Jarosław Kaczyński nie może się zmienić i stworzyć wielkiego otwartego obozu. Może jedynie, by zdobyć władzę, znowu się przebierać, udając zmianę – pisze publicysta
Przeczytałem artykuł Igora Janke „Nie ma co marzyć o Budapeszcie” („Rzeczpospolita” z 18 października 2011). Zgadzam się z tytułem, potem już nie. Wedle autora przeszkodą w powrocie PiS do władzy jest osobowość Jarosława Kaczyńskiego, czyli coś, co jest w nim, a nie poza nim. Jest on zarazem nieusuwalny, bo jak dowodzi sporo faktów, wyborcy PiS to głównie właśnie jego wyborcy.
Janke powtarza opinię najlepiej wyrażoną przez Marka Migalskiego – bez Kaczyńskiego PiS nie będzie istniał, z Kaczyńskim nie będzie rządził. Te dwa zdania właściwie kończą dyskusję. Pozostaje wiara w cud i Janke ją wyznaje, pisząc, że jeśli Kaczyński chce wrócić do władzy, musi się zmienić i stworzyć „wielki otwarty obóz”.
Odpowiadam tak: Kaczyński nie może się zmienić i stworzyć wielkiego otwartego obozu. Może jedynie, by zdobyć władzę, znowu się przebierać, udając zmianę, otwarcie na nieufne mu środowiska i pozostając niezmiennym. Szansa powodzenia jest niewielka. PiS zapewne czeka uwiąd w antyustrojowej opozycji. A teraz uzasadnienie tych opinii.
Przeczytaj cały artykuł na rp.pl/opinie
Tagi: IV Rzeczpospolita, Jarosław Kaczyński, PiS, prezes, Waldemar Kuczyński








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
eee. przesadza pan, ja osobiscie po obejrzeniu pare filmow o tych mundralach nie do zastapienia jak Kaddafi, kiedy w zesikanych spodniach jeszcze nie wierza ze to koniec -tak sobie mysle, ze wiekszosc poliytkow popelnia ten sam blad.
I mysle ze NATO czuwa, III RP spi spokojnie, teraz trza przyjac Euro, jak sie tyle dotacji w Euro juz przyjelo na budowanie kanalizacji z Unii.
No. Pomozecie ?
chciałbym wierzyć w te 70 i 30% – ale się nie da
jest groźniej – dużo groźniej
a Pan Panie Kuczyński to też w Magdalence tą wódkę z Kiszczakiem pił że się tak Kaczyńskiego boi… musiał Pan dużo jej wypić bo trzyma do dzisiaj
Analizy pana Kuczyńskiego odnośnie PIS-u i Jarosława Kaczyńskiego są zawsze be.Dotyczy to artykułów wcześniejszych jak i obecnego.Mam 100% pewność,że te przyszłe zachowają tą POprawną linię.
Analizy p.Kuczyńskiego i jego żony pani redaktor Flis-Kuczyńskiej jakie zamieszcza Rzeczpospolita ,choć nader rzadko,są dobitnym dowodem na to że jest (redakcja) za wolnością i pluralizmem prasy polskiej jak najbardziej za pan brat.Różnorodność poglądów demonstrowanych na jej łamach napawa optymizmem na dalszą drogę ku dobrobytowi naszego Narodu pod nowo wybranym Rządem .Czyż nie o to walczyliśmy przez lata aby każdy mógł powiedzieć Rodakom co mu leży na sercu ,nie dzieląc ich na lepszych i tych gorszych Polaków.Brawo Rzepa.”Więcej światła”-Sokrates.
?Więcej światła?-Sokrates.
Akurat w tym konkretnym przypadku cytat wybrany całkiem nietrafnie
Światło daje pełniejszy obraz rzeczywistości, pod warunkiem że jest to swiatło białe. Co do autora tekstu, jakby się nie przyglądać to widać jedynie monochromatyczne.
Sokrates? A ja dotychczas myślałem,że JWG(oethe)…
Pan Waldemar, niegdyś obiecujący ekonomista o zacięciu publicystycznym, ostatecznie WIĘZIEŃ III RZECZYPOSPOLITEJ
Pan Kuczyński ,nie mógł być dobrym ekonomistą , bo by nim być trzeba umieć liczyć . Pan Kuczyński przyjął ,że poparcie które uzyskał PIS odzwierciedla tych którym nie podoba się III RP , natomiast pozostali to ludzie prawie zachwyceni nią. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Pan Kuczyński zapomniał o różnych mniejszych partiach które nie weszły do sejmu a jest ich nie mało . Najczęściej zwolennicy tych partii również kwestionują „osiągnięcia” III RP. Również myślę ,że w partiach które głosowały np. za PO ,czyli za III RP jest wielu kwestionujących te osiągnięcia , jednak wmówiono im ,że jeśli oddadzą głos na PIS to będzie jeszcze gorzej.To było głównym hasłem wyborczym PO. Wielu uwierzyło zapewnieniom PO ,że tylko oni zapewnią Polsce dotacje z UE w wysokości 300 miliardów zł., tym kupiono ich głosy .Dzisiaj , a więc kilka dni po wyborach już się mówi , że te 300 miliardów jest nierealne bo jest kryzys. Panowie Tusk , Buzek i Lewandowski o tym kilka dni temu nie wiedzieli? Póki co obecna władza opiera się na obietnicach nie do zrealizowania , głoszeniu sloganów , a ich dyskusja polega na obrzucaniu adwersarzy złośliwymi epitetami i wysyłaniu konkurentów politycznych do psychiatry.
