„Rz” ujawniła w sobotę informacje z przesłuchania Ryszarda Sobiesiaka w prokuraturze, z których wynika (po pierwsze), że to Marcin Rosół, współpracownik ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, mógł być źródłem przecieku o akcji CBA, oraz (po drugie), że posłowie Zbigniew Chlebowski, Mirosław Drzewiecki i Grzegorz Schetyna powiedzieli przed komisją śledczą co innego o długości znajomości z Ryszardem Sobiesiakiem, niż on zeznał w prokuraturze.
W odpowiedzi poseł PO Janusz Palikot z wrodzoną sobie delikatnością zaatakował „Rz” w niedzielnym programie „Kawa na ławę” w TVN i TVN 24, nazywając naszą gazetę słupem ogłoszeniowym służb specjalnych.
Cóż, na takie słowa można by zareagować po prostu wzruszeniem ramion. W końcu co w tym nowego, że polityk zżyma się na dziennikarzy publikujących niekorzystne dla niego lub dla jego partii informacje. Albo domaga się – pod pozorem ochrony interesu publicznego – oślepienia opinii publicznej, czyli ochrony interesu partyjnego.
Ale można też zareagować inaczej – smutną dla stanu Rzeczypospolitej konstatacją, że dziennikarze już niejeden raz musieli wyręczać rządzących polityków i prokuratorów w ich powinnościach. A co najmniej ich do większej aktywności zachęcać. Dość wspomnieć aferę Rywina sprzed kilku lat, skandal dotyczący kulis porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz właśnie aferę hazardową. Czyż to bowiem nie media swoimi publikacjami – zarówno w tych, jak i dziesiątkach innych przypadków – zmusiły bezczynnych polityków do działania?
W związku z tym politykom – a Januszowi Palikotowi, było nie było przewodniczącemu sejmowej komisji „Przyjazne państwo” w szczególności – wypada zalecić jedno. Aby wreszcie skoncentrowali się na tym, za co im – jako podatnicy – płacimy: na doprowadzeniu naszego państwa do stanu, który będzie gwarantował szybkie i skuteczne działanie jego aparatu na podstawie obowiązujących przepisów prawa, a nie dopiero wtedy, gdy pod wpływem artykułów prasowych zażąda tego opinia publiczna. Tylko tyle, czy też raczej – sądząc po dotychczasowych efektach ich pracy – aż tyle.
Tagi: CBA, Grzegorz Schetyna, Mirosław Drzewiecki, Ryszard Sobiesiak, Zbigniew Chlebowski









niestety nie zrozumieją, partia i tylko partia, Polska się nie liczy
Potrzebne rozsądne reformy, warto skorzystać z doświadczeń PZPR, która umiała rządzić.
Panie Redaktorze, uzywajac jezyka mlodych ‘olejmy’ w koncu Palikota bo facte w zaden sposob nie zasluguje na szacunek i wzmainki nawet najmniejsze. Posiadanie doktoratu z filozofii nie czyni jeszcze nikogo inteligentnym, kulturalnym i uczciwym. A jak chce pajacowac, to po co mu kibicowac? Jeszcze pomysli, ze wszyscy sa takimi samymi clownami, klamcami i chamami jak on?
Pozdrawiam Pana i cala Redakcje walczaca z Czerska i jej widzeniem historii – vide wszystkie felietony poswiecone sprawie uczciwego przedstawienia zyciorysu ‘czlowieka honoru’ i jego obronie przez janczarow, czy tez cyngli, z Czerskiej.
Tak bardzo bym chciał przeczytać z zaciekawieniem gazetę, po lekturze której miałbym problem z określeniem, którą partię polityczną popiera. Niestety ” to se uż ne vrati”.
Problem polega na tym, że „w „Izwiestijach” niet prawdy, w „Prawdie” niet izwiestij”.
Partia ma posiadać program, ewentualnie ideologię. Człowiek (np. redaktor) – poglądy.
Gazeta – rzetelną informację i BEZSTRONNE ANALIZY. Reszta (czyli dziś chyba 100%) – to „Trybuna Ludu”.
Słup ogłoszeniowy służb specjalnych.Dobre.
