Viktor Orban: Czas Polski i Węgier

Przyjaźń polsko-węgierska oparta na istniejącej od zarania dziejów solidarności między naszymi narodami może być traktowana jako ideowy pierwowzór Unii Europejskiej – pisze premier Węgier.

Nadchodzi rok Europy Środkowej w Unii Europejskiej. W pierwszej połowie 2011 roku Węgry, a w drugiej Polska obejmą prezydencję Rady Unii Europejskiej. W tym samym czasie Litwa będzie przewodziła Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, a Ukraina Komitetowi Ministrów Rady Europy.

Dlaczego Europa Środkowa jest dla nas ważna? Przede wszystkim dlatego, że ją kochamy. Region ten jest większą ojczyzną, zarówno dla nas, Węgrów, jak i pozostałych narodów zamieszkujących te tereny. Stąd bierze się naturalne dla nas, Węgrów, uczucie, że w Polsce czujemy się znacznie bardziej u siebie niż w innych rejonach świata. Między krajami Europy Środkowej jest bowiem pewne podobieństwo, mieszkające na tym obszarze narody tworzą wspólnotę i jako jej członkowie – jak zwykło się mówić – „rozumieją się w pół słowa”.

Oczywiście łączy nas też historia, a zwłaszcza lata komunizmu, kiedy znosiliśmy podobny los. W tamtym okresie wystąpienie każdego z nas z osobna w obronie wolności wszyscy odbieraliśmy jako walkę w imieniu pozostałych.

Przeczytaj cały artykuł


***

Redakcja dziennika ?Rzeczpospolita? zaprasza wszystkich czytelników do wzięcia udziału w konkursie Rafała Ziemkiewicza „GIERKIZMY„. Najlepsze opisy, skąpane w oparach absurdu III RP, zostaną wyróżnione intrygującymi nagrodami.


Idea konkursu: absurdalnie prosta! ZAPRASZAMY!

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(36) Komentarzy do “Viktor Orban: Czas Polski i Węgier”

    -
  1. exx pisze:

    Pan premier Węgier zapewne ma świadomość kto obecnie w Polsce rządzi?
    I dlatego sądzę że(mądre) strategie zaproponowane przez p. Orbana,
    POzostaną w Polsce bez echa.
    Dla obecnego ‘rządu’ najważniejsza jest prywatyzacja i związane z nią hmmm…
    różne rzeczy

    Dobre 0

  2. ppp pisze:

    Jeszcze trochę rządów tego pana i nasz region będzie traktowany jak kraje trzeciego świata.

    Polska musi koniecznie odróżnić się od Węgier, żeby upadek forinta nie pociągnął za sobą naszej złotówki.

    Dobre 0

  3. Lestek pisze:

    Fides zadecydowal zejsc do poziomu wlasnego narodu i dzieki temu przejal wladze, obnazyl „uklady” i stworzyl platforme do budowy nowej politycznej i ekonomicznej rzeczywistosci. Rzeczywistosci opartej nie na finasowym „zonglerstwie” i „kreatywnej finansowej inzynierii” lecz na realnych zasobach spoleczenstwa i wykorzystaniu jego naturalnych zalet.

    Jest to takze mozliwe w Polsce i to juz w wyniku przyszlorocznych wyborow. Nie widze mozliwosci aby osoby zwiazane z PO byly wstanie dobrowolnie odejsc od „zlobu” ani tez ze stare przywodstwo PiS, pomimo swego idealizmu i uczciwosci, byloby wstanie stac sie pragmatycznym i zawiesic mieszanie swych marzen/poboznych zyczen, ulamkow bylej i nieco wypatrzonej dziejo-znajomosci z realnymi wyzwaniami nastepnych kilku lat do przodu. „Uliczka” sie otwarla, czas aby strzelic gola lub gole. Ta sytuacja nie powtorzy sie predko i o ile w ogole. Elitarni (pseudo-elitarni) „eksperci” wytrenowani na powiazaniach w Brukseli, Frankfurcie-nad-Menem i Waszyngtonem nie maja obecnie ani kwalifikacji ani „know-how” aby wyrobic sie w tym obecnym nowym kontekscie. Ich „modus’em operandi” bylo reagowanie (z opoznieniem) ma zdarzenia i chec „zablyszczenia” solo. To nie jest formula na obecna sytuacje, gdzie asertywne kroki we wlasnej zagrodzie, beda mniej zauwazalne ze wzgledu na powiekszajacy sie balagan prawie wszedzie, a dzialania musza byc przemyslane kolegialnie, asertywne i w miare szybkie.

