Dzięki filmowi Jerzego Kawalerowicza lepiej zapamiętałem scenę z powieści „Quo vadis”. Oto Grek Chilon stał się już dzięki donosicielstwu ważną postacią w Rzymie. Cesarz Neron włóczy go za sobą, przede wszystkim na uroczyste masakry chrześcijan. Na widowni stadionu, gdzie mają się odbyć igrzyska, spotyka go Petroniusz. – Nie wytrzymasz – mówi mu krótko. – Wytrzymam – upiera się Chilon. Ale to Petroniusz miał rację. Ciśnienie łajdactwa bywa zbyt wielkie.
Wiem, miało nie być o Palikocie, profesor Piotr Winczorek w „Rzeczpospolitej”, a Bartłomiej Sienkiewicz w „Tygodniku Powszechnym” słusznie napominają, że polska realna polityka powinna się odnosić do całkiem czego innego. Co jednak poradzić, że Palikot to jedno z głównych narzędzi uprawiania polityki nieprawdziwej, a jednak bardzo skutecznej. A palikotyzm staje się w dodatku zjawiskiem nie tylko politycznym, ale i kulturowym. Palikotoidzi zaczynają straszyć w polskich mediach niczym zombi.
Dlatego może nawet nie tę scenę z „Quo vadis”, ale słowa Petroniusza dedykowałbym dziś wielu, bardzo wielu. Janina Paradowska rozbawiona rozważaniami Janusza Palikota o Przemysławie Gosiewskim, którego widział we Włoszczowie, ma rozlicznych naśladowców. Oto Donata Subbotko w skądinąd cudownym wywiadzie z Palikotem w „Gazecie Wyborczej” (poseł oznajmia bez żadnej reakcji ze strony dziennikarki, że tatuś nauczył go nie kłamać), pyta nagle: „Nawiedza pana duch Lecha Kaczyńskiego?”. Na co winiarz z Biłgoraja odpowiada dowcipnie, że nie, tylko Schetyna go nawiedza, ostatnio bardzo blady.
Z kolei „Rzeczpospolita”, zajmując się kampanią reklamową „Zimny jak Lech”, pyta o tę reklamę etyczkę i polityczkę Magdalenę Środę. Ta najwyraźniej nie ma wątpliwości, że w tej słynnej już reklamie chodzi o zabawę zmarłym prezydentem (rzecz skądinąd była sporna). Oznajmia jednak, że to słuszna kara dla niego: dlaczego za życia nie reagował na reklamy seksistowskie?
To zdziczenie nie ma najwyraźniej granic.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
CHAŁ Hau
To nie do kota trzeba mieć pretensje tylko do tego, który kota POszczuł
Adam Hofman, cytat z wywiadu z posłem PiS „: „Palikot przekroczył granicę, za którą już nie ma polityki, tylko trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. Wszyscy musimy do tego doprowadzić. Po czymś takim trzeba mu wybrać gałąź”.
A może pan to skomentuje.
Szacunek,Pani Redaktorze,za te słowa.Zawsze z dużym zainteresowaniem oglądam w telewizji i czytam Pana artykuły.Pozdrawiam.
@ Tomek 12.30
Niech pan przytoczy wszystkie dane tego wywiadu z posłem PiS Hoffmanem . Zapewne ich pan nie poda bo nie zna.
@ Autor
„Wymień sobie po kolei wszystkie słowne ekscesy PiS i połóż na jednej szali, a potem wyobraź sobie, że ktoś inny dotyka kogoś z twojej najbliższej rodziny. Kogoś, kto zmarł. Tylko po to, aby ugodzić tym ciebie”
———————————————-
A „dziadka z Wermachtu” pamięta Pan jeszcze? Oszczercze insynuacje Kurskiego zohydzające zmarłego dziadka Tuska po to by ugodzić tym właśnie jego. Jak na mój gust pasuje do powyższego schematu.
Cały problem w Waszej, PiSowskiej niepamięci. Oszczerstwa, insynuacje, „dziadek był w Wermachcie”, „ten pan nikogo już więcej nie zabije”, „oni stoją tam gdzie stało ZOMO”. Wszystko publicznie, na konferencjach prasowych, na spotkaniach z tłumem. To PiSowski dorobek. Palikot jest tylko odpowiedzią, stale flekowana poniżej pasa PO stworzyła go w odruchu obronnym i okazał się skuteczny. Boli? Ma boleć. Kto Kurskimi wojuje od Palikotów ginie. I tak jest sprawiedliwie.
- TomiK
Zgadzam się. Najbardziej niebezpieczny jest fakt, że ta polityka nikczemności, pogardy i szyderstwa staje się kultowa wśród młodzieży. Trudno powiedzieć, czy pan Palikot i jemu podobni są idolami czy autorytetami tejże młodzieży, jednak młodzi przejmują ich zachowania jako „trendy” – łatwe, przyjemne, nie grożące żadnymi konsekwencjami. Stajemy się prawdziwym społeczeństwem grillowym. Wierzę jednak, że nie do tych ludzi (potworów?) należeć będzie ostatnie słowo.
Demoralizacja upadek morlany narodu calkowita degeneracja .Chyba to juz katasrofa Narodu.Czy znajdzie sie jeszcze jakis autrytet by ten narod poderwac.Brak nadzieji a wszystko dzieje sie na naszych oczach i nic nie robimy.Polak polakowi wilkiem pod przewodnictwem ,(naciskiem)obcej agendy.
Bardzo smutne i zly przyklad dla dorastjacej mlodziezy. W co wierzyc, jesli nie ma szacunku dla zmarlych?
Rożnica jest następująca- Donald Tusk nie urządzał serialu z faktycznie umierającą matką w tle. Zacowal w tym wzgledzie najwyzsze standardy intymnosci. Bracia Kaczynscy powinni byc szczesliwi, ze w tak zaawansowanym wieku maja jeszcze kochajaca ich matke, jej powinni przezywac , jak kazdy z nas – intymnie, a nie, rowniez z Pana pomocą, rozgrywac chorobe medialnie.
@ TomiK napisal w sprawie dziatka Tuska , ze to hanba itd….. .Tak to chanba i wstyd dla Polski i Polakow , ze czlowiek , ktorego dziadek byl zolnierzem werhmahtu zostal Premierem RP.Powinien Pan wiedziec , Kaszubi oddawali zycie broniac sie przed wcieleniem do armii niemieckiej .Zachowanie dziadka Tuska bylo zdrada Polski i Polakow, ale klamstwa Tuska ,ze nie wiedzial o dzidku itd. to dalszy ciag kretactw tej rodziny wobec Polski ( forsowanie przez Tuska autonomi Kaszub , poki go sami Kaszubi nie przegonili) swiadczy o nizbyt pochlebnej przeszlosci tej rodziny i tyle.Usluzni dziennikaze dla pozytecznych idiotow ukuli chaslo w tej sprawie – czy to wazne , ze on strzelal , czy do niego strzelali.Podobnie w sprawie Palikota dziennikaze wypromowali chama , ktory nie uszanuje zadnej swietosci w celu pokrycia wlasnych lajdactw.Paradowska , Olejnik ( inni akuszerzy Palikota ) maja prawo miec wlasne poglady polityczne i nawet je propagowac z wszystkil sil , twozac pozytecznych idiotow pokroju TomiK.Nie wolno im poslugiwac sie klamstwem , wyszydzaniem uczuc innych , propagowc prostactwa wmawiajac to jako standart (mowienie ,ze Polacy na tle innych nacji to ciemnota , zascianek itp.ja zyje na emigracji i poglady Polakow w sprawie wiary,patiotyzmu ,obrony Krzyza budza Podziw zachodnich nacji ) europejski, swiatowy.Dziennikaze dziela sie na dwie kategorie – opiniotworczych i – zwyklych propangistow , niestety tych drugich jest zdecydowana wiekszosc.Spoleczenstwo Polskie rowniez podzielone na tych ktorzy potrafia samodzielnie myslec i dociekac samodzielnie do prawdy i na samodzielnych i pozytecznych idiotow.Z tej drugiej przypadlosci wyleczyc sie trudno poniewaz ,ukrywajac brak samodzielnosc pokrywa sie to Nienawiscia do inaczej myslacych , tak w skrucie wyglada recepta na wychodowanie Palikota (…) .Panie TomiK jest Pan na tej drodze jednym z pierwszym.
@tomika
Był dziadek i był Wermacht i doszlo do ich połączenia i to są fakty czy Ci się to podoba czy nie.
