<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Rzeczpospolitej</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl</link>
	<description>na którym możesz skomentować to, co piszemy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 19 Mar 2010 19:28:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Paweł Czuryło: Kolejny test dla polityków</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/pawel-czurylo-kolejny-test-dla-politykow/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/pawel-czurylo-kolejny-test-dla-politykow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 19:28:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2289</guid>
		<description><![CDATA[W czasie piątkowej &#8220;lekko&#8221; opóźnionej debaty o dwóch latach działalności rządu premier Donald Tusk powoływał się na najnowszy artykuł w tygodniku &#8220;The Economist&#8221;
Tusk posłużył się artykułem, wskazując, że zachodnia prasa docenia antykryzysowe działania rządu.
Faktycznie, dzięki temu, że Polska jako jeden z niewielu krajów odnotowała w ubiegłym roku wzrost gospodarczy, pozytywnie wyróżniamy się na gospodarczej mapie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W czasie piątkowej &#8220;lekko&#8221; opóźnionej debaty o dwóch latach działalności rządu premier Donald Tusk powoływał się na najnowszy artykuł w tygodniku &#8220;The Economist&#8221;</strong></p>
<p>Tusk posłużył się artykułem, wskazując, że zachodnia prasa docenia antykryzysowe działania rządu.</p>
<p>Faktycznie, dzięki temu, że Polska jako jeden z niewielu krajów odnotowała w ubiegłym roku wzrost gospodarczy, pozytywnie wyróżniamy się na gospodarczej mapie Europy. Jednak może temu towarzyszyć uzasadniona obawa, że przez to dobre samopoczucie niejako w ukryciu pozostaną prawdziwe problemy do rozwiązania. Trudno bowiem cieszyć się z tego, że nasz dług publiczny tylko ledwo ledwo nie przekroczył pierwszego progu ostrożnościowego z ustawy o finansach publicznych. I to dzięki księgowym zabiegom. Albo uznać, że biurokratyczne procedury przestaną nagle opóźniać inwestycje.</p>
<p>W piątek premier zaproponował opozycji, by przedstawione niedawno przez ministra finansów prezydentowi propozycje zmian w finansach państwa wyłączyć spod politycznej debaty. Chciałby, by nie stały się elementem kampanii wyborczych. To że opozycja może działać z rządem w sprawach gospodarczych, było widać już m.in. przy okazji ostatniej obniżki podatków. Rządził PiS, a zmiany poparła PO. Zresztą pieniądze, które pozostały w kieszeniach podatników, pomogły podtrzymać koniunkturę nad Wisłą.</p>
<p>Jednak tym razem nie chodzi już o obniżkę podatków, a o cięcie wydatków i nieuniknione narażenie się wyborcom. Może to być nie do zaakceptowania nie tylko dla obecnej opozycji, ale ostatecznie z pożądanymi zmianami ociągała się będzie koalicja rządowa. Jeśli tak się stanie, zapłacimy za to potem wszyscy. Podwyżką podatków.</p>
<p><em>Polską wersję artykuł z tygodniku &#8220;The Economist&#8221; można znaleźć w weekendowym wydaniu naszej gazety.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/pawel-czurylo-kolejny-test-dla-politykow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Pietryga: Prof. Widacki na prezesa IPN</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/tomasz-pietryga-prof-widacki-na-prezesa-ipn/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/tomasz-pietryga-prof-widacki-na-prezesa-ipn/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 09:32:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2285</guid>
		<description><![CDATA[Autorski przegląd prasy
Ustawa o IPN zmieniona &#8211; taką informację przedstawiają dziś wszystkie dzienniki. Sejm uchwalił wczoraj nowelizację posłów PO.
