Jeśli papież pisze list, w którym ostro potępia duchownych za poważne błędy i grzechy, to zawsze jest ważne wydarzenie. Benedykt XVI zdaje sobie sprawę, że instytucję, na czele której stoi, tworzą ludzie, a więc istoty mające skłonność do grzechu. Jednak ich win nie zamierza bagatelizować
Równocześnie pamięta, że ważnym zadaniem Kościoła, prowadzącego swoich wiernych do zbawienia, jest wskazywanie drogi, a więc także przekazywanie moralnych nauk. We współczesnym świecie, aby czynić to skutecznie, nie wystarczy mieć rację – trzeba także udowodnić, że bezkompromisowo walczy się z nieprawością we własnych szeregach.
Pedofilia jest przestępstwem – a w kategoriach religijnych: grzechem – bardzo silnie oddziałującym na wyobraźnię. Oto młodzi i często bezbronni ludzie są wykorzystywani przez dorosłych. Skutkiem jest pozostająca często na całe życie psychiczna rana. Szczególnie bolesna, jeśli krzywdę czyni osoba darzona wcześniej szacunkiem – na przykład członek rodziny albo duchowny.
Zwykłym kłamstwem jest jednak lansowana czasem przez media teza, że pedofilia to przestępstwo, za które odpowiada Kościół lub które jest charakterystyczne dla duchownych. Teorię, że ma ono jakiś związek z praktyką celibatu, specjaliści nazywają absurdalną i zwracają uwagę, że wśród sprawców pedofilii księża stanowią nikły odsetek. Przeważająca większość przypadków tego przestępstwa dotyczy środowiska domowego.
Tym bardziej ważna jest zdecydowana reakcja Benedykta XVI. Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Dlaczego „NASZ” papiez „swiety” JP2 przez tyle lat zamiatal to pod dywan ? A „”kaplanow”" pedofilow ukrywal w watykanie?Np.uciekinierow z usa i GB!
Inne wymiar spoleczny ma np. gdy ukradnie przyslowiowy Kowalski a inny gdy ukradnie Policjant.
TE dzieci oddano w opiekie kaplanom,pasterzom owieczek, okazali sie wilkami w owczych skorach. Pozdrawiam.
nie obchodzi mnie, że „wśród sprawców pedofilii księża stanowią nikły odsetek”, chcę, żeby wszyscy sprawcy pedofilii trafiali do pudła i mieli dożywotni zakaz sprawowania stanowisk związanych z opieką nad dziećmi. ale, jak słyszę, Benedykt jest zwolennikiem potępiania grzechu, nie sprawców, czyli pedofile w sukienkach nadal będą przenoszeni do innej parafii w nadziei, że wyrzekną się grzechu. w tej sytuacji trudno mówić o braku winy Kościoła jako organizacji to firmującej.
@Piotr Paweł R
tobie pewnie bliższa jest teza, że te dzieci molestowały księży i to ich wina.
podałem przykład teczek, żeby zobrazować że to zjawisko może być znane też w Polsce lecz jest skrzętnie ukrywane. nie znaczy to, że potem księża ci byli wykorzystywani przez SB.
poczytaj też raport z Irlandii to może Ci się oczy otworzą na to zjawisko, jak w demokratycznym katolickim kraju państwo wespół z Kościołem tuszowało pedofilię. Kraj katolicki co niedawno nasi biskupi stawiali za wzór.
Pedofilia jest dla mnie jest ochydnym przestępstwem. Ale ten zmasowany atak na księży katolickich to zorganizowana akcja zachodniej lewicy i nacji majacej zdecydowane wiekszość mediów na kościół katolicki i papieża. Stad nagły wysyp takich spraw, prawie wszystkie działy się jak w Niemczech w latach 60-tych zeszłego wieku, ksieza większoszości nie zyja, ostatnia czytałem w Holandii było tam 1000 przypadków(tam chyba nie ma tylu księży). W laickiej Europie, dlaczego tyle lat(dzisiatki lat) molestowani siedzieli cicho, przecież tam atakowanie, poniżanie kościoła katolickiego jest na porządku dziennym jest wręcz modne. Mieli pewne wygrane w sądach jesli to prawda, a teraz lecą do mediów.
Na pewno były taki wypadki wśród księży, jak w kazdym środowisku i od tego jest sąd. A media opanowane przez lewicę i pewną nację wynajdują jakiegoś podstarzałego, który twierdzi – byłem molestowany np, w wieku 11 lat, ale nie podają że było to 40 lat temu– jak sprawdzić że nie kłamie lub ze to nie manipulacja.
Kościół poradzi sobie, jak przez 2000 lat.