Oglądalam dzisiaj „Ranczo.” Mam nadzieje, że ludzie dzięki m.in. temu serialowi wreszcie otrzeźwieją, a Tusk i jego kompania rozpłynie się, niczym bańka mydlana, gdzieś, w przestworzach…
Sądzę, że pana Palikota trzeba po prostu ignorować. Jest on specjalnie wypuszczony na pierwszą linię, żeby innych prowokować i aby oni w zdenerwowaniu lub irytacji mówili to czego normalnie by nie powiedzieli. Jest to inteligentne zwierze polityczne działające z pełnym rozmysłem i wielką znajomością mechanizmów ludzkich poczynań. Trzeba być, albo mu równym w powyższym, albo go ignorować.
Czemu to Poseł Janusz P. ma status nietykalnego ? Oczywiste-w aberracyjnym środowisku polityki, pod parasolem kapitałowym. W prasie doczekamy się ciekawej historii Jego drogi do fortuny ?
A komediant wodzi za nos ,,tę(gi)pe” pióra, chropowate mikrofony.
Pozdrowienia dla Pana Redaktora.
A mnie podoba się powolne grilowanie PO przez „Rzeczpospolitą” coraz to nowymi informacjami związanymi z aferą hazardową. Tak trzymać. Przypuszczam, że w kuluarach PO jest również grilowana przez PSL, którego przedstawiciel w tej komisji (p.Stefaniuk) ma decydujący głos.
Ta komisja jest przysłowiowym gwoździem do trumny PO. Będzie tak długo działała jak będzie to pasowało PSL-owi.
“Rz” ujawniła w sobotę informacje z przesłuchania Ryszarda Sobiesiaka w prokuraturze, z których wynika
(po pierwsze), że to Marcin Rosół, współpracownik ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, mógł być źródłem przecieku o akcji CBA,”
O ile sobie przypominam Rzeczpospolita ujawniała już informacje, że autorami przecieku mogli być Tusk, Chlebowski, Drzewiecki, Schetyna, oraz Rokita.
Przepraszam, Rokitę wycofuje, Rokita nie.
Rzeczpospolita nie zadała sobie także nigdy pytania, dla kogo przeciek ujawniany przez Rzeczpospolita może ewentualnie być korzystny.
„(po drugie), że posłowie Zbigniew Chlebowski, Mirosław Drzewiecki i Grzegorz Schetyna powiedzieli przed komisją śledczą co innego o długości znajomości z Ryszardem Sobiesiakiem, niż on zeznał w prokuraturze.”
Panie redaktorze, my się przecież znamy już dwadzieścia pięć lat, i niech Pan teraz spróbuje zeznac coś innego.
Jest jednak pytanie.
Po co było ujawniać zeznania akurat przed przesłuchaniem Sobiesiaka.
To czysta nieodpowiedzialność. Przecież nikt nie zamierzał ich ukrywać. Jaki był cel społeczy tego, oprócz wykazania się dostępem do źródeł?
To smutne, że gazeta, która kiedyś powstała jako propaństwowa teraz szczyci się tym, że ma najlepsze kontakty z osobami, które naruszają prawo.
Jestem pewny, że gdyby udało się ujawnic źródło przecieku, redaktorzy zaczną kampanię w obronie sprawców jako bohaterów.
Taki to kraj.
Panie Redaktorze, a kto dziś traktuje, poza, prawda że licznymi, „koneserami” i miłośnikami Partii, ten błazeński słup ogłoszeniowy Tuska i Schetyny, (bo obu wydaje się wysługiwać równie gorliwie) poważnie ? Dla nich, zgodnie ze znaną teorią „wysokich standardów moralnych” Kalego, jak gazeta pisać dobrze o PO, a źle o PiS, to być dobra, a jak coś co może powszechną politykę miłości do PO podważyć, to być zła. Wszystkie media powinny, wzorem Gazety Wybiórczej, odmawiać codziennie głośne „O!!! DO BENAMUKI”!!! Bo jak nie, to są słupami ogłoszeniowymi PiSu, CBA oraz wiadomych sił, żerujących na zdrowym ciele polskiego społeczeństwa, i woda na młyn odwetowców z PiS. A wtedy takie „autorytety moralne jak : Palikot, Niesiołowski, Karpiniuk, Nowak, Halicki et caetera, zaczynają biegać po mendiach i głosić „słowo PanaTuskie”. Ot, taka specyficzna moralność partyjna, credo życiowe liberalnych aferałów, czy aferalnych liberałów, w tym to już dawno się pogubiłem! Pozdrawiam.
