I jedni, i drudzy mają w sporze o krzyż swoje racje. Niestety, w tym konflikcie zabrakło chęci i umiejętności rozmowy. Po obu stronach – przekonuje socjolog Anna Giza-Poleszczuk w rozmowie z Marcelim Sommerem
Kim są „obrońcy krzyża” przed pałacem prezydenckim? I co jest ich prawdziwym celem: walka o obecność religii w życiu publicznym czy o pamięć o tragedii smoleńskiej?
Anna Giza-Poleszczuk: Ani jedno, ani drugie. W moim przekonaniu, grupa „obrońców krzyża” wyłoniła się spośród ogółu osób uczestniczących w żałobie po10 kwietnia, by poprzez sprawę krzyża zamanifestować coś niezwiązanego ani z religią jako taką, ani z katastrofą. Ich postawa jest przede wszystkim wyrazem braku zaufania do władzy oraz ogólnego niezadowolenia z kierunku spraw społeczno-państwowych w Polsce.
Z czego wynika ten brak zaufania i niezadowolenie?
Przede wszystkim z nieszczęśliwych doświadczeń życiowych. W każdej zbiorowości są ludzie, którym się nie powiodło, którzy są głęboko niespełnieni. I oni tę swoją frustrację czy złe doświadczenia muszą w jakiś sposób wobec reszty społeczeństwa artykułować. Wiele jest ruchów, które swój sprzeciw artykułują w języku radykalnej religijności, np. amerykańskie Dzieci Jezusa. Pod względem ilości różnego rodzaju ruchów fundamentalistycznych Polska, na tle rozwiniętych krajów Zachodu, wybija się zresztą raczej na korzyść.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Wspaniale, że są ludzie, którzy trudne sprawy tak jasno tłumaczą, którzy walczą słowem i mówią o krzywdzie innych… Dziękuję