Od kilkunastu dni głównym tematem politycznym jest gwałtowne zaostrzenie tonu wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i powrót na scenę publiczną polityków PiS znanych z agresywności, których na czas kampanii wyborczej zastąpiono maskującymi owieczkami: Joanną Kluzik-Rostkowską i Pawłem Poncyljuszem. Pojawiają się różne tłumaczenia tego wirażu.
Za naiwne uważam opinie, że to wybuch stłumionej przed wyborami emocji Jarosława Kaczyńskiego, że musi się on wykrzyczeć. Takie komentarze dowodzą nieznajomości tej osoby. To jest polityk pełen emocji, ale przede wszystkim jest to polityk kalkulujący: rano, wieczór, we dnie, w nocy. Pewno i we śnie. Skoro w imię politycznych kalkulacji powściągnął emocje tuż po katastrofie, kiedy z natury rzeczy były najtrudniejsze do kontroli, to dlaczego miałby tracić nad nimi panowanie trzy miesiące później?
To nie żywiołowy wybuch żalu i wściekłości, lecz świadomy zamysł, że dobrze będzie dać im wybuchnąć, bo teraz mogą przynieść korzyści. Podobnie naiwne są opinie, że oto w PiS wybuchł konflikt schowanych na czas kampanii jastrzębi, które postanowiły się rozprawić z gołąbkami za porażkę w wyborach spowodowaną, ich zdaniem, wyciszeniem oskarżeń wobec rządu, Donalda Tuska i Rosjan o spowodowanie katastrofy smoleńskiej.
Przylot tych jastrzębi to nie walka, lecz przyzwanie ich przez szefa PiS, bo pasują do nowego etapu. Tak jak po 10 kwietnia przyzwana została para Joanna Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz do odegrania paskudnej roli ukrycia prawdy o tej partii, tak teraz, wezwani, wracają politycy, którzy zawsze dawali świadectwo prawdy o PiS. Przy okazji mogą dołożyć owieczkom.
Przed wyborami mieliśmy kalkulowany odwrót od agresywnej prawdy, bo pasowało, po wyborach mamy kalkulowany powrót do prawdy, bo jej agresywność teraz nie tylko nie przeszkadza, ale nawet jest niezbędna.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Panie Kuczynski! Pan Bog jak chce kogos pokarac to mu rozum odbiera.Pana juz widocznie pokaral. Rzepo powoli idziecie na dno publikowaniem takich rzeczy.Moze poprosicie o komentarz jeszcze Palikota czy Niesiolowskiego.
Podzielam obawy Pana Kuczyńskiego. Być może nieco przerysowane, ale to jest publicystyka i ma do tego prawo.
Mam dość dyskusji o krzyżach, tragediach, podstępach, wrogach Polski i Kościoła. Kościół za 15 lat nie wypłaci mi emerytury, pan Kaczyński również nie da mi zasiłku. Do roboty mgr administracji posłanko Kempa, Brudziński, Kurski etc. Co wy robicie? Przygotowliście jakiś przepis prawa, rozwiaznie problemów społecznych!? NIE! Ci z PO również do roboty. Mam nadzieję, że kiedy PIS zajmuje się wizją wy zajmiecie się rzeczywistością.
Panie Kuczyński.
Jeśli jest tak, jak Pan pisze, że to PIS otwiera wrota piekła, to może chociaż kilku omamionym przez propagandę Platformy Obywatelskiej zwykłym ludziom uda się z niego ucieć?
Widzę, że doskonale Pan czuje co się dzieje, tylko, że myli Pan formacje polityczne, zamienia Pan w artykule PIS z Platformą. A może Pan nie myli, może robi Pan to celowo?
Waldemar Kuczyński to publicysta?
Ośmielę się zauważyć, że w dokonującej się od ponad 20 lat transformacji ustrojowej to ludzie tacy jak pan odgrywają wyjątkowo paskudną rolę. To własnie tacy jak pan kalkulują rano, wieczór i we dnie, i w nocy, a pewnie też i we śnie. Co takiego kalkulujecie?
Odpowiedź jest prosta, zwłaszcza, że sam pan zamieścił tutaj tę wyliczankę. Przypomnijmy zatem, co was gnębi:: jak nieustannie dokładać owieczkom, co ma być tematem kolejnych ?wrzutek? medialnych, które ? przez całą dobę i przez 365 dni w roku, a w przestępnym nawet przez 366 dni – mają na celu skłócenie narodu, potęgowanie wzrostu wzajemnej agresji, a także ? co nie jest bez znaczenia!! – ogólne narodowe schamienie. Obywatele myślący, obywatele identyfikujący się z określoną przynależnością narodową, jej historią, tradycją, ludzie od dwudziestu lat nie mający wątpliwości, co nich myślicie, jak pragniecie ich raz na zawsze zlikwidować, doczekali się wreszcie prawdy!
Wyłuszczył ją sam Wałęsa, twierdząc, że Polacy nie popierający jedynie słusznego nurtu, to są tylko i wyłącznie ?paranoicy i inni popaprańcy?. Cała pańska ?kariera? w polityce, począwszy od paskudnej roli w rządzie Mazowieckiego, po dzisiejsze pełne jadu i nienawiści słowa dowodzą, że podziela pan to zdanie!, że bierze pan czynny udział ?w zatruwaniu publicznej atmosfery i postawieniem ludzi przeciwko sobie?. Niech więc pan przestanie wreszcie straszyć IV RP, bo to już się zdewaluowało, niech pan przestanie wymyślać, co ?knuje? kolejny Kaczyński i swoją nienawiść do tych osób ?programować? w innych ludziach. Nie pan wreszcie powie, co knujecie wy. Jak chcecie dbać o wolność obywatelską i pozycję Polski w świecie?
Czy chodzi o zlikwidowanie 8 mln obywateli? No tak, przy dzisiejszej technice nie jest to aż tak trudne!!! Jest przecież broń chemiczna, eutanazja. Wreszcie rządzące lobby medyczne i prawnicze będzie się mogło wykazać, sprawnie zlikwidować, a potem przejąć schedę po ?usuniętych? . Zasięg terytorialny likwidacji jest dokładnie zdiagnozowany: wschodnia ściana RP, małe miasteczka, wsie i blokowiska wielkich miast. A więc do roboty, na co czekacie? Miast licho płatnych ?wierszówek?, będzie można długo jeszcze wygodnie żyć z łupów po moherach i beretach, którym wmówiono, że śp. Lech Kaczyński był na prywatnej wycieczce, przejął stery Tupolewa i ? nie udało mu się wylądować!!!! , bo miał za mało alkoholu we krwi. Zaraz potem, trzeba przygotować skok na Europę. Swoi już tam przecież przecierają ścieżki. Do roboty!!! Lata lecą, może pan nie zdążyć. Świat stoi przed PO i jej medialnymi tubami.
Pan Kuczyński , wspierając jazgot medialny topiący nas w dywagacjach na temat ,co któ powiedział skutecznie odwraca uwagę od podstawowego faktu politycznego – to jest utraty przez Polskę suwerenności. Suwerenność oznacza istnienie dobra wspólnego i pilnowanie interesu narodowego do czego np .służy armia i realna polityka wewnętrzxna i zewnętrzna. Faktyczna likwidacja armii jest wyrazem braku suwerenności z jednej strony , a z drugiej strony, wykorzystywanie istniejących jeszcze oddziałów do celów służących suwerenowi prawdziwemu, zagranicznemu, w Afganistanie czy Iraku, potwierdza tę tezę o niesuwerennośc.Ponadto , usunięcie dobra wspólnego z agendy politycznej przekształca politykę w wsciekłą, czego dowodem jest publicystyka Kuczyńskiego będąca objawem szczytowej wścieklizny, gorącą wojnę o stołki nie regulowaną żadnym dobrem wspólnym. A innym dowodem aktywnosc Palikota.