@PZPR miała rację napisał:
07 lutego 2010 at 21:59
Potrzebne rozsądne reformy, warto skorzystać z doświadczeń PZPR, która umiała rządzić.”
Dlatego PRL w 1989 zbankrutował?
Rozumiem że to taki happening, coś jak Palikot?
@semeon napisał:
07 lutego 2010 at 22:56
Najlepsza bronia jest ignorowanie takich osobnikow,
ma pan racje.
Pozdrawiam.
mili
Brawo!!!!………………………………….I to jest wlasnie sedno sprawy. Polska nie jest prywatnym folwarkiem panow z PO.
Politycy nie rozumieją tego,ze takie publikacje przede wszystkim odbieraja wiarygodność politykom partii rządzącej, i nie tylko, i zadne akcje Palikota czy innych polityków tej partii niczego nie zmienią.
Ci którzy kłamią w tak podstawowych kwestiach jak okres znajomości, w innych kwestiach afery hazardowej tracą swoja wiarygodność.
Polska nie jest własności,ą Palikota czy Tuska, choc pewnie by tak chcieli ją traktować.
Panie redaktorze. Komisja Przyjazne państwo, jest równie przyjazna państwu, jak Platforma Obywatelska jest platformą obywatelską. Chyba, że doprecyzujemy o które to państwo chodzi – państwo Kowalskich, czy państwo Nowaków – przepraszając wszystkich Kowalskich i Nowaków. Poza jednym. Interesującym również zagadnieniem jest przejawiana chęć walki z chamstwem w internecie, wyprzedzająca potrzebę takiego działania w Sejmie i w komercyjnych stacjach telewizyjno-radiowych. Problemem na dzisiaj jest brak delegalizacji PZPR, oraz komunistycznych złogów.
Dlaczego przemilczano aferę gruntową i na tym tle aferę z Beger o metodach przejmowania posłów kiedy przystawka stawała się kompromitującą z opcją nawet nowych wyborów.Bo przecieki do Rzepy miały urobić wyborców i pokazać heroizm PIS.A to raczej przypominało strażaka ,który podpalał aby być pierwszym przy gaszeniu pożaru. Sprawa Kamińskiego to ostatni przeciek w duchu RP a obrona byłego anarchisty przypomina obronę generała,którzy chcieli dobrze dla kraju czyli Polski. Tak sobie myślę o przeciekach i stanie wojennym aby dowalić przeciwnikowi bo nie złapano za rękę ani też nie zamierzali wkroczyć aby wywieżć na Syberię.
Myślę, że nie tylko posłowi Palikotowi przyda się ta reprymenda…..
„Polska nie jest prywatnym folwarkiem panow z PO.” jak napisała MIRA, więc niech Pan zwróci uwagę europosłowi PE Jackowi Kurskiemu, że ani program „kawa na ławę” ani występy w teatrzykach nie są tym, czego od niego oczekują wyborcy z Warmii i Mazur (tak tak… stamtąd został wybrany, chociaz rzadko tam bywa…). Nie słyszałem o jakiej inicjatywie europosła chociażby w „najdrobniejszej” sprawie na forum PE, za to wciąż go widzę w polskiej tv na różnych kanałach…. A jest co załatwiać w sprawie Warmii i Mazur… (ale jakie to mało nośne medialnie… no i trzeba byłoby popracować)
A nie za to mu płacą podatnicy… jak słusznie zauważył i Pan Redaktor i MIRA (Polska to nie prywatny folwark zarówno dla panów z PO … i Panów z PiS -również)…
Skoro Pan Rosoł przekazał informację Pani Sobiesiak to trafiła ona do niego od
pana Drzewieckiego a do niego od Pana Tuska.To kto jest żródłem przecieku
Rosoł czy Tusk .Chyba jednoznacznie że TUSK.Proszę nie mydlić oczu pozostałym
jeszcze trochę myślącym.Taki kit wciskajcie członkom i sympatykom Partii Oszustów,oni są tak zaślepieni że w każdą brednię swego wodza uwierzą.
Tak powiedział ? No nie możliwe.Dobrej zabawy w „aferki”.
pozdrawiam
@oldgeorge
Zawsze myślałem,że prasa jest od informowania czytelników a nie od grilowania.Jeżeli ma służyć do grilownia to przestaje być niezależnym organem a staje się narzędziem.Sugerujesz,że RZ jest narzędziem PiSu?Bo jeżeli tak to trzeba przyznać,że Palikot ma rację mówiąc o słupie ogłoszeniowym.
