Państwo i tak zapłaci?

„Trzeba było się ubezpieczyć” – to zdanie wypowiedziane przez premiera Włodzimierza Cimoszewicza wiosną 1997 roku, w trakcie powodzi stulecia, z pewnością kosztowało Sojusz Lewicy Demokratycznej niejeden punkt procentowy poparcia w wyborach parlamentarnych, do których doszło kilka miesięcy później. A i samemu Cimoszewiczowi nie ułatwiło kariery.

Politycy wyciągnęli z tamtej lekcji – czego można się było, niestety, spodziewać – naukę odwrotną do społecznie pożytecznej, choć bez wątpienia oczekiwaną przez znaczną część wyborców. Mianowicie, niemal jak jeden mąż, utwierdzili się w przekonaniu, że wyborcom nie opłaca się mówić ani tym bardziej zalecać niczego, czego nie chcieliby usłyszeć, nawet jeśli jest to tak podstawowym obowiązkiem wobec zdrowego rozsądku jak ubezpieczenie swego domu.

W ten sposób Włodzimierz Cimoszewicz – przypadkiem, bo przecież najpewniej miał na celu coś całkiem przeciwnego – przyczynił się do umocnienia społecznego przyzwolenia dla braku elementarnej odpowiedzialności. Od tamtej pory ów feler nieodpowiedzialności nie dość, że szerzy się w naszym kraju niczym zaraza, to jeszcze dostępuje zaszczytu przeistoczenia w cnotę.

Jest bowiem po ludzku całkiem zrozumiałe, że nie warto ubezpieczać siebie i swego mienia, skoro tak czy owak podatnicy – pod presją specyficznie pojmowanej poprawności politycznej – w przypadku klęski żywiołowej będą musieli się zrzucić na pomoc dla osób tym zdarzeniem dotkniętych. Na tle ludzi wspieranych publicznymi pieniędzmi ci, którzy się od nieszczęścia ubezpieczyli, wychodzą więc coraz częściej na dziwaków, ba, nieledwie frajerów.

Ale i to nie wszystko. W końcu po co włodarze miast i gmin mają zapobiegliwie myśleć o umacnianiu brzegów i mostów, o utrzymywaniu w należytym stanie przepustów wodnych, o budowie zbiorników retencyjnych, po co mają wydawać na to gminne pieniądze, skoro państwo i tak w razie katastrofy zapłaci za naprawę uszkodzonych urządzeń.

Opublikowany niedawno raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący karygodnych zaniedbań w przeciwdziałaniu powodziom w województwach małopolskim i świętokrzyskim nie pozostawia w tej kwestii cienia złudzeń. A przebieg ostatniej wizyty premiera Tuska na ogarniętych powodzią terenach nie daje żadnej nadziei na przełamanie dławiącej Polskę dyktatury nieodpowiedzialności.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , , ,

(116) Komentarzy do “Państwo i tak zapłaci?”

    -
  1. MB pisze:

    Mamy za to dużo „orlików’. Szkoda tylko, że nie da się ich przerobić na zbiorniki retencyjne. MB

    Dobre 0

  2. Lesio pisze:

    Do Frycka von Hayka: Jakoś nie widać porównywania obowiązkowych OC dla posiadaczy pojazdów samochodowych do faszyzacji. Przypomnę tylko, że obecnie za melioracje i przepusty odpowiadają właściciele nieruchomości, na których się one znajdują. Tylko jakoś nikt nie jest w stanie wyegzekwować od nich tego obowiązku. Dlatego i przepusty i rowy właściwie nie są konserwowane. I w efekcie byle większy deszcz powoduje podmycia lub podtopienia. A jesli dojdzie do opadów takich jak obecnie, to mamy to, co mamy. Wystarczyłoby przypilnować właścicieli (nieważne, czy właściwa policja, czy ubezpieczyciel), by wypełniali obowiązki, a zniszczenia byłyby o kilkadziesiąt procent mniejsze.

    Dobre 0

  3. rębajło pisze:

    Pozwolenia na budowę za odpowiednimi opłatami i warunkami wydaje państwo rękami swoich przydupasów. „Wybitni specjaliści” podpisują się pod dokumentem zezwalającym swoim niewolnikom na budowę domu. Ktoś wydał pozytywną decyzję, że we Wrocławiu wybudowano we Wrocławiu całe wielotysięczne osiedle na terenach zalewowych Odry. Po co nam tak durne państwo, które po powodzi w 1997 roku wynagrodziło darmozjadów medalami i pękatymi kopertami za szkodnictwo społeczne. Potrzeba nam wolności przede wszystkim…

    Dobre 0

  4. Al pisze:

    „Kaja Bogomilska: Czy rząd PiS zajmował się przeciwdziałaniem skutkom powodzi?

    Grażyna Gęsicka: Oczywiście. W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z obszaru pięciu województw. Przewidywaliśmy obwałowywanie od Koszyc do Płocka, jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie Kłodzkiej, który co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę.

    K.B.: Co się stało z tymi projektami?

    G.G.: Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla województwa podkarpackiego w tym budowę istotnego dla zarządzania przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce.”

    Całość wywiadu z Grażyną Gęsicką z 08.07.2009 r..( http://www.pis.org.pl/article.php?id=15456 )

    Dobre 0

  5. Zimnabreja pisze:

    A ja wcale płacić za to NIE CHCĘ mam już na utrzymaniu górnika, rolnika nie wspominając o bandzie parlamentarzystów. Ja płacę podatki, oni mają przywileje- nic dziwnego, że czuję się jak frajer. Obiecuję oddać wszystkie przysługujące mi do końca życia głosy temu politykowi, który zabierze darmozjadom i odda tym którzy rzeczywiście potrzebują pomocy państwa, nie dlatego, że nie chcieli zadbać o własne interesy, ale dlatego że nie mieli takiej możliwości. No Panowie – ma któryś Cojones przez duże C.