@ MW 8.20
Drogi MW. Jeśli ktoś rozpoczyna od „kalkulującego polityka pełnego emocji”, to trudno w dalszej części spodziewać się czegoś innego niż „intelektualnego gniota”. „Żywiołowy wybuch żalu i wściekłości”, „rano, wieczór, we dnie, w nocy”(cytat z popularnej modlitwy do Anioła Stróża), „agresywna prawda”, „wykalkulowany powrót do prawdy”itd. itd., to czegóż spodziewać się dalej.
Przeczytałem całość, jako przypomnienie dawnych czasów – troski o tych, których się niszczyło. Tak naprawdę, to brak tylko „zaplutych karłów reakcji PIS-iwskiej”. niemożność powiązania stylistycznego i stworzenia ciągłości wywodu, co jest charakterystyczna dla hasłowych wystąpień propagandowych, nie kwalifikuje tego tekstu do jakiejkolwiek kategorii publicystycznej. To jest moje, subiektywne zdanie i proszę mi wykazać, że się mylę. Wg mnie :”Kuczyński, siadaj, jedynka!”. Redaktor, który to puścił – „po premii”.
Przypominam panu, że wsteczny bieg służy do tego by móc wycofać się z niewłaściwego kierunku, czy zagrożenia. Pojazd bez hamulców i wstecznego biegu wcześniej czy później znajdzie się w sytuacji niebezpiecznej, bez wyjścia. Jak większość pana wypowiedzi, również i ta pełna jest agresji i nienawiści, którą przypisuje pan innym.
szczerze to jeżeli Rzepa chce przedstawiac różne punkty widzenia to wolałbym, żeby nie zniżała się aż tak nisko
zdanie i felietony ministra Kuczyńskiego bardziej pasują do gadzinówki Urbana
Argumenty Kuczyńskiego są żenująco slabe, poza tym tekst poraża nienawiscia, tendencyjnością i butą autora
po jego przeczytaniu można jedynie utwierdzić się, że jest sie po wlasciwej stronie barykady
tekst może przypaść do gustu jedynie szalikowcom PO i fanom szkła kontaktowego
Panie Kuczyński, jest pan przepełniony jadem do PIS i radziłbym abys Pan przeszedł na „zasłużoną” emeryturę a nie mieszał w głowach i sercach młodego pokolenia. Pański PRL-owski czas się już skończył – wystarczy to delikatnie powiedziane.
Droga Redakcjo! Z niecierpliwościa czekam na felietony prof. Niesiołowskiego, red.Czecha, senatora Kutza jak również wywiad z posłem Palikotem. Na felietony Urbana jeszcze może za wcześnie ale wszystko w swoim czasie.
(…)
Obserwuję Pana Prof. Kuczyńskiego od pewnego czasu dziś przeczytałem ten materiał i wcale się nie zdziwiłem. Ale powiem szczerze zaispirował mnie do przejrzenia i przeczytania felietonów Pana Profesora. Moje wnioski:
1 wyglada na to ze Pan Profesor ma albo manię prześladowczą albo jak mawiał jego kolega A.Michnik „zoologiczną nienawiść” zwiazaną z PiS a dokładniej z braćmi Kaczyńskimi (i nie robi to mu różnicy że jeden nie żyje by powielać kretyńswa Palikota i „zaprzyjaźnionych” mediów jak mawiał wspomniany Pan Wajda)
2. ilość użytych określeń z pogranicza satanizmu i czarnej magii dla określenia PiSu a bliżej J. Kaczyńskiego to rozumię jakiś zamysł socjotechniczny na który ja się nie łapię bo ważniejsze sa FAKTY I PRAWDA nie spekulacje które Pan w tym artykule podnosi.
3. jeśli takie spekulacje robi ktoś z PiSu to jest to zmiana języka na agresywny i powrót do bezeceństw IV RP
4. Pana spekulacje na temat tego jak naciskała Jarek na Lecha a Lech na Gen Błasika to wpisując nie w Pana retorykę (satanizmu) poprostu horror z piłą w tle i Fredi Krugerem w roli głównej (jako znawcy tematu nie będę Panu Prof mówił kto to F.Kruger)
5.Zastanawiam się kiedy zacznie Pan Prof pisac o faktach i schowa Pan emocje? Jest Pan w końcu technokratą którego kiedyś w latach 90 ceniłem za pragmatyzm i logiczność podejmowanych reform a teraz wszedł pan płynnie w sferę okultyzmu, czarów i co groźniejsze w satanizm(patrz zwroty użyte w tekscie)
6. Zagadzam się z Panem Profesorem w tym że J. Kaczyński szuka elektoratu w prawie 50% niegłosujących…Hmmm ale to raczej świadczy bardzo dobrze bo poraz kolejny wykonuje manewr który jakoś dziwnie nie zrobili PRowcy Pan Premiera D.Tuska ani on sam wielce oświecony, pragmatyczny i inteligentny.
Z wyrazami szacunku ZW
Panie Lisicki czekam na następne komentarze…. dyżurnych dziennikarzy gie-wu !
(…)… muszą dorobić ! Rozumię pańską solidarność a może …… przezorność ! Czas starej dobrej RZepy mija…….. bezPOwrotnie ! Zdjęcie tego pana POkazuje kierunek w, którym RZepa …… POdąża !!!!!!!!!!!!!!
Wajda wyraźnie mówił: to jest wojna, wojna o wszystko, jeżeli chcecie ją wygrać, zachowujcie się jak na wojnie. Wygrano tę wojnę kampanią nienawiści z programem PiS, wojną ideologiczną na niespotykaną od czasów Gomułki (no, może częściowo Jaruzelskiego). To była kampania strachu przeciw Polsce prawej i sprawiedliwej, Polsce w której danie lub przyjęcie łapówki będzie karane, a niszczące przed wieloma laty życie i karierę „niepokornych” donosy nawet jeżeli wybaczone, to nie objęte mgiełką społecznej amnezji. I ludzie wizją Polski w której nie można dać łapówki dali się przestraszyć, bo po pół wieku PRL-u i dwóch dekadach III Rp już nie umieją żyć w innej. Owszem, taka Polska byłaby piekłem dla cynicznych karierowiczów, Rysiów, Zdzisiów, beneficjentów Rywinlandu, ale dla pozostałych co najwyżej czyśćcem. Po przejściu którego obudzilibyśmy się w niebie – bo chyba wszystko by nim było w porównaniu z PRL-em bis.
PO swoją „wojnę o wszystko” wygrało, a Pan usiłuje zapobiec podobnemu sukcesowi ze strony PiS. Z pańskiego artykułu wynika tyle, że politycznych gierkach wg standardów jakie narzuciła III Rp i nią rządzący, PiS zaczyna sobie radzić równie skutecznie, jak PO czy dawniej komuniści i lewica. Życzę mu jak najlepiej, mimo że zdaję sobię sprawę, że jest obciążonymi wszystkimi wadami wpisanymi strukturalnie w nasz system, które musi mieć każda chcąca przetrwać polityczne walki partia.
Oj, Panie Kuczyński. W następnym felietonie napiszesz Pan iż pilot lądował z pistoletem przy głowie który trzymał Lech Kaczyński. Zaś dalej w samolocie Jarosław Kaczyński trzymał na muszce resztę załogi. Jarosław dostał się oczywiście do samolotu przez teleporter. Niestety teleporter był jedno osobowy więc tylko Jarosław ocalał. itd.
Po prostu ręce opadają. (…).
Trudno odnieść się do wypowiedzi p.Kuczyńskiego gdyż, tak jak wszystkie poprzednie, nasycona jest nieskrywaną nienawiścią do PiS i braci Kaczyńskich. Jako stary UW/UDek nie może temu środowisku politycznemu wybaczyć utraty rządu dusz (a przynajmniej nad znaczną cześcią polskich dusz)? Zawsze dziwi mnie jak skądinąd inteligentny człowiek może być tak zapiekły w swojej nienawiści i niesprawiedliwy w ocenach. Totalnie jednostronny a przez to mało wiarygodny. Na łamach „Rzeczypospolitej” produkuje się jeszcze (…) Tomasz Wołek. W obu przypadkach trudno jest to czytać a jeszcze trudniej komentować. Bo tak po prawdzie po co? Jak mawiał Zagłoba: „Szkoda howoryty!”.
To nie Jaroslaw Kaczynski I PIS otwieraja wrota piekiel. To katastrofa w Smolensku i podejscie do niej, chec do poznania jej przyczyn opartych na faktach a nie na insynuacjach, ktore maja potwierdzic jedynie sluszna teorie ludzi palajacych nienawiscia do braci Kaczynskich otwiera bramy piekla dla takich jak pan Kuczynski. W podly sposob chce forsowac teze , iz jest coraz wiecej faktow potwierdzajacych teze o naciskach LK na pilotow, nie podajac przy tym zadnego. Dla niego wymiar faktow maja najwyrazniej wypowiedzi Palikota, jak np. te dot. alkoholu we krwi, ktorym przecza wyniki sekcji zwlok. Nawet gdyby obu braci Kaczynskich nie bylo w samolocie, ludzie pokroju Palikota, Walesy, Kuczynskiego i tak wina obarczyliby Kaczynskich. Ich postepowanie pozbawione jakichkolwiek cech obiektywizmu (czego dowodem jest chociazby przemilczenie potwierdzonych faktami zaniedban ze strony rosyjskiej. Przesycone jest natomiast chora nienawiscia i checia odarcia z godnosci sp. Lecha Kaczynskiego i wyeliminowania z gry politycznej Jaroslawa Kaczynskiego. Wlasnie takie pozbawione zasad moralnych zachowanie otwiera im wrota piekiel. Wlasnie tam jest dla takowych miejsce. Chyba, ze w obliczu smierci, ktora przyjdzie i do nich, beda w stanie dostrzec swoja podlosc i prosic o przebaczenie zarowno Tych, ktorych chcieli upododlic, jak i samego Boga. No coz, pozostaje im tylko tego zyczyc.
Czasami warto wydrukować taki tekst (…). Choćby po to, by jak tu pojawiły się pod nim niegłupie komentarze.
I żeby myślący czytelnik stracił resztę wątpliwości (o ile jeszcze je ma), czy jest po właściwej stronie.
No, i kto tu otwiera wrota piekieł, panie Kuczyński? Katastrofa smoleńska to rezultat zaniedbań rządu Tuska na wielu polach-nie uda się tego faktu zamieść pod dywan, mimo wielu starań Pana i innych miłośników Polski zniewolonej , którzy tak naprawdę boją się panicznie Polski opartej na ładzie moralnym czyli IV RP, ponieważ mają w swoim życiorysie wstydliwe karty z czasów PRL-u. Czekam na Pana równie wnikliwą ocenę działań pupilka PO-Palikota.
Od przegranych wyborów prezydenckich ,od chwili, gdy PO kładzie łapę na Polsce, Rzepa traci kręgosłup, niestety!
do wyborczej
Gratuluję znakomitego artykułu, Panie Waldemarze.
)).
Ton jakichś 90 % komentarzy, świetnie ilustruje trafność Pańskich diagnoz – liczę na to, że Pańscy przeciwnicy zniesmaczeni stopniową zmianą orientacji „Rzepy”, przejdą nakręcać się dalej do „Gazety Polskiej”, skąd żaden psychiatra już nie wyprowadzi.
W owym przewidywanym przez Pana nakręcaniu atmosfery widzę zresztą niejakie podstawy do optymizmu.
Bracia K., jak i ich zwolennicy, zdają się (czas teraźniejszy, bo Lech wszak Wiecznie Żywy) całkowicie lekceważyć REALNOŚĆ świata, w którym żyją.
Pogrążeni bez reszty w „świecie” ulepionym ze słów i symboli, święcie wierzą, że wszystko jest kwestią narzucenia odpowiedniej „narracji”, a rzeczywistość oporu nie stawi.
Lech już za to zapłacił w katastrofie samolotu usiłującego lądować wbrew wszelkim regułom sztuki lotniczej – bo „co tam prawa fizyki, gdy Prezydent Najjaśniejszej we Wzmożeniu Moralnym Swym jedzie Dać Świadectwo, i Jego Majestat najsampierw, a prawa fizyki potem”.
Zapłaci i Jarosław – coraz młodszy nie będzie, a zaburzenia psychiczne mają wszak i swój wymiar somatyczny. W realnym świecie za wszystko się płaci i bezkarnie w szaleństwo popadać się nie da.
Pewnego dnia żyłka pęknie – Prezes z trybuny sejmowej piany utoczy serdecznej, zawyje: „Wszyscy!!! Wszyscy zdradziliście!!! Wszyscy zabiliście Polskę i Brata!!!, po czym pogryzie Brudzińskiego i Błaszczaka rzucających się na ratunek… będzie na co popatrzeć, gdy Bój ów Ostatni o Polskę Prawdziwą na oczach mediów światowych się rozegra
Ducha nie gaśmy! Pozdrawiam serdecznie.
Gdzie jest redaktor Ziemkiewicz i redaktor Wildsztajn?
(…)
Rosyjska wersja divide et impera po wersji Ukraińskiej Gruzińskiej zawita do Polski oczywiście przy perfumowana i przy pudrowana na okoliczność Europejskiego menueta.
Kto zainicjował Smoleńsk? Kto dopuścił do sytuacji, którą Pan Kuczyński nazywa progiem wojny domowej?
Smoleńsk jest precedensem i sprawdzianem jak ta nasza niepodległość wygląda.
A jak wygląda widzimy. Tragicznie widzimy.
(…)
Zasłona opadła król jest nagi co ja mówię wcale go nie ma!
Niechaj się Pan nie obawia nie zwariowaliśmy z nienawiści tak jak wielu po pańskiej stronie.
To wam zdaje się Smoleńsk nie wystarcza. Wam się wydaje, że damy się wciągnąć w szaleństwo prowokacji by dać wam argument do tzw. z PiS – em rozprawy koniecznej.
Trzeba was przeczekać aż będziecie musieli zmierzyć się z odpowiedzialnością za skutki sprawowanych przez was rządów. Przeczekać podkreślam dobitnie! Przeczekać spokojnie pomimo obelg i kłamstw.
@jan lukomutywa
Redaktorzy Ziemkiewicz i Wildstein siedza zamknieci w piwnicy! Maja skruszec!
Pozdrawiam
Gdybym chciał czytać teksty Kuczyńskiego kupiłbym sobie „Gazetę Wyborczą”. (…). Jednak nie gustuję w takich wątpliwych przyjemnościach. „Rzeczpospolitą” kupuję i czytam ze względu na innych autorów. Jest dużo rozsądnych ludzi w Polsce, którzy mają wiele ciekawego do powiedzenia. Czy nie lepiej ich publikować? Credo Kuczyńskiego: „Im gorzej dla Polski, tym lepiej dla nas” doskonale odsłania oblicze tego człowieka. Jeszcze jeden taki tekst, któregoś z aktywistów GW lub NIE, a przestanę kupować Rzepę!
Insynuacje drogi Panie … w 2005 r. Kaczyńscy mieli ponoć przygotowane jednostki nadwiślańskie ( GW ) na przypadek przegranych wyborów . To samo w 2007 r. , to samo i dzisiaj. Piekło o którym Pan mówi to jest odsunięcie od władzy PZPR-owskich namiestników oraz ,parafrazując Wajdę , zaprzyjaźnionych z nimi elit. O to toczy się ta gra od roku 89. O czym Pan doskonale wie…
Panie Kuczyński, żal mi Pana,bo to już nie fobia ale obłęd na punkcie PiS,a w szczególności Jarosława Kaczyńskiego. I pomyśleć,że to wszystko z obawy ,aby Polska była Polską.
Brawo Panie Waldeczku!
Git artykulik – dopisujemy sobie 100 000 rubelków.
A co do „Rzeczpospolitej” – warto takie teksty publikować, żeby dać nam pojęcie o metodach walki i sposobie myślenia takich ludzi. Dopiero w tym kontekście rozumie się (…) Palikota i innych członków tejże organizacji. Kto zna historię powojenną Polski, perfidię UB i NKWD, dostrzega piękną kontynuację.
I tylko – o Boże – nie mogłeś tej Polski umieścić nie między dwoma imperiami zła
(…)
Szanowny Redaktorze!
Przeczytalem uwaznie Panski komentarz i od razu przypomnial mi sie rok 1980. Widzialem Pana wtedy na kilku spotkaniach i na dwoch solidarnosciowych zebraniach. Nie wiem, czy by mnie Pan poznal, bo od tego czasu zmienilem sie troche. O dziwo, Pan nie – czas obchodzi sie z nami wszystkimi roznie. Juz wtedy mowiono o Panu: „Stary”Kuczynski. Rzeczywiscie, jest Pan taki jak wtedy, tylko wlosy przyposzyla siwizna… Stalismy z tylu z kolegami z Zachodniopomorskiej Solidarnosci ( na zebraniach siedzielismy) i zastanawialismy sie czesto, co Pan mial na mysli mowiac to, czy tamto. Uderzajaca byla swoista stylistyka slowna, meandry myslowe, jak rowniez pokretna argumentacja. Za drugim, a moze trzecim razem, doszlismy do wniosku, ze pasowal Pan wtedy bardziej do liberalnego skrzydla PZPR, niz Solidarnosci, a jako dziennikarz, bardziej do owczesnej Polityki Rakowskiego, niz do niezaleznej prasy. Pozniej musialem wyjechac z Polski i kontakt z panska mysla urwal sie. Czasami przeczytalem jakis komentarz, czy zobaczylem Pana w telewizjii we wczesnych latach 90-tych, gdy pelnil Pan jakies funkcje w rzadzie Tadeusza Mazowieckiego. O ile dobrze pamietam, ministra do spraw prywatyzacji. Pozniej Pan zniknal z mojego horyzontu, az do programu prowadzonego przez Tomasza Lisa, w ktorym wystapil Pan jako gosc i ekspert. Bylo to uderzajace i niezwykle przezycie deja vu. Ten sam Kuczynski! Ta sama retoryka zaskakujaca meandrami i te sama pokretna argumentacja. Jedno sie tylko zmienilo: postawa. Po raz pierwszy zobaczylem na panskiej twarzy prawdziwa nienawisc. Dawniej byla to tylko rezerwa do osob, ktorych Pan nielubil (bylo ich juz wtedy sporo) a teraz prawdziwa i niczym niemaskowana nienawisc. Do Kaczynskich! Do PiS-u! Do Polakow ich popierajacych! Bylem troche zaszokowany ta przemiana i przez glowe przelecila mysl, czy ten mlodszy Kuczynski byl prawdziwy, czy ten starszy, od Lisa. Rozmawialem pozniej przez telefon z dwoma mieszkajacymi nada w Polsce kolegami, ktorzy Pana pamietaja. Opowiedzieli mi wiele ciekawych rzeczy, o ktorych jednak nie chce piasc, poniewaz second hands news, moim zdaniem, nie powinno sie uzywac, jako argumentacji w zadnej dyskusji.
Wczoraj przeczytalem Panski komentarz w Rzepie. Tym razem mnie nie zaskoczyl. Napisalem do niego komentarz w dwoch zdaniach. Niestety admin go nie przepuscil, dlatego ten troche dluzszy post. W tym wczesniejszym zastanawialem sie z czego wynika Panska postawa: Z niezbyt rozbudowanego intelektu, czy z nazbyt liberalnego podejscia do zasad moralnych i spolecznych.
Doszedlem do wniosku, ze to drugie bardziej odpowiada prawdzie.
Pana Kuczyńskiego tekst zdołałem odczytać do połowy.Tak był ohydny w języku nienawiści, który to język on przypisuje tylko do Jarosława i całego PiS.Mam 70 lat aktywnego życia,Pan Kuczyński chyba też, ale to przekazanie jego opinii jest poniżej jakiejkolwiek kultury dziennikarskiej, jak on może pokazać swoją twarz, przy takim rynsztoku słownictwa i agresji.Współczuję, że RZ.w ramach rzetelności
dziennikarskiej takie teksty drukuje, ale to dobrze.
Szanowny Panie Redaktorze,
tezy, przedstawione w Panskim artykule, niestety, nie bronia się same, co sprawia, że nie są wiarogodne, natomiast slownictwo i styl zniesmacza czytelnika, dla klarowności powiem, mnie samego, aczkolwiek sądząc po wpisach, nie jestem tu osamotniony.
Zachowanie osób, o których Pan pisze ocenia Pan w sposob nad wyraz subiektywny, w tym przypadku nierzetelny, co sprawia, że artykuł nie miesci się w ogolnie przyjętych kategoriach normalnej dyskusji prasowej, a nawt ja niemal wylucza.
Jeśli chodzi o nagrania z rozmowy Kaczynski – Kaczynski z pokładu Tupolewa, to – na podstawie lektur prasowtch – mogę Pana poinformować, że znajdują się one w gestii nie „jakichs służb”, tylko amerykańskiego operatora telefonii satelitarnej, ktory jednoznacznie stiwerdził, że ich nie udostępni. Ale to na marginesie.
Uzyty przez Pana styl wypowiedzi jest razacy, nie znajdujący oparcia ani w faktach, ani w intencjach ocenianych przez Pana osób. Pisze Pan na przykład:
„Przylot tych jastrzębi to nie walka, lecz przyzwanie ich przez szefa PiS, bo pasują do nowego etapu. Tak jak po 10 kwietnia przyzwana została para Joanna Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz do odegrania paskudnej roli ukrycia prawdy o tej partii, tak teraz, wezwani, wracają politycy, którzy zawsze dawali świadectwo prawdy o PiS. (…)”
Paskudna rola ukrycia prawdy(?) – z jakich wzorców Pan czerpie? Wydaje się, że wszystkie słowa tej frazy oparte są na falszu i chęci zdezorientowania odbiorcy. Wydaje się, że ci, ktorzy czytali dalej Pana artykyl, dali świadectwo wyjatkowej cierpliwosci.
Przytacza Pan pismo „Der Sturmer”, ale dodaje „ale bez Zydów”. Co to jest za intelelektualna aberacja? Skąd czerpie Pan odwagę czynienia takich odniesień? Czy dobrze zna Pan linię programową tego pisma? Zapewne jakims usprawiedliwieniem będzie tu odpowiedz przecząca. Choć mimo wszystko, niewielkim.
Artykuł jest obszerny, tutaj pozwolilem sobie na odniesienie się do niektorych tylko jego aspektow, sygnalizujac jedynie ogolny brak dobrego smaku i wyczucia proporcji. Oczywiście nie tylko stylistycznych.
Łączę wyrazy szacunku
Mam jakoś wrażenie ,ze Kuczyński wciąż na nowe ,nerwowo zmywa swoje ręce.
Prawdziwa Lady Macbeth.
Autor chyba pomylił co jest dla Polski dobre a co złe. Jeśli autor uważa, że korupcja i przekręty rządu PO, rozpanoszenie Rosyjskiej agentury, uległość wobec Niemiec i Rosji, tak żeby mogli wykorzystywać Polskę jak chcą, utrata znaczenia Polski na arenie międzynarodowej, oraz wreszcie złe decyzje w zarządzaniu finansami państwa są dla Polski dobre. To niech lepiej od razu wyjedzie z tego kraju. Bo tutaj w Polsce są ludzie, którym zależy na dobrobycie Polski i nie przestaną o to walczyć. Ergo, będą zwalczać ludzi takich jak autor felietonu, Tusk, Palikot i innych Zbychów i Mirów.
zapiekła nienawiść jaką zionie ten człowiek (Kuczyński) od dawna w stosunku do PiS-u, i braci Kaczyńskich i co można było obserwować też w tvp info (programy Żakowskiego) ,zajadłość w zwalczaniu byłego prezydenta nawet po śmierci,którego kąsa jak wściekły pies, wszystko to czyni,że nie warto odnosić się do jego retoryki by nie stanąć na tym samym poziomie tj. jego „piekieł”
Oho, znowu dał głos Kuczyński, czołowy znawca diabłologii, jedyny w swoim rodzaju łącznik miedzy ultraeuropeskimi antyklerykałami a najczarniejszym moheryzmem, czyli zwolennik tezy, że opozycja jest bezpośrednio szkolona i sterowana przez diabła, który osobiście, postukując po asfalcie kopytkami i roztaczając swąd siarki ustawiał Krzyż przed Pałacem, zaś rząd cieszy się błogosławieństwiem Najświętszej Panienki z kontrasygnatą De Rumpuya, czy jak mu tam, no tego, z aparycją mopa, i tej drugiej, nawet nie staram się zapamiętać nazwiska.
Trudno pojąć, czy kierują się ci zuchwalcy , siepacze Kaczyńskiego, burząc zgodę, która powinna budować w tempie 2 kilometrów autostrad dziennie, jeśli wierzyć panu Komorowskiemu, a nie może budować, bo właśnie jest burzona przez siepaczy IV RP. To znaczy trudno byłoby zgadnąć, gdyby nie jasne i przystępne wyjaśnienie Kuczyńskiego w Rzeczpospolitej.
Warto by zainstalować jakiś licznik, który policzyłby, ile razy Kuczyński użył słowa: szalony, piekło, szaleńcy, fałsz, złość, lęk, zohydzony, spotworniały- musiałby to być licznik heavy duty, nie jakaś tania podróbka, bo uległaby przepaleniu w połowie analizy.
Pomijając rytualne powtarzanie najnikczemniejszych insynuacji o tym, ze pytania o katastrofę są spowodowane strachem przed ujawnieniem prawdy ze stenogramów, czy nagranej przez jakieś służby rozmowy braci („mówi się przecież”, „przecieki do mediów wzmacniają i tak już silne przypuszczenie”- jakież to urocze, panie Kuczyński, rzeczywiście, – mówi się – i „przecieki wzmacniają przypuszczenie” – wiemy, kto mówi, i po co są przecieki), cały artykuł jest powtórzeniem tego wszystkiego, czym żył Kuczyński przez te wszystkie lata- strachem przed władza Kaczyńskiego i PiS. Ten strach wręcz fizycznie widać , słychać i czuć.
Na koniec , jako zwieńczenie tej jeremiady mamy krzyk rozpaczy, jakiego nie daliby rade wydać ze swych zjednoczonych piersi Skarga i Wernyhora- ?jeśli szaleństwu nie powie się stanowczo ?dość tego? , to w tym najlepszym przecież dla Polski czasie zafunduje nam ono piekło, jakiego dawno nie widzieliśmy. – Łomatko, toż to trzeba rzucać wszystko i ruszać na barykady, by powstrzymać zastępy Mordoru , zgodnie z tym, co mówił – bardzo niesłusznie atakowany – Wajda.
@Wincenty Waksmudzki napisał:
„A co do „Rzeczpospolitej” ? warto takie teksty publikować, żeby dać nam pojęcie o metodach walki i sposobie myślenia takich ludzi. Dopiero w tym kontekście rozumie się (?) Palikota i innych członków tejże organizacji. ”
To prawda. Czytanie oryginalnego Kuczyńskiego może być wstrząsem, wiele wyjaśniać. I taka była zapewne intencja redakcji. Moje pytanie jest jednak takie: czy w inny sposób nie da się tej wiedzy zdobyć i zrozumieć? Przecież możemy jednorazowo wydać 2 złote na GW lub za darmo skorzystać z portalu gazeta.pl. Czytając jeden numer tej gazety to wszystko zrozumiemy. Myślę, że dla większości Czytelników Rzepy postawa i myślenie pana Kuczyńskiego są znane od dawna i z góry można przewidzieć, co będzie w takim tekście. Nie każdy ma ochotę stykać się z emocjami pana Kuczyńskiego, wysłuchiwać nielogicznych i pokrętnych argumentów, nie opartych na faktach, lecz będących subiektywnym wytworem umysłów ludzi tego środowiska a także przemyślanej strategii siania nienawiści i dzielenia społeczeństwa. Warto wrócić do lat 50-tych. Wówczas panowała podobna atmosfera. Proszę sobie przypomnieć film „Dreszcze” Marczewskiego, jakimi metodami urabiani są, szczególnie ci najmłodsi. Jak urabiano Pawlika Morozowa? Warto sięgnąć po klasykę. (…) Tu mamy te same zjawiska.
Panie Kuczynski, nasz kraj nie jest w zlym stanie.
J. Kaczynski przegral, panskie wywody sa bardziej doceniane, Palikot zyskuje zwolennikow, krzyz powedruje na pielgrzymke, Parada Rownosci sie odbyla…no i mamy cieplo.
Tolerancja Nasza jest nieskończona !
A może to już masochizm ?
Tak długo pozwalamy charczeć diabelstwu w Naszym języku …
Na portalu Onet ukazał się własnie wywiad z Palikotem. Gorąco zachęcam do jego przeczytania, zwłaszcza w kontekście faktu, iż poseł Palikot jest przyjacielem Prezydenta-elekta, tak waznym, że Bronisław Komorowski, ówczesny marszałek sejmu zagroził wystąpieniem z PO, gdyby z partii miano usunąć Palikota i stwierdził, że bierze za niego polityczną odpowiedzialność.
Tekst p. Kuczyńskiego jest nieco inaczej napisanymi tezami głoszonymi przez Palikota
Kiedyś słyszałem taką anegdotę o ks. Tischnerze. Na jakiejś konferencji międzynarodowej zapytano go o neoliberalizm a on odpowiedziałem „Neoliberalizmem to u nas baby po wsiach straszą”.
Tak samo podsumowałbym artykuł Pana Kuczyńskiego „Kaczyńskim to u nas baby po wsiach straszą”.
Artykuł mierny analiza strasznie nacechowana emocjami i tyle. Żadnej głębi tylko strach strach strach i wielka nienawiść.
strasznie się wściekli forumowicze rp. prawda w oczy kole
Manifest Kuczynskiego, jego program walki z Rzeczpospolita Demokratyczna, o zachowanie postkomunistyczneje III RP.
Program ten zostal skopiowany z blogu Kuczynskiego, lipiec 2006, w okresie rzadu Jaroslawa Kaczynskiego.
Ten tekst Kuczynskiego swietnie wpisuje sie w ponizsza walke, jego walke o zachowanie PRL bis, III RP.
Tekst programu walki.
Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu [rzad JK] to porażka Polski i zagrożenie dla wolności.
Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie chwasta zwanego IV RP.
Najpierw jestem SLDowcem, PDekiem, Judaszowcem z wiadomej gazety a dopiero w dalszej kolejności Polakiem (jeśli w ogóle).
Prestiż Polski na międzynarodowej arenie? A kogo to obchodzi?! Plujmy na nasz kraj ile wlezie: na forum Parlamentu Europejskiego, we wrogich Polsce mediach, gdzie się da.
Można wystąpić na konferencji, której celem jest dowiedzenie, że Polska to nowa III Rzesza? No to wystąpimy! Wrogie Polsce gazety publikują teksty obrażające Polaków? Kolportujmy te treści jak najszerzej, delektujmy się nimi, brońmy ich jak socjalizmu.
Gospodarka nie chce się załamać? Pomożemy jej prowokacjami, nieodpowiedzialnymi wypowiedziami, proroctwami totalnego krachu.
Szkodźmy, niszczmy, kłammy, obrażajmy, poniżajmy, szydźmy, obrzucajmy błotem. Polska musi być nasza. A jeśli nie będzie to ją utopimy w naszej plwocinie.
Jeszcze jeden krotki komentarz do artykulu redaktora Kuczynskiego.
Jednym z najwazniejszych problemow Polski sa zwyczaje czesci klasy politycznej oraz reszty tzw establishmentu, salonem zwanego, w sklad ktorego wchodza dziennikarze ich przyjaciele i zwolennicy oraz wlasciciele niektorych prywatnych mediow, uwazajacych, ze manipulacja, insynuacja, kamstwo i ponizanie przeciwnikow ideologicznych oraz politycznych, sa srodkami dopuszczalnymi w dyskusji publicznej. Cel uswieca srodki. Wiedzac, ze jezyk i forma ich wkladu do tej dyskusji pozostawiaja – mowiac delikatnie – wiele do zyczenia, a bardzo czesto sa po prostu skandaliczne, wiedzac tez, ze zostanie to zauwazone przez ludzi dyskusje sledzacych, uzywaja oni starej metody: Rob skandal i zwal go na przeciwnika, powtarzaj dziesiec razy, ze to „ich” wina, a 25% ludzi tobie uwierzy. Szczegolnie, jezeli ma sie na uslugach w zasadzie wszystkie rodzaje mediow: gazety codzienne, tygodniki, radio, telewizje i internet.
Mieszkam od wielu lat za granica i z racji zainteresowania zyciem politycznym oraz spolecznym w naszym kraju oraz mozliwosci, mialem w ciagu kilkunastu lat okazje bycia na wielu spotkaniach m.inn. w Instytucie Polskim, jak rowniez sledzenia wywiadow i komentarzy udzielanych zagranicznym czasopismom, gazetom oraz radiu i telewizji przez przedstawicieli w/w establishmentu polskiego. Trzy rzeczy sa uderzajace:
1. Kto jest najbardziej aktywny poza granicami Polski,
2. Na jakie tematy sie najchetniej wypowiada i
3. Ja sie wypowiada.
W punkcie pierwszym mozna wymienic: Wladyslawa Bartoszewskiego, Andrzeja Wajde, Kazimierza Kuca, Leszka Balcerowicza, Adama Michnika, Lecha Walese, Radka Sikorskiego i niezyjacego juz Bronislawa Geremka. Ze dwa razy widzialem wywiady Tadeusza Mazowieckiego. Do tej listy mozna dodac tez – jak sie wydaje – mniej aktywnego pana Kuczynskiego oraz niektorych jego przyjaciol z dawnego PZPR jak rowniez panie Srode i Senyszyn.
Na jakie tematy sie oni wypowiadaja? Ostatnio, najczesciej na temat zagrozen dla jednosci, kultury i sprawnosci Europy, jakie rzekomo stwarzaja bracia Kaczynscy oraz kierowana przez nich partia – PiS. No i oczywiscie na temat o.Tadeusza Rydzyka, Radia Matyja, TV Trwam. W opiniach w/w osob Kaczynscy, PiS, Tadeusz Rydzyk i jego radio, to samo pieklo, wypelnione smola, czarnymi sukienkami, homofobami, rusofobami, germanofobami, antysemitami i zla wola, ktore to wplywaja w bardzo negatywny, wyraznie antyeuropejski
i przebiegly sposob na czesc Polakow o „mniejszych zdolnosciach intelektualnych wynikajacych ze zlego wyksztalcenia i zacofanego wychowania”.
Jak sie te osoby wypowiadaja? Tak samo, a czasami znacznie gorzej, niz w Polsce!
Teraz nalezaloby sie zastanowic, kim naprawde ci ludzie sa, po co osmieszaja i zohydzaja za granica pewne osoby ( w tym niezyjacego juz prezydenta RP), partie, grupy spoleczne, postawy moralne i spoleczne oraz ich podejscie do historii naszego kraju jak tez historii Europy. Czyzby sie oni bali, ze projekt polegajacy na Europie bez granic sie nie uda? Czyzby uwazali, ze tylko tym zrealizowanym projektem moga sobie zagwarantowac optymalne warunki do zycia i funkcjonowania?
Czyzby kontrola spoleczna i polityczna przeszkadzala w robieniu interesow?
Dlaczego nienawidza ludzi, ktorzy mysla inaczej i ktorzy nie ulegaja propagandzie salonu? Czy to odmienne myslenie moze zagrozic interesom?
Sadze, ze na wszystkie te pytania mozna odpowiedziec: Tak.
Jaki jest wspolny mianownik laczacy ich wszystkich? Kazdy niech odpowie sobie sam. Jaki jest wspolny mianownik laczacy tych ludzi z partia rzadzaca naszym krajem, bylymi sluzbami specjalnymi i niektorymi mediami? Mysle, ze i tu nie bedzie trudnosci z odpowiedzia.
W zasadzie brednie jakiegos pseudointelektualnego PO kolaboranta nie powinny mnie interesowac,ale zauwazylem tutaj typowa dobrze wyprobowana metode medialnego oszustwa stosowana nagminnie przez PO- mianowicie najpierw kogos obrazac i probowac ponizac,a jak sie broni to mu zaraz dolozyc,ze jest agresywnym szatanem ,bo p.Kuczynski i jego GW to czyste aniolki(…)
Wyrosla w komunizmie mentalnosc malych partyjnych Towarzyszy, zawsze gotowych straszyc lud, wrogami tego ludu. Ze tez nie moga sie uwolnic od tego bagazu podlosci, pozostawionego w spadku przez komunizm. Potwornego, przerazajacego bagazu, ktorego nie umija sie pozbyc. Cz trzeba czekac jeszcze jedna generacje? Czy nie dosyc Polska sie nacierpiala?
RZEPO co się z tobą dzieje, czegóż ci brakuje, że musisz drukować brednie?
Nie ZDANIE ODRĘBNE, ale BREDNIE.
Trzeba niezwykłej aberracji, by napisać taki paszkwil, bowiem trudno inaczej nazwać wypociny W. Kuczyńskiego.
Artykuł odsłania przed nami strategię, ?… której – mimo że przemyślana – nie można nazwać inaczej jak strategią szaleństwa i szaleńców? ? rzecz w tym że banda odszczepieńców z Wybitnej G, ze swym GURU, tudzież różnej maści kuczyńskich i im podobnych wyalienowanych z narodu indywiduów, które po 10 kwietnia całkowicie się skompromitowały razem ze swoją 20 letnią szkodliwą działalnością. (…)
Racja i to wyłożona czytelnie!
Brawo !
Dość tego panie Kuczyński ja też wyłączam pana, gdzie się pan ze swoją brednią pojawia.
Wizja Polski pana, Mirów , Zbychów ,Palikota, Wajdy, Tuska, SLD i innych, którzy z państwa stworzyli służący wam tylko folwark. I wszczynacie jazgot nad obroną aferzystów, a depczecie, ośmieszcie i zagłuszacie dramat bezradnego pozbawionego obiektywnych organów narodu.
PO, SLD i PSL szybko się zegalizowało i zaspokaja przy udziale organów państwa swoje partykularne interesy ( Wajda ? córka, która usunęła dowody i została uniewinniona, synek Wałęsy uniknął kary bo uznano u niego ?pomroczność jasną?) i inne . (…).
Tekst jest mizerny. Szerzej już się na jego temat wypowiadałem ( Piotr napisał:
21 lipca 2010 at 21:28). Nie ma sensu się powtarzać. Jestem analitykiem i mogę stwierdzić, iż Kuczyński napisał zwykły paszkwil polityczny, w którym pojawiają się – z rzadka – pewne nieporęcznie sformułowane tezy. Reszta to słowa agresywne, mnóstwo nierzetelności i insynuacji.