@baca 56
Kiedyś właśnie taka była RZEPA.Teraz nie mam złudzeń co do bezstronności tego dziennika.
Sami posłowie są ślepi,głusi i niezdolni do samodzielnego myślenia,
i to bez żadnych wyjątków.
Obecny system wyboru posłów wykańcza Polskę.
Pora na zmianę.Aż się prosi zorganizowanie referendum przy okazji
najbliższych wyborów.
panie redaktorze chwali się pan łamaniem prawa, bo ujawnienie tajemnicy śledztwa takowym jest i do tego jest pan z tego dumny. gdzie pańska etyka?
przed komisją nie składali zeznań wszyscy świadkowie, między innymi pan Rosół. dzięki pańskiej gazecie dowiedział się pośrednio co mógł naopowiadać na niego drugi świadek w sprawie i obrać lepszą linię obrony.
porównania do afery Rywina uważam za niewłaściwe bo żadna gazeta nie ujawniła stenogramów z rozmów lecz sprawę rozwiązała prokuratura i komisja. dzięki temu możemy mówić o sukcesie tamtej komisji.
widzę, że Rzeczpospolita już wdała się w kampanię wyborczą.
ktos tu napisał ‘partia i tylko partia’.oj na takich oni licza.a chodzi tu o ustalenia OKRAGŁEGO STOŁU.czyli”wy nie ruszacie naszych,my nie ruszamy waszych”i tyle.
Panie Redaktorze ,napisał Pan -politycy są bezczynni,oni są bezczelni!Dla nich nie ma Polski,Oczyzny,pluć im w twarz(?) to odpowiadają, że deszcz pada bo chronią ich niezasłużone immunitety a liczy się „kasa,misiu,kasa”,czy gdyby nie tak wysokie pobory senatorów i posłów,byłoby wśród nich tyle miernot i przebierańców??????
Jakie znaczenie dla sprawy (afery hazardowej) ma to ile lat znaja się Pan Sobiesiak z innymi. Czy różnica 2, 3 czy 5 lat jest istotna i wnosi nowe fakty do sprawy ?
Wiem że zaraz chór salonowy IV RP wykrzyczy coś o wierygodności itd tylko z punktu widzenia śledztwa nie ma to znaczenia. Czy w związku z tym jak rozstrzygnąć ten spór – salon oczywiście daje wiarę temu kto może pognębić przeciwnika – a tu Pan Sobiesiak jest przydatny dla PISowców.
JA ROZUMIEM ZE TA PSEUDO AFERA CORAZ BARDZIEJ WYMYKA SIĘ salonowi IV RP z rąk stąd kładzie się nacisk na coraz bardziej absurdalne kwestie.
JA PROPONUJĘ SIĘ ZAJĄĆ KWESTIĄ- przy jakim stoliku siedzieli „przeciekający” – przy oknie czy wewnątrz lokalu PĘDZĄCY KRÓLIK.
Palikot jest nikim bez rozgłosu.najlepiej o nim nie wspominać.niech się lepiej zajmie komisją prz. pań. gdzie nie ma efektów jego pracy,a rp niech nie zwraca na niego uwagi,bo nie warto.
Kolejny raz Rzepa publikuje informację istotne dla Polski. Tak jest ,oczyszczenia kraju z wszelkich patologii; łapownictwa, korupcji,nepotyzm itd. Po informacji Rzepy słyszę dziś, prokuratura przesłała do komisji zeznania Sobiesiaka, więc pozytywny efekt jest, dotad członkowie komisji takich danych i biligngów nie mają i praktycznie informacje czerpią z mediów.
Przypominam Tusk zareagował w sprawie afery hazardowej DOPIERO po publikacji w Rzepie.
Tusk nie wiedział o działaniach Drzewieckiego, Chlebowskiego?????
Drzewiecki był SKARBNIKIEM partii (która chciała zrezygnować z dotacji), pieniadze na partię to kluczowa sprawa, rezygnujac z dotacji musieli ustalać kto będzie ich finansował. Według mnie to w większości szemrani biznesmeni w rodzaju Sobiesiaka i jemu podobni. Ale sprawa wyszła i jakoś cicho o sztandardowym pomysle PO-aferałów o rezygnacji z dotacji na partię. Po rozwaleniu CBA może wróci, teraz nie mają czego się bać.
