Łukasz Korycki: Szara strefa znów bardziej kusi

Ten, kto nakłada wysokie podatki, otrzymuje je od bardzo nielicznych – to znane już w średniowieczu powiedzenie znów nabiera aktualności.

W ostatnim czasie coraz więcej krajów decyduje się na zaostrzenie polityki fiskalnej, by w ten sposób walczyć ze spowolnieniem gospodarczym i łatać dziury w państwowej kasie. Trend ten nie omija także Polski: właśnie „przerabiamy” podwyżkę VAT.

Dlaczego wyższe podatki najczęściej oznaczają niższe wpływy do budżetu? Przede wszystkim dlatego, że wystraszeni wyższymi obciążeniami podatnicy uciekają w szarą strefę. Z publikowanego w dzisiejszej „Rz” raportu Banku Światowego wynika, że Polska plasuje się w rankingu krajów o największej szarej strefie gdzieś w środku stawki – z wartością tzw. gospodarki cienia szacowaną na 28,1 proc. PKB. W raporcie widać też jedną podstawową zależność – im bogatszy kraj, tym mniejsza skłonność do ucieczki przed fiskusem. Nieprzypadkowo pierwsze miejsca okupują USA i Szwajcaria.

Logicznie rozumując, Polska jako rozwijający się kraj na dorobku powinna w kolejnych latach awansować w rankingu. Czy na pewno? Z pewnością nie ułatwi nam tego nie tylko podniesienie VAT (choć ma to mniejszy wpływ na zwiększenie szarej strefy niż ewentualna podwyżka PIT albo CIT), ale przede wszystkim bardzo skomplikowany system podatkowy. Pojawiające się i znikające z roku na roku ulgi i odliczenia (teraz rząd – słusznie – zastanawia się np. nad zmianami w uldze prorodzinnej), zagmatwane przepisy, biurokracja w urzędach skarbowych  powodują, że przedsiębiorcy często wybierają ryzyko działania w szarej strefie zamiast nieustannych zmagań z fiskusem.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(39) Komentarzy do “Łukasz Korycki: Szara strefa znów bardziej kusi”

    -
  1. prlonty pisze:

    30% prywatnej gospodarki w Polsce obraca się w tzw. szarej strefie. Dzięki temu jakoś dychamy jeszcze JKM.

    Dobre 0

  2. Krystian L. pisze:

    Cud nad cudy – znany w budownictwie jednorodzinnym – czyli budowanie systemem gospodarczym. Faktury tylko za materiały, za robociznę …
    Wliczanie materiałów do robocizny w jednej fakturze z usługę, czyli vat 7 zamiast 22 %…
    Drugi cud nad cudy – korepetycje, nauka języków…
    W zasadzie, w wymiarze indywidualnym są to g…ne pieniądze, stanowiące jednak jakiś grosz przy nędznym wynagrodzeniu nauczycieli, ale w sumie się uzbiera.
    Usługi motoryzacyjne – ileż tam możliwości…
    Prywatna służba (!) zdrowia, to znaczy gabinety lekarskie, stomatologiczne …
    Palestra…
    Przecież to raj podatkowy!
    Tyle, że nie dla idiotów.
    A nawet jak skarbówka tego czy owego skubnie, to raczej płotkę niz szczupaka. Oczywiście odniesie sukces, ale statystyczny.
    Mój Boże, Ty na to patrzysz i nie grzmisz? No, może trochę, boś popłukał ten kraj tej wiosny, ale widać za mało.

    Dobre 0

  3. malkontent pisze:

    W Polsce brakuje odpowiedzialności podatników za państwo. Pracujący jako pracownicy najemni nie płacą sami podatków – są one odprowadzane przez pracodawcę i często nawet nie widzą swoich rocznych PIT-ów. Natomiast prywatni przedsiębiorcy płaca sami podatki i są sfrustrowani jak mało w zamian otrzymują. Dobrym przykładem jest budowa autostrad – budują je zachodnie firmy (pieniądze z zysku wypływają z kraju) za pieniądze podatnika który jak chce jechać autostradą to musi za to ekstra zapłacić. Obecny rząd podtrzymuje niechlubna socjalistyczną tradycję okradania podatnika i powiększa szarą strefę.