Tu chciałbym zastanowić się nad innym fenomenem. Tak się stało, że mamy w kraju ogromną kumulację władzy w rękach wąskiej oligarchii – kilku korporacji medialnych, które zawarły jakiś układ z PO. Obie strony na tym zyskują – PO wsparcie medialne, te korporacje – korzystne dla siebie ustawodawstwo biznesowe i pieniądze budżetowe. O tym, że taki układ istnieje każdy mógł się przekonać wielokrotnie. Ale teraz jest to szczególnie widoczne – mamy ogromną kumulację władzy w rękach PO, a media nadal bardzo agresywnie zwalczają opozycję. Taki model jest charakterystyczny dla państwa autorytarnych a nie dla demokracji. W demokracji bowiem żelazną zasadą jest
pełnienie przez media kontrolnej roli. Wobec opozycji? Nie, bo ona także spełnia kontrolną rolę. W każdej demokracji media skupiają się głównie na partii rządzącej bo tylko ona ma realne szanse nabroić. To od niej zależy jak będzie się nam żyło. To ci, którzy sprawują władzę, mają instrumenty by zmieniać rzeczywistość. Innymi słowy w demokracji opozycja jest naturalnym sojusznikiem mediów, bo oba te elementy systemu demokratycznego działają na rzecz bieżącego recenzowania prac rządu. U nas po wyborach mamy nadal ten sam kuriozalny układ – nadal media głównie zajmują się atakiem na PIS, a
tacy ludzie jak W. Kuczyński bezczelnie – z naruszeniem wszelkich zasad demokracji – straszą opozycją. Kuriozum. Mogę poszukać dziesiątki wystąpień Jaruzelskiego gdzie straszy on opozycją. Ale tamten system – słusznie – uważamy za system zniewolenia. Jak więc nazwać kraj w którym, po tylu latach od upadku komunizmu, powstał ogromny układ władzy i nadal straszy się opozycją zamiast zacząć ostro rozliczać władzę z jej poczynań? Dziś wielkie korporacje TVN, Polsat, Agora i pomniejsze jak Polityka, etc. próbują uwięzić nas w wirtualnej rzeczywistości, która rażąco odstaje od rzeczywistości.
Jestem politologiem i zdaję sobie sprawę ze skali zagrożenia przed jakim znajduje się polska demokracja. Mało ludzi ma świadomość, iż cały ich świat wyobrażeń i opinii budowany jest w 99 procentach w oparciu o media – w tym głównie przez telewizję. Tylko nieliczne grono ludzi ma bezpośredni dostęp do informacji i wydarzeń – rozmawia z tymi ludźmi, uczestniczy w posiedzeniach rządu, obserwuje zakulisową grę w parlamencie, etc. Pozostałe miliony ludzi skazane są na media. Od ich rzetelności zależy na ile przekazują nam rzeczywiście istotne a przy tym prawdziwe informacje. U nas, niestety, media stały się systemem władzy, weszły w układ z częścią systemu politycznego. Nastąpiła katastrofalna nierównowaga polityczna, zniszczenie mechanizmów ochronnych właściwych dla demokracji. Skutki tego procesu ujawnią się nagle, tak jak po katastrofie gdy ludzie uzmysłowią sobie, że zbudowano przed nimi fałszywy obraz rzeczywistości. Weszliśmy na drogę, która może prowadzić do katastrofy. Jestem optymistą ale przyznam, iż nie widzę bezpiecznego wyjścia z tego mechanizmu dewastującego polską demokrację. Rzeczpospolita i wiele mediów społecznych próbuje pełnić rolę, którą a demokracji powinny spełniać media. Na jej łamach prezentują swe poglądy politycy władzy jak i opozycji.
Rzecz jednak w tym, aby w chorym systemie medialnym nie przesadzać z prezentowaniem poglądów tych, którzy i tak mają do swej dyspozycji całą gigantyczną artylerię medialną, którzy media traktują jak narzędzia propagandy. Sądzę, iż Rzeczpospolita z większą determinacją powinna recenzować działania rządu, bo pogłębionych artykułów analitycznych na ten temat niezbyt wiele na łamach tej ważnej gazety.
Z poważaniem
Piotr
Pan Waldemar Kuczyński niestety ciągle tkwi w epoce Mazowieckiego.
Wszystko co potem jest dla Niego złe, niedobre. Myślenie inne niż widziane przez pryzmat „wyborczej” jest dla Niego nie do przyjęcia. Ponieważ uważa PO jako spadkobiercę UW (chyba niesłusznie) to wszystko co zrobią inni a zwłaszcza PIS jest dla Niego nie do przyjęcia (a i chyba niezrozumienia).
Jeżeli założymy, że te Jego wypociny to głupota to jeszcze to rozumiem, ale jeśli naprawdę tak myśli to mamy raczej do czynienia z postawą antypolską szkodzącą Polskiej racji stanu.
Zdaję sobie sprawę, że mój wpis jest stratą czasu, ale uważam ją za moją powinność wobec niepokojącej rzeczywistości, w której tacy ludzie jak Pan mają udział, a są niebezpieczni dla suwerennego bytu państwa.
Zaostrzenie tonu J. Kaczyńskiego o którym Pan donosi jest konsekwencją powrotu polityków PO, znanych z agresji do PiS-u bez względu na to co mówią.
To propagandziści PO, pomimo spokojnie prowadzonej kampanii J. Kaczyńskiego, nakręcili filmik, gdzie CBA aresztuje lekarza, który dokonuje aborcji a J. Kaczyński mówi: popieram.
To było zwyczajne chamstwo i prowokacja opanowanego i ciężko doświadczonego człowieka.
Uważam za naiwne oczekiwanie W. Kuczyńskiego, że PiS w czasie kampanii i po niej, zdejmie koszulę do biczowania przez następców tronu namaszczonych mądrością, skazanych na wieczną władzę w Polsce i będzie stadem posłusznych owieczek poganianych przez butnych baranów PO.
W. Kuczyński, to samozwańczy mędrzec, który przedstawiając osobowość J. Kaczyńskiego i jego formacji, korzysta tylko z półkuli emocjonalnej a wciąż ma uśpioną racjonalną półkulę mózgu.
Autor wydziela rano, wieczór, we dnie, w nocy jad nienawiści do 47 % głosujących Polaków i inteligentniejszego od siebie J. Kaczyńskiego.
Wyraz twarzy i wzrok sępa, czyni z W. Kuczyńskiego człowieka budzącego grozę nawet w słoneczny dzień.
Pan Kuczyński przejął propagandę uprawianą w mediach przez upadły reżim do szczątkowej opozycji i stosuję ją obecnie do znaczącej opozycji, PiS-u.
Autor nie mając nic ważnego do powiedzenia, naśladuje posła skandalistę, podobno filozofa.
Wściekłość autora do J. Kaczyńskiego wyzwala jego świadomość, że jest szefem stworzonej przez siebie dużej partii a jego brat, profesor prawa był prezydentem Warszawy a następnie Polski.
Patologiczna zazdrość spędza sen z oczu autora, co go postarza i czyni cierpkim jak dzika śliwka, tarnina.
Nazywając PO „gołąbkami” a PiS „jastrzębiami” autor udowadnia, że nie jest ornitologiem. Gołąbki są symbolem pokoju, o czym nawet dzieci wiedzą.
Na platformie widać samych dzikich wojowników a ich przywódca i reżyser już dawno wypowiedzieli PiS-owi wojnę i wycięcie watahy.
Klinicznym jastrzębiem z wyglądu i zachowania jest Pan Kuczyński.
Pan J. Kaczyński to ewangeliczny, dobry pasterz, który zna swoje owce i one go znają. Trzeba go uważnie słuchać i za nim podążać.
Nikt w PiS-ie nikogo nie przyzywa, jak pisze autor.
Kiedyś przyzywali swoich niewolników sekretarze PZPR z którymi W. Kuczyński był blisko.
W PiS-ie szanuje się każdego człowieka a J. Kaczyński zaprasza na spotkania swoich przyjaciół. Dla J. Kaczyńskiego każdy człowiek jest podmiotem a nie manipulowanym przedmiotem, wrogiem, dinozaurem, głupkiem, małym człowiekiem, pijakiem.
Mędrcy i samozwańczy nauczyciele, do których pretenduje autor tego paszkwilu, powinni w końcu zrozumieć, że opozycja to najtańszy sposób kontroli aktualnie rządzących i nic lepszego dotychczas nie wymyślono.
Autor opanowany „żywiołem” emocji powinien przyjąć do wiadomości, że to za rządów PO zdarzyła się w dniu 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem największa tragedia narodowa po 1945 r. Polska poniosła ogromną stratę z powodu tragicznej śmierci 95 znakomitych Polaków i urzędującego Prezydenta.
Jest to również niewymierna strata moralna na arenie międzynarodowej.