Zamiast dzisiejszego politycznie wyłanianego kolegium IPN będzie apolityczna Rada, której członków wskażą placówki naukowe Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratorów &#8211; z satysfakcja donosi &#8220;Gazeta Wyborcza&#8221;. Wymieniając przykłady upolitycznienia dzisiejszego instytutu, i niekompetencje członków IPN (są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autorski przegląd prasy</strong></p>
<p>Ustawa o IPN zmieniona &#8211; taką informację przedstawiają dziś wszystkie dzienniki. Sejm uchwalił wczoraj nowelizację posłów PO.</p>
<p>Zamiast dzisiejszego politycznie wyłanianego kolegium IPN będzie apolityczna Rada, której członków wskażą placówki naukowe Krajowa Rada Sądownictwa i Krajowa Rada Prokuratorów &#8211; z satysfakcja donosi &#8220;Gazeta Wyborcza&#8221;. Wymieniając przykłady upolitycznienia dzisiejszego instytutu, i niekompetencje członków IPN (są w nim dziś socjolog wsi czy specjalista od średniowiecznej Bośni &#8211; pisze GW).</p>
<p> Zupełnie inaczej zmiany w Instytucie przedstawia na pierwszej stronie &#8220;Rzeczpospolita&#8221;. Zwraca uwagę, że również wybory na szefa IPN odbędą się według nowych zasad.</p>
<p> Prezesa wyłoni Sejm, ale nie będzie konieczne uzyskanie porozumienia PO i PiS, jak było to w przypadku obecnego szefa IPN. Do powołania &#8211; a także odwołania &#8211; prezesa wystarczy zwykła większość sejmowa-  pisze dziennik.</p>
<p> Dotychczas potrzebna była większość trzech piątych głosów. W praktyce oznacza to, że koalicja rządowa będzie mogła w każdej chwili zmienić prezesa Instytutu &#8211; zauważa dziennik.</p>
<p> W komentarzu na drugiej stronie Piotr Semka twierdzi, że w ten sposób pozycja następcy Janusza Kurtyki wobec partii rządzącej będzie bardzo słaba. W każdej chwili będzie on mógł zostać usunięty ze stanowiska, jeśli podejmie decyzję która rozzłości Donalda Tuska &#8211; pisze publicysta.</p>
<p> - Trudno też liczyć, że prezydent skutecznie zawetuje ustawę &#8211; donosi z kolei &#8220;Dziennik Gazeta Prawna&#8221;. Weto nie będzie skuteczne, bo PO, PSL i SLD ( które popierały zmiany) mają większość pozwalającą na jego odrzucenie &#8211; pisze DGP.</p>
<p> Tego rodzaju zmiany to nie najlepszy znak na przyszłość, zważając na to, że Polska cały czas ma problemy z rozliczeniem się z przeszłością. Nowela niewątpliwie mocno uzależnia działania Instytutu od rządzącej opcji politycznej. Łatwo sobie wyobrazić, co się stanie, gdy w przyszłości do władzy dojdzie lewica. Znając poglądy prof. Widackiego i jego kolegów może to oznaczać, że historia najnowsza zacznie być pisana od nowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/19/tomasz-pietryga-prof-widacki-na-prezesa-ipn/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>47</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paweł Czuryło: Ryzykowna gra samorządów</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/pawel-czurylo-ryzykowna-gra-samorzadow/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/pawel-czurylo-ryzykowna-gra-samorzadow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 18:38:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2281</guid>
		<description><![CDATA[Kryzys gospodarczy, który w ubiegłym roku przyczynił się do mniejszych dochodów budżetu państwa, odcisnął też swoje piętno na finansach polskich samorządów. Wiele z nich co chwilę skreślało z list inwestycji kolejne pozycje. Większość jednak zaciągała długi.
