Dziobkowski: Pełzająca palikotyzacja

Poseł Palikot stał się dla pewnej części naszego społeczeństwa rodzajem duchowego przewodnika, wzorem, który należy naśladować ? pisze filozof

Po insynuacjach Janusza Palikota, że to pijany Lech Kaczyński był odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, i po publicznym nawoływaniu do rozgrzebywania grobów, w obrębie PO pojawiły się głosy wyzywające do usunięcia posła z Biłgoraja z partii. Ten zagroził, że jeśli do tego dojdzie, to założy własne ugrupowanie polityczne. Prognozował, iż zyska ono poparcie milionów Polaków.

W zorganizowanej w nocy z 9 na 10 sierpnia przed Pałacem Prezydenckim przez pana Dominika Tarasa demonstracji pod nazwą „Akcja krzyż” po raz pierwszy mogliśmy się przyjrzeć potencjalnym aktywistom tej partii. Uczciwie trzeba przyznać, że ludzie ci, idąc za przykładem swego mistrza, wprowadzili do debaty publicznej zupełnie nową jakość.

Kariera Palikota

W etyce, podobnie jak w fizyce, obowiązuje zasada grawitacji. Gdy ktoś traci podparcie w postaci pewnych elementarnych zasad, zaczyna spadać i robi to coraz szybciej. Mechanizm ten wręcz modelowo zadziałał w przypadku posła Palikota.

Czytaj cały artykuł

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(84) Komentarzy do “Dziobkowski: Pełzająca palikotyzacja”

    -
  1. autor pisze:

    proponujemy nazwę dla nowej formacji PALIKOTA : ” KOCIE SYNY”

    Dobre 0

  2. mildor pisze:

    Panie doktorze, oby tak dalej! Już jednemu doktorowi politologii udało się dostać do PE, panu nie brakuje sprytu i ogłady, może pan zastąpić Migalskiego! Po palikotach do celu! Doktor filozofii broniący nawiedzonych meneli i ćpunów spod krzyża – super! Czego się nie robi za 40 000 zetów na miesiąc, to chyba ciut więcej niż pensja adiunkta UW…

    Dobre 0

  3. singing nightingale pisze:

    czy palikotyzacja to to samo co kaczyzacja?

    Dobre 0

  4. nauczyciel pisze:

    Zgadzam sie z Panem Doktorem.
    Dbajmy o wartosci, zasady i przestrzeganie prawa, ale nie nazywajmy chuliganow i marginesu liberalami zatroskanymi o tolerancje.
    Liberalizm i tolerancja sa czym innym, maja wartosciowe desygnaty.
    I mam pierwszy punkt programu pozytywnego w tym wzgledzie:
    Szanowni Panstwo , Polacy, Rodacy, Dziennikarze, ignorujmy tego obrzydliwca z pieknego miasta Bilgoraj. Nie piszmy o nim, nie rozmawiajmy w domach, nie zapraszajmy do tv, radyj . Jego nie ma, on nie istnieje….bez publicznego lansu i wsparcia.
    Nauczyciel.

    Dobre 0

  5. romuald pisze:

    Brawo Januszu. Graj swoja role „Stanczyka” i wypuszczaj powietrze z tych nadetych balonow.

    Dobre 0

  6. kibol.ze.salonu pisze:

    „była pewna grupa, która między meczem piłkarskim a koncertem disco polo wyraźnie się tym ekscytowała”

    Uwielbiam takich „mundrali” jak autor artykułu, ktory po napisaniu swego tekstu idzie sobie pograc „kurtularnie” w golfa.

    Moze by redaktora Szczepłka zainteresowac tym tekstem?

    Dobre 0

  7. auu pisze:

    (…)
    Ten typ ludzi wylazi z nor gdy panstwo jest w rozsypce i terrorem chce sie zdobyc wladze.
    Komuna tez stosowala te metode.
    Wobec tego uzasadnionym pytaniem jest, kto stoi za tarasem i palikotem? I co chce osiagnac ?
    I rowniez – dlaczego spoleczenstwo (elity) nie potrafia sobie z tymi typami poradzic ?

