Teledebel z TVN

Polskie dziennikarstwo telewizyjne rozwija się znakomicie. Zgodnie z duchem postępu, który każe wszystko miniaturyzować, Magda Mołek i Andrzej Sołtysik z TVN przeprowadzili w ostatni weekend miniaturową, choć wiekopomną rozmowę z członkiniami w miarę urodziwego, trzyosobowego, londyńskiego girlsbandu Sugababes. O wywiadzie tym krążyć będą legendy na korytarzach wydziałów dziennikarstwa.

Podobnie jak w przypadku naszych cudownych panczenistek i ich olimpijskiego medalu, tak i tu nikt nie spodziewał się sukcesu, choć teledebel Mołek-Sołtysik, a zwłaszcza jego piękniejsza połowa, wielokrotnie znaczył drogę swej kariery efektownymi robinsonadami, zarówno, gdy chodzi o mowę ojczystą, jak i intelektualną wyporność.

Ale tym razem mówić o sukcesie, to tak, jakby chcieć opisać w dwóch żołnierskich słowach kunszt primabaleriny Teatru Bolszoj. Każde zdanie przykrótkie, każdy zachwyt za mały, no, po prostu, żeby nie skłamać: dali czadu, że spadaj dziadu. Zobaczmy to jeszcze raz: Mołek z prawej, Sołtysik z lewej. Naprzeciw nich – trzy długonogie piosenkarko-tancerki. Przed chwilą usiadły, na twarzach uśmiech numer 32, widać, że z niejednego pieca chleb jadły, zresztą prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Ale nie znają Magdy Mołek. – Wy jesteście we trzy – zaczyna MM po angielsku. – I co… (przerywa, bierze oddech) występujecie?

Słodkości na kanapie są zdezorientowane. Nie spodziewały się tak ostrego pytania. Ale szare komórki w angielskich głowach szybko się zderzają, więc Sugababes przytakują i rzucają uśmiech nr 17. A TVN rzuca na pierwszą linię Sołtysika.

Ten ma wyraźne problemy z koncentracją, zagraniczne dziewczyny bardzo mu się podobają, po programie przyzna: „Szanowni państwo, to było duuuże przeżycie”. Ale na razie pyta zawadiacko: „Czy płyta wyszła tak, jak sobie wyobrażałyście?”. „Tak, jesteśmy bardzo szczęśliwe, że ludzie mogą słuchać naszych piosenek” – odpowiedzą panie Sugababes. „To moja praca” – zakończy Mołek, przerywając jednej z wokalistek, gdy ta chce podać termin premiery płyty.

Pani Magda umie podać sama, co czyni w miarę płynnie, szast prast i po wywiadzie. I po co te wszystkie wydziały dziennikarstwa, po co castingi i okresy próbne, skoro można zaprosić do studia gości, posadzić przed nimi dwoje kosmicznie komicznych w swej indolencji prowadzących i „jakoś” się kręci? Na „jakość” nikt już nie chce stawiać. Podobno się nie opłaca, bo ludziska przed telewizorami strasznie dzisiaj durnowate.

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(40) Komentarzy do “Teledebel z TVN”

    -
  1. zbigniew pisze:

    @klapsa
    Chyba ogladalismy inne wywiady, Molek zadaje pytanie: Wy jestescie we trzy, i co… wystepujecie? Zadaje. Wiec nie wiem, o co ci chodzi. Po co sciemniasz.

    Dobre 0

  2. klapsa pisze:

    @Zbigniew
    Przecież widać,że nie było tak jak autor napisał.Nawet słychać inaczej.Mołek pytała:co z nimi jest teraz,bo wcześniej zmienił się skład tego bandu.
    Nie przepadam za porannym programem tvn i w ogóle za tvn.Mołek nie jest wzorem dla mnie jako prowadząca,Sołtysik tym bardziej.
    Felieton uważam za dobry-pisałem tylko o tym,że warto zająć się też innymi stacjami wytwarzającymi takie „kwiatki”.Tylko tyle.