Artykuł Kuczyńskiego, choć w wielu miejscach daje wyraz nieuzasadnionej dumy (że niby 70% wyborców głosując, daje znak iż wierzą w „IIIRP” – przecież IIIRP to takie samo hasło w ustach Kuczyńskiego, jak IV w Kaczyńskiego. Rzeczpospolita jest jedna, obecna, wszystko jedno jak ją nazywać., ) to ma rację w jednym, centralnym punkie felietonu: Kaczyński nie otworzy PiS-u. Dwa razy zmieniał już wizerunek na łagodniejszy, i dwa razy mu się nie udało. Mężczyzna w jego wieku powinien wiedzieć, że już się nie zmieni, ani na lepsze ani na gorsze.
Skoro pan W. Kuczyński taki mądry, przenikliwy i przewidujący to dlaczego nie doradził odpowiednio p. Tadeuszowi Mazowieckiemu jak zostać prezydentem a następnie nie doradził jak zdobyć i/lub utrzymać władzę kolejno: Unii Demokratycznej, Unii Wolności, Jerzemu Buzkowi, Partii Demokratycznej. Wspomniany p. Jerzy Buzek jak tylko się oddalił od p. Kuczyńskiego, to od razu zrobił karierę. Więc i p. Jarosławowi Kaczyńskiemu wypada zrobić wszystko inaczej, niż doradza p. Kuczyński.
Jest pan przewidywalny aż do bólu. Niech pan wskaże chociaż jedną osobę, która nabrała się „na zmianę wizerunku” Jarosław Kaczyńskiego. Dlaczego osoby, które nie miały zamiaru głosować i nie głosowały na Jarosław Kaczyńskiego czują się oszukane?. Ja znam wiele osób „oszukanych” tak jak pan.
Zmiany wizerunku Kaczyńskiego to po prostu temat zastępczy a jednocześnie metoda obnizania zaufania do JK. Nawet udana, ale do czasu.
Ja też znam wiele osób oszukanych, między innymi „pana”. Jeśli stonowanie i wyciszenie tuż po stracie najbliższych nazywacie zmianą wizerunku to mogę tylko współczuć… Mogę też przyjąć opcje, że zdolność widzenia blokuje trwała i stała postawa Donalda Tuska. Ma jasne poglądy na wszystko w zależności od słupków sondażowych. Jest za prywatyzacją szpitali a jak trzeba to i przeciw. Stale i niezmiennie obiecuje i nie dotrzymuje.
A wracając do artykułu p. Kuczyńskiego mam wrażenie, że dopasowuje pan fakty do własnych wyobrażeń. To jest stała tendencja niektórych środowisk, przypisywanie Kaczyńskiemu, czy całej formacji, którą reprezentuje zmyślonych poglądów, zachowań a najczęściej intencji i komentowanie ich jakby było rzeczywistymi faktami. Zapomina pan, że w 2005 roku PO i PiS prezentowały bardzo podobne poglądy. Stosunek di IPN, lustracji czy stworzenia CBA było podobne. Nawet PO – niby liberalizm nie bardzo się różnił od poglądów PiS Dla wszystkich wydawało się oczywiste, że obie partie będą rządziły wspólnie. Dlatego później i Gilowska i Religa mogli znaleźć miejsce w PiS bez zmiany poglądów.Nikt nie przewidział, że trauma Tuska po przegranej osiągnie takie rozmiary, że jakkolwiek współpraca stała się niemożliwa. Jak pan tego nie chce pamiętać to na pamięć najlepsze może być ponowne obejrzenie pierwszego spotkania po wyborach przedstawicieli obu partii. Nic tak nie studzi wyobrażeń o łagodnym PO jak obejrzenie wściekłej agresji Komorowskiego i innych platformijnych działaczy. Naprawdę nie wiem, skąd pan wziął tę niby antyeuropejskość elektoratu PiS. Mógłbym pisać przez godzinę, że nie ma pan racji ale po co jeśli usiłuje pan nie widzieć faktów to i tak nie przyjmie pan niczego do wiadomości. Bo niby na czym ta antyeuropejskość miałby polegać? Na tym, że Kaczyński nie nadstawiał pleców do poklepywania tylko domagał się tego, czego domagają się przywódcy wszystkich państw – równych praw i szacunku dla własnego kraju? Zwróci pan uwagę na „drobny” fakt, 99% zarzutów stawianych PiS przez media i środowiska opiniotwórcze okazało się łgarstwami…
„Powtórka z Budapesztu” jest realna i możliwa biorąc pod uwagę do jakiego stanu doprowadziły nasz kraj rządy Platformy (a zegar Balcerowicza przyśpiesza)
chwaka takim jak pan,panie Alku.Jak dlugo 30% bedzie sie z panem zgadzac pozostale
70 moze spac spokojnie,.Koszmar IV Rzeczpospolitej nie wroci i my na drodze prob i bledow zbudujemy silne panstwo. Uwazam ,ze jestesmy na tej drodze,tylko niech tacy jak pan nam nie przeszkadzaja.
Jestem bardzo dumny z tej wypowiedzi. Jestem bardzo dumny ze sa w Polsce ludzie ktorzy mysla podobnie. Duzo rozsadku, ale widac to nie trafia. Mamy w Polsce takie powiedzenie:” Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy z chodzie o pieniadze”
Panie Kuczynski, niech Pan zaprzeczy.
Cieszy to, ze przynajmniej Tusk sie nie zmienia. Jego slowo przed wyborami i po wyborach jest nic nie warte. co z tego, ze Tusk cos obiecal, skoro Kuczynscy tego swiata i tak wine zrzuca na Kaczynskiego.
Redaktorzy Rzepy, czekam teraz na tekst urbana i palikota.
A najlepiej byloby na przemian z odkrywczymi cytatami pana Kuczynskiego dolozyc tu troche cytatow z przemowien Fidela Castro. On dlugo gada wiec jest co wybrac, jest czym manewrowac.
lepszy Tusk ,ktory jest soba, niz Kaczynski, ktory sam nie wie kim jest i nie potrafi sie odnalesc
Michnik z Kuroniem stworzyli swoją Polskę ze swoimi ideałami, ktora nie jest nawet namistką tej Polski wolnej wymarzonej. Polska w dalszym ciągu jak przed zaborami- nierządem stoi, korupca szaleje. Powstały nowe elity, które wzesół zespół za stara nomenklaturą rządzą i prywatyzyją jak chcą a sprawidliwości w dalszym ciągu brak. Bracia Kaczynscy to zjawisko 3 RP zdefiniowali i są w dalszym ciągu nosicilami tego jak powinno być i ideji Polski sprawiedliwej a nie tej ilizji, którą nam obecnie serwują. Po JK. wiadomo czego można spodziwać się, każdy człowiek traci energie ale będą wybory. Można się oczywiście zastanawiać czy potrzeda nowego już teraz mesjasza jak stary sprawdzony JK -jest. Uważam, że nie trzeba JK rzucać kłód pod nogi. Takich sprawidliwych panów jak Kuczyński trzeba ignorować i ich faryzuszostwo naświetlać a dobre rady jego precz odrzucić..
Macie swoja opozycje i opozycjoniste Palikota. Odczepcie sie od nas i naszego opozycjoniste Kaczynskiego!
Jaki jest sens w publikowaniu artykułu Pana W. Kuczyńskiego? Wyborcy przecież przekazali władzę w ręce PO więc … Roma locuta causa finita. Nie ma sprawy IV RP bo w rządzie nie ma Pana J. Kaczyńskiego. Jest natomiast problem ciągle wzrastającego zadłużenia Polski. Trzeba zamiast ciągle straszyć PIS-em wreszcie odpowiedzieć Panie Profesorze, kiedy, komu i za ile sprzedamy PKP, lasy, gaz łupkowy, Orlen, itd. Tego itd. w samej rzeczy niewiele już zostało a zapłacić trzeba za zawłaszczone mienie ofiar holokaustu, zaciągnięte długi, wpłaty do UE, wcześniejsze emerytury mundurowych, emerytury zwykłych pracowników, KRUS, autostrady, stadiony piłkarskie, itd. itd. Bieda. Władza jak wiadomo z czasów PZPR-u wyżywi się, ale co z resztą? Zielona Irlandia w Polsce? Jakoś ta irlandzka zieleń straciła polską jesienią kolor nadziei. Może „uwiąd pracy” bardziej dotyka Pańskie środowisko, a tu niestety trzeba brać się do roboty a nie tylko psioczyć na pisowską opozycję. To już nudne jak przysłowiowe flaki … Pozdrawiam natomiast bardzo serdecznie i gratuluję nagrody Panu Krzysztofowi Feusette !!!
Nareszcie rozsądna wypowiedż! Taki mamy nieudolny system i władzę…Po 89 wpadliśmy z deszczu pod rynnę…
Nawet gdyby Kaczyński zamienił wodę w wino to Pan Kuczyński nie potwierdził by tego.Musi on mieć coś na sumieniu,że tak nienawidzi wspomnianego Kaczyńskiego.
Wiem, ale nie powiem.
Ja też wiem, ale też nie powiem:)
Wystarczy sprawdzić kto był jego ojcem i co takiego robił,żeby przypodobać się Stalinowi.Zawsze tak jest.Oni wszyscy odziedziczyli po swoich ojcach i matkach ten dar żerowania na narodzie polskim,ten garb zdrady.Oni przyzwyczaili się do dobrobytu.Ten dobrobyt to rezultat zdrady za dużą kasę.
W Magdalence wszystko ustalili.Nawet teraz jest grupa w PO,która zmienia ustawy tak,żeby było jak jak najwięcej furtek.Tak było z ustawą alkoholową i papierosową i teraz wszystko powraca.Oni boją się prawa podatkowego jakie PIS opracowało,boją się prostych i jednoznacznych przepisów podatkowych,bo to oni nie płacą podatków.Podatki w Polsce płacą tylko uczciwi ludzie.
Otóż to ! Nie było lustracji i nie pozbyliśmy się kolaborantów i ich potomków z okresu powojennego…A to oni zawłaszczyli sie na naszym majątku…
Jeśli rządzi właściwa strona konfliktu, to dlaczego tak nieudolnie? Co przeszkadza? Na pewno nie przegrywająca co rusz opozycja. Dlaczego media zajmują się tylko opozycją (w tym p.Kuczyński)? Do czego potrzebni są Nergale, Palikoty, Niesiołowscy? 700 mld długo urosło dlaczego? Dlaczego minister Rostowski ukrywa dane? Pan Kuczyński jest specem od gospodarki. Proszę o wyjaśnienia, co się NAPRAWDĘ DZIEJE? Dlaczego najważniejsze jest NICNIEROBIENIE? Niech pan Kuczyński zajmie się rządem, premierem. Co nas czeka z tą ekipą???
Gdy rozpoczynał się kryzys Panowie Kaczyńscy po radzie gabinetowej zażądali natychmiastowego ratowania Polski poprzez zwiększenie wydatków i drukowanie pieniędzy jak na zachodzie.Na szczęście Premier,nic nie mogę,Tusk nie posłuchał genialnych rad i mamy tylko 700 mld.zamiast 1,5 biliona długu.Nic nie mogę Tusk nie wydał też kilkuset milionów na szczepionkę,która miała uchronić Panów z PiS-u przed grypą,a teraz jest krytykowany za podwyżkę ceny benzyny po wyborach,choć przed wyborami nie potrafił jej niby obniżyć.Rostowski nic nie ukrywa,wszystkie dane o gospodarce są ogólnodostępne,za to Pan Kaczyński wraz ze swymi pachołkami robi ludziom wodę z mózgu obiecując im Budapeszt.Czy jako wyznawcy Kaczyńskiego zgodzilibyście się na obniżenie pensji,rent i emerytur,spadek stopy życiowej poniżej poziomu Polski[była zawsze wyższa],podwyższenie wieku emerytalnego i na dodatek bylibyście tak jak Orban w jednej partii z Tuskiem w PE.
Każda krytyka PO, rządu, kogokolwiek kto kiedyś sfotografował się z p. Tuskiem oznacza, że się jest wyznawcą Kaczyńskich. Proponuję zająć się tym, czym zajmują się ludzie w normalnych krajach – rządzącycmi, a nie sfrustrowaną opozycją.
Jak zwykle doskonaly artykul p. Kuczynskiego , choc budujacy tym razem tezy na oczywistosciach.
Z jednej strony prezes jest niereformowalny, z drugiej ten 30. procentowy walec elektoratu pcha go w jedna strone, w strone katastrofy.
Dobrze , ze Polska uniknela zametu i megaautodestrukcji.
Tym razem udalo sie.
Nadal nie mają wzięcia „szare komórki do wynajęcia” bo my lubimy sporty ekstremalne lub robienie ludzi „w bambuko”.
Nic się nie udało, zadłużenie rośnie, gdzie drzewacz żyje?!
Szanowny Panie Waldemarze, gdybyśmy żyli w UCZCIWEJ Polsce, to Jarosław Kaczyński miałby znacznie mniej liczny elektorat ujemny, a wówczas na PiS głosowałoby znacznie więcej wyborców niż na pozostałe ugrupowania, na które dziś tak licznie głosują wszyscy, mający, powiedzmy, problemy natury merytorycznej i prawnej !
To może jakaś konstruktywna propozycja zamiast biadolenia?
Panie Redaktorze Lisicki – Enough, please!!!
Dla radykalnych lewaków i komunistów idea niepodległej Polski jest obca.
Tak jak syty nie zrozumie głodnego tak pan Kuczyński zapatrzony w UW i koncesjonowaną opozycję rodem z PRL’u nie zrozumie ludzi, którzy chcieliby Polski, która byłaby Polską.
O widzę ,że już pełną parą wchodzi nowe. Krzemiński , Czapiński, Kuczyński, Sadurski…. Rzepa jak wyborcza lajt. To ma być konserwatywno-liberalna linia… hahaha antypisowscy pałkarze jak reszta me(r)diów III RP. Lisicki go home.
Panie Kuczynski to juz staje sie smieszne, Kaczynski juz 4 lata jest w opozycji, PO ma 70% poparcia jak pan pisze, wszystkie instytucje , prezydenta a pan wciaz o PiS , niech pan zajmie sie zadluzeniem Polski, bardzo wysokim bezrobociem, szczegolnie wsrod ludzi mlodych, wysokimi cenami, wysokimi podatkami , coraz wiekszym ubostwem obywateli itp.,itp. A pan tak ciagle Kaczynski jest zly i Kaczynski jest zly, przypomina to troche katarynke.
a pan panie Joliet powinien sprawdzic sobie oczy u okulisty.
W miastach nowe apartamentowce w nowych dzielnicach,ilosc samocodow srednio jak w reszcie Europy. Gdzie by nie pojechac w swiat,wszedzie Polacy.Nawet w naibardziej ekstrawaganckich miejscach.W kazdym domu przktycznie komputer,internet.
Polska wies powoli staje sie jak normalna prowincja w reszcie Europy.
Zgoda. Jest tez i bieda.Bieda zawsze byla na swiecie,w kazdym ustroju i zawsze bedzie.
Zawsze beda super bogaci i super biedni i nikt tego nie zmieni.
Nawet Chrystus nic nie poradzil ,tylko raz nakarmil biednych.
Najlepiej jak pan ,zamknac sie w swoim swiecie i nie widziec zmian na lepsze i krytykowac.
Pis i Kaczunscy mieli szanse na poprawe tego ,tylko za ich rzadow nic sie nie dzialo.
Pamietam tamten marazm wszedzie, bo chyba nikt nie powie ze zbudowanie muzeum Powstania Warszawskiego jest osiagnieciem na skale kraju. Bo co jeszcze?
Panie MAĆKU, święte słowa ! A za nie można zostać i prezydentem, i marszałkiem jednej z izb parlamentu, w III RP, czy nawet błogosławionym (za ojcem Ziębą)!
Panie Maćku! Proponuję wyjechać na jeden dzień ze śródmieścia Warszawy „w Polskę” i zobaczy Pan całe powiaty, w których nie powstaje ani jeden dom mieszkalny, zobaczy Pan pełnoletnie (albo i starsze) samochody, którymi ludzie muszą jeździć bo transport publiczny praktycznie zamarł. To jest nowa bieda, zadekretowana w III RP poprzez wysokie podatki i kierowanie publicznych pieniędzy do wybranych „metropolii”.
Piszę to z Wrocławia, w którym właśnie otwarto piękną autostradową obwodnicę z imponującym, niestety bardzo drogim, mostem przez Odrę. Obwodnica była bardzo potrzebna ale pewnie mogłaby być tańsza (w standardzie drogi ekspresowej a nie autostrady) i z dużo tańszym mostem. Obok budowany jest stadion na Euro2012, na którym każde miejsce kosztuje co najmniej 3 razy drożej niż na niedawno zbudowanym stadionie piłkarskim w Białymstoku (spełniającym wszelkie wymagania UEFA). I zastanawiam się, po co tak przepłacać? Dlaczego budujemy Polskę „na pokaz”, Polskę enklaw dobrobytu i ubogiej prowincji zamiast dbać o jej możliwie zrównoważony rozwój?
Brawo!!! Pan Kuczyński jest niezawodny. Możeby się zajął kimś innym. Mnie by zemdliło gdybym tak w kółko miał myśleć, mówić i pisać o Kaczyńskim. Panie Kuczyński !!! PiS przegrał te wybory, Tusk wygrał a Ty panie Piotrze ciągle walisz w ten sam bęben ! Już dobrze chłopie, uspokój się i nie przejmuj tak bardzo losem Kaczki. To jest chore !
A możeby tak coś o budżecie i o naszych bankach porozmawiać. Bo ludzie się boją kryzysu a nie PiSu.
Niech sie Kuczynski martwi o Tuska,po ktorego wygranej w wyborach ciesza sie nasi odwieczni wrogowie co jest bardzo wymowne.
http://www.gazetapolska.pl/9937-wiekszosc-politykow-i-mediow-w-rosji-oraz-w-rfn-cieszy-sie-z-wygranej-po
…dług publiczny na godzinę 20 w dniu 23 października wynosił 822 miliardy złotych .
Panie doradco mądry i wszechwiedzący co Pan na to. Czy Donald Tusk się zmieni czy trzeba go zmienić ?
Dla jednego sto złotych długu to bankructwo dla innego to tylko drobne na piwo. Jednym słowem ? kwota jest nie ważna, Problem tkwi nie w kwocie długo ale w stosunku do dochodu. Według polskiej konstytucji nie może przekroczyć 60%. Na razie nam to nie grozi.
ci z Standard & Poor’s czekają do stycznia i zobaczymy jaki będzie ich STOSUNEK do polskiej konstytucji … o władzy nie mówię bo jest najlepsza i najbardziej … zielona bardziej niż Sarkozy zielony ze złości na firmy ratingowe. Więc nie wiem do czego mogą się ci Biedacy z Poorsa się doczepić może do chmielu jeżeli piją piwo nie whisky . Piwo za sto złotych może przelać czarkę goryczki po meczu w gałę ( mi wtedy najbardziej smakuje „pierwszy łyk piwa” a wiem , że i nasz pierwszy gała gra w piłkę ) o grillu nie ma mowy – będziemy się odchudzali.
AAA +
Publikowanie artykulow Waldemara Kuczynskiego na temat PiS-u i „strasznego Kaczora” to strata szpalty. Po prostu i tak wiadomo co Kuczynski napisze i nawet jak w pewnych punktach ma racje to i tak zrobi z nich karykature. Przykre to, bo aby zostac w Polsce publicysta mozna byc beznadziejnym.
Kolejna sprawa – dedykowane Panom Janke i Kuczynskiemu – to informacja, ze w demokracji to nie opozycja wybory wygrywa, ale rzadzacy je przegrywaja. Tym razem PO ich nie przegrala, ale jak uczy doswiadczenie wiecznie rzadzic nie bedzie. Zatem jezeli PiS`utrzyma swoje zelazne poparcie na poziomie 30% to wcale nie wykluczalbym sukcesu Orbana. Jedynym problemem zaczyna byc wiek Kaczynskiego, ale jak chlop bedzie tak zywotny jak Adenauer to tzw. „warszawka” chyba spac spokojnie nie bedzie mogla.
Pan Kuczyński od początku swojego wywodu opiera się na swoich domniemaniach. Już w pierwszych zdaniach felietonu można dowiedzieć się jakie jest stanowisko autora wobec lidera opozycji i tych, którzy starają się opisać rzeczywistość.
Kuczyński wydaje się być oszołomiony przemianami, które zaszły w Polsce po ’89 roku i trudno się dziwić – Polska rzeczywiście się zmieniła.
Nie zmienia to faktu, że transformacja ustrojowa nie przebiegła w sposób idealny – że ludzie z tamtej władzy zapewnili sobie i swoim pachołkom ważne stanowiska we współczesnej Polsce. Wystarczy spojrzeć na emerytury autorów stanu wojennego, żeby sobie uzmysłowić to, o czym mówię.
Co do planu Balcerowicza – być może był on potrzebny – co nie zmienia faktu, że wielu polskich przedsiębiorców, w momencie jego wprowadzania, straciło swój majątek. Brak w Polsce dyskusji o wadach tamtego planu, a każda jego krytyka, jest punktem wyjścia do ataku na opozycję.
Idąc dalej, autor piętnuje 30% wyborców głosujących na Kaczyńskiego. Grupa ta jawi się Kuczyńskiemu jako zgromadzenie ludzi wybitnie niezadowolonych z życia. Tymczasem tak nie jest. Gdyby tak było – mielibyśmy wypełnione po brzegi szpitale psychiatryczne pewłne ludzi lezących się z depresji lub ludzi gotowych obalić obecny porządek. Tak jednak nie jest.
Pisanie o Kaczyńskim jako o oszuście, w kontekście marketingu wyborczego jest swoistym nadużyciem lub brakiem wiedzy autora. Mogę jedynie wysłać Pana Kuczyńskiego na lekcję marketingu oraz zapytać, czy Kaczyński rzeczywiście powiedział w kampanii coś, co kłóciłoby się z ideą IV RP.
oczywiście że opowiadał. przeciez może pan sobie wpisac w google odpowiednie hasło i przeczytac. jesli pan tego nie wie to znaczy że pan nie chce tego wiedziec. tekst o szpitalu psychiatrycznym kuriozalny. niech sobie pan przeczyta komentarze tutaj to przekona sie pan że w większości zwolennicy pis i 4rp to ludzie niezadowoleni z 3 rp i sfrustrowani tym że reszta polski ich poglądów nie chce przyjąc. ja już dawno zauwazyłem że przynajmniej na tym forum spór między zwolennikami 3rp a 4rp to spór między zadowolonymi i niezadowolnymi, miedzy tymi którym sie udało i tymi którym sie w zyciu nie powiodło. ci drudzy oczywiscie winia o to układ bo łatwiej winic mityczny układ niz siebie.
Niewiele opinii mnie drażni tak, jak komentarze pana Kuczyńskiego. Głównie dlatego, że antypisowska obsesja tego emerytowanego polityka skutkuje w obraźliwym tonie wygłaszanych przez niego tez – zwykle fałszywych.
Dla przykładu spójrzmy na cytat.
„Ci Polacy, jakieś 30 procent wyborców chadzających na wybory, nadal czują, że kraj jest zniewalany, nie cierpią Trzeciej RP, tęsknią do prawdziwej, swej Polski, śpiewając >>Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie<<."
Otóż znam w cale nie mała część "Tych Polaków z 30% wyborców", którzy nie prezentują tak radykalnego poglądu, a np. nie mogą i nie chcą poprzeć programu PO niszczenia oświaty.
Cel wypowiedzi pana Kuczyńskiego jest prosty – zdeprecjonować głos ludzi mądrych wtłaczając ich w zdeformowany przez niego archetyp PiSowca.
I jestem w stanie go rozumieć – tylko za tę cenę jego środowisko (byłej "Unii Wolności") jest wyciągane z lamusa polityki przez Prezydenta. Im soczyściej będzie "pluł", tym częściej będzie "słuchany".
Ale gdzie tu jest miejsce na dyskurs o pół-analfabetycznej wizji Polski – aby nie odchodzić od przykładu nadchodzącej katastrofy oświatowej?
Panie Kuczyński – a kiedy to Pan widział ostatnio owe 70 % Polaków, które zgodnie by twierdziło (w domyśle oczywiście), że „pierwszy milion trzeba ukraść”? Czy oby czasem nie na „wyborach”, gdy „idolem” był jeszcze gen. Jaruzelski? Jest Pan jasnowidzem, który wie co myśli większość Polaków – pomimo, że ostatnimi czasy nie uczestniczą oni w żadnych wyborach? Oczywiście może Pan zaklinać rzeczywistość i konfabulować, że Kaczyński jest be, a Tusk cacy, ale czy to przystoi (doświadczonemu przecież przez politykę publicyście) zajmować się, aż tak – delikatnie mówiąc – prymitywną propagandą?
Cała racja Kuczyńskiego to akceptacja oszukańczego i haniebnego „kompromisu” zawartego przy okrągłym stole z peerelowskimi bonzami – i pod ich dyktando! Kuczyński nie wie, albo udaje, że nie wie, iż „sukcesy” III RP, to w istocie sukcesy ludzi PEL-u, osiągnięte kontynuacją komunistycznego prania mózgów! W tej chorej sytuacji te 30% Rodaków, którzy nie ulegli ponad półwiecznej, perfidnej i antynarodowej indoktrynacji – to bardzo dużo! To potężny przyczółek patriotyzmu, który doprowadzi do prawdziwego uwolnienia Polski od postkomunistycznych elit i ich sympatyków! Być może, gdyby pan Kuczyński żył w II, prawdziwie wolnej i praworządnej RP, której byłem świadomym obywatelem, nie zdobyłby się dzisiaj na podobnie fałszywy artykuł! Cała fabuła o J. Kaczyńskim, jako o kameleonie to konfabulacja! Ani on, ani jego ś.p. brat, nigdy nie odstąpili ani o krok od postawy godnej uczciwego i szczerego Polaka!
A ile, Szanowny Pan, lat liczył w tej II RP? 5 czy 15? Bo jeśli pamięć szwankuje, to proszę siegnąć po książki, choćby pamiętniki z tamtych lat (i nie mam na myśli opowieści polskich komunistów), a przekona się Pan, że wizja praworządnej Polski to lekka przesada. Zgadzam się jedynie z tezą, że II RP była państwem wolnym.
IIIRP to księga historii, które nie pasują do oficjalnej interpretacji. To bohaterowie, którzy swoją późniejszą publiczną działalnością pokazują, jacy są naprewdę. To zagadki nie do rozwikłania, mimo iż żyją i swiadkowie i autorzy tych zagadek. To dziwne odejścia z tego świata po wypadkach z rozpadającymi sią na pół samochodami i pięciu strzałach oddanych sobie w pierś. Zagadkowe plajty i zmainy właścicieli wspólnego majątku.
Ciemny lud może tylko obserwować i wyciagać wnioski. Tak jak fizycy na początku 20 wieku obserwując poszlaki, odgadli jaka jest budowa materii, tak ciemny lud próbuje dochodzić odpowiedzi na nieodgadnione zagadki IIIRP.
Jak to dobrze, że Pan jest, i silnym głosem im mówi:”ATOM JEST NIEPODZIELNY!”
Pan Kuczyński do spółki z panem Mazowieckim juniorem obrzydzili mi do imentu słuchanie Jedynki /PR/ w niedzielne południe, co miałem w zwyczaju od wielu lat. I niech to starczy za cały mój komentarz do wszystkich słów tego pana.
Panie Kuczynski, moze Panu potrzebna jest jakas zmiana. Niech Pan wyjdzie z tego swojego pudelka. Niech Pan zobaczy jeszcze inne kolory. Swiat jest zdecydowanie inny od tego ktory Pan widzie przez swoje okulary. Czy naprawde Pan tylko jest nieomylny??????
Pozdrawiam dzis 30 % a jutro20 i mniej po jutrze.
Mam obawę czy pan Kuczyńki nie udławi się pianą którą bije na łamach „Rzepy”. Kaczyński będzie rządził czy to się Kuczyńskiemu podoba czy nie. Zwycięstwo Platformy jest pyrrusowym zwycięstwem, bo PO musi teraz wypić piwo które sama nawarzyła. Gdyby PiS wygrało, byłby to jego problem i przy sprzyjających mediach można by tę partię do końca ośmieszyć. Niestety, to PO wygrała i cała odpowiedzialność spada na nią. Nie da się niestety w nieskończoność jechać na PR-rze i nadchodzi czas prawdy. Wkrótce naiwne lemingi odczują na własnej skórze skutki rządów nieuacznika Tuska i jego świty. Mija czas, kiedy można było doić tylko biedaków, dziś trzeba sięgnąć do kieszeni establishmentu – czyli wyborców Platformy. Gdyby udało się wykończyć Kaczyńskiego, byłaby przynajmniej szansa aby w miejsce skompromitowanego Tuska podstawić wygodnego i układnego polityka, chociażby Palikota. Ale niestety” kaczor” nic nie słabnie, pomimo wysiłku salonu.
Jak PO POgrąży państwo to nie oburzeni z GieWu POmogą odbić się od dna
wspaniale zupelnie jak bym czytal opinie redaktora Adama Michnika, czy to na pewno rzepa?
Bardziej trafne byłoby bardziej dosadne określenie, ale napiszę tylko że jest prosty.
Każdy pański tekst. Kaczyński wiadomo-zły. Tusk wiadomo-dobry. Co by się działo lub nie działo. Obraz zawsze ten sam. Jeżeli dziennikarz widzi jedynie obraz czarno-biały, to przynajmniej jego zawodowa obiektywność podsuwa mu również odcienie szarości. U pana jest prościej…wiadomo tylko black&white.Dlatego bardzo panu współczuję, nie tylko tych jedynie dwóch kolorów ale również tej wiecznej monotonii, braku możliwości wyrażenia innej opinii.
„Aż się spotkali w roku 2005. Umożliwił to wielki zawód rządem SLD i oburzenie aferą Rywina, a także kilku innymi stworzonymi bardziej przez polityczną i medialną histerię niż przez aferzystów.”
Dlaczego ten „” mnie nie dziwi??? Może dlatego, że wspomniana histryjka ociera się o „jedynie słuszną” Gazetę?
Szkoda, że pańskie ramię nie sięga do książek Cenckiewicza, szczególnie tej ostatniej.
Widzę, że krytycy artykułu Kuczyńskiego nie przeczytali go i po prostu walą na oślep bo z góry wiedzą, że Kuczyński jest be.
Sugeruję przeczytać ten artykuł wolno, od deski do deski i potem zastanowić się czy autor ma rację czy nie.
Fakty są jednoznaczne: Kaczyński przgrał wybory już 6 razy i tyle. Czy to 30% czy 20% popiera Kaczyńskiego to i tak i tak za mało aby dojść do władzy.
PiS nie ma szansy na wygrać bo jego program popiera mała część Polaków. Liczenie na kryzys węgierski, na upadek ekonomiczny, stosowanie zasady czym gorzej dla Polski tym lepiej dla PiSu nic nie da PiSowi.
Kaczyński przegrał przez słaby PR wyborczy.
Kuczyński boi się Kaczyńskiego.
To jest duża różnica.
Złej tanecznicy to i rąbek u spódnicy………………………
Panie Waldemarze Kuczyński…
Nie idź tą drogą…
Prawda Cię tylko wyzwoli.
Nie bój się prawdy, to nie boli. A czas leczy rany.
Nie chodzi o PiS. Chodzi o strach, który przez Pana felietony przemawia. By taka partia jak PiS nigdy nie dostała się do władzy. Zbyt indywidualnie to Pan odbiera…
Dlaczego?
Sadzę, że 30%, o jakich Pan pisze, sprzyjających /sposród biorących udział w wyborach/ to zbitka ludzi myślacych kategoriami politycznymi /IVRP/ oraz grupa sfrustrowanych i bezradnych ludzi którym nie ma tak naprawdę kto pomóc, a sami nie dają rady w nowej dla nich rzeczywistości.
Zwyciezcy w wyborach wygrali głosami ludzi zadowolonych, akceptujacych zmiany, czekajacych na poprawę losu i nie wierzacych w banialuki starszego pana z ul. Mickiewicza.
Ale ich zadaniem jest poprawa losu wszystkich, także tych co na nich nie głosowali i jesli tak będą robić, to PIS zmieni się w partię 10%.
Dlatego uważam, że zmiany w PIS muszą się zacząć „od góry”.
Myślę, że jest tam kapitał ludzi młodszych i w średnim wieku którym bycie „wieczną opozycją z kąta sali” nie wystarcza i zrobią coś z tym obrazem PIS który pokutuje dziś w społeczeństwie.
A p. Kaczyński i jego wyborcy /jednocyfrowi/ to przeszłość ale i zapewnienie bytu człowiekowi który niczego nie potrafi zbudować, ale wszystkich negatywnie ocenia, poniża i jest megalomanem żyjącym na ganuszku Państwa, czyli nas płacących podatki. To jest dla mnie osoba z teatru absurdu. Dla „wierzących” jest pewnie inaczej, ale czas pokazuje jego „osiagnięcia”. Jeśli życie z budżetu jest jego celem, to go pracowicie przez lata realizuje.
Kuczyński,
ja już ciebie nie mogę czytać, nie mogę cię słuchać i nie mogę na ciebie patrzeć.
Jesteś jak pryszcz, który z trudnością się wyciska.
Panie Waldku: pana teksty jak zwykle są ”na fali”. I zawsze o Kaczyńskim. Pana ”obiektywizm” – poraża. Przewidywalność aż szczypie w oczy.
Pan, red. Wołek, red. Paradowska, red. Żakowski, red. Kolenda, to szczytowe ”osiągnięcia” nowoczesnego dziennikarstwa ”niezależnego”. Prawdziwa ”elyta” publicystyki. Tylko czekać, aż jakiś ”TIMES” zacznie robić wasze przedruki – a co: niech się Świat uczy!
I niech pan powie, że za takie teksty jeszcze Panu płacą ??!! Toż to szok…!
Ech… starość potrafi naprawdę być straszna :/
Pan Waldemar Kuczyński nienawidzi b. premiera Jarosława Kaczyńskiego bo ten nie czyta GW, a ponadto założył PiS i zbudował solidne fundamenty pod IV RP.
Prezesowi można wybaczyć brak czasu na czytanie czegokolwiek, tym bardziej, że w Tel-Awiw-ie mieszkańcy też nie czytają Gazety Polskiej. Jednak budować fundamenty pod coś, co niektórym się źle kojarzy, zamiast wznosić stadiony, autostrady, orliki, to wyraźny afront i niesubordynacja. Czy tak może być?
P.Kuczyński, może Pan nie zauważył, ale wybory ponoć wygrało PO. Prosze przestać zajmować się J.Kaczyńskim. Profesjonalny dziennikarz i publicysta winien raczej prowokować rzadzącą obcję do rozliczeń z tego co robi i jak rządzi.
Jest Pan nudny i monotematyczny.
Zaglądam do pisanych przez Pana artykułów z nadzieją, że wreszcie zmieni pan melodię i zacznie Pan pisać bardziej merytorycznie.
Domagam się od Pana bardziej rzetelnych tekstów. Domagam się merytorycznego spojrzenia na sprawy bieżące. Jeśli następny artykuł będzie w tak nienawistnym tonie zwolnie Pana.
Jakby Pan Kuczyński przeczytał ze zrozumieniem, podkreślmy ZE ZROZUMIENIEM, zamieszczony po sąsiedzku na tych samych stronach artykuł Ewy Stankiewicz, to byc może co nieco by do niego dotarło.
Jeśli pomimo takiej lektury nie jest w stanie chociaż trochę się zastanowić nad swoim oglądem rzeczywistości, to są dwie możliwości: albo demencja, albo nieznane uwikłanie karzące udawać, że jest inaczej niż opisuje to E. Stankiewicz.