Autor: Rafał Ziemkiewicz
Tak jest, towarzysze i towarzyszki – zgodnie z zapowiedzią, bo niektóre zapowiedzi są spełniane, ogłaszam nowy, jeszcze większy konkurs o wciąż czekającą na swego zdobywcę nagrodę Szklanego Kaczora. POMOŻECIE ?!
Ponieważ pole konkursu wytyczam szeroko, i liczę, że sami uczestnicy zaskoczą mnie swoimi pomysłami, nagród może być znacznie więcej.
Ogólnie mówiąc − ogłaszam konkurs dla poszukiwaczy „gierkizmów”.
Zadanie konkursowe jest więc proste i oczywiste, jak referat na plenum: wytęż wzrok oraz umysł i znajdź podobieństwo pomiędzy, jak to ujmował znany aktor, „coraz bardziej nas otaczającą rzeczywistością”, a epoką Towarzysza Edwarda. Czasami wielkiego sukcesu cywilizacyjnego (nie nazywano nas wprawdzie „zieloną wyspą”, ale „dziewiątą potęgą gospodarczą świata”), czasami pełnej jedności ideowo-politycznej, kiedy to wszyscy Polacy, poza garstką renegatów i pogrobowców zbankrutowanej Polski jaśniepańskiej, popierali Partię i jej Przywódcę w słusznym marszu ku dobrobytowi, czasami zbliżania się do Europy, pierwszej coca-coli, pierwszych magnetowidów i daczy, przy których już niebawem pojawić się miały grille oraz powszechnej nadziei na dostanie w przyszłości przydziału na małego fiata − a zarazem czasami pełnego wcielenia w życie społeczne idei teatru absurdu, kiedy w kabarecie wystarczyło wskazać dowolny fakt z oficjalnej rzeczywistości, i już było z czego boki zrywać.
Oczekuję na obserwacje konkretnych mechanizmów, zdarzeń lub konstruktów ideologicznych, wraz z objaśnieniem, dlaczego i w jaki sposób przypominają one funkcjonowanie „wysokorozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego”.
Nie narzucam żadnych skojarzeń, ani żadnych politycznych wniosków. Jednakowo przyjmowane będą obserwacje dotyczące działań PO jak PiS, PSL czy SLD, albo Ruchu Popierania Palikota. Docenione zostaną wszystkie przenikliwe spostrzeżenia uczestników konkursu, bez względu na to, czy będą one tropić podobieństwa do absurdów funkcjonowania peerelowskiej władzy, czy też antypeerelowskie opozycji. Każda nienormalność, każdy zasługujący na pokazanie i objaśnienie przykład zdeformowania nas przez peerel zostanie sprawiedliwie rozważony i doceniony. Jeśli sam sobie z tą pracą nie poradzę, zaproszę do współpracy ekspertów.
Dorobek konkursu nie będzie czekać aż do ostatecznego werdyktu, będzie upubliczniany systematycznie, w miarę napływania godnych uwagi zgłoszeń.
A dla inspiracji − jeden gierkizm pozakonkursowy, o którym wspominałem w swoich felietonach.
Otóż zarządzeniem ministra oświaty zabroniono w przedszkolu uczyć dzieci czytania i pisania. Zakaz wprowadzono pod wpływem krytyki mediów, gdy okazało się, że po wprowadzeniu obowiązkowej zerówki dzieci, które wcześniej były w przedszkolach, nudzą się tam zmuszone do uczenia się po raz drugi tego, co doskonale znają.
Zarazem jednak wprowadzono możliwość kierowania sześciolatków od razu do pierwszej klasy, gdzie nie tylko muszą już umieć czytać i pisać, ale wręcz − w lepszych szkołach podstawowych − zdać z tego egzamin.
W efekcie w przedszkolach uczy się starszaków pisania i czytania nielegalnie. Na tajnych kompletach. Wybrany rodzic stoi na świecy i pilnuje, czy aby nie idzie inspekcja z kuratorium. W razie czego daje znać, chowa się tablice, a wyciąga na wierzch pluszaki, bo za złamanie zakazu kierownictwo przedszkola zostałoby ukarane.
Jestem pewien, że to i tak mało śmieszne w porównaniu z tym, co wkrótce nadeślą uczestnicy konkursu.
Zgłoszenia do konkursu przyjmowane są poniżej w postaci komentarza pod tym wpisem bądź pod adresem: gierkizmy@rp.pl
Szklany Kaczor czeka na swego zdobywcę!