Narodowa Strategia Nicnierobienia na lata 2009 – 2010

W rządzącej Polską od niemal dwóch lat koalicji szykuje się prawdziwie rewolucyjna, ba, wręcz – nie waham się w tym miejscu użyć tego słowa – historyczna zmiana.

Otóż główna siła tej koalicji, czyli Platforma Obywatelska, która do tej pory nie reformowała Polski, jak się wydaje, zupełnie bez strategii (a nawet wbrew własnej przedwyborczej strategii, która przecież zakładała intensywne reformowanie naszego kraju), teraz co prawda nadal nie będzie reformowała Polski, ale od tej pory będzie to już jednak czyniła całkowicie zgodnie z przyjętą strategią polityczną na najbliższy rok.

Z informacji uzyskanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że przed wyborami prezydenckimi na żadne reformatorskie delikatesy liczyć nie możemy, bo PO jak zwykle nie chce drażnić wyborców. A i po wyborach też sobie zbyt wiele nie obiecujmy. Większość planów – tak jak do tej pory – pozostanie w najbliższym czasie w sferze planów. Nici więc z ustawy medialnej, ustawy o ubezpieczeniach dodatkowych, ustaw zdrowotnych i ustawy reformującej KRUS. Ale za to Platforma zafunduje nam igrzyska w sprawie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Ta pieczołowicie skrywana Narodowa Strategia Nicnierobienia na lata 2009 – 2010 (zaproponowana przez PO i zapewne ciepło przyjęta przez legendarnie antyreformatorskie PSL) przepięknie się wpisuje w ogłoszoną niedawno przez ministra finansów Jacka Rostowskiego strategię dalszego, konsekwentnego niereformowania finansów publicznych. I utrzymywania się na powierzchni za pomocą prywatyzacyjnej kroplówki – dopóki jej wystarczy. A potem się zobaczy.

I, niestety – bardzo się obawiam – ten mało aktywny pomysł na życie, a właściwie na trwanie, jak nic przypadnie do gustu (bo zawsze przypadał) wcale pokaźnej liczbie Polaków. Inna sprawa, że dawnych zwolenników proreformatorskiej Platformy Obywatelskiej (pamiętają państwo?, była taka partia!) bym wśród nich już nie szukał. Ale też domyślam się, że akurat to zagadnienie w ogóle nie zaprząta uwagi liderów PO, którzy z każdym dniem coraz dobitniej udowadniają, że nic a nic nie zależy im na rodzaju własnych wyborców, tylko na ich liczbie. Inaczej mówiąc, dbają tylko o to, by się im – przed wyborami – sztuki zgadzały.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(74) Komentarzy do “Narodowa Strategia Nicnierobienia na lata 2009 – 2010”

    -
  1. jeryas pisze:

    Minister Czuma w ogóle nie pokazuje się w TVP. Nie było, jak za ministra Ziobry.
    To się kogoś zamknęło raniutko, żeby nie uciekł z walizkami, to się ujawniło kilku agentów …

    Dobre 0

  2. gajowy bronek pisze:

    Czy słyszał pan może o uchwale Platformy dotyczącej urzędu prokuratora generalnego – jest to jeden z postulatów wyborczych tej partii.
    Projekt jest gotowy, ma na tyle wystarczające poparcie, że weto prezydenckie będzie można zignorować.
    Prezydent wspomnianą ustawę już zawetował a pana redakcyjni koledzy skwapliwie weto prezydenta uzasadnili, żeby nam dać do zrozumienia, że rządzić nie jest tak łatwo jak pan to opisuje.
    Bo gdy rząd chce coś zmienić na drodze ustawy to tylko w zgodzie z partia koalicyjną, prezydentem, partią jego brata i waszą rdakcją.
    Chcę przez to powiedzieć, że lubiąc patos, walnął pan bardzo pompatyczny tytuł do swojego komentarza, który tak ma się do otaczajacej rzeczywistości jak pięść do do nosa.

    Dobre 0

  3. witg pisze:

    W ramach tej strategii – pomimo sprzeciwow Prezydenta – uchwalono ustawę o emeryturach pomostowych, próbowano uchwalić głęboka reformę sluzby zdrowia (weto Prezydenta); psychologiczne świetne przeprowadzenie przez najgorsza fazę kryzysu (pewnie są tacy, którzy woleliby panikę, czerwony kolor i wariant węgierski); zniesienie poboru; najwiecej w historii Polski rownoczesnie budowanych autostrad; rozdzielenie prokuratury od ministerstwa sprawiedliwości (weto z nadzieja, ze będzie odrzucone); wysmiewane przez PiS a doceniane na prowincj Orliki; zachowanie elementarnej dyscypliny budżetowej; wywalczenie znacznie korzystniejszego układu dot. Emisji CO2 (naprawiajac zaniedbania poprzednikow). A porażki? Oczywiście tez są, a najwieksza to odpuszczenie procesu odbiurokratyzowania gospodarki. No i na koniec pytanie: czy w czasach dzikich wahań kursów walutowych, panicznych tytułów w mediach dostarczać paliwo napedzajacego niestabilnosc, poprzez forsowanie ustaw, które i tak Prezydent by zawetowal – otóż czy w takich warunkach nie lepsza jest strategia oczekiwania na wybory prezydenckie i parlamentarne? Wg. mnie jest to postępowanie pragmatyczne, oczywiście pod warunkiem, ze wyborów nie wygrają Kaczynscy; przypuszczam zreszta, ze zbyt do tego się nie pala, bo ktokolwiek będzie rządził po 2010-tym będzie musiał przeprowadzić bolesne reformy bardzo odległe od ideałów „solidarnego” państwa.

    Dobre 0

  4. kerbi pisze:

    No cóz jaki naród taki rząd.To sa produkty”GW” TVN .Miałem okazje wielokrotnie słuchac wyborców PO.Żadne merytoryczne argumenty do nich nie trafiają.Jedyna ich odpowiedzią to te wstretne kaczory i tyle.Zero refleksji.Antypisowska propaganda mediów zrobiła swoje.Tylko że media to jedno a rozum to drugie.Ale wiekszosc obywateli nie mysli…..

    Dobre 0

  5. nobo pisze:

    smutne jest raczej to, ze spoleczenstwo popiera tadzie dzialanie (a wlasciwie brak) rzadu.

    Dobre 0

  6. Jurek Wawro pisze:

    @Polish_hell:
    „Wciaz trwam w oczekiwaniu na [...] “jedno okienko”.”

    Ależ ‘jedno okienko’ już funkcjonuje. Jesli zarejestrujesz działalność, to urząd powiadomi ZUS i GUS. Ale jak jesteś naiwny, to potem obudzisz się z ręką w nocniku, bo okaże się, że nie zgłosiłeś się do ubezpieczenia – no bo urząd tylko zgłasza płatnika, a nie ubezpieczonego…..

    A co do reform – w tym ZUS i KRUS, to trzeba na nie mieć pomysł. Jeśli to miałoby być zgodnie z liberalną propagandą – to rzeczywiście lepiej tego nie ruszać.
    Wykonana przez rząd Buzka reforma była absurdalna. Od samej zmiany sposobu ewidencji nic się nie zmieni. Utworzono jedynie mechanizmy, pozwalające na większe rozwarstwienie społeczeństwa. Problem w tym, że bogacenie się bogatych kosztem biednych ma swoje granice określone poziomem nędzy tych drugich. Nic więc dziwnego, że politycy boją się zrobić następny krok.
    Tymczasem mozna tą sytuację zmienić w celu dokonania realnej reformy z korzyścią dla wszystkich (może poza pracownikami ZUS). Skoro powstał wolny rynek ubezpieczeń zdrowotnych, to można z ZUS wydzielić firmę ubezpieczeniową, działającą na wolnorynkowych zasadach i bardzo niewielką instytucję zajmującą się redystrybucją wypłatą emerytur finansowanych z pieniędzy podatników. Taki krok pozwoliłby oddzielić składkę od podatku.
    A to z kolei pozwoliłoby zmniejszyć koszty pracy.

