Ulgowe traktowanie
W niewielkiej prywatnej firmie, gdzie pracuję, jestem zarejestrowana na minimalną pensję. Dodatkowo szefowa płaci mi za nadgodziny. Ostatnio po raz pierwszy od kilku lat przygotowała mi taki grafik pracy, że z przepracowanych godzin nie zarobię nawet na moją podstawową pensję. Zgłosiłam to szefowej, która stwierdziła, że chce dla mnie dobrze, i nic więcej z tym nie zrobiła. Jestem w ciąży, ale nie zgłaszałam żadnych problemów. Nie mam też żadnych przeciwwskazań lekarskich do normalnego wymiaru pracy. Czuję się więc mało komfortowo, gdyż inne koleżanki będą musiały pracować i za mnie. Czy powinnam o tym jeszcze raz porozmawiać z szefową?
—ew.
Opinia specjalisty
Ewa Wojtowicz, psycholog, Centrum Pracy i Kariery Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej
Zaistniałą sytuację odczuwa pani jako trudną i niekomfortową. Nie jest jednak wykluczone, że szefowej zależy na pani zdrowiu i jej działania podyktowane są chęcią zadbania o pracownika. Jeżeli nie podejmie pani kolejnej próby wyjaśnienia tej sytuacji, to prawdopodobnie wszystko pozostanie bez zmian. Jeżeli zdecyduje się pani na kolejną rozmowę, proszę się zastanowić, jaki cel chce pani osiągnąć. Przemyśleć, co konkretnie stanowi problem oraz jakie proponuje pani rozwiązanie. Warto zapytać przełożoną o powody jej decyzji i przedstawić własną opinię. Wyjaśnić, że ta sytuacja jest dla pani trudna i obciążająca. Może zaświadczenie od lekarza o pani całkowitej zdolności do pracy byłoby argumentem na rzecz tego, że może pani wykonywać swoją pracę w podobnym wymiarze godzinowym? Tylko jasna i konkretna rozmowa uwzględniająca intencje szefowej oraz pani odczucia związane z tą sytuacją może doprowadzić do poprawy aktualnych warunków.
Nowy problem – perfumy szefowej
Do niedawna nie zwracałem uwagi na perfumy i nigdy nie sądziłem, że będą problemem w pracy. Ale od kilku miesięcy pracuję w urzędzie, gdzie moja kierowniczka na co dzień zlewa się jakimś duszącym pachnidłem. Jesienią, gdy częściej mogliśmy wietrzyć, problem był mniejszy. Ale teraz trudno w tym zaduchu wytrzymać. Paniom, z którymi pracuję, chyba to nie przeszkadza. Radzicie, jak się ubierać, a czy jest jakiś standard zapachów w pracy? I co robić w takiej sytuacji?
—Olek
Opinia specjalisty
Krzysztof Kosy, psycholog pracy
Wydaje się, że istnieją trzy możliwości. Po pierwsze można skłonić szefową do bardziej oszczędnego użytkowania perfum poprzez subtelne, a przy tym raczej żartobliwe uwagi (np. „Wiedziałem, że pani idzie, uprzedził panią zapach perfum”). Po drugie możliwe, że nastąpi zjawisko zwane habituacją i pan się do tego zapachu po prostu przyzwyczai. Badania pokazują, że kobiety są bardziej uwrażliwione na zapachy niż mężczyźni, więc teoretycznie powinno być panu łatwiej niż koleżankom. Jeżeli powyższe opcje zawiodą, pozostaje zainwestować i kupić szefowej takie perfumy, które pan lubi.




Odp. na -Ulgowe traktowanie-
Sz.P.
Bardzo Panią podziwiam i współczuję. Pani stosunek do pracy jest bardzo dobry i na pewno Pani szefowa jest z Pani bardzo zadowolona i nie chciałaby Pani stracic jako pracownika.
Ja mam doswiadczenie w podobnej sytuacji jako szef i moge prawdopodobnie wyjaśnic motywy dzialania Pani szefowej.
W sytuacji gdy pracownica jest w ciąży szefa niestety ograniczaja przepisy. Np. prawo polskie mówi, że pracownica w ciąży nie może wykonywać pracy przed komputerem dłużej niż 4 godziny dziennie. Lekarze mówią, że ten przepis w odniesieniu do nowych, płaskich monitorów jest przestarzały – nie emitują one promieniowania takiego jak kineskopowe monitory. Jednak zwracaja uwage, że siedzący tryb jest niezdrowy dla płodu / należy co jakis czas wstać i przejść się po biurze.
Co do nadgodzin, to pracownica w ciąży nie może wykonywać nadgodzin w żadnym przypadku. Pani szefowa miałaby spore kłopoty prawne, gdyby coś się Pani stało.
Również nie wierzę, że lekarz wystawi zaświadczenie o zdolności do pracy w pełnym wymiarze, bo wtedy wziąłby na siebie odpowiedzialność, w sytuacji gdy będzie jakaś niespodziewana komplikacja.
W moim przekonaniu obecne prawo jest mało elastyczne i nakłada ograniczenia zarówno na pracownicę jak i na szefa. Wg mnie tych przepisów nie da się przeskoczyć…
Przebiegająca w porządku ciąża nie jest chorobą i kobiety w tym stanie powinny móc funkcjonować tak jak chcą. Nie wiem jak skonstruować prawo tak, by dawało wolność wyboru samej zainteresowanej.
Zamiast tego mamy sytuację, którą niektóre kobiety cynicznie wykorzystują, a niektóre uczciwe z tego powodu dużo tracą.
Z poważaniem
Agnieszka K.
Like or Dislike:
0
0
Żaden odpowiedzialny szef nie pozwoli ciężarnej na nadgodziny. Gdyby pojawiły się komplikacje to w TV mógłby się ukazać program o dyrektorze, który znęcał się nad ciężarną i doprowadził do problemów z ciążą. Żadne tłumaczenia, że zrobił to na prośbę zainteresowanej nic by tu nie pomogły.
Like or Dislike:
0
0
Macie to ,o co „walczylyscie” Typowe zachowanie baby w ciazy ,same nie wiedza co chca !!
Pozdrawiam rozkapryszone .
Like or Dislike:
0
0
Ad Perfum – zapachy to kwestia gustu – mnie też niektóre zapachy duszą, szczególnie gdy są używane bez umiaru. Oczywiście, że nie należy się zlewać perfumami, to wbrew etykiecie biznesu. Można użyć jedynie lekkie zapachy i to w małych ilościach, a te cięższe zostawić na wieczór.
Najgorsza sprawa, że to Twoja kierowniczka i pewnie nie wchodzi w grę zwrócenie jej uwagi. Ja bym się na Twoim miejscu poświęciła dla sprawy i prowokacyjnie mocno wyperfumowała perfumami męskimi i żeńskimi na raz. Jeśli kierowniczka zapyta Cię, co tak dziwnie pachnie, to powiedz, że Twój nowy zapach, z którego jesteś bardzo dumny i że myślałeś, że w biurze nie ma żadnej regulacji mówiącej, że nie wolno się perfumować. Może zrozumie przytyk… No chyba, że ma coś z nosem i prowokacja nie wyjdzie
Like or Dislike:
0
0