Oficjalnie chodziło o to, aby nie stracić funduszy z Unii Europejskiej &#8211; bo Bruksela dopłaca tylko tym, którzy sami sfinansują [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kryzys gospodarczy, który w ubiegłym roku przyczynił się do mniejszych dochodów budżetu państwa, odcisnął też swoje piętno na finansach polskich samorządów. Wiele z nich co chwilę skreślało z list inwestycji kolejne pozycje. Większość jednak zaciągała długi.</p>
<p>Oficjalnie chodziło o to, aby nie stracić funduszy z Unii Europejskiej &#8211; bo Bruksela dopłaca tylko tym, którzy sami sfinansują część inwestycji. Dzięki kredytom mogą więc powstawać nowe drogi, boiska, baseny. Unijne dotacje nie zostaną stracone.</p>
<p>Ale jest też druga strona medalu. Jesienią zdecydowana większość z kilkudziesięciotysięcznej armii samorządowców będzie się starała o reelekcję. Trudno więc nie dojść do wniosku, że za hasłami rozwoju miast kryje się interes wyborczy. Tym bardziej że są miejscowości, w których już teraz ustalono, że rozpoczęte inwestycje muszą się zakończyć przed wyborczą niedzielą.</p>
<p>Samorządowcy liczą zapewne, że wszystko skończy się dobrze &#8211; oni zostaną ponownie wybrani, a poprawa sytuacji gospodarczej przyniesie większe wpływy do lokalnych budżetów i pozwoli na spłacenie należności. Jeśli tak się jednak nie stanie, problem radnych, burmistrzów, wójtów i prezydentów miast stanie się naszym wspólnym problemem. Bo samorządowe kredyty trzeba będzie doliczyć do długu polskiego państwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/pawel-czurylo-ryzykowna-gra-samorzadow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdzisław Krasnodębski: Niemieckie mity i uprzedzenia</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/zdzislaw-krasnodebski-niemieckie-mity-i-uprzedzenia/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/zdzislaw-krasnodebski-niemieckie-mity-i-uprzedzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 18:03:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2279</guid>
		<description><![CDATA[Jakże różne są europejskie standardy, jeśli chodzi o mniejszości narodowe. W Polsce przedstawiciele mniejszości niemieckiej zasiadają w Sejmie, a na Opolszczyźnie wprowadza się dwujęzyczne nazwy miejscowości. Na Białorusi Polacy są zatrzymywani i szykanowani, ale przynajmniej uznawani za mniejszość, w Niemczech nikt Polaków nie prześladuje ? pomijając nieprzyjemne incydenty ? ale też nikt nie uznaje ich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakże różne są europejskie standardy, jeśli chodzi o mniejszości narodowe. W Polsce przedstawiciele mniejszości niemieckiej zasiadają w Sejmie, a na Opolszczyźnie wprowadza się dwujęzyczne nazwy miejscowości. Na Białorusi Polacy są zatrzymywani i szykanowani, ale przynajmniej uznawani za mniejszość, w Niemczech nikt Polaków nie prześladuje ? pomijając nieprzyjemne incydenty ? ale też nikt nie uznaje ich istnienia.</p>
<p>Dlaczego w zasadzie Niemiecka Republika Federalna, kraj praworządny, demokratyczny, liberalny i &#8220;zachodni&#8221;, ma takie problemy z uznaniem istnienia polskiej mniejszości? Sprawa wydaje się przecież oczywista. W każdym większym mieście niemieckim mieszkają tysiące Polaków. Istnienie polskiej mniejszości w Niemczech jest faktem socjologicznym, choć można spierać się o liczby i choć wiele osób jest z pogranicza kulturowego, a niemało Polaków przyjechało po to, by wypisać się z polskości i zostać Niemcami, do czego mają prawo. Ale są też tacy, którzy mając niemieckie obywatelstwo, czują się Polakami i zachowują polską tożsamość nawet wtedy, gdy ktoś z rodziny ma niemieckie pochodzenie.</p>
