Maria Szyszkowska: Ten krzyż jest szczególny

Co pani myślała, oglądając relację z próby przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego?

Że osoby modlące się pod krzyżem to fanatycy religijni. Jednak uważam, że nie należy im przeszkadzać, jeśli modlitwa jest sensem ich życia, jeśli są przekonani, iż postępują właściwie. A poza tym przecież nie stoją na środku jezdni, nie tamują ruchu. Dlatego zbulwersowały mnie słowa wicemarszałka Niesiołowskiego.

Co takiego dokładnie?

W jego wypowiedziach była wielka pogarda dla modlących się pod krzyżem! Byłam tym przykro zaskoczona. Nie bierze się pod uwagę woli mniejszości, która żąda, aby krzyż pozostał przed pałacem. A przecież tyle mówi się o tym, że demokracja to ustrój, który szanuje oczekiwania rozmaitych mniejszości.

Pani zdaniem krzyż powinien przed Pałacem Prezydenckim pozostać?

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Ten krzyż jest szczególny. Ktoś postawił go, aby być bliżej zmarłego prezydenta. Ulica jest wprawdzie wspólna, ale uważam, że nikomu, naprawdę nikomu, nie powinna przeszkadzać grupa modlących się ludzi. A poza tym mamy krzyże upamiętniające zmarłych zarówno przy polnych drogach, szosach, jak i na ulicach miast.

Jak to? To nie jest już pani zwolenniczką zdejmowania krzyży w miejscach publicznych?

Uważam, że krzyż powinien być w świątyniach, ewentualnie w miejscach upamiętniających poległych. Jeśli poważnie traktuje się koncepcję państwa demokratycznego, to powinno być ono neutralne światopoglądowo. Przecież w szpitalu są ludzie rozmaitych wyznań, a wisi tylko jeden typ krzyża. Poza tym w Polsce żyją agnostycy, ateiści, ludzie bezwyznaniowi, wyznawcy religii niechrześcijańskich. Czym innym jest stosunek do Boga, a czym innym rozwiązywanie spraw publicznych, które powinno być wolne od nacisku jakiegokolwiek wyznania religijnego. Poza tym w ustroju demokratycznym istnieje wymóg szacunku dla mniejszości, także religijnych.

Uważa pani, że mniejszości religijne nie są w Polsce szanowane?

U nas narzucany jest światopogląd katolicki. Nie chcę przez to powiedzieć, że moralność katolicka jest wadliwa – zostałam w niej wychowana. Ale przecież walczyliśmy o państwo wieloświatopoglądowe, o społeczeństwo obywatelskie, inne niż w PRL. A tymczasem, gdy są jakieś spory przy stanowieniu ustaw, następuje milczące odwołanie do prawa naturalnego w ujęciu tomistycznym, czyli ujęciu Kościoła katolickiego. Nie mówi się o tym, że jest wiele teorii prawa naturalnego. Kto inny, jak nie ustawodawca, powinien się wznieść ponad własny światopogląd, tak, by nie narzucać go całemu społeczeństwu? Stąd bardzo ważny postulat państwa neutralnego światopoglądowo.

Przeczytaj cały wywiad

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(89) Komentarzy do “Maria Szyszkowska: Ten krzyż jest szczególny”

    -
  1. Luiza pisze:

    Co właściwie upamiętnia ten krzyż? Miejsce, w które ludzie przychodzili modlić się i płakać po ofiarach katastrofy pod Smoleńskiem, czy coś innego? Kto uznał, że w tym samym miejscu powinien być pomnik? Bo tam rezydował przez ostatnie cztery lata prezydent Lech Kaczyński? I to jest powód. by TAM stawiać pomnik? Naprawdę, nie wystarczy zmarłemu prezydentowi Wawel? A może też postawić pomnik na Rynku Głównym w Krakowie, bo tam też przyszło mnóstwo ludzi na ceremonię pogrzebową? A jest miejsce obok pomnika Mickiewicza.
    Pani Szyszkowskiej nigdy nie ceniłam – i jej wolta w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim jeszcze pogłębiła mój krytycyzm wobec niej.

    Dobre 0

  2. Danuta pisze:

    Czytając ten wywiad, poczułam się tak, jakby do zatęchłego pomieszczenia, ktoś wpuścił nagle powiew ożywczego, świeżego powietrza. Dziękuję Pani Profesor.

