Przyznam się od razu bez bicia – jeżdżę do Egiptu. Byłem kilka razy, a jak Bóg da (i oszczędności pozwolą) to pewnie jeszcze parę razy pojadę. Nie zmienia to faktu, że nigdy nie przyszłoby mi do głowy szydzić z ludzi, którzy w Egipcie nigdy nie byli. Pewnie dlatego nie można mnie nazwać Polakiem nowoczesnym i eleganckim, jak ci którzy w niedzielny poranek spotkali się na politycznym radiowym śniadanku u Moniki Olejnik
Było bosko – najpierw pani Monika, włascicielka pięciuset (czy coś koło tego) par butów i bywalczyni egzotycznych wakacji kpiła z tego, że prezes PiS Jarosław Kaczyński chciałby w roku 2020 widzieć miliony Polaków odpoczywających na plażach egipskich i tunezyjskich. Cha cha, unosił się w powietrzu duch elegancji i nowoczesności, ale śmiszny ten Kaczyński, nie wie, że Polacy już jeżdżą do Egiptu. Co to, nie wie, że my tu, w Warszawie, kwiat salonu żurnalizmu, Egipt odkryliśmy już dawno?
A poseł rzecznik Paweł Graś pośpieszył z wieściami, że on wszystko sprawdził, i wyszło mu że nawet teraz, poza sezonem, w egipskich kurortach siedzi 10 tysięcy Polaków! Na niewyraźne próby stwierdzenia przez innych uczestników dyskusji, że 10 tysięcy to jednak nie „miliony Polaków” rechot był jeszcze większy. Wiecie państwo dlaczego? Bo Jacek Kurski powiedział, że Jarosław Kaczyński nie był na plaży od 1966 roku! A mimo to, chłe chłe, używa słowa „plaża” i wysyła na nią Polaków! No boki zrywać!
Dalej było jeszcze śmieszniej – jak przystało na poważne spotkanie poważnej dziennikarki z poważnymi politykami, Monika Olejnik zajęła się roztrzasaniem istotnego problemu: czy to znaczy, że gdy Jarosław Kaczyński dowiedzał w Trójmieście brata, Lecha, to nie chodził z nim na plażę? Ale jaja!
Powiem szczerze – na miejscu prezesa PiS i jego spin doktorów inaczej dobierałbym metafory, bo ta z Egiptem i Tunezją nie była najszczęśliwsza – zbyt łatwa do wyrwania z kontekstu i obrócenia kota ogonem (co zresztą Olejnik z gośćmi popisowo zrobiła). Ale robi mi się niedobrze, kiedy rzecznik rządu pospołu z wicemarszałkiem Sejmu i dziennikarką roku śmieją się z tego, że ktoś zauważył, że niefajnie jest, kiedy emeryta z Niemiec na Egipt stać, a emeryt polski może sobie najwyżej skorzystać z egipskich ciemności, bo mu brakuje pieniędzy na płacenie rachunku za prąd.
Żeby się towarzystwo goszczące u Moniki Olejnik za bardzo nie przemęczało, mam od razu kilka gotowych tematów do dyskusji na przyszłość. Na przykład jak ktoś powie, że chciałby, żeby za 10 lat miliony Polaków były zdrowsze, poseł Paweł Graś może rechotać mówiąc, że on juz teraz jest zdrowy i wielu Polaków też. A jak ktoś zaproponuje, żeby za 10 lat ludzie w Polsce więcej zarabiali, to marszałek Jerzy Szmajdziński zgodnie ze swą słynną lewicową wrażliwością będzie mógł kwiczeć ze śmiechu, bo on już nieźle zarabia, więc o co chodzi? A jak ktoś zaproponuje, żeby w 2020 roku poziom debaty publicznej (w tym i tej między dziennikarzami a politykami) był nieco wyższy, najgłośniej będzie się śmiała Monika Olejnik, bo poziom plaży już osiągnęliśmy, wyżej się najwyraźniej nie da.
Możemy więc teraz na tej plaży poleżeć, czekając aż nam morskie fale wyrzucą na brzeg nowego prezydenta. Jak się trafi mocny przypływ, to chłop trafi na białym grzywaczu prosto do salonowego grajdoła, gdzie czekają roześmiane rozgwiazdy polityki i dziennikarstwa.









A nie wydaje sie panu redaktorowi,że z Prezesa bardziej zakpił Kurski ze swoim 1966 rokiem?