    Wspolpraca z poludniowymi sasiadami Polski, Czechami, Slowacja, Wegrami, Slowenia i Chorwcja jest absolutnie konieczna pod warunkiem ze nie bedziemy stronniczy w sporach etnicznych, ktore Wegrzy maja niestety duzo wiecej niz, na szczescie, obecna Polska. W tym wypadku bardziej „ludowo-wiejska” Polska znajdzie lepsza plaszczyzne porozumienia z Wegrami Fides’a i bedzie elementem uspokojajacym w ich dalszych lub potencjalnych konfliktach ze Slowacja, Serbia i Rumunia, ktore sa obecnie tylko zastepczym tematem i opozniaja spoleczne porozumenia we wszystkich tych krajach.

    Stworzenie pod-bloku polityczno-gospodarczego z wymienionych krajow (circa 80 milionow mieszkancow i circa 1 bilion wspolnego PBK, byloby wystarczajaca wielkoscia aby z jednej strony dac mozliwosci szybszych transferow kapitalowo-technologicznych z zewnatrz, glownie krajow niemiecko-jezycznych, a z drugiej strony aby historyczne „ciagotki” niektorych, jeczcze pozostalych ugrupowan politycznych i na wschod i na zachod od tego wspolnego obszaru, pozostaly tylko w strefie nierealnych a nostalgocznych form myslowych, nieprzekladajacych sie na akty bardziej rzeczywiste. Jak chlopi mawiali po wsiach: „Chronionego Pan Bog, strzeze”.

    Wspolne inicjatywy gospodarcze, jak alternatywne zrodla naturalnego gazu, via gazoporty na wyspie Krk w Chorwcji i w Swinoujsciu, polaczone cenralnym rurociagiem gazowym bylyby dobrym pierwszym krokiem, ktory by nie zagrazal interesom Gazpromu lecz by zmniejszyl zaleznaosc od tylko jednego dostawcy.
    Istnieje wiele innych spraw i inicjatyw, ktore by daly synergie dla wszystkich uczestnikow, jako grupy, a szczegolnie np. przejecie nizszych poziomem technologii (tymczasowo), gdy kraje niemiecko-jezyczne, Niderlandy i Skandynawia odchodza ze wzgledow ekonomicznych od takowych. Rownie jak Poludniowa Korea lub Taiwan przejely do tej pory szereg dzialow technologicznych od Japonskich koncernow z podobnych przyczyn.

    Nastepne wybory przed nami. Czas na przemyslenie i nastepnie na wprowadzenia tego w zycie.

    Lestek

    Dobre 0

  4. fritz pisze:

    Piekny tekst, Pani Orban.
    Piekne przypomnie wydarzen z przed 55 lat:
    Cytat: 55 lat temu pod wpływem wydarzeń poznańskich z 1956 roku na Węgrzech wybuchło największe powstanie przeciwko komunizmowi i władzy radzieckiej

    *** Sciagnal Pan na siebie straszny gniew GW i Polityki Krytycznej calym tekstem a szczegolnie przypomnieniem tych wypadkow.

    Ma Pan calkowicie racje, mowiac o wspolnych interesach regionu.
    Nieszczescie polega na tym, ze sytuacja na Wegrzech i Polsce symetrycznie odwrocila sie.
    Teraz Wegry maja wegierski rzad reprezentujacy wegierska racje stanu i myslacy politycznie w kategoriach naszego regionu. Zastpil pan postkomunistczny rzad, ktory zruinowal kraj gospodarczo i wpedzil w „wegierski kryzys” i reprezentowal interesy innego waznego panstwa w Uni, odrzucal wspolnote regionu.
    Dlatego wlasnie nie bylo wtedy mozliwe porozumienie miedzy polskim rzadem Jaroslawa Kaczynskiego, ktory dokladnie tak samo chcial stworzyc wspolna, solidarna polityke regionu, polityke realizowana przez sp. Lecha Kaczynskiego.

    A teraz sytuacja sie odwrocila: Jaroslaw Kaczynski jest w opozycji a rzadzaca administracja (…) Tuska dziala w oczywisty sposob wbrew polskiej racji stanu (o czym Rzepa wielokrotenie wspominala) i wpedzila Polske w katastrofe gospodarcza, podobnie jak poprzedni rzad wegierski. Wegry wyskoczyla z dolka gospodarczego… Tusk pewna reka wrzuca Polske do tego dolka wlasnie.

    Polityka regionalna rzadu Jaroslawa Kaczynkiego rowniez zostala poswiecona na oltarzu przyjazni niemiecko-rosyjskiej w ramach tworzenie russogermani z z rozpuszczona w niej Polska.

    Dlatego teraz zadnego porozumienia nie bedzie.
    Miejmy nadzieje, ze wegierska „choroba” w wyniku ktorej Fidesz wygral tak zdecydowanie wybory, dotknie rowniez Polakow. Juz w czasie nastepnych wyborow.

    Dobre 0

  5. Chester pisze:

    Mądrej głowie dość dwie słowie – ważny jest moment tego wystąpienia pana Orbana nt. współpracy krajów Grupy Wyszehradzkiej i o znaczeniu Partnerstwa Wschodniego.
    Troska wielkiego męża stanu pana Viktora Orbana o to, by ta inicjatywa (PW) nie zaginęła pośród wielu inicjatyw unijnych jest zrozumiała nie tylko dla Węgrów i Polaków, ale też dla innych narodów, ponieważ – i tu cytat: „Najważniejszy wspólny interes Europy Środkowej ma jednak wymiar nie tylko regionalny, ile kontynentalny.” Szkopuł tylko w tym, że ten kierunek nie leży w interesie ani Angeli Merkel ani Sarkozyego, śmiem przypuszczać, nie bardzo przypada do gustu również obecnie rządzącej w Polsce koalicji.
    Bardzo wyważony artykuł, rzeczowy i ustosunkowujący do pożytecznej współpracy na wielu płaszczyznach.

    Dobre 0

  6. Janusz Burek pisze:

    Rzeczywiscie najwyzszy czas, zeby po latach bolszewicko-komunistycznej deprawacji obu narodow Polak i Wegier znowuz byli jak te dwa bratanki JAK DO SZABLI TAK DO SZKLANKI. Wczesniej czy pozniej, a podejrzewam, ze raczej wczesniej niz pozniej rowniez w naszej ojczyznie zdrajcy, oszusci, zlodzieje, czerwoni i rozowi odejda w niebyt a zatriumfuje wiara, patriotyzm, uczciwosc, PRAWO i Sprawiedliwosc.

    Dobre 0

  7. Kapral pisze:

    Facet wie co pisze, i nie jest, jak to się niestety niektórym w Polsce wydaje, idiotą, choć w tym artykule trochę się Polakom podlizuje. Szczerze mówiąc jest to polityk tego rodzaju jaki chciałbym żeby i u nas był bardziej powszechny. Węgry to może i mały kraj, ale w warunkach Unii nie tak znowu zupełnie pozbawiony znaczenia, a poza tym Węgrzy są społeczeństwem autentycznie pozytywnie nastawionym do Polaków, co, zwłaszcza wobec tego, iż nie jest to okoliczność powszechna, wartością samą w sobie. Ponadto Węgry są krajem borykającym się z podobnymi do naszych problemami, choć pewnie problemy te są u nich nieco inaczej wyakcentowane. Tak na przykład na Węgrzech prywatyzacja zakończyła się podobnym „sukcesem” jak w RP. Także na Węgrzech rządy postkomunistów z MSzP były podobnie, a nawet jeszcze bardzie krystalicznie uczciwe, jak rządy SLD w Polsce, zwłaszcza w ich drugiej odsłonie w latach 2001 – 2005. Polacy powinni w ramach Unii w szczególny sposób współdziałać z byłymi krajami RWPG, bo łączą nas naprawdę w znacznym stopniu wspólne interesy. Odpuścić sobie Rosję i Ukrainę, bo nie mamy na te kraje żadnego wpływu i nic nam to nie da.

    Dobre 0

  8. Al pisze:

    Madry tekst, roztropnego polityka. Szkoda że Orban będzie miał za oponentów klikę „(…)” rządzących Polską.

    Dobre 0

  9. Remi pisze:

    Ladnie napisane ale czy autor nie dostrzega realiow politycznych POlski?Do kogo ta gadka!?

    Dobre 0

  10. boris pisze:

    Drodzy Polacy, przyjazn z Orbanem jest droga do piekel, co rozdmuchal u nas na Slowaciji / ktora nazyva tylko ziemia gorna – Felvidek ! Czlowiek sie niedomowi w Komarne navet w sklepe….Bylem w najlepszym szpitalu w Bratislawie na operacii serdca, obok mnie ležal Slowakowegier z Kolarowa / kolo Komarna /a strašnie blogorzeczyl Orbana, že mu dal obywatelstwo Wegierskie a czuje sie w koňcu, jak czlowiek, tolko, operacje / Zastawke + 3x by pass cca. 33 000,- Euro /niech zaplaca glupi Slowaci – Buta Toti…

    Dobre 0

  11. TSeski pisze:

    @fritz
    Godna podziwu naiwność w
    „Teraz Wegry maja wegierski rzad reprezentujacy wegierska racje stanu i myslacy politycznie w kategoriach naszego regionu.”

    Węgrzy mają w tej części Europy tylko jedynego sojusznika, Niemcy. Zawsze a zwłaszcza w 1945 roku, stali przy nim wiernie, aż do samego gorzkiego końca. Za to są obecnie obficie wynagradzani preferencjami ekonomicznymi, inwestycjami oraz wsparciem propagandowym. Nawet pospolici Niemcy są przekonani o walorach turystycznych kraju, talentach jego mieszkańców oraz ich duchu przedsiębiorczości. Nikt w Niemczech nie zna pojęcia „ungarische Wirtschaft”, gdy równocześnie opinie o Polakach są diametralnie odmienne a wyczekiwanie na nieunikniony „finis Poloniae” lub tylko przekształcenie w Generalną Gubernię Bis trwa do dzisiaj.
    Dodatkowo, poprzedni węgierski rząd wykazał się kolosalnym wasalizmem wobec Rosji o takim stopniu natężenia, który trudno natrafić nawet na obszarze byłego ZSRR czy na Bałkanach. Oczywiście, jako miłośnik polityki braci K, przyczyny tego upatruje Pan wyłącznie w komunistycznej przeszłości poprzedników Orbana. Obawiam się, że już wkrótce spotka Pana gorzkie rozczarowanie. W dzisiejszym numerze „Komsomolskoi Prawdy” zamieszczono notkę o spotkaniu Putina i Orbana.
    http://www.kp.ru/daily/24599/771880/
    Gdyby rosyjski był Panu obcy, służę pomocą.
    Tytuł
    „Rosja wiąże swoje nadzieje z Węgrami w Unii Europejskiej”
    Putin:
    „Bardzo mi miło, że stosunki między naszymi krajami rozwijają się. Węgry to jeden z naszych ważnych i priorytetowych partnerów w Europie Środkowej”

    a co na to Orban, protestuje, zaprzecza, woła o wolną Iczkerię i niepodzielność Gruzji?:
    „Rosja, z wojskowo-politycznego i ekonomicznego punktu widzenia, jest wielkim państwem. Mam nadzieję, że dzisiejsze nasze spotkanie posłuży wzmocnieniu naszej współpracy w duchu XXI wieku”

    Rosjanie mają przysłowie „przyjaźń przyjaźnią a tabaka oddzielnie”, widać iż nasi niezawodni bracia Węgrzy też oswoili tą zasadę. Farmazony o 1000 letniej przyjaźni dla naiwnych a zapach tabaki (gazu?) dl a siebie.

    Dobre 0

  12. harum pisze:

    Och, gdybyśmy mieli jeszcze premiera, a nie płemieła…
    Facit: zrujnowane stosunki z Litwą, z Ukrainą, no i wkrótce z Węgrami.
    Ja nie wiem czy Polska jeszcze istnieje?

    Dobre 0

  13. Tertia pisze:

    Mysle, ze pan Orban zwraca sie w tej wypowiedzi do wszystkich Polakow, nie do przedstawicieli Tuskolandu.
    Dobrze bedzie te slowa zapamietac i wiedziec, ze mamy na poludniu sojusznika – i to w sytuacji, kiedy nasz obecny rzad mysli tylko o tym, jak sie przypodobac naszym wschodnim i zachodnim sasiadom i to niezaleznie od interesow Polski. D
    Dziekuje Rzeczpospolitej za udostepnienie tego bardzo waznego tekstu.

    Dobre 0

  14. ewqa pisze:

    Bardzo pięknie pan Orban napisał o naszych wzajemnych stosunkach.
    Taka staroświecka grzeczność, ale też duża mądrość.
    Mamy wspólny cel do osiągnięcia,
    mamy podobną sytuację geopolityczna i podobne interesy narodowe
    Mamy też nadzieje, że będziemy potrafili tę sytuacje wspólnie wykorzystać dla naszego dobra.
    Konsultacje i pomoc wzajemna mile widziane

    Dobre 0

  15. Misiek pisze:

    Piękna wizja, jednak obawiam się, że obecny rząd polski nie jest skłonny Polski traktować podmiotowo, zresztą – nie tylko ten rząd. Viktor Orbán jest politykiem, który – jak wiele na to wskazuje – swój kraj traktuje właśnie podmiotowo i będzie dążył do jego zreformowania mając za principia zasady państwa prawicowego. Ja trzymam kciuki!