    Dobre 0

  8. Jerzy z R pisze:

    Po przeczytaniu felietonu / z pewnym rozbawieniem takim / mam uwagi:
    1. nie dziwię się, że Platon proponował wyrzucić filozofów z idealnego państwa
    2. „nie widzisz belki w oku własnym / PiSowskim /”…
    A teraz ogólnie – tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska będzie wiochą a Polak burakiem…/ to w stylu „obrońców krzyża” i ich popleczników /.

    Dobre 0

  9. jarzabek pisze:

    Dać Polakom wolność … to zdaje się z Bismarcka.
    Konstytucja chyba nie zabrania wyrażania uczuć jeśli nie łamie się prawa ?

    Dobre 0

  10. Maria Stern pisze:

    Przed amboną Rydzyka i inkwizycją Atoniego ustrzerz nas Janusz!
    Przed obrońcami krzyża ustrzerz nas Janusz!
    Palikot Królem Naszym! Amen!

    Dobre 0

  11. oleandra pisze:

    Nareszcie jakis madry glos. Zgadzam sie z Panem w pelni i w sprawie przeniesienia krzyza i krytyki dziczy Palikotogennej, bo inaczej tego zdziczenia nie mozna nazwac. Marnie widze przyszlosc tego kraju. Coraz mniejsze poczucie etyki, a chamstwo i podlosc szerzy sie w Polsce jak atomowa reakcja lancuchowa. Cale szczescie, ze wyjechalam stamtad kilkadziesiat lat temu. Rozwazalam powrot na emeryture, ale obserwujac poziom spoleczno-polityczno-kulturalny w Polsce to juz na pewno sie na powrot nie zdecyduje. Zycze wszystkiego najlepszego normalnym Rodakom, ktorych niestety jest coraz mniej.

    Dobre 0

  12. Arturo pisze:

    Palikot, Lepper, bracia Kaczyńscy, może Krzaklewski to zjawiska przejściowe wczesnego etapu rozwoju demokracji w Polsce. Przy braku uświadomienia znacznej części społeczeństwa i odziedziczonej po poprzednim systemie nieufności do państwa i jego władz, tacy pozbawieni skrupułów demagodzy i populiści mogą bezkarnie jakiś czas buszować po scenie politycznej. W miarę dojrzewania społeczeństwa obywatelskiego stopniowo tracą wiarygodność i są spychani na boczny tor.

    Dobre 0

  13. PPiotr pisze:

    Pardon, ale przeczytałem tylko ten jeden. pierwszy akapit:
    Po insynuacjach Janusza Palikota, że to pijany Lech Kaczyński był odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, i po publicznym nawoływaniu do rozgrzebywania grobów, w obrębie PO pojawiły się głosy wyzywające do usunięcia posła z Biłgoraja z partii. Ten zagroził, że jeśli do tego dojdzie, to założy własne ugrupowanie polityczne. Prognozował, iż zyska ono poparcie milionów Polaków.
    Wie Pan – Prezydent Komorowski powiedział o krzyzu, że nalezy go przenieść w inne godne miejsce. PISowcy przękręcili tą wypowiedź; Komorowski chce usunąć krzyz. Taki „przekręt” uważam za łajdactwo.
    Akapit który przytoczyłem na wstępie składa się z kilku takich łajdactw i dalej już mi sie czytać nie chciało.
    (…)

    Dobre 0

  14. marco pisze:

    dziekuje za doskonale napisany i wywazony artykul. (…)

    Dobre 0

  15. toMASZ pisze:

    „W etyce, podobnie jak w fizyce, obowiązuje zasada grawitacji. Gdy ktoś traci podparcie w postaci pewnych elementarnych zasad, zaczyna spadać i robi to coraz szybciej. Mechanizm ten wręcz modelowo zadziałał w przypadku posła Palikota.”