Jakoś ziobrzyści z PE mało aktywni byli w czasie zjazdu,w zakamarkach sie chowając ,z peanami na cześć Jarka nie wychylając…
Jest Pan troche naiwny, Panie Redaktorze,
Elita ma domy na Frorydzie, a pan redaktor Pacewicz, na przyklad
konczy wlasnie budowe duzej chalupy na wschodnim wybrzerzu
Kostariki.
Nowy kierownik Działu Krajowego Rz wyjawia:
Dalej było jeszcze śmieszniej – jak przystało na poważne spotkanie poważnej dziennikarki z poważnymi politykami, Monika Olejnik zajęła się roztrzasaniem istotnego problemu: czy to znaczy, że gdy Jarosław Kaczyński dowiedzał w Trójmieście brata, Lecha, to nie chodził z nim na plażę? Ale jaja!
*A potem było jeszcze śmieszniej (prawie najśmiejszniej), gdy red. Gociek ogłosił felieton, z którego pochodzi zacytowany fragment. Jaja jak PiSanki.
maciek napisał:
07 marca 2010 at 17:03 „że Putin stary NKWDzista ma służby pod
sobą a Tusk dopiero się stara „. Stara się cały czas utrzymać zaufanie służb. To służby mają Tuska w charakterze słupa na stanowisku premiera.
A żeby bylo jeszcze śmieszniej, to ci salonowcy i ich wielbiciele, oglądacze różnych „szkiel w oku” itp chaltury dla ćwierćinteligentów, jeżdżą do Egiptu i nawet piramidy nie oglądają ( o Kairskim Muzeum czy innych tego rodzaju pierdolach nie wspominając). Wystarcza im hotelowy basen i szwedzki stól, z którego zresztą można co nieco na kolację świsnąć.
Nie ma szczęścia Prezes, do doboru nośnych haseł propagandowych , skoro to śródziemnomorskie, pozwoliło P Olejnik i kilku politykom „rechotać ” przez kilkanaście minut. To był brak szczęścia w doborze….. , ale błędy , które kwestionują powszechnie znane i określone w ustawach i zarządzeniach decyzje, to coś znacznie bardziej niezrozumiałego – to całkowity brak profesjonalizmu. Mam na myśli stwierdzenia o podwyżkach , które otrzymali emeryci od PIS-u , oczywiście na tle ich braku – od PO. Zaglądnąłem do dokumentów (a emerytem jestem od lat 6 – ciu) i tam wszystko widać jak na dłoni . Było jeszcze stwierdzenie , że PO okrada emerytów sięgając po fundusze emerytalne. Ta (rozważana ) operacja oczywiście „okradałaby” – ale nie emerytów tylko ich dzieci , które składają tam na własne emerytury. Te środki mają zapewnić obecnym emerytom pieniądze , których coraz bardziej brakuje. Mam nadzieję , że normalnym ludziom tego nie trzeba wyjaśniać – oni to wszystko wiedzą i rozumieją. Jak więc mają popierać „premiera” , którego wiedza i pomysły są oderwane od rzeczywistości – zrozumiałej dla każdej gospodyni domowej. Ostatnio tylko Lepper proponował wywołanie prosperity przy pomocy wypłaty pieniędzy przed wykonaniem pracy. Do tego zresztą w czasie kryzysu nawoływał gromko PIS, mając nadzieję na całkowite załamanie gospodarki . W takich momentach do władzy zawsze dochodzili kontrowersyjni wodzowie , kto uczył się historii to wie. Polacy już w 21 wieku nie dadzą się „zabajerować” i gotowi są raczej liczyć na siebie niż na „wodza” , oczekują tylko aby im możliwie mało przeszkadzać . Państwo ma robić swoje a jest tego niewiele , ale bardzo to jest ważne. Widać , że tego co powinno robić Państwo kandydat na premiera naprawdę nie rozumie. Pomysły PIS opisane były w Kapitale K. Marksa i wielu nie umie ich zapomnieć – tam wszystko było proste i jasne a kończyło się „octem na półkach” , że o milionach grobów nie wspomnę. Tak tez można spojrzeć na możliwości rozwoju sytuacji a myślę , że warto.
Onego czasu,za rządów PiSu Maksymiuk z Sandrą plażowali w Egipcie.
Spodobało się to Panu i rzekł uczniom swoim; weźmijcie żony wasze i
kochanki wasze, udajcie się do ziemii egipskiej i używajcie sobie.