Nie zgadzam się z autorem. Powinniśmy z pedofilią walczyć wszędzie tak w szkole w rodzinie jak i w kościele. Dla mnie problemem jest to że gdy na pedofili zostanie przyłapana osoba świecka to zostaje aresztowana i sądzona itd. Całkiem inaczej jest gdy jest to osoba duchowna, jest ona nijednokrotnie chroniona przez chirarchię kościelną. A osoby poszkodowane nijednokrotnie nie otrzymuja żadnej pomocy. Przestańmy sie oszukiwać. Uważam się za osobę religijna ale nie oszukuje sie że księża powinni być traktowani inaczej niż przeciętny człowiek. Wprost przeciwnie powinniśmy wymagać od nich znacznie więcej. pozdrawiam
artur
Pan publicysta stosuje wybieg, nie tylko w KK !! jest to zjawisko. No pewnie ale tylko w KK starannie się dobiera ludzi, selekcjonuje, indoktrynuje itd. itp…, więc jeżeli to tak często występuje to czas bić na alarm !!!. Calibat nie sprzyja dewiacjom ??? a kto lepiej wyczuje faceta jak nie własna osobista żona !!! a czemu to im uchodzi latami !!! bo właśnie nie ma rodziny więc hulaj dusza piekła nie ma. A czemu to biskupi nie reagują tak jak powinni – czas i ich postawić przed sądami są obywatelami swoich państw – to ich nie dotyczy obowiązek informowania wladz o przestępstwie ?? Czy razem z władzami tuszują te zbrodnie !!! bo to są zbrodnie przeciwko dzieciom które nie mogą się bronić !!! co więcej często zostały powierzone ich opiece !!!. Więc Szanowny Panie niech się Pan zastanowi bo jeżeli pedofilia czy molestowaniew danym kościele jest na poziome średniej statystycznej spoleczeństwa. To Larum Grają dla KK.
Sprawa jest prosta – wspolczesny, raczej prymitywny (mimo iz czasem ma doktorat) czlowiek musi kogos nienawidzic.Powod jest prosty – kazdy jest grzeszny i swiadomosc jego grzesznosci go uwiera. Albo wyznasz swoj grzech i otzrymasz odpuszczenie win (oraz spokoj ducha), albo znajdziesz kogos na ktorego przelejesz te nienawisc do samego siebie. Ksieza na obiekt takiej nienawisci nadaja sie idealnie.
Jeśli pedofilia wiąże się z celibatem, to tym bardziej wiąże się z małżeństwem. Pedofilami są bowiem znacznie częściej małżonkowie i ojcowie rodzin, niż księża.
Oczwistym jest, że przestepca (grzesznik) w sutannie, czy bez, powinien być osądzony. Ale prawdą jest także, że akcja nagłaśniania przestępstw księży nie jest przypadkowa i wiąże się z programową wojną z Kościołem prowadzoną przez środowiska ateistyczne. To, co nie udało się komunistom za pomocą terroru (krew męczenników zasiewem Koscioła!), to może udać się wspólczesnym szermierzom „postępu”.
Art z 23.57
W świetle „nowelizacji ustawy o IPN nie zaspokoi pan swojej niezbyt zdrowej ciekawości o pedofilskich teczkach. „Nowa ekipa „historyków” tygrysów, ale jak już pisałem na etatach wiewiórki- otrzyma wyrazne wytyczne dalszych prac „naukowych”.Głównie skupią się na opisie walki PPR, AL, GL i PZPR o wyzwolenie Polski spod sowieckiej dominacji, pochylą, się nad nieszczęsnym losem kapusiów, uboli i esbeków , oraz opracują program – jak zwalczać Cenckiewicza, Gontarczyka i Zyzaka
i sposoby naturalnego rozkładu, przy pomocy bakterii – już wydanych prac. Połaczą się także z Instytutem im L W ( ochrona danych osobowych) dla wspólnego napisania prawidłowego życiorysu !
glownie media niemieckie atakuja kosciol za podefilie ktore mialy miejsce za czasow Jana Pawla II (Wojtyly) zeby obrazic Polske i polakow.
Pan Jano
Czy Biskup Nowego Kościoła Reformowanego Szymon Niemiec wraz z Pastorem Tłoczkiem są dla Pana polskimi pierwowzorami otwartości chrześcijańskiej ?
Czy tylu duchownych wyznań w których dopuszcza się ożenek księży (lub nawet kobiety sa duchownymi) popełnia przestępstwo pedofilii?
A dlaczego nikt nie pisze o pedofilii wśród rabinów (patrz link)
To jakos jest przemilczane.
http://www.forward.com/articles/106319/
autor twierdza ; . Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.”
ca 11 000 tysiecy przypadkow pedofilii ksiezy w USA ( 2 miliardy $ odszkodowan ) ,
ca 14 000 przypadkow pedofilii w Irlandii -sprawcy – ksieza katoliccy ,
ca 1 100 przypadkow pedfofilow w sutannach – ksiezy katolickich w Holandii .
do tej pory – 250 przypadkow pedofilii panow w koloratkach , katolickich duchownych w Niemczech , liczne przypadki pedofilii w austriackich duchownych .
Poblem pedofilii w kosciele katolickim jest nieprzypadkowo wyolbrzymiany,…
kim trzeba byc , aby cos takiego stwierdzic ? .
A wiecie co mnie najbardziej przeraża? To, ze w ogóle jest tylu pedofilii!
a kto i kiedy napisze o pedofilii wśród polityków EU?
Te afery są tak samo oburzające i zamiatane pod stół.
Kto i kiedy napisze, że Mahomet to pedofil?
Wzięcie 14-letniej dziewczynki za żonę to nic innego.
Oburzonych tym jakoś nie widzę.
O pedofilii Polańskiego i jego kumpli nikt już nie pisze za to pisze się
o pedofilii w KK.
Przypadek?
Wielu tutaj nie chce zauważyć, że mamy do czynienia z dwoma zagadnieniami naraz (i żądają oni dyskutowania wyłącznie na pierwszy).
Wykorzystywanie seksualne nieletnich to oczywiście skandal, z którym trzeba walczyć zawsze i wszędzie. I nie ma tu nawet o czym dyskutować, to jest oczywiste. Ale drugim poruszanym tu zagadnieniem, jest atakowanie KK przy każdej okazji, pod każdym pretekstem, tym gorliwiej, im problem (prawdziwy, wymyślony, bądź nieproporcjonalnie rozdmuchany) jest większy. W tym wypadku ani księża nie różnią się specjalnie na niekorzyść od reszty populacji (nauczycieli WF-u, śpiewu, niemieckich „turystów” „zwiedzających” Tajlandię itp.), ani KK nie różni się tu polityką kadrową od innych instytucji. A dziwnym trafem głównie on zbiera największe cięgi, jest obiektem największych medialnych nagonek. Dobrze opisali to np. Staave (komentarz nr 35. z godz. 23:55 wczoraj) i singing nightingale (komentarz nr 13. z 20:37 też wczoraj).
@ Iwona (kom. nr 65 z dziś, godz. 11:14) „A wiecie co mnie najbardziej przeraża? To, ze w ogóle jest tylu pedofili!”
Próbowałem to wyjaśnić (nie wiem na ile przekonująco) w komentarzu nr 32 z godz. 22:51.
Szanowny Jano,
Uważam że każdy, na 100% UDOWODNIONY, pedofil powinien skończyć w wiezieniu. Trochę dziwi mnie ta nagła epidemia odzyskiwania pamięci przez seksualnie molestowanych po 40-50 latach od zaistnienia przypadku tegoż molestowania. Ja upatruję w tej epidemii wysokość obecnie zasądzanych/negocjowanych odszkodowań. Jeszcze 10-20 lat temu kiedy już głośno mówiło się o seksualnym molestowaniu dzieci, odszkodowania te były śmiesznie niskie w porównaniu do dzisiejszych.
Zadziwiasz mnie Szanowny Jano swoją znajomością anatomii i biologią męskiego organizmu. Jak na mój rozum pedofilia nie rodzi się w męskich narzadach rodnych ale w jego mózgu. Podobnie, u wszelkiego rodzaju morderców, bandytów, zlodziei – przestępstwa nie są wynikiem dzialalności ich rąk ale mózgu. Wniosek jest prosty. Prewencyjnie należałoby każdemu nowonarodzonemu obciąć głowę.
W Australii prawem zakazane jest podawanie do publicznej wiadomości nazwiska i imienia skazanego pedofila. Także prawem zakazane jest dociekanie i ujawnianie miejsca zamieszkania pedofila po jego wyjściu z więzienia. Jeden ze znanych dziennikarzy Derryn Hinch za założenie strony internetowej „name them, shame them” i podanie nazwisk pedofili poszedl do więzienia.
POWYŻSZE NIE DOTYCZY KSIEŻY KATOLICKICH. Tych można nazywać z imienia i nazwiska łącznie z ich miejscem zamieszkania przed i po odbyciu kary.
Kto ukrywa pedofili nie-księży przed ich ujawnieniem?
Czy można wyegzekwować sowite odszkodowanie od systemu który zakazuje ujawniania pedofila, w przypadku ponownego popelnienia przestępstwa?
Już widzę tego śmiałka, który wydojony przez prawników pójdzie z torbami i bez centa odszkodowania.
Ale k.r-k, oczywiście odszkodowanie musi zaplacić.
J. napisał:
22 marca 2010 at 12:11 [...]W tym wypadku ani księża nie różnią się specjalnie na niekorzyść od reszty populacji (nauczycieli WF-u, śpiewu, niemieckich ?turystów? ?zwiedzających? Tajlandię itp.), ani KK nie różni się tu polityką kadrową od innych instytucji.
Różni się. A różni się tym, że księża, wybierając taką a nie inną drogę, wybrali czystość (w różnych zresztą dziedzinach). Wybrali ją świadomie i odpowiedzialnie. I to oni maja być nieskalani moralnie. I proszę mi nie wmawiać, że ksiądz też człowiek. Sam się postawił ponad ludźmi, wybierając posługę, która uprawnia go do głoszenia, co jest słuszne a co nie, do osądzania i rozgrzeszania innych. Odmawiam księżom prawa do ludzkich grzechów. Grzeszą – niech odejdą z Kościoła. Pedofilia jest odrażającym przestępstwem i właśnie ci, którzy stawiają się moralnie ponad innymi, powinni za nią szczególnie odpowiedzieć. Bez wyjątku.
Księżom jako ludziom tylko, zdarzają się różne grzechy – także nadużycia w sferze seksualnej. Kościół petępia te grzechy i upomina grzeszników. Pedofilia zdarzająca się (rzadko!) wśród księży rzeczywiście niesłychanie oburza. Ale już wielu przeciwników Kościoła robi wszystko, żeby w podświadomości ludzkiej zaistniało skojarzenie „księża- pedofilia”. To poważne nadużycie i głęboka niesprawiedliwość. Jestem przekonana, że to całe lewactwo radujące się z każdego księdza, na którego rzucono podejrzenie o skłonności do nieletnich, jest jednocześnie w jakimś stopniu odpowiedzialnme za deprawację dzieci i młodzieży. Przejrzyjmy sobie adresowane do młodzieży czasopisma, obejrzyjmy sobie niektóre programy; przeczytajmy sobie proponowane programy seks-edukacji! To jest dopiero generowanie przedwczesnych i niezdrowych zainteresowań seksualnych!
W ogóle panuje jedna wielka hipokryzja. Te same środowiska, które tropią pedofilię (zwłaszcza – albo tylko – wśród duchownych), zachwycają się jednocześnie np. „Lolitą” Nabokova. Szkoda gadać!
@ aa (12.45) Żądasz od księży, aby automatycznie byli aniołami. Nie istnieją ludzie „nieskalany moralnie”, nawet wśród księży.
