnie 27 lat, od uchwalenia obecnie obowiązujących ustaw…

    Dobre 0

  15. obywatel RP pisze:

    pomysł ciekawy i godny poparcia, ale obawiam się że korporacyjny, komunistyczny beton z TK, rozmiłowany w swoich adwokacko-radcowskich przywilejach, tego nie kupi… :(

    Co za kraj…

    Dobre 0

  16. frodo pisze:

    Przecież nawet, jeśli TK podzieli stanowisko RPO (w co wątpię, bo kto przejmie wtedy sądownictwo dyscyplinarne) to nic to w kwestii otwarcia do zawodu nie zmieni. Oznaczać to będzie tylko tyle, że radca lub adwokat nie będzie z mocy należał do izby i nie będzie musiał płacić składek. I koniec. Żadnego otrwarcia do zawodu to nie oznacza. Przykład? Dostęp do zawodu rzeczoznawcy adwokata jest, obecnie, moim zdaniem trudniejszy i nie mniej kosztowny niż dostęp do zawodu radcy lub adwokata (mam porównanie), chociaż nie ma tam samorządu, a przynależność właściwego obszarowo stowarzyszenia rzeczoznawców jest dobrowolna.
    Podkreślam, to są dwie, zupełnie odrębne kwestie.

    Dobre 0

  17. toga pisze:

    nie powiedziałabym że są to dwie różne sprawy, obecnie jest tak że korporacja AKTYWNIE UTRUDNIA dostęp do zawodu, korporacje prawnicze od lat nieomal nic innego już nie robią poza ustawicznym blokowaniem napływu nowej kadry, do niedawna powszechne były oszustwa na egzaminach, nieuczciwe przepytywanie („swoich” kandydatów z banałów, innych z najdrobniejszych szczególików), legendarne jest wręcz promowanie korporacyjnego nepotyzmu.

    Zniesienie obowiązku przynależności i uczciwe, nawet jeśli trudne, zasady dostępu są o niebo lepsze od korporacyjnej obłudy i oszustw.

    Dobre 0

  18. frodo pisze:

    Do „togi”
    Czy przez sam fakt, że lekarz nie będzie miał obowiązku przynależności do okręgowej izby lekarskiej łatwiej będzie zostać lekarzem? Proszę trochę pomyśleć.
    Jak było kiedyś wszyscy wiemy, te argumenty w dzisiejszej dyskusji są trochę anachroniczne. Teraz to jest wyważnie otwartych drzwi, a Pan rzecznik, zamiast zająć się pracą, a w samym prawie podatkowym, ma do zrobienia wiele, harcuje niczym Z. Ziobro i urządza konferencje.
    Jeśli nie zmieni się system naboru na aplikacje, a rzecznik niczego zamiast modelu patronackiego nie proponuje, to ewentualne skutki zniesienia samorządu będą dla młodych opłakane.
    Proszę bardzo, konieczność odbycia aplikacji w samorządach (państwo tego obowiązku nie ma najmniejszej ochoty przejmować, także za władzy PiS-u) przy jednoczesnym braku takiegoż. Który adwokat zapłaci składki, jeśli nie będzie musiał?
    Ps. Wielw wpisów powyżej dowodzi, że może rację ma Ćwiąkalski i adwokaci, że znaczna część młodych ludzi się po prostu nie nadaje. Podatność na populizm i brak refleksji u forumowiczów są zdumiewające.

    Dobre 0

  19. monika pisze:

    Niech Bóg błogosławi RZECZNIKA! Nareszcie ktoś mądry i obiektywny!!!

    Dobre 0

  20. buko123 pisze:

    do frodo

    Próbujesz arbitralnie „reglametować” sprawy, kiedy można badać zgodność z Konstytucją określonych przepisów, a kiedy nie można tego czynić. W gruncie rzeczy z treści twojego wywodu można odnieść wrażenie, że tym kryterium jest jedynie interes określonej grupy społecznej (grupy interesu).
    Wbrew pozorom problemem jest rzeczywiście konstytucyjność określonych przepisów ustanawiających obligatoryjną przynależność do samorządów zawodowych oraz kompetencje samorządów zawodowych w ramach sądownictwa dyscyplinarnego. Po pierwsze: jakie są kryteria, w oparciu o które ustanawia się obligatoryjną przynalżeność do samorządu zawodowego przy wykonywaniu określonych profesji i z czego ona wynika ? Po drugie: jakie środki dyscyplinujące mogą stosować samorządy zawodowe wobec swych członków; czy w ramach kary dyscyplinarnej stosowanej przez organ samorządu zawodowego można pozbawić dożywnotnio prawa wykonywania zawodu ?

