Dla wielu największym zaskoczeniem pierwszych stu dni rządu Tuska jest szybkość, z jaką się zużywa w drugiej kadencji.
Wstrząsy poprzednich czterech lat, a było ich przecież wiele – afera hazardowa, likwidacja stoczni czy nieudolność podczas ustalenia zasad prowadzenia śledztwa smoleńskiego – nie powodowały tak szybkiego tracenia autorytetu przez rządzącą ekipę. Nawet jeśli notowania spadały, to tylko na chwilę, a potem znów wszystko wracało do normy. Teraz jest inaczej – szef rządu i jego ministrowie stali się obiektami niewybrednych żartów w Internecie, a ich występy w telewizji podnoszą widzom ciśnienie.
Wytłumaczenie jest banalnie proste: w poprzedniej kadencji ekipa Tuska wykonywała wyłącznie ruchy pozorowane. Nie przeprowadziła reformy mundurówek, bo przecież mogłaby przegrać wybory, obiecywała, że nie podniesie wieku emerytalnego, ponieważ część wyborców z pewnością nie poparłaby kandydatów PO w czasie wyborów prezydenckich i parlamentarnych, nie podnosiła składki rentowej, gdyż bała się wściekłości przedsiębiorców. Takie udawanie rządzenia wystarczyło, aby wygrywać kolejne wybory i ośmieszać opozycję. To jednak za mało, by zmienić kraj i przygotować go na nadchodzącą falę kryzysu.
Nie oszukujmy się ? druga kadencja wyglądałaby podobnie jak pierwsza, ale o swoje upomniała się rzeczywistość. Jeśli Polska nie chce się znaleźć w tym samym klubie co Grecja i Portugalia, musi zacząć nieprzyjemne dla społeczeństwa reformy. Obywatele mogliby to nawet zrozumieć, gdyby nie fakt, że obiecano im zupełnie co innego. To trochę jak z narzeczonymi przed ślubem. Dopóki razem nie mieszkają, a spotykają się głównie w kinie i kawiarniach, dziewczyna zachwyca powabem. Gdy jednak po ślubie okazuje się, że nie potrafi prać, gotować i sprzątać, czar zaczyna pryskać.
Ekipa PO dzięki ekspertom od PR okazała się świetna w okresie narzeczeńskim. Była miła, nadskakiwała wyborcom i starała się jak najmniej ich drażnić. Gdy jednak zauroczenie minęło, trzeba było wziąć się do roboty. I okazało się, że to potrafi niewielu ministrów.
Tagi: 100 dni rządu, Donald Tusk, PO, popularność, reformy








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Niby jest to atak na Platformę, ale miałki jakiś.
Tusk oszczędzony.
Tak to my daleko nie zajedziemy.
Na szczęście w Rzeczpospolitej są tacy zawodnicy jak Gmyz i Ziemkiewicz, którzy zawsze udowodnią że wszystkiemu winne są „wina Tuska”
ty pewnie o wszystko obwiniasz Kaczyńskiego
Ludzie moze zamiast sie znowu sprzeczac o to ktory z tych pozerantow jest winny zrobmy cos zeby ratowac nasz kraj !!!
Tylko żeby to było z koroneczką i kokardką.
Może i nie zajedziemy, ale ruszymy z miejsca.
Panie redaktorze – trafił Pan tym krótkim felietonem w same sedno istoty skuteczności POstpolitycznego PIJARU „ministerstwa prawdy” ekipy Tuska. Nic więc tu ująć, nic dodać, … no, chyba tylko to, że bez wielkiego zaangażowania się w POstpolitykę mainstreamowych mediów (szczególnie tych obrazkowych), szkodników z PO dawno już by na politycznej scenie III RP nie było.
Czy „sedno istoty” jest bardziej sedno od przysłowiowego już „sedna tarczy”?
,,Gdy jednak po ślubie okazuje się, że nie potrafi prać, gotować i sprzątać, czar zaczyna pryskać,,.
* Jeszcze miłości ? – Nie, chlebusia !!!
Panie Redaktorze…
Nie mówmy o 100 dniach tego rządu Tuska.
Mówmy o ponad 1500 dniach tego rządu Tuska.
I mówmy o prawdzie, która jakoś w mediach mainstreamowych w tym temacie nie chce za bardzo zaistnieć.
Że to nie 100 dni, tylko 100 dni PLUS 4 lata.
I że nasz premier Tusk w wielu przypadkach, wymienił lepszych ministrów na gorszych.
A jednak byli lepsi ministrowie a jak byli,to byli…. do kitu !
Bo jak widzisz ,dla niektorych nic nie jest wazne ,jesli nie jest po linii jedynej
prawdziwej patriotycznej partii .Wszyscy inni to nie Polacy .
Dziwny ten kraj w ktorym sily wrogie Polsce sprawuja wladze od ponad 4 lat i beda jeszcze przez nastepne prawie 4.
I mimo to kraj sie rozwija i na tle reszty Europy to calkiem niezle.
Trudno oczekiwac dobrych rezultatow od amatorow i niedouczonych.Polacy sami moga zadbac o swoj wlasny dobrobyt i nie potrzebuja wielkich ingerencji w ich zycie, ale wciskanie kitu robi sie juz nudne.
Mam pytanie. Jak to sie stalo, ze potrzeba bylo az 100 dni i 4 lata, zeby zaslepieni przejrzeli? A jednak sama milosc do narzeczonej nie wystarczyla.
Do czasu, gdy kolorowa i głośna grupa cyrkowa przemieszczała ulice miasta zapraszając na swój występ, wszystko było fajne. Gdy jednak owi artyści rozpoczęli swój występ, okazało się, że clown nie bawi a irytuje, linoskoczek spada z liny, a tresowana małpa jedyne co potrafi to pluć na publiczność, wiec widzowie najpierw „cyrkuśników” wygwizdali, a następnie pogonili z areny.
,,Gdy jednak po ślubie okazuje się, że nie potrafi prać, gotować i sprzątać, czar zaczyna pryskać,,.
Oj trafi pan na czarną listę feministek…
Rząd i w pierwszej i drugiej kadencji jest taki sam, nieprzyjazny Polsce i Polakom, dążący do jej likwidacji w imię interesów własnych lub obcych, a często z niewiedzy osób podejmujących się stanowisk ministerialnych lub kierowania czymkolwiek dla własnego interesu, a nie dla dobra wszystkich.
Ano czar pryska, jak w putinowskiej Rosji, ale Tusk może spać spokojnie, bo i tak nie ma konkurenta. Kaczyńskiego zniszczono medialnie w takim stopniu, że już nigdy nie zostanie premierem, a jego partia nie obejmie samodzielnie władzy. W tej sytuacji jakiekolwiek nadzieje na zmianę są całkowicie nieuzasadnione. Będziemy więc żyć w świecie polityki pozornej, prawdy o Smoleńsku nie dowiemy się nigdy, a interesy (ciemne?) pewnych osób w tym kraju nigdy nie ujrzą światła dziennego.
Szkoda naszego kraju ! Szkoda POLSKI!! „Miałeś chamie złoty róg…” !!!!!!!
Dochodząc prawdy można stracić życie jak udowadnia przebieg wszystkich afer..
Konkurentem jest Partia Nikt. Belgowie bodaj przez 2 lata nie mieli rządu i co?. Nic złego sie nie stało, są Zieloną Wyspą. Skoro mamy mieć takie rządy, to może lepiej nie mieć żadnych rządów, podobnie jak Belgowie?
We Wloszech od zakonczenia wojny bylo dobrze ponad 100 rzadow i premierow.
Fakt ze doprowadzili sie w koncu do ruiny, ale przez wiele lat ,szczegolnie w latach 80-tych bylo im bardzo dobrze.Jak gospodarka jest rozwinieta to sam biznes ,ten prywatny w szczegolnosci napedza koniunkture.
Nam niestety jeszcze troche daleko do takiej sytuacji
To nie jest problem Kaczyńskiego, tylko słuchaczy i widzów. Ślepych i głuchych.
„Ekipa PO dzięki ekspertom od PR okazała się świetna w okresie narzeczeńskim. Była miła, nadskakiwała wyborcom i starała się jak najmniej ich drażnić. Gdy jednak zauroczenie minęło, trzeba było wziąć się do roboty.”
A o jakiej robocie pan pisze? „Okres narzeczeński” trwa 1 kadencję i 100 dni to wyłącznie efekt jałowego paliwa antypisowskiego. Mydlenie oczu niestety trwa nadal a wyborcza budowa w Polsce nie jest nawet w fazie projektu. Wolałbym mieć inne zdanie jednak rozum podpowiada by jednak trzymać się faktów.
Strzał w 10. Było wesoło, dopóki nie przyniesiono rachunku…Płacić nie ma komu?
To już druga studniówka tego rządu. A do świadectwa dojrzałości dalej tak samo daleko.
Wszyscy zapominają że to nie jest 100 dni pierwsze tego rządu ,za poprzedni okres nie zostali rozliczeni ,teraz salon się boi i zaczyna gorączkowo szukać alternatywy dla PO!
Może pan Staniszewski sam by się nauczył prać, gotować i sprzątać, a nie zmuszał do tego niewinne narzeczone?
Wskaz mi choć jedną ‘niewinną’ narzeczonę !
Taka to narzeczona po kilkunastu narzeczonych.
Myślę, że to nie władza się zużyła ale publice nie dostarczono fajerwerków, które towarzyszyły zmieniającym się co trzy lata rządom.
Jesteśmy biednym krajem na dorobku. Państwo wymaga zmian systemowych, których wprowadzenie jest i mało efektowne i czasem bolesne a skutki takich zmian nie są odczuwalne po tygodniu.
Tymczasem przyzwyczailiśmy się, że poprzednie, wymieniane przed upływem kadencji, rządy albo dawały jakieś żłobkowe albo choć przywilej dla jakiejś grupy pracowniczej a na deser – dekomunizację z lustracją.
Poza tym, każdy poprzedni rząd zawsze zaczynał wszystko od nowa, kasując starannie wszystko to co zrobił poprzednik. Tymczasem mamy zboczenie, rząd drugiej kadencji!
Jest pytanie, czy chcemy rozwijać się czy rewolucji i zaczynać od okrągłego stołu?
Ten rząd ,to nie ci sami ludzie co juz kiedyś tam byli przy władzy ? tylko że pod innym szyldem ?
Tusk ze swoja swita jest marny i ludzie o tym wiedzieli przed wyborami a wybrany zostal tylko dlatego,ze ludzie nie chcieli konfrontacyjnego Kaczynskiego i bali sie by ten ostatni nie doszedl do wladzy. Niech wiec Tusk niech nie zachlystuje sie ,,wygrana,, , bo wygral tylko dzieki podstepowi,jaki stosowal caly czas-nagonke na PiS a nie dlatego,ze tak cudownie rzadzil i ze ludzie byli nim zachwyceni. Jednak ludzie-w tym i ja – mylili sie bardzo – i dzis Tusk nie dostalby mojego glosu! Tusk robi wszystko po swojemu,nie liczac sie z opinia rodakow,bo liczy na krociowe zyski i benefity z ewentualnej posadki w UE,dokad chce pretendowac,forsujac bezwzgledne zmiany-ktore sa korzystne jedynie w wymiarze politycznym i korzystaja na tym tylko ci,ktorzy i tak maja pieniadze. Nie mysli-podobnie jak wiekszosc z nich,-ze predzej czy pozniej ta krotkowzroczna polityka zemsci na nich samych,gdyz czlowiek jest tylko czlowiekiem a nie przedmiotem i nie wytrzyma na dluzsza mete takiej polityki a kazdy ma tylko jedno zycie i prawo do jego godziwego przezycia,szczegolnie,ze cala ta masa ludzi zwykle haruje na dochody politykow za ochlapy i czas to zmienic. Gdy politycznie kierujac sie przede wszystkim lobbowaniem i naciskami innych krajow otworza oczy-moze byc za pozno,gdy bedzie mnostwo strategii nie do odwrocenia. I tu niestety niepopularny kaczynski ma duzo racji – choc nalezaloby obawiac sie jego charakteru i temperamentu politycznego – ale dzis nikogo specjalnie nbie martwi w polityce ani brak dzietnosci(a w konsekwencji-kto w perspektywie za x lat bedzie rzadzil,…-moze…przedstawiciele islamu? brrr-bo nasi politycy chetnie ,,otwieraja sie na imigracje,,, a wystarczy poczytac,co to za ludzie. We wszystkich krajach,do ktorych ich nawpuszczano-istnieje terror strachu przed nimi i dziwna,niewytlumaczalna ,,ochrona,,tych ludzi,ktorzy innych niz oni traktuja w nieludzki sposob),-politycy nie martwia sie,ze gros podmiotow polskich nie nalezy juz do Polski,ze perspektywicznie jest to zagrozeniem w przypadku gdy inni czlonkowie unii(czy unia przetrwa?-to tez pytanie,na ktore nie mozna zdecydowanie odpowiedziec,jak pokazuje historia,-nic nie jest niezmienne),usiluje sie forsowac -zapewne wzorem i przy cichym nacisku(bo to i latwe i zyskowne dla przeprowadzajacych takie beznadziejne ,,reformy,, Zreformowac nalezy parlament-sejm i senat,bo siedzi w nim od lat za duzo osob a tyle nie potrzeba i zreformowac trzeba ich profity i benefity,-krotko mowiac ograniczyc i to mocno. Nie ograniczac jedynie prezydentowi-bo to on jednak jest osoba,ktora najwiecej moze i liczy sie ze spoleczenstwem. Wyliczac by mozna dlugo,co Tusk ze swoja swita zrobil marnie a czesciej-co obiecywal i nie zrobil albo co zrobil wbrew temu co obiecywal a co mozna zrobic zupelnie skutecznie i logicznie – wbrew temu,co robia inne kraje – i miec z tego wymierne korzysci dla wszystkich a nie tylko dla politykow. Ale nie chce sie pracowac,mysliec i konstruowac nowych,madrych ustaw. Latwiej na latwizne.Nie bylo lepszej alternatywy w momencie wyborow jak tusk lub Kaczynski-dlatego wybrany zostal Tusk-wiecznie atakujacy Kaczynskiego,co ludzie wzieli sobie w wyniku mataczenia na serio. Dzis pewnie ten wybor wygladalby inaczej, Nic nie jest dane raz na zawsze i nic zmienione raz takim na zawsze nie pozostaje,o tym powinni pamietac politycy odbierajac ludziom prawa glosu i uprawiajac za ich plecami samowolke polityczna oraz prowadzac do oslabienia suwerennosci i sprzedajac w rece ciudzoziemcow nasze dobra narodowe
@Wyborca PO (były) „ludzie nie chcieli konfrontacyjnego Kaczynskiego i bali sie…” …wydaje mi sie, reakcji Unii. To jest chyba glöwny joker tuska. I problem Polski.
Ludzie sie nie bali ale sluchali Unii i innych waznych moznych tego swiata a swiat wybral Tuska na premiera Polski i Narodowi nic do tego.Takich wyborow na swiecie jest pelno.
Jedna uwaga, podniesienie wieku emerytalnego nie jest REFORMĄ! Bo jeżeli to jest reforma to reforma systemu podatkowego było podniesienie VAT z 22% na 23%.
Czar narzeczonej prysnął z kilku powodów. Po pierwsze nie była dziewicą i w przeszłości miała różnych partnerów i kilka zabiegów aborcyjnych
Tusk przypomina Jaruzelskiego. Jaruzelek uratował kraj bo za pomocą wojska rządził w nim przez 8 lat. Jak rządził? W sklepach tylko ocet i musztarda plus rzuty kiełbasy zwyczajnej i kawy a do nich kilometrowe kolejki. Dziś Jaruzelek to zbawca narodu – tak o sobie mówi.
Tusk także siedzi na tronie i ‘piastuje’ urząd premiera. Wprawdzie w sklepach pełno ale co by było, gdyby nasz premier pracował i miał kompetencje do rządzenia?
Tusk także uważa się za zbawce narodu, jest niezastąpionym Ukochanym Przywódcą. Co z tego, ze zadłużamy się na setki miliardów, ze żyjemy z pomocy unijnej, ze mamy niekompetentny rząd? No co z tego skoro jesteśmy Zielona Wyspa!
pzdrw
s?s?
Inny chciał zadłużać jeszcze bardziej i bylibyśmy na czerwonej wyspie gdzieś między Grecją, a Włochami.
To, co robi Tusk, to nie są żadne reformy , tylko podwyżki.
Nikt w POlsce powie wyraźnie, jak funkcjonuje system emerytalny np Francji i Niemczech, czy Holandii a funkcjonuje on tak jak w Polsce przed reformą BUZKA w 1999 r. czyli, jest to system zdefiniowanego świadczenia (wyliczenie na podstawie wg wskaźnika średniego wynagrodzenia pomonżonego przez współczynnik wyliczony na podstawie ilości przepracowanych lat) , a nie zdefiniowanej składki (tzw indywidualne konta). Emeryci obecni korzystają z dobrodziejstw systemu zdefiniowanego świadczenia, mają oni stopień zastąpienia (czyli stosunek emerytury do ostatniej pensji) w wys 60%, w systemie BUZKA emeryci będą mieli ok 25-30% i to łącznie ze świadczeniami z OFE o ile takowe w ogóle będą. Szacuje sie, że osoba zarabiająca średnią krajową dostanie ok 1000 zł. Od tego trzeba odjąć podatek i składkę na NFZ. Na ręke będzie jakieś 650 zł. Niższa stopa zastąpienia wynika głównie z przyjęcia przez ZUS księżycowych współczynników długości życia ludzi na emeryturze (nie biorą oni pod uwagę średniej długości życia) I tak wg ZUS np. mężczyzna na emeryturze dożywa 82 lat (17 lat x 12 m-cy = 204)
Obawaim się że nie ma nikogo kto zrobiłby to lepiej niż Tusk i jego ekipa. Ubolewam nad tym bo nie zgadzam się na reformę emerytalna w chwili gdy funkcjonują jeszcze emertury „mundurowe” czytaj po 15 latach pracy. To skrajna niesprawiedliwość. Dlaczego 60 latek ma utrzymywać emeryta po 15 latch pracy ?. Uważa że trzeba reformować wszystkich emerytów (mudurowych i nie mundurowych) bez względu na koszty tego przedsięwzięcia . Być może niechęć do PO będzie duża ale być może tylko na chwilę . Rozsądek lubi zwyciężać nad emocjami . Tego się trzymam .
„narzeczona” mówiła, że umie, że za chwilę, że zaraz, że akurat nie wyszlo, ale ona się nauczy, ale ona nie wzięła ślubu!
pamietajcie Polacy, ŚLUBU NIE BYŁO !
można tę wredną kanciarę wysłać w kosmos, nic nie przysięgaliśmy !!! Nie musimy się dalej z nią babrać, można poszukać fajnej, pracowitej i przede wszystkim uczciwej dziewczyny !
dołożył obciążeń ZUS-wo pozwalając na to żeby nianie zatrudniane przez bogatych POlaków, miały opłacane przez podatników zarejestrowanych w ZUS składki ubezpieczeniowne od pensji płaconych im przez zatrudniające je rodziny. W ten sposób zamożni płacą nianiom tylko „gołą” pensję, a resztę tzw skłądkową zrzuca się biedota i średniacy
Tusk dołożył…