    Dobre 0

  3. k pisze:

    a tak na marginesie chciałabym dodać, że każdy lubi czasem pooglądać debilizmy w tv albo ponucić głupkowatą piosenkę, żeby zresetować się po tygodniu pracy i chyba nic w tym złego
    jest czas na sacrum i profanum jak najbardziej moim zdaniem, co wcale nie znaczy, że jest się głąbem

    Dobre 0

  4. krzyh pisze:

    A kiedyś mieliśmy kilka prezenterek z klasą.
    Myślę że nic się nie stało – ten wywiad nic nie zepsuł. Te panie z Sugababes są tym w muzyce co pani Mołek w dziennikarstwie czyli taką namiastką – w zasadzie głównie wyglądają.

    Dobre 0

  5. bietka pisze:

    re: xxx
    Krytyka czego? Braku profesjonalizmu!
    Podczas losowania grup piłkarskich ( może niefachowo to nazwałam, ale nie jestem kibicem) oglądałam prezenterkę ukraińską i byłam oczarowana! Piękna dziewczyna, elegancko ubrana, pełna niewymuszonej swobody i dobrze posługująca sią angielskim. Prawdziwa dama na estradzie.
    Zaczęłam przymierzać do niej polskie gwiazdy i… straciłam humor.

    Dobre 0

  6. Jakub Szela pisze:

    He he… Nawet żal mi trochę widzów TVN… Przez kilka lat wmawiano im, że „Szkło kontaktowe” jest dowcipne, a Monika Olejnik profesjonalnie i obiektywnie dociekliwa… I oni w to uwierzyli!!!

    Dobre 0

  7. k pisze:

    parafrazując autora- myślę, że nie po to studiuje się dziennikarstwo, aby zajmować się takimi „ważkimi” tematami

    dziennikarstwo w wydaniu „Rzeczpospolitej” polega ostatnio na obsmarowywaniu konkurencji- co jest moim zdaniem poniżej godności Waszej gazety

    proszę nie zapominać, że mamy wolny rynek i ludzie sami wybierają co chcą oglądać i czytać, postarajcie się, aby chcieli czytać Wasz dziennik

    pozdrawiam

    Dobre 0

  8. opel pisze:

    do xxx
    Ja nie uważam. Za to myślę, że coś „nie tak” jest z Tobą, jeśli tyle emocji wywołuje w Tobie felieton, którego nie rozumiesz.

    Dobre 0

  9. xxx pisze:

    Nie uważacie, że coś jest nie tak z gazetą, kiedy zaczyna się w niej opisywać jakiś głupi wywiad z zespołem dla dzieci? To ma być krytyka dziennikarska? Krytyka czego właściwie?

    Dobre 0

  10. MB pisze:

    Rębajło, oczywiście, że oglądanie TVN to obciach. Tylko, że o tym to trzeba wiedzieć, a oni, czy wiedzą? Czy to do nich dociera? Oprócz tego, to po prostu strata czasu. Tyle jest ciekawych książek do przeczytania. MB.

    Dobre 0

  11. lekceważe.mihnika.copyright pisze:

    Z tego okresu gdy jeszcze miałem u siebie kanał tvn zapamiętałem, że program jaki oni tam „szyją”, jest pod specyficznego odbiorcę. Takiego „mniej wymagającego”, któremu w gazecie wystarczy sam tytuł przeczytać. Resztę wyjaśni mu duet Sianecki – Miecugow. Czysty fajans. Ponieważ jednak i tak zdarzało się, że nawet tych, jakże „trudnych spraw”, tefałenowski target nie rozumiał, więc przenoszą te bardziej „kontrowersyjne” programy na zaplecze kanału. Podobno w głównej edycji ma być jeszcze więcej Mołek, Dody, tańca na czymś tam i jarmarcznej rozrywki. Kanał jak się patrzy. I jak się tego słucha.

    Dobre 0

  12. gospodyni domowa pisze:

    Nie rozumiem dlaczego tak sobie pan dogadza krytykowaniem tych dziewczyn. Faktycznie nic tam swiezego nie zauwazylem, ale czy to jest ich wina ze Polacy z braku laku lubia akurat te panie.
    Czy odwazylby sie pan opisac tak w szczegolach co niektore nasze gwiazdy?