    Dobre 0

  7. marcopolo pisze:

    Nicnierobienie nigdy nikomu na dobre nie wyszlo, a poza tym mozna nic nie robic, kiedy ma sie kieszenie wypchane pieniedzmi, dach nad glowa i pelne spichlerze, ale niestety tego w Rzeczpospolitej nie widac. Jest natomiast obfitosc beztroski. Czy z punktu widzenia kondycji psychicznej rzadzacych nie jest to aby symptom psychicznych schorzen?

    Dobre 0

  8. jechu pisze:

    To nawet nie jest takie zle ze PO nic nie robi, przynajmniej niczego nie popsuja.
    Przerazajace natomiast jest poparcie Polakow dla tej ferajny.
    Ale skoro nawet pan Tyminski byl dla przeszlo 20% wyborcow
    godny najwyzszego urzedu, to juz nic nie dziwi,
    to niestety zle swiadczy o Polakach.

    jechu

    Dobre 0

  9. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ jechu
    Właśnie właśnie …. szanowny Panie – te 20% ale trzymają sie mocno i co z tym robić .Redaktorzy szanowni nie chca popracować a czas upływa i swiat ucieka , no może nie jest tak źle , została jeszce Białorus , ale jak długo?

    Dobre 0

  10. jechu pisze:

    @Eklos

    No nie szanowny Panie, nie te stare 20% swiadcza dzisiaj zle o Polakach,
    to raczej te dzisiejsze 50+.

    jechu

    Dobre 0

  11. Stanisław pisze:

    Skoro rzekomo prezydent jest wetowany przez Sejm z własnymi projektami ustaw to projekty można publikować na stronie kancelarii zamiast dykteryjek jak odbity od ściany b.szef kancelarii przeinacza fakty o sitach urzędników. Niech naród czyta jak kiedyś wieszano komunikaty głów na płotach. Tak sobie myślę a nawet walnąć orędzie na ten temat zamiast o gejach.

    Dobre 0

  12. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ Jechu
    No cóz kazdy zdanie swoje ma . Ja Pana aktualne zdanie poznałem ale Pan mojego nie. Zazdroszczę jasnego obrazu świata. Pozdrawiam i życzę spełnienia najskrytszych marzeń , a wtedy pogadamy.

    Dobre 0

  13. fritz pisze:

    Teo Pisze: 21/09/2009 o 12:58
    Gdybym miał wymienić jeden czynnik całkowicie decydujący o jakości polskiego życia politycznego, to byłaby to niebywała lekkomyślność przygniatającej większości wyborców.

    *** Decydujacym czynnikiem jest calkowita dezinformacja i oszukiwanie wyborcow przez prawie wszystkie medial. To wlasnie media uniemozliwiaja podjecie jakiejkolwiek powaznej dyskusji.

    Ostatni przyklad. W ciagu ostatnich dni Polska sytuacja na arenie dramatyczje wrecz katastrofalinie pogorszyla sie, co jest zasluga tej administracji.

    Temat znikna z mediow.
    Czym sie media zajmuja?
    Zlym zachowaniem Prezydenta, ktory popelnil olbrzymi blad tanczac wczoraj z malzonka.

    Wyborcy sa po prostu oszukiwani i nabijani w butelka. Dlatego ich decyzje wygladaja tak a nie inaczej.

    Dobre 0

  14. jechu pisze:

    @Eklos
    No to zycze Panu wszystkiego najlepszego z Pana zdaniem.
    O moim obrazie swiata nie ma Pan pojecia, czy moze ten exhibicjonizm tutaj,
    traktuje Pan jako dostateczna ilosc dowodow na weryfikacje pana opinii?

    jechu

    Dobre 0

  15. fritz pisze:

    fritz Pisze: 21/09/2009 o 19:00

    ERRATA: Ostatni przyklad. W ciagu ostatnich dni sytuacja Polski na arenie miedzynarodowej dramatyczje wrecz katastrofalnie pogorszyla sie, co jest zasluga tej administracji, rzadu Tusk.

    Przepraszam za bledy. Musialem bardzo szybko napisac zdanie.

    Dobre 0

  16. fritz pisze:

    jechu Pisze: 21/09/2009 o 17:26
    To nawet nie jest takie zle ze PO nic nie robi, przynajmniej niczego nie popsuja.
    Przerazajace natomiast jest poparcie Polakow dla tej ferajny.
    Ale skoro nawet pan Tyminski byl dla przeszlo 20% wyborcow
    godny najwyzszego urzedu, to juz nic nie dziwi,
    to niestety zle swiadczy o Polakach.

    *** 20% swiadczy o tym, ze doskonale ocenili Walese. Tyminski w przyblizeniu nie bylby taka katastrofa jaka byl Walesa.

    Wlasciwie czym sie rozni Tusk od Tyminskiego?
    Tusk jest katastrofa pod kazdym wzgledem, czy taka sama bylby Tyminsk?

    pozdrawiam

    Dobre 0

  17. EKLOS z Gdańska pisze:

    @ Jechu
    No jednak nie , chyba wypada przeprosić , jeżeli tak kompleksowo Pan to odebrał. Pisujemy wszak w warunkach , które można spotkać tylko tu a warunki te to przecie magiel do kwadratu , ale to tez orka , co niejednokrotnie sygnalizowałem.

    Dobre 0

  18. Paku pisze:

    Pan redaktor albo ma czytelnikow za niczego nie rozumiejacych tumanow, albo zyje w swoim prywatnym, zamknietym swiatku, z ktorego widzi tylko to co chce. Nie widzi chodzby tego, ze rzad PO-PSL jako pierwszy od 10 lat rozwiazal absolutnie kluczowa kwestie, jaka sa emerytury pomostowe. To narazenie sie milionowi osob wymagalo wielkiej politycznej odwagi, ktorej obecnie brakuje absolutnie wszystkim partiom opozycyjnym, w szczegolnosci PiSowi.
    Pan redaktor calkowicie przeoczyl ponad trzydziesci ustaw zawetowanych przez prezydenta Kaczynskiego, wiele z nich reformatorskich, jak chocby ustawy zdrowotne, ustawa o przyznawaniu rent, nowelizacja ustawy kominowej, i wiele innych.
    A juz calkiem sie pan redaktor osmieszyl wytykajac PO brak checi do reformy KRUSu. Opozycja, koalicjant i prezydent zadeklarowali z gory sprzeciw wobec jakiejkolwiek ingerencji w KRUS, wiec PO inicjujac taka reforme niczego by nie zyskala, a tylko by sie wykrwawila. Czyli to czego pan redaktor (nie tak) skrycie pragnie :) .
    Ale poniewaz pan redaktor jest w swojej agendzie rownie subtelny co pan prezydent Kaczynski w swoich przemowieniach, to jest pan w swoich wywodach rownie nieprzekonujacy co on. To co pan uprawia to nie dziennikarstwo tylko agitacja polityczna i na szczescie wiekszosc ludzi przejrzalo metody pana i panu podobnym i ma takie preferencje wyborcze a nie inne.
    Zdrowia zycze. :)

    Dobre 0

  19. andrzej pisze:

    Szanowny Panie a ta pogoda taka piękna to nie przypadek lecz zasługa Tuseka.

    Dobre 0

  20. george urbanski pisze:

    No tak, PO nic nie robi. Czyli wszystkie zawetowane przez PIS-Prezydenta ustawy zrobily sie same…
    Niewatpliwie!

    Dobre 0

  21. Robol pisze:

    Zapytam co robil prezydent przez pierwsze dwa lata?

    Dobre 0

  22. Bruno pisze:

    Tusk nie zreformuje kraju bo musi wygrać wybory. Zapłacą za to nie tylko ci którzy na niego głosowali.
    Deficyt wynosi 52 mld.!!!