Uczniowie rzekli-jakże się to stanie skoro języków nie znamy, żony
nasze koszmarne no i grosza brakuje na panienki, a okrutny Tusk
swobody ludziom użyczając bawi ze swoimi na Florydzie, Peru, a z
namiestnikiem Sarkozym widywany jest na Lazurowym Wybrzeżu, nie
mówiąc o władcy Berlusconim, którego harce w całym cesarstwie są
znane. Nawet królowie Wschodu życzliwie ku niemu patrzą. Pan odrzekł-
biada Tuskowi i jego poplecznikom, nadejdzie chwila, a nawet już
nadeszła, że wybranym narodem Polaków Ja rządzić będę. Pamiętajcie –
ostatni będą pierwszymi, mali wielkimi, niscy wysokimi, głupi
mądrymi, pojedynczy podwójnymi. Pojawi się znak na niebie, to znaczy
zniknie Księżyc w którym z bratem mamy upodobanie, spadnie manna
mamony z nieba wprost pod nogi wybrańców, a więc was bezkrytyczni moi
uczniowie. Wtedy to dacie upust chuciom swoim, zaludnicie plaże
Egiptu czyniąc sobie ziemię egipską poddaną, a Tusk okrutny POjmany i
osądzony będzie, jego imię odhaczymy z kart historii, w pełni czasów
imię Jarosława będzie wielbione . Aby to się jednak stało musicie
haków na Tuska szukać. Szukajcie a znajdziecie. Po tych słowach
uczniowie rozeszli się, haków szukając.
Wtedy ja, Daniel, ujrzałem, jak dwóch innych [ludzi] stało, jeden na brzegu po tej stronie rzeki, drugi na brzegu po tamtej stronie rzeki. 6 Powiedziałem do męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki: «Jak długo jeszcze do końca tych przedziwnych rzeczy?» 7 I usłyszałem męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki. Podniósł on prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Wiecznie Żyjącego: «Do czasu, czasów i połowy [czasu]*. To wszystko dokona się, kiedy dobiegnie końca moc niszczyciela świętego narodu*».
8 Ja wprawdzie usłyszałem, lecz nie zrozumiałem; powiedziałem więc: «Panie, jaki będzie ostateczny koniec tego?» 9 On zaś odpowiedział: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. 10 Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. 11 A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, [upłynie] tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. 12 Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. 13 Ty zaś idź* i zażywaj spoczynku, a powstaniesz, by [otrzymać] swój los przy końcu dni».
1967- 1290 = 677 1967 + 45 = 2012 to teraz wiem bo górka jest Moja
Z narastająego szumu medialnego jaki towarzyszy nam od kilku dni wyłania sie ponury obraz przypominający zapadanie się w bagnie. Dwóch chłoptasiów wystawionych do wiatru próbuje miotać się w ramach preelekcji, zupełnie nie mając koncepcji na wypracowanie jakiejkolwiek strategii zniszczenia przeciwnika. Za to coraz lepiej poczynają sobie depozytariusze różnych ciekawych kwitów i dokumentów otwierając nieco szerzej wieko puszki Pandory. Podejrzewam coraz bardziej, że przed wystawieniem obu pre-kontrkandydatów na wzajemne pożarcie się znane były te sprawy i sprawki szefom odpowiednich służb, a tym samym i spin doktorom. Czyli cel jest prosty: zniszczenie obu i wystawienie w ostatniej chwili kogoś, kto uzyskując stosowne namaszczenie ma tak „opracowane” dokumenty, iż nikt nie będzie w stanie dobrać się do jego życiorysu. Wakacje w Egipcie czy Tunezji to taki kolejny mały przerywnik, o którym wszyscy szybko zapomną. Myślę, że spin doktorzy mieli „stracha” czy czasem kongres PIS-u nie wyłoni Pana Ziobrę jako kandydata na Prezydenta. Wszystkie naboje wycelowane w niego zostały już wystrzelane i byłby nie mały problem czym go teraz zniszczyć. Obecny Pan Prezydent to znany przeciwnik, który będzie opatrywany stałymi określeniami typu „Bracia Kaczyńscy”, po uprzednim ośmieszeniu byłego premiera i stałym przypominaniu, kto jest w tym rodzeństwie faktycznym spiritus movens. Tak na marginesie, to oglądając zieloną wyspę dobrobytu o kształcie granic Polski na tle czerwonej Europy nasuwa się ewidentny wniosek o powszechnym dostępie społeczeństwa do corocznych wczasów nad Morzem Śródziemnym w perspektywie 10 lat. Zatem w obietnicy Pana Jarosława nie powinno być nic dziwnego.