    Dobre 0

  13. agi pisze:

    Mołek to kretynka to prawda. Sołtysik też nie błyszczy ale ja jak słucham i (niestety!!!!!!!!!) patrzę na Młynarską to odpadam. To jest dopiero beztalencie i w dodatku nienajmłodsze….

    Dobre 0

  14. EWA PACURA pisze:

    SUUUUPEEER !!!! Dzięki za znakomity tekst (zresztą, jak zawsze). Bardzo lubię Pana felietony – życzę sukcesów

    Dobre 0

  15. borewicz pisze:

    Witam.

    Choć nie lubię bezmyślnego najeżdżania na konkurencję z wrogiego układu medialnego, vide RPWalter, trzeba obiektywnie stwierdzić, że wywiad był co najmniej słabo przeprowadzony.

    Mołek=kompromitacja.

    Co szczególnie denerwuje, to fakt, że przygotowanie sensownych pytań dla dziewczyn, których atutem jest (słodkie) uśmiechanie się i mówienie „We love You Poland”, zajmuje ok 5 minut przeciętnie rozgarniętej osobie.

    Dobre 0

  16. zenek pisze:

    do Pana Damazego
    Pytanie nie jest przytoczone w czesci, ale w calosci. I to nie jest wina autora, ze brzmi idiotycznie, ale zadającej pytanie. Ochłoń człowieku.

    Dobre 0

  17. PanDamazy pisze:

    @DinX: Czyli pozostałe spostrzeżenia są słuszne? Przyznajesz, że autor zmanipulował relację, bo przytoczył jedno pytanie zaledwie w części, by brzmiało na maksa idiotycznie.

    Dobre 0

  18. remuson pisze:

    Napisałem kiedyś, że wyrośnie z Pana następca Ryby… I myślę, że tak się stanie… Tekst, jak zwykle-znakomity…

    Dobre 0

  19. JerzyFan pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze! Niestety nie zorientowałem się, że chodzi tutaj głównie o politykę, a nie o urodę czy nawet inteligencję pięknej prezenterki. Wycofuję mój komentarz, jednocześnie bardzo ciekawy jestem jak skomentują PISowcy zmysłowy taniec na rurze wykonany przez piękną dziewczynę. Czy to rura będzie reprezentowała PIS i prezesa, a dziewczyna III RP czy raczej odwrotnie? Chorzy ludzie!

    Dobre 0

  20. DinX pisze:

    @Damazy: lekki program śniadaniowy – jak wiadomo zwolniony jest od elementarnej inteligencji i umiejetnosci poslugiwania sie angleiszczyzna w rozmowach z Anglikami.. A jakie jaja były by gdyby pytanie: Girls, what do we know about you? zadał np. ktoś z pisu – co nie? Te kobity zbaranialy bo takie pytanie po angielsku nie ma zupelnie sensu.

    I nie ściemniaj, ze to jest kwestia tlumaczenia symultanicznego – bo slychac co baba gada, a gada bzdury. Tlumacz sie miesza i stara za nia robic z tego jakis sens.

    Dobre 0

  21. Henry pisze:

    Teledebel dla teledebili ;-)

    Dobre 0

  22. rębajło pisze:

    Oglądanie TVN? To obciach.

    Dobre 0

  23. Busiek pisze:

    Dużo, dużo lepiej.
    Ergo: zrozumiałem, a synapsy pozostały niezmierzwione ;-) .
    Pozdrawiam!

    Dobre 0

  24. zbigniew pisze:

    do klapsa
    Jakie „bylo inaczej”? Myslisz. ze jak napiszesz, ze bylo inaczej, to naprawde bedzie? Bylo dokladnie tak, jak napisal autor. Mołek nie potrafi zadać choćby jednego pytania, na któe moze paść ciekawa odpowiedz. Strasznie sie tu namnożyło pijarowców z TVN?