Sprawa nie leży w faktach tylko w ich ocenie. Polacy źle oceniali i oceniają zarówno współpracę z organizacjami niemieckimi w czasie drugiej wojny światowej jak i współpracę z byłą ZSRR w czasach komuny i mają ku temu powody. Polityk, który zamierza ubiegać się o wysokie funkcje w państwie powinien o sobie powiedzieć wszystko a nie ukrywać fakty, które mogą zostac wykorzystane pko niemu.
Tusk bał się ,że ta informacja przekreśli jego szanse na prezydenturę więc klamał a mowiąc delikatniej nie mówił całej prawdy. Okazuje się jednak, ze wyborcom taki fakt nie przeszkadzał przy wyborach do parlamentu PO ale nie mam pewności czy nie przeszkadzałby gdyby Tusk startowal w minionych wyborach na prezydenta. Nawet myslę, że to byl powód jego rezygnacji.
Szanowny Panie Redaktorze,
tak, Palikotem warto sie zajmowac, ale nie tylko w kontekscie jego skandalicznych wypowiedzi, to znaczy chodzi o ich umieszczenie w szerszym polu. Jest zdziczenie obyczajow, ale chyba trudno znalezc inny kraj,w ktorym istotny dzialacz danej partii moglby mowic takie rzeczy bez szkody dla niej samej. To znaczy nie dostalby sygnalu, ze musi ten styl zmienic. Apele o te zmiane znalazly tylko dosc watle odzwierciedlenie w rzeczywistosci.
W tym przypadku tej partii to nie przeszkadza, malo tego zdarzaja sie publikacje prasowe, ktore mowia, ze wszystko jest w porzadku, a takie wypowiedzi skierowane sa (zdaniem tych autorow, sludznie) przeciwko opozycji.
Otoz ten oczywisty brak dobrego smaku odpowiada czesci opinii publicznej, co wiecej, sa publicysci, ktorzy z zadowoleniem przyjeliby powstanie nowej partii pod przewodnictwem Palikota. Jest to swoistego rodzaju akceptacja dla takiego stylu.W ten sposob poziom dyskursu politycznego znacznie sie obniza, poniewaz naruszenie jego normalnych norm zyskuje akceptacje medialna. To znaczy mozna mowic w sposob, ktory wczesniej byl niedopuszczalny.
Łączę wyrazy szacunku
http://www.woron.org
To wszystko skończy się źle,bardzo źle.
Wielkie uznanie dla Piotra Zaremby za artykuł. W obecnej dobie zagarnięcia przez PO całej przestrzeni medialnej oraz braku odwagi wśród dziennikarzy w opisywaniu rzeczywistości , Zaremba zasługuje na szacunek za opisanie postaw politycznie poprawnych z GW, Polityki, TVN. Prosimy o więcej , a Rzepa niech nie przechodzi na ” ciemną stronę” i nie mówi do nas „językiem miłości ” tych , którzy ” budują zgodę”.
@ gryfita
Zatracił pan proporcje. Proszę przytoczyć te „straszne” wypowiedzi Brudzińskiego. Kaczyńskiego,Błaszczaka czy Szczypińskiej a ja panu przytoczę „pełne miłości” wypowiedzi Palikota. Będziemy mieli porównanie. Ponadto będziemy wiedzieli kto jest chamem. Z doświadczenia życiowego wiem że cham chama poznaje po cholewkach.
Szanowny Panie Redaktorze,
Dziękuję za ten artykuł. W pełni zgadzam się z Pańską opinią. Mam jedynie wątpliwości, czy cokolwiek lub ktokolwiek może pobudzić do refleksji środowisko Palikotoidów. Natomiast można się spodziewać, że środowisko to zarzuci Panu brutalność wypowiedzi.
Serdecznie pozdrawiam
Panie Redaktorze , dziękuję . W pięknej formie wyraził Pan i moje przemyślenia . Serdecznie pozdrawiam
Dziękuję Panie Redaktorze za te słowa. Ulżyło mi nieco, bo w końcu renomowany dziennikarz powiedział parę słów prawdy o Palikocie, jego niecnych poczynaniach i obrzydliwym, wulgalnym języku. Większość Polaków postrzega te sprawy jak Pan, ale wielu dziennikarzy, pokroju Kolendy-Zalewskiej, czy Żakowskiego nie. Dlatego Pana głos jest bardzo cenny.
Uważam, że osobnik ten trzyma chyba w szachu Platormę i Tuska i czymś ich chyba szantażuje, gdyż nie pomuję jak ci ludzie nie potrafią go po prostu z partii wyrzucić, jeśli nie kategorycznie potępić i odciąć się on jego wypowiedzi.
Uważam też, że w zaistniałej sytuacji media mają obowiązek ignorować tego osobnika, nie komentować jego wypowiedzi i nie pędzić do niego po komentarze i opinie, co tylko utwierdza go w ważności roli jaką spełnia.
Jest to osobnik, który wzbudza moją najgłębszą odrazę i niechęć. Odnoszę też wrażenie, że dla tego gościa, który ponoć jest milionerem, bycie posłem to świetna zabawa. Nie powinniśmy mu na to pozwolić.
Dziękuję raz jeszcze za świetny tekst Panie Redaktorze.
Pozdrawiam.
Tu tyle pochwal pod adresem redaktora Zaremby.
O co wlasciwie chodzi?
Eh, chyba pomylilam adres.
Może przetłumaczyć ten artykuł na angielski, niemiecki i francuski i wysłać go w świat?
W tym co Pan opisał ‘nasz” rząd jest mistrzem, umie to najlepiej. To będzie eksportowy towar i jeszcze zarobimy. Zmieniłabym tytuł: ” Tusk ci powie, jak bez wojny można zniszczyć 40 milionowy kraj”.
~Panie Zaręba , po prostu bardzo dziękuję. Dobrze,że Pan jest.
Artykuł fantastyczny, ale przeraża mnie stan morale społeczństwa. Jestem zdruzgotany tym chamstwem, arogancją, pogardą dla uczciwości,hipokryzją. Idziem w ślepy zaułek.To się żle skończy dla narodu.
@ MARIA
„Był dziadek i był Wermacht i doszlo do ich połączenia i to są fakty czy Ci się to podoba czy nie.”
—————————————–
Był Lech Kaczyński i było duże zamówienie Kancelarii Prezydenta na tzw. małpki i doszlo do ich połączenia, i to są fakty czy Ci się to podoba czy nie. Itp itd. Palikot robi to samo co Kurski tylko lepiej i bezczelniej. Widocznie uważa Pani, że gdy PiS rzuca oszczerstwa to dobrze i to są fakty, a gdy oszczerstwa rzucają na PiS to źle i kłamstwa. Nie dogadamy się bo brak Pani zdolności krytycznego spojrzenia na swoje racje no ale o takich akolitów jak Pani PiSowi chodzi.
„Polityk, który zamierza ubiegać się o wysokie funkcje w państwie powinien o sobie powiedzieć wszystko a nie ukrywać fakty, które mogą zostac wykorzystane pko niemu.”
————————————-
A może Tuskowi po prostu do głowy nie przyszło, żeby musiał podczas wyborów tłumaczyć życie swojego dziadka? Pani uważa to za normalne? Ja nie.
@MARIA i niutek535
Sprawa dziadka Tuska jest tym bardziej ochydna, że został on (dziadek, nie Tusk) siłą wcielony do Wermachtu, zdezerterował i przyłączył się do partyzantki.
Innymi słowy PiS zastosował tu taktykę w stylu „nie ważne czy to on strzelał czy to do niego strzelano, ważne że był zamieszany w strzelaninę”. To był cuchnący początek całej kampanii oszczerstw wobec przeciwników i ofiar, na której opierał się późniejszy system zwany kaczyzmem.
- TomiK
Przeczytałam dzisiaj w Gazecie Polskiej artykuł pana Piotra Lisiewicza , który dotyka tego samego zagadnienia co pan jednakże to właśnie on bardzo uchwycił sedno zagadnienia i przedstawił je w sposób szokujący ale jakże prawdziwy i trafny.
Niestety to te same metody działania i manipulowania społeczeństwem oraz niszczenia naszego narodu. Zadziwiające jak dziennikarze po raz kolejny dają się wciągać w tą manipulację. Ciekawa jestem czy pan Lisiewicz uzyska od dziennikarzy odpowiedź na postawione pytanie czy dowcip Goebbelsa był intelegientniejszy od SMSa Palikota. Szczególnie chciałabym poznać odpowiedź Adama Michnika, Paradowskiej.
@niutek535
„Tak to chanba i wstyd dla Polski i Polakow , ze czlowiek , ktorego dziadek byl zolnierzem werhmahtu zostal Premierem RP.”
—————————————————-
A Papieżem został człowiek, który sam (nie jego dziadek czy ojciec) był członkiem Hitlerjugend a potem również Wermachtu. Potem został przyjacielem Jana Pawła 2. Tak tak, mówię o kardynale Ratzingerze, dziś znanym jako Benedykt 16. Co Pan na to? Zawalił się świat?
- TomiK
@ tomik
Porównuje pan to co się nie da porównać. Polityk pierwsze co musi to myśleć i wykladać karty na stół jak staje do walki o ważne stanowiska w państwie.
Tłumaczenie ,że o tym nie pomyślał jest tle śmieszne co naiwne. To dla pana może być argument a nie dla innych wyborców.
Wynik wyborów to potwierdził a rezygnacja z udziału w tych wyborach to ugruntowuje.
Jestem pewna, że Tusk nigdy nie zostanie wybrany prezydentem Polski.
Jedno tylko budzi mój sprzeciw: nie mogę się pogodzić z tym, że… pryciarza nobilituje
Pan Redaktor na winiarza. Czy nie czuje Pan niestosowności tego miana dla tego „człowieka”?
Swietne i niestety prawdziwe – dziekuje P. Zareba. Polska wiekszosc to bydelko ktore i tak nic nie rozumie. Musi minac pare pokolen zebysmy zakotwiczyli jako tako w europie.
W zadnym panstwie europejskim nie jest idealnie,ale musze Panu Panie Zareba powiedziec ze najlepszy ruch jaki zrobilem w moim zyciu bylo pozostanie na zachodzie a to co pisza panscy koledzy i mowia tzw. elity przyprawia mnie o mdlosci i mysle ze 3 mce. temu bylem ostatni raz w Polsce. Niech sie bydelko bawi samo swoimi „dowcipami ” Pana i niestety niewielu Panskich kolegow serdecznie pozdrawiam.
Prawda jest jedna. Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe. Życie jest okrutne i za wszystko wystawi rachunek. Panu Palikotowi tez. Ale wtedy będzie może już może stary i bezbronny a może tylko głupi i nie będzie pamiętał za co ten rachunek krzywd. Pewnie będzie się ślinił i pytał za co to wszystko ? A odpowiedź będzie bardzo prosta. Za wszystko.
Piękny, mądry tekst. Są jeszcze prawdziwi dziennikarze!
Tak jak inni czytelnicy chcę podziękować Panu za ten tekst. W obecnej sytuacji w naszym kraju jego napisanie wymagało jednak pewnej odwagi. Sądzę tylko, że człowiek, którego nazwiskiem określił Pan pewne budzące odrazę zjawiska, które obserwujemy w naszych mediach jedynie udziela „twarzy” całemu projektowi i ani go nie wymyślił ani go nie kreuje. To tylko pozbawiony zahamowań odtwórca pewnej roli napisanej przez lepszych „fachowców” zupełnie bez nich bezradny, co pokazały np. jego zakończone sromotną klapą występy na wiecu J.K. w Lublinie, kiedy to z braku funduszy działał bez profesjonalnego scenariusza. Ma Pan rację, że i on i jego ochoczo mu sekundujący klakierzy mogą niebawem sami zebrać gorzkie owoce swoich starań. Życie pisze scenariusze, o których nie śniło się „filozofom”.
TomiK napisał:
4 sierpnia 2010 at 22:01
A Papieżem został człowiek, który sam ( … ) był członkiem Hitlerjugend a potem również Wermachtu.
=====================================================
W mojej szkole podstawowej w 1953 roku wszyscy uczniowie zapisani zostali do pionierów – harcerstwo było wtedy zakazane – nic nie miałem do gadania do tego przydzielili fi funkcję praporszczyka i szlus.
Tak samo było z przyszłym papieżem, do hitlerjungen dzieci zapisywane były jak leci, – do wermachtu nigdy nie został wcielony.