    Dobre 0

  6. Tomala444a pisze:

    (…) Żeby się ubezpieczyć trzeba mieć pieniądze. Tego jednak nie wie facet piszący artykuł w fotelu, w ciepłym mieszkanku.

    Dobre 0

  7. Marian. pisze:

    Szanowni Forumowicze.
    Po pierwsze :
    - Deszcz spadl z winy Tuska.
    Po drugie:
    - Tusk zamiast wziac lopaty i wraz ze swoimi ministrami sypac waly ochronne zajmowal sie jakimis innymi sprawami.
    Po trzecie :
    - Polak winien spac spokojnie i czekac az oni,”ci na gorze”, wszystko dla Polaka zrobia.
    Po czwarte:
    - Polak ma prawo zadac manny z nieba ,ktora Tusk ma ale nie oddaje.
    Po piate:
    - Polak nie moze ponosic kosztow modernizacji swego kraju.
    Po szoste:
    - Polak jest patriota.
    Po siodme:
    - Polak jest katolikiem i postepuje w zgodzie z Dekalogiem…
    Ze co,ze to kpie z Polaka?! A czy mozna inaczej?

    Dobre 0

  8. Koja pisze:

    @jarkacz.Z wywiadu przedstawiciela banku,ubezpieczającego od strat powodziowych :niestety,ale powódż 1997 niewiele zmieniła się lepsze.
    Dynamika przyrostu ubezpieczeonych była i jest nadal jest niewielka i wynosi zaledwie 3- 4 % rocznie,od niewielkiej ilości ubezpieczonych w tamtym czasie.
    Mowiąc krótko,to tyle co nic.

    Dobre 0

  9. vlad pisze:

    bardzo sluszne okreslenie – frajerzy, ktorzy ubezpieczaja swoje domy -przyjdzie rzad i pomoze innym cwaniakom. Nie chce juz mi sie wspominac, ze dzialki budowlane na terenach zagrozonych powodziami sa najtansze, ze w ogole wydaje sie pozwolenia na budowe w mijescach natruralnych rozlewow wod. I tu nie pomoga zaden waly i tamy. Natura i tak zrobi swoje.

    Ale co tu wymagac od prostych ludzi finezyjnych ubezpieczen na wlasny dobytek, jak cala ekipa zarzadcow panstwa, ktora zginela pod smolenskiem -nie miala zadnych ubezpieczen na zycie. Teraz trzeba byc konsekwentnym -placimy za niedbalstwo tych u gory bonzow, to trzeba i ludziom pomoc.

    Dla wielu taka powodz, to dobry interes, aby stara ruine – dzis podmyta woda, wyremantowac na koszt panstwa. Bo trzeba pomosc biednym analfabetom, ktorzy nie wiedza ze sa polisy ubepieczeniowe, ze kazdy spi w zyciu jak sobie poscieli.

    Moim zdaniem -zadnych odszkodowan, Bog dal i Bog wzial – nie ludzie powoduje te katastrofy, ale przeznacznie. Dobrych ludzi Bog nie kara.

    Dobre 0

  10. Jurek Wawro pisze:

    @ajatuja:
    Dzięki za ten cytat!
    Sytuacja jest podobna do tego o czym mówił wczoraj Ziemkiewicz: można było rzucać insynuacje ale Wajda się zapędził i powiedział to samo wprost.
    Podobnie z tymi inwestycjami. Można było udawać że chodzi o coś innego niż uwalenie pisowskich projektów i przy okazji ukaranie Podkarpacia za to, że nie głosowało na miłościwie nas panujących. Ale gdy po śmierci senatora Mazurkiewicza zmieniono front, to automatycznie sam rząd zdezawuował wszelkie ewentualne merytoryczne argumenty.
    W normalnym kraju już dawno zajęła by się tym prokuratura. Koszty tych inwestycji były niższe niż przeciętna pomoc rządu po poprzednich powodziach.
    A jesli obiecano nawet pokrycie wkładu własnego gmin, to albo jest to super potrzebne, albo to super niegospodarność.

    Dobre 0

  11. obywatel pisze:

    Proponuję do wzmacniania wałów na Odrze zatrudnić: poseł Sawicką , posła
    Chlebowskiego,senatora Misiaka i pana Sobiesiaka – wszyscy są z Dolnego śląska…!

    Dobre 0

  12. Jakub pisze:

    W gminie Murowana Goślina zniszczono na długości ponad 100 m naturalny wał przeciwpowodziowy prowadząc od 9-ciu lat nielegalną eksploatację kruszywa na terenie zalewowym.Powstał zbiornik o pow.ok 2 ha bez żadnego pozwolenia na budowę.Wywieziono ponad 300 000 ton żwiru, według oświadczenia właściciela terenu na potrzeby m.in. budowy własnego domu jednorodzinnego .W 2009 r komisje z gminy i z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego stwierdziły nielegalność budowy.To samo stwierdził Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Natomiast dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Poznaniu stwierdził,że nie naruszono prawa geologicznego, prawa wodnego, ustawy o gospodarce odpadami.I nic się nie dzieje.A w tej chwili woda w Warcie się podnosi.

    Dobre 0

  13. ASED pisze:

    Pani śp.Grażyna Gęsicka w 2009: „W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Umieściliśmy na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro”.

    „Zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska”.

