Trywialne i bardzo wiarygodne wyjaśnienie awantury o Janusza Palikota podają w nieoficjalnych rozmowach znaczący politycy Platformy. Oczywiście nie chodzi o to, że komuś się zrobiło żal Radosława Sikorskiego, którego szary wilczur z Lublina pokąsał i nikt tak naprawdę wilka odstrzeliwać nie zamierza, bo za wiele jeszcze pisowskich sierotek jest do zagryzienia.
Prawda jest inna: platformerscy spin doktorzy (obojga płci) uznali, że wyskoki Palikota nazbyt odciągają uwagę publiki od Wielkiego Konkursu Na Wielkiego Kandydata Prezydenckiego Wielkiej Partii. Bo pomysł był taki (i zresztą jest perfekcyjnie realizowany), by temat prawyborów w PO zdominował na kilka tygodni całą debatę polityczną. Ale by stało się to w sposób, jaki spin doktorzy sobie wymyślili – czyli by był to konkurs w którym mądry rywalizuje z pięknym, cnotliwy z zasłużonym, a dobry z bardzo dobrym.
Tymczasem atak Palikota na Sikorskiego całą zabawę psuł, więc trzeba było go przywołać do porządku.
Udało się przy tym proste zruganie zagończyka zamienić w kolejne przedstawienie pt. „Demokracja partyjna w praktyce”. Stąd uroczyste obwieszczenie, że „sprawą Palikota” zajmie się komisja Hanny Gronkiewicz-Waltz, stąd nocne posiedzenie Ważnego Zatroskanego Gremium i napuszone przekazanie decyzji we ręce Zarządu PO, czyli Gremium Jeszcze Ważniejszego i Bardziej Zatroskanego.
Całą tę historię da się tymczasem opowiedzieć w kilku słowach – członek partii chlapnął coś, co partia uważa za szkodliwe, ma więc trzymać buzie na kłódkę. Reszta to show na użytek gawiedzi.
Oczywiście gdyby coś takiego wydarzyło się w PiS, efekt byłby taki sam – niesforny poseł musiałby zamilknąć na żądanie kierownictwa. Demokracja wewnątrz PiS jest bowiem podobna do tej wewnątrz PO – członkom jednej i drugiej partii wolno demokratycznie zdecydować, czy uważają że szef partii ma słuszność, czy też sądzą, że po prostu ma rację. Problem w tym, że to, co Platforma potrafi sprzedać w mediach jako zajmujący teatrzyk, w PiS jest sprzedawane jako szare mydło opakowane w brązowy papier z niewyraźnym nadrukiem gniewnej twarzy Jarosława Kaczyńskiego i zawieszką „partia przemówiła, Suski przekazał, teraz sala klaszcze”.
Co jest jeszcze jednym powodem, dla których PO ma w sondażach 50 procent poparcia, a PiS – połowę tego.









Podobnie jak telewizyjne reality show, takie przedstawienia dla gawiedzi czyli „scenki tematyczne” w wykonaniu rządzącej PO, wpisują się w naszą popkulturę. Tu nie trzeba myśleć, można się jeszcze pośmiać, (np. takie wymachiwanie penisem-atrapą,” bardzo śmieszne”). Niestety, obawiam się , że autor ma rację, gusty większości publiki są takie, jak widać w sondażach.
Można zapytać o co tak naprawdę chodzi w tych ”prawyborach” w PO Tuska.
Odpowiedź jest prosta. Tusk dał do zrozumienia swoim członkom kogo popiera. Tusk wprowadził również jak odbędzie się głosowanie w tych ”prawyborach”.
Otóż w demokratycznym państwie wybory są TAJNE. Tajne są dlatego, żeby wyborca nie bał się nikogo i oddał swój głos na tego na kogo chce.
Tusk jak wiemy ‘wyrzyna’ tych członków swojej partii Platforma Obywatelska PO, którzy nie zgadzają się z nim, czyli z Tuskiem. W wyżynaniu specjalizuje się kandydat na kandydata PO Sikorski który jak mamy wierzyć jest ‘dyplomatą’ i jako taki ‘wyżynanie’ wykonuje na swoich konwencjach wyborczych nawołując do głoszenia haseł sprzecznych z Polska Racją Stanu rządu swojego premiera Donalda Tuska.