    Dobre 0

  16. fred pisze:

    Ścisła współpraca Polski i Węgier jest w następnym roku niezbędna. Dzięki temu będzie można zaobserwować kto będzie próbował blokować wspólne pomysły i pozwoli na łatwe zdefiniowanie wrogów i przyjaciół.
    Dobrze byłoby też ustalić wspólną taktykę wobec Wielkiej Brytanii, która nadal chce być uprzywilejowanym członkiem UE (dzięki swojemu rabatowi). Dalszy specjalny status tego państwa po 2013 r. jest wykluczony i chyba trzeba będzie zgłosić wniosek o wyrzucenie ich z UE jeśli będą robić show wokół funduszy strukturalnych. Zredukowana Unia bez funduszy spójności Polski nie interesuje, nie wiem jak na to patrzą Węgrzy.

    Dobre 0

  17. Już nie młody pisze:

    Zwiedzałem ten kraj. Na każdym kroku widać historyczne związki Polski i Węgier. Nigdy Węgrzy nie byli wrogami Polski , a Polska wrogiem Węgier. Powinniśmy tę przyjażń nie tylko utrzymać ale i pielęgnować. Z żadnym krajem europejskim nie mieliśmy tak dobrych stosunków przez całą naszą historię . Niech zawsze Polak i Węgier będą bratankami , czego życzy sobie również premier Węgier. Myślę , że większa wspólpraca z Węgrami , więcej wspólnych inwestycji byłyby bardziej wartościowe i bardziej prawdziwe i korzystne dla obu narodów niż udawana przyjażń z potęgami które tak naprawdę liczą się tylko sobą.

    Dobre 0

  18. kpharck pisze:

    Coraz dotkliwiej brak Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

    Dobre 0

  19. Cias (Zürich) pisze:

    Pan premier Węgier zapewne ma na mysli polityke realizowana przez sp. Lecha Kaczynskiego, Grupy Wyszehradzkiej, co bylo bardzo rozsadne,korekt i dalekowzroczne. Teraz troche mi to wystapienie przypomina rzucanie perel przed wieprze. Podziwiam Amerykanöw za ich masowy ruch oddolny: Tea Party. Podobna sytuacja: ludzie poczuli sie manipulowani i sprzedawani przez establishment.

    Dobre 0

  20. kpharck pisze:

    Panie Premierze, wierzę że naród polski podobnie widzi problemy stojące przed Europą Środkową. Gorąco pragnę, żeby miał Pan niebawem okazję rozmawiać z władzami reprezentującymi interesy i wizje światłej części mojego narodu. My nie tylko chcemy, my musimy w Europie Środkowej być solidarni i działać we wspólnym interesie.

    Dobre 0

  21. Roza pisze:

    Zeby te nadzieje pana Orbana nie okazaly sie uluda obecny rzad prowadzi polityke niemiecko-wschodnia i prezydencja Wegiersko-Polska odkryje karty Tuskowego rzadu a premier Wegier sie gorzko rozczruje.To by bylo realne gdyby prezydent Lech kaczynski zyl oraz gdyby Polska rzadzil prawdziwy gospodarz a nie fircyk na boiskach.

    Dobre 0

  22. spinaker2o6 pisze:

    Szanowny Panie Premierze!
    Bardzo mi przykro, ale nie zgadzam się z Pańskim podejściem do budżetu, co wyraża cytowane zdanie, gdzie był Pan uprzejmy przedstawić sprawę podejścia w roku wspólnej prezydencji do perspektywy finansowej po 2013 roku.
    ” Szczególnie istotna jest tutaj metoda pracy ? jestem bowiem przekonany, że to nie politykę należy dostosowywać do cyfr budżetowych, lecz rubryki finansowe do wizji politycznych. ”

    Jeśli dobrze zrozumiałem, to polityka ma dominować nad ekonomią?

    To może spowodować jedynie dalszy wzrost długu publicznego!

    Chyba jeszcze nie zapomnieliśmy do czego doprowadziło za czasów komuny stosowanie ekonomii politycznej, w tym przypadku socjalizmu?

    Moim skromnym zdaniem, należy te mniejsze niż dotychczas środki rozsądniej wykorzystać, na innowacyjność w przemyśle. Natomiast w rolnictwie dać wreszcie małym i średnim gospodarstwom szanse rozwoju upraw ekologicznych, a nie w nadal inwestować środki unijne w przemysłową produkcję roślinną latyfundiów!

    Dobre 0

  23. qowal pisze:

    Gdzie wybory to wygrywa prawica .Mysle ze i w naszym kraju ludzie tez w koncu ockna sie i zaczna samodzielnie myslec i najwzniejsze pojda zdecydowanie na wybory . Byl czas kiedy trzeb bylo odsunac od wladzy UW podobnie doprowadzili do krachu

    Dobre 0

  24. Markey pisze:

    Najlepszym ze wszystkich tu tekstow (wlaczajac artykul Orbana) jest post „TSeskiego” w odpowiedzi „fritzowi”. Dziekuje „TSeski”.
    :)

    Dobre 0

  25. Bratanek pisze:

    Bravo! Wreszcie znów tak rozmawiamy, jak bratanom przystało! Aby się pisało u nas dużo o Węgrach i dużo prawdy! Najwyższy czas, żebyśmy odnowili placówkę PAP w Budapeszcie i MTI w Warszawie, szanoeni panowie decydenci! Jak dotąd od długiego czasu dowiadujemy się o sobie za pośrednictwem stron trzecich, czytamy przefiltrowane wiadomości przez nieraz niekompetentne agencje ze stronniczego punktu widzenia. Szanujmy się wzajemnie na tyle, że będziemy korzystali z czystego źródła! Przyjaźń zobowiązuje podobnie jak szlachectwo – noblesse oblige! A tą wspomnianą prez pana Orbana wspólną fundację załóżmy już dziś! Polacy i Węgrzy – do roboty!

    Dobre 0

  26. Bratanek pisze:

    Drogi Panie Borisie!
    Jest taka mądrość łacińska, która mówi: gdybyś milczał, pozostałbyś mądry… Proszę poczytać troszkę historii, historiografii, a nie ulec propagandzie „Salonu” i słowackich nacjonalistów. Polecam np. Zdziechowskiego „Węgry i dookoła Węgier” – po wojnie wydała tę pozycję ponownie Fronda parę lat temu. I proszę pomyśleć, jak by Pan się czuł, gdyby z historycznej Polski pozostałoby na mapie Europy państewsko wielkości Księstwa Warszawskiego i gdyby jedna trzecia narodu polskiego znalazła się pod władzami innych państw. I gdyby cały świat krzyczał, żeby takie status quo zachować bezwzględnie i na zawsze, a gdyby pan jako Polak błagał, żeby chociaż jakąś autonomię dać milionom lub setkom tysięcy współbratynców żyjącym w państwach ościennych, to by Pana zewsząd okrzyknięto na nacjonalistę, rewizjonistę, itp. A jakby panu się podobało, gdyby np. Niemcy utrzymywali, że pierwotnie oni byli mieszkańcami Mazowsza, a ci barbarzyńcy Polacy bezczelnie najechali na nich? Mój drogi, proszę o odrobinkę rozszerzania horyzontu, wiedzy o dziejach oraz empatii – także dla Węgrów, nie tylko dla Słowaków, Rumunów, Serbów, Ukraińców…

    Dobre 0

  27. exx pisze:

    @TSeski

    Zbyt poważnie bierze pan doniesienia tej kłamliwej ruskiej propagandy,
    zresztą nazwa tej ‘gazety’ jest zaprzeczeniem samym w sobie.
    A Orban cóż,jest po prostu dyplomatą

    Dobre 0

  28. Harnaś pisze:

    TVN i Gazeta wybiórcza zignorowały Orbana, więc znamy już stanowisko rządzących krajem.

    Dobre 0

  29. armin pisze:

    Pięknie i to bez ironii.

    Dobre 0

  30. Witold pisze:

    Mieliśmy dobrego prezydenta, to motłoch go opluwał. Mieliśmy uczciwego premiera, który pognał z rządu szwindlarzy to motłoch go upokarza. Jednak naród węgierski, to nie to samo co polski, oni potrafią myśleć, naszym narodem rządzą media wpajając nienawiść i głupotę, przynajmniej jedno pokolenie jest już skażone.
    Nasz Rząd ma inne priorytety, by chciał podjąć tak wyciągniętą rękę przez Viktora Orbana. Taką wizję współpracy jaką przedstawia Orban miał śp. Lech Kaczyński i dlatego Przez Tuska zostanie ona odrzucona (chociaż co innego mogą mówić deklaracje słowne).

    Dobre 0

  31. z lotu ptaka pisze:

    Najpierw Trójkąt Wyszehradzki, potem Grupa. Z tego CEFTA.

    O ile mnie pamięć nie myli, taką ideę współpracy na osi PÓŁNOC – POŁUDNIE głosił p. Leszek Moczulski w latach 90-tych, nie wiem czy przypadkiem nie jako pierwszy (jak najbardziej popieram!), rozszerzając o Skandynawię.
    Jest to antidotum na politykę „możnych tego świata” na linii wschód – zachód. I, jeżeli wciągnęłoby się jeszcze „trochę Skandynawii” w dziedzinie gospodarczej (oczywiście nie społecznej), to byłoby znakomite wzmocnienie Europy Środkowej, jako regionu w dipolu, jakim jest UE = Europa Zachodnia + Europa Środkowa.

    Obawiam się, że Tusk nie będzie orędownikiem tej myśli, ponieważ:
    1 – uprzednio popierał ją mocno prezydent Lech Kaczyński
    2 – założył rolę Polski jako wasala UE

    Dobre 0

  32. przem pisze:

    Ładne słowa i kilka konkretnych pomysłów. Niestety w Polsce jest grupa trzymajaca władzę, która nie dba o interesy Polski, a które łączyłyby się z węgierskimi (sprzedaż Niemcom, Francuzom i In. państwowych monopoli, energetyka, upadek przemysłu o cięższym kalibrze, słaba armia, życie na kredyt, zaniedbana infrastruktura itd.). Za kilkanaście lat kiedy zbankrutujemy, albo ktoś siłą będzie zaprowadzać porządek miło będzie nam wspominać słowa węgierskiego przywódcy.

    Dobre 0

  33. fritz pisze:

    TSeski napisał: 30 listopada 2010 at 21:31
    @fritz
    Godna podziwu naiwność w
    ?Teraz Wegry maja wegierski rzad reprezentujacy wegierska racje stanu i myslacy politycznie w kategoriach naszego regionu.?

    Węgrzy mają w tej części Europy tylko jedynego sojusznika, Niemcy. Zawsze a zwłaszcza w 1945 roku, stali przy nim wiernie, aż do samego gorzkiego końca.

    *** Oczywiscie
    Wszystko, co dalej napisales, szczegolnie o inwestycjach, zgadza sie co do joty.

    …Nikt w Niemczech nie zna pojęcia ?ungarische Wirtschaft?, gdy równocześnie opinie o Polakach są diametralnie odmienne a wyczekiwanie na nieunikniony ?finis Poloniae? lub tylko przekształcenie w Generalną Gubernię Bis trwa do dzisiaj.

    *** Oczywiscie. hitler urodzil sie w Austro-Ungarischem k.u.k., Wegrzy byli jego wspoobywatelami. Polowa Wiednia jest wegierska (prawie :) )

    Wegrzy byli dla Niemcow swoimi, Polacy byli narodem do wytepienia. Masz calkowicie racje piszac o oczekiwaniach stworzenia GG.
    Wlasciwie mozna powiedziec, ze oczekiwania w zasadzie zostaly juz spelnione dzieki Tuskowi, reprezentujacemu niemiecka administracje na Polska i wynaradawiajacemu Polakow w ekspresowmy tempie przez likwidacja nauki historii Polski w szkolach srednich. I literatury polskiej rowniez.

    …Dodatkowo, poprzedni węgierski rząd wykazał się kolosalnym wasalizmem wobec Rosji o takim stopniu natężenia, który trudno natrafić nawet na obszarze byłego ZSRR czy na Bałkanach.

    *** Dokladnie o tym mowie. Sytuacja wyglada tak, jakby rzad Kaczynskiego poszedl na Wegry a wegierski wszedl do Polski.

    …Oczywiście, jako miłośnik polityki braci K, przyczyny tego upatruje Pan wyłącznie w komunistycznej przeszłości poprzedników Orbana.

    *** Nie. Przy tym komunisci sa predysponowani. Ale mamy jeszcze inne zarowno grupy narodowosciowe jak i jednostki, ktore ulegly „przepoczwarzeniu”. W Polsce jest ich sporo a raczej duzo, przepoczwarzenie nastpilo po 1989. Szanowny prezydent jest swietnym egzemplarzem.

    …Putin:
    ?Bardzo mi miło, że stosunki między naszymi krajami rozwijają się. Węgry to jeden z naszych ważnych i priorytetowych partnerów w Europie Środkowej?

    *** Alez oczywiscie, ze wiaze. Orban wlasnie wyrzucil o ile pamietam Gazprom z wegierskiego rynku (uciekla mi wlasnie nazwa wegierskiego koncernu naftowego). Ale nie sadze, zeby zwiazal.

    …a co na to Orban, protestuje, zaprzecza, woła o wolną Iczkerię i niepodzielność Gruzji?

    *** Samemu nie bedzie wolac wbrew calej Uni z Niemcami na czele, zwlaszcza ze niemieckie media na wegrzech i w Niemczech dorabiaja mu taka sama gebe jak przedtem Kaczynskim: paskudnego nacjonalisty i itp.

    …?Rosja, z wojskowo-politycznego i ekonomicznego punktu widzenia, jest wielkim państwem. Mam nadzieję, że dzisiejsze nasze spotkanie posłuży wzmocnieniu naszej współpracy w duchu XXI wieku?

    *** Nie zartuj. Przeciez to jest standard i prawda oczywista… i uwaga: szczegolnie w duchu XXI wieku..
    Jaki to jest duch? Ano duch nieistniejacego imperium, ktore Putin stara sie zrekonstruowac w duch XVIII i XIX wieku. Masywna kontra do nadzieji Putina.