    Dobre 0

  14. kaszub Z NIEMIEC pisze:

    POLACY-RODACY-TO NIE JA WAM WYBRALEM PREMIERA-PAMIETAJCIE

    Dobre 0

  15. Jurek Wawro pisze:

    Cytat z DGP:
    „Wczoraj PiS próbowało już zrzucić winę za obecną sytuację na południu Polski na rząd Donalda Tuska. Ten jednak w tym czasie spotykał się z mieszkańcami najbardziej dotkniętych powodzią miejscowości w Małopolsce i na Śląsku. I nikt do premiera nie miał pretensji o to, że zostali zalani. Prosili raczej o pomoc. Premier ją obiecał i zapowiedział wyciągniecie konsekwencji wobec winnych spóźnień w powiadamianiu ludzi o nadciągającym żywiole. Marszałek Komorowski już poprosił, by premier przedstawił informację o planowanych działaniach rządu w sprawie powodzi w tym tygodniu w Sejmie. PiS wolałoby, żeby premier powiedział raczej, co rząd zrobił, by do niej nie doszło. ”

    Na tym przykładzie widać, jak tragiczna jest sytuacja w Polsce.
    Ten niebywały skandal nie interesuje w ogóle mediów!!!!!
    Ich rolę siłą rzeczy przejmuje opozycja.
    A media korzystają z okazji by przedstawić PiS jako pieniaczy.
    Gorzej niż za komuny. I to nie jest stwierdzenie retoryczne!!

    Dobre 0

  16. Henryk pisze:

    Panie Piotrze. Niech się pan obudzi !!!

    Ten doktrynalny liberalizm był modny 20 lat temu, gdy w 1989 roku nasza pożal się Boże „inteligencja”, działając na zasadzie :
    „jak mały Jasio wyobraża sobie kapitalizm”
    lansowała teorie , które NIGDY I NIGDZIE się nie sprawdziły.

    Nie pan sobie daruje i nie wstawia gadki jak akwizytor ubezpieczeniowy , że „trzeba się ubezpieczyć”.

    Za infrastrukturę i zbiorowe bezpieczeństwo, w tym od klęsk żywiołowych, odpowiedzialne jest PAŃSTWO a sciślej rzecz biorąc RZĄD.

    Tak jest od czasów faraonów !

    To rząd jest odpowiedzialny za przyjęcie ustaw:

    - uniemożliwiających budowę wielotysięcznych osiedli mieszkaniowych na terenach zalewowych,

    - program i realizację inwestycji hydrologicznych (poldery, zbiorniki retencyjne, wały przeciwpowodziowe etc)

    - wprowadzających obowiazkowe ubezpieczenia na terenach zagrozonych potencjalnymi powodziami – opracowanie map takich terenów.

    Nie może być tak, że w sytuacji gdy powódż zalewa Węgry, Czechy i południową Polske premier Tusk jako winnego powodzi wskazuje ….. wójta !

    Właśnie tacy doktrynerzy jak pan redaktor i tusk lansują poglądy, typu:

    - chesz uprawiać sport – to sobe zbuduj siłownie

    - chcesz popływać – to sobie zbuduj basen

    - chcesz mieszkać – to zbuduj sobie dom

    - chcesz pracować – to załóż firmę

    - chcesz być zdrowy – to płać lekarzowi pełną stawkę i za szpital jak za hotel

    - chcesz być bezpieczny – wynajmij firmę ochroniarską

    - chcesz się uczyć – płac na prywatną szkołę

    - chcesz być Polakiem – zleć obronę suwerenności pedofilom z Belgii

    czyli wszystko „ZRÓB TO SAM”

    Skoro pan redaktor lansuje powyższe to nasuwa się pytanie:

    NO TO PO JAKA CHOLERĘ NAM PAŃSTWO POLSKIE?

    (Chyba po to aby tusk z koleżkami, jako politycy, marnotrawili pracę obywateli nabijając kabzę sobiesiakowi).

    Dobre 0

  17. precz z PO pisze:

    A GDZIE JEST TRYBUNAŁ STANU, JA SIĘ PYTAM?

    Dobre 0

  18. Zimnabreja pisze:

    Tomala444a napisał:
    19 maja 2010 at 09:21
    (…) Żeby się ubezpieczyć trzeba mieć pieniądze. Tego jednak nie wie facet piszący artykuł w fotelu, w ciepłym mieszkanku.

    Żeby mieć pieniądze trzeba je zarabiać, najlepiej własną pracą nawet tak „nikczemną” jak pisanie artykułów. Tego jednak nie wie facet który siedzi w może niedogrzanym mieszkanku, ale za to w foteliku z pilotem w ręku, od przebudzenia do zaśnięcia ogladając papkę medialną i czekając na zasiłek, żeby było na flaszkę.
    Panis et circencis- każdy by tak chciał, chociaż właściwie nie ja wolałbym jednak tej telewizji nie oglądać ;)

    Dobre 0

  19. tomek bydg. pisze:

    To prawda.Socjalizm w czystej postaci i to ma być liberalna gospodarczo partia?.