„I proszę mi nie wmawiać, że ksiądz też człowiek”. No niestety, innych kandydatów na księży niż ludzie po prostu nie ma.
„Sam się postawił ponad ludźmi”. A co ty wiesz o KK? Obawiam się, że to dość schematyczna wiedza…
„wybierając posługę, która uprawnia go do głoszenia, co jest słuszne a co nie, do osądzania i rozgrzeszania innych”
Ksiądz nie ma prawa osądzać „co jest słuszne” wg własnego widzimisię, i nie rozgrzesza, tylko udziela rozgrzeszenia w imieniu Boga. Zasadnicza różnica.
„Odmawiam księżom prawa do ludzkich grzechów.” Wybacz, ale to nadgorliwość i fanatyzm w tropieniu cudzych grzechów typowa np. dla ludzi, którzy chcieliby, żeby ktoś na tym świecie nie grzeszył (także w ich imieniu) [mniej więcej w ten sam sposób, jak patrzenie z wygodnego fotela na Matkę Teresę w telewizji pozwala im się utwierdzać w przekonaniu, że MY, ludzie jesteśMY szlachetni - gdyby MT sobie odpusciła dobroczynność, ich oburzenie nie miałoby granic...]. Albo dla ludzi, którym ciąży np. coniedzielne chodzenie na Mszę oraz słuchanie o własnych grzechach i tylko szukają pretekstu, żeby sobie odpuścić bez zbytnich wyrzutów sumienia. Medialne nagonki na księży bazują na takich właśnie (często podświadomych) uczuciach
kl napisał:
„przypadki molestowania przez księdza są szczególnie oburzające i powinny być całkowicie wyeliminowane.”
Żadnych występków nie da się całkowicie wyeliminować. Chyba, że się
wyeliminuje samą instytucję.
Gdyby KK poszedł w ślady Anglikanów i zezwolił na wszystko
to przestano go obserwować za pomocą szkła powiększającego.
I o to chyba chodzi.
Pan Zdort pisze „specjaliści [...] zwracają uwagę, że wśród sprawców pedofilii księża stanowią nikły odsetek. Przeważająca większość przypadków tego przestępstwa dotyczy środowiska domowego.”
Ale i księża stanowią też nikły odsetek społeczeństwa. Aby uzycie statystyki miało tutaj sens należałoby porównać odsetek pedofilów w populacji księży z odsetkiem pedofilów w ogólnej populacji dorosłych mężczyzn.
Kwestia logiki (co do uczciwości intelektualnej autora nie mam żadnych wątpliwości).
Pozdrowienia dla uczestnikow debaty.
J. napisał:
22 marca 2010 at 13:36
Albo dla ludzi, którym ciąży np. coniedzielne chodzenie na Mszę oraz słuchanie o własnych grzechach i tylko szukają pretekstu, żeby sobie odpuścić bez zbytnich wyrzutów sumienia.
Błąd założenia, J. Nie korzystam z usług Kościoła, ale z nim nie walczę. Z własnymi grzechami – czyli wtedy, kiedy postąpiłam według mnie niemoralnie i mam z tego powodu wyrzuty sumienia – muszę radzić sobie sama. I nie jest to łatwiejsze niż wyklepanie ich przy konfesjonale, a potem odklepanie pokuty. I finito.
Jeśli przedstawiciel Kościoła popełnia przestępstwo, domagam się dla niego kary. Tak jak domagam się jej dla każdego dorosłego człowieka, który gwałci dziecko.
J. napisał:
22 marca 2010 at 13:36
Ksiądz nie ma prawa osądzać ?co jest słuszne? wg własnego widzimisię, i nie rozgrzesza, tylko udziela rozgrzeszenia w imieniu Boga. Zasadnicza różnica.
Mamy odmienne zdanie na ten temat, wynikające ze światopoglądu. Ja nie wierzę w to, że liczbę zdrowasiek jako pokutę księdzu podsuwa Bóg. I nie Bóg powinien go ukarać za pedofilię, tylko świecki sąd – szybko i surowo. Jak innych.
Na tym skończę tę dyskusję, bo każda krytyka Kościoła powoduje natychmiastową histeryczną reakcję. jakby był nietykalny. Ale mam nadzieję, że mój pogląd na pedofilię w Kościele jest poglądem większości. Obym nie była naiwna.
a konkretnie jakie to są odsetki ?
całosc jest elementem kampanii mającej skojarzyć pedofilię z naszą wiarą, co się niestety udaje, bo nie bronimy podstawowych rpawd w tej sprawie. A te prawdy należy przy każdej okazji powtarzać, tak jak
w kilku miejscach niejaki Preff de Zoo: podawał
dane statystyczne
„A to b. ciekawe. W USA okazało się, że księża katoliccy (a więc celibatariusze) ok. 50 razy rzadziej dokonują przestępstw na tle seksualnym niż pastorzy, rabini i inni tacy, którzy mają żony. Innymi słowy: ok. 50 razy bezpieczniej jest dzieciom w towarzystwie księdza katolickiego nieżonatego niż w towarzystwie duchownego, co ma żonę. Na podstawie Law & Tax Report.”
http://fronda.pl/news/czytaj/wedlug_der_spiegel_pedofilii_winien_jest_celibat
cytuje:
„Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.”
wyolbrzymiony??? a czego mozna oczekiwac od instytucji, ktora chce byc postrzegana jako przewodnia wsrod stada zagubionych owieczek?!