Niema reakcji bez uprzedniej akcji tak samo i tu.Te naiwne przesmiewki pana Redaktora z p.Olejnik i innych wcale nie poprawiaja wizerunku glownego bohatera tych smiesznosci jakim jest i jakim sie dal pozanac w Poznaniu pan J.Kaczynski ze swymi fantazyjnymi przepowiedniami jak ja chce byc premierem, polacy na plaze Egiptu czy Tunezji,i tp. ja np. znam bardzo mila plaze w Jastrzebiej Gorze, ktora jest o wiele piekniejsza niz oslawiona Waikiki w Honolulu,(sam sprawdzilem) trzeba tylko wiedziec co sie posiada , a nie slepo sie zachwycac posiadlosciami innych i jeszcze glupio to popularyzowac, to jest tak jak w tym starym przyslowiu: cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie. Oczywiscie nie zaprzeczam ze podroze ksztalca i zycze wszystkim szczesliwych woyazy, i tyle.
Z powazaniem
W podobnym duchu jak w owym salonie komentowano wystąpienie J.Kaczyńskiego w Loży prasowej i Kawie na ławę gdzie szczególnie wyróżniali się osobnicy z pod znaku sierpa i młota oraz przedstawiciel postępowych katolików. Oczywiście nie zabrakło tam wspomnianego przez Pana, ministra – dozorcy Grasia.
Coś za bardzo tow. Tusk zapatrzył się w sąsiada ze wschodu. On też woli
być premierem , a na prezydenta oddelegował marionetkę , by wyglądało
jak się rozwija demokracja. Tylko, że Putin stary NKWDzista ma służby pod
sobą a Tusk dopiero się stara , by stać się dyktatorkiem dbającym o swój
dwór
Jak mówił Nikodem Dyzma pierwowzór polityków PO, „każdy grosz wywieziony za granicę, to okradanie własnego Państwa”.
Miał racje!
Jeszcze jakieś 2 latka i słuchalność programów p.Olejnik zmniejszy się poniżej 2-3%. A wtedy wydawca programu podziękuje tej pani za współpracę. Tak jak w przypadku takiej partii, która zwała się Unia Wolności. Zbiorowisko tzw. elit, którym wydawało się, że pozostali mają słuchać i wykonywać, bez szemrania, ich pomysły. A teraz UW jest tylko partyjką kanapową, bez znaczenia. Wyborcy podziękowali im za ich ględzenie.
Olejnik, Graś itp element nie powinien nam zaśmiecać przestrzeni medialnej.
Nie ma na to innego sposobu, jak przełączenie na inny program.
Ciekawe, czym jest PO, Tusk, Komorowski, skoro przyciągają takie muchy.
Kiedy zmieni się polityka jedynie opluwania poprzednika ? Kiedy w Polsce
zacznie się żyć lepiej ?Kiedy wreszcie tzw wymiar sprawiedliwości zacznie dbać
o nasze bezpieczeństwo ?
T u nie chodzi o dobrobyt ludzi u władzy, lecz zwykłych zmęczonych ludzi których nie stać na wykup lekarstw, o zlikwidowanie idiotycznych immunite-
tów / posłów,senatorów, sędziów, prokuratorów /zezwalających na delikat-
nie mówiąc wybryki po pijaku ? Kiedy ukróci się łapówkarskie działania tzwn
działaczy partyjnych i ich wygłupy w komisjach sejmowych . Kiedy, Kiedy…
a odpowiedzi brak. Bismarck chyba miał rację…
Większość emerytów ma szanse wyjechać na działkę, o ile posiada takową a po wdrożeniu rządowych planów odnośnie wieku emerytalnego, którym to planom gorąco kibicuje i ta szacowna gazeta,jedynym realnym miejscem będzie hospicjum z możliwością poddania eutanazji. B
Na plaży w Egipcie… hahaha, zaśmiał się Miro na Florydzie…
„A poseł rzecznik Paweł Graś pośpieszył z wieściami, że on wszystko sprawdził, i wyszło mu że nawet teraz, poza sezonem, w egipskich kurortach siedzi 10 tysięcy Polaków!”