    Dobre 0

  20. rebel pisze:

    Politycy tańczą jak im media zagrają.
    Stawiam dolary przeciw orzechom, że lada dzień zacznie się epatowanie historiami zalanych Kowalskich i Nowaków. Smutne dzieci, płaczące kobiety, załamani ojcowie rodzin … potem zbliżenia na zdewastowane wnętrza i oczywiście przebitka na tonące zabawki. Najlepsza będzie lalka albo miś do połowy w wodzie.
    Potem padnie pytanie w stylu: „Jak rząd/wojewoda/wójt/sołtys zamierza pomóc tym biednym ludziom w obliczu tej niewyobrażalnej tragedii ?”
    Żaden misyjny dziennikarz nie wspomni, że rodzina Nowaków mogła się ubezpieczyć swój domek za kilkaset zł rocznie i spokojnie czekać w hotelu na wycenę szkód i pieniążki.
    Ewentualnie będzie jeszcze zły ubezpieczyciel, wielka korporacja, która gdy woda stoi już na progu odmawia ubezpieczenia. Co wielce obraża Kowalskiego, bo mu się należy.
    Zagłosuje na polityka który powie wprost, że jak kogoś stać na dom za kilkaset tysięcy nie żal mu kilkuset złotych na ubezpieczenie to jest idiotą i niech teraz płacze. Bo nie ma żadnej solidarności w tym że ludzie którzy domów nie mają składają się na ubezpieczenie dla tych co mają. Bo do tego sprowadza się wypłacanie odszkodowań z budżetu.
    Zwracam uwagę że budujący na kredyt śpią spokojnie bo bank zawsze wymaga ubezpieczenia nieruchomości.

    Dobre 0

  21. Henry pisze:

    POwód POwodzi

    Niech pan redaktorze nie zalewa. Winy jest Sobiesiak, który wyciął las pod wyciąg i woda przez to szybciej z gór spływa, co powoduje gwałtowne powodzie. Co że jeden numer Sobiesiaka nie mógł spowodować takich skutków. Spokojnie, jest jeszcze 40 tys. platformersów którzy też swoje numerki wycieli ;-)

    Dobre 0

  22. Flauros pisze:

    Panie Henryku wszystko fajnie ale akurat:

    - chcesz mieszkać – to zbuduj sobie dom

    To chyba czysta prawda, trudno zeby z podatkow finansowac ludziom mieszkania, domy a moze krok dalej pojdziemy i nakazy kwaterunkowe bo jeden ma 250 metrow dom a drugi na 40 metrach sie gniezdzi ;o

    - chcesz pracować – to załóż firmę

    Co do tego to ma Pan racje ze nie kazdy moze zalozyc firme ale tez zeby ten kto pracuje na etacie nie piszczal ze zarabia 3 razy mniej od szefa.

    Pozdrawiam

    Dobre 0

  23. Max pisze:

    PO.PR ma gdzieś ludzi i ich problemy. W razie czego za państwowe kredyty kupi się kiełbasę wyborczą i będzie OK.

    Mam już dosyć oglądania gęby Tuska i Komorowskiego. (…)

    Tusk to człowiek który nigdy nie pracował, nigdy nie zarządzał ale zawsze wszystko niszczył. A to nocna zmiana a to pseudoprywatyzacja a to niszczenie i opluwanie przeciwników politycznych. Nie zna się na gospodarce ani ekonomii ale w każdej sprawie ma coś do powiedzenia. ŻENADA !!!

    Dlatego zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego.

    Dobre 0

  24. fritz pisze:

    PiS przygotowalo duze fundusze na odnowienie walow, przygotowania zbiornikow retencyjych.
    Wszystko zostalo skreslone przez PO.
    Panie Gabrielu, prosze nie uogolniac piszac politycy tylko pisac politycy PO, POewska administracja miast.

    Tylko wtedy wyboracy beda w stanie podejmowac decyzje. Pan je uniemozliwia.

    Dobre 0

  25. Tomek pisze:

    1. W krajach cywilizowanych istnieją plany zagospodarowania przestrzennego. Takie plany nie dopuszczają do budowania domów na terenach zalewowych.
    U nas domy stoją prawie nad rzekami. Gdyby poważnie się tym zainteresować, prokuratorzy mieliby ręce pełne roboty. Nie wierzę, że ktokolwiek za to odpowie.

    2. Wezbrania rzek są procesem naturalnym, tak samo jak istnieje naturalna retencja. Dlaczego tam, gdzie ingerencja w środowisko jest najmniejsza, powodzie niszczące ludzki dobytek praktycznie się nie zdarzają? Pytanie retoryczne.

    3. Dużą odpowiedzialność za sytuację ponoszą „fachowcy” od gospodarki wodnej, którzy biorą pieniądze za betonowanie rzek wzdłuż i w poprzek, od czego na świecie się odchodzi. Po powodzi 1997 opowiadano dyrdymały, jak to np. zapora w Czorsztynie ratowała nas przed powodzią. Wiele osób uwierzyło, malo osób czytało ekspertyzy opracowane po sytuacji, które poddały w wątlpiwość jakąś większą przeciwpowodziową rolę tego zbiornika.

    Dobre 0

  26. MB pisze:

    Do Mariana: Szanowny p. Marianie, pan kpi z Polaka, jednego, z siebie. Tylko sz.p. tego nie zauważa. MB

    Dobre 0

  27. edi pisze:

    Życzyłbym sobie, ale jestem naiwniak, gdyż życzenie nie spełni się, aby Pan Premier, lub czcigodna Pani Minister Bieńkowska ustosunkowali się do celnego zarzutu usunięcia propozycji św. pamięci Gęsickiej-dotyczącego maksymalnego korzystania z możliwości finansowania obrony majątku przed wodą. W 1997 była powódź zwaną powodzią stulecia, i po13 latach pojawia się coś dość podobnego.To mogło być moim zdaniem zasadniczą przyczyną likwidacji przez decydentów Wielkich programów Wisła, Odra i wprowadzenie w to miejsce EURO 2012!!!!!!Te sp….. dziesiątki miliardów na budowę super stadionów, które nigdy się nie spłacą ze swej działalności to niestety fascynacja i euforia narodowa rządów sprawujących władzę od minionych PIĘCIU LAT. Można byłoby trochę wałów, zbiorników retencyjnych zmodernizować,bądź pobudować.