Jestem katolikiem i obraza moje uczucia religijne publikowanie bredni o tym ze mój kościół jest atakowany za przestępstwa popełnione wobec dzieci i nieletnich przez zboczeńców . Toz to hipokryzja i cynizm. Ci moralni zbrodniarze chronieni byli przez swoich przełożonych – biskupów – przez dziesiątki lat ! Przy cichym przyzwoleniu Kurii Rzymskiej ! W kraju w którym ten problem upubliczniono i wypłacono ogromne odszkodowania-USA- przeprowadzono badania z których wynika ze w całej populacji jest ok. 5% ludzi odstających od tzw.normy ale 80% z tych 5% ulokowanych w armii, kościele i zgromadzeniach zakonnych.Musi Pan więcej czytać bo pisanie nieprawdy jest grzechem.
Anglikanski duchowny zadal sobie trud w koncowce lat 1990-tych zbadania tego problemu w USA posrod przywodcow religijnych. Najwyzszy stopien procentowy pedofilii mieli metodysci, zaraz za nimi byli rabini, wysoko w czolowce imani. Ksieza katoliccy byli na samym koncu. Tego jednak nikt nie publikowal, poza ksiazka ktora miala znikomy naklad, cos kilkaset egzemplarzy. To, oczywiscie, nie zwalnia nikogo z odpowiedzialnosci.
P.S. 75% wszystkich aktow pedofilii w USA ma miejsce w srodowisku rodzinnym.
@ aa (14:09)
„Błąd założenia, J. Nie korzystam z usług Kościoła”
Twój wybór, ale błędu w założeniu nie widzę. Rygoryzm jaki przebijał z Twojego poprzedniego postu może być (np. podświadomą) próbą uzasadnienia takiego stanu rzeczy. Ale oczywiście nie mnie o tym przesądzać, podałem jedynie przykład możliwego źródła takich postaw, a jak jest w Twoim przypadku – wiesz lepiej ode mnie.
„Z własnymi grzechami ? czyli wtedy, kiedy postąpiłam według mnie niemoralnie i mam z tego powodu wyrzuty sumienia ? muszę radzić sobie sama. I nie jest to łatwiejsze niż wyklepanie ich przy konfesjonale, a potem odklepanie pokuty. I finito.”
Na pewno trudniejsze. Właśnie dlatego m.in. istnieje Kościół, że Bóg nie żąda od ludzi rzeczy ponad ich miarę, czasem wręcz niemożliwych. I – tak na marginesie – nikt tak do końca nie radzi sobie z takimi sprawami sam, nawet jeżeli nie korzysta z usług zinstytucjonalizowanych fachowców (ksiądz, psychoterapeuta), że tak to ujmę. Człowiek jest istotą społeczną, nie potrafi normalnie egzystować bez innych ludzi. Nasza samoocena (i samokontrola) nieustannie podlega korekcie na podstawie obserwacji reakcji innych ludzi. Kaligula, Stalin, Hitler – to przykłady ludzi, którzy nie musieli liczyć się z opinią innych, otoczeni przez przestraszonych potakiwaczy zostali pozbawieni możliwości autooceny i korekty swoich zachowań (o spowiednikach nawet nie wspominam). Dokonujesz samooceny bez pomocy fachowców, sama decydując które miary odrzucić – po prostu masz trudniej (albo ujmując rzecz inaczej – łatwiej wówczas jechać, trudniej dojechać).
„Jeśli przedstawiciel Kościoła popełnia przestępstwo, domagam się dla niego kary. Tak jak domagam się jej dla każdego dorosłego człowieka”
A w świetle prawa jest inaczej?
„Ja nie wierzę w to, że liczbę zdrowasiek jako pokutę księdzu podsuwa Bóg”
. Ale liczba zdrowasiek jest tu drugorzędna. Liczy się odwaga w głośnym wyznaniu win (które miało się odwagę popełnić), chęć zadośćuczynienia, gotowość do pokuty, postanowienie poprawy. Szczere, nawet jeżeli niedoskonałe.
Na ten temat akurat nie mam żadnych informacji
To jest zistytucjonalizowanie procesu, który pozostawiony sam sobie uległby w 99% wypadków powolnemu, samorzutnemu wygaśnięciu. Ludzie po prostu tacy są. Niedoskonali.
„I nie Bóg powinien go ukarać za pedofilię, tylko świecki sąd ? szybko i surowo. Jak innych.”
Bóg w swoim czasie („Największa biada tym, którzy skrzywdzili/zgorszyli niewinnych” czy jakoś tak). A tu i teraz – sąd. Tego przecież nikt nie neguje. Mówimy o niewspółmiernej w porównaniu z innymi przestępcami nagonce na Kościół Katolicki. Nieustającej.
„Na tym skończę tę dyskusję, bo każda krytyka Kościoła powoduje natychmiastową histeryczną reakcję”
Nie. Po prostu próba likwidacji/osłabienia Kościoła jako instytucji przy każdej nadarzającej się okazji budzi coraz ostrzejszy protest.
Pozdrawiam na zakończenie – J.
W naszym kręgu kulturowym przyznanie się do ,homoseksualizmu jest bardzo trudne do tej pory wręcz nie akceptowalne. Ludzie z tymi skłonnościami kryli się gdzie tylko mogli, jednym z tych miejsc były zakony i seminaria. Dlatego procent homoseksualistów wśród kapłanów jest wyższy niż wśród całej populacji społeczeństwa. Boję się że złośliwi mogą nazwać to powołaniem.
