Artykuł 11, czyli wspólne dochodzenie Polski i Rosji

„Rzeczpospolita” przypomniała o istnieniu obowiązującego od 1993 roku porozumienia między Ministerstwem Obrony Narodowej Polski a Ministerstwem Obrony Rosji. I wyraziła zdziwienie, że władze naszego państwa w sprawie badania przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem nie skorzystały z jego zapisów.

Tym bardziej że artykuł 11 tejże umowy stanowi jasno: „wyjaśnienie incydentów lotniczych, awarii i katastrof spowodowanych przez polskie wojskowe statki powietrzne w przestrzeni powietrznej FR lub rosyjskie wojskowe statki powietrzne w przestrzeni powietrznej RP prowadzone będzie wspólnie przez właściwe organy polskie i rosyjskie”.

A skoro Tu -154, który rozbił się w Smoleńsku, należał do wojskowego 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, a więc bez cienia wątpliwości był „wojskowym statkiem powietrznym”, to czyż nie należało po prostu zaproponować Rosjanom, by – zgodnie z postanowieniami rzeczonego porozumienia – przyczyny tragedii wyjaśniały wspólnie „właściwe organy polskie i rosyjskie”? Zamiast odwoływać się do konwencji chicagowskiej, która przecież dotyczy lotnictwa cywilnego i na domiar jest dokumentem bardziej ogólnym niż wiążąca Polskę i Rosję umowa.

W każdym razie zaprezentowane w piątek, po ukazaniu się artykułu „Rz”, wyjaśnienia Centrum Informacyjnego Rządu w tej sprawie nie brzmią przekonywająco. A brzmią – to fragment – tak: „Po katastrofie pod Smoleńskiem możliwe było albo rozpoczęcie długotrwałych rozmów ze stroną rosyjską w celu ustalenia procedury badania wypadku w oparciu o art. 11 porozumienia z 1993 roku, albo natychmiastowe podjęcie badań przy wykorzystaniu istniejących międzynarodowych procedur wynikających z tzw. konwencji chicagowskiej”. Jeśli bowiem tak, to po co w ogóle – u licha – podpisaliśmy to porozumienie w kształcie zawierającym artykuł 11? Po to, aby z niego nie korzystać?

Tak czy owak, niezależnie od potrzeby wyjaśnienia okoliczności nieskorzystania przez Polskę z tego uprawnienia, warto również się zastanowić, czy nie byłoby z pożytkiem dla jakości i tempa badania przyczyn katastrofy odwołać się do tej umowy jeszcze teraz. Zważywszy iż nikt nie kryje, że dochodzenie może potrwać jeszcze wiele miesięcy.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , , ,

(220) Komentarzy do “Artykuł 11, czyli wspólne dochodzenie Polski i Rosji”

    -
  1. R.H. pisze:

    @ Przemek z 20.14
    Czytać to jedno a rozumieć -drugie !
    Podałem nie swoje zainteresowania i program spędzenia wolnego czasu zamiast czytania „Rz” a tylko propozycje dla pana. Ciesze się że wybrał pan Wawel w moim mieście, domniemam że w celu złożenia kwiatów w krypcie a dzieciakom pokazania Smoczej Jamy.

    Dobre 0

  2. andrzej2000 pisze:

    ad Cepelin napisał:
    08 maja 2010 at 20:43
    „Do: Wiktor1, Przemek, Art, Andrzej Londyn.”

    Super :-)