    Dobre 0

  25. Mac pisze:

    @antysocjalista: zrozum biedaku, że prawo do krytykowania nie dotyczy wyłącznie mediów państwowych. Dziennikarz z prywatnej gazety obśmiał i słusznie, „dziennikarzy” z prywatnej telewizji. Pytanie brzmi: z czym Ty masz problem?

    Dobre 0

  26. antysocjalista pisze:

    Pan ma fobie na tle TVN-u. Jakby wykazal Pan odrobine obiektywizmu, to by sie przyjrzal arcyzenadzie w TVP. Ale jak rozumiem, odkad rzadzi tam socjalistyczno-populistyczny sojusz SLD i PiS, to nie wolno sie Rzepie czepiac telewizji (nie przez przypadek) publicznej.

    Moim zdaniem , TVN jako telewizja prywatna moze sobie robic co chce, zatrudniac kogo chce i rozmawiac z kim chce. Jak sie nie podoba – mozna nie ogladac. Sa przeciez pasjonujace i glebokie rozmowy w TV Trwam (najczesciej z Macierewiczem).

    Z TVP jest inna sprawa – jest to telewizja utrzymywana ze skladek wszystkich Polakow, ktorzy maja prawo byc oburzeni tym co sie tam dzieje i jak sie panosza towarzysze z SLD i PiS.

    Dobre 0

  27. wiech pisze:

    To nie jest teledebel, to jest teledebilizm z TeVałeN.
    Pozdrawiam.

    Dobre 0

  28. O.R. pisze:

    OK ma Pan rację.
    TYLKO OPISZ PAN przaśna telewizję publiczną pod kontrolą koalicji SLD i PIS.

    A tak wogóle czy jest tam cos do opisywania ?
    No tak tam wszystko jest idealne.

    Dobre 0

  29. JerzyFan pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze! Męska część widzów na ogół nie zazdrości Magdzie Mołek jej niezwykle urodziwej buźki czy zgrabnej figury. Jednak niektórzy z tej grupy nie mogą pani Magdzie wybaczyć niezwykle silnego promieniowania optymizmem, także jej radości życia. Osobiście doradzam tym panom, aby w czasie oglądania pani Mołek, ładowali swoje prywatne akumulatory pozytywnej energii tak potrzebnej na nadchodzący dzień. Polowanie na potknięcia pani Magdy lepiej pozostawić swojej wybrance, która i tak policzy je o wiele dokładniej…

    Dobre 0

  30. MB pisze:

    A tak się dobrze zapowiadała… I wyszła następna Kinga. MB.

    Dobre 0

  31. klapsa pisze:

    Też średnio lubię tvn,ale Pan już przesadza-co tydzień felieton,dotyczący tej stacji.Polecam Panu poranny program tvp1-tam są dopiero kwiatki,a p.Łukasz Nowicki w roli prowadzącego to jest dopiero „wydarzenie”.Zaręczam będzie o czym pisać,no i urozmaici Pan sobie(i nam) wreszcie:-)
    pozdrawiam
    p.s.A co do dzisiejszego felietonu to niestety widział i słyszał Pan to co Pan chciał.Mołek i Sołtysik nie są na pewno wybitni,ale w felietonie Pan przesadził.Widać,że było inaczej.

    Dobre 0

  32. Luiza pisze:

    Do Koja 04 marca 2010 at 20:01
    Z tego, co wiem, zainteresowani jakimś problemem zamawiają sobie określone pytanie lub pytania w sondażowni (kilka lat temu kosztowało to około 8-10 tysięcy złotych w badaniach bezpośrednich, realizowanych przez ankieterów w domach respondentów). Dlatego czasem ankieta zawiera pytania z różnych obszarów – są one zlecane przez różnych klientów i realizowane razem,ze względu na koszt dotarcia do klientów.
    Pytanie o dane demograficzne wynika stąd, że ankieter musi zadbać o odpowiednią reprezentację próby. W rozmowie przez telefon stacjonarny, prowadzonej w ciągu dnia, najłatwiej zastać osobę w wieku emerytalnym lub dziecko. Jeśli ankieter zebrał już odpowiednio dużo osób w tym wieku, rezygnuje z następnych i dzwoni tak długo, aż znajdzie osoby w tzw. wieku produkcyjnym, mężczyznę, z wyższym wykształceniem itp. tak by próba odpowiadała charakterystyce populacji. Inaczej byłaby „nadreprezentacja” emerytowanych kobiet i wyniki badania byłyby zniekształcone.
    Przepraszam, że tak się wymądrzam, ale chciałabym, żebyś nie traktował zbyt osobiście takiej sytuacji, gdy ktoś zrezygnuje z rozmowy z Tobą w opisanych okolicznościach.