    Dobre 0

  23. obserwator pisze:

    Rozpaczliwe biadolenie Pana Redaktora.
    Tak na dobrą sprawę to nie wiadomo o co Panu chodzi:
    o naprawę PO, o niewiadomo jakie ustawy, które byc może jeszcze bardziej będą prowadziły do nierówności społecznych ? O wspieranie PiSu ?
    Ja złudzeń nie mam. Kiedyś było pojęcie czerwonej arystokracji, na zakończenie wspieranej praktycznie tylko armią i brutalną bezpieką. Pamiętacie czerwonego księcia ?
    To było tak sparszywiałe, że na zakończenie nie bardzo było komu to wspierac. Szybko rozwiązano PZPR. Ostateczny efekt: ogromne długi do spłacenia, bo nikt nie miał ochoty pracowac.
    Teraz wszystko elegancko zmierza w tym samym kierunku. Imponująco wzrastające zadłużenie, coraz mniej chętnych do świecenia oczami za wyczyny rządzącej ekipy (pierwszy przykład to Olechowski, zarządy komisaryczne w strukturach PO).
    Czy ekipa PO jest prowadzona na pasku graniczących krajów, innych nacji czy też ideologi liberalistycznej a może zwykłego egoizmu i pychy – w sumie nie ma znaczenia. Po prostu nie widac troski o Polaków i Polskę. Tu nie widac rządzenia w postaci służenia, które było w ostatnią niedzielę eksponowane w naszym Kościele, a który redaktorzy Rz (red Semka) również świadomie wspierają (widocznie jednak Kościół głosi coś rzsądnego), trochę jednak nie pasował do myśli ewangelicznej.
    Polacy przetrwali wiele kryzysowych okresów, okresów wyprzedaży kraju, kraj był wielokrotnie kompletnie zrujnowany a pomimo wszystko podnosił się z dumą. Polacy mają niezwykłą cechę dostosowywania się do warunków zewnętrznych a jednocześnie prowadzenia działalności polityczno-gospodarczej praktycznie w podziemiu, do działalnośc w ukryciu. Po prostu przestaną śledzic Rz, GW, Dz, TVP, TVN, Polsat i inne bo będą wiedzieli, że szkoda będzie czasu, a często po prostu będą oszukiwani. Będą czytac między wierszami, szukac prawdy nie wprost z tekstów a z tego, o czym się nie pisze. Na spotkaniach rodzinnych będą się śmiali z tej PO-wej arystokrakcji. Zycie będzie się toczyło niezależnie od pomysłów ekipy rządzącej, w tym byc może aktualnego Premiera a w przyszłości (już sobie wyobrażam – Prezydenta). Przyszły prezydent będzie obdzielał orderami swoich zaufanych, generałów SB, ZOMO, komisarza Lewandowskiego, tak jak blisko 200 lat temu namiestnicy carscy albo 70 lat temu dowódca GG, albo tak jak Jaruzelski, który miał pełnię władzy, władzę absolutną.
    Ten rząd dla zwykłego obywatela Polski staje się coraz bardziej obcy, śmieszny, reprezentujący często obce kraje lub interesy obcych narodów.
    Zastanawiam się, kto będzie pracował na ten rząd, bo młodzi stojący murem za premierem będą mieli coraz marniejsze szanse na zapracowanie na ten rząd, nie mogąc znaleźc pracy. Może ukochani przez premiera emeryci ?
    Ja mam swoje autorytety i będę to pielęgnował.

    Dobre 0

  24. Polish_hell pisze:

    Bardzo pokretne stanowisko zajmuje czasc dyskutantow. „Nie reformuja bo Prezydent i tak zawetuje”. Mentalnosc matola i nic wiecej! Sejm moze weto obalic, jasne? Idac dalej tym tokiem myslenia, po co jesc skoro i tak wszystko wyladuje w kanalizacji. I argument koronny. Po co myslec, skoro i tak jestem glupkiem. Niesiolowski i Palikot mysla za mnie. Czyz nie tak?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.