    Dobre 0

  3. ABK pisze:

    DO WSZYSTKICH, KTÓRZY GŁOSOWALI NA TUSKA
    —————————————————————-

    Defilada w Moskwie udowodniła,że jesteśmy Szwejkami świata.
    Rację miał Edmund Klich, że jesteśmy petentami Rosji.
    Rosjanie mogą być dumni.
    A my jak zwykle jesteśmy GŁUPKAMI !!! I to z DYPLOMAMI !!!
    Po wyprowadzeniu wojsk radzieckich, rozmontowaliśmy swoją armię, nie przyjęliśmy propozycji amerykańskiej, dzięki Tuskowi zresztą,bo zmarłemu
    Prezydentowi bardzo na tym zależało! Jesteśmy niby w NATO a nieformalnie pretendujemy do WSPÓLNOTY NIEPODLEGŁYCH PAŃSTW.
    Właściwie to jestęśmy NIKIM !!!
    Mamy w kraju V kolumnę ,która celowo osłabia i ośmiesza nas od środka i na zewnątrz. Panowie – najwyższy czas określić się kim jesteście naprawę .
    Sytuacja jakby sprzed zaborów.
    Kazdy ciągnie w swoją stronę.
    Jedni do Prus, restaurując pomniki Bismarcka,inni do Moskwy, tęskniący za
    PRL-em, a jeszcze inni tęsknią do MOSADU. Tylko że jak się żyje w jakimś kraju to trzeba szanować tę JEGO TOŻSAMOŚĆ. MY tym różnimy się od Niemców,
    że jesteśmy ,bardzo wrażliwi,ale chętnie nauczymy się od nich porządku i systematyczności.
    Naród Rosyjski jest tak samo wrażliwy jak my, tylko że my, jesteśmy
    wierzący. Od Rosjan powinniśmy uczyć się patriotyzmu.
    Z Narodu Żydowskiego zaś bierzmy przykład w zakresie zachowania
    tradycji!!! Uratować nas już tylko może ogłoszenie CHRYSTUSA KRÓLEM
    NASZEGO ZBOLAŁEGO KRAJU!!!
    Pozrawiam

    Dobre 0

  4. Piotr Kraczkowski pisze:

    Nie nalezy utozsamiac wojska z uzbrojeniem. Transportowiec przewozacy orkiestre wojskowa jest transportowcem wojskowym. Jesli wojsko zarekwiruje pojazd cywilny do swych celow to przeksztalci go tym samym automatycznie w pojazd wojskowy. Zadania wojskowe nie maja tylko charakteru bojowego.

    Tu lecialo dowodztwo wojska pilotowane przez wojskowych w nie bojowej misji wojskowej – transportowano tez cywilow. Brak uzbrojenia rownowazy wartosc bojowa mysli wojskowej prezydenta i generalow. Jesli cywilny transportowiec pilotowany przez wojskowych przewozilby dwie bomby atomowe w czesciach do fabryki utylizujacej bron atomowa oraz, by oszczedzic koszty, grupe cywilnych archeologow, to bylby to samolot wojskowy.

    Ta umowa wojskowa miala umozliwic specjalne potraktowanie lotow, ktore nie maja znaczenia dla cywilnego ruchu lotniczego i osob prywatnych, lecz dla panstwa. Umowa chicagowska powolana zostala przede wszystkim dla podmiotow zwiazanych prawem prywatnym. Ta umowa z 1993 r. dotyczy podmiotow, ktore obowiazuje tylko, lub przewaznie, prawo publiczne. Lot do Smolenska byl zdominowany prawem publicznym – to podroz sluzbowa. Jesli wyjasnianie przypadku jakiegos zablakanego bombowca jest kwalifikowane jako specjalna sprawa panstwowa dla umowy z 1993 r., to lot do Smolenska tym bardziej.

    Niezaleznie od tego obce panstwo nie powinno prowadzic dochodzenia w sprawie smierci glowy innego panstwa i jego najwyzszych woskowych i politykow – w zadnych okolicznosciach. Jak wszystko co ludzkie obarczone jest takie dochodzenie ryzykiem bledu – takie dochodzenie, a tym bardziej blad, w zakresie samego jadra polityki panstwowej, jego racji stanu, musi spoczywac w rekach danego panstwa poniewaz ja ksztaltuje.

    Ma drugorzedne znaczenie w ramach jakiej umowy strona polska kierowalaby tym dochodzeniem, Mozna bylo nie uznac zadnej konwencji za rozstrzygajaca i traktowac rzecz jako wyjatek, na uzytek ktorego oparto by sie czesciowo o jakies gotowe procedury. Oczywistym jest tylko, ze Polska powinna kierowac tym dochodzeniem i korzystac przy tym z pomocy rosyjskich fachowcow – co wiecej Rosjanie by to na pewno zaakceptowali, bo to kazdemu po prostu samo sie nasuwa. Aby rzecz nie wygladala zle takze dla Rosjan nalezalo przyjac, ze w ramach polskiego dochodzenia Rosja obejmie kierownictwo poddochodzenia dotyczacego bezposrednio Rosjan. Polska mialaby pomoc Rosjan, skrzynki, ciala i teren ze szczatkami samolotu oraz jego kontaktow z ziemia. Rosja zbadalaby lotnisko i jego zaloge. Nie byloby z tym na pewno zadnego problemu, a gdyby problem sie pojawil, to nalezalo nie wahac sie przed konfilktem i przywolac pomoc UE oraz NATO. Nie sadze by jakis rzad UE potrafil wytlumaczyc swej opini publicznej, ze na miejscu Polski oddalby racje stanu innemu panstwu. Konflikt o mieso, ale nie o kierownictwo dochodzenia? Tymczasem polski premier przekazal polska racje stanu, wyjasnienie smierci polskiego prezydenta, premierowi innego panstwa.

    PO, podobnie jak np. w sprawie zniesienia immunitetu poselskiego w jej oficjalnym programie, brakuje wyczucia panstwowosci, racji stanu i nadrzednych interesow Polski.

    Poniewaz w katastrofie najwazniejsza sprawa jest niedajaca sie z gory wykluczyc ingerencja zamachowcow w polska demokracje i racje stanu, rzad powinien oficjalnie powolac odrebny zespol, ktorego zadaniem byloby wykazanie, ze to byl zamach, i ktory korzystalby z pracy zwyklego dochodzenia. Brak jest dowodow na zamach, ale samo zabicie glowy panstwa i naczelnego dowodztwa jest poszlaka, ze to byl zamach. Przy tym akurat Rosja nie ma powodu, by szczuc caly swiat przeciwko sobie. Rosyjskie interesy zwiazane z Polska sa o lata swietlne odlegle od zamachu. O wiele wieksze interesy ma Rosja w wielu innych krajach. Do pomyslenia sa jednak nawet zamachy prywatnych samobojcow.

    Dobre 0

  5. Krzysztof1 pisze:

    Oczywiście, że powinien przejąć śledztwo.Powinien żądać od władzy Rosyjskiej, przejęcia śledztwa!Nawet teraz.Taka sytuacja jaka zaistniała (przejęcie śledztwa przez stronę rosyjską)jest nie równa, wynikająca raczej z post-PRL-owskiej podległości!

    Dobre 0

  6. jaro42 pisze:

    Wszystkim, którzy tu dyskutują, a nie są specjalistami polecam sobotnie „Rozmowy niedokończone” w Radio Maryja z byłym szefem ABW, b.prokuratorem (odstawionym nie dawno)p. Romanem Święczkowskim- wybitnym specjalistą i prawnikiem.
    Moze wreszcie gdy ruszą tacy ludzie jak on oraz inni niezależni(odstawieni) prokuratorzy coś się zacznie dziać.Gorąco polecam!!! Pozdrawiam wszystkich którym leży na sercu dobro RP i jej Obywateli.

    Dobre 0

  7. Zwykły Polak pisze:

    Podaje się nam do wiadomości, że wyklucza się awarię samolotu.
    To proszę mi wyjaśnić następujące sprzeczności.
    1. W animacji komputerowej pokazano nam, że samolot lecąc na niskiej wysokości zaczepił o drzewo, urwał lewe skrzydło i w wyniku tego, wobec zachowania nośności przez prawe skrzydło – wykonał obrót o 180 stopni wzdłuż osi podłużnej i tak rozbił się o ziemię, co dokumentują zdjęcia środkowej części samoloty z kolami podwozia do góry. Dlaczego na nich nie było widać prawego skrzydła, lub lasu ściętego tym skrzydłem (wszak samolot nie spadł z nieba, tylko uderzył o ziemię lotem koszącym)?
    Dlaczego część przednia samolotu – kokpit – leżała właściwie (oknami do góry) i nie było na niej bardzo widocznych zniszczeń poza wybitymi oknami. Dlaczego też statecznik pionowy (ogonowy) leżał praktycznie nienaruszony w
    innym miejscu, oddalonym od środkowej części samolotu?
    2. Jak świadek, który w miejscu katastrofy jakoby znalazł się (kto go tam dopuścił i kiedy), mógł widzieć co było w kokpicie, gdy aby do niego zajrzeć – musiałby posługiwać się dość długą drabiną?
    3. Jeżeli byłoby prawdą to co jakoby widział świadek (ciała wiszące na pasach, gdy część samolotu z kokpitem leżała górą do góry, a więc ciała nie mogły wisieć), to dlaczego identyfikacja ciał załogi została dokonana dopiero w wyniku badań genetycznych. Gdyby ciała były przypięte pasami, to oznaczałoby, że ich identyfikacja byłaby przeprowadzona bez trudu zaraz na początku.
    Co to wszystko oznacza. Szum informacyjny w celu dezinformacji.
    A już starożytni rzymianie mówili: mów zawsze prawdę, to nie będziesz musiał pamiętać co wcześniej skłamałeś.
    A polski rząd jest jak nigdy nic – zadowolony ze sposobu prowadzenia śledztwa.