Dlatego ‘prawybory’ w PO nie mogą być tajne, bo Donald Tusk musi poznać tych którzy mu się sprzeciwili. Głosowanie jak już wiemy, odbędzie się w ten sposób, że oddający głos członek PO, musi podać swoje nazwisko, imię , PESEL, nazwę koła i regionu partii z którego pochodzi i na kogo oddaje swój głos.
http://www.wprost.pl/ar/188212/Skaner/?I=1414
Kto zmuszony do ujawnienia swoich preferencji w ‘prawyborach’ w PO będzie narażał się na szykany za ‘nieprawomyśne’ oddanie głosu, przecież to hucpa Tuska i po to są potrzebne te podchody z Palikotem i ten cyrk medialny wokół tego, mają one przykryć również to, że ‘prawybory’ w PO to wielka lipa, skandal i pożywka dla mediów aby pokryć brak podstawowych reform finansów państwa, pozostawienie niedołężnych chorych, bezradnych ludzi bez opieki pielęgniarek która to opieka umożliwiała im życie, teraz bez tej opieki Tusk skazuje ich na niehumanitarną egzystencję i na szybsze zejście z tego świata (może Tuska nie dotknie to nieszczęście i nigdy nie pozna jak to jest w takim przypadku).
No ale to sprawa członków Platformy Obywatelskiej, którzy widać godzą się na to, aby nie mogli głosować zgodnie ze swoim sumieniem, lecz pod dyktando Donalda Tuska, pod groźbą wydalenia z PO, jak zdarzyło się to już wielu innym byłym członkom, którzy mieli inne zdanie niż Tusk.
Widać z tego jeszcze jedno, że Palikot i inni z PO nie mogą atakować ‘swoich’, natomiast wybranego w bezpośrednich wyborach Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego atakować mogą i przepraszać nie muszą. Prokuratura i sądy umarzają wszystko w sprawie obrażania głowy państwa, zaś media w niechlubnej większości robią z tych incydentów wielodniowe cyrki nagłaśniając i powtarzając w koło te ‘wiadomości’, specjalizując się w niewybrednych tytułach swoich doniesień i artykułów.
Żaden z tych gościów nie powinien nawet kandydować na takie stanowisko. Tyle lat już karmią się za nasze pieniądze i opływają w luksusach i dawno już powinni zniknąć ze sceny politycznej. DZIĘKUJEMY PANOWIE ZA WASZ TRUD.
Po co wiarygodnie wyjaśniać? Po co nagłaśniać? Czy tak trudno zrozumieć, że Palikot to produkt służb specjalnych, że to dobrze wyszkolony albo dobrze prowadzony funkcjonariusz. Daje głos na zawołanie, kiedy trzeba i tak jak trzeba – oczywiście z punktu widzenia specy od manipulacji. Tylko czy media powinny udostępniać mu swoje łamy?
Coś mi się wydaje, że wszystkie chwyty z przeszłości, wydawało by się tej, która już wraz z upadkiem komuny odeszła w niebyt, działają dzisiaj bez zacięć i doprowadzono je do perfekcji.
Jezyk nienawiści, poniżanie prawych, ośmieszanie wartości i przyzwoitości, udawanie „salonu”, pietnowanie i naznaczanie” trędowatych”.
Ci sami ludzie co kiedyś i już ich nowi uczniowie stawiają zasłonę dymną aby zbałamucić, aby sterować.
Kiedy społeczeństwo polskie przestanie się na to nabierać??? Cz jeszcze Polacy potafią spojrzeć na siebie przyjaźnie, bez tego co zagrał w filmie „Anioł w Krakowie” Trela, bez tego „no co w ryja”.
Czy Polska ma jeszcze społeczeństwo? Czy to społeczeństwo ma jeszcze siłę aby być solidane w sprzeciwie wobec korupcji, wobec przemocy, wobec prymitywom w stylu Palikota i co najważniejsze – wobec jego mocodawców?!
Dlaczego Polacy nie potrafią zrozumieć, że stosuje się na nich starą prymitywną zasadę „dziel i rządź”. Wszak, to chyba, Sołżenicyn napisał: „wszyscy myśleli, że ich to nie dotyczy”. Polacy! Was to wszystkich dotyczy! Was to wszystkich może spotkać!
Pytacie co?