    Dobre 0

  3. Pracownik pisze:

    Nie zgadzam sie z wieloma twierdzeniami pani profesor, ale jestem
    pod wielkim wrazeniem jej osobowosci i logicznosci argumentowania.
    Uwazam, ze przerasta zdecydowanie poziomem wiekszosc tubylczych politykow, szczegolnie niektorych, nielicznych na szczescie rodem z PO. Choc jetem jej przeciwnikiem, ale uwazam, ze Lewica moze byc z niej dumna.

    Dobre 0

  4. andrzejlondyn pisze:

    nie powinno przeszkadzac- ale przeszkadza. denerwuje mnie jesli ktos sie wypowiada za wszystkich- ba za caly narod czy za wszystkich polakow. albo mowi mi co ja powienienem lub czego nie powinienem.
    trzeba byc zdziecinnialym naiwniakiem zeby nie przyznac racji niesiolowskiemu– najpierw byla mowa o tablicy, pozniej obelisk, teraz pomnik i to godny czyli nie mniejszy jak poniatowskiego , jutro czciciele zazadaja zeby w jednym z pokoju palacu zrobic izbe pamieci, za miesiac zrobic muzeum w jednym ze skrzydel palacu, za rok mauzoleum z calego palacu.. a komorowskiego wyeksmitowac .mniejsza o to gdzie bo to w.g czcicieli kaczynskich nie jest prezydent tylko marny uzurpator.i to jest ta chora strategia jotkacza- i nie myslcie sobie ze robie sobie zarty. poza tym jest jasne jak slonce ze pis chce ,,ukrzyzowac ,,nowego prezydenta- spod tego krzyza beda wyruszaly wszelkie pisowskie demonstracje-przeciwko wladzy – o ile oczywiscie nie bedzie to wladza pisowska co na szczescie mamy z glowy. pisowcom nie ustepowac ani na milimetr- bo nie bedzie konca ich roszczen-
    mila pani- pod tym krzyzem juz dawno nikt sie nie modli-

    Dobre 0

  5. AM pisze:

    Interesujący wywiad. Moje uznanie dla jasnych wypowiedzi Pani Marii Szyszkowskiej.

    Dobre 0

  6. aspekt pisze:

    Chyba śnię, niemożliwe żeby takie rzeczy wyszły z ust pani Marii Szyszkowskiej !!!! Dla mnie to jedna z większych niespodzianek mojego życia w ostatnich kilkunastu latach. Oby tylko z panią profesor nie stało sie to samo, co z prof. Ireneuszem Krzemińskim, który owszem napisał książkę „Czego nas uczy Radio Maryja”, podsumowującą badania socjologiczne i demaskującą ordynarne kłamstwa Gazety Wyborczej wobec tegoż Radia (którego nie słucham). Ale teraz, gdy po tej książce został poddany ostremu bojkotowi towarzyskiemu przez Salon, stara się na nowo wkupić w jego łaski i świni się jak tylko może.

    Kiedyś bardzo nie lubiłem pani profesor, pełniącej w połowie lat 90-ych rolę dyżurnej od łatwego filozofowania w stylu Gazety Wyborczej. Teraz też ta sprawność jest zauważalna, ale sposób wyrażenia przez Nią tolerancji i szacunku dla inaczej myślących wyrażony bardzo kulturalnie, delikatnie i z odwagą, jest godny najwyższego uznania.

    Nie wiem, co teraz się stało. Przecież przez 3 lata współpracowała Ona z fatalnym tygodnikiem „Fakty i mity”. Zastanawiałem się kiedyś, gdzie Pani Profesor wybyła, czyżby jej czas przeminął?

    Nie sądzę, aby zaszła tu jakaś zasadnicza przemiana. Być może mamy do czynienia ze zwykłym, uczciwym odruchem moralnym (żart – każdy odruch moralny zakłada uczciwość, a więc masło maślane) jako wyraz sprzeciwu wobec haniebnej nagonki, a nawet rozbudzania nastrojów pogromowych przez liberalne media, w tym przede wszystkim przez Gazetę Wyborczą.