    Dobre 0

  8. zygzio40 pisze:

    Moje wrażenie z tej katastrofy i dotychczasowych poczynań z naszej strony,uzasadniają obawę,że nie uda się w jakiejś w miarę przyzwoitej perspektywie czasu wyjaśnić przyczyny katastrofy.Nie ufam zapewnieniom,że Rosjanie poprowadzą dochodzenie sprawnie i obiektywnie, obawy są chyba uzasadnione.Biorąc pod uwagę dotychczasowe ustalenia co do czasu katastrofy oraz sposobu zabezpieczenia terenu.Naszym obowiązkiem jest dbanie o nasz interes,poleganie na innych jest naiwnością,jeżeli nie głupotą.

    Dobre 0

  9. Arturo pisze:

    Doceniam zdenerwowanie Pana Gabryela, bo sprawy idą we właściwym kierunku.

    Dobre 0

  10. inetfree pisze:

    Państwo Polskie zawsze pokazywał swoją słabość i gardziło swoimi obywatelami.
    Tak było za wszystkich rządów z wyjątkiem PiS.
    Okazuje się, że naszym rządom wolno w tej dziedzinie dużo więcej, niż rządowi Rosji. Bo w Rosji, muszą przynajmniej UDAWAĆ, że reprezentują rosyjski interes.

    Dobre 0

  11. Zdzisław Stanisław Nakoneczny pisze:

    Szanowny Panie Rzeczą oczywistą jest , że samolot rządowy czy jak by go nie nazywać nie mieści się w pojęciu konwencji chicagoskiej, Taki samolot ma specjalne przeznaczenie i musi specjalnie być traktowany. A nasz rząd co zrobił ? Pozbył się kłopotu zamazywanie prawdy powierzył głównemu sprawcy wypadku, to tak jakby wilkowi nakazać pilnowanie kozy. Jeżeli ten rząd nie jest antynarodowy i nie służy obcym i ich interesom to natychmiast i to jeszcze dziś powinien wysłać silną grupę zaopatrzoną w pełnomocnictwa i natychmiast zażądać pełnoprawnego udziału w śledztwie. Ot tak bez zbędnych formalności zaopatrzona tylko w umowę tę z 1993 roku. Odmowa strony rosyjskiej będzie równoznaczna z chęcią zatajenia przed światem sprawców i przyczyn katastrofy. Prosić w trybie awaryjnym państwa NATO indywidualnie i zbiorowo o pomoc ekspercką w rzeczonej sprawie. Pobrać od ludzi i na miejscu katastrofy (odkupić od miejscowych Rosjan)wszystek materiał jaki jeszcze się tam wala i rozesłać to do sojuszniczych laboratoriów. Natychmiast zarządzić natychmiastowe ekshumacje ofiar i poddać je drobiazgowej autopsji, prosząc w tym o pomoc specjalistów sojuszniczych. Zażądać natychmiastowego zwrotu od Rosjan wszystkich części samolotu w tym czarnych skrzynek, może jeszcze nawet po rosyjskiej reparacji sojuszniczy i rodzimi eksperci coś z nich wywnioskują. A potem rząd niech się poda do dymisji, a naród niech ustanowi specjalny trybunał do sądzenia zdrajców narodu, nie tylko w tej sprawie ale niech osądzi wszystkich szpicli mniejszych i większych, postawieni powinni być również wszyscy ci co nieuczciwie dorobili się majątków w wolnej Polsce, a ich majątki skonfiskowane i przeznaczone na poprawę bytu narodu. Niech ten trybunał po wieczne czasy będzie przestrogą dla wszystkich co dobro własne i obcych przedkładają nad dobro kraju i narodu.