    Dobre 0

  33. zwierze pisze:

    No coz … Molek jaka jest kazdy widzi … Placa jej za poziom tipsiary, to sie stara …

    Dobre 0

  34. jula pisze:

    Ostatnio ogladalam wywiad Mołek z Moniką Richardson. Jakież ona stroiła miny, próbując udawać wnikliwą dziennikarkę. Dużo śmiechu miałam, pozdrawiam.

    Dobre 0

  35. Krol53 pisze:

    „… szast prast i po wywiadzie”.
    Możliwosci są dwie;
    1. Mołek jest zazdrosna o Sołtysika, (chociaż trudno to sobie wyobrazić).
    2. Jeżeli Angielki były naprawdę tak urodziwe, że Sołtysik stracił rezon, bała się, że straci robotę. Gdyby szefowie TVN-u dłużej przyjrzeli się wyspiarkom, mogliby zatrudnić, ktorąś z nich, mimo, że nie zna języka. Na miejsce Mołek można zatrudnić nawet piekną głuchoniemą Eskimoskę, żadna strata, wprost przeciwnie, oszczędziłoby to widzom wysłuchiwania fonetycznych popisów „gwiazdy” TVN.

    Dobre 0

  36. Tormann pisze:

    Rewelka!!! :-)

    Dobre 0

  37. PanDamazy pisze:

    http://dziendobrytvn.plejada.pl/25,30464,wideo,,157581,dziewczyny_z_sugababes_na_zywo,aktualnosci_detal.html#autoplay

    Zmanipulowana relacja rozmowy. Po pierwsze – to lekki, poranny program, gdzie nie przeprowadza się wydumanych rozmów. Nikt tego nie oczekuje, bo DDTVN nie reklamuje się jako „Pegaz”.

    Owszem, panna Mołek spytała, czy dziewczyny występują razem, aaale (co autor pominął dla swoich potrzeb) to była tylko… częsc pytania. Chodziło o to, czy poza sceną łączy je coś jeszcze.

    Po drugie autor zapomniał, że tłumaczenie symultaniczne do najłatwiejszych nie należy i bywa czasem niedokładne i niedoskonałe. A to jego zacytowano, chyba, że autor ma wtyki w TVN i posiada oryginalną ścieżkę dźwiękową.

    Dziękuję :)

    Dobre 0

  38. gerwazja pisze:

    ;-)
    Dzisiejszy tekścik super. Prawie ujrzałam Mołek z Sołtysikiem oczyma duszy mojej… Świetne.

    Dobre 0

  39. Ciotka Matylda pisze:

    Pyszne !!! Nic dodać,nic ująć.

    Dobre 0

  40. Koja pisze:

    Podobne są sondaże telefoniczne.
    Najpierw zapewnienie:tylko 5 – 1o minut zajmiemy.
    Potem,zaczyna się od prostego pytania:
    1/ – w jakim wieku jest pan/-i : do 20 lat,30 lat,do … ,powyżej 60 ?
    - powyżej, no to dziękujemy;
    2/ temat sondażu: telekomunikacja.
    - ma pan/-i internet ? świetnie,
    - czy w pana/-i rodzinie są finansiści,bankowcy,maklerzy …. ?
    - nie,no to dziękujemy;
    2/ jakie sympatie polityczne ma pan/-i ?
    – PiS,głosowałem na PiS,
    - no to dziękujemy…

    Dlaczego sondażownie takich jak ja olewają ? Kto się za mnie ujmie ?

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.