To odpowiadam: falandyzacja prawa, palikotyzacja obyczajów, przestępcy na salonach. Mało? Nie! Tak dużo, że być może już trochę za późno aby to wszystko naprawić…
Ciekawy artykuł jest w Wybiórczej pt. PO: Prawybory na plus, cytuję za autorem: „Dopóki Palikot był w namiocie i sikał na zewnątrz, było dobrze. Ale teraz wyszedł z namiotu i zaczyna sikać do środka. I mamy problem – mówi polityk z władz PO.” – idąc tokiem rozumowania Pań Siedleckiej i Kubik – Palikot znalazł właściwy pisuar i i tym pisuarem jest PO. PO miało szansę na bycie wzorem demokracji, ale przykład z Palikotem pokazał prawdziwe oblicze PO – demokracją da się sterować. Żenada.
Szanowny Panie Redaktorze. Gdyby to sie zdarzyło w PIS, to by na tego kogoś wyciagnieto niepłacone alimenty, jak to już historia pokazała.
A co do Wielkiego Konkursu – poczekajmy na kongres PISu, gdzie ponoć ma zostac ogłoszona decyzja kogo PIS poprze w wyborach. Lech Kaczyński jak twierdzi, ponoć nie ma poparcia…. To to jak rozumiem nie jest CYRK robiony dla gawiedzi????
@Winston
To jest prawda
“ktora ja posiadam” – ze sie posluze w tym miejscu aktualnie najglupsza polszczyzna.
*czyli polszczyzną charakterystyczną dla Winstona, co sprawia, że i prawda posiadana przez rzeczonego jest najgłupsza, czyli żadna.
Tytuł felietonu świetny. Poskromienie Palikota. Komedia w dwóch aktach.
Palikot jednak też odgrywa swoją rolę w tym spektaklu. (Nie od dzisiaj). Nie łudźmy się, że robi coś wbrew scenariuszowi. A oto scenariusz. Niesforny jak zwykle Palikot tym razem dogryzł swojemu koledze partyjnemu, że był kiedyś w PiSie. ( Do gawiedzi płynie komunikat, że atakuje nie tyko prezydenta Kaczyńskiego. Jest krytyczny także wobec swoich. To uczciwy człowiek, wali prawdę prosto z mostu. Jemu można zaufać.) Sikorski demonstruje święte oburzenie. ( Do gawiedzi płynie komunikat, że nie ma gorszej obelgi niż bycie pisowcem.). Zbierają się w nocy najwyższe gremia partii. Sprawa najwyższej wagi państwowej. Wiele spośród mediów umieściło tego newsa na pierwszym miejscu. (Gawiedź podnieca się, wyrzucą czy nie wyrzucą z PO Palikota? Tak samo jak w 80 roku przeżywaliśmy: wejdą czy nie wejdą? Napięcie sięga zenitu. Nikt nie interesuje się gospodarką, nową ustawą o kontroli rodziny, długiem publicznym, deficytem, bezrobociem) W końcu mamy suspens. Sikorski i Komorowski proszą wspólnie najwyższe gremia by przebaczyli Palikotowi. (Do gawiedzi płynie przekaz. Sikorski jest wspaniałomyślny. Pomimo doznanej tak strasznej obelgi wybacza. Kaczyński nigdy czegoś podobnego nie zrobił w stosunku do Palikota. Sami widzicie, to całkiem inna klasa ludzi. Komorowski działa również fair, że wspiera swojego rywala w walce.) Na koniec Sikorski proponuje symboliczną karę, aby Palikot 100 razy przepisał jakiś tekst. Już widzę kabarety Wojewódzkiego i Majewskiego. Dają kartkę papieru Kaczyńskiemu i każą mu pisać 100 razy jakiś tekst. Ten mozoli się parę godzin, pot mu z czoła spływa. Tymczasem to samo zadanie dostaje Palikot. On inteligentnie, na komputerze 100 razy kopiuje w kilka minut. (Gawiedź zachwycona inteligencją Palikota, nie ma wątpliwości jak zagłosować w wyborach).
MLECZNY KOT
Świętą krowę w Indiach to można tylko wydoić a świętego kota w Polsce to tylko w TV pokazać
melasa napisał: 05 marca 2010 at 08:56
PiS nie umie sie sprzedać. Ma żelazny elektorat, zdroworozsądkowy dosyć, ale gawiedź chce telenoweli. I PO telenowelę robi.