Graś chyba z pensji ciecia do Egptu nie jeździ…?
Ależ oczywiście Polacy już dawno temu odkryli Egipt! Pamiętam, jak wiele lat temu CHORY gen. Kiszczak nie stawił się w sądzie, bo właśnie …przebywał w Egipcie.
A co do Pańskiej rady ostrożniejszego dobierania metafor, to skwituję to mało salonową metaforą: jak się chce psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie!
Ku przestrodze dodam jednak, że każdy kij ma dwa końce, o czym zwłaszcza PO i dziennikarskie szumowiny na jej usługach powinny pamiętać!
Pięknie Pan ubrał tę klikę żałosnych clownów. Ci ludzie są zupełnie oderwani od rzeczywistości. Od razu przypomniało mi się powiedzenie królowej francuskiej Marii Antoniny, która na wieść że lud nie ma chleba, miała poradzić aby jedli ciastka. Wypowiedzi w studio radiowym były mniej więcej w tym samym stylu. Gratuluję kolejnego świetnego artykułu. Tak trzymać.
Dla pana mimo, ze na poczatku przyznal pan blad prezesa, to i tak na koniec czarne jest biale i wszystkiemu winna jest PO… I to jest wlasnie to z czego szydzi wiekszosc Polakow panie Redaktorze.
@qwerty
ci mlodzi na emeryturach to nauczyciele, gornicy, hutnicy, zolnierze, policjanci i inne zawody. Nie wysylal ich na emeryture Kaczynski, na Boga!
@Wan-da
Odrzuca mnie ta podwojna moralnosc.
Prosze spytac Pania Pitere, gdzie spedza wakacje
pzdrw
soso
Zurnalisci jak zwykle swieca intelektem i wnikliwoscia, nie mowiac juz o bezstronnosci i poruszaniu waznym tematow.
Kazde dojscie do wladzy albo proba dojscia do niej – czy zawsze musi byc poprzedzona nierealnymi andronami obiecankami o 100 milionach dla kazdego, drugiej japonii, drugiej Irlandii, 3 milionach mieszkan a teraz milionach Polakow w Egipcie PISu
Czekam na riposte obiecankowa PO.
Dlaczego mimo ogromnych ku tem checi, nie moge sobie nic madrego wyobrazic ???
Jaki ciemny lud – takie jego elyty….. zwyyycieeeezyyyyyymyyyy……uuuuuuuuuuuuuuuuuuffffff.
Nie słucham programów Pani Olejnik, ponieważ gdy słuchałem, to zawsze wydawało mi się, że jestem na bazarze, a przekupką wodzącą rej to Pani weterynarz.
Tak czy owak bębę głosować na PiS i prezydenta Kaczyńskiego. (Wiem, wiem – Kaczyński to nie Reagan ani Clinton ale Polska to, niestey, nie Ameryka)
@Wan-da
Idac ta logika, wszyscy Polacy powinni spedzic cale zycie wakacjne w kraju. Czy to ma jakikolwiek sens?!
Uwaga Pani Pitery jest duractwem.
pzdrw
soso
Monika Olejnik już wielokrotnie popisywała się idiotyzmami.Nie wiem czym zyskuje uznanie ,chyba że u takich samych jak ona.Do tego grona można zaliczyć Paliknota,Niesiołowskiego,Grasia którzy tez potrafią łgac jak psy.
Panie Gociek. Szkoda, ze nie wspomniał Pan, ze 1/3 Polaków między 50 a 65 rokiem życia jest na emeryturze. I to, ze to sa takie proporcje „zawdzięczamy” między innymi bliźniakom Kaczyńskim, którzy ich na te emerytury wysyłali, żeby sobie kupić ich głosy. I trzeba byc teraz wyjątkowym hipokrytą, zeby o tym nie wspomniec.
Jak Kaczyński chce tych ludzi wysłac do egiptu, to niech sprzeda teraz kilka nieruchomosci w w-wie na których się uwłaszczył. Na biednego nie trafiło.
Wypowiedz prezesa Kaczynskiego na temat zwiekszonych wyjazdow Polakow na plaze Egiptu , jako wyraz podnoszacego sie standardu zycia byla niefortunna.
Prezes chcac przedstawic obrazowo, zwiekszajacy sie poziom zycia, mogl uzyc metraz nowoczesnej powierzchni mieszkalnej na mieszkanca, ilosc ludzi majacych internet w domu, ilosc lozek szpitalnych na mieszkanca, dochod sredni na mieszkanca etc..
Minister Pitera slusznie zauwazyla w TV, ze promowanie wakacji zagranicznych zamiast krajowych jest w jakims sensie duractwem.
Polityka to opowiadanie pięknych historyjek tak twierdzi Bill Clinton nie wiele to odbiega od chruszczowskiego mostu tam gdzie nie ma rzeki
Tez bylem zaskoczony kiedy to kwiat polskiego dziennikarstwa wzial sobie takie wlasnie zdanie za temat do obsmiechu. Ale niech Pan sie nie martwi, Panie Piotrze. Ludzie nie tacy glupi, be te niby lekkie tematy lykali bez popijania. Te czasy juz minely. A i Pani Monika ze swa buciarska slaboscia nie jest zadna wyrocznia salonowa, nie ma strachu.
pzdrw
soso
Egipska ciemnota spowija świat nie ma to jak wakacje nad morzem Bałtyckim ewentualnie nad Północnym
Panie redaktorze winszuję wazeliny dla PiS-u!
Nie tak dawno RP przeprowadziła badania ( cytowane w I Programie PR ) , z których wynikało, że Polacy coraz częściej spędzają zimowe urlopy za granicą w ciepłych krajach ( czy jak kto woli „egzotycznycvh „). W tym roku wyjechało do cieplych krajów około 70.000 Polaków.
Przyjmując, że Polska to obecnie ca. 38 milionów Rodaków, na moim kalkulatorze wypadło , że to niespełna 0,2 % ( ZERO DWA PROCENTA)
Nawet bez porównań statystycznych z Niemcami, Holendrami, Skandynawami nie wygląda to ( narazie ) imponująco.
Ale należy załozyć , że najlepsze dopiero przed nami.
Roześmiana rozgwiazda „niezależnego” dziennikarstwa doskonale wie za co jej płacą. Więc „ruki po szwam” i wykonać ! Nie ma żadnego [!] „7-go dnia tygodnia” bez ataku na Kaczynskich. Obsesja, „salonowe” odurzenie, odwet za „Stokrotkę”, jakaś frustracja, czy obawa….? A co będzie, gdy zabraknie jej tego jednego leitmotywu jej programów jakim są Kaczyńscy i PiS ? Zanudzi sie bidula ? Swego czasu jej stałe ataki na O. Tadeusza tylko zwiększyły słuchalność RM i ma ona w tym swe zasługi. Więc i niech teraz wałkuje temat j.w. z pożytkiem dla dobra sprawy. I choc jej program [7-my dzien...] wypada blado [magiel] względem programów Beaty Michniewicz a III PR – sobotnie ” Śniadania w trójce” [duża kultura Pani Beaty i jej gośći !], to jednak warto też, choć raz w tygodniu posłuchać tej „salonowej” kultury, by kolejny raz utwierdzic się w tym, że u nich nadal tylko ” w kółko Macieju” to samo. Po prostu zakrzeplina, skorupa…., ot typowa „warszawka”.
Najpierw było 3 miliony mieszkań, teraz mamy mieć miliony Polaków w Egipcie. I jak tu się nie śmiać???
Kto by nie chciał jeździć na wakacje w wybrane przez siebie miejsca ?!
Zanim Niemcy czy inne nacje zaczęli masowo wyjeżdżać całe lata ciężko pracowali… to prezes Kaczyński pomija… ale co tam, nie to jedno pomija.
W całym tym przemówieniu nie brak było elementów komicznych, zapewne niezamierzonych… cóż, takie życie polityka, że czasem z, wydawało się, poważnych wypowiedzi, wychodzą dowcipy…
Ten Egipt czy Tunezja będą tak się za Kaczyńskim wlec, bo i dał powody…
Kaczyński nie powiedział nic odkrywczego, ba w wielu miejscach powiedział niepoważne rzeczy. Polska, przykładowo, zależy jak liczyć, już jest w grupie 20 najbogatszych państw. Sama jednak przynależność do tego klubu niczego specjalnie dla przeciętnego Kowalskiego nie zmienia. Swoją drogą, za Gierka, byliśmy 10 potęgą gospodarczą świata w produkcji czegoś tam (chyba ziemniaka czy buraka)… też to niczego nie dało… coś innego się liczy.