Wypominanie Donaldowi Tuskowi dziadka w wermachcie było niepotrzebne, on sam jest osobiście proniemiecki i tyle, dziadek był do tego niepotrzebny.
Pozdrawiam
Podzielam w 100% Pana opinię. Także o te sprawy „bijemy się” pod Krzyżem na Krakowskim. Ale rozwiązanie (atakowanie zmarłych bliskich) jest dla nas nie do przyjęcia – to nie nasza mentalność, nie nasze podwórko i pewnie dlatego przegrywamy (na razie). Zobaczymy, jak zareaguje p. Komorowski na wystąpienia Palikota.
Da tym wyraźny znak czyim jest Prezydentem: czy wszystkich Polaków czy wyborców PO. Czas pokaże.
Pozdrawiam.
No i jak tu nie wierzyć Biblii . Kto czeka ten się doczeka . Czytam Pana teksty od niedawna ale z zachwytem i gorliwoscią neofity. Dość długo brakowało mi emocji i czegoś co umownie nazwałabym wdziękiem felietonisty. No i doczekałam się ! Ostatnie miesiące były dla przeciętnego , uczciwego inteligenta na tyle upiorne ,że nawet Pan porzucił grzeczny i obiektywny styl politycznej analizy. Drogi Panie Redaktorze niech Pan nie ucieka od kulturowych asocjacji i prywatnych refleksji. Ostatnie Pana teksty czyta się naprawdę dobrze. Jest to dziennikarstwo z najwyższej półki , zdradzające nie tylko poglądy ale też erudycję autora. Z tą erudycją u naszych kolegów po fachu bywa różnie. Pozdrawiam serdecznie ED
Panie Piotrze gratulacje za ten artykuł – trafił mi do serca. Czytam pana artykuły od czasów jeszcze Newsweeka. Nie zawsze się z panem zgadzam ale jest pan dziennikarzem niezależnym, myślącym i bardzo obiektywnym a przy tym umiarkowanym – szczerze powiem że przeglądając Polskę the Times szukam tylko pana artkułów jak i p. Karnowskiego, którego też cenię. Niestety zauważam , że dziennikarze na ogół zaczynają tracić cnotę obiektywizmu. Ja np. szanuję bardzo tych ludzi którzy stoją pod krzyżem w Warszawie – oni mają prawo tam być i nie podoba mi się jak różni dziennikarze wyzywają ich od fanatyków czy schizmatyków. Tym bardziej że o ironio to dziennikarze dziś stroją się w pozy biskupów- to oni z jednej strony szydzą z „ciemnego ludu” broniącego krzyża a z drugiej strony okładają biskupów „batami”, że nie reagują według ich widzi mi się. Ten spektakl na dodatek podjudza różnych młodych ludzi do ekscesów i szykan przeciw „krzyżakom” .
Pragnę tu zaznaczyć że nie uważam się za żadnego fanatyka
I zgadzam się z tym że choćby po to by oszczędzić Krzyż przed tymi ekscesami należy go przenieść do Kościoła – niemniej jednak to co się wyczynia – to jakiś znak zdziczenia naszych czasów.
Jak obserwuję ten obłęd nienawiści w internecie wobec Kaczyńskich np. mnie uczono że o zmarłych się źle nie mówi, nawet jeśli nie byli dobrzy a nie jestem jeszcze taki stary – mam 47 lat. Jestem skłonny wybaczyć młodym zapewne internatom- ich brak najmniejszego szacunku wobec zmarłych, ale portale internetowe czy dziennikarze powinni na to zwracać surową uwagę i wprost oświadczać internautom, że to nie jest dozwolone i wprost pewne tematy zablokować. Tymczasem przelewa się ten rynsztok coraz obficiej, to co by jeszcze wczoraj uznano za nieruszalne dziś jest już akceptowane, a przełamywane są kolejne bariery zwykłego poczucia wstydu i uczciwości.
Boję się co z tego wszystkiego wyjdzie – czy nie nowy rodzaj rasizmu – nazizmu który odmówi tolerancji nam mówię tu o takich jak ja czy moja rodzina – katolikom, przywiązanym do tradycyjnych wartości , i bliżej się identyfikującym z PIS i Kaczyńskim niż z jakąś inną partią – bo dziś się z tego co nam bliskie wyśmiewa i okazuje pogardę ale już jakby w drzwiach stoi coś więcej.