*** To nie PO robi telenowele tylko antypolskie media popierajace Tusk robia telenovele.
PiS nigdy nie bedzie w stanie zrobic telenoweli, nawet gdyby zaangazowali Obame.
Celem PiS i Jaroslawa Kaczynskiego jest Polska Niepodlegla, celem Tusk jest likwidacja Polski poprzez przeksztalcenie w europejskie regiony bedace defacto czescia Niemiec i poprzez wynaradawianie (likwidacja nauki historii Polski i literatury polskiej w gimnazjach).
Dlatego antypolska prasa kontrolowana nalezaca do Niemcow i GW zawsze popra Tusk i zawsze beda zwalczac Jaroslawa Kaczynskiego poniewaz najwieksza przeszkoda do osiagniecia tego celu.
TVNy zakladane przez bezpieke zgodnie z raportem Macierewicza sa rownie antypolskie.
Istnieje społeczna potrzeba wprowadzenia w Polsce wzorca chama. Polski Komitet Normalizacyjny powinien w tym zakresie bazować na dwóch kandydaturach na wzorzec chama: Pan Poseł Niesiołowski i Pan Poseł Palikot. Obaj są idealnymi chamami. Należ dokonać pomiarów obu zacnych kandydatów i może wyciągnąć średnią wielkość chama idealnego. Trzeba jeszcze ustalić zbiorczą miarę chamstwa politycznego. Tu proponuje współpracę politologów, matematyków i socjologów. Może Pani Minister Kudrycka ufundowałaby jakiś grant na badania w tym zakresie.
Panie Redaktorze
To co robią marni aktorzy z partii wiodącej świadczy o tym że mają nas za durni zupełnych.To już nie cyrk i kabaret bo to obraza dla tych artystów.To wysokie poparcie myślę jest tak zmanipulowane (powtarzam opinię jednego z autorów w salonie24)z którym zgadzam się zupełnie że są podstawy do obawy przed całkowitym z fałszowaniem przyszłych wyborów.Za to co robi ta banda oszustów uwikłanych w wiele afer,za kpienie ze społeczeństwa mieć takie poparcie? Albo my Polacy jesteśmy durniami w takim procencie.To smutne na tą chwilę…
Wczoraj rozegrał się akt trzeci. Palikot został rozgrzeszony przez Sikorskiego i hr.Komorowskiego.
Do 1000 ludzi wysyła się ankieterów. 800 już w drzwiach – słysząc pytanie czy popiera PO odpowiada: sp….cie. Z pozostałych 200 60 osób twierdzi że popiera PO.
Wnioski ankieterów? – 60% społeczeństwa popiera Tuska i PO.
PiS nie umie sie sprzedać. Ma żelazny elektorat, zdroworozsądkowy dosyć, ale gawiedź chce telenoweli. I PO telenowelę robi.
PO po raz kolejny „rozegrało” prasę tak jak działacze fudbolowi rozgrywają mecze w polskiej lidze. Wszyscy skupili uwagę na kwazi aferze politycznej która rozeszła się „po kościach” ale dzięki niej trzy dni mówiło się tylko o Sikorskim i Komorowskim. Tak więc panowie kandydaci zyskali godziny czasu antenowego w rozpoczętej kampanii wyborczej za darmo.
Szanowni !
Pasjonowanie się kłopotami jakiegoś błazna oraz harcami podobnego mu mentalnie otoczenia POciaków- jest sprzeczne nawet z higieną osobista !
Komentarz dobry ale w poczynaniach Palikota jest drugie dno. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na spostponowanie Schetyny przez tegoż i braku reakcji platformersów. Przecież, było nie było, Grzechu jest przewodniczącym klubu.
I cóż to oznacza?
Myślę, że każdy myślący człowiek sam sobie odpowie.
Pozdrawiam.
Pan żurnalista najwyczajniej w świecie marnuje swe talenta i powinien w dyrdy, wzorem znanego ‘niezależnego’ onegdaj politologa bez habilitacji, zapisać się do ukochanej partii obecnego kierownictwa Rp. Wszak odkrycie przyczyn miażdżacej przewagi PO nad PiS w jakimkolwiek sondażu w jakiejkolwiek sprawie nie może pozostać jedynie tajemnicą czytaną przez kilkudziesięciu intenrautów