    Orwell wyraził to nieco dosadniej: (…). Też modelowo pasuje do Palikota :-).

    (Mam nadzieję, że moderator zostawi cytat z klasyka)

    Od moderatora: Niestety. Póki co, te wyrazy uznawane są za niecenzuralne.

    Dobre 0

  16. Maria Czyżowicz-Malinowska pisze:

    Pan Poseł Palikot prezentuje kulturę i wartosci wyniesione z rodzinnego domu. Inaczej jego zachowania trudno wytłumaczyć. Paweł

    Dobre 0

  17. piotrwkp pisze:

    Od doktora filozofii wymagam więcej, doktor – jeśli nie FIZOLOFII – potrafi zajrzeć głębiej i spróbować rzetelniejszej analizy, bo z popłuczynami po myśli genialnego prezesa i przybocznych dyskutować trudno.

    Dobre 0

  18. ewka pisze:

    Świetny tekst. Czekam kiedy wreszcie odpowiednie instytucje zajmą się finansami posła z Biłgoraja, finansowaniem jego kampanii , wyprowadzeniem pieniędzy do rajów podatkowych, itd. Wielka szkoda, że żadna stacja nie pokazała tej tzw światłej młodzieży, która jak rzekła pewna pani socjolog „umie obsługiwać komputer skoro odpowiedziała na wezwanie z facebook”a ” więc nas pewno jest wyjatkowa. Jedynie uczyniła to Telewizja TRWAM- ci młodzi ludzie nie mieli NIC abslutnie NIC do powiedzenia. Jedyny argument to : nie bo nie, tak bo tak. Żenada!Zero! Umiejętność obsługi komputera i hasło na fecebook”u nie jest miarą inteligencji człowieka ….. na szczęście.

    Dobre 0

  19. zofia pisze:

    Agresja niektórych komentarzy tu umieszczonych jest najlepszym dowodem, że propagowanie w mediach takich zachowań zaczyna już zbierać żniwo. Smutnym jest fakt, że ten styl przenosi się do naszego życia zawodowego, szkolnego, towarzyskiego i rodzinnego. Może warto się zastanowić, czy warto być trendy, jeżeli to równoznaczne jest z chamstwem, nietolerancją, prostactwem. Mody w końcu się zmieniają. Kiedyś z papierosem w ustach było się na topie, a teraz to po prostu „wiocha”. Zacznijmy lansować kulturę bycia i eruducję. Wszystkim nam to wyjdzie na dobre.

    Dobre 0

  20. Franek Z. pisze:

    Państwo zaczyna się powoli rozpadać. Rozpad państwa to nie działalność PO, GW, TVN,itp. Tych szkodników jest za mało aby mogli rozkruszyć państwo. Państwo nasze, wg mnie niszczy 75 % Polaków, są to ci, co nie biorą udziału w wyborach, i ci co im nie chce się myśleć. Dziś jak nigdy w dziejach ludzkości wiedza leży na ulicy. Ta polityczna i społeczna również. Po wiedzę sięga garstka i tej garstce zależy na Polsce. Reszta to ci co nie biorą udziału w życiu społecznym (np w wyborach), ich nawet propaganda się nie ima. Bezbarwna masa, przydatna do prostych prac. Pozostali to ci co kierują się upodobaniami. Znam ludzi którzy czytają tylko Politykę i NIE Urbana, inni czytają GW i słuchają tylko TVN. Dalej nie sięgają. Nie jednemu proponowałem aby przeczytał to co pisze druga strona. Nikt z tych którym proponowałem nie nie zrobił tego. Nie wyobrażam sobie abym mógł mieć pogląd np na GW nie czytając jej. Uważam,że nie można wyrobić sobie obrazu całości nie znając poglądów (czy działalności) strony z która się nie zgadzam. (…)

    Dobre 0

  21. Z zagranicy pisze:

    Na razie, to „mlodzi wyksztalceni zwolennicy” maja po 71 lat i pochodza z podlubelskiej wsi.

    Dobre 0

  22. Marek Krasucki pisze:

    Jak na człowieka nauki jest Pan rażąco nierzetelny.
    Po pierwsze Janusz Palikot pojawił się w mediach, na długo zanim został posłem. Brał on udział w bardzo interesujących dyskusjach dotyczących kwestii społecznych, ustrojowych, światopoglądowych. Była to szokująca i miła niespodzianka dla wielu widzów (także i dla mnie). Okazało się, że również „producenci tanich win musujących” mogą mieć wiele do powiedzenia w istotnych dla Polski kwestiach. Na marginesie pozostawiam fakt, że Janusz Palikot jest – podobnie jak pan – doktorem filozofii.
    Poglądy Janusza Palikota dość jasno i rzetelnie przedstawione podczas tych dyskusji pozostały niezmienne, o czym świadczą jego popularność i uznanie, jakimi on się cieszy dziś, jako aktywny polityk. Warto podkreślić, że jest to jeden z niewielu takich przykładów na polskiej scenie politycznej.
    Kolejnym rażącym przejawem pańskiej nierzetelności jest posiłkowanie się wyświechtanym i skompromitowanym argumentem dotyczącym używania, jakoby w celach epatowania tanimi chwytami, tzw. „gadżetów”. Nie ma sensu tłumaczyć kontekstu użycia tych gadżetów, bo zapewne doskonale pan je zna. Nierzetelność polegająca na udawaniu, że tego kontekstu nie ma, jest po prostu kompromitująca. Jest też przejawem lekceważenia czytelników. Z góry Pan zakłada, że są to osoby niedoinformowane, słabo wykształcone, nie potrafiące samodzielnie myśleć.
    Nie podejmuję się komentowania głównej tezy pana tekstu – jest równie rzetelna jak rzekome fakty, na bazie których tezę tę pan wyartykułował.
    Byłoby bardzo wskazane, gdyby Pan, korzystając z dostępnych Panu łamów, podjął merytoryczną polemikę z Januszem Palikotem, o ile oczywiście ma Pan coś do powiedzenia poza żałosną, pseudo-naukową analizą postawy swego interlokutora.

    Dobre 0

  23. 1kasza pisze:

    Jak na dr filozofii to strywializowałeś temat. Płaskie, banalne częsciowo obraźliwe!
    Po DR FILOZOFII oczekuję znacznie więcej.

    Dobre 0

  24. 1kasza pisze:

    *** Bez nacjonalizmu nie ma nacji. Nie myl nacjonalizmu z szowinizmem. Nacjonalizm jest obecnie bardzo intensywnie pielegnowany w Europie zachodniej. Tylko w Polsce postkomuna probuje z Polakow wyplenic nacjonalizm. Mam nadzieje, ze sie nie uda.
    (…)

    Dobre 0

  25. Henry pisze:

    KUCHCIK STOP, BUFETOWA STOP, PO STOP

    @Tomek30 napisał: 23 sierpnia 2010 at 0:4
    Pozycję polskiej nauki bezlitośnie obnaża prestiżowy ranking szanghajski.
    ————————————————————————————

    I to jest fakt. Cała reszta to ściema! Słabość nauki polskiej wynika głównie z braku lustracji i POzostałości kadry z Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR i marcowych docentów. Skutkuje to blokowaniem doktoratów ( np.: niemożność nostryfikacji doktoratu uzyskanego na uczelni z pierwszej 10 na polskiej uczelni z drugiego tysiąca!!) i habilitacji (np.: casus dr Migalskiego). Warunki dla przygotowania doktoratów w Polsce są zresztą obecnie gorsze niż 30 lat temu! Także z oświatą jest podobnie. Dlatego pryszczate miały na swojej manifie kuchcika z ASP, któremu zgodę wydała PO znajomości Bufetowa z ratusza, transparent „Precz z krzyżem, na stos z mocherami”. Pisownia oryginalna. Przy relacjach z nocnych harców okazało się, że standardy moralne wyznawane w środowisku GW i TVNu są uwarunkowane rasowo: „mochery na stos!” ? to jajcarstwo i świetna zabawa, a „gudłaje do pieca!” to zbrodnia przeciw ludzkości. Dlatego palikotowemu szambu rozlanemu PO ulicach Warszawy trzeba POstawić tamę. Bo wąż już się wykluwa z jaja. A gada trzeba zabić póki mały ;-)

    Dobre 0

  26. Czesław Jan pisze:

    nie rozumiem zdziwienia autora artykułu. Czy nie lepiej zadać marksistowskie pytanie -o co tutaj chodzi. Ano ,chodzi i ordynarne realizowanie polityki. Normalny prezydent kierowałby sie dobrem wspólnym .Ludzie stojący ptrzed pałacem wielokrotnie mówili czego oczekują. Chyba nikt w Polsce nie zaprosteju ,gdyby połozono płytę przed pomnikiem Ponaitowskiego ku czci ofiar tej tagedii. Ma taką płytę papież na placy Św.Piotra w Rzymie po zamachu . ma Olaf Palme na chodnikui właśnie, Ico ??? Ale obecna władz jak diabeł święconej wody boi sie takiej płyty i roz rozgrywa to jak widać

    Dobre 0

  27. AS pisze:

    Proszę również pochylić się nad działaniami drugiej strony.

    Dobre 0

  28. Florentyna pisze:

    Problem Palikota jest głęboki. Mało kto zdaje sobie sprawę z tej głębi.
    Zacznijmy od początku. W czasie okupacji hitlerowskiej, zatrważająco duża ilość naszych rodaków pisała donosy do Gestapo, na nielubianego sąsiada ? że jest członkiem ruchu oporu. Gestapo wskazanych łapało, torturowało i często ? zabijało. Dlatego Armia Krajowa wprowadziła swoich ludzi do Poczty Polskiej – celem wyłapywania takich listów. Ilość wyłapanych listów była przerażająca. Porównywalna z ilością zwolenników Palikota. W każdym bowiem narodzie (krzywa Gaussa) znajdą się ? i to w niemałej ilości ? ludzie niegodni. Byli też i szmalcownicy (a wśród nich tatuś naszego ?bohatera?). W Polsce AK konsekwentnie prowadziła z nimi walkę ? kula w łeb. Krzywa Gaussa ? w zakresie zjawisk społecznych ? była, jest i będzie. Istnienie zwolenników Palikota nie dziwi mnie, jak i nie dziwi (acz dołuje moralnie) istnienie owych donosicieli do Gestapo, bowiem jest to efekt normalnych procesów społecznych.
    Jedni i drudzy chcą tego samego – wyeliminowania swojego przeciwnika. Za wszelką cenę. Nie chcą z nim dyskutować, roztrząsać istotę sporu, czy poddać się jakiemuś niezależnemu werdyktowi. Żadnej dyskusji. Eliminacja. Tylko eliminacja. Eliminacja za wszelką cenę.
    Pewna profesor etyki napisałaby zapewne, że donos do Gestapo to tylko postawienie pytania. A Gestapo mogło przecież sprawdzić prawdziwość donosu ? i wypuścić zatrzymanego. Nie było zatem w tym nic nagannego. Pytania należy stawiać. Skoro krążą plotki, że sąsiad działa wbrew obowiązującemu w GG prawu (np. należy do AK) ? to należy postawić pytanie, czy tak jest istotnie. Bo takie działanie szkodzi wszystkim i naraża sąsiadów na represje. A Gestapo miało tylko na to pytanie odpowiedzieć. I tylko tyle. Co w tym nagannego ? To jest istota działania Palikota. Znacząca część społeczeństwa (niestety !) aprobowała to w czasie okupacji ? i aprobuje to teraz (mutatis mutandis). Różnica jest tylko taka, że ówczesnej inteligencji taka postawa moralna nie mieściła się w głowie (wychowanie, nawet nie patriotyczne, a po prostu ? wychowanie), a obecna inteligencja, wykształcona i wychowana w oderwaniu od jakiegoś trwałego punktu odniesienia, bierze to za dobrą monetę. O przepraszam ? jest trwały punkt odniesienia i ma nawet nazwę (Gazeta Wyborcza).
    Czy jakiś polityk PiS-u umieścił pod zdjęciem Prezydenta Komorowskiego i Jego Małżonki podpis: ?Cham z Kaszalotem? ? Nie ? Nie ! No właśnie. Bo nikomu w PiS-ie do głowy nie przyjdzie nazwać p.Komorowskiego ?chamem?, podczas gdy dla każdego członka Platformy nazywanie ś.p. L.Kaczyńskiego ?chamem? było normalne, słuszne, a nawet chwalebne. Zaś niezależny Sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej ? w zasadzie podzielił ten pogląd (to dowód, jak głęboko sięga proces palikotyzacji).
    Palikota próbuje się usprawiedliwić, jako np. odpowiedź Platformy na informację p.Kurskiego ?o dziadku z Wehrmachtu? Pana D.Tuska. Tymczasem było to twierdzenie obiektywnie prawdziwe i nie obraźliwe. Dziadek p.D.Tuska ? jak wielu Kaszubów i Ślązaków – był przymusowo wcielony do Wehrmachtu (to tragedia, a nie hańba, na co p.Kurskiemu należałoby zwrócić uwagę ? co nie zmienia faktu, iż jego zachowanie było niestosowne, a nie obraźliwe)). Natomiast plucie na ś.p. Lecha Kaczyńskiego, było oparte na obraźliwych epitetach i na kłamstwie. No cóż. Codzienna lektura GW nie pomaga w zrozumieniu tej różnicy.

    Dobre 0

  29. Turystka pisze:

    Moje wrażenia z pięknego Krakowskiego Przedmieścia z piątku wieczorem 20 sierpnia 2010. Przyjechałam do Warszawy na kilka godzin.
    Pałac oraz ulica odgrodzona solidnymi zaporami od ludzi, służby w mundurach.

    Po drugiej stronie ulicy niewielka grupka ludzi spokojnie modlących się na głos. Odwróceni do siebie. Skupieni na wytrwaniu. Ludzie w różnym wieku, także osoby starsze, po których widać, że jest to bardzo duży wysiłek fizyczny. Odważna demonstracja najgłębszych przekonań. Nastawianie policzka. Wyglądali jak chrześcijanie w rzymskim cyrku oczekujący na dzikie zwierzęta.

    A w narożnym barze pełno, gwarno i wesoło. Wychodzą rozbawieni, dobrze ubrani, młodzi ludzie i zbliżają się do modlącej grupki?..żeby sie ponaśmiewać. Straszny i żenujący widok……..

    W niedalekiej odległości na chodniku stojące wozy transmisyjne wiodących telewizji, dookoła aparaty foto. Obok przechodzi wycieczka z Hiszpanii, wstrząśnięta i potrzebująca wyjaśnień od pilota.

    Czy to właśnie w tym momencie odbywa się to, co jest ostatnio popierane (organizowane?) przez wiodące media prasę? Miałam wielkie pragnienie, żeby stanąć koło tej modlącej się grupki. Czułam ze przy takim zaszczuciu potrzeba by mi było do tego odwagi pierwszych chrześcijan.

    Dobre 0

  30. Szczepan pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    bardzo trafny, analityczny tekst. Mnie osobiście zastanawia skad bierze sie tak duza liczba osob, ktorych światopoglad mieści się między meczem pilkarskim a koncertem disco polo. To jest rzecz warta odrebnego zastanowienia sie i pewnie trudno będzie cos wymyslic na taką mnogość tej częsci demosu, ktora nawywano ichlos, z tym ze chodzilo nie tylko o niski status majatkowy, tylko rowniez o ‚waskosc horyzontow’.

    Ja sam od pewnego czasu zastanawiam sie nad fenomenem Palikota, mialem taka teorie, że jemu chodzi o popularność tylko dlatego, zeby zwiększyć sprzedaz, ale przkonalem sie, ze jemu chodzi w istocie o demoralizacje spoleczeństwa i skupienie wokol siebie ludzi ‚malo myslących’. Jak się okazuje, to ta rzesza jest wcale niemala.

    Pana oczekiwanie, żeby ci kudzie protestowali przeciwko nielegalnie ustawionym bilbordom jest, naturalnie, utopią. Im, podobnie jak Palikotowi i kucharzowi, ktory zwolal to zgromadzenie, chodzi wylacznie o wykpienie wartosi, jakichkolwiek wartosci, a nie stanie na strazy prawa. Wspólczesne środki komunikowania sie, niejako jako kategoria dodatkowa, umozliwiaja integrowanie się dosc duzego, ale jednak marginesu spolecznego.

    Roztropnosc Palikota polega na tym, ze to zrozumial, nie wydaje się przy tym, by cokolwiek lub ktokolwiek stanal mu na drodze. Doszło do tego, że sa publicysci poczytnych tygodnikow, ktorzy publikuja teksty typu „Partia Palikota: proszę bardzo”, wspomagając w ten sposob nie tylko Palikota, ale i ten margines, ktorego społeczną dotkliwość będziemy mieli okazję doświadzyc jeszcze nie raz.

    Łączę wyrazy szacunku
    http://www.woron.org

    Dobre 0

  31. BarbarA pisze:

    Marze o tym, zeby wrocily rzady PiS i Kaczynskiego. Wreszcie nie mielibysmy takiego zaklamania, ktore, moim zdaniem, przekroczylo Urbana z czasow PRL.

    Marze o tych ‚podsluchach?’, gnebieniu ‚biednych’ lapowkowiczow i zlodzeji.

    Rzeczywistosc moze bylaby mniej landrynkowo rozowa – ale bylaby prawdziwa!!!!

    PRAWDY, PRAWDY PRAWDY – w prasie, telewizji, wystapieniach politykow!
    =================

    PALIKOT niestety nie jest jedyny!

    Dobre 0

  32. Andrzej Mnich pisze:

    Ponieważ wywołano mnie do odpowiedzi @ starzyk.
    Walka o pamięć Kaczyńskiego? Co to ma znaczyć? Dzisiaj walka o czyjąkolwiek pamięć, czy też pamięć o czynach, organizacjach itd. odbywa się w mediach, a przede wszytskim w internecie. Żaden pomnik, ani sto pomników nie pobije „Muzeum IV RP” i całego archiwum internetowego w którym zmarły prezydent zapisał się żenującymi kartami.

    Dobre 0

  33. Dario pisze:

    @ Marek Krasucki
    Janusz Palikot nigdy nie obronił doktoratu, gwoli ścisłości. Oczywiście, nie ma to wpływu na naszą dyskusję. Rozmowa o panu JP jest de facto rozmową o kondycji Polaków AD 2010, w szczególności ludzi urodzonych i wychowanych w wolnej Polsce. I, jak widzę z postów, nie jest to obraz budujący. Zawiedliśmy, my, dziś 40- i 50-letni kreatorzy III RP. Młodzi Polacy oddają nam to, czego od nas nie otrzymali (zwykły paradoks wychowania). JP skupia jak w soczewce zamęt ideowy, pomieszanie pojęć i konwencji. Dziś każdy Polak rozumie inaczej takie słowa, jak: wolność, demokracja, wartości, honor. Człowiekiem honoru dla jednych jest gen. Jaruzelski, dla innych płk Kukliński.

    Dobre 0

  34. Tychik pisze:

    Florentyna napisała:
    23 sierpnia 2010 at 12:49………
    Tychik:
    Ten komentarz o sytuacji pod krzyżem jest najlepszym jaki znam do tej pory.Jeśli Pani nie ma nic przeciwko temu to pozwolę go sobie zacytować również na innych forach?
    Pozdrawiam!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.