Chlebowski szef komisji finansów, bez przerwy w mediach, więc musiał być w stałym kontakcie z wodzem Tuskim, i co nie rozmawiał z nim o finansach partii, kluczowej sprawy dla partii, przecież to nonsens.
Według mnie sprawę hazardu PO po prostu, jako nieudaczniki spartaczyli, lub byli za pewni siebie a sprawa wyszła i jest afera.
Sekielski i Morozowski dostali nagrody za nagranie , a potem opublikowanie rozmów posłów PIS z Begerową… Byli bohaterami. Raczej nie było krytyki posłów Platformy.
Gdyby USA było Polską to nie byłoby afery watergate. Nie byłoby debaty o spawie Nixona tylko : kto , po co dał to dziennikarzom. Paranoja.
Drzewiecki jest skarbnikiem PO.wiec moze byc spokojny o swoj los???
@leon
problem jest w tym, że przesłuchaniami tymi komisja dysponowała już wcześniej niż wypłynął przeciek z Rzepy. te materiały były tajne, a dzięki Rzepie być może nigdy nie dowiemy się tak naprawdę jak było. Może o to chodzi? Przeciek mógł nastąpić jedynie z prokuratury i komisji co czyni obie instytucje niewiarygodne do wyjaśnienia tego zdarzenia.
Wierzysz w potęgę mediów to dlaczego nie przekonują Cie nieprawidłowości wykryte w CBA i opisywane przez media? Sam fakt, że szefowa kancelarii tajnej nie miała żadnego certyfikatu bezpieczeństwa powinien grozić kryminałem ze względu na możliwość ujawnienia materiałów tajnych. Za to odpowiada kierownictwo służb niestety i pan Kamiński bezpośrednio.
Po przesłuchaniu J. Kaczyńskiego dowiedziałem się jednego, że monopol państwowy jest dobry bo jest lobbingiem „dobrym” ze względu na koszty społeczne. Dzięki temu mamy drogi prąd, bo lobbują energetycy, że małe zyski mają, a przy okazji sami sobie ustanawiają zniżki. Górnicy za darmo otrzymują węgiel, ale do wypłaty go już nie wliczają… Prywatny, możliwe że tańszy, jest niewłaściwy to takie socjalistyczne myślenie.
Nie ma się co obruszać za „słup ogłoszeniowy”, bo tak to niestety wygląda.
Pisze Pan też:
„Ale można też zareagować inaczej – smutną dla stanu Rzeczypospolitej konstatacją, że dziennikarze już niejeden raz musieli wyręczać rządzących polityków i prokuratorów w ich powinnościach.”
Czy mógłby Pan wyjaśnić, w czym „Rz” wyręczyła w tym akurat przypadku prokuratorów, publikując informacje z przesłuchania R.S.? Czy dziennikarzom chodziło o dobro śledztwa?
Po co dorabiać teorię, gdy chodzi po prostu o dobry materiał prasowy.
@ PZPR miała rację z 21.59
No proszę ! Jeszcze żyją wyznawcy przodującej idei w wykonaniu „dyktatury ciemniaków”. Podziwiać zdolność przetrwania w niesprzyjających warunkach zewnętrznych co jest cechą organizmów prymitywnych.
Ale osobiście myślę że jest to harcownik mający nas rozśmieszyć !
PO OCZACH
„Przyjazne państwo” jest jak najbardziej dla bezczynnych i bezczelnych POlityków PO
Jeżeli pytanie nie będzie merytoryczne to świadka nie można pociągnąć do odpowiedzielności za błędną odpowiedz. Tak w sprawie Kratiuka orzekł Sąd. I słusznie.Tak sobie myślę o pytanie do świadka jaki numer butów nosi lub ile lat zna …
@marco
Pardon, ale skąd informacje o rzekomym doktoracie Palikota? W serwisie „Ludzie nauki” ktoś takowy w ogóle nie figuruje.
Podejrzewam, że to jeszcze jeden autokreacyjny zabieg lubelskiego pajacyka.
Taka mała dygresja.
Biuro poselskie Grzegorza Schetyny mieści się przy ul. Oławskiej we Wrocławiu czyli w ścisłym centrum tego miasta. Od lotniska dzieli je droga o długości ok. 11 km. Pokonanie tej niedługiej w sumie trasy z powodu korków w szczycie zajmuje od 40 min. do godziny. Jakim cudem Sobiesiak zdążył dojechać na lotnisko przed jego odlotem? A może koledzy pojechali na lotnisko razem? Kto jechałby taki kawał drogi stojąc w korkach, żeby zamienić tylko dwa zdania, które można by było zamienić przez telefon?