    Dobre 0

  21. renta monopolowa pisze:

    Korporacje mogą istnieć, ale przynależność do nich powinna być dobrowolna. Korporacje mogą ustalać same warunki przyjmowania, a przynależność do nich dawałaby klientowi gwarancję dobrego wykonania usługi. Nie może być jednak powrotu do średniowiecznych cechów.
    Dzisiaj w cenie usługi członka korporacji mamy wliczoną nie tylko „rentę monopolisty”, ale także rentę „korporacyjną”. Obecnie korporacje oprócz monopolu, to niestety nie zapewniają wysokiego poziomu usług, gdyż z braku konkurencji nie muszą dbać o ich wysoki poziom.
    Tak jakoś dziwnie jest, że dzisiaj do korporacji można się dostać, jeżeli ma się odpowiednie pochodzenie. Czy dzieci śpiewaków operowych mają zagwarantowaną karierę?
    Swobodny dostęp do zawodu, przy możliwości swobodnego zrzeszania się, pozwoli wybierać między usługą z gwarancją i bez gwarancji, ale o tym powinien decydować klient.

    Dobre 0

  22. frodo pisze:

    Czy rzecznik kwestionuje obowiązek odbywania aplikacji – nie.
    Czy podważa kpk i kpc, co do regulacji ograniczający katalog pełnomocników i obrońców – nie
    Czy kwestionuje konieczność zdania egzaminów zawodowych – nie.
    Kwestionuje tylko obowiązek opłacania składek przez adwokata.
    Ale rewolucja, po prostu szok.
    Szkoda tylko, że tak niewielu zrozumiało, jak znikome (o ile w ogóle) przyniesie to skutki.
    TK pewnie część poglądów RPO podzieli, choćby możliwości dożywotniego pozbawienia wykonywania zawodu za niepłacenie składek np., ale nie warto o takie kwestie bić tyle piany.
    Kochanowskiemu kończy się kadencja. Najwyraźniej robi PR, bo rozgląda się za nowym stołkiem. Do tej pory raczej się nie przemęczał.
    Do „renty monopolowej” u góry. Od grudnia 2005 r. na aplikacje dostają się ludzie bez obciążeń genetycznych. Zapewniam Cię.

    Dobre 0

  23. Pietrek pisze:

    Nie wiem czy Ktoś nie pomylił wolnego zawodu z „wolnoamerykanką” Jak może istnieć odpowiedzialność dyscyplinarna adwokata czy radcy prawnego bez samorządu zawodowego ?? No bo jak nie będzie obligu, to się wszyscy mogą wypisać z korporacji. No cóż, ale trzeba miec trochę wyobraźni…

    Dobre 0

  24. buko123 pisze:

    Do frodo

    Czy nie jest wartością samą w sobie derogowanie z systemu prawa przepisów sprzeczych z Konstytucją, np. ograniczeniezakresu sądownictwa dyscyplinarnego korporacji (możliwość orzekania dożywotniego zakazu wykonywania określonego zawodu przez sąd dyscyplinarny) ? W ten sposób urzeczywistnia się przecież ideę państwa prawa.
    Poza tym problem reglamentacji i ograniczenia wolności wykonywania określonych zawodów nie dotyczy tylko korporacji prawniczych, ale także np. biegłych rewidentów. Korporacje prawnicze zostały „otwarte” dopiero dzięki lex gosiewski z 2005 r., ale jest wiele innych obligatoryjnych samorządów zawodowych ?
    Pytanie: funkcjonujemy w demokracji korporacyjnej czy demokracji ? Czy społeczeństwo ma prawo kontrolować korporacje poprzez organy państwa, czy też a priori ma uznać, że wszystko jest w porządku skoro tak twierdzą różne autorytety ?

