Posts Tagged „GUS”<

Szybki wzrost w cieniu polityki

31 maj 2011

Wczoraj w „Rz” pisaliśmy, że spółki notowane na warszawskim parkiecie w porównaniu z ubiegłym rokiem znacząco zwiększyły swoje inwestycje. Także wczoraj nowych informacji o kondycji polskiej gospodarki dostarczył nam GUS. I w tym przypadku okazało się, że nakłady w całej gospodarce rosną zdecydowanie szybciej niż pod koniec ubiegłego roku. W dużej mierze także dzięki inwestycjom publicznym. W rezultacie polski PKB, w czym swoje zasługi mają i konsumenci, rośnie w tempie przekraczającym 4 proc.

Z tego wyniku można się cieszyć, ale, by nadrabiać gospodarczy dystans do bogatszych państw Unii, powinniśmy rozwijać się jeszcze szybciej. Tym bardziej, że nasi główni partnerzy handlowi – Niemcy – też przyspieszyli. To akurat daje nadzieje wielu polskim firmom, które swoje produkty wysyłają za Odrę.

Ale są i czynniki ryzyka. Przed polskimi przedsiębiorcami, jak co cztery lata, szczególny okres – przedwyborczy, który zazwyczaj wprowadza niepewność w życie biznesu. Kto będzie rządził po wyborach? Jak mogą zmienić się przepisy, w tym podatkowe? Co będzie z inwestycjami publicznymi? Czy kondycja budżetu nie zmusi rządu do podwyżki składek i podatków?

A dodatkowo oprócz tych lokalnych spraw, cały czas nierozwiązane pozostają problemy strefy euro. Jednak jak pokazuje wzrost giełdowych indeksów, inwestorzy dobrze przyjmują pojawiające się informacje o powstającym kolejnym pakiecie pomocowym dla Grecji.

Tylko czy aby to będzie już ostatni akt tej greckiej tragedii, która ma wpływ na nastroje w biznesie?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Rada wyprzedzi EBC?

14 sty 2011

Podejmowane w ostatnich miesiącach próby zaostrzania polityki pieniężnej nie znajdowały wystarczającego poparcia wśród członków Rady Polityki Pieniężnej.

Ale wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego Marka Belki zmieniły obraz sytuacji: przewodniczący RPP wskazał bardzo wyraźnie na zbliżający się moment rozpoczęcia serii podwyżek stóp. Argumentami za takim działaniem mają być m.in. rosnąca inflacja i utrzymujące się ożywienie w polskiej gospodarce. Potwierdzeniem tego są zresztą wczorajsze dane GUS (inflacja) i NBP (rosnący silnie import).

Jeśli więc w przyszłym tygodniu rada zdecyduje się podwyższyć stopy, wyprzedzi władze Europejskiego Banku Centralnego, które wciąż uznają, że europejska gospodarka potrzebuje taniego kredytu.

Gdy RPP podniesie główną stopę NBP, będzie to pierwsza jej podwyżka od połowy 2008 r. Zresztą pierwsza dokonana przez radę w obecnym składzie i z nowym prezesem banku centralnego. Rada w ten sposób dołączyłaby do wielu banków centralnych na świecie, które w obliczu pokryzysowego ożywienia zaczęły zaostrzać swoją politykę.

Prezes NBP sugerował ostatnio, że podwyżki stóp pomogłyby też polskiej walucie. Tu efekt został już zresztą częściowo osiągnięty, euro kosztuje poniżej 3,9 zł, a największe banki inwestycyjne sugerują wręcz, że w ciągu roku może to być już tylko 3,55 zł. Pytanie więc, czy większość członków rady nie uzna, że ta słowna interwencja wystarczy, a za mocny złoty zaszkodzi eksporterom i polskiej gospodarce?

  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop