Posts Tagged „Krzysztof Kononowicz”<

Donald Kononowicz Putin

10 maj 2011

O wyborze strategii medialnej Donalda Tuska zdecydowało dwóch gigantów polityki. Pierwszym z nich jest Władimir Putin, na którego pstryknięcie budzą się wszystkie służby Rosji, co Tusk zaobserwował już, jadąc do Smoleńska. Drugą postacią jest Polak, niejaki Krzysztof Kononowicz, którego cele polityczne wyznaczało hasło: „Nie będzie niczego”. Z Putina premier wziął formę, z Kononowicza – treść. Swoje słynne już tupanie nogą przećwiczył na sklepach z dopalaczami. Teraz nastał czas kibiców futbolu. „Tup, tup” i widownia jest pusta. „Tup, tup”, nie ma autostrad na Euro 2012. A po co, skoro zagranicznych kibiców, „tup, tup”, też nie będzie. „Tup, tup” i Grabarczyk stawia kolejkę, bo zniknęli pasażerowie, a Kopaczowa leci z kwiatami, bo po pacjentach nie ma śladu. Nasze wojska w Afganistanie, „tup, tup”, Macierewicz, Solidarni 2010, „tup, tup”, Kaczyński, Brudziński, Ziobro, Napieralski, Kalisz, „tup, tup”. To ostatnie na razie nie wychodzi, ale wkrótce się uda. Potem niepodległe rządowi gazety, tygodniki i radia, dziennikarze, rysownicy, blogerzy, internauci. „Tup, tup”, żegnam. Skończą się zabawy medialną wajchą, manifestacje, kpiny ze Słońca Peru, zarzuty w sprawie śledztwa smoleńskiego, afery hazardowej (przepraszam, tu już było „tup, tup”), rozliczanie z obietnic wyborczych i same obietnice. Pan tupnie, premierze, pan się nie krępuje.

A gdzie są ludzie, którzy tak bali się dyktatury? Tusk zapowiada walkę z kibicami, następnego dnia komendanci policji ślą pisma do wojewodów, ci zaś wydają błyskawiczne decyzje. W pismach jest mowa o ekscesach, które wcześniej nikomu nie przeszkadzały na tyle, by zamykać stadiony. Co się zmieniło? Jak to? Premier zrobił „tup, tup”! Mam wrażenie, że ludzie wiwatujący dziś na jego cześć są bardziej groźni niż pseudokibice. Bo ci ostatni demolują stadiony, ci pierwsi – demokrację. Jeszcze kilka takich „tup, tup” i ona także zniknie.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Szybsza droga do szpitala

28 gru 2010

Pamiętają państwo Krzysztofa Kononowicza, ofiarę cynizmu kilku mądrali, którzy postanowili zarobić na cudzym nieszczęściu?

Na widok jego sweterka młodzi, świetnie ubrani sikali w stringi ze śmiechu, a szare komórki Lisa, Żakowskiego i Najsztuba śmigały jak szalone w poszukiwaniu fenomenu oglądalności człowieka nieświadomego własnej śmieszności.

Dziś wiemy, że jego hasło „Żeby nie było niczego” wcale nie było radykalne. Platforma Obywatelska idzie dalej. Dlaczego idzie, nie jedzie? Bo nie ma po czym! Szanowni państwo, z okazji Nowego Roku rząd życzy państwu cierpliwości, wytrwałości i miłości do korków. Nie, nie tych od szampana, których wystrzałami zagłuszy się w sylwestra ewentualne głosy krytyki. I nie tych, co wystrzelą z powodu sylwestrowego przeciążenia instalacji elektrycznej, którą w przyszłym roku płynąć będzie prąd lepszy, bo droższy. Chodzi oczywiście o korki komunikacyjne, które, jak stwierdził kilka miesięcy temu jeden z wysokich urzędników państwowych, nie muszą być powodem frustracji. Bo stojąc w korku, można podziwiać, jak obok budowane są nowe drogi!

Jest tylko jedno „ale”. Te drogi nie powstaną. W nowym roku ani nawet w następnych kilku latach wciąż nie będzie planowanych odcinków autostrad A1 i A2, obwodnic Puław, Inowrocławia, Kołobrzegu i 39 innych miast. Jak donosi TVN 24, zabraknie dróg ekspresowych w Krakowie, Warszawie i 34 innych miejscach, nie ruszą prace przy 28 wzmocnieniach i przebudowach.

Krajowy Fundusz Drogowy miał w przyszłym roku przeznaczyć na te cele ponad 35 miliardów złotych. Pula została ograniczona do 30 miliardów, ale Donald Tusk zapewnił w październiku, że cięcia nie będą miały wpływu na rozpoczęte inwestycje.

Niestety, mają. Biedny premier znowu musi świecić oczami i przekuwać porażkę w sukces. Jak tym razem? Może tak: na grzyba nam nowe drogi, skoro już od 31 grudnia będziemy mogli po starych jeździć o 10 km/h szybciej! Z kolei dzięki rosnącej liczbie wypadków na polskich dziurach służba zdrowia będzie mogła zakupić więcej karetek! O pełnym powodzeniu akcji „Szybsza droga do szpitala” poinformuje się opinię publiczną wtedy, gdy liczba nowych ambulansów zacznie przekraczać liczbę rozbitych.

A teraz bawmy się, szampan dla wszystkich!

***
Szanowni czytelnicy,
Trwają prace techniczne, które w Nowym Roku pozwolą na bardziej komfortowe korzystanie z blogów rp.pl. Z uwagi na wprowadzane modyfikacje systemu, mogą nastąpić chwilowe zakłócenia w komentowaniu. Za utrudnienia przepraszamy!

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop