Od kilkunastu dni głównym tematem politycznym jest gwałtowne zaostrzenie tonu wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i powrót na scenę publiczną polityków PiS znanych z agresywności, których na czas kampanii wyborczej zastąpiono maskującymi owieczkami: Joanną Kluzik-Rostkowską i Pawłem Poncyljuszem. Pojawiają się różne tłumaczenia tego wirażu.
Za naiwne uważam opinie, że to wybuch stłumionej przed wyborami emocji Jarosława Kaczyńskiego, że musi się on wykrzyczeć. Takie komentarze dowodzą nieznajomości tej osoby. To jest polityk pełen emocji, ale przede wszystkim jest to polityk kalkulujący: rano, wieczór, we dnie, w nocy. Pewno i we śnie. Skoro w imię politycznych kalkulacji powściągnął emocje tuż po katastrofie, kiedy z natury rzeczy były najtrudniejsze do kontroli, to dlaczego miałby tracić nad nimi panowanie trzy miesiące później?
To nie żywiołowy wybuch żalu i wściekłości, lecz świadomy zamysł, że dobrze będzie dać im wybuchnąć, bo teraz mogą przynieść korzyści. Podobnie naiwne są opinie, że oto w PiS wybuchł konflikt schowanych na czas kampanii jastrzębi, które postanowiły się rozprawić z gołąbkami za porażkę w wyborach spowodowaną, ich zdaniem, wyciszeniem oskarżeń wobec rządu, Donalda Tuska i Rosjan o spowodowanie katastrofy smoleńskiej.
Przylot tych jastrzębi to nie walka, lecz przyzwanie ich przez szefa PiS, bo pasują do nowego etapu. Tak jak po 10 kwietnia przyzwana została para Joanna Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz do odegrania paskudnej roli ukrycia prawdy o tej partii, tak teraz, wezwani, wracają politycy, którzy zawsze dawali świadectwo prawdy o PiS. Przy okazji mogą dołożyć owieczkom.
Przed wyborami mieliśmy kalkulowany odwrót od agresywnej prawdy, bo pasowało, po wyborach mamy kalkulowany powrót do prawdy, bo jej agresywność teraz nie tylko nie przeszkadza, ale nawet jest niezbędna.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Rzeczpospolita zacheca: „Skomentuj artykul. Twoja opinia jest wazna”. Uwierzylem, skomentowalem i co…
Mam prosbe do redaktorow Rzepy. Zanim napiszecie cos takiego zastanowcie sie jaka opinia jest wazna. A najlepiej przygotujcie gotowca, pod ktorym wystarczy tylko sie podpisac. Dyskusja bedzie wtedy ucywilizowana i europejska.
A moj komentarz do artykulu Kuczynskiego ponizej.
PiS OTWIERA WROTA PIEKLA, A TAM… KUCZYNSKI!
Co za ohydny paszkwil! Juz dawno nie czytalem czegos tak obrzydliwego. Stek najpodlejszych insynuacji niepopartych zadnym dowodem lub nawet tylko logicznym rozumowaniem (temu panu to obce). Kuczynski musi miec duze problemy ze swym zdrowiem psychicznym, gdyz ladunek nienawisci zawarty w jego paszkwilu jest niezmierzony.
Stosujac metode Kuczynskiego napisac moge bez najmniejszych oporow takie oto stwierdzenie:
Mowi sie, ze Kuczynski to tajny wspolpracownik sluzb sowieckich i agent spioch delegowany do destabilizowania sytuacji w niepodleglej Polsce celem przechwycenia wladzy wprywislanskim kraju.
Liczni komentatorzy zwracaja tez uwage na jego przeszle i obecne zwiazki z Mossadem, CIA, MI6, Securitate i Stasi.
A teraz sie pan tlumacz, panie Kuczynski!
Goscinnosc Rzepy to rzecz cenna ale nie powinna byc naduzywana. Nie zwyklo sie do domu wpuszczac goscia, ktory paskudzi na dywan. Kuczynski robil to juz przedtem, wiec moze czas wyciagnac wnioski.
N.O.
Szkoda, że Pan popierał grubą kreskę i był przeciwnikiem dekomunizacji i lustracji. Dzisiaj Polska jest w innym miejscu i drodze do cywilizowanego i demokratycznego świata.
Piekło, którym autor straszy, Polacy przeżyli we wrześniu 1939 r gdy Niemcy napadli na nas z zachodu a sowieci ze wschodu, związani wspólnym zbrodniczym paktem.
Piekłem było dokonywanie mordów na polskich patriotach w latach powojennych przez rząd kolaborantów, zdrajców z Rosjanami.
O miejscach wrzucenia ich do dołów po zbrodni, rodziny do dzisiaj nie wiedzą.
Trzeba być wyjątkowo naiwnym i mieć złe zamiary aby twierdzić, że następcy morderców dziesiątek tysięcy bezbronnych polskich jeńców wojennych obarczający przez lata innych zbrodniarzy, zmienili się i mówią obecnie prawdę (wyłączając prostych ludzi).
Gdyby tak było, to nie zakrywano by obiektywów aparatów i kamer reporterów wymierzonych dla udokumentowania miejsca katastrofy.
Po katastrofie przekazano by Polsce teren katastrofy dla śledztwa oraz udzielono niezbędnej pomocy prawnej i humanitarnej.
Rosyjscy śledczy nie zadawali by rodzinom zmarłych, pogrążonych w bólu, pytań nie mających nic ze sprawą.
Dotychczas brak jest mocnych dowodów wykluczających również hipotezę zamachu w dniu 10 kwietnia 2010 r.
Z atmosfery toczącego się śledztwa można wyciągnąć zasadny wniosek, że prawda o tragicznej katastrofie nie ujrzy światła dziennego podobnie jak nie ujrzała w sprawie zleceniodawców mordu ks.Jerzego Popiełuszki i wielu opozycjonistów w PRL-u.
Istnieje natomiast związek przyczynowo skutkowy pomiędzy patologiczną nienawiścią określonych środowisk politycznych do Prezydenta wybranego większością wyborców w demokratycznym państwie z zaniedbaniami dysponenta samolotu przewożącego delegację państwową na zapowiedziane wcześniej obchody rocznicowe w Katyniu.
Za bezpieczeństwo wysokich urzędników państwowych, w tym Prezydenta RP, odpowiadają służby podległe rządowi.
Wypowiedzi p.Kuczyńskiego będącego pod presją opcji rządzącej, są żywcem zaczerpnięte z esbeckich metod stosownych do księży i opozycji solidarnościowej. Najbardziej kompromituje W.Kuczyńskiego zdziczenie obyczajów polegające na przypisywaniu zmarłym sprawczej roli w powstaniu katastrofy samolotu rządowego, obrażanie i poniżanie rodzin zmarłych, które utraciły do tego stopnia zaufanie do państwa, że nie mają pewnośc, czy w dostarczonych trumnach są ich członkowie rodziny.
Kuczyński dopuszcza się „zatrutych knowań, podejrzeń i pomówień wiedząc, że bezczeszczeni nie mogą się bronić.
Skandalisty nikt nie posądza, że spowodował katastrofę samolotu wywierając telepatyczne naciski na pilota rozkazując mu „zabij się to będziesz miał spokój”.
Autor nie rozumie elementarnej roli opozycji w demokratycznym państwie będącej najtańszym sposobem kontroli rządu.
W walce o władzę, nie wiem dlaczego autor przywołuje”żylety i kastetony” a zapomina o działkach wodnych, sprzęcie sprawdzonym w walce z opozycją.
Propagandzista – ekonomista w jednej osobie w walce z J. Kaczyńskim i PiS-em, uruchomił oszalałą półkulę mózgową emocjonalną, usypiając racjonalną. Wzrok sępa, nieprzyjazny wyraz twarzy straszy i budzi grozę u optymistów w słoneczny dzień.
Krytykuje spokojnego opanowanego J.Kaczyńskiego, przyjaznego dla bliźnich, który spędza sen z oczu Kuczyńskiego, co go postarza i w nienawiści staje się cierpkim jak dzika śliwka, tarnina.
Strategia takiego ekonomisty-publicysty zagrzewającego do walki o absolutną władzę musi budzić zrozumiały niepokój w cierpliwym społeczeństwie. Rozdaje ślepo na lewo i prawo razy, skłonny do biczowania wszystkich, z wyjątkiem miłościwie panującej partii. W.Kuczyński zachowuje się jak główny bohater S. Mrożka i dotyka ludzi kościoła.
Autor totalnej destrukcji i nienawiści nie widzi w przestrzeni publicznej miejsca dla ogromnego dzieła stworzonego od podstaw przez ks. dr.Tadeusza Rydzyka odgrywającego olbrzymią rolę w dziedzinach ewangelizacji, wszechstronnej edukacji dzieci i dorosłych oraz nauki i kultury i dobrych obyczajów. Któż o tym tytanie pracy i poświęcenia nie słyszał i kto Go nie podziwia. Postkomuniści, którzy nie mogą powoływać od 1989r sekretarzy partii, którą historia zmiotła, chcą doradzać księżom, biskupom, w obsadzaniu stanowisk w kościele. Chętnie doradzali by również Ojcu Świętemu jak unowocześnić 10 przykazań, które jak J.Kaczyński się nie zmieniły.
Udało im się obalić Arcybiskupa St. Wielgusa, człowieka skromnego i ogromnej wiedzy. Zniszczyli i zaszczuli ojca Solidarności, budowniczego kościoła Św. Brygidy w Gdańsku, patrioty, opiekuna duchowego ludzi zaangażowanych w odsunięciu reżimu narzuconego Polsce po 1945r., człowieka niezwykłych zalet. Pan Kuczyński ze swoją mentalnością z PRL-u chce recenzować, pouczać, krytykować, napominać i grozić biskupowi E. Frankowskiemu, kapłanowi niezwykłej dobroci, wiary i rozumiejącego każdego człowieka.
Pan Kuczyński nie pokazuje swojego dorobku, nigdy nie był znaczącym politykiem, a jego”wielkość” najlepiej charakteryzują blogowicze.
Dziwię się, że jego artykuły w Rzepie są wynikiem nacisków wpływowych ludzi obecnej ekipy walczącej o rząd dusz.
Mam nadzieję, że przyjdą młodzi wykształceni ludzie, kompetentni, nieobciążeni zbankrutowaną ideologią i przywrócą świetność narodowi, dla którego Polska jest najważniejsza.
Szanowni Wypisywacze!
Wracam raz jeszcze to tej perełki publicystycznej, wartej umieszczenia a antologii Wielkich Twórców Nowego Ładu.
1/ Adresat – nie do mnie, patrioty, nie do „masywu radiomaryjnego”, nie do bydła. Widzę dwóch adresatów: wyborców PO, którzy – o zgrozo – może zaczną myśleć (podobno się to kilku przydarzyło, aleć ja w to nie wierzę) i zobaczą, że są nabijani w PR i w POlitruków, którzy potrzebują materiałów propagandowych.
2/ Cel – wzbudzić lęk, nienawiść, zmobilizować, umocnić w wierze i poczuciu lepszości i co uważam za rzecz cenną uświadomić zarzut współsprawstwa i zdrady i oczywiście zaimmunizować na niego wyznawców
3/ Sposób – to mnie zaciekawiło: wyłącznie inwektywy (słabe, bez polotu, wyświechtane) i kompletny brak konkretu. A szczególnie – brak pewnych słów: ojczyzna, suwerenność, praworządność, sprawiedliwość, szacunek, przyzwoitość, prawda. Dlaczego IV RP (czy już była może, jest, będzie) straszna, czy teraz jest dobrze i dlaczego, do czego dąży PO, gdzie leży Polska (jacyś sąsiedzi, altruistyczna Rosja i przemiłe Niemcy, filantropijny Goldmine – Sachs, może Zielona Wyspa na Oceanie Miłości) – zgadnij Drogi Czytelniku. Garstka – też marnych – insynuacji na temat winy za katastrofę – to szczególnie żałosne. I w tym marnym sosie kąseczek smakowity – diagnoza przebudzenia Narodu. I lęk – może nawet prawdziwy – że to przebudzenie trwać będzie i więcej się przebudzi – oby się Walduniu Twój lęk w ciało przemienił!
4/ Zastosowanie – warto ten tekst skopiować i upowszechniać – mało co otwiera oczy lepiej na rzeczywistość polityczną w Polsce, jak ten artykuł.
Na koniec zadanie domowe (Pan Waldeczek też może): napiszemy tekst pt. „PO otwiera bramy raju”.
Życzę owocnej pracy!
WW
PIS otworzył wrota piekła w 2005 roku, wtedy zaczęło się to wielkie polowanie z nagonką i trwa. Tylko na chwilę przycichło, ale nie ustało. Dorżnięcie watah, patroszenie w pewnym sensie nie są przenośnią – to się właśnie dzieje – cały czas na naszych oczach, a nap Kuczyński jest po prostu jednym z naganiaczy. I tyle.
Zbigniew K.
Panie Waldemarze!
Gratuluję i dziękuję za kolejne m. przemyślenia.
Może znów da się Rz. czytać?
Za czasów red. Fikusa była przecież wzorem dla profesjonalnego dziennikarstwa. mam nadzieję, że niektórzy dziennikarze RZ przypomną sobie siebie z tamtych czasów i znów dadzą siebie poznać z tej lepszej strony.
Po przegranych wyborach Jarosława kaczyńskiego i traumie jaka nam obecnie funduje jest przecież szansa na przebudzenie.
Gratuluje Panu wielu wpisów, choć przeważa sposób myślenia tej części narodu, której szefuje Jarosław kaczyński ze swoim przyjacielem Mefistofelesem Maciarewiczem.
czy do nich nigdy nie trafi prawda o rozkazie wydanym pilotowi – tchórzowi na lądowanie w Tbilisi, wydanym przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego?
przecież to była zapowiedź tragedii smoleńskiej!
Módlmy się, żeby czasem nikomu nie przeszla do głowy beatyfikacja.
Serdecznie Pana pozdrawiam i oczekuję na dalsze owoce Pańskiego pióra.
To straszny tekst . Pan Kuczyński wyciąga żylety i kastety i urządzi nam piekło, na miarę swoich przeżyć . Makiaweliczne wizje i nie radzący sobie z nimi intelekt ? Czy coś gorszego ? Intelekt w służbie nienawiści ?
Pytanie do redakcji : po co publikujecie pana Kuczyńskiego ? Jego tekst to nie żaden głos w dyskusji , to nurzanie czytelników surrealistycznych wymysłach . Po to czytam Rzeczpospolitą , by nie mieć do czynienia z podobnymi produkcjami.
Mam kilka odczuć (i nie tylko ja), co do Jarosława Kaczyńskiego: 1. jest bez wątpienie uczciwy, nie wchodzi w żadne układy mafijne czy kolesiownictwo, a to jest bardzo ważne dla każdego polityka, który chce uzyskać duży elektorat, 2. Jest niezwykla inteligentny i to bardzo boli przeciwników. 3. Nie jest kontaktowy w sensie łatwość uzyskiwania szybkich zmajomości, które często są nie przypadkowe. 4. Posiada wyczucie sytuacji. 5. Jest człowiekiem taktownym i nie pozwala sobie na chamskie czy po prostu niekulturalne zachowania nawet w stosunku do przeciwnika, to też drażni jego przeciwników, którzy wykorzystuja tę cechę i nazywają go w różny sposób, oczywiście pogardliwie i z chęcią obniżenia jego poziomu osobowości. 6.Nie pozwala się wmanewrowywać w spiskowe sytuacje. To że przeciwnicy bez przerwy próbują takich gierek, to widać, ale widać również że poza opluwaniem J.K. niczego nie osiągają, a jest to wynik właśnie mniejszego potencjału inteligencji. 7. posiada cechy wodza, czego już wogóle nie mogą mu darować przeciwnicy. 8. zzjest człowiekiem który ceni swój honor i nie pozwala sobie na poklepywania przez „znaczniejszych”. 9. Bez wątpienie jest wielkim patriotą i wielkim Polakiem. Czasem boje sie o niego, bo jest tak samo odważny jak jego brat, a skutki sa znane. Nie należe do PiS, ale też nie jestem głupcem.
Powiem jedno w Niemczech Pan J. Kaczyński dostał by może 0,2 % poparcia.
W CDU czy SLD musiałby natychmiast odejść z politiki.
W Polsce jest jeszcze innaczej ale też będzie normalnie.
Dlaczego Polacy mieszkający w USA mają prawo do głosowania, przecież oni kompletnie nie rozumią co się u nas w kraju dzieje?
Pozdrawiam wszystikch innaczej myślących bo każdy ma prawo mieć inny pogląd inne zdanie, także zwolennicy PIS.
Zgadzam sie z Panem Kuczynskim, bardzo trafne spostrzezenia.
Mam i wiare i nadzieje, ze siatlych i zdrowo-myslacych Polakow jest wiecej i ta wizja nigdy sie nie zisci.
Oj widzę że artykuł bardzo zabolał PISIORÓW.. bo jak zwykle najbardziej boli usłyszeć prawdę o sobie..
Jan napisał: 24 lipca 2010 at 18:47
Może oni nie rozumią, na pewno jednak rozumieją.
Do Autora:
Niech Pan zadba o wygląd, bo to pewnie przed lustrem nachodzą Pana te myśli o piekle.
Szanowny panie Kuczyński, nie wiem z jakiego powodu chce sie pan wykrzyczeć, ale nie da się nie zauważyc, że w pana wydaniu to już nawet nie krzyk, tylko histeryczny wrzask i jazgot przesączony bezinteresowną nienawiścią. MB.
Autor ma 100% racji, ale nie stawia kropki nad i. Jarosław Kaczyński rzeczywiście planuje ostatecznie zniszczyć Polskę, a jego obecne poczynania są jak pisanie Mein Kampf przez Hitlera.