<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Blog Rzeczpospolitej'</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl</link>
	<description>na którym możesz skomentować to, co piszemy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 22 Mar 2010 14:38:01 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Mirosław Żukowski: Dajcie nam głowę zdrajcy od Franciszek Urmański</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/miroslaw-zukowski-dajcie-nam-glowe-zdrajcy/#comment-130496</link>
		<dc:creator>Franciszek Urmański</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 14:38:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2292#comment-130496</guid>
		<description>Demonizowanie rzeczywistości. Oczywiście, masa ludzi walczy nieuczciwie, ale to wcale nie znaczy, że uczciwi nie są w stanie z nimi wygrywać. W zeszłym roku jechała z Rzeszowa do Fatimy kolarska pielgrzymka. 4500 kilometrów w niecały miesiąc. Przejechali to ludzie, którzy nie są zawodowcami. To moim zdaniem pokazuje, że można być wybitnym zawodnikiem bez dopingu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Demonizowanie rzeczywistości. Oczywiście, masa ludzi walczy nieuczciwie, ale to wcale nie znaczy, że uczciwi nie są w stanie z nimi wygrywać. W zeszłym roku jechała z Rzeszowa do Fatimy kolarska pielgrzymka. 4500 kilometrów w niecały miesiąc. Przejechali to ludzie, którzy nie są zawodowcami. To moim zdaniem pokazuje, że można być wybitnym zawodnikiem bez dopingu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dominik Zdort: Pedofilia &#8211; grzech nie tylko Kościoła od J.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/dominik-zdort-pedofilia-grzech-nie-tylko-kosciola/#comment-130495</link>
		<dc:creator>J.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 14:31:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2294#comment-130495</guid>
		<description>@ aa (14:09)
&quot;Błąd założenia, J. Nie korzystam z usług Kościoła&quot; 
Twój wybór, ale błędu w założeniu nie widzę. Rygoryzm jaki przebijał z Twojego poprzedniego postu może być (np. podświadomą) próbą uzasadnienia takiego stanu rzeczy. Ale oczywiście nie mnie o tym przesądzać, podałem jedynie przykład możliwego źródła takich postaw, a jak jest w Twoim przypadku - wiesz lepiej ode mnie.

&quot;Z własnymi grzechami ? czyli wtedy, kiedy postąpiłam według mnie niemoralnie i mam z tego powodu wyrzuty sumienia ? muszę radzić sobie sama. I nie jest to łatwiejsze niż wyklepanie ich przy konfesjonale, a potem odklepanie pokuty. I finito.&quot; 
Na pewno trudniejsze. Właśnie dlatego m.in. istnieje Kościół, że Bóg nie żąda od ludzi rzeczy ponad ich miarę, czasem wręcz niemożliwych. I - tak na marginesie - nikt tak do końca nie radzi sobie z takimi sprawami sam, nawet jeżeli nie korzysta z usług zinstytucjonalizowanych fachowców (ksiądz, psychoterapeuta), że tak to ujmę. Człowiek jest istotą społeczną, nie potrafi normalnie egzystować bez innych ludzi. Nasza samoocena (i samokontrola) nieustannie podlega korekcie na podstawie obserwacji reakcji innych ludzi. Kaligula, Stalin, Hitler - to przykłady ludzi, którzy nie musieli liczyć się z opinią innych, otoczeni przez przestraszonych potakiwaczy zostali pozbawieni możliwości autooceny i korekty swoich zachowań (o spowiednikach nawet nie wspominam). Dokonujesz samooceny bez pomocy fachowców, sama decydując które miary odrzucić - po prostu masz trudniej (albo ujmując rzecz inaczej - łatwiej wówczas jechać, trudniej dojechać).

&quot;Jeśli przedstawiciel Kościoła popełnia przestępstwo, domagam się dla niego kary. Tak jak domagam się jej dla każdego dorosłego człowieka&quot;
A w świetle prawa jest inaczej?

&quot;Ja nie wierzę w to, że liczbę zdrowasiek jako pokutę księdzu podsuwa Bóg&quot;
Na ten temat akurat nie mam żadnych informacji ;-) . Ale liczba zdrowasiek jest tu drugorzędna. Liczy się odwaga w głośnym wyznaniu win (które miało się odwagę popełnić), chęć zadośćuczynienia, gotowość do pokuty, postanowienie poprawy. Szczere, nawet jeżeli niedoskonałe.
To jest zistytucjonalizowanie procesu, który pozostawiony sam sobie uległby w 99% wypadków powolnemu, samorzutnemu wygaśnięciu. Ludzie po prostu tacy są. Niedoskonali.

&quot;I nie Bóg powinien go ukarać za pedofilię, tylko świecki sąd ? szybko i surowo. Jak innych.&quot;
Bóg w swoim czasie (&quot;Największa biada tym, którzy skrzywdzili/zgorszyli niewinnych&quot; czy jakoś tak). A tu i teraz - sąd. Tego przecież nikt nie neguje. Mówimy o niewspółmiernej w porównaniu z innymi przestępcami nagonce na Kościół Katolicki. Nieustającej.

&quot;Na tym skończę tę dyskusję, bo każda krytyka Kościoła powoduje natychmiastową histeryczną reakcję&quot;
Nie. Po prostu próba likwidacji/osłabienia Kościoła jako instytucji przy każdej nadarzającej się okazji budzi coraz ostrzejszy protest.

Pozdrawiam na zakończenie - J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ aa (14:09)<br />
&#8220;Błąd założenia, J. Nie korzystam z usług Kościoła&#8221;<br />
Twój wybór, ale błędu w założeniu nie widzę. Rygoryzm jaki przebijał z Twojego poprzedniego postu może być (np. podświadomą) próbą uzasadnienia takiego stanu rzeczy. Ale oczywiście nie mnie o tym przesądzać, podałem jedynie przykład możliwego źródła takich postaw, a jak jest w Twoim przypadku &#8211; wiesz lepiej ode mnie.</p>
<p>&#8220;Z własnymi grzechami ? czyli wtedy, kiedy postąpiłam według mnie niemoralnie i mam z tego powodu wyrzuty sumienia ? muszę radzić sobie sama. I nie jest to łatwiejsze niż wyklepanie ich przy konfesjonale, a potem odklepanie pokuty. I finito.&#8221;<br />
Na pewno trudniejsze. Właśnie dlatego m.in. istnieje Kościół, że Bóg nie żąda od ludzi rzeczy ponad ich miarę, czasem wręcz niemożliwych. I &#8211; tak na marginesie &#8211; nikt tak do końca nie radzi sobie z takimi sprawami sam, nawet jeżeli nie korzysta z usług zinstytucjonalizowanych fachowców (ksiądz, psychoterapeuta), że tak to ujmę. Człowiek jest istotą społeczną, nie potrafi normalnie egzystować bez innych ludzi. Nasza samoocena (i samokontrola) nieustannie podlega korekcie na podstawie obserwacji reakcji innych ludzi. Kaligula, Stalin, Hitler &#8211; to przykłady ludzi, którzy nie musieli liczyć się z opinią innych, otoczeni przez przestraszonych potakiwaczy zostali pozbawieni możliwości autooceny i korekty swoich zachowań (o spowiednikach nawet nie wspominam). Dokonujesz samooceny bez pomocy fachowców, sama decydując które miary odrzucić &#8211; po prostu masz trudniej (albo ujmując rzecz inaczej &#8211; łatwiej wówczas jechać, trudniej dojechać).</p>
<p>&#8220;Jeśli przedstawiciel Kościoła popełnia przestępstwo, domagam się dla niego kary. Tak jak domagam się jej dla każdego dorosłego człowieka&#8221;<br />
A w świetle prawa jest inaczej?</p>
<p>&#8220;Ja nie wierzę w to, że liczbę zdrowasiek jako pokutę księdzu podsuwa Bóg&#8221;<br />
Na ten temat akurat nie mam żadnych informacji <img src='http://blog.rp.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  . Ale liczba zdrowasiek jest tu drugorzędna. Liczy się odwaga w głośnym wyznaniu win (które miało się odwagę popełnić), chęć zadośćuczynienia, gotowość do pokuty, postanowienie poprawy. Szczere, nawet jeżeli niedoskonałe.<br />
To jest zistytucjonalizowanie procesu, który pozostawiony sam sobie uległby w 99% wypadków powolnemu, samorzutnemu wygaśnięciu. Ludzie po prostu tacy są. Niedoskonali.</p>
<p>&#8220;I nie Bóg powinien go ukarać za pedofilię, tylko świecki sąd ? szybko i surowo. Jak innych.&#8221;<br />
Bóg w swoim czasie (&#8221;Największa biada tym, którzy skrzywdzili/zgorszyli niewinnych&#8221; czy jakoś tak). A tu i teraz &#8211; sąd. Tego przecież nikt nie neguje. Mówimy o niewspółmiernej w porównaniu z innymi przestępcami nagonce na Kościół Katolicki. Nieustającej.</p>
<p>&#8220;Na tym skończę tę dyskusję, bo każda krytyka Kościoła powoduje natychmiastową histeryczną reakcję&#8221;<br />
Nie. Po prostu próba likwidacji/osłabienia Kościoła jako instytucji przy każdej nadarzającej się okazji budzi coraz ostrzejszy protest.</p>
<p>Pozdrawiam na zakończenie &#8211; J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dominik Zdort: Pedofilia &#8211; grzech nie tylko Kościoła od ja z USA</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/dominik-zdort-pedofilia-grzech-nie-tylko-kosciola/#comment-130494</link>
		<dc:creator>ja z USA</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 14:23:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2294#comment-130494</guid>
		<description>Anglikanski duchowny zadal sobie trud w koncowce lat 1990-tych zbadania tego problemu w USA posrod przywodcow religijnych. Najwyzszy stopien procentowy pedofilii mieli metodysci, zaraz za nimi byli rabini, wysoko w czolowce imani. Ksieza katoliccy byli na samym koncu. Tego jednak nikt nie publikowal, poza ksiazka ktora miala znikomy naklad, cos kilkaset egzemplarzy. To, oczywiscie, nie zwalnia nikogo z odpowiedzialnosci.
P.S. 75% wszystkich aktow pedofilii w USA ma miejsce w srodowisku rodzinnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Anglikanski duchowny zadal sobie trud w koncowce lat 1990-tych zbadania tego problemu w USA posrod przywodcow religijnych. Najwyzszy stopien procentowy pedofilii mieli metodysci, zaraz za nimi byli rabini, wysoko w czolowce imani. Ksieza katoliccy byli na samym koncu. Tego jednak nikt nie publikowal, poza ksiazka ktora miala znikomy naklad, cos kilkaset egzemplarzy. To, oczywiscie, nie zwalnia nikogo z odpowiedzialnosci.<br />
P.S. 75% wszystkich aktow pedofilii w USA ma miejsce w srodowisku rodzinnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dominik Zdort: Pedofilia &#8211; grzech nie tylko Kościoła od marian new york</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/dominik-zdort-pedofilia-grzech-nie-tylko-kosciola/#comment-130493</link>
		<dc:creator>marian new york</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 14:23:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2294#comment-130493</guid>
		<description>Jestem katolikiem i obraza moje uczucia religijne publikowanie bredni o tym ze mój kościół jest atakowany za przestępstwa popełnione wobec dzieci  i nieletnich przez zboczeńców . Toz to  hipokryzja i cynizm. Ci moralni zbrodniarze chronieni byli przez swoich przełożonych - biskupów - przez dziesiątki lat ! Przy cichym przyzwoleniu Kurii Rzymskiej ! W kraju w którym ten problem upubliczniono i wypłacono ogromne odszkodowania-USA- przeprowadzono badania z których wynika ze w całej populacji jest ok. 5% ludzi odstających od tzw.normy ale 80% z tych 5% ulokowanych w armii, kościele i zgromadzeniach zakonnych.Musi Pan więcej czytać bo pisanie nieprawdy jest grzechem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem katolikiem i obraza moje uczucia religijne publikowanie bredni o tym ze mój kościół jest atakowany za przestępstwa popełnione wobec dzieci  i nieletnich przez zboczeńców . Toz to  hipokryzja i cynizm. Ci moralni zbrodniarze chronieni byli przez swoich przełożonych &#8211; biskupów &#8211; przez dziesiątki lat ! Przy cichym przyzwoleniu Kurii Rzymskiej ! W kraju w którym ten problem upubliczniono i wypłacono ogromne odszkodowania-USA- przeprowadzono badania z których wynika ze w całej populacji jest ok. 5% ludzi odstających od tzw.normy ale 80% z tych 5% ulokowanych w armii, kościele i zgromadzeniach zakonnych.Musi Pan więcej czytać bo pisanie nieprawdy jest grzechem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Mirosław Żukowski: Dajcie nam głowę zdrajcy od am</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/miroslaw-zukowski-dajcie-nam-glowe-zdrajcy/#comment-130491</link>
		<dc:creator>am</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:48:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2292#comment-130491</guid>
		<description>Doskonale celny strzał   Autora, zwłaszcza w Nurowskiego, którego histeryczna reakcja przekroczyła granice hipokryzji i o dziwo, dziś można ją zestawić z reakcją  GW, histerycznie wieszczącej  Polsce i Światu wręcz katastrofę kosmiczną - &quot;Zdrowotne zwycięstwo Obamy&quot;!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Doskonale celny strzał   Autora, zwłaszcza w Nurowskiego, którego histeryczna reakcja przekroczyła granice hipokryzji i o dziwo, dziś można ją zestawić z reakcją  GW, histerycznie wieszczącej  Polsce i Światu wręcz katastrofę kosmiczną &#8211; &#8220;Zdrowotne zwycięstwo Obamy&#8221;!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Mirosław Żukowski: Dajcie nam głowę zdrajcy od karp</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/miroslaw-zukowski-dajcie-nam-glowe-zdrajcy/#comment-130490</link>
		<dc:creator>karp</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:44:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2292#comment-130490</guid>
		<description>Ech... tak właśnie wygląda sport.. ale skoro nawet dzieciaki z gimnazjum na pierwszym treningu w siłowni słyszą co można brać, żeby lepiej spalać czy żeby mięśnie rosły szybciej, to co dopiero wyczynowi sportowcy, którzy marzą, żeby sportem zarabiać na życie (i marzą o sportowej emeryturze w wieku 28-30 lat)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ech&#8230; tak właśnie wygląda sport.. ale skoro nawet dzieciaki z gimnazjum na pierwszym treningu w siłowni słyszą co można brać, żeby lepiej spalać czy żeby mięśnie rosły szybciej, to co dopiero wyczynowi sportowcy, którzy marzą, żeby sportem zarabiać na życie (i marzą o sportowej emeryturze w wieku 28-30 lat)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Mirosław Żukowski: Dajcie nam głowę zdrajcy od Kamil</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/miroslaw-zukowski-dajcie-nam-glowe-zdrajcy/#comment-130489</link>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:36:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2292#comment-130489</guid>
		<description>Bardzo dobry artykuł. Niestety....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo dobry artykuł. Niestety&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dominik Zdort: Pedofilia &#8211; grzech nie tylko Kościoła od jd</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/dominik-zdort-pedofilia-grzech-nie-tylko-kosciola/#comment-130488</link>
		<dc:creator>jd</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:30:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2294#comment-130488</guid>
		<description>cytuje:
&quot;Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.&quot;
wyolbrzymiony??? a czego mozna oczekiwac od instytucji, ktora chce byc postrzegana jako przewodnia wsrod stada zagubionych owieczek?!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>cytuje:<br />
&#8220;Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.&#8221;<br />
wyolbrzymiony??? a czego mozna oczekiwac od instytucji, ktora chce byc postrzegana jako przewodnia wsrod stada zagubionych owieczek?!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dominik Zdort: Pedofilia &#8211; grzech nie tylko Kościoła od xpost</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/21/dominik-zdort-pedofilia-grzech-nie-tylko-kosciola/#comment-130487</link>
		<dc:creator>xpost</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:24:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2294#comment-130487</guid>
		<description>a konkretnie jakie to są odsetki ?


całosc jest elementem kampanii mającej skojarzyć pedofilię z naszą wiarą, co się niestety udaje, bo nie bronimy podstawowych rpawd w tej sprawie. A te prawdy należy przy każdej okazji powtarzać, tak jak
w kilku miejscach niejaki Preff de Zoo: podawał
dane statystyczne

&quot;A to b. ciekawe. W USA okazało się, że księża katoliccy (a więc celibatariusze) ok. 50 razy rzadziej dokonują przestępstw na tle seksualnym niż pastorzy, rabini i inni tacy, którzy mają żony. Innymi słowy: ok. 50 razy bezpieczniej jest dzieciom w towarzystwie księdza katolickiego nieżonatego niż w towarzystwie duchownego, co ma żonę. Na podstawie Law &amp; Tax Report.&quot;
http://fronda.pl/news/czytaj/wedlug_der_spiegel_pedofilii_winien_jest_celibat</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a konkretnie jakie to są odsetki ?</p>
<p>całosc jest elementem kampanii mającej skojarzyć pedofilię z naszą wiarą, co się niestety udaje, bo nie bronimy podstawowych rpawd w tej sprawie. A te prawdy należy przy każdej okazji powtarzać, tak jak<br />
w kilku miejscach niejaki Preff de Zoo: podawał<br />
dane statystyczne</p>
<p>&#8220;A to b. ciekawe. W USA okazało się, że księża katoliccy (a więc celibatariusze) ok. 50 razy rzadziej dokonują przestępstw na tle seksualnym niż pastorzy, rabini i inni tacy, którzy mają żony. Innymi słowy: ok. 50 razy bezpieczniej jest dzieciom w towarzystwie księdza katolickiego nieżonatego niż w towarzystwie duchownego, co ma żonę. Na podstawie Law &amp; Tax Report.&#8221;<br />
<a href="http://fronda.pl/news/czytaj/wedlug_der_spiegel_pedofilii_winien_jest_celibat" rel="nofollow">http://fronda.pl/news/czytaj/wedlug_der_spiegel_pedofilii_winien_jest_celibat</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Zdzisław Krasnodębski: Niemieckie mity i uprzedzenia od Jan C.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2010/03/18/zdzislaw-krasnodebski-niemieckie-mity-i-uprzedzenia/#comment-130486</link>
		<dc:creator>Jan C.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 13:12:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/?p=2279#comment-130486</guid>
		<description>@ singing nightingale z 22 marca 2010 at 0:01
Ewakropkapl, 18:23,

. Skad wiec ten wieczny ?Drang Nach Osten??

*** Pierwszy/a naiwny/naiwna, czy zła wola i bojkot prawdy?

*** Powyżej 18 marca 2010 at 21:17
napisałem m.in.:

,,Sprawa polityczna, to czynienie pokoju. To dochodzenie do posiadania tych samych, zgodnych co do hierarchii wartości, trwanie w pojednaniu, szacunku i zaufaniu wzajemnym, nastawienie na przyszłość, na życie w prawdzie.
Nie wolno nazwać pokojem tego, co się dzieje w relacjach między naszymi narodami ? to bezprzykładna agresja, pozbawiona jedynie huku dział, bo trwanie w tym kłamstwie może być uznane za zgodę, za możliwość zakonserwowania takiego stanu rzeczy,,.

*** Bron kłamstw, zakłamania i manipulacji, którą poługuje sie poprawność ,,polityczna,, nakazuje rozbrojenie, gdy w rzeczywistości trwa agresja, przejmowanie polskiej nrodowej wlasności, na racz niemieckiej narodowej własności, zawłaszczanie przestrzeni życiowej, następuje zacieranie granic na użytek naiwnych, a niemiecka ekspansja na użytek realistycznie patrzących Niemców. Ostateczne usankcjonowanie nowego, korzystnego dla Niemiec stanu rzeczy wcale nie musi następować na drodze wojęnnej, czy formalnie rozbiorowej - mogą to być i np. ,,wrogie przejęcia,, , wykupienia, z korupcją i zdradą w tle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ singing nightingale z 22 marca 2010 at 0:01<br />
Ewakropkapl, 18:23,</p>
<p>. Skad wiec ten wieczny ?Drang Nach Osten??</p>
<p>*** Pierwszy/a naiwny/naiwna, czy zła wola i bojkot prawdy?</p>
<p>*** Powyżej 18 marca 2010 at 21:17<br />
napisałem m.in.:</p>
<p>,,Sprawa polityczna, to czynienie pokoju. To dochodzenie do posiadania tych samych, zgodnych co do hierarchii wartości, trwanie w pojednaniu, szacunku i zaufaniu wzajemnym, nastawienie na przyszłość, na życie w prawdzie.<br />
Nie wolno nazwać pokojem tego, co się dzieje w relacjach między naszymi narodami ? to bezprzykładna agresja, pozbawiona jedynie huku dział, bo trwanie w tym kłamstwie może być uznane za zgodę, za możliwość zakonserwowania takiego stanu rzeczy,,.</p>
<p>*** Bron kłamstw, zakłamania i manipulacji, którą poługuje sie poprawność ,,polityczna,, nakazuje rozbrojenie, gdy w rzeczywistości trwa agresja, przejmowanie polskiej nrodowej wlasności, na racz niemieckiej narodowej własności, zawłaszczanie przestrzeni życiowej, następuje zacieranie granic na użytek naiwnych, a niemiecka ekspansja na użytek realistycznie patrzących Niemców. Ostateczne usankcjonowanie nowego, korzystnego dla Niemiec stanu rzeczy wcale nie musi następować na drodze wojęnnej, czy formalnie rozbiorowej &#8211; mogą to być i np. ,,wrogie przejęcia,, , wykupienia, z korupcją i zdradą w tle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