    Na naszych oczach celowo, z premedytacją jest niszczona moralnośc publiczna. Dzieja sie rzeczy niezwykłe, niemal według wzorów sowieckich, nakazujących dyskryminowanie starszych ludzi, zachęcających do seansów publicznego plucia i znieważania zachowan religijnych. Niebywałe, że w kraju pretendujacym do europejskości masowa gazeta judzi niedorostków przeciw staruszkom. A kłamstwo jest w tej gazecie najnormalniejszą normą. Trzeba byc wyjątkowo bezczelnym, źeby tak jak Wojciech Mazowiecki, a za nim Gazeta Wyborcza twierdzić, iż Jarosław Kaczyński „osądza przeciwników bez pardonu za rzekome winy wobec swego brata”. Kiedy to przecież nawet sam naczelny Adam Michnik podczas żałoby narodowej bił się w piersi i samokrytycznie przyznawał: „Sam wypowiadałem o nim sądy nie zawsze sprawiedliwe”. Nadzwyczaj łagodnie powiedziane…

    Dziekuję Pani Profesor nie tylko za wstawiennictwo, ale również za przypomnienie całkowicie zarzuconej, a kiedys tak szumnej i sztandarowej wartości, jakim jest/był humanizm. Wypowiedź Pani Profesor to praktyczny przykład praktykowania humanizmu. Oby lepsze czasy dla niego nastały. Ale w to nie wierzę, za dużo ma on wrogów.

    W tych okropnych postmodernistycznych czasach lewica i liberałowie odżegnują sie od haseł humanizmu jak diabeł od święconej wody. Bo realizowanie ideałów humanizmu (człowieczeństwa) oznacza między innymi narzucenie sobie hamulców moralnych. Bo humanizm jest dla liberałów wyrzutem sumienia

    Dobre 0

  7. wk pisze:

    Podobaja mi sie wypowiedzi tej pani. Nie deklaruje tym samym zgody ze wszytkim co powiedziala w wywiadzie, ale bardxo ale to bardzo podoba mi sie umiejetnosc widzenia rzeczy z odleglosci i w szerokiej madrej perspektywie co jest przykladem godnym nasladowania dla innych.
    Brawo Rzepa.

    Dobre 0

  8. mxd pisze:

    @ Maria Szyszkowska: jest Pani szlachetna i sprawiedliwa.

    Dobre 0

  9. circ pisze:

    Pani Profesor.

    Proszę z łaski swojej wejść na wyższy poziom rozumienia, gdzie nie ma sprzeczności, bo kompletnie gubi się Pani w zeznaniach.

    Proponuję teologię, jako że tylko w teologii jest Prawda i funkcjonuje ona świetnie.
    Pogan można szanować, ale tylko w KK jest Prawda.
    Bardzo mi przykro, że psuję Pani dobre samopoczucie, i kilku innym, ale nie można wyrzec się prawdy dla czyjejś przyjemności.

    Radzę przyjąć na próbę ten pewnik i spróbować myśleć według niego, a sprzeczności znikną. Bonusem będzie też Łaska, a tego filozofia nie oferuje.

    Dobre 0

  10. circ pisze:

    Gdyby ktoryś ksiądz tak naciagał prawdę jak P. Szyszkowska, natychmiast pokazano by go w TVN i wygwizdano.

    Dobre 0

  11. Marek pisze:

    Pani Szyszkowska jest za krzyżomanią, a nawet przeciw. Szkoda tylko że nie wzięła pod uwagę najważniejszego faktu, mianowicie że to jest dziedziniec pałacu prezydenckiego, miejsce reprezentacyjne wobec całego świata i z tego względu powinien zachować swój świecki wygląd. Zatem obecność krzyża w tym miejscu psuje wizerunek Polski jako państwa świeckiego. I z tego właśnie powodu cały ten spór.

    Dobre 0

  12. marbar pisze:

    Bardzo dziękuję Pani Profesor za zajęcie stanowiska w tym absurdalnym sporze zastępczym, który de facto ma odwrócić uwagę społeczeństwa od coraz
    bardziej nabrzmiałych problemów ekonomiczno-gospodarczych Polski.
    Myślę,że nadszedł czas aby humaniści przypominać zaczęli rządzącym o tym, co
    to jest człowieczeństwo, szacunek dla drugiego, wolność integralnie związana
    z odpowiedzialnością. Bo to są prawdziwe źródła tolerancji, która wszak nie oznacza akceptacji dla krzywdzenia, poniżania, wyszydzania innych, którzy za-
    chowują się inaczej, niż sobie tego życzą aktualnie sprawujący władzę.Ci, którzy poniżają, wyszydzają, są klakierami, pozbawionymi elementarnego humanizmu. Rządzący, wykorzystując tego typu osobników, wyrządzają wielką
    krzywdę kulturze, za którą ponoszą odpowiedzialność.Czy stawiają sobie oni
    (rządzący) pytania o to, jaki będzie opis kultury politycznej i szerzej, ogólnej
    kultury polskiej za sto i więcej lat?, co zostawiają po sobie pokoleniom następnym?
    Postawa Pani Profesor jest wzorem humanizmu. Możemy się różnić światopo-
    glądem, ale respektujemy godność każdej osoby.A to oznacza rezygnowanie z
    zachowań, które prezentowano na Krakowskim Przedmieściu wobec modlących
    się. Dlaczego władze państwowe i władze Warszawy do tego dopuściły?

    Dobre 0

  13. Alfred Krolikowski pisze:

    Kazdy krzyz wymaga respektu.Czasami moze jest umieszczony niezbyt szczesliwie, np. przslania widocznosc kierowcom – to trzeba Go troche przesunac.Ten krzyz fizycznie nie koliduje z niczym. Drazni tylko tych co maja jakies problemy sami ze soba.Tych ludzi troche mi zal. A ludzi ktorzy bronia krzyza wcale nie uwazam za fanatykow,postepuja tak ,bo kazdy z nas musi sie ewentualnie wypowiedziec ZA albo PRZECIW, sposob w jaki to robia nie ma znaczeni.Wiec jestem ZA. Alfred.

    Dobre 0

  14. am pisze:

    Po wszystkich, niepotrzebnych zawirowaniach, to najlepsze dla WSZYSTKICH ROZSTRZYGNIĘCIE ! TAK, KRZYŻ POWINIEN POZOSTAĆ , ale jako SYMBOL , sam w sobie- bez zniczy i „modłów” !

    Dobre 0

  15. beki be pisze:

    Pani profesor, dziękuję bardzo za to, że pokazała pani, co to znaczy otwarty umysł i nieuleganie sile stereotypu. Jest pani wspaniała.

    Dobre 0

  16. andrzej pisze:

    Dlaczego takie mądre poglądy ma osoba niewierząca! bo kieruje się etyką.

    Dobre 0

  17. Alfred pisze:

    Ciekawi mnie z jakimi słowami i uwagami pani Profesor się publicznie dzieliła o swoich braciach w wierze marksistowsko-leniniowskiej,? Tych fanatyków , którzy mordowali i torturowali polaków , ktorzy nie chcieli przejśc na ich wiarę i ‘modlić’ sie pod portretami ich bogów Lenin, Stalin, Bierut, itp?
    Tak wolność i demokracja wymaga też odwagi mówić prawdę. Popatrzmy jak z prawdą sie rozprawia polityczna IIIRP i kolejne władze polityczne. Jacy są Ci ludzie i skąd oni mają tyle nienawiści i pogardy do prawdy? Kim oni są?

    Dobre 0

  18. Staten pisze:

    Pani profesor Szyszkowska wykazuje dziecinna naiwnosc.
    Tutaj nie chodzi o grupke ludzi zagubionych, i modlacych sie pod krzyzem, przed Palacem Prezydenckim.
    Tutaj nie chodzi o zaden krzyz , lecz o szantaz majacy jako cel, wymuszenie postawienia pomnika Lechowi Kaczynskiemu, wlasnie w tym miejscu. JK , wcale nie chce, aby ten krzyz tam stal.
    Inspiratorem tej szopki jest PIS, ktory uzywa krzyza do zawlaszczenia przestrzeni publicznej.
    PIS bezczesci krzyz, uzywajac go jako narzedzia walki politycznej.

    Zgadzam sie jednak z profesor Szyszkowska, ze PIS jest nosicielem grubo ciosanego patriotyzmu, i stanowi czynnik balansu w panstwie.

    Dobre 0

  19. Daniel pisze:

    Pani profesor potrafi nie ulegać owczemu pędowi do stania po stronie racji większości. Afera związana z wściekłością jaką wywołała modląca się grupka osób świadczy o zaściankowości i nietolerancji dla grup różniących się od jedynie słusznej większości. Histeryczny atak na nich niestety to nie ojaw świadomosci demokratycznej, a raczej dulszczyzny i nietolerancji.

    Dobre 0

  20. Stawol pisze:

    Władza szanuje tylko wolę różnych mniejszości narodowych rządzących Polską i dążących do jej totalnego osłabienia lub zlikwidowania.

    Taka jest obecna władza w Polsce , podpierająca się różnymi profesorami-oszołomami typu Niesiołowski lub będącymi ustami i twarzą rządzących w rodzaju Palikota.

    Dobre 0

  21. Maceszki pisze:

    „Nie bierze się pod uwagę woli mniejszości, która żąda, aby krzyż pozostał przed pałacem. A przecież tyle mówi się o tym, że demokracja to ustrój, który szanuje oczekiwania rozmaitych mniejszości. ”

    No proszę, co też Pani wymyśliła ciekawego, czyli demokracja jest wtedy, kiedy mniejszość sobie żąda i narzuca swoją wolę większości? To ja poproszę o demokratyczne referendum w sprawie upamiętnienia, może kosztowne, ale zamknie ten temat raz na zawsze (choć idąc tokiem rozumowania p. Szyszkowskiej, chyba nie, bo przecież i tam będzie jakaś mniejszość, więc to pewnie jej żądanie będzie trzeba wypełnić).

    Dobre 0

  22. LT pisze:

    Pani Profesor Szyszkowska w dwóch miejscach klamie. Obowiązująca ustawa dot. aborcji JEST sprzeczna z etyką katolicką.

    Dobre 0

  23. marku4 pisze:

    Pełen szacunek dla Pani Profesor za umiar i odwagę !

    Dobre 0

  24. andrzej mirski pisze:

    CZY MOZNA MIEĆ ZAUFANIE DO SZYSZKOWSKIEJ ? Jakie są jej prawdziwe intencje ?

    Będąc redaktorem antyklerykalnych (ubeckich?) „Faktów i mitów” głosowala w 2005 r. na Lecha Kaczyńskiego, poniewaz według niej ten wybór przyspieszy laicyzację państwa, oczywiście w duchu „Faktów i mitów”. Lech Kaczynski wedlug niej zaangażuje się w budowe panstwa o katolickim światopoglądzie, co przyniesie skutek zupelnie odwrotny i będzie wodą na młyn dla sił antykatolickich. Oto fragment jej wypowiedzi:

    „…uważam, że mimo wszystko słuszniejsze jest oddanie głosu na Lecha Kaczyńskiego, bo jego zwycięstwo doprowadzi szybko do zwiększonego ucisku światopoglądowego, co może rozbudzić świadomość społeczeństwa i skierować ku odnowionej lewicy” http://www.homiki.org/modules.php?name=News&file=article&sid=768

    CZY OBECNE WYSTAPIENIE MARII SZYSZKOWSKIEJ W OBRONIE KRZYŻA NIE JEST PUŁAPKĄ? Jest to całkiem prawdopodobne. Prosze zwrócic uwagę, jak mętnie ona wypowiada się, jak plącze się, gdy jest mowa w wywiadzie o tym, czy krzyż nie jest zaprzeczeniem neutralności światopogladowej państwa. NALEŻY TO WSZYSTKO DOKŁADNIE PRZEMYŚLEĆ.

    Trudno zresztą miec zaufanie do pani Szyszkowskiej po jej jednoznacznym zaangażowaniu się po stronie Alicji Tysiąc. Zresztą pani Szyszkowska ciągle jest aktywistką ruchu antklerykalnego.

    Dobre 0

  25. McAron pisze:

    „Wie pani, czułam, że te spotkania z papieżem nie prowadzą do odnowy duchowej, że jest w tym doza zakłamania. Społeczeństwu był potrzebny jakiś bohater, autorytet, ale nie po to, by jego słowa wcielać w życie.” Gorzkie, ale prawdziwe. Potwierdzeniem tej tezy jest to, co dzisiaj dzieje sie w sprawie krzyza smolenskiego. Pomijajac brutalne opluwanie tego symbolu, bo to jest osobna sprawa, ale „umiarkowane” opinie ludzi wierzacych, a nawet duchownych, ze miejsce krzyza jest w kosciele, podobnie ludzi madlacych sie – czy to nie swiadczy o tym, ze z nauki Jana Pawla II zapamietalismy tylko kremowi? Ktos kiedys w odniesieniu do Wyborczej spuentowal stosunek tej gazety do nauki papieza: „Jan Pawel II tak, wypaczenia nie”. No i w sensie gadzeciarskim byl nieoceniony – mozna bylo zwiekszyc naklad gazety dodajac plyte z piesniami religijnymi spiewanymi przez papieza. A poniewaz srodowisko GW „dzierzy rzad dusz”, a Polacy bez specjalnych oporow sie temu rzadowi poddaja, to nikogo nie powinna dziwic zastana rzeczywistosc.

    Dobre 0

  26. Piotrek pisze:

    Przyłączając się do tematu, chciałbym napisać kilka słów od siebie. Podziwiam intelekt i pełną kultury wypowiedź, ale chwilami Pani profesor lekko się zagalopowała. Jeśli się mylę bardzo proszę mnie poprawić.

    1. „Że osoby modlące się pod krzyżem to fanatycy religijni. Jednak uważam, że nie należy im przeszkadzać, jeśli modlitwa jest sensem ich życia, jeśli są przekonani, iż postępują właściwie” – później Pani Profesor pisała o wolności, demokracji itd. itp. Czy jednak na tym polega wolność i demokracja? Na sprzeciwianiu się woli większości i swoich duchowych zwierzchników? Oczywiście wolność daje prawo przeciwstawianiu się episkopatowi, ale czy obrońcy krzyża jako katolicy nie powinni mówić tym samym głosem co episkopat? Czy jednak mamy kościół w Kościele?

    2. „Jak to? To nie jest już pani zwolenniczką zdejmowania krzyży w miejscach publicznych?

    Uważam, że krzyż powinien być w świątyniach, ewentualnie w miejscach upamiętniających poległych. Jeśli poważnie traktuje się koncepcję państwa demokratycznego, to powinno być ono neutralne światopoglądowo. Przecież w szpitalu są ludzie rozmaitych wyznań, a wisi tylko jeden typ krzyża. Poza tym w Polsce żyją agnostycy, ateiści, ludzie bezwyznaniowi, wyznawcy religii niechrześcijańskich. Czym innym jest stosunek do Boga, a czym innym rozwiązywanie spraw publicznych, które powinno być wolne od nacisku jakiegokolwiek wyznania religijnego. Poza tym w ustroju demokratycznym istnieje wymóg szacunku dla mniejszości, także religijnych.” – tutaj albo mi zabrakło umiejętności czytania ze zrozumieniem, albo Pani Profesor zaczęła mówić o czym innym i na czym innym skończyła. Biorąc pod uwagę pierwsze i ostatnie zdanie zrozumiałem, że krzyże powinny być w świątyniach, ale mogą być w miejscach publicznych jeśli chce tego mniejszość. Sama sobie niejako zaprzeczyła.

    3. „Wielu komentatorów wydarzeń z Krakowskiego Przedmieścia twierdzi, że szwankuje konstytucyjny zapis o neutralności światopoglądowej państwa. Pani też tak myśli?

    Nie krytykowałabym, gdyby jawnie powiedziano, że jesteśmy państwem katolickim. Tymczasem w konstytucji jest napisane, że Polska to państwo demokratyczne. Nie zauważam tego, ale jeśli faktycznie mamy nim być, to choćby z tego względu nikt nie powinien przeciwstawiać się mało licznej grupie modlącej się pod krzyżem.” – Tutaj odwołuję do pkt 1. To nie są katolicy, tylko fanatycy, a to całkiem inna sprawa. Nie rozumiem (może nie jestem katolikiem?) co za różnica czy krzyż stoi pod pałacem czy w kościele. Gdyby pod pałacem zginął prezydent, to owszem, ale on zginął w całkiem innym miejscu. Kościół dał zielone światło i chciał uroczyście przenieść krzyż, co mu się nie udało. Tego krzyża nie chciano spalić, ani zabrać do synagogi tylko do kościoła katolickiego, tam gdzie można by w ciszy i pełnym skupieniu modlić się za dusze zmarłych.

    4. Ale episkopat twierdzi, że Kościół nie jest stroną w sporze, a w całej sprawie nie chodzi o krzyż, ale o to, co politycy mogą ugrać.

    Zgadzam się z tym, że Kościół nie jest stroną w tym sporze. Uważam tylko, że powinien się tą sprawą zająć, by uszanować wolę modlących się ludzi. Poza tym krzyż jest symbolem religijnym i żaden z polityków nie powinien go ruszać.” – skoro to symbol religijny to jego miejscem jest kościół, kolejny raz Pani sobie zaprzeczyła, mówiąc, wcześniej, że powinno się uszanować wolę mniejszości.

    5. „A może zamiast krzyża powinien być wybudowany pomnik ku czci Lecha Kaczyńskiego?

    Uważam jednak, że należy się szacunek tym, którzy chcą pomnika, zwłaszcza że blisko połowa społeczeństwa głosowała w wyborach prezydenckich na Jarosława Kaczyńskiego. Choćby z tego względu należy to rozważyć, a nie odnosić się z pogardą do takiego pomysłu. Jeśli przed pałacem stoi pomnik Poniatowskiego, to może stać i inny.” – po pierwsze nie połowa społeczeństwa (ironiczne czepianie się słówek z mojej strony), a po drugie czemu ma stać tam pomnik? Z całym szacunkiem, ale to szczyt nietaktu porównywać byłego prezydenta do księcia Poniatowskiego.

    6. „Brzmi to dość dziwnie w ustach osoby, która na czas papieskich pielgrzymek zamykała się w domu, zasłaniała okna i czytała „NIE” Urbana.

    Wie pani, czułam, że te spotkania z papieżem nie prowadzą do odnowy duchowej, że jest w tym doza zakłamania. Społeczeństwu był potrzebny jakiś bohater, autorytet, ale nie po to, by jego słowa wcielać w życie” – przepraszam to Pani poszłaby jak to spotkanie, które doprowadziłoby do odnowy duchowej społeczeństwa? Ja zawsze sądziłem, że na spotkania z Papieżem przybywali ludzie, którzy chcieli doznać przeżyć osobistych i raczej nikt nie szedł z przekonaniem „pójdę to może przyczynie się do odnowy duchowej sąsiada stojącego obok”.

    Podobnie jak przedmówcy wyraziłem tylko swoje zdanie. Wypowiedź Pani Szyszkowskiej jest stylu „za, a nawet i przeciw” co zresztą było już wspominane w poprzednich wypowiedziach. Będzie mi miło jeśli ktoś odniesie się do mojej wypowiedzi na forum bądź w mailu pmichalak1@op.pl. Może uda nam się poprowadzić rozmowę na poziomie, w przeciwieństwie do otaczającego nas braku kultury, wulgaryzmów i jakiegokolwiek dialogu.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  27. mk pisze:

    Nareszcie jakis madry głos i to osoby z opozycji wobec PIS.Dzięki

    Dobre 0

  28. komentujący pisze:

    Z wielkim szacunkiem odnosząc się do Pani myśli wyrażających ogromną dozę toleranci i zawierających nieprzeciętne bogactwo światopoglądowe. Jednakże pozwolę sobie dokanać pewnego odniesienia do Pani słów na temat państwa neutralnego światopoglądowo. Otóż wydaje mi się, że takie państwo jest czystą utopią nie możliwą do zrealizowania w jakimkolwiek zakontku świata. Jeśli sięgniemy do słownika warazów obcych, a słowo „neutalność” jest właśnie obcego pochodzenia, to oznacza ono: nie skłaniający się w żadną stronę, nie podlegający niczyim wpływom; bezstronny, niezależny.

    Osobiście nie wyobrażam sobie jak mągą urzędy państwowe w państwie, gdzie ponad 90% obywateli jest wyznawcami jakiejś religii, w zdecydowanej większości są to chrześcijanie czy też katolicy, z posród których wywodzą się politycy i urzędnicy państwowi. Jak wyobraża sobie Pani w tej sytuacji państwo światopoglądowo neutralne? Zakrawa to na jakiś absurd i czni z wyznawców takiej czy innej religii dwulicowych cyników. Religia nie jest jak skóra kameleona, która barwi się w zależności od okoliczności.

    Aby nie byś gołosłownym chcę wzakazać na inną ewentualność. Państwo powinno być otwarte światopoglądowo, szanować zasady różnych religii, zwłaszcza te moralne, gyż według zasad demokracji nie może ono czegoś nakazać czy zakazać, co byłoby sprzeczne z zasadami moralnymi i obyczajowymi danej religii. Takie jest też prawo naturalne, którym próbuje się zmarginalizować rolę religii jak nośnika wartości i zasad moralnych.

    Myśmy wyniwśli z komunizmu coś naprawdę niedobrego. Mianowicie maślenie, że państwo to oni, tzn. tych paru często karykaturalnych polityków próbujących sobie podporządkować całe społeczeństwa. A stąd droga do deyktatury jest niedaleka.
    Demokracja to przede wsztystkim kompromis różnych światopoglądów i religii, kultur i obyczajów społecznych. Trzeba najpierw nauczyć się z sobą rozmawiać. I tu jestem Pani bardzo wdzięczny za napiętnownie tych, którzy tego nie uznają.

    Dobre 0

  29. wdzięczny pisze:

    Droga Pani Szyszkowska,
    jestem głęboko poruszony Pani felietonem. Przemawia przez Panią ogroma dojrzałość życiowa, obkektywizm i tolerancja, jakiej współczesnej Polsce tak bardzo brakuje. Mam nadzieję, że Pani głos wielu przkona.

    Bardzo dziękuję za te mądre i roztropne słowa i serdecznie pozdrawiam

    Dobre 0

  30. Ciekawa forma do przyznania sie do popelnionych bledow, lepiej pozno niz wcale. Mam nadzieje ze nareszcie ludzie zaczna otwierac oczy i wyciagac wnioski z powstalych sytuacji do jakich doprowadzili kraj przez popieranie chamstwa w wykonaniu przedstawicieli PO, ktorzy pozostaja bezkarni, natomiast kazdy gest i slowo PIS jest wyszydzane i profanowane wlacznie z uzyciem sily i wladzy. Jednym slowem wiekszosc spoleczenstwa doprowadzila do powstania dyktatury w kraju, rzady jednej partii i chodzenie na jej sznurku.

    Dobre 0

  31. bozena pisze:

    „pod Krzyzem”, to nie jest tylko jak wg.pani profesor, przejaw demokracji, ale cale sytuacja urosla do rangi papierka lakmusowego naszej rzeczywistosci. Kto i co reprezentuje widoczne jest jak na dloni , bez zaslon dymnych i wyborczo-kampanijnej obludy.
    Przypomne, ze test lakmusem (ltorego kolor jest nomen omen niebieski jak flaga unijna) ma pokazywac stan kwasnosci badanego podmioitu- i dalej uzywajc tej analogii w naszym przypadku widzimy , ze test pod krzyzem ujawnil wyrazne przejscie do koloru czerwonego!!!

    Dobre 0

  32. irena pisze:

    To jest prawdziwa dyskusja,to jest prawdziwa demokracja,proszę uczyć tego swoje środowiska i studentów.Pani Gębala już przyszyła pani łatkę zwolenniczki PIS-u.5 lat temu w niczym się z panią nie zgadzałam,dzisiaj pani opinie są w wielu miejscach zgodne z moimi.Dziękuję.

    Dobre 0

  33. byle kto pisze:

    demokracja demokracją,ale ona nie upoważnia ludzi do postępowania w sprzeczności z kulturą i dobrymi obyczajami.W swoim” obejściu” to każdy może sobie stawiać co chce,ale nie powinien włazić na cudze podwórko i jeszcze wymagać poszanowania swojego tam pobytu. Całą tę sprawę niezależnie od wszelkich dorabianych mitów i legend traktuję jako postępowanie niegodne człowieka o średnim poziomie kultury osobistej. To oczywiście dotyczy nie autorki rozprawy,ale twórców i podtrzymujących ten konflikt na Krakowskim Przedmieściu.

    Dobre 0

  34. Architekt pisze:

    Pomnik Poniatowskiego przed II Wojna Swiatowa stal przed palacem saskim, na Placu Pilsudzkiego i tam powinien wrocic, a w jego miejsce powinien stanac jakis pomnik upamietniajacy 96 ofiar katastrofy pod Smolenskiem z podaniem wszystkich nazwisk.

    Dobre 0

  35. stanko z W. pisze:

    Pani Profesor Maria Szyszkowska, filozof mówi mądrze i uczciwie. Ale zaskoczyło mnie, że nie dostrzega szerszego tła walki anty-teistów (nie znaczy ateistów!) z religiami monoteistycznymi, z Bogiem, zwłaszcza chrześcijańskim (vide Dawkins), którego symbolem jest krzyż. Tło – dla niektórych subtelne, dla innych prymitywne – daje rozmaite preteksty do zmagań.

    Dobre 0

  36. wma pisze:

    Ten wywiad świadczy o tym, że istnieje jeszcze uczciwa lewica. Szkoda tylko, że najwyraźniej nie jest reprezentowana (lub ma niewiele do powiedzenia) w partiach i ruchach deklarujących się jako lewicowe. Nie zgadzam się z Panią Profesor w bardzo wielu sprawach, ale na pewno mógłbym z nią dyskutować przy zachowaniu wzajemnego szacunku. (…)

    Dobre 0

  37. eliszeba pisze:

    Chwala Bogu,
    wreszcie normalny,spokojny, logiczny i bardzo rzeczowy komentarz do obecnej sytuacji spoleczne i politycznej naszej rzeczywistosci.
    Dziekuje, Pani Profesor. I strach pomyslec na jakie ataki sie narazi.
    Zgadzam sie z kazdym zdaniem ktore powiedziala.

    Dobre 0

  38. Mariusz pisze:

    Pelny szacunek dla Pani Profesor, demokratki w pelnym tego slowa znaczeniu! Umiejetnosc poszanowania przeciwnych pogladow i proby ich zrozumienia jest tego najlepszym dowodem. Szkoda, ze tak malo tak madrych ludzi stanowi o Polsce!

    Dobre 0

  39. Magda pisze:

    Dziękuję bardzo Pani Profesor. Całkowicie się z Panią zgadzam. Wielki pokłon w pani stronę.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.