Starsza pani, która zagaduje w sklepie, w tramwaju, na spacerze z psem. Albo starszy pan. Że jest drogo, że politycy beznadziejni, że tramwaj nie przyjeżdża, że jest gorzej, niż było. Chcą rozmawiać. O czymkolwiek, z kimkolwiek, a narzekanie, to przecież najprostszy sposób na kontakt. Spora szansa, że rozmówca się przyłączy.
Myślę o tym, gdy czytam w tygodniku Paris Match wyniki badania przeprowadzonego we Francji. Wynika z niego że co dziesiąty Francuz rozmawia z kimś na tematy osobiste mniej niż trzy razy do roku. Poza tymi trzema rozmowami, przez resztę roku nie ma do kogo gęby otworzyć. Milczy.
To nie tylko ludzie starzy. Także ci, którym czterdziestka stuknęła niedawno. Stracili pracę, przeszli na emeryturę, rozwiedli się, przeszli zawód miłosny, nie mają pieniędzy. Dzieci wyprowadziły się i zapomniały o nich. Rodzice umarli. Przyjaciele nie mają czasu. Przyczyny są różne, tylko skutek zawsze ten sam. Przerażająca samotność.
Spacerują albo siadają na ławce, obserwując rodziny z dziećmi i zakochane pary, w domu oglądają telewizję. Wyjdą z psem i do sklepu. Między szóstą a ósmą wieczorem, kiedy inni zmęczeni wracają z pracy i siadają do wspólnej kolacji z bliskimi, oni włączają telewizor, żeby zabić ciszę. Wstydzą się swojej samotności, nie przyznają się do niej, znoszą ją w pokorze. Nie dzwonią na telefon zaufania, przyzwyczajają się do niej. Wielu nie ma natury samotników, po prostu życie narzuciło im niechcianą izolację.
Pamiętam, kiedy parę lat temu we Francji panowały ogromne upały i parę tysięcy samotnych ludzi umarło we własnych domach. Nikt nie przyszedł im pomóc. Dzieci nie zainteresowały się, co się dzieje z babcią, która mieszka sama. To byli ci ludzie z badania.
Tego samego dnia, kiedy przeczytałam ten raport, któryś portal internetowy podał informację, że telefonów z dostępem do Internetu będzie teraz więcej niż ludzi na planecie. Boże!
Tylko czy oni będą mieli z kim rozmawiać przez swoje cudowne smartfony? Czy ktoś do nich zadzwoni, napisze maila? Czy będą musieli zaczepić kogoś w tramwaju, żeby pogadać? Kogoś, kto będzie równie samotny jak oni.
***