Współczesny człowiek nie poszukuje własnej winy, szuka kogoś, kto będzie nadawał się do takich oskarżeń, jednocześnie utwierdzając się w jakimś bliżej nieokreślonym w sensie przyczyny przekonaniu, że dzięki temu odpowiedzialność za swoje grzechy ponosi, ale jedynie w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Maniupulowani medialną propagandą i oderwanymi z kontekstu informacjami współcześni ludzie, ukształtowani w świetle światopoglądu marksistowskiego, nie potrafią pogodzić się z własną ułomnością, więc winą obarczą „wroga ludu”. Tego, co dzieje się na ich własnym podwórku dostrzec nie potrafią, bo ten obraz przysłania ekran z TVN-em w roli głównej… Jednym słowem nędza moralna i intelektualna jest obecnie dość powszechna i oobejmuje całe społeczeństwa, podatne na wszelką formę manipulacji kłamstwem na wzór goebellsowski!
w naszym kręgu kulturowym przyznanie się do homoseksualizmu było i jest bardzo trudne bo nieakceptowalne do tej pory. Osoby o tych skłonnościach chciały się gdzieś ukryć wybierając zakony lub seminaria.Sądzę że jest to jedną z przyczyn że wśród kapłanów jest większy odsetek niż w ogólnej masie społeczeństwa osób o skłonnościach homoseksualnych jak również o innych upodobaniach zwanych słusznie dewiacjami.
Do J.
Powtarzam raz jeszcze: różnice światopoglądowe uniemożliwiają porozumienie między nami w tej dyskusji. Nawet w kwestii roli Kościoła, nie mówiąc o samoocenie..
Ale pozdrawiam też
Pedofilia nie jest przestepstwem – jest chorobą, którą należy leczyć, w żadnym wypadku karać a nad pedofilem, jako osobą chorą należy tylko i wyłącznie „pochylić się ze wspólczuciem” …
Z takim zdaniem spotkałem się jakiś czas temu – rozmowa była o R. Polańskim.
Za niecałą godzinę ta sama osoba wymieniała najwymyślniejsze kary na jakie powinno się skazywać obrzydliwych pedofilskich degeneratów, przy czym kastracja należała do kar najłagodniejszych … Tym razem tematem byli księża i kościół katolicki ogólnie.
Kiedy wspomniałem coś o moralności Kalego, dowiedziałem się że mam „słabo wyrobione poczucie społeczne” (cokolwiek to oznacza) … być może.
To dość niezwykłe, że Rzepa, tak pryncypialna jeśli chodzi o ściganie TW, SB i innego tego typu typów, stosuje taki relatywizm w sprawie występków kleru.
„Jeśli papież pisze list, w którym ostro potępia duchownych za poważne błędy i grzechy, to zawsze jest ważne wydarzenie…”
*Można by uznać to za zasługę gdyby zrobił to nieprzymuszony doniesieniami prasowymi, a tak mamy do czynienia z próbą wyjścia z twarzą. Od naniesionej tapety znikną rysy twarzy i już nie poznamy kto jest winny.
„Równocześnie pamięta, że ważnym zadaniem Kościoła, …. trzeba także udowodnić, że bezkompromisowo walczy się z nieprawością we własnych szeregach.”
*Ta walka jak dotąd sprowadzała się do przenoszenia na inny odcinek. Czy to się zmieni, czas pokaże. Jedno wydaje się być pewnie, sprawa nie przyschnie.
„Zwykłym kłamstwem jest jednak lansowana czasem …. dotyczy środowiska domowego.”
*Proszę wskazać kto lansuje taką tezę. W przeciwnym wypadku jest Pan gołosłowny. Sam nie zetknąłem się z taką opinią ale też nie śledzę wszystkich doniesień na ten temat. Proszę również wskazać tych specjalistów, chętnie poczytam co mają do powiedzenia. Celibat zasadniczo służy do czego innego w kościele, majątek się nie rozprasza.
To, że większość przypadków nie dotyczy księży jest oczywiste, wszak księża stanowią mniejszość, jak już ktoś przytomnie zauważył.
„Tym bardziej ważna jest zdecydowana reakcja Benedykta XVI. Choć trudno się oprzeć wrażeniu, że problem pedofilii w Kościele został nieprzypadkowo tak wyolbrzymiony.”
*Dla Pana to jest zdecydowana reakcja, dla mnie jest to dobrze wyreżyserowane oburzenie człowieka, który udaje, że urodził się wczoraj i o niczym nie wiedział.
W calej tej propagandzie wymierzonej precyzyjnie przeciw Kosciolowi przyswieca przede wszystkim chec odwrocenia uwagi od rzeczywistych miejsc, w ktorych pedofilia kwitnie: stowarzyszenia aktorow, politykow, rodziny patologiczne, itd. itd.
Calkowicie zgadzam sie z Panem Redaktorem, ze latka przylepiona Kosciolowi jest wierutnym klamstwem i obraza wszystkich duchownych bez wyjatku, ktorzy z cala gorliwoscia wypelniaja swoje obowiazki. Kosciol nie ma obowiazku przepraszac za cos, co go nie obciaza, bo ja osobiscie, nalezacy do Kosciola nie mam obowiazku przepraszac kogos za bledy innego czlonka tegoz Kosciola. Jestem za udowodnieniem i ukaraniem winnych, ale tez wiem, ze przy tej okazji bardzo wielu oskarzajacych Kosciol chca sie po prostu wzbogacic i mysla, ze ludzie Kosciola wpadna w panike.
Mysle, ze oskarzyciele w tym sie przeliczyli.
A poza tym, w Polsce na stolkach ministerialnych doszlo do naduzyc, czyli kierujac sie logika oskarzycieli Kosciola nalezaloby rozwiazac rowniez instytucje panstwowe, w ktorych doszlo do naduzyc… Cos tutaj naprawde nie gra. Jak widac, GW i wszystkie jej podobne po prostu udowodnily swoje braki intelektualne, i to w sposob bardzo klarowny.
Ja wiem, ze chcialoby sie rowniez zniewazyc Kosciol, ale przeciez pamietamy, ze na jego czele stoi Osoba, ktora zostala okrutnie obelzona i zniszczona: Jezus Chrystus. Za niecale dwa tygodnie bedziemy swiecic kolejna rocznice Jego Zmartwychwstania …
Fenomen ogromnej liczby pedofili i „pedofili” w Ameryce wynika z paru przyczyn. Jedna z nich jest fakt, ze „zawod” ksiedza jest jakby bardziej swiecki niz w Polsce, a jeszcze wazniejszy jest fakt, ze za pedofilem w koloratce stoi cialo, od ktorego mozna wydebic pieniadze. Z pojedynczym osobnikiem to sie nie oplaca, bo zwykle jest za biedny a koszty prawne sa zbyt wysokie – z instytucja – inna sprawa. Tutaj „sky is the limit”… Podobna zasada dziala np. w stosunku do nauczycieli: jesli jest o co go skarzyc (niekoniecznie pedofilia), to skarzy sie nie danego osobnika (bo niewiele mozna z niego wyciagnac), a instytucja (board of education lub szkola) zaplaci o wiele wiecej. Nie zmienia to faktu, ze przestepstwa takie mialy miejsce (powinny byc bezwzglednie i surowo karane!), ale mialy tez miejsce (udane lub nie) proby naciagania, jak np. oskarzenie przez chorego na AIDS homoseksualiste skierowane przeciwko kardynalowi (bodaj w Bostonie). Najpierw nie udalo sie tego udowodnic a w koncu oskarzyciel przyznal, ze moze mu sie zdawalo… Przyznam, ze znajac atmosfere tworzona na tym kontynencie i niechec protestantow wobec katolikow, nie dziwi mnie to, ze niezyjacemu juz seminarzyscie moglo sie „zdawac” – tzw. mechanizm projekcji.
Nie zdziwi mnie tez, gdy niegdysiejsi pensjonariusze sierocincow, oskarza kiedys te instytucje, ze byli pozbawieni kolorowej tv…
No i co z tego, ze najwiecej pedofili jest z domach. Nie jest to powod by olac pedofilie wsrod ksiezy. Kosciol zapisal niechubna karte jesli chodzi o tuszowanie tych spraw i teraz to sie odbija na calym kosciele. Grzech zatajenia jest rownie powazny jak samo molestowanie. Biskupi powinni sie wstydzic, a Papiez powienien przeprosic wszystkick katolikow, za to, ze teraz musimy przez wszystkimi innym niechetnymi kosciolowi swiecic oczami.
Myslalam dawniej, ze sprawa pedofilii wsrod ksiezy to problem glownie w USA, bo tamtejszy KK jest zbyt niezalezny. Okzauje sie, ze w Europie mimo tego, ze zwiazki z Watykanem sa scislejsze takie rzeczy tez sie dzieja, a biskupi wola chronic swoich podwladnych nich dochodzic sprawiedliwosci z zadoscuczynienia.
Nie mnie ich sadzic, ale niech sie potem nie dziwia, ze ludzi traca wiare w instytucje kosciola. Uwazam tez, ze bedac czescia KK, gdyby cos takiego zdarzylo sie mojemu dziecku poruszylabym niebo, ziemie i sam Watykan zeby ukarac winnych i odzyskac godnosc mojego diecka. Czemu godnosc dziecka KK konczy sie wraz z jego narodzinami?
„Zwykłym kłamstwem jest jednak lansowana czasem przez media teza, że pedofilia to przestępstwo, za które odpowiada Kościół lub które jest charakterystyczne dla duchownych.”-Proszę szanownego redaktora o tytuł, nr i cytat .
Przykre to wszystko!To co było należy w miarę możliwości wywlec na światło dzienne ,zgodnie z tym co jest napisane że :
„Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!”
Dlatego ma rację tutaj redakor Semka w innym artykule,że kościół polski powinien się rownież teraz do tego wszystkiego jakoś odnieść.Niech się stanie to co się ma stać,a wszystko i tak w ręku Boga! Niech w tym kościele znowu zostanie tylko dwunastu,ale tacy którzy wiedzą po co tam są !!!
Z drugiej strony tak się zastanawiam ,czy oczyszczenie i odcięcie tego wrzoda,nie jest też jakąś łaską pańską dla nas i samego kościoła ?Może jeszcze za wcześnie jednak wielu z nas zapewne już zastanawia się nad przyszłością?Ale oczywicie najpierw trzeba sięgnąć do przyczyn żeby to wszystko jakoś poszeregować.
Oczywiście że nie można wszystkiego zwalić teraz na drugi sobór ,niemniej tu jest opinia z którą się zgadzam:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091230&typ=my&id=my21.txt
że wśród sprawców pedofilii księża stanowią nikły odsetek.