    Dobre 0

  4. ZIUTEK pisze:

    Zapraszają nas na protest http://www.wykop.pl/artykul/431213/polacy-przeciw-podniesieniu-podatkow-niedziela-8-sierpnia-12-00-pod-sejmem/ Manifestacja przeciw podnoszeniu podatków.
    Z tymi podatkami Tuska to jest jak z żabą. Podobno jeżeli powoli ogrzewa się wodę to żabę można ugotować i nie wyskoczy z garnka. Będzi +1% vat, podatek na aparaty fotograficzne, podatek ‚ekologiczny’ na samochody itp.. itd.. Czasu na organizację jest mało, to fakt, ale wystarczy ludzi z samej Warszawy i okolic i nawet prymitywne transparenty namalowane ‚na prześcieradle’ i może jakiś megafon czy inne nagłośnienie. Czy poświęcić godzinę lub dwie na ‚spacer’ po Wiejskiej to duże poświęcenie?
    Najważniejsze to pokazać Tuskowi, ze widzimy co robi i nie akceptujemy jego działań. Skoro zrobili ustawkę wokół krzyża żeby przykryć podwyżkę podatków i rozwiązanie KRRiTV, to warto zrobić manifestację w sprawie podatków i pluralizmu w mediach.

    Dobre 0

  5. racjonalista pisze:

    Na tzw prowincji szara strefa w budownictwie to przynajmniej 80%.Wszyscy się tu znają.Inspektor skarbowy wznosi toasty na imieninach przedsiębiorcy a przedsiębiorca zasuwa z odpowiednim prezentem do prezydenta,wójta czy starosty.
    Sami swoi .
    Władza to łupy.Tylko całkowite barany myślą inaczej.
    Kto dycha to dycha.Robole dostają najniższą stawkę .Mają nadzieję ,ze nie dożyją do emerytury bo o żadnej składce emerytalnej czy ubezpieczeniu nie ma mowy.Ważne,ze tzw
    „klasa średnia” a zwłaszcza „klasa polityczna” (splecione zresztą całkowicie) rosną w siłę i żyję się im coraz dostatniej.

    Dobre 0

  6. maciekgr pisze:

    Mętna woda nie zawsze jest wynikiem bałaganu i indolencji – często zaś tworzeniem środowiska do działania według starego przysłowia „Iż w mętnej wodzie dobrze się ryby łowi”

    Tak było w PRL-u i jest od dwudziestu lat w wolnej Polsce!
    Kolorowy telewizor, używany samochód nie oznacza przecież jeszcze dobrobytu.

    Dobre 0

  7. Henry pisze:

    POkrętna POlityka POwoduje POdwyżki POdatków

    Na miejscu premiera natychmiast wymieniłbym ministra finansów; na miejscu PO wymieniłbym premiera; na miejscu społeczeństwa wymieniłbym PO ;-)

    Dobre 0

  8. Szynski pisze:

    Domena obecnej ekipy jest utrzymanie władzy za wszelką cen (nawet zbrodni) bez żadnego merytorycznego wysiłku a podniesienie podatków jest najprostszym sposobem – nie trzeba myśleć co jest pomysłem na życie Tuska i reszty. Prof Gilowska rozpoczęła reformę finansów ale okazała si,ę za trudna dla Rostowskiego. Wzywanie do słusznego protestu ma racje bytu, popieram.

    Dobre 0

  9. autochton pisze:

    @maciekgr: wolnej Polsce?
    Zawłaszczonej przez mafię szanowny Panie.

    Dobre 0

  10. Piórkowkapeluszu pisze:

    I zapewne też nieprzypadkowo USA mają potężny deficyt budżetowy, a prawie 50% Amerykanów żyje poniżej granicy ubóstwa. A autorowi radzę się nieco podkształcić, zamiast powtarzać mantrę neoliberalnych ekonomistów z lat 90-ych, w którą już sami nie wierzą. Wstyd, że za takie teksty ktoś panu płaci (zdaję się, że ja też trochę gdyż Rzepa, w jakiejś części, jest chyba własnością Państwa).

    Dobre 0

  11. Z zagranicy pisze:

    Zagraniczne autorytety ekonomiczne twierdza, ze szara strefa moze byc blogoslawienstwem.

    Jesli legalny biznes jest skrepowany pozwoleniami i podatkami, szara strefa ratuje panstwo przed jeszcze wiekszym bezrobociem i kryzysem.

    Niepoprawne, ale prawdziwe. W krajach typu Afryki subsaharyjskiej, Azji, Europy Srodkowo-wschodniej…

    Dobre 0

  12. andrzej.pl pisze:

    Panstwo samo psuje przeciebiorce i obywatela. Urzad nie jest pomoca w rozwijaniu przedsiebiorczosci lecz jego zabojca. Niedlugo nie panstwo bedzie zbierac podatki a uprzywilejowana mafia.

    Dobre 0

  13. auu pisze:

    Podatki to tylko czesc problemu.
    Wplyw z podatkow zalezy bardziej od ilosci placacych niz od wysokosci podatkow.
    Dlatego zasadnicza sprawa jest wielkosc klasy sredniej. Najbardziej rozwiniete kraje jak Szwajcaria, Holandia np. charakteryzowaly sie szeroka klasa srednia. Kraje zacofane odwrotnie. Republika Rzymska powstala w oparciu o rolnikow uprawiajacych rodzinne farmy. Gdy rolnicy wygineli w wojnach Punickich i rolnictwo przybralo forme latyfundiow – zaczal sie system imperialny i droga upadku.
    Zwiazanym problemem jest system wladzy. Liczna klasa srednia jest zapleczem demokracji. Slaba klasa srednia prowadzi do dyktatury – nieuchronnie. Niskie podatki dla bogatych maja rzekomo stymulowac gospodarke i tworzyc miejsca pracy. Tak, ale sprzyjaja rowniez monopolizacji i dwuklasowemu spoleczenstwu, gdzie jest praca, ale za niskie place, lub za darmo, jak w panszczyznie. Zmonopolizowana gospodarka prowadzi tez do zjawisk kolonialnych, gdy miejsca pracy przenosi sie za granice, tworzac, u siebie, permanentna klase bezrobotnych (jak w cesarstwie Rzymskim) itd itp
    Jezeli szara strefa ma prowadzic do klasy sredniej, to nalezy ja popierac.
    Oczywiscie dyktatorskie panstwo, oparte o monopole gornej klasy, jest przeciwne temu.

    Dobre 0

  14. Grzegorz pisze:

    Wszystkim narzekajacym zycze startu w najblizszych wyborach parlamentarnych i zwyciestwa, z pewnoscia jako poslowie beda w stanie poradzic sobie i z podatkami i z polityka a nawet z pogoda (w kontekscie ostatnich powodzi).

    Pan, panie redaktorze, tez powinien sie wziac za polityke na serio, z takim doswiadczeniem zdziala pan wiecej dla „dobra Polski” i swojej kieszeni. Po co panu sie meczyc w gazecie?

    Skoro wszystko jest takie proste i rozwiazania tak oczywiste, i kazdy zna powod kazdego problemu, i kazdy wie, …

    Dobre 0

  15. Antarjani pisze:

    Proszę jeszcze niezapominać o przymusowym ubezpieczeniu zusowskim.

    Dobre 0

  16. opinia pisze:

    PO upodobniło się do socjalistycznego PiS. W gospodarce niewiele ich rożni: to socjaliści. Kaczyński moze śmiało ucałować się z Tuskiem.

    Dobre 0

  17. Arturo pisze:

    Uważam, że „szara strefa” jest niezbędna do funkcjonowania takiego kraju jak Polska. Tworzy ona niezbędny bufor bezpieczeństwa, w którym egzystuje i zarabia na życie niemała część ludności kraju. Pieniądz w „szarej strefie” krąży szybko i efektywnie, pomnażając majątek narodowy. „Szara strefa” jest odporna na łupiestwo międzynarodowych koncernów i opanowanych przez kapitał zagraniczny banków. Stanowiąc około 30% gospodarki kraju jest rękojmią jego pomyślnego i zrównoważonego rozwoju.

    Dobre 0

  18. Kamil Kisiel pisze:

    Hah, jaki „neoliberalizm”? Co jest takiego neoliberalnego w obecnej gospodarce światowej? I w ogóle, co oznacza termin „neoliberalizm”, bo pod niego podpisały się aż trzy szkoły o niezłym „wachnięciu” metodycznym (szkoła racjonalistyczna, szkoła utylitarystyczna, szkoła korelacyjna). Obecnie żaden kraj poza mniejszymi jak Lichtenstein, Singapur, ks. Monako czy dystrykt Hongkong nie stosuje tego waszego „neoliberalizmu”. Ale tak to jest, jak dewoci dorwą się do ekonomii na podstawie zasłyszanych frazesów. Jak ta sama grupa cinkciarzy mówi o aborcji, to PiSowcy drą się wniebogłosy i protestują przeciwko nim z zapałem godnym diabła, ale jak już ci sami mówią o upadku kapitalizmu, to to się socjalistom pobożnym podoba. Mniej hipokryzji i więcej wiedzy życzę!

    Dobre 0

  19. Anka pisze:

    W jednym z krajów byłych demoludów, podczas przeobrażeń ustrojowo-gospodarczych, zda się, że z desperacji, OBNIŻONO podatki na okres dwóch lat o 30%. Skutkiem tego przychody do budżetu w tym okresie wzrosły o 50%.
    Z pozycji światłych EKSperymentalnych EKSpertów wybitnego rządu D.T. – egzotyka.

    Do Arturo: Wypowiadaj się o dobrodziejstwie szarej strefy dopiero po lekcji:
    np. zestaw z roczników statystycznych dane o wzroście ilości pojazdów w Polsce z wielkością sprzedanych paliw; poczytaj, jak piorą pieniądze niektóre korporacje; powalcz o intratne zlecenie inwestycyjno-budowlane.
    Horror.

    Anka

    Dobre 0

  20. am pisze:

    Czy RZECZPOSPOLITA musi dopuszczać na swoje łamy wpisy o TAAAKIEJ „wiedzy” ekonomicznej?! Tytuł RZECZPOSPOLITA zobowiązuje!

    Dobre 0

  21. zagajnik spokoju pisze:

    W artykule Efekt iPada jest dokładnie opisany mechanizm przywlaszczania sobie czyjegoś pomysłu . Dlatego apple tak mądrze walczy z tym i ma lepsze efekty na tym polu niż inne firmy które zmieniają rzeczywistość . Dodam że produkty apple są opatentowane i nie da się zastosować słynnego powiedzonka róbta co chceta . Ciąg na kradziesz czyjejś myśli jest ogromny . Nasz rząd jest tego doskonałym przykładem nicnierobienia . Efekt tego będzie straszny nie dla rządu tylko dla ludzi . Banda złodziejska tyko się rozgląda kto coś nowego wymyśli i dawaj to nasze . Jedynie krzyża się boją . Niedługo aby się od nich odczepić trzeba będzie wieszać na szyji spory i widoczy krzyż . Boją się go jak diabeł święconej wody

    Dobre 0

  22. autochton pisze:

    Najwiekszą szarą strefę w Polsce to polityka i wszystko co się wokół kręci.
    Z czego powstały milionowe majątki polityków takich jak chrabia K.?
    Drugą w kolejności to bezmiar niesprawiedliwości.
    Z czego powstały milionowe majątki sędziów, prokuratorów i dlaczego odrzuca to środowisko lustrację majątkową?
    Z 5.000 pensji?
    Następne to służba(!) zdrowia, budownictwo i zamówienia rządowe ? patrz historia kupna Embraerów dla rządu lub F16 dla armii.
    Naczelny kupujący złożył wczoraj przysięgę prezydencką.
    Kupa śmiechu.

    Dobre 0

  23. Koja pisze:

    Finansowanie krajowych inwestycji strukturalnych to domena budżetu
    państwa.Dlaczego tylko ? Czy nie powinien w tym uczestniczyć budżet
    samorządów.Dam przykład: budując autostradę w pobliżu wielkiego
    miasta,samorządy żadają węzłów komunikacyjnych,wiaduktów,zjazdów.
    Chcą,więc niech płacą za to,co służy ich rozwojowi i tyle !

    To a propos artykułu:rząd znów zaciąga pożyczki,dalej zadłuża budżet państwa.

    Dobre 0

  24. dd pisze:

    Zaraz, zaraz, a czy 5 lat temu PO nie obiecywała radykalnego uproszczenia systemu podatkowego pod hasłem 3X15? Nawet jeśli zachować obniżony vat na żywność, to zapewne i tak byłoby to z korzyścią dla budżetu, gdyż przy prostych i niskich podatkach pozostawanie w szarej strefie będzie się mniej opłacać i wpływy zapewne by wzrosły. No więc dlaczego tego nie zrobić?

    Dobre 0

  25. Koja pisze:

    @prionty pisze,że dzięki 30.proc.szarej strefie jakoś jeszcze dychamy.
    Zapewne pisze to mając własne w tym zakresie doświadczenie.Mylne.
    Patrząc na szarą strefę z pozycji społecznej,należy napisać,że dzięki
    niej raczej marnie egzystujemy,bo napisać,że zdychamy,to już będzie
    przesadą.

    Szara stefa istnieje dzięki sprzyjającemu jej złemu prawu a to powoduje
    dalsze niegatywne następstwa w postaci korupcji w urzędach – nie wyłaczając
    skarbowych.

    Dobre 0

  26. moniek pisze:

    @henry
    >Na miejscu premiera natychmiast wymieniłbym ministra finansów; na miejscu PO >wymieniłbym premiera; na miejscu społeczeństwa wymieniłbym PO

    na miejscu premiera… wymienilbym…
    na miejscu PO… wymienilbym..
    na miejscu spoleczenstwa…. wymienilbym…

    Heniek… jak to milo pomarzyc, ze sie jest na NIE SWOIM miejscu…
    Milo ale i infantylnie… Wiec moze w koncu wydoroslejesz…

    Dobre 0

  27. autochton pisze:

    @moniek: te słowa powiedział niedawno człowiek, który na temat finansów i polityki może dużo powiedzieć, był dwa razy ministrem i wicepremierem, pan G. Kołodko.
    Zanim zaczniesz się wymądrzać to zrób przynajmniej magisterium ale nie jak wtopa chrabia K. w 11 dni ;-)
    Ten to nawet ani Roty ani Konstytucji nie zna natomiast każde zdanie kończy „om” lub „em” jak typowy wykształciuch ;-)

    Dobre 0

  28. autochton pisze:

    @moniek: wtopa 11 dniowy magister chrabia K. będzie dbać o „dobrość Ojczyzny…” ;-)

    Dobre 0

  29. ABK pisze:

    Jesli wysokie podatki maja wplyw na wzrost szarej strefy to czym wytlumaczyc jej wzrost w Szwajcarii, raju podatkowym dla calej Europy. Przecietne podatki sa w Szwajcarii nizsze od europejskich.

    Obnizanie podatkow od bardzo wysokich dochodow odbilo sie na zadluzeniu wszystkich panstw, ktore popieraly zbyt liberalna gospodarke.
    Czy to w Niemczech, USA, Holandii, Belgii zadluzenie panstw, srednio zamoznych i biedniejszych obywateli rosnie proporcjonalnie do wzrostu majatku najbogastych. Mozna z tego wysunac wniosek, ze ich fortuny sa budowane na koszt wszystkich podatnikow.

    Oczywiscie, ze nikt nie lubi placic podatkow ale najbardziej nie lubia ich placic ludzie o najwyzszych dochodach. Stad czeste ucieczki kapitalu do rajow podatkowych. Najciekawsze, ze tego trendu nie umniejsza nawet wyzszy koszt ucieczki anizeli rzeczywiste oszczednosci na podatkach oraz wieksze ryzyko utraty kapitalu i sankcji ze strony walsnego panstwa.
    Ostatni kryzys zrobil z wielu milionerow biedakow, ale niewielu wyciagnelo z tego wlasciwy wniosek.
    Niskie podatki dla milionerow sa kontraproduktywne. Niewielu z nich lokuje w realna gospodarke. Majac duza nadwyzke pieniadza latwiej podejmuja dzialania spekulacyjne, ryzykujac nie tylko swoj kapital ale czesto byt i miejsca pracy milionow ludzi, tak jak przezylismy to w latach 2008 i 2009.

    Teraz chce sie dowiedziec jaka korzysc ma przecietny Kowalski z tego, ze w Polsce kwitnie szara strefa. Jest bezpiecznej? Nie. Polska ma lepsze szkolnictwo? Nie. Moze lepsza opieke zdrowotna? Nie. Dostatnia przyszlosc? Nie. Nie. Nie.
    Wyzsze podatki.

    Dobre 0

  30. adam pisze:

    nie wiem skąd się bierze u skrybów w koło macieju zapatrywanie za wielką wodę, do kraju, który w zupełnie inny sposób budował swoje imperialistyczne miejsce w dzisiejszym świecie,
    szara strefa jest mega zagrożeniem, szczególnie jak się ktoś musi zatrudniać bez umowy i później nie dostaje za wykonaną pracę pieniędzy
    dlatego wolałbym jasny i przejrzysty system podatkowy, żeby pracodawca nie robił mi fochów i mi nie ściemniał na samym początku z propozycją współpracy na gębę i że jakoś tam się rozliczymy…

    Dobre 0

  31. Vito pisze:

    Geniusz znad Wisly obiecal ‚zielona wyspe’ i dziala zgodnie z planem. W pod koniec 2008 rzad Wlk Brytanii obnizyl VAT z 17,5 na 15% – dotyczylo to takze Irlandii Pln jako czesci UK. W tym samym czasie rzad Republiki Irlandii podniosl VAT ‚zaledwie’ do 21,5%, co spowodowalo masowa turystyke na Polnoc /w weekend autobusy pelne klientow jezdzily nawet z odleglego Cork – okolo 300km/. Dokad na zakupy beda jezdzic Polacy?

    Dobre 0

  32. Koja pisze:

    Budżet szuka pieniędzy.Szkoda,że u biednych a nie u najbogatszych.
    Dlaczego mielibyśmy nie wykastrować najbogatszych z ich nadmiaru ?
    Od lat mówi się o potrzebie wprowadzeniu najbardziej sprawiedliwego podatku,
    jakim bez wątpienia jest podatek od wartości nieruchomości.

    Przynajmniej pół miliona rodakówi posiada nieruchomości o ogromnej
    wartości.Dlaczego państwo dalej sprzyja niesprawiedliwości społecznej,
    jak żadne inne demokratyczne państwo zachodnie ?

    Dobre 0

  33. danek pisze:

    W Polsce nie ma atmosfery do płacenia podatków. Tę atmosferę tworzą elity
    finansowe narzekając na rzekomo wysokie podatki nawet w tedy gdy płacą je od połowy dochodów i sam premier gdy nawołuje do niepłacenia abonamentu. Prawda jest taka, że wysokie są u nas podatki
    przy niskich dochodach. Natomiast przy dużych są najniższe w starej Unii
    a do tego przez 20 lat namnożono im masę ulg.
    Kiedy pensja z ledwością starcza lub niestarcza na życie to pracownik łatwiej dla jej powiększenia o parę złoty godzi się pracować na czarno nie myśląc
    o emeryturze.
    Kiedy szukamy pieniędzy powinniśmy uporządkować podatki. Zamiast
    podnosić WAT powinno się zlikwidować płacenie od połowy dochodów oraz
    oraz od połowy zysku z prac zleconych.
    Powinno się zlikwidować wszystkie ulgi a poniżej progu ubóstwa tych 504 zł.
    na osobę zrekompensować ewentualne straty podniesieniem dodatków.
    W ten sposób miliony pracowników najemnych i emerytów nie musiało by wypełniać PIT-ów.

    Dobre 0

  34. Koja pisze:

    @ABK twierdzi,że szara strefa w Szwajcarii rośnie.
    Skąd posiadł tę informacje nie podaje.
    Prawda jest taka,że Szwajcaria ma najmiejszą szarą strefę na świecie,
    w porównaniu z Polską,można napisać,że zaledwie na poziomie 8,5 procent.
    Tuż za nią plasuje się USA.
    Czy nie tym można m.in. wytłumaczyć dobrobyt ich społeczeństw ?

    Dobre 0

  35. Stanisław Owejko (nick fikcyjny) pisze:

    1. Szwajcaria ma stawki podatku wpisane do Konstytucji ( można sprawdzić).
    2. Polska jeszcze parę lat temu odrywała się od systemu stawek podatku „zawitych” w rozporządzeniach Ministra Finansów. I poważnie dyskutowano o tym, że to rozwiązanie niekonstytucyjne. W 1995 roku wydawano ustawy podatkowe bez vacatio legis. To znaczy z zaskoczenia , z dnia na dzień.
    3. Zanim stara Europa przyjęła Polskę do Unii, zamówiono u ówczesnego Premiera Leszka Millera, spec rozwiązania dla swoich to jest DUŻYCH i ZACHODNICH firm. Na żądanie Unii wprowadzono specjalne Urzędy Skarbowe (np. Mazowiecki US). Dzięki temu rozwiązaniu byle urzędniczyna z Biłgoraja nie będzie nękał Toyoty, Volvo itp. swoimi interpretacjami prawa podatkowego. Tubylcy zaś zostali pozostawieni dalej w rękach „fachowców”.
    4. Gdy premierem był Marek Belka, ostrzył on sobie zęby na tak zwane ceny transferowe w dużych firmach. Budował był wówczas swoje brygady tygrysa. Ktoś nawet napisał w prasie: dlaczego ten sam sklep we Francji ma zysk a w Polsce wykazuje stratę? Dlaczego? bo tak tanio kupić w Polsce przychylność urzędników ( do urzędników zaliczam też posłów i senatorów). Nikt już dzisiaj nie pamięta o nieuczciwych cenach transferowych. Ponieważ przychody z podatków dochodowych i ZUS ( wyjechało z kraju i nie płaci co najmniej 1,5 mln ludzi) spadają, najprościej obarczyć podatkiem pośrednim tych , którzy codziennie chodzą do sklepów typu ropuszka czy tak jakoś i nie są zdolni przeskoczyć VAT-u. Magister minister finansów „odkrył” rezerwę. Eureka. Mamy 22 a Pani Matka Unia dozwala 25 % VAT.
    5. Czy po tej lekturze rozumiemy już dlaczego Szwajcarzy stawki podatku wpisują do Konstytucji? Dlaczego od stuleci tak samo rozumieją pojęcie tajemnicy bankowej. Może dlatego, że u nich nawet historyk jak zostanie premierem to istnieje duża szansa, że jego ojciec był Bankierem.
    6. Ostatnio Polska nie miała szczęścia do premierów: Marcinkiewicz – nauczyciel matematyki, Tusk – nauczyciel historii.
    7. Co do Pana prof Kołodki, ostatnio czytałem ( w Reczp. lub derDziennik) jego receptę na obecny kryzys. Recepta polega na powołaniu SUPER RADY z nieograniczonymi uprawnieniami. Przed powołaniem RADY Sejm i Rząd na piśmie przysięgnie wykonać wszystko tak jak ta RADA uradzi. Nie wiem czy już się Państwo domyślacie, kto stanie na jej czele? Recepta w stylu prof. G. Kołodki, tak jak z Majkelem Dżeksonem.
    Po lekturze recepty należy zapłakać na Polską. Jakich mamy profesorów ekonomii.
    8. Przypomnijcie Państwo jakie plany miał rząd PiS w dziedzinie finansowania nauki w 2005 roku. Jakie plany miał ten rząd w reformowaniu służb skarbowych ( miał być przeprowadzony DZIEŃ ZAMKNIĘTYCH DRZWI). Przypomnijcie Państwo jakie plany miała w lutym 2006 roku minister finansów prof. Zyta Gilowska. Reforma ryczałtu, karty podatkowej.

    Dobre 0

  36. MaJa pisze:

    Według mnie szara strefa oznacza nic innego jak tylko odpowiedz społeczeństwa na działania polityków i biurokracji zagrażające jego egzystencji, czytaj bezpieczeństwu. A im bogatszy kraj tym szara strefa jest mniejsza. Rozwiązania można znależć analizując pojęcie (procesy) opisywane jako tzw. bierny opór społeczeństwa. A z nim wygrać nie można. Zastosował go M. Ghandi, stosowano ten typ walki społeczeństw w wielu wojnach partyzanckich, zastosowała Solidarność. Czy muszę dalej wyjaśniać?

    Dobre 0

  37. Molas pisze:

    Więcej można chcieć tylko pieniędzy, toteż premier Tusk przedstawił w Sejmie Wieloletni Plan Finansowy ? prawie jak Gomułka kolejne pięciolatki. I cóż z tego wynika? Wynika z tego, że pasmo sukcesów gospodarczych doprowadziło państwo na skraj finansowej zapaści, z której ma je wydobyć doraźna podwyżka podatku VAT. Podstawowa stawka VAT ma wzrosnąć z 22 do 23 procent, stawka na żywność nieprzetworzoną ? z 3 do 5 procent, podobnie jak stawka na budownictwo, leki i niektóre media z 7 do 8 procent. Zmniejszyła się tylko stawka VAT na żywność przetworzoną ? co awizowałem w poprzedniej korespondencji pisząc, że PSL dystansuje się od pomysłu podniesienia VAT nie tyle naprawdę, co w nadziei wytargowania jakichś ustępstw. I rzeczywiście ? któż bowiem ma przetwórnie żywnościowe, jak nie działacze i członkowie zaplecza politycznego PSL? W rezultacie przyszłoroczny deficyt budżetowy ma zmniejszyć się z 52 do 45 mld złotych, w roku 2012 do 40 mld, a w roku 2013 ? nawet do 30 miliardów. Jak zapewnił premier Tusk, nikogo to nie będzie bolało. No naturalnie, jakże by inaczej! Dlaczego miałoby boleć, kiedy razwiedka właśnie aplikuje nam takie dawki środków znieczulających?

    Stanisław Michalkiewicz

    Dobre 0

  38. Molas pisze:

    Wyniki kontroli wykazały, iż prawie wszystkie wojskowe zarządy infrastruktury (oprócz lubelskiego i krakowskiego) przy wyborze wykonawców naruszały prawo zamówień publicznych.

    W jaki sposób? Na przykład w Gdyni, Olsztynie i Wrocławiu organizowały przetargi, po czym zlecały z wolnej ręki określonym firmom dodatkowe prace budowlane. Kontrolerzy twierdzą, że można je było przewidzieć, planując inwestycję. Takich przypadków było aż 43 proc. spośród wszystkich badanych.

    W Gdyni pracownicy RZI, by uniknąć przetargu, podzielili jedną inwestycję na kilka mniejszych. W Zielonej Górze niewłaściwie prowadzono dokumentację przetargową. W Bydgoszczy, Krakowie, Olsztynie, Wrocławiu, Zielonej Górze prace budowlane prowadzone były w niewłaściwej kolejności lub z opóźnieniami. Z kolei w Bydgoszczy co prawda inwestycja została wykonana planowo, lecz wojsko nigdy nie wykorzystało nowo wybudowanego obiektu.

    Kontrolerzy NIK stwierdzili też, że główni księgowi z RZI w Bydgoszczy, Gdyni, Wrocławiu, Zielonej Górze opóźniali rozliczenia i płatności, nieprawidłowo kwalifikowali wydatki albo płacili wykonawcom więcej, niż kosztowała inwestycja.

    NIK wysłał w związku z tą kontrolą osiem zawiadomień do organów ścigania, pięć do rzecznika dyscypliny finansów publicznych i trzy do prokuratury. Zarzuty dotyczą m.in. niegospodarności i możliwości korupcji.

    Rzepa

    Tak rządzi Tuski jego liberalna ferajna

    Dobre 0

  39. Grabic pisze:

    W warunkach niekompetentnego Rządu, trwoniącego pieniądze i realizującego interesy partykularne miast państwowych, unikanie płacenia podatków jest najwyższą cnotą obywatelską. Tylko w ten sposób pomnaża się majątek narodowy, który jest sumą majątków obywateli.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.