<p>W dodatku Polacy stanowią od dawna część ludności Niemiec ? od końca XVIII wieku, od czasu rozbiorów, Polacy mieszkali w Prusach, mieszkali też w Saksonii, a po 1871 r. w Rzeszy, w tym także w regionach zachodnich ? w Zagłębiu Ruhry i w innych ośrodkach przemysłowych. Nie ma też żadnych powodów do obaw przed polską mniejszością. Większość Polaków mieszkających w Niemczech to ludzie dobrze zintegrowani społecznie i lojalni wobec kraju zamieszkania. Zależy im na jak najlepszych stosunkach między Polską i Niemcami. Nie ma także zasadniczych różnic kulturowych czy religijnych w stosunku do Niemców, które mogłyby być źródłem konfliktów.</p>
<p>Wydaje się, że demokratyczna, praworządna, &#8220;zachodnia&#8221; Republika Federalna, odżegnująca się od wszelkiego nacjonalizmu, bez kłopotu powinna uznać fakt istnienia mniejszości polskiej. Strona niemiecka wysuwa jednak dwa zastrzeżenia. Powołuje się na fakt przerwania ciągłości oraz to, że chodzi głównie o imigrantów. Strona polska zgadzała się z nimi z niepojętą skwapliwością. Jak wiadomo, III RP w ramach wspólnoty interesów starannie unikała podnoszenia jakichkolwiek spornych tematów.</p>
<p>Nadgorliwość, z jaką polscy politycy, dyplomaci i eksperci przyjmowali te argumenty niemieckiej strony, można wytłumaczyć tylko postkomunistyczną traumą i nawykiem posłuszeństwa wobec protektora. Jak pokazało niedawne spotkanie w Berlinie w tej sprawie, przedstawiciele polskiego rządu nadal nie są w stanie wykrztusić słowa &#8220;mniejszość&#8221;, którego zaczęła używać strona niemiecka.</p>
<p><a href="http://www.rp.pl/artykul/449151.html" target="_blank">Przeczytaj cały tekst</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/zdzislaw-krasnodebski-niemieckie-mity-i-uprzedzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>71</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Łukasz Wilkowicz: Wiemy, że jesteśmy klientami?</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/lukasz-wilkowicz-wiemy-ze-jestesmy-klientami/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/lukasz-wilkowicz-wiemy-ze-jestesmy-klientami/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 06:32:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2276</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z najbardziej rozpowszechnionych opinii na temat Polaków i usług finansowych jest to, że korzystamy z nich rzadko
Z prowadzonych w ostatnich latach badań ankietowych i &#8220;twardych&#8221; informacji, np. o liczbie rachunków bankowych, wynika, że jest z tym coraz lepiej &#8211; liczba kont systematycznie się zwiększa. Trudno jednak ukryć, że w porównaniu z krajami starej Unii, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jedną z najbardziej rozpowszechnionych opinii na temat Polaków i usług finansowych jest to, że korzystamy z nich rzadko</strong></p>
<p>Z prowadzonych w ostatnich latach badań ankietowych i &#8220;twardych&#8221; informacji, np. o liczbie rachunków bankowych, wynika, że jest z tym coraz lepiej &#8211; liczba kont systematycznie się zwiększa. Trudno jednak ukryć, że w porównaniu z krajami starej Unii, a nawet niektórymi państwami naszego regionu, jesteśmy w tyle.</p>
<p>Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że faktycznie korzystamy z usług finansowych częściej, niż nam się wydaje. Większość pracujących dorosłych ma rachunek w otwartym funduszu emerytalnym. W każdym gospodarstwie domowym co miesiąc są do opłacenia rachunki. Poczta to również instytucja finansowa. Jeśli rachunki płacimy w kasie sklepowej, to także jesteśmy klientami takiej instytucji.</p>