——————————————————————————-
No i co z tego wynika? Nic
Czy jest to odsetek większy czy mniejszy niż odsetek księży katolickich w męskiej części populacji? Jeśli to drugie to faktycznie byłby to argument. Ale jakoś autor nie chce wchodzić w szczegóły…
Klasyczne zagranie propagandowe – powołam się na jakieś (kto je robił? kiedy ?) tajemnicze statystyki w dodatku takie, z których akurat nic nie wynika. Szkoda gadać
Red. Zdort odkrywa Amerykę, pisząc, że pedofilia to grzech nie tylko Kościoła. I rozprawia o kwestiach drugo- i trzeciorzędnych zamiast odnieść się do istoty problemu. A problem polega na tym, że hierarchia kościelna z papieżami na czele przez dziesiątki lat tolerowała i skrzętnie ukrywała fakty pedofilii wśród kleru. Papież zareagował dopiero wtedy, gdy media sprawę nagłośniły i wybuchł skandal zagrażający pozycji Kościoła. Red. Zdortowi nawet do głowy nie przychodzi, by postawić pytanie, dlaczego reakcja nastąpiła tak późno? Dlaczego hierarchia kościelna pozwalała zboczeńcom bezkarnie krzywdzić kolejne ofiary? W imię czego? Bo na pewno nie w imię Boga ani w imię miłości bliźniego. I absolutnie nic do rzeczy nie ma to, że wśród pedofilów osoby duchowne stanowią niewielką mniejszość.
Zjawisko pedofilii nalezy potepiac i karac, ale rowno wszedzie gdzie wystepuje. Dopuki media nie zaczna publikowac statystyk ogolnych, oraz o zjawisk pedofilii w innych wiarach i zawodach to pozostanie to tym czym jest, czyli zorganizowana, nastepna z kolei tendencyjna nagonka na Kosciol Katolicki. Tak sie sklada ze, Kosciol Katolicki jest niewygodna instytucja i konkurencja dla pewnych srodowisk, chcacych byc jedynymi ?autorytetami?. Nie bez przypadku nagonka na Kosciol istnieje w prasie, filmie i telewizji, w tym samym czasie, na calym Zachodzie. Podobne kampanie wzniecane sa od wielu lat. W latach 80-90-tych, te same srodowiska rozpetywaly podobnie intensywne nagonki na ?nie-telerancyjne? koscioly chrzescijanskie bo na seminaria nie przyjmowano zdeklarowanych homoseksualistow. Wiekszosc kosciolow sie pod ta presja ugiela, ale nie Kosciol Katolicki. Dzis tylko Kosciol Katolicki nie zostal jeszcze zniszczony, dlatego dzis nagonki sa kierowane juz tylko na ten Kosciol. Chrzescijanizm byl podobie atakowany w czasach stalinowskich, co samodzielnie myslacym powinno dac wiele do myslenia.
Panie Redaktorze,
coraz gorzej dzieje sie z poziomem intelektalnym RZ…Pana wpis jest po prostu banalny,i nie dotyczy sedna sprawy.Relatywizuje Pan odpowiedzialnosc i przestepstwa(przestepstwa,nie grzechy!!!),jakie mialy miejsce w KK.To,ze wiekszosc tych przestepstw,dokonuje sie w rodzinie,lub w niezliczonych instytucjach/organizacjach,do ktorych naleza dzieci- o tym wie kazdy…i to,nie zmienia w niczym faktu,ze wlasnie w KK,ktory uwaza siebie za najwyzsza instancje moralna,wystepowanie tych przestepstw wprawia w szok nie tylko katolikow,le tez miliony ludzi stojacych poza tym kosciolem.Stad powstaje ogromne zapotrzebowanie na informacje i wyjasnienia…to nie jest zadna „zmowa” mediow przeciwnych KK.Czytalem tez wypowiedzi ekspertow na temat zwiazku miedzy celibatem i pedofilia,nie spotkalem okreslenia „absurdalne” co do tego,ze taki zwiazek istniec moze…Pisza oni jedynie,ze przy dzisiejszym sztanie wiedzy,wykazanie bezposredniego zwiazku jest niemozliwe,a to cos zupelnie innego niz nazwanie go absurdalnym…Pisza oni tez,ze zmkniete srodowiska internatow katolickich,z ich sztywnymi strukturami(meskiej!!) wladzy,sprzyja jednoznacznie zachowaniom pedofilskim,tak jak sprzyja im trwajaca dziesieciolecia swoista taktyka „przemilczania” tychze zachowan.O tym,jakos Pan nie pisze.Mam wrazenie,ze KK ma przed soba ogromna prace,byc moze ani on ani my,nie wiemy jeszcze dokad to zaprowadzi.Nawet jesli zalozymy optymistycznie,ze KK zmierzy sie z problemem z cala otwartoscia.Dla Kosciola,ktory nie przywykl do tego,by sie przed kimkolwiek „tlumaczyc” jest to,jak mysle,prawie niewykonalne.
Jerzy Mach
Widzialam w telewizji wyznania pewnego ” molestowanego „.Molestowanie polegalo na tym ze w internacie ksiadz na dyzurze przed zasnieciem chlopcow wkladal reke do pizamy zeby sprawdzic czy mieli pod spodem majtki.Czytalam wyznania Daniela Cohn- Bendita ktory w swojej ksiazce pisal ze kiedy pracowal w przedszkolu otwieral rozporek aby dzieci mogly bawic sie jego zawartoscia . Cohn- Bedndit jest obecnie eurodeputowanym! Oto jak rozne miary sa stosowane w zaleznosci o kogo chodzi..
@autochton napisał:
21 marca 2010 at 19:50
„większość tych przestępstw popełniają dobrzy wujkowie, konkubenci i last but not least nauczyciele i co ciekