Marek Jurek: Poślizg z karą śmierci

Deklaracja Jarosława Kaczyńskiego o przywróceniu kary głównej to niepoważny, choć groźny w konsekwencjach, akt propagandowy. Gdyby lider PiS poważnie zamierzał przywrócić w polskim prawie karę śmierci – wystąpiłby o wypowiedzenie podpisanego przez Rzeczpospolitą protokołu szóstego do europejskiej konwencji praw człowieka. Debata prawna na temat odbudowy warunków (których w tej chwili po prostu nie ma) do ewentualnego przywrócenia kary śmierci słabo jednak nadawałaby się do polaryzowania opinii publicznej.

Czytaj cały tekst

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Tagi: , ,

(23) Komentarzy do “Marek Jurek: Poślizg z karą śmierci”

    -
  1. Krak pisze:

    Dziś głosem kościoła w Polsce jest Jarosław Polskę Zbaw – i żaden papież czy biskup nie będzie się starał dorównać wielkością ,nieograniczonym miłosierdziem ,nieomylnoscia i mądrością Prezesowi.

    Dobre +12

    • zgzk pisze:

      Przedstawiciele Kościoła czerpią korzyści materialne przebywając w Afganistanie, święcąc sprzęt, amunicję i materiały eksploatacyjne służące do zabijania. Jest to zabijanie słuszne, a więc pieniądz czysty.
      Smacznego.

      Dobre +2

  2. MWD pisze:

    Marek Jurek jest konsekwentny w swoich opiniach i bardzo go za to cenię. Osobiście jestem na 100% przeciwko karze śmierci i aborcji.

    Ale nie mogę się zgodzić z tezą Marka Jurka, że kara śmierci i aborcja, poza oczywiście aspektami moralnymi, są takie same.

    W przypadku kary śmierci władza ma możliwość wyeliminowania zbrodniarza ze społeczeństwa do jego naturalnej śmierci poprzez wyrok dożywocia.

    W przypadku aborcji, gdzie ginie nienarodzony człowiek, rola państwa jest ograniczona, gdyż większość aborcji dokonywanych jest w zaciszu gabinetów lekarskich, bez wiedzy władz.

    Jest więc duża różnica praktyczna w ocenie aborcji i kary śmierci. W pierwszym władza może mieć jakiś wpływ, ale tylko znikomy, w ograniczaniu tej formy zabójstwa. W przypadku kary śmierci zabójstwo jest przez władzę sanskcjonowane i wykonywane.

    Uważam więc, że obecny system prawny w Polsce, który ogranicza w znaczny sposób aborcje i zakazuje kary śmierci, choć niemoralny jest praktycznym kompromisem.

    Aby ratować nienarodzone dzieci społeczeństwo powinno zająć się ograniczaniem liczby aborcji poprzez edukację, wsparcie dla matek, które nie chcą lub nie mogą wychowywać dzieci, ułątwiać adopcję, przez lepsze wykształcenie seksualne młodzierzy (w tym naka o wartości abstynencji).

    PiS, Kaczyński oraz Ziobro i jego ugrupowanie w sposób cyniczny wykorzystują sprawę kary śmierci do swoich celów politycznych. Chwała Markowi Jurkowi za to, że tak jasno to opisał w swoim tekście. Smutne jest to, że nawet polski bisku Michalik dał się wmanewrować w tą cyniczną grę nie słuchając ani Jana Pawłą II ani Bendykta XVI. Zrobił to z wielką szkodą dla kościoła w Polsce.

    Dobre +8

  3. Rikitiki pisze:

    Szanowny Panie Krak,
    Pańska emocjonalna wypowiedź to nieodłączny atrybut wieku gimnazjalnego – jak się domyślam, młodszego. Potem jednak przyjdzie liceum, potem matura, potem jeszcze wiek dorosły i zobaczy Pan, że świat wcale nie jest czarno-biały.
    Ale to wszystko dopiero przed Panem. W pewnym sensie – zazdroszczę. I oczywiście – trzymam kciuki!

    Dobre +4

    • MWD pisze:

      Drogi Rikitiki, a mnie wydaje się, że jedną z najważniejszych tez religi chrześcijańskiej, do której odwołuje się Marek Jurek jest odróżnienie dobra od zła.

      Dla Kaczyńskiego czasami „białe jest czarne a czarne jest białe”, w zależności od okoliczności. On nawet nie mówi o szarości tylko stosuje przydział kolorów w zależności od chwili i swojej oceny co mu się w danym momencie opłaca powiedzieć.

      Co jest niesłychane, że wciąga w te swoje gierki wielu księży i biskupów, którzy bezmyślnie dają sie w ten sposób wykorzystywać.

      Dobre +10

      • Rikitiki pisze:

        @MWD
        Teza o „księżach i biskupach”, którzy dają się „bezmyślnie wykorzystywać”, stoi w oczywistej sprzeczności z popularnym (tu i ówdzie) poglądem o bezwzględnie dominującej roli Kościoła w polskiej polityce. Drogi MWD zdaje sobie sprawę z tej ideologicznej pułapki?
        Infantylny wpis kol. Kraka wpada w tę pułapkę po pachy. Pal to licho, nie będę dozorował spójności ideologicznej wypowiedzi blogowych kol. Kraka, ale infantylizm okrutny („Jarosław Polskę Zbaw”) wypomnieć jakoś musiałem.
        I o nią, tak naprawdę, mi chodziło.
        Wsio.

        Dobre +6

    • cztery0000ziobra pisze:

      Bez sensu.

      Co jest, za przeproszeniem, „emocjonalnego” w wypowiedzi Kraka? Skąd przypuszczenie, że jest on w wieku gimnazjalnym?

      A że świat nie jest czarno-biały, jak by tego chciał Mały Wódz – o tym chyba Krak, sądząc z tego, co pisze, wie lepiej niż Rikitiki.

      Dobre +2

  4. onofrio pisze:

    A ja ostatnio zapoznałem się z listą wielkich amerykańskich autorytetów, które
    opowiedziały się za karą śmierci. Oto kilka nazwisk:

    John F. Kennedy
    (zezwolił na wykonanie ostatniej egzekucji federalnej i militarnej)

    Ronald Reagan
    (popierał jako prezydent, jako gubernator Kalifornii wydał zgodę na wykonanie jednego)

    Hillary Clinton

    Franklin Delano Roosevelt

    Dwight D. Eisenhower

    Dlaczego polskiemu spoleczeństwu nie podaje się tej wiadomości?

    Dlaczego nie przytacza się racji tych wielkich amerykańskich polityków?

    Dobre +6

    • MWD pisze:

      Z całym respektem dla wyżej wymienionych, dla mnie autorytetem w tej sprawie jest Jan Paweł II.

      A tak dla równowagi to za karą śmierci byli też Stalin, Hitler a obecnie są Łukaszenka i Putin.

      Dobre +10

    • sonia pisze:

      Nie wiem, czy John F. Kennedy był takim wielkim autorytetem, szczególnie moralnym.
      A poza tym, czy Pan nie przesadza z tą Ameryką? Nie wszystko w Ameryce jest do kopiowania, a już na pewno nie kara śmierci.

      Dobre +8

      • cztery0000ziobra pisze:

        Popieram: Amerykanie to w ogóle świry. Tylko w USA można dostatnio, beztrosko i bez pracy żyć z dawania się oblewać kawą w samolotach. Aż dziw, że nie ustawiają się do tego kolejki.

        Dobre 0

  5. Miron pisze:

    Byłem wyborcą PiS. Tą ostatnią akcją z karą śmierci Jarosław Kaczyński bardzo mi podpadł. To cyniczne zagranie służące bieżącym rozgrywkom politycznym, stało się aż nadto widoczne. A szczytem szczytów jest pouczanie biskupów i korygowanie nauki papieży, że przecież przez kilka wieków Kościół aprobował, więc o co chodzi. To tradycyjny argument antyklerykałów, którzy na dzisiejszy Kościół patrzą przez pryzmat minionych wieków. W konflikcie pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Markiem Jurkiem, gdy ten ostatni opuścił PiS i urząd Marszałka Sejmu, przyznałem w 2007 roku rację Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dziś muszę zmienić zdanie. Mam nadzieję, że Pan Marek Jurek spróbuje po raz kolejny zawalczyć o swoją pozycję w polityce. Wobec braku jakiejkolwiek alternatywy część wyborców na pewno zagłosuje na Pana lub Pana partię, gdyby taka w tej chwili powstała.

    Dobre +8

  6. Świadek pisze:

    JP II, co powtórzył arcybiskup Michalik, dopuszczał jednak w skrajnych przypadkach karę śmierci! Czy Pan Jurek sprzeciwiłby się jej zastosowaniu
    wobec Stalina i czy potępia wyrok norymberski w przypadku przywódców
    nazistowskich Niemiec? Prezes Kaczyński nie usiłuje podważać europejskiego protokółu konwencji praw człowieka, wyraża jedynie swój osobisty pogląd, do czego ma prawo (sam Pan to przyznaje!). Zatem proszę nie dołączać do wiadomego chóru, permanentnie szkalującego prezesa PiS-u! Wszyscy jesteśmy grzeszni – Pan też!

    Dobre +4

  7. Jan Bohynski pisze:

    Wydaje mi sie, ze autor poswiecil zbyt duzo papieru i atramentu na rozwazania, o czyms co nigdy nie nastapi. Otoz nie nastapi powrot Jaroslawa Kaczynskiego do wladzy. To jedna sprawa, a druga, ze cynizm tych politykow prawicowych, ktorzy chwycili sie – kary glownej – zabawny eufemizm – jak tonacy brzytwy sie chwyta. Dlaczego kara smierci moze cieszyc sie w Polsce aprobata spoleczna ? Odpowiedz jest prosta – z powodu bezkarnosci przestepcow i slabosci policji, prokuratury, oraz sadow. Moze opozycja postawilaby na wymog poprawy dzialnosci tych instytucji, a w efekcie podwyzszenia stanu bespieczenstwa obywateli i zamkniecia przestepcow za kratkami. Cieszy mnie, ze chociaz autor slucha slusznego w tym konkretnym wypadku, glosu Rzymu. Coz ? Poczciwy, blogoslawiony JP 2 i jego madre, dobre slowa, powoli przemijaja w Polsce z politycznym wiatrem. JB

    Dobre +1

    • Antykrytyka_Polityczna pisze:

      Czy sądzi pan panie Bohyński, że gdybyśmy wykrywalnośc przestępstw mieli na poziomie 100%(teoretyczne rozważania) a policja,prokuratury,sądy były silne jak Pudzian, to aprobata dla”kary głownej”by spadła? Ze rodzice, dzieci,siostry,bracia… ofiar byliby radzi, że sprawiedliwości stalo sie zadość, bo morderca odsiedzi te swoje 3-6 lat na ich koszt w celi z telewizorem?
      Ja sądzę, że im mniej bezkarności, tym bardziej „kara głowna” jawi się jako konsekwencja powzietych decyzji. Ręka w ogniu – poparzenie. Zbliża sie do Sprawiedliwości w czystej postaci.
      Ale jest w tym pana rozumowaniu trochę trafności, tylko inaczej bym to ujął:jak jest bezpiecznbie, to spoleczenstwo jest za niską karą, przez co jest mniej bezpiecznie, a jak mniej bezpiecznie, to za wysoką… , przez co jest bardziej bezpiecznie… i tak dokoła wojtek. Historia prawa w pigułce.

      Dobre +2

  8. HENRY pisze:

    Łotra który był za karą śmierci (swoją zresztą) pan Jezus wziął do nieba poza kolejnością ;-)

    Dobre +3

  9. Wojciech Chajec pisze:

    Uważam, że trzeba rozróżnić między rezygnacją z kary śmierci a koniecznością utrzymywania przestępcy w więzieniu na koszt podatników w warunkach, jakich nie ma niejeden człowiek na wolności. Skazany powinien sam dbać o swoje utrzymanie w więzieniu a jak nie to… No właśnie. Ludziom chorym na wolności coraz częściej podsuwa się eutanazję, jako możliwe rozwiązanie. I na tym polega hipokryzja lewackiej Europy: kara śmierci jest niedopuszczalna, ale prawem staje się aborcja i eutanazja.
    M. Jurek jest konsekwentny w trosce o każde życie i za to mu chwała.

    Dobre +1

  10. Antykrytyka_Polityczna pisze:

    A w jaki sposób Jarosław Kaczyński może , jako lider opozycji, wystapić „o wypowiedzenie podpisanego przez Rzeczpospolitą protokołu szóstego do europejskiej konwencji praw człowieka”? Równie dobrze ja mogę sobie wypowiedziec jakiś protokół, albo wyskrobać jakies pisemko do UE.
    Nie wiem też dlaczego debata prawna „na temat odbudowy warunków (których w tej chwili po prostu nie ma)”, miałaby słabo polaryzowac opinie publiczną.Że to niby szczegóły techniczne nikogo nie obchodzą?
    Nie wiem także dlaczego to Jarosławowi Kaczyńskiemu miałoby zależeć na”polaryzacji opinii publicznej”. Jeśli nawet to zabieg wizerunkowy, to chodzi mu raczej o zagospodarowanie tych sześćdziesięciu %. Fakt, że nikt tego nie robi, świadczy tylko o tym, że z tą demokracją to taki żart.
    Wnioski:1. Marek Jurek chciał dowalić Jarosławowi Kaczyńskiemu, tylko nie wiedział z której strony 2. Dyskutować to my sobie możemy ile wlezie, a o wszystkim i tak starsi i mądrzejsi zdecydują, bo to albo”system prawny”albo”umowy miedzynarodowe”albo”nie ma warunków”albo”nie po chrzescijańsku”(tu znawcami Nergal i Wojewódzki” albo”temat zastępczy” albo”zajmijmy sie gospodarka” itp. itd.
    W ogóle nic sie nie da… i sfrustrowany jestem.

    Dobre +1

    • MWD pisze:

      Chciałbym zauważyć, że to Kaczyński rozpętał tą burzę wiedząc, że jako lider partii opozycyjnej fige może zdziałać. Jeszcze raz pokazał nam, że nie jest istotne co się mówi byłe głośno i kontrowersyjnie.

      To następny przykład chęci pozostania w mediach.

      Dobre +3

  11. kartka pisze:

    Nikt nie zabrania katolikom zachować osobistych przekonań w sprawie stosowania aborcji oraz in vitro, przy jednoczesnym wszakże szacunku i otwartości na apele Watykanu.

    Problem?

    Dobre 0

  12. Mieczysław Burchert pisze:

    Przypominam, ze już 12 lat temu został złożony do Sejmu Obywatelski Projekt przywrócenia kary śmierci podparty 140.000 podpisów. Do dziś lezy w zamrażarce sejmowej, mimo iż w międzyczasie PiS dzierżył juz pełnie władzy mając Prezydenta, Premiera i Marszałka Sejmu. Kaczyński mógł przywrócić karę śmierci bez żadnego problemu. Ale nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale by gonić go…
    Nota bene dzisiaj JKM wystąpił do Sejmu o odmrożenie tego projektu.
    To zupełnie tak samo jak z eurosceptycyzmem PiSu. Dzisiaj PiS kreuje sie na partie eurosceptyczna, ale przed Referendum Unijnym to PiS ustami posła Poncjusza agitował w mojej gminie za UE, a Śp. Lech Kaczyński podpisał Traktat z Lizbony…
    Nie wiem jak Was, ale mnie działania p. Kaczyńskiego osobiście obrażają, bo uważa mnie chyba za idiotę pozbawionego pamięci.

    Dobre +2

  13. jerzy szulc pisze:

    Jak widać k.s. budzi wielkie emocje!! Osobiscie czuje przed k.s. wewnętrzny sprzeciw ale z drugiej strony jak traktować bestialstwo??? N.p. dla zabawy wyrzucenie dziewczynki z pociagu?? I chełpienie się tym czynem??? a gdzie równość oprawcy i ofiary??? Nie wiem czy w wyjątkowych wypadkach nie powinna być jednak przywrócona?? A morderstwa z premedytacją dla sportu??? I przy braku skruchy?? K.s. -u najbardziej boją się politycy!! Zdrada stanu????
    Przywrócenie k.s.-u tylko w wyjątkowych wypadkach uważam za wskazane ( ale naprawdę w wyjatkowych)

    Dobre +2

  14. Lestek pisze:

    Dwa Komentarze;

    1) Jest dosyc duze prawdopodobienstwo ze Unia jako taka albo sie rozsypie albo jej struktura prawna bedzie do przenegocjonowania. Wszelkie ustalenia, lacznie ze zdegalizowaniem kary smierci moga powrocic na wokande.

    2) W kazdym zorganizowanym spoleczenstwie istnieje umowna granoca pomiedzy prawami jednostki i prawmi spolecznosci. Nie we wszystkich spoleczenstwach i kulturach/cywilizacjach ta sama. Istnieje tez teoria, obecnie zdewalualowana ze kryminalistow nalezy reedukowac aby umozliwic ich powrot do „normalnego” spoleczenstwa. Praktyka, w sposunku do zatwardzialych kryminalistow wskazuje na cos zupelenie innego; Wiezienia sa szkolami dzialalnosci kryminalnej i antyspolecznej. Biorac pod uwage ze wielokrotnie ludzie byli oskarzani o ciezkie przestepstwa, a pozniej okazywalo sie ze ich nie popelnili, kara smierci jako ostateczna moze byc stosowana wylacznie w wypadkach stuacji w ktorych nie ma watpliwosci ze przestepstwo najwyzszego kalibru zostalo popelnione.

    W takich wypadkach byloby byc moze sensowne aby zamiast rytualnych egzekucji jak jest to praktykowane w wiekszosci jurysdykcji dac skazanemu opcje:

    Albo zamkniecie bez pokarmu, byc moze tylko z dostepe do wody pitnej w osamotnieniu, bez opieki lekarskiej az do momentu kiedy organizm ustanie z wycienczenia. Da to skazanemu szanse na introspekcje i zastanowienie sie nad swym postepowaniem.

    Albo wybor srodka medycznego, ktory pozwoli na samobojstwo.

    W obu przypadkach spoleczestwo, jako grupa nadrzedna, uzyska pozbycie sie uciazliwej jednostki bez bezposredniego uczestnictwa/partycypacji w proces pozbawiania jej zycia, ktory to akt, tak czy inaczej, pomimo oprawy prawnej jest zabojstwem.

    Lestek

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.