    Dobre 0

  28. Krzychu82123 pisze:

    Powódź jest też w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech…nie dało się tego uniknąć, nawet jakby wspaniały rząd Kaczyńskiego, Giertycha i Leppera zaczął budować w 2006 roku zbiorniki retencyjne. Jeżeli od 1990 zostało by wydane 15 miliardów złotych na tego typu obiekty, to, może wtedy.

    Dobre 0

  29. Jurek Wawro pisze:

    @Tomek:
    Niech zgadnę: pan młody, wykształcony i z wielkiego miasta? ;-)
    No bo na wsi to na ogół wiedzą, że pomimo iż „wezbrania rzek są procesem naturalnym”, to nie jest prawdą że „tam, gdzie ingerencja w środowisko jest najmniejsza, powodzie niszczące ludzki dobytek praktycznie się nie zdarzają”.
    Ja akurat jestem ze wsi nad Sanem i wiem, że póki nie było Soliny i Myczkowiec zdarzały się powodzie zalewające całe wsie (o polach uprawnych nie wspominając). A po zbudowaniu tych zapór zdarzyły się może kilka razy powodzie, które nie były aż tak wielkie by zalewać gospodarstwa (straty w rolnictwie to jednak mniejszy problem).

    Dobre 0

  30. Danuta z B-B pisze:

    Od dziennikarza winniśmy oczekiwać dochodzenia do prawdy, a nie propagandy. Oczywiście, że trzeba się ubezpieczać, ale jeśli na tym skończyć, to po co nam cała machina państwa, która zżera nasze podatki. Dlaczego rząd blokuje ściąganie naszych pieniędzy z unii? W wypowiedzi PISowczyka Wielkopolskiego ma Pan podany kierunek dochodzenia do prawdy. Co stało się ze wszystkimi projektami na naprawę infrastruktury przygotowanymi przez gminy i nie tylko w roku 2007? Z jakich pieniędzy gminy miały wykonać te inwestycje? Proszę to sprawdzić i nam przekazać rzetelne informacje w tej sprawie.

    Dobre 0

  31. DeeS pisze:

    Niesamowite!
    Redaktor Gabryel chwali lewicowego premiera za mówienie ludziom prawdy w oczy?
    Dobrze, ze mam porządne oparcie w krześle i równie porządne podpórki z boku, bo bym zleciał z wrażenia…

    @Janusz:
    „Jedynym Premierem,to byl Pan Cimoszewicz ktory sam majac swoja posiadlosc, powiedzial wprost wszystkim wlascicielom, ze swoja wlasnosc nalezy chronic poprzez ubezpieczenie go. I nie trzeba bac sie rolnikow i PSL tylko wprowadzic obowiazkowe ubezpieczenia przed kleska zywiolowa”
    Dokładnie.
    Spec-fundusze rządopwe powinny być ograniczone i wydawane przede wszystkim na prewencję, czyli budowę walłów, zbiorników retencyjnych… no i zaplanowanie oraz ogłoszenie terenów planowo zalewowych, gdzie nie wolno budować – bo jest oczywiste, ż erzeki wylewają i wylewac będa. Niemcy trenowali regulację Renu az przyszła wielka woda, która w sztucznie zwężonym korycie nabrała takiego rozpędu, że o mało co nie porwała całego Zagłębia Ruhry z przyległościami – i poszli po rozum do głowy, zaczeli odtwarzać poldery.
    A u nas we Wrocławiu tereny zalewane przez Odrę „od zawsze” zostały zabudowane nie tylko za czasóe „komuny”, ale też swoją cegiełkę dołożyła „wolna Polska” – do tego ludzie się nie ubezpieczyli (bo i po co…), a potem bez zenady domagali się pomocy z pieniędzy wszystkich podatników.
    Niby z jakiej racji?

    Czy owi powodzianie swojego majątku nie ubezpieczają? Samochodu, AGD?
    A może nie ubezpieczali, bo się zorientowali, że mając domy zbudowane na terenie o podwyższonym ryzyku powodzi, musieliby płacić znacząco wyższe stawki?
    Ano niestety – za większe ryzyko trzeba płacić, i to jest oczywiscte – ale nie dla polskiego cwaniackiego ludku – „polactwa” (za Ziemkiewiczem), które tylko kombinuje, jak by coś zakombinowac, „urwać” albo „wyrwać” z cudzej kieszeni, nie ponosząc za nic odpowiedzialności, a już najbardziej za skutki własnej głupoty tudzież bezmyślności ewentualnie świadomego pchania palców między drzwi (czyli budowy na terenach zalewowych). Moze w końcu ktos przemówi ludziom do rozumu – ze pieniędzy publicznych na pomoc tym, co nie dbają o swoje – nie będzie?

    Dobre 0

  32. DeeS pisze:

    @rebel:
    „Politycy tańczą jak im media zagrają. (…) Żaden misyjny dziennikarz nie wspomni, że rodzina Nowaków mogła się ubezpieczyć swój domek za kilkaset zł rocznie i spokojnie czekać w hotelu na wycenę szkód i pieniążki.
    Ewentualnie będzie jeszcze zły ubezpieczyciel, wielka korporacja, która gdy woda stoi już na progu odmawia ubezpieczenia. Co wielce obraża Kowalskiego, bo mu się należy.
    Zagłosuje na polityka który powie wprost, że jak kogoś stać na dom za kilkaset tysięcy nie żal mu kilkuset złotych na ubezpieczenie to jest idiotą i niech teraz płacze. Bo nie ma żadnej solidarności w tym że ludzie którzy domów nie mają składają się na ubezpieczenie dla tych co mają. Bo do tego sprowadza się wypłacanie odszkodowań z budżetu.
    Zwracam uwagę że budujący na kredyt śpią spokojnie bo bank zawsze wymaga ubezpieczenia nieruchomości.”
    100% racji!
    Jak kogoś stać na budowę domu, to niech płaci za ubezpieczenie go.

    @Tomek:
    „1. W krajach cywilizowanych istnieją plany zagospodarowania przestrzennego. Takie plany nie dopuszczają do budowania domów na terenach zalewowych.
    U nas domy stoją prawie nad rzekami. Gdyby poważnie się tym zainteresować, prokuratorzy mieliby ręce pełne roboty. Nie wierzę, że ktokolwiek za to odpowie.”
    Bo u nas od wielu lat samorządy olewają z góry na dół obowiązek uchwalania takich planów, a nawet jak uchwalą, to oczywiście nie rpzewidują takich obszaró, bo i po co – to by tylko zmniejszyło tereny pod wszelką zabudowę. A w razie czego i tak pokryje budżet ogólnopolski (czyli dołożą się wszyscy podatnicy).
    „Polactwo”, cwaniactwo i kombinatorstwo w pełnej krasie – zupełnie jak w Grecji i we Włoszech…

    Dobre 0

  33. fritz pisze:

    Tutaj bardzo konkretnie, co niedolny nierzad Tusk skreslil z programu antypowodziowego kompetentnego rzadu Jaroslawa Kaczynskiego:

    To rząd PO zrezygnował z inwestycji przeciwpowodziowych

    W ocenie posła PiS Stanisława Ożoga, w takich sytuacjach jak obecna pokutuje ciągły brak inwestycji w zakresie infrastruktury zabezpieczającej przed powodziami w południowo-wschodniej Polsce.

    Chodzi m.in. o brak programu ochrony przeciwpowodziowej w dorzeczu górnej Wisły, przygotowanego przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, a wyrzuconego przez obecny rząd Donalda Tuska do kosza. – Premier Tusk rozrywa dziś szaty nad tym, co się stało w Małopolsce, na Śląsku czy innych miejscach kraju, a nie widzi potrzeb czy problemów, którym rzeczywiście trzeba stawić czoła i które trzeba szybko rozwiązywać.

    Czas skończyć z polityką na pokaz, a zabrać się za konkretne działania tu i teraz – zauważa Ożóg. Przypomina, że rząd PiS po powodzi w 2006 roku natychmiast rozpoczął działania mające na celu usunięcie skutków kataklizmu, a w ciągu miesiąca podjęto prace w celu zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.

    - Obecny rząd poza retoryką i działaniami szkodliwymi nie robi nic dla Podkarpacia, a także dla innych regionów kraju, zwłaszcza jeśli chodzi o ochronę przeciwpowodziową. To z inicjatywy rządu premiera Tuska zostały usunięte z listy indykatywnej wszystkie projekty przeciwpowodziowe, chodzi o zbiorniki: Kąty – Myscowa na Wisłoce, Dukla na Jasiołce, Rudawka Rymanowska na Wisłoku, obwałowania górnej Wisły, a więc wszystkie te inwestycje, które wpisywały się w Program ochrony przeciwpowodziowej w dorzeczu górnej Wisły, opracowany i przygotowany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego – wylicza poseł Ożóg. Przypomniał, że rząd tworzony przez PiS w połowie 2007 r. przygotował program zabezpieczenia górnej Wisły, a rząd PO – PSL nic z nim nie zrobił.

    - Dopiero teraz się mówi o programie górnej Wisły, ale oprócz gadania wciąż nie ma żadnych konkretów – podkreśla parlamentarzysta.

    *** Oczekujemy ponowneg od Tusk ponownego programu na lata 2020-2035 naprawiana walow przeciopowodziowych.

    Mozna jednak szybciej i skuteczniej jezeli JK a potem wybory samorzadowe i do sejmu wygra PiS.
    Tak samo wygra jak wegierski PiS, Fidesz, wygral: dostal 68% glosow od wyborcow.

    Dobre 0

  34. Jurek Wawro pisze:

    Ania:
    „PO nic nie skreślało a środki unii nie wydaje partia tylko Eroregiony radze się doczytać nawet gdy chcesz kłamać dla Pis”

    To jest niezłe.
    Powinni tu wprowadzić jakies ramki dla oznaczania szczególnie zabawnych wypowiedzi. Spałem dzisiaj krótki więc niemożliwe, abym przeoczył taką zmianę ustrojową ;-)

    Krzychu82123:
    „Powódź jest też w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech…nie dało się tego uniknąć, nawet jakby wspaniały rząd Kaczyńskiego, Giertycha i Leppera zaczął budować w 2006 roku zbiorniki retencyjne. Jeżeli od 1990 zostało by wydane 15 miliardów złotych na tego typu obiekty, to, może wtedy.”

    A to jest jeszcze lepsze.
    Czasem się zastanawiam skąd tak wielkie poparcie dla partii nierobów i nieuków. Ale na szczęście zaglądają tu czasem czytelnicy GW, podnosząc ogólny poziom świadomości….

    Dobre 0

  35. fritz pisze:

    Ania napisał: 18 maja 2010 at 21:43
    Pisowczyk Wielkopolski nie opowiadaj kłamstw PO nic nie skreślało a środki unii nie wydaje partia tylko Eroregiony radze się doczytać nawet gdy chcesz kłamać dla Pis

    *** To jest wrecz nieprawdopdobne. To charakterystyczna dla wyborcow PO: rozbrajajaca i calkowita niewiedza o tym gdzie oni zyja.
    Oni sa zdania, ze Polska juz przestala istniec. Zostala zlikwidowana.
    Z jednej strony mozna z tego sie do rozpuku smiac.
    Ale z drugiej strony pokazuje do jakiego stopnia system edukacyjny jest juz antypolski.
    To jest tragedia.