Prasa, stacja telewizyjna czy radiowa która codziennie od rana do wieczora nie potępia w czambuł PIS-u wg GW, TVN itp jest pisowska.Gdyby redakcja Rzeczpospolitej robiła to co robi przytłaczająca większość mediów czyli zamiatała pod dywan szwindle Po byłaby wg tych głosicieli prawd oczywistych wiarygodna.Dziennikarze z tych „prawdomównych” mediów jak i niektórzy z piszących tu komentarze nie rozumieją że sami siebie opluwają i to wyjątkowo obrzydliwą wydzieliną. Myślę że tak zapluli sobie ślepia że poza „szlachetnością” swoich idoli nic nie widzą.
Redakcji Rzeczpospolitej życzę aby dalej pełniła swoją misję tak jak to robi dotychczas.
Czas żeby ludziom na włościach, którzy czują się elitą, uświadamiać, że polskie społeczeństwo to nie tylko ci, których stać na grę w golfa i gorzej mogą wkrótce zasilić ich szeregi.
Platforma lekceważy tę przeważającą część Polski .
Proponuję uruchomić wyobraźnię,
otóż jeżeli społeczeństwo zostanie poddane cudownym reformom w ramach tzw. zaciskania pasa to trzeba będzie tę ziemię sprzedać, utrzymanie dużych domów jest bardzo kosztowne, trzeba będzie korty i pola golfowe zlikwidować, praca na imigracji dobrze płatna będzie nieosiągalna no i następne pokolenia mogą się twu!! spauperyzować.
Gdyby ten sztab Boniego walczył o silną Polskę, to niechaj ten Chlebowski załatwia to 500 mln dla PO, niechaj robi w konia te pozostałe konkurencyjne
partie.
Ale te typy obciążone kreatywną księgowością jak np. Palikot, dla których przyszłość kraju jest jakąś abstrakcją, nie dbają o państwo polskie.
Niszczą podmioty, które wpłacają swoje zyski do budżetu państwa(prywatyzacja)
Carpe diem w tym karykaturalnym znaczeniu , liczą też co niektórzy, że im uda się dostać ciepłą posadkę w Brukseli.
Czy popieranie Platformy ma sens, czy ktoś poza doradcami Tuska z tej partii orientuje się w jakiej grze uczestniczy, bo dziennikarze wiadomych mediów o to nie zapytają, bo oni wiedzą, ale tak się narobiło, że traktują tę swoją robotę w kategoriach czysto zarobkowych.
Jak będą dociekliwi to stracą robotę. Dobrze, że te wybory się zbliżają, PO powinno zniknąć z naszej sceny politycznej.
Korzystając z okazji. Można połączyć przyjemne z pożytecznym. Czytam teraz dramat „Kaligula” Alfreda Camus (tego od Dżumy). Polecam Akt I Scena VII i następne.
Palikot nie jest politykiem. Palikot jest człowiekiem (całkiem niewykluczone, że szemranego) biznesu, skierowanym w szeregi polityków PO, który ma zapewnić „ład i porządek”, przypominać, poprzez ciągłe „pchanie się na afisz” – pamiętajcie chłopcy komu zawdzięczacie rządzenie, dzieki komu – posadki, synekury, „..piękne kobity, pieniędzy w bród…!
Dlatego na tak wiele może sobie pozwolić. Przypuszczenie , że Tusk jest szefem Palikota, jest fałszywe. To „kompanija”, której przedstawicielem w polityce jest Palikot, szefuje.
A rola słupa, nie tego ogłszeniowego, od 2007r.,przeznaczona i przykładnie spełniana jest przez ludzi, których szeregi dozoruje, „kret” Palikot.
A jednak to podejrzane, ze w imie „interesu narodowego”, Państwa gazeta publikuje tylko te tajne materiały, które sprzyjają jednej partii, a pogrążają drugą. Zupełnie tak jak Pan pisze, Panie redaktorze, tylko w odwrotną stronę. Jak PO ukraść krowę, to być źle, ale jak PiS ukraść krowę, to być dobrze.
Jeżeli ktoś wierzy w tzw. dziennikarstwo śledcze to wierzy też, że dzieci znajdujemy w kapuście, we wróżby z kryształowej kuli itp.