<p>Uświadomienie Polakom, że nawet jeśli &#8211; niesłusznie &#8211; nie mają zaufania do naszych banków, to i tak w jakiś sposób z nich korzystają, powinno być pierwszym krokiem. Kolejnym wskazaniem że posiadanie rachunku bankowego i załatwianie za jego pośrednictwem cyklicznych płatności to nie tylko ułatwienie, ale że może to być również oszczędność pieniędzy i czasu.</p>
<p>Za takimi deklaracjami muszą jednak pójść fakty. Niewykluczone, że duża część potencjalnych klientów instytucji finansowych nie uważa wcale ich oferty za korzystną. To oznacza, że na naszym rynku wciąż jest miejsce dla nowych graczy. Chyba że ci, którzy już na nim są, zdecydowaliby się na obniżki cen. Podwyżki, z którymi mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, są zrozumiałe z punktu widzenia  starań o wyższe zyski w krótkim terminie. W dłuższej perspektywie nie muszą jednak okazać się aż tak korzystne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/lukasz-wilkowicz-wiemy-ze-jestesmy-klientami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dominik Zdort: Wciąż nie rozumieją, że służyli złej sprawie</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/dominik-zdort-wciaz-nie-rozumieja-ze-sluzyli-zlej-sprawie/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/dominik-zdort-wciaz-nie-rozumieja-ze-sluzyli-zlej-sprawie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 21:24:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2273</guid>
		<description><![CDATA[Czy byli esbecy mają prawo bronić się przed obniżeniem ich emerytur? Oczywiście. Jeśli środki, których używają, mieszczą się w granicach obowiązujących przepisów, to mogą manifestować, protestować, odwoływać się, a nawet pisać wnioski do międzynarodowych trybunałów. Mogą korzystać z pełni swoich praw obywatelskich &#8211; nikt ich im nie odebrał. Choć przez lata z własnej i nieprzymuszonej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czy byli esbecy mają prawo bronić się przed obniżeniem ich emerytur? Oczywiście. Jeśli środki, których używają, mieszczą się w granicach obowiązujących przepisów, to mogą manifestować, protestować, odwoływać się, a nawet pisać wnioski do międzynarodowych trybunałów. Mogą korzystać z pełni swoich praw obywatelskich &#8211; nikt ich im nie odebrał. Choć przez lata z własnej i nieprzymuszonej woli zajmowali się zastraszaniem i zniewalaniem swoich rodaków, utrzymywaniem totalitarnego porządku w państwie, które nie było ani demokratyczne, ani niepodległe.</strong></p>
<p>Nie oznacza to jednak, że III Rzeczpospolita ma obowiązek ulegać tym naciskom. Przypomnijmy kolejny raz, że ustawa dezubekizacyjna, której obowiązywanie potwierdził niedawno Trybunał Konstytucyjny, nie wprowadziła jakichkolwiek kar za pracę w komunistycznej bezpiece. Ona zlikwidowała tylko przywileje emerytalne, które otrzymali esbecy. A otrzymali je w zamian za to, iż zdecydowali się bronić totalitarnego państwa. To prawda, że owa obniżka emerytur dotyczy nie tylko katów wyrywających paznokcie w ubeckich kazamatach, ale też sprzątaczek odkurzających ich gabinety, ale wcześniej wszyscy oni &#8211; także sprzątaczki i sekretarki &#8211; byli traktowani lepiej niż inni. Korzystali z przywilejów, na które nie zasłużyli, i teraz mają stracić tylko te przywileje .</p>
<p>Stwierdzając, iż esbeccy emeryci mają pełne prawo do obrony przed obniżką świadczeń, warto się zastanowić, co wynika z tego, że ich akcja ma tak ogromną skalę. Na ok. 40 tys. osób, które mają być pozbawione przywilejów, już ponad 15 tysięcy zwróciło się z wnioskami do Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. Oznacza to nie tylko, że dawni pracownicy komunistycznej bezpieki wciąż trzymają się razem i potrafią świetnie się zorganizować, ale też, że bardzo wielu z nich to ludzie niezdolni do głębszej refleksji nad swoim życiem, pozbawieni elementarnego poczucia wstydu. Nawet dziś, 20 