    Dlatego obywatelskim obowiazkiem kazdego Polaka, ktory chcialby, zeby Polska jeszcze istniala, jest zrobienie wszystkiego, zeby teraz JK a pozniej PiS zdecydowanie wygrali wybory.
    Tylko to umozliwi przeksztalcenie antypolskiego systemu edukacji szkolnej w polskie szkoly wychowujace mlodziez na dumnych Polakow i inteligentych, swiadomych obywateli Polski.

    Dobre 0

  36. Marian. pisze:

    MB napisał:
    19 maja 2010 at 11:16
    Do Mariana: Szanowny p. Marianie, pan kpi z Polaka, jednego, z siebie. Tylko sz.p. tego nie zauważa. MB
    ======================================================
    Prosze Pana (Pani),z siebie akurat nie kpie ale wcale mi nie jest weselej z tego powodu – prosze mi wierzyc!… Uczono nas (!) patriotyzmu „umierania za Ojczyzne” a nie uczono zycia dla Ojczyzny. Ta pierwsza pobrana nauka okazala sie nawet „psu na bude” nieprzydatna i teraz musimy sie sami uczyc patriotyzmu pozytywistycznego,ze tak sie wyslowie.Za Kennedym (lub za Churchillem?) powtorze : Nie pytaj co Ojczyzna zrobila dla ciebie a powidedz co ty zrobiles dla niej!
    POzdrawiam.

    Dobre 0

  37. Henryk pisze:

    @ Flauros.

    Przykłady , które podałem miały pokazać postawę naszych „polityków”, którzy wypinają pierś po oddznaczenia „Karola Wielkiego” od Niemców za tzw „całokształt” ale gdy przychodzi do rozwiązawnia konkretnego problemu , to chowają sie za wójta.

    Jesli to wójt ma budowac wały przeciwpowodziowe, utrzymywać poldery, budowac zbiorniki retencyjne (hasło: „zbiornik retencyjny w każdej gminie” brzmi tak samo dobrze jak „orliki w każdej gminie”) .

    Wały przeciwpowodziowe i autostrady to konstrukcje tego samego charakteru – infrastruktura.

    Dlatego dziwie się , że jeszcze tusku nie wpadł na pomysł aby zaproponowac analogiczne podejście dla problemu braku dróg i autostrad w Polsce.

    Niech każdy wójt zbuduje 10 km autostrady w swojej gminie – „autostrada w każdej gminie”.

    A jak nie zbuduje, to Tusk każe go rozliczyć przy najbliższych wyborach samorządowych – tak jak to przedwczoraj robił na Śląsku.

    Dobre 0

  38. XXI... pisze:

    Dyktatura niedpowiedzialności (podoba mi się to określenie) jak ulał pasuje do skandalicznych posunięć rządu kawalera orderu Karola Wielkiego i jego ministrow oraz do mediów ich wspierających. Ta dyktatura odgórnej nieodpowiedzialności niszczy wszystkie ostoje gospodarki i państwowości polskiej. PO nich już rozpoczął się POtop.

    Co za naiwność wmawia się biednym ludziom: ratujcie się przez ubezpieczenia!
    W czasie POtopu obezpieczenia nie pomogą. Konsekwencją takich władz będą jeszcze gorsze klęski, które niebawem spadną na kraj w najbliższych latach.

    Dobre 0

  39. usiruf pisze:

    Najlepszy tekst w dzisiejszej rp.pl
    Nieoczadzialy, nie zgryzliwy, nie-o-GW.

    I na dodatek ktorys z kolei!

    Niestety od Cimoszewicza zaden polityk nie wykazal sie jajami w sprawie powodzian. Ani Tusk ani Kaczynski. I pisze to jako Wroclove’ianin, ktory zasuwal na walach.

    Dobre 0

  40. Stanisław pisze:

    W gminach niech tylko zaczną czyścić rowy melioracyjne i pilnować drenażu gruntów to już będzie postęp.Co słychać w spółkach wodnych utrzymywanych przez właścicieli gruntów ? Jaki właściciel taka spółka bo pańskie oko konia tuczy. Skoro w Polsce są zamiary palenia zbożem /bo mamy dobrobyt dzięki Tuskowi/ to oznacza ,że grunty szczególnie słabe i lasy są potencjalnymi polderami.Wały przypominają linię Maginota jeżeli nie będą od żródła do morza chroniły ludzkiego dorobku. Gminy bogate wały usypią a w środku biedna nie i mamy dziurę w wale.Jak z budową garaży ten środkowy czeka na sąsiadów zewnętrznych. Skoro handluje się CO2 na świecie do handlujmy powierzchniami pod poldery zamiast budować wały jak linię M. Wtedy gminy bogate w poldery przyjmują nadwyżkę wody z rzek,która tradycyjnie zalewa tereny uboższe w poldery np.miejskie ale zmuszone do budowania dziurawych wałów potwornie drogich bez 100 procentowej pewności bo opady nie są mniej grożne od wylewu rzek.Taki np. bogaty Wrocław płaci za zgodą podatników ewentualnych poszkodowanych gminom wyżej położonym za likwidację fali powodziowej do poziomu bezpiecznego dla miasta przez zalanie ich polderów np. w okolicach Oławy i Brzegu utworzonych w wybranych miejscach gdzie i tak nic się nie udawało.Tak sobie myślę,że na wodzie można zarobić w formie płaskich wałów zwanych polderami a i firmy ubezpieczeniowe dołożą się finansowo bo profilaktyka jest tańsza. To może być biznes korzystny dla stron bez udziału rządu.