Mówił też o Narodzie… a Polacy to pojęcie szersze niż Naród… ale co tam, Kaczyński wie wszystko najlepiej, więc i to także…
Mówił, że władza nie może być sama dla siebie celem… niech o tym pamięta, kiedy będzie zawiązywał kolejne koalicje, oby nie tak egzotyczne i brudne jak z LPR i Samoobroną… oraz, jak teraz, z SLD w mediach i kłamiąc, że nic takiego miejsca nie ma… cóż, Kaczyński nie uważa zasad moralnych za istotne, jeśli mu przeszkodzą w osiąganiu celów… bywa i tak.
Kaczyński zapomina, zbyt łatwo, że spadające bezrobocie, za jego rządów, to efekt masowych wyjazdów poza Polskę, wyjechało dobrze ponad 300 tys ludzi, którzy korzystali z koniunktury gospodarczej. Teraz to się urwało, bo mamy na świecie recesję. Kaczyński o tym nie piśnie, bo i po co, wypadnie wówczas blado.
Mówił też o zadłużaniu… cóż, rok temu zaledwie PiS i on sam, apelował o… zadłużanie… niech wreszcie się na coś zdecyduje, bo brzmi niepoważnie.
Zapomina, że w obecnej sytuacji gospodarczej Polska wypada dobrze, to zasługa wszystkich,a szczególnie rządu, który spokojnie prowadził swoją politykę, bez szarpania się i gwałtownych ruchów.
Można tak wspominać wiele przykładów, ale wszystko można sprowadzić do wakacji w Egipcie czy Tunezji… to doskonałe ukazanie, że mowa Kaczyńskiego to czysta fantastyka, populistyczny chwyt, bez krzty realizmu, bez jakiejkolwiek realnej oferty. Właściwie, poza jedną, że znów chce władzy i być premierem… cóż, miał już okazję, zawalił.
Aha, Lech Kaczyński, zapewne na polecenie brata, odrzucił wszelkie rozmowy na temat rządowych planów działań gospodarczych… to jest dopiero działanie w interesie Polski ! Ot, hipokryzja, ot egipskie ułudy…
Panie Redaktorze,
„Metafora zbyt łatwa do wyrwania z kontekstu”? Nie dajmy sie zwariować! WSZYSTKO można wyrwac z kontekstu.
Pogarda tzw. „salonu” i salonowych mediow do przecietnego Polaka jest znana i powszechnie, a przynajmniej dla tych o przecietnym IQ, zauwazalna. Jeszcze wieksza, wrecz ostentacyjna pogarda ciesza sie ci Polacy, ktorych mozna zakwalifikowac do „wiochy”, badz „moherowych beretow”. Z tych dopiero robia sobie te dziennikarskie kreatury tzw. „jaja” mniemajac, ze sa bardzo zabawni i dowcipni. No coz, z tymi ich odczuciami i poziomem ich „dziennikarstwa” dyskutowac sie nie da.
W mediach polskojezycznych mamy codzienne bicie piany, wirtualny swiat dobrobytu i wszelkiej pomyslnosci oraz sukcesow mniemanych. Gdy spojrzec nawet na tak trywialny temat jak reklamy telewizyjne nasuwa sie samoistnie pytanie, do kogo sa one adresowane i ile kosztuja nie zleceniodawce, lecz klienta. Przyklad pierwszy z brzegu: codzienna reklama kosmetykow bardzo ekskluzywnej i niezwykle drogiej firmy „CLINIQE”. Kto to kupuje oprocz p. Monisi zarabiajacej po kilkadziesiat, a moze wiecej tysiecy zlotych miesiecznie, i kilku innych „celebrytek” (cokolwiek to okreslenie oznacza)? Na reklame, jak wiadomo, zleceniodawca wyklada tylko pieniedze, ktore potem zdziera z klienta placacego za towar czesto wielokrotnosc jego kosztow produkcji i dystrybucji oraz reklamy. I znajduje sie, niestety, wiele snobow i snobek, dla ktorych nie jakosc towaru jest istotna, lecz przede wszystkim „modna” i droga marka, na ktora nie stac pospolstwa, wiec samo juz kupno drogiego produktu wyroznia i „nadaje” snobom status spoleczny.