    Dobre 0

  12. Antoni pisze:

    Ja to widzę tak:
    Rząd (Tusk z PO) wystawił polskiego Prezydenta do odstrzału, sygnalizując światu, że nie zależy im na takim Prezydencie i przyjął warunki KGB-sty Putina odnośnie uczczenia 70 rocznicy katyńskiej . Po niewyobrażalnej w skali światowej katastrofie i reakcji ludzi, Tusk stchórzył i zostawił polskiego Prezydenta i towarzyszące mu osoby o nastawieniu niepodległościowym, na łaskę i niełaskę KGB-sty Putina., sam usuwając się w cień. Wykorzystując jak hieny zaistniałą sytuację, skoncetrowali się natychmiast na dalszym partyjnym zawłaszczaniu państwa polskiego.
    Po prostu Tusk i jego kamaryla pozostawiła na pastwę Rosjan Pierwszego Obywatela RP i osoby mu towarzyszące, porzucając go i wydając takim zaniechaniem jak najgorsze świadectwo niekompetencji, tchórzostwa, obłudy, kłamstwa i braku lojalności i odpowiedzialności względem RP.
    Historia im tego nie zapomni – jak również PSL i SLD. Są to dla mnie ludzie bez honoru i godności. Wstydzę się, za taki rząd i za takie partie polityczne. Nigdy nie głosowałem na PO, SLD czy PSL. Dzięki Ci za to Boże!

    Dobre 0

  13. Przemek pisze:

    do @ R.H.

    „Czytać to jedno a rozumieć -drugie !” Rozumiem Pana problem i serdecznie współczuję.

    Dobre 0

  14. Krok pisze:

    jeszcze jedno do Krak i pozostalych zwolennikow insynuacji, ze TU 154 M 101 to cywilny samolot.
    Zwroc sie do innego kraju o pozwolenie na ladowanie cywilnego samolotu na lotnisku wojskowym ;-)
    Jesli piszecie te bzdury o cywilnym samolocie to zastanawia mnie czy nas traktujecie jak debili czy sami nimi jestescie?

    Dobre 0

  15. mariusz z żoliborza pisze:

    Strona rosyjska przygotowała wyjaśnienie przyczyn tragedii wojskowego samolotu z Prezydentem na pokładzie trochę wcześniej.

    Zaraz po rozbiciu samolotu były podawane szczegółowe informacje o przyczynach jako pewne i sprawdzone.
    Już godzinę po tragedii służby rosyjskie za pomocą swoich dziennikarzy w Polsce i na zachodzie Europy rozpowszechniały dezinformację przygotowaną wcześniej .

    Wersje o 4 podejściach do lądowania,
    wersja o mgle , (której ani kilkanaście minut wcześniej ani kilkanaście minut po wypadku nikt na miejscu nie widział),
    o nieprzygotowaniu pilotów,
    o tym że pilot polski nie znał żadnego języka obcego (w rzeczywistości rosyjski znał tak samo doskonale jak angielski),
    o tym że nie słuchali poleceń tzw. wieży kontrolnej ,
    o tym że piloci nie wiedzieli jak się ląduje i dlatego pytali się prezydenta czy lądować czy nie,

    i na końcu dowiadujemy się od SPECJALISTÓW OD NIE-WYJAŚNIANIA PRZYCZYN TRAGEDII, że może POLSCY PILOCI nie wiedzieli jak się ląduje i dlatego zaprosili do kokpitu piątą osobę spoza załogi żeby im powiedziała jak się to robi.

    rząd krajowy który bezczelnie już teraz manipuluje społeczeństwem próbuje winić społeczeństwo polskie za swoją niekompetencje albo celowe zaniechania

    Każda wypowiedz, Tuska czy każdego innego członka rządu w sprawie fatalnego przygotowania i prowadzenia wyjaśniania tragedii przez rząd jest jednym wielkim mataczeniem.
    Przedstawiciele rządu po prostu kłamią (przy udziale GW), z nadzieją że Polacy są tak naiwni i nierozgarnięci że w te matactwa uwierzą.
    NIE UWIERZĄ.