    …Rosjanie mają przysłowie ?przyjaźń przyjaźnią a tabaka oddzielnie?, widać iż nasi niezawodni bracia Węgrzy też oswoili tą zasadę. Farmazony o 1000 letniej przyjaźni dla naiwnych a zapach tabaki (gazu?) dl a siebie.

    *** Historia Wegier rozni sie od polskiej. Wegry byly (podobnnie jak Czesi w duzo mniejszym stopniu) zaakceptowanym partnerem Austryjakow, cesarz k.u.k. monarchi musial znac wegierski. Uczyl sie pilnie. Co w niczym nie zmienia faktu, ze sympatia ponad narodowa (polsko-wegierska; Orban samemu jest swietnym przykladem od dawna, nie od wczoraj) istnieje i co w niczym nie zmiena faktu, ze Polacy Batorego na krola wybrali a Bem byl dyktatorem Rewolucji Wegierskiej w czasie Wiosny Ludow. Polacy po 1939 korzystali z goscinnosci Wegrow w drodze na zachod.
    Co rowniez w niczym nie zmiena (historia Wegier) faktu, ze teraz (sic!) interesy Polski i Wegier rozumiejacych sie jako panstwa niepodlegle, ktore nie chca stac sie formami GG, jak slusznie napisales, interesy regionu Srodkowa Europa, sa niezwykle tozsame.
    Niezwykle a moze i najwieksze osiagniecie Lecha i Jaroslawa Kaczynskiego na arenie miedzynarodowej polegalo na tym, ze w czasie tego krotkiego czasu udalo im sie stworzyc wspolna swiadomosc regionu. Swiadomoc, ze region wspolnie jest powazna sila polityczna w Uni a jego sila gospodarcza szybko rosnie. Pod warunkiem, ze euro nie wprowadzi.
    Dokladnie do tej swiadomosci regionalnej nawiazuje Oroban.
    (…)

    Dobre 0

  34. MW pisze:

    Polska jest krajem sukcesu; Węgry chcą skończyć z okresem kryzysu i iść ścieżką Polski – mówił po środowym spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem szef węgierskiego rządu Wiktor Orban.
    Niektórzy chcą by Polska poszła śladem Węgier i oddała całą władzę w ręce prawicy czyli w domyśle PiSu, a tymczasem Węgry chcą iść śladem obecnego rządu Polski czyli brać przykład z PO.
    Czyli: Kaczyński chce być jak Orban a Orban chce być jak Tusk
    oj,panie Orban. Pan prezes bedzie sie gniewal.

    Dobre 0

  35. Adam Nofel pisze:

    Niemcy uwalili w UE budowę szlaku wodnego wzdłuż Odry z południa do Szczecina, zdarzyło się to razem z likwidacją stoczni Szczecin i z zablokowaniem wejścia do portu w Świnoujściu przez Gazociąg Północny. Wszystko to razem pozwoliło na ekspansję stoczni i portu w Rostocku. Jutro Świnoujścia to jachty , całe Pomorze Zachodnie ma byś zielonym płucem Berlina – wystarczy się przejść po Kołobrzegu co tam jest budowane (ścieżki rowerowe)a Rostock z prowincjonalnej dziury przekształca się w główny port na środkowym Bałtyku. Taki jest skutek rządów wnuka dziadka z Wehrmachtu, ( a propos nikt dotąd nie zapytał co robił drugi dziadek Donalda T, więc ja pytam).
    Orban rzucił rękawicę całej międzynarodówce finansowej i ich V-tej kolumnie w kraju (ustanawiają 98% podatek od odpraw dla tamtejszego SLD i,PO i UW). Jednak Węgrom prezydenta nikt nie zabija bo, że to bitny naród pokazali w październiku 1956, to polaczkom można bezkarnie unurzać w błocie 96 trupów a polactwo i tak się cieszy i głosuje na peło bo „jest krzyrz jest zabawa”

    Dobre 0

  36. borowiecki pisze:

    Ileż pozytywnych komentarzy i dobrych słów pod adresem Węgier, Węgrów i premiera rządu węgierskiego! Nieczęsto można u nas przeczytać tyle dobrych słów o innym państwie.
    Co do projekcji bliższych więzów: szkoda, że Czesi stoją na uboczu a Węgrzy nie mogą się porozumieć z Rumunami i Słowakami.
    A przecież i odleglejsza historia oraz wspólne doświadczenie z II poł. XX w.
    zbliżyły narody zamieszkałe nad Wisłą oraz środkowym i dolnym Dunajem.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.