Inny znany snob, pelen buty i bezczelnosci bufon, „oksfordczyk”, wyglasza publicznie opinie, ze znajomosc jezykow (a zna – z tego co wiadomo – poza polskim jeden obcy!) w pelni wystarcza do pelnienia funkcji Prezydenta RP, bo nieznajomosc angielskiego to wg niego „obciach”. Jezeli Sarkozy nie zna angielskiego, to nie jest obciach; jezeli Putin czy Miedwiediew nigdy nie posluguja sie angielskim, francuskim czy chinskim (niezaleznie czy jezyki te znaja) – to tez nie jest „obciach”. Ale jezeli Prezydent RP uzywa wlasnego, polskiego jezyka – to jest wg „oksfordczyka” obciach, bo wg jego mniemania my Polacy musimy innym wlazic bez wazeliny w wiadome miejsce. Niech nas Pan Bog obroni przed mozliwoscia wyboru tego osobnika na najwyzszy urzad w panstwie.
Prominentni politycy PO zapowiedzieli „obciach” na kongresie PiS – no to wszystkie ręce na pokład i zaczynamy analizować słowo po słowie. I mamy straszny „obciach” J. Kaczyński powiedział „Egipt i Tunezja”. Więc nie ma Pan racji Panie redaktorze: Bo gdyby nie Egipt to by była Jamajka, albo i co innego. Na etacie Platformy są ludzie, których jedyną pracą jest czepianie się każdego słówka Kaczyńskich. Nawet Pan nieświadomie się w to wpisuje pisząc : „Powiem szczerze – na miejscu prezesa PiS i jego spin doktorów inaczej dobierałbym metafory, bo ta z Egiptem i Tunezją nie była najszczęśliwsza – zbyt łatwa do wyrwania z kontekstu i obrócenia kota ogonem”. Tu nie chodzi o metafory tu chodzi o dorznięcie watahy – tylko tyle i aż tyle.
Niestety Panie Redaktorze na tym ta zabawa polega. Obracać (pali)kota ogonem i pokazywać jacy to jesteśmy „nowoczesni i liberalni” podczas gdy oni to „zaścianek i ciemnogród”.
Troche chyba w tym też winy samych dziennikarzy (nie mam na myśli funkcjonariuszy mediów jak p.Olejnik lub p.Lis), ktorzy dają się wciągać w tematy poboczne, zamiast zadawać bez końca proste pytania:
Jak przebiega budowa autostrad ???
Co z reformami KRUS-u ???
Jak sie ma budżet ???
Jak bezpieczne sa nasze emerytury ???
Kiedy zacznie maleć bezrobocie ???
Co rząd zrobił w ciągu ostatniego tygodnia (proszę o konkrety) ???
Proszę Pana i wszystkich normalnych o uporczywe powtarzanie tych pytań. Rząd jest nam to winien!!!
Pozdrawiam Normalnych
NO
Nie pierwszy i zapewne nie ostatni spostrzegł pan,że M.Olejnik i jej rozmówcy to naprawdę GRAJDÓŁ intelektualny.
Mnie sie wydaje, że widok za kilka lat milionów Polaków odpoczywających na plażach w Tunezji i Egipcie jest bardziej prawdopodobny od trzech milionów mieszkań.
Oczywiście nie ma się z czego śmiać. Każdy może się przejęzyczyć, zwłaszcza, gdy tłumi w sobie nienawiść do konkurenta.
bardzo dobry komentarz-dodałbym jeszcze chamstwo Grasia (o sylwetce Kaczyńskiego na plaży)
Panie redaktorze za troskę o biednych emerytów,pokomunistyczny salon przypina,łatkę zatwardziałego komucha.Proszę uważać…
No coz taka nieszczesliwa nasza Polska. Pomiotka sb-eka i ciec dworuja sobie z uczciwych ludzi. Narodzie obudz sie.
Kręcimy lody, a reszta, hahaha. MB
Juz obecnie Polski jezyk dominuje na plazach Egiptu Tunezji Turcji i Grecji. Malo tego sa napisy w jezyku polskim i menu w restauracjach. Polacy sa rpzjezdzeni po swiecie i dlugie weekendy spedzaja wlasnie na plazach pod palmami. I to nie sa ci z salonu ale spoza salonu.bo salon podrozuje na karaiby. Smieszny Prezesik ofiarujacy Polakom to co sami wywalczyli. Polacy sa teraz najlepszym towarem biur podrozy. Ja wyjezdzam z przyjaciomi dzisiaj o polnocy do Egiptu . Mam czekac na rozkaz Prezesa do 2020 ???????