    Dobre 0

  16. silesia11 pisze:

    Od momentu obejrzenia przedwyborczych spotów PO zadziwia mnie bezczelność tego zakłamanego towarzystwa, które drwi z Polski i Polaków w każdym swoim publicznym wystąpieniu. Nasz herr premier okazał się tak zdolnym kłamcą, że największe sławy aktorsko – reżyserskie, takie jak Wajda i (zapomniałam kto) ścielą mu sie usłużnie do nóżek. Jeśli nie wiedziałam co to jest de javiu, to właśnie to przeżywamy, bo takego serwilizmu jaki demonstruje szef naszego rządu, ponoc suwerennego państwa, nie widziałam w zachowaniach jego PRLowskich poprzedników. A ponoć żyjemy już państwie wolnym. Niestety zniewolonowym prze takie środowiska jak PO i jej sponsorzy, a zarazem beneficjenci.
    Mam jednak nadzieję, że to co przez ostatni miesiąc napaskudził nasz szef zwanej rządemRP, będzie gwożdziem do trumny tego zakłamanego środowiska, nadzwyczaj zdolnych uczniów herr Gebbelsa, który wciska ciemnote polskiemu społeczeństwu bez mrutgniecia okiem, choć ze stężałą ze strachu twarzą.
    (..) Nawet jesli nie poznamy całej prawdy, to tego faktu nikt i nigdy nie zmieni, że ciąg wydarzeń prowdzi do tej niesłychanej kampani znieważania prezydenta, prze urzędująca ekipę administracji rządowej.
    Pod Smoleńskiem zginął prezydent i jego towarzysze podróży, ale mam mocne przekonanie, że rozwalił sie także nierząd Tuska. Jego piarowcy jeszcze wyskakują ze skóry, ale nic juz nie uratuje tego tonącego wraka i jego załogi. Każdy 10 dzień miesiąca będzie im stawał ością w gardle, bo społeczeństwo znalazło sposób odpowiedzi na te dwa lata obrażania nas i traktowania jak stada niedorozwiniętych homopolacus. Długo to trwało, ale wreszcie się skończyło, mimo prób sprowokowania do bijatyki przez pana „trzy w jednym”, czyli pierwszego sarmatę III RP, pana B. Komorowskiego. który gra wyjątkowo paskudnie, bo najpierw międli jak mantrę tekst „państwo zdało egzamin” i to na uroczystościach pogrzebowych świadczących jak bardzo to państwo nie zdało egzaminu, skoro zdarzył mu się taki wypadek jak pod Smoleńskiem, a potem z faryzejskim obliczem ogłaszxa jakim to chce być prezydentem jednoczącym Polaków, „w przeciwieństwie do tego co działo się jeszcze do niedawna, czyli dzielenia Polaków”.
    Przeczytanie tylu ciekawych komentarzy poprawiło mi humor, bo dobrze powtarzać sobie, że Polska nie jest takim sparciałym krajem, jakim widzą go (a co gorsze czynia go) obecni (..) . Pora zrobić użytek z demokracji.
    I jeszcze jedna uwaga. Przez kilka pierwszych dni, myślałam, że śnię, słuchając wyjaśnień „wstrząśnietego” pana DT o tym, dlaczego śledztwo zostawiono w rękach „gospodarzy terenu”, czyli Ropsjan, bo przecież każdy normalnie myślący człowiek wie, że skoro na lotnisku „gospodarzy terenu” rozwala sie taki samolot, to ów gospodarz staje się stroną, i nie może być kreowany na bezstronnego poszukiwacza prawdy. Potem sądziłam, że nawet tak wytrawny śledczy jak premier Putin dał się ograć piarowcom naszego Donalda, którzy doradzili mu, aby umył rączki i oddał dochodzenie Rosjanom, w dowód zaufania do ich rzetelności i praworządności, gwarantując sobie to co dzieje się obecnie, a więc pokazywanie narodowi – to nie my tym rządzimy, to nie my odpowiadamy, to Rosjanie.
    (..)

    Dobre 0

  17. Siena pisze:

    Dochodzenie rosyjscy i polscy specjaliści robią wspólnie na terenie Rosji. O co wam chodzi dziennikarze tej gazety? Wymądrzacie, mieszacie, szukacie dziury w całym tylko dlatego, że w kraju rządzą nie ci, którzy sobie wymarzyliście. Niezależnie co rząd zrobi jest źle.

    Dobre 0

  18. Galahad pisze:

    Istnieją prawdopodobnie dwie przyczyny dla których nie powoływano się na umowę z 1993 roku. Rząd „fachowców” i „europejczyków” z Platformy, dla zmyły zwanej Obywatelską, po prostu zapomniał czy nie wiedział nic o takiej umowie. W końcu to nie pijar. Czy Sławku Nowaku ma czas grzebać się w umowach? Druga przyczyną jest prawdopodobnie fakt iż oparcie się na konwencji chicagowskiej wbrew logice zaproponowała strona rosyjska. A dla Tuska co strona rosyjska zaproponuje święte jest! Inaczej ktoś mógłby go posądzić o rusofobię i zimnowojenną retorykę. I już jesteśmy domu. Rosjanie wiedzą, że samolot był remontowany w zakładach w Samarze, wiedzą tez jaki bardach mają u siebie więc na wszelki słuczaj wolą mieć śledztwo pod kontrolą. Stąd nie przykładali się zbytnio do zabezpieczenia terenu pozwalając mieszkańcom i turystom wynosić w reklamówkach resztki samolotu. Oglądający to wszystko fachowcy od katastrof lotniczych w Europie Zachodniej przecierają oczy ze zdumienia! Sądzę, że wkrótce możemy spodziewać się lawiny aneksów do badania katastrof lotniczych między Polską, Rosją a krajami cywilizowanymi. Publiczne wypowiedzi Tuska o tym iż brak zabezpieczenia miejsca katastrofy nie stanowi większego problemu przejdą do annałów debilizmu i niekompetencji. Ten człowiek nigdy nie powinien wyjść poza malowanie kominów! Proszę się więc nie dziwić że ten rząd porażki i niekompetencji będzie dziś ad hoc wymyślał sobie alibi zasłaniając się brakiem procedur w umowie z 1993. A nie można było po prostu: komisja wspólna zgodnie z umową z 1993 a procedury jak w konwencji chicagowskiej? Jakiś problem? Żenada. Ci ludzie niech już idą tam gdzie ich miejsce: do piaskownicy! Przebrała się miarka głosuję na Jarka!

    Dobre 0

  19. Galahad pisze:

    Sprawa cywilny czy państwowy pokazuje jak lemingom z PO można wmówić każdy bzdet. Łykają to jak młode pelikany. Tusk przyjął maksymalnie naciąganą wersję z konwencją chicagowską choć tam zaraz na początku stoi, że statki dzielą się cywilne i państwowe. Do państwowych należą wojskowe, policyjne i służb celnych. Konwencja nie dotyczy statków państwowych. No ale Rosjanie zaproponowali konwencję chicagowską. Czy Tusk mógł odmówić? O gdyby to ś.p. Prezydent coś zaproponował to byłoby czekaj łachudro! No ale Putinowi tak jakoś niezręcznie odmówić. Zwłaszcza w Katyniu. Taki jakiś lód spływa po plecach. Jeszcze by sobie Putin pomyślał, że Tusk też wróg Rosji jak tamci.

    Dobre 0

  20. victoria59 pisze:

    Nie wiem, czy te rozważania mają jakieś znaczenie? Jestem przerażona tym, co dzieje się w sprawie tego śledztwa. Nie potrafię znaleźć żadnych podstaw, aby ufać służbom rosyjskim. I tyle.
    Na kluczowe pytania dotyczące katastrofy dalej nie ma odpowiedzi. Zaczynam wątpić czy je kiedykolwiek poznamy.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.