Mamy te upragnione, zweryfikowane służby specjalne, które podsmradzają życie, głównie rządowi i czasem opozycji, bo taka ich maniera.
Tak jest i będzie i trzeba się z tym pogodzić.
Jest dla mnie szalenie irytujące to gadanie o bohaterstwie dziennikarzy śledczych, ich przebiegłości, sprycie i odwadze.
Dziennikarz śledczy to wyłącznie goniec służb czy tylko poszczególnych funkcjonariuszy, który otrzymuje zadanie do wykonania: „wydrukuj to chłopcze” albo „wykorzystaj pan to, według swojego uznania”.
Czy któryś z polityków nam wyjaśni ,jak się mają plany zapewnien ia byłym prezydentom i premierom dożywotnich funkcji senatora w świetle obietnic likwidacji senatu?
Rzepa jest gazetą opozycyjną.Rzepa sprzyja PiS-owi.
To jest po za sporem. Kwintesencją demokracji jest aktywna i punktująca opozycja, to też jest poza sporem.
Dlaczego zatem Pan i koledzy tego Wprost nie wyartykułujecie?
Czego na Boga się obawiacie?
Niegdysiejsze pisanie między wierszami/ dyktowane cenzurą /dzisiaj jest nieznośną manierą, odbierającą wiarygodność dziennikarską.
Zabawna jest ta święto- młodziankowa niewinność przy publikowaniu tajnych materiałów i stenogramów. Nie do przebicia też, jest jezuityzm Waszego naczelnego Pawła Lisickiego
Wpisy na Pana blogu i dziennikarzy redakcji Rzepy jasno określają ich prawicowo radykalną zaciekłość polityczną,niektóre są wręcz kopiowane z salonu24- I PIKNIE
Zabawne,że zarzucając/i słusznie / Gazecie Wyborczej partyjną stronniczość siebie przedstawiacie się jako krynicę politycznego obiektywizmu
Oszczędzajcie iloraz inteligencji Waszych czytelników.
Pozdrawiam.
Ps proszę nie wpisywać mnie zgodnie z zasadą symetrii do zwolenników PO-jakichkolwiek zwolenników
@ jkt2 z 13.10
Od razy widać , po pierwszym zdaniu ,ze nie zna pan publikacji Ziemkiewicza „Czas wrzeszczących staruszków”. Niech pan przeczyta i dojdzie do wniosków jakże odmiennych od pana tekstu. Nie czytałem bardziej ostrej krytyki PiS i Kaczyńskich jak w przytoczonej prasie.
Ale skoro pan woli przedstawiać swoje sądy podobnie jak dziennikarz Mazowiecki o książce której nie czytał ( C&G w TV)- wolna wola !
Poprawka do 13.29
„jak kw przytoczonej PRACY”- powinno byc !
My podatnicy płacimy in …. marne grosze!
Taki Palikot jest tego najlepszym przykładem.
Wielkie międzynarodowe koncerny mają dla polityków bardziej lukratywne posady (vide e.g.: J.K. Bielecki).
Rozbawił mnie szczerze red. Gabryel.
Senacyjność zeznań Sobiesiaka jest żadna.
Informacja że Rosół mógł być zródłem przecieku nie jest nowa i nic do sprawy nie wnosi. Teza ta jest stawiana od dawna.
Najciekawsze jest jednak jak „Rz” próbuje ją uprawdopodobnić opierając się na zeznaniach Ryszarda Sobiesiaka.
Twierdzenie, iż słowa Rosoła skierowane do córki Sobiesiaka Magdaleny o donosach na tatusia dowodzą przecieku (czy nawet uprawdopodabniają) nie ma podstaw. Ale to nie szkodzi Rz mieszać opini publicznej w głowach.
Stworzono na weekend ‘niezłego’ niusa.
Rozbieżności co do długości trwania znajomości naszych ‘bohaterów’ jednoznacznie wskazuja na fałszywość zeznań i mają kapitalne znaczenie dla sprawy!
Już nie mogę doczekać się wniosków o konfrontację zeznań świadków co do długosci okresu ich znajomosci!!
Nazywam to dziennikarstwem kreatywnym.
Ujawnienie zeznań nie pomaga w śledztwie, ale dobro śledztwa Rz ma najwyrażniej gdzieś (). Ważniejsza dla Rz jest w swoista ‘edukacja’ czytelników w istocie w służbie politycznej propagandy.