    Dobre 0

  41. goscx pisze:

    Za niegospodarnośc samorządów i rządu zapłaci panstwo czyli my.

    Dobre 0

  42. Faktor pisze:

    Dla wielu komentujących tu i większości redaktorów RZ każda okazja jest dobra, by wylewać złośliwości, czy czynić zajadłe uwagi, dawać upust swojemu rozgoryczeniu. Na szczęście nie wszyscy wpadają w to jałowe biadolenie, m.in. redaktor Gabryel. Dzięki. Zamiast pomóc sobie nawzajem i wyciągnąć wnioski na przyszłość i je w miarę możlwości wdrożyć. Tak, Tusk nie wybierał im wójta i dobrze, że im przypomniał. A nam wszystkim, że każdy ma jakiś kawałek odpowiedzialności.

    Dobre 0

  43. obywatel pisze:

    Podczas powodzi potrzebni są żołnierze, lecz oni wyszli do cywila..W Niemczech wyrwy latają śmigłowce i one zrzucają duże wory z kamieniami .. a nasze śmigłowce są sprawne panie Tusk..??.

    Dobre 0

  44. Q pisze:

    Sprawa najważniejsza, kolejna powódź pokazuje, że do społeczeństwa obywatelskiego nam jeszcze daleko. Niestety, nawet jedna z najważniejszych partii, a mianowicie PiS, tez jest przeciwna społeczeństwu obywatelskiemu. W czym to się wyraża ? Ano w oczekiwaniu na „cysorza” co przyjdzie, zaordynuje i zrobi, a przynajmniej poleci zrobić. Tymczasem, co szczególnie widać w samorządach, najwięcej zależy od nas samych, jakie sobie władze lokalne wybierzemy, tak mamy. jednymi słowy, sprawdza się powiedzenie „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”.

    No popatrzcie wokół siebie, choćby na lokalne drogi, ile z nich ma zrobioną meliorację ?! Śmiem stwierdzić, że niemalże 100%, poza wyremontowanymi, meliorację ostatni raz widziała w czasach środkowego Gierka. A spójrzmy na rzeki, czy ktokolwiek z władz samorządowych zajmuje się nimi ? czy widać akcje typu pogłębianie dna, deregulacja poprzez sztuczne zakola, zatrzymujące wodę, małe zbiorniki retencyjne ? W Wielkopolsce jest akcja stworzenia „Wielkiej Pętli Wielkopolski” czyli zwrócenia się twarzą ku Warcie. Ale to dramatycznie mało, to wyjątek, i dopiero sam początek działań…

    Tusk ma rację, opieprzajmy i rozliczajmy wójta, czyli lokalne władze samorządowe, bo to samorządy są władne działać w takich sprawach.

    Za kilka miesięcy idziemy do wyborów samorządowych, mniej patrzmy na partyjne legitymacje, a bardziej na ludzi, którzy będą nami rządzić w mieście, powiecie, gminie…

    Dobre 0

  45. Henryk pisze:

    @ Faktor

    A co ma wójt do wiatraka?

    Powódź jest w całej Środkowej Europie i dotknęła Węgry, Czech i Polskę. Czy premier Czech lub Węgier zrzucił winę za zalanie miejscowości w tych państwach na czeski lub węgierski odpowiednik naszego wójta?

    Tylko u nas znalazł sie taki tchórz, który od razu palcem wskazał winnych wójtów – byle się jego, premiera, nie czepneli

    Odnosnie wyciąganiu wniosków – 2 lata temu NIK sporządził raport wskazujący, że rząd nic nie robi w celu zapobieżeniu przyszłym powodziom. Ale tusk połozył go na półce ….. a teraz wójta sie czepia.

    jeśli chodzi o „każdy ma jakiś kawałek odpowiedzialności” to zgadza się. W tym konkretnym wypadku odpowiedzialnośc polega na tym, aby w wyborach wypirzyć miglanców, którzy sprzedają ściemę i nic nie robią.

    Dobre 0

  46. RYSA pisze:

    Faktor napisał:
    19 maja 2010 at 15:48

    „….A nam wszystkim, że każdy ma jakiś kawałek odpowiedzialności.”

    Rzeczywiście, nasza odpowiedzialność to nie wybierać więcej nieudolnych rządów.

    Dobre 0

  47. ABK pisze:

    Polak jak zwykle przed szkodą i po szkodzie…. Zabrano ziemię rzekom,
    pobudowano tam wille i osiedla….Nie darowano nawet delcie rzeki…..
    I tam postawiono osiedle.!!! Ludzie ….a czy wy jeszcze potraficie korzystać
    z rozumu , czy rozum uległ całkowitemu zanikowi ???
    Posłuchałam wczoraj hydrologa, miał dużo do powiedzenia, ale nie pozwolono mu mówić bo nie był trendy .
    Za to nasze szczekaczki mają teraz co pokazywać i o czym mówić.
    Dobrze ,że znalazł się temat zastępczy, bo od razu słupki wzrosły.
    Wszystkim powodzianom współczuję , ale to nie wina Boga! Wszak uprzedzał was, jak i gdzie trzeba budować

    Dobre 0

  48. tmsn pisze:

    Frycek von Hayek, to kup dom za własną kasę i nie ubezpiecz, ale jak ci go zaleje i zabierze woda, to nie płacz o środki..

    Dobre 0

  49. kociewiak pisze:

    ..najgorsze straty nastapily za czasow wladania J.Kaczynskiego,ten rzad zajety byl posluchami i niszczeniem ludzi

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.