Z praw fizyki wynika, że nie ma skutków bez przyczyny oraz, że każdej akcji towarzyszy reakcja.
Gdyby autorowi Rosjanie, którzy napadli na Polskę w 1939 r zabili kogoś z najbliższej rodziny, posiadałby należytą ostrożność w ocenie przyczyny tragedii pod Smoleńskiem.
Przez wiele lat Katyń był słowem zakazanym a ci, co utracili najbliższych, nie wiedzieli, gdzie jest ich miejsce pochówku a propaganda sowiecka obciążała zbrodnią Niemcy.
Nie wiem, co ma na myśli autor wymieniając narzędzia walki „żylety i kastety”.
Podobnie W. Jaruzelski nie odrzucał żadnego szaleństwa, jako narzędzia utrzymania władzy i obrony socjalizmu. I dzisiaj może być podobnie.
Każdego normalnego obserwatora mogą „wkurzyć” insynuacje czynione przez autora będącego pod presją opcji rządzącej a dotyczące przyczyny katastrofy samolotu rządowego.
Nie można wykluczyć, czy do katastrofy nie przyczynił się Pan Kuczyński wysyłając telepatycznie sygnały do pilota „zabij się, będziesz miał spokój”.
Nie wiadomo również, czy takich sygnałów nie wysłał brat Kuczyńskiego lub ktoś z rodziny nienawidzący L. Kaczyńskiego i tych co chcieli uczcić pamięć zamordowanych przez Rosjan przed 70-iu laty strzałem w tył głowy.
Domniemywam, że prawda o katastrofie narodowej nie ujrzy światła dziennego podobnie jak morderstwa w PRL-u księży, w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki i licznych opozycjonistów, m.in. zmarłego St. Pyjasa.
Szkoda, że wszystko wiedzący autor nie wyjaśnia, dlaczego tuż po katastrofie jakieś łapy kosmitów zakrywały obiektywy aparatów i kamer skierowanych przez reporterów w stronę uderzającego w ziemię samolotu rządowego Polski.
Najbardziej kompromituje autora w podeszłym wieku stawianie nieodpowiedzialnych hipotez, rodzących grona gniewu w rodzinach zmarłych.
Autor dopuszcza się irracjonalnych, zatrutych knowań, nieuzasadnionych podejrzeń i pomówień, bez możliwości obrony ludzi szlachetnych, w tym Prezydenta, którzy zginęli w czasie pełnienia obowiązków w drodze do miejsca kaźni w Katyniu.
Pan Kuczyński wciska elektoratowi PiS-u owcze maski i uważam je za lepsze od baranich, które zakładają przeciwnicy opozycji.
W. Kuczyński oburza się na nawet nie wypowiedziane słowa przez J. Kaczyńskiego, których treści tylko się domyśla.
Nie przeszkadzają mu idiotyczne, deprawujące, bez sensu parady homoseksualistów będące atrakcją dla jednokomórkowców, a czego nawet nie tolerowano w PRL-u a obecnie w Rosji, której autor nie na odwagi krytykować.
Prawda głoszona przez ks. biskupa E. Frankowskiego wznieca wojnę wśród postkomunistów. Dla nich, im więcej uzależnionych niewolników, tym lepiej dla tych, co na ludzkiej krzywdzie, handlu żywym towarem, prostytucji, hazardzie i lewych interesach robią fortuny.
Nikt nie bada, ilu Polaków rocznie popełnia samobójstwa, z jakich przyczyn, ilu jest zagubionych lub umiera pod mostem bo wyjechali za chlebem, a państwo o nich zapomniało.
Samobójstwo B. Blidy stało się przyczynkiem odwiedzin jej męża przez kandydata PO na prezydenta. Komisja śledcza nie może znaleźć winnego, bo szukają winnych w PiS-ie.
Fałszywa zgoda nas rujnuje bo tylko prawda może nas wyzwolić, a nie polowanie na wyimaginowanego wroga w opozycji.
W. Kuczyński nie akceptuje działalności Radia Maryja i Telewizji Trwam i jest to dla niego drugi wróg w kraju. Zapomniał, że w PRL-u drogę do wolności i prawdy torowało Radio Wolna Europa. To tamto radio głoszące prawdę, mądrość Polaków oraz poparcie Kościoła Katolickiego, w tym Wielkiego Polaka JPII, doprowadziło do powstania ruchu narodowowyzwoleńczego „Solidarność” i w konsekwencji uzyskania w 1989 r niepodległości.
To oddany ludziom i kościołowi ś.p. ks. H. Jankowski pomagał, nauczał, ryzykował, przygarniał, karmił, bronił, potrzebujących i prześladowanych.
Wielu z nich prowadziło przeciwko niemu haniebną nagonkę, doprowadzając do utraty należnego mu stanowiska w kościele, który budował i doprowadził do świetności.
W. Kuczyński zapowiada bitwę o utrzymanie władzy w 2011 r.
Życie może spłatać niespodziankę gdyż fortuna kołem się toczy.
Dwóch przywódców totalitaryzmu odeszło w pogardzie, zmiotła ich historia i nie zasługują na pamięć, są prochem i niczym.
Gdy czytam, jakich przymiotników negatywnych używa W. Kuczyński do charakterystyki J. Kaczyńskiego i PiS-u, zastanawiam się, jakich ten pan miał wychowawców i jak by się zachowywał, gdyby nie daj Boże zdobył władzę.
Czy byłoby miejsce na działalność mediów stworzonych przez ks. dr T. Rydzyka, dające nadzieje wykluczonym w różny sposób, możliwość dyskusji bez dyskryminacji kogokolwiek, dbające w swoich programach o edukację dzieci, młodzieży i dorosłych, przypominające o obowiązkach każdego wobec bliźniego i ojczyzny.
Jakże inny format człowieka od W. Kuczyńskiego reprezentuje ks. bp E. Frankowski, służący ludziom i ojczyźnie, budzący w bliźnich radość i nadzieję przez swoją otwartość, mądrość i dobroć. Niech Pan Kuczyński nie martwi się o jego owczarnię, gdyż jest w dobrych rękach, odwrotnie niż głodne libertyńskie barany i żądne krwi wilki.
Strategia szaleństw widziana oczami Kuczyńskiego w bezwzględnej walce o władzę absolutną musi budzić niepokój.
Rany skutków totalitarnych systemów jeszcze się nie zagoiły.
Zachęcanie do wycięcia watahy, zakneblowania ust opozycji, wyeliminowania niewygodnych ludzi z polityki powinno szeroko otworzyć oczy politykom odpowiedzialnym i kompetentnym, a nie wszelakiej maści propagandzistom.
Autor powinien zająć się gospodarką, jeżeli jest ekonomistą, czynną edukacją Polaków i jednoczeniem ludzi posiadających kwalifikacje i chcących coś dobrego zrobić dla Polski i przyszłych pokoleń.
Należy wszelkimi sposobami i za każdą cenę wspierać demokrację i ją udoskonalać.
Należy powstrzymywać tych, co dążą do absolutnej władzy za wszelką cenę, obsadzenia wszystkich stanowisk w państwie swoimi ludźmi i przypominać, że w w 1989 r wybraliśmy demokrację, za którą ginęli ludzie i nie wiemy, gdzie był wtedy i wcześniej W. Kuczyński, który teraz chce podpalić nasz wspólny dom zagrzewając do walki klas i niszczenia opozycji.
O tym, jakie ma być PiS i PO, niech decydują w demokratycznych wyborach wyborcy a nie odgrzani postkomuniści.
Zachęcajmy do udziału w życiu politycznym wykształconych, nie obciążonych zbankrutowanymi ideologiami i pomysłami utopijnymi tych, którzy mają dla Polski coś dobrego do zaproponowania i potrafią to zrealizować.
Nie słuchajmy nawiedzonych mędrców, którym chińskie przysłowie przypomina: „Broda nie czyni starca mędrcem”.
Gdy oni straszą nas piekłem, odpowiedzmy im słowami poety: „Jeśli komuś droga otwarta do nieba, to tym co służą bliźnim i ojczyźnie”.