    Dobre 0

  25. abc pisze:

    Obecnie samorządy prawnicze ( adwokatów, radców prawnych i notariuszy) są najbardziej otwarte na osoby z poza „środowiska prawniczego” w swojej historii. Co nie oznacza jak pokazały tegoroczne egzaminy konkursowe na aplikacje, że każda osoba która złoży wniosek o dopuszczenie do egzaminu zdaje go. Samorząd zawodowy nie ściąga jakiś strasznych pieniędzy ze swoich członków, ma nałożone ustawą pewne obowiązki – ostatnio doszły jeszcze obowiązkowe szkolenia. Inną sprawą jest to, iż Polacy rzadko korzystają z usług prawnych, i zarobki adwokatów i radców prawnych, szczególnie z prowincji nie są zbyt wielkie, czasem nie stać niektórych członków na zapłatę składek. Rzeczywiście dochodzi do skreśleń z list osób nie opłacających składek, jednak zawsze Rady informują te osoby o zadłużeniu, w uzasadnionych przypadkach zaległości są umarzane. P.Rzecznikowi Praw Obywatelskich jako osobie wywodzącej się z obozu jedynie słusznej partii, zależy na usunięciu samorządów zawodowych, gdyż przejmując władzę nie mogą sprawować kontroli – swoistego rządu dusz – nad członkami samorządów. Można np. przypomnieć sobie zamysły p. Dorna, który zamierzał „ubrać lekarzy w kamasze”. A co nie podoba się p. Rzecznikowi Praw Obywatelskich w adwokatach i radcach prawnych? Otóż wyobraźmy sobie, że słuszna partia rozpocznie czystki wśród przeciwników politycznych – np. biznesmenom którzy poparli finansowo w wyborach inną partię np. słynna sprawa p. Kluski gdyby nie oddani mu prawnicy, zgnił by w więzieniu, jakby nie było samorządu, rząd bardzo łatwo doprowadził by do skazania Kluski, gdyż kolejnych pełnomocników pozbawiał by prawa do wykonywania zawodu. Radzę poczytać sobie książkę H. Kelsena „O istocie i wartości demokracji” ( mój egzemplarz wydano w drugim obiegu w latach 80), gdzie Kelsen wyjaśnia co dają samorządy zawodowe.

    Dobre 0

  26. lex pisze:

    drodzy korporacyjni przedmówcy, wycieracie sobie twarz demokracją, pięknymi ideami i miłymi słówkami….a naprawdę chodzi wam wyłącznie o pieniądze, brudny monopol, obłudne blokowanie dostępu i nepotyzm……….

    Mieliście 30 lat na pokazanie czym są korporacje. Co z tego wyszło wszyscy wiemy. Nie ma się co łudzić i dawać 94-tą szansę na poprawę. Przymusowe samorządy zawodowe to relikt rodem wprost ze średniowiecza.

    a poza tym…co za cynizm….

    Dobre 0

  27. prawnik pisze:

    Zdaje się ,że zaistniał brak zrozumienia wniosku RPO do TK.Rzecznik nie kwestionuje istnienia samych korporacji,tylko obowiązek przynależności do nich wbrew zapisom w Konstytucji,w której jest tylko napisane,że ….mogą tworzyć samorządy…,ale nie ma nic o obowiązku przynależności. Zresztą prof.L.Morawski jak i prof.Zubik również wyrażnie przedstawili tą kwestię na tej konferencji.

    Dobre 0

  28. Bolesław Kuzaka pisze:

    Izby lekarskie rozpoczeły działalność na podstawie ustawy z 17.5.1989 r.i ostatnio działają na podstawie jej nowelizacji z dnia 2.12.209 r. ,ale ustawa pozwalająca na tworzenie korporacji pochodzi z kwietnia 1989 r. – gdzie wyraźnie mówi się o dobrowolności i tylko na tej podstawie można było tworzyć korporacje. Izba lekarska jednak wprowadziła przymus i zwiążane z tym opłaty, na które nie zgadza się zdecydowana ( ponad 85%) większość lekarzy. Wielokrotnie od 2008 r.prosiliśmy Naczelne Władze Izby Lekarskiej o rozpoczęcie merytorycznej dyskusji- nie spełniono tych dezyderatów. Według mojego odczucia a też wg. oceny b.wielu lekarzy izby nie są potrzebne i czynności które one wykonują powinny wrócić do Wydziałów Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. O ile będę mógł napisać i zostanie to wydrukowane do wiadomości wszystkich lekarzy dużo więcej do chętnie to uczynię. Jakdo tej pory ani red., Stankiewicz( Gazeta Lekarska, ani red., Gwiazdowicz (Puls)nie odpowiedzieli na nasze ( i moje) propozycje wydrukowania krytycznego i merytorycznego artykułu o Izbach. Z poważaniem Bolesław Kuzaka.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.