lat po upadku PRL, nie chcą przyznać się przed sobą, iż pracując w peerelowskiej bezpiece, służyli złej sprawie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/dominik-zdort-wciaz-nie-rozumieja-ze-sluzyli-zlej-sprawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>121</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spór o beatyfikację Jana Pawła II</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/spor-o-beatyfikacje-jana-pawla-ii/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/spor-o-beatyfikacje-jana-pawla-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 17:34:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2267</guid>
		<description><![CDATA[Od czasu, gdy podczas pogrzebu polskiego papieża w 2005 roku wierni wznosili okrzyki &#8220;santo subito&#8221;, decyzję w sprawie wyniesienia go na ołtarze uważano za oczywistą. Pytano najwyżej o termin uroczystości
Jednak niedawno, 6 marca 2010 roku, na francuskiej stronie internetowej &#8220;La Porte Latine&#8221; swoje wątpliwości przedstawili lefebryści. Opat Patrick de La Rocque z Bractwa Kapłańskiego św. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Od czasu, gdy podczas pogrzebu polskiego papieża w 2005 roku wierni wznosili okrzyki &#8220;santo subito&#8221;, decyzję w sprawie wyniesienia go na ołtarze uważano za oczywistą. Pytano najwyżej o termin uroczystości</strong></p>
<p>Jednak niedawno, 6 marca 2010 roku, na francuskiej stronie internetowej &#8220;La Porte Latine&#8221; swoje wątpliwości przedstawili lefebryści. Opat Patrick de La Rocque z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X napisał, że Jan Paweł II wielokrotnie łamał pierwsze przykazanie &#8220;nie będziesz miał bogów cudzych przede mną&#8221;. Traktował Koran jak Słowo Boże, uważał Jana Chrzciciela za protektora islamu, a także brał udział w animistycznych kultach w świętych lasach Togo i modlił się na sposób żydowski pod Murem Płaczu.</p>
<p>Prezentujemy trójgłos na ten temat:</p>
<p><strong>ks. Karl Stehlin: Zgorszenie dla</strong> <strong>wiernych</strong></p>
<p>Nawet powierzchowna wiedza o wypowiedziach i działalności Jana Pawła II musi rodzić bardzo poważne wątpliwości, czy należy stawiać go katolikom za wzór do naśladowania &#8211; pisze duchowny z Bractwa św. Piusa X</p>
<p>Czytaj <a href="http://www.rp.pl/artykul/448569.html" target="_blank">cały tekst</a></p>
<p><strong>Cezary Gawryś: To był święty człowiek<br />
</strong></p>
<p>Obwinianie papieża o to, że gestami pojednania wobec innych wyznań, w tym dla żydów, sprzeniewierzył się Chrystusowi, uważam za sprzeczne z Ewangelią &#8211; pisze katolicki publicysta, filozof i teolog</p>
<p>Czytaj <a href="http://www.rp.pl/artykul/448582.html" target="_blank">cały tekst</a></p>
<p><strong>Stanisław Obirek: Nikt nie był tak otwarty</strong></p>
<p>W sprawie pontyfikatu Jana Pawła II można postawić naprawdę poważne znaki zapytania. Trudno mi było zrozumieć choćby jego opór wobec użycia kondomów. Ale papież z wielu innych powodów zasługuje na beatyfikację &#8211; uważa były jezuita, teolog i historyk</p>
<p>Czytaj <a href="http://www.rp.pl/artykul/448583.html" target="_blank">cały tekst</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/spor-o-beatyfikacje-jana-pawla-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>52</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Waldemar Kuczyński: Ruszyli z posad bryłę świata</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/waldemar-kuczynski-ruszyli-z-posad-bryle-swiata/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/waldemar-kuczynski-ruszyli-z-posad-bryle-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 08:35:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2265</guid>
		<description><![CDATA[Piętnastego marca minęło 20 lat od wyboru Michała Gorbaczowa na stanowisko prezydenta ZSRR. Ale nie ta data jest ważna, lecz wcześniejsza od niej o pięć lat, gdy po śmierci I sekretarza KPZR Konstantina Czernienki 11 marca 1985 roku jego następcą został wówczas prawie nieznany Michał Gorbaczow ? 54-letni &#8220;młodzieniec&#8221; na tle wcześniejszych trzech gerontokratów kierujących [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piętnastego marca minęło 20 lat od wyboru Michała Gorbaczowa na stanowisko prezydenta ZSRR. Ale nie ta data jest ważna, lecz wcześniejsza od niej o pięć lat, gdy po śmierci I sekretarza KPZR Konstantina Czernienki 11 marca 1985 roku jego następcą został wówczas prawie nieznany Michał Gorbaczow ? 54-letni &#8220;młodzieniec&#8221; na tle wcześniejszych trzech gerontokratów kierujących Krajem Rad.</p>
<p>Chciałbym z okazji tej ważniejszej rocznicy podzielić się wspomnieniem, kiedy dostrzegłem pieriestrojkę. Trzeba dodać, że ówczesnym obserwatorom przychodziło to trudno i nawet wtedy, gdy jak na dłoni widać było, iż w ZSRR &#8220;coś się zaczęło&#8221;, wielu z nich machało lekceważąco ręką lub mówiło, że to mistyfikacja usypiająca Zachód, za którą są ciemne zamiary Kremla.</p>
<p><a href="http://www.rp.pl/artykul/448062_Kuczynski__Ruszyli_z_posad__bryle_swiata.html" target="_blank">Przeczytaj cały tekst</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/17/waldemar-kuczynski-ruszyli-z-posad-bryle-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>76</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Pietryga: Sądy &#8211; im trudniej, tym gorzej</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/tomasz-pietryga-sady-im-trudniej-tym-gorzej/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/tomasz-pietryga-sady-im-trudniej-tym-gorzej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 19:35:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2263</guid>
		<description><![CDATA[Polacy coraz częściej zwracają się do sądu o rozwiązanie swoich problemów. Tak pokazują dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwości
W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba spraw, które wpłynęły do sądów, wzrosła aż o 700 tys. W dużej mierze pracy przysparzają sędziom sprawy drobne (np. źle parkujący kierowcy), choć liczba pozwów w sprawach poważniejszych, zwłaszcza majątkowych, pokazuje, że rośnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polacy coraz częściej zwracają się do sądu o rozwiązanie swoich problemów. Tak pokazują dane statystyczne Ministerstwa Sprawiedliwości</strong></p>
<p>W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba spraw, które wpłynęły do sądów, wzrosła aż o 700 tys. W dużej mierze pracy przysparzają sędziom sprawy drobne (np. źle parkujący kierowcy), choć liczba pozwów w sprawach poważniejszych, zwłaszcza majątkowych, pokazuje, że rośnie też świadomość prawna Polaków. Częściej niż przed kilkoma laty występujemy o odszkodowanie przeciwko lekarzowi, któremu zarzucamy błąd w sztuce, czy przeciw firmie ubezpieczeniowej. Inspirująca jest świadomość, że pieniądze faktycznie można uzyskać, zwłaszcza że prasa niemal codziennie informuje o coraz wyższych odszkodowaniach przyznawanych przez trybunały. To zachęca do działania.</p>
<p>Teraz chodzi jeszcze tylko o to, aby sądy odpowiedziały na owo zapotrzebowanie. Statystyki pokazują, że coraz lepiej radzą sobie one z prostymi sprawami. Gorzej, gdy chodzi o te trudniejsze &#8211; majątkowe czy gospodarcze. Tu na wyrok czasem trzeba czekać latami. Problemem jest zwłaszcza mała liczba biegłych sądowych, ważnych zwłaszcza w sprawach odszkodowań.</p>
<p>Przez wiele lat przyczyny tego stanu upatrywano w niedoinwestowaniu wymiaru sprawiedliwości oraz w braku kadry sędziowskiej i personelu pomocniczego. Ale powoli przestaje to być dobrym wytłumaczeniem. Nakłady na sądownictwo ostatnio poważnie wzrosły, weszły nowe technologie, przybyło również sędziów. W Polsce na 100 tys. obywateli jest ich już 26, a w Wielkiej Brytanii tylko siedmiu. A i tak tam procesy trwają krócej.</p>
<p>Warto się więc zastanowić, dlaczego tak się dzieje, i wyciągnąć wnioski. Inaczej w dorocznym raporcie Banku Światowego nasz wymiar sprawiedliwości znowu znajdzie się za krajami Afryki i Ameryki Łacińskiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/tomasz-pietryga-sady-im-trudniej-tym-gorzej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elżbieta Glapiak: Rzeczywistość jaka jest, każdy widzi</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/elzbieta-glapiak-rzeczywistosc-jaka-jest-kazdy-widzi/</link>
		<comments>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/elzbieta-glapiak-rzeczywistosc-jaka-jest-kazdy-widzi/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 16:30:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rp</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2251</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Gazeta Wyborcza&#8221; napisała na swoich stronach internetowych w tekście &#8220;Polska nad przepaścią&#8221;, że nasze teksty o sytuacji budżetu państwa służą straszeniu społeczeństwa.

 

Agata Nowakowska: Polska nad przepaścią
Według autorki sytuacja budżetu jest normalna, bo resort finansów zawsze na początku roku spłaca stare długi. Otóż, opublikowane przez resort finansów dane mówią wyraźnie o tym jak jest naprawdę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="lead">&#8220;Gazeta Wyborcza&#8221; napisała na swoich stronach internetowych w tekście &#8220;Polska nad przepaścią&#8221;, że nasze teksty o sytuacji budżetu państwa służą straszeniu społeczeństwa.</p>
<div class="seealso">
<div class="fot"><a href="http://www.rp.pl/galeria/19420,1,448004.html"> <img src="http://grafik.rp.pl/grafika2/448004,461166,3.jpg" alt="" /></a></div>
</div>
<p><strong>Agata Nowakowska: <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,7665623,Polska_nad_przepascia.html">Polska nad przepaścią</a></strong></p>
<p>Według autorki sytuacja budżetu jest normalna, bo resort finansów zawsze na początku roku spłaca stare długi. Otóż, opublikowane przez resort finansów dane mówią wyraźnie o tym jak jest naprawdę &#8211; aby się o tym przekonać, wystarczy prześledzić powyższe wykresy.</p>
<p>Poza tym zarzuca nam, że: &#8220;Rzeczpospolita jest specjalistką od cytowania alarmistycznych prognoz, które mają to do siebie, że się nie sprawdzają&#8221;. Otóż rok temu o tym czasie większość z prognoz była pesymistyczna &#8211; wówczas także &#8220;Gazeta Wyborcza&#8221; nie omijała szerokim łukiem przewidywań wskazujących na recesję w Polsce.</p>
<p>Wystarczy więc, zanim zacznie się robić zarzuty konkurencji spojrzeć do własnego archiwum*<em>(linki poniżej)</em> aby się o tym przekonać:</p>
<ul>
<li><a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,6166835,Kryzys__Zaczelo_sie.html" target="_blank">&#8220;Kryzys. Zaczęło się</a>&#8220;</li>
<li><a href="http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,94782,6567390,KE__W_Polsce_bedzie_recesja__a_deficyt_jest_zbyt_duzy.html" target="_blank">&#8220;KE: W Polsce będzie recesja, a deficyt jest zbyt duży&#8221;</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/16/elzbieta-glapiak-rzeczywistosc-jaka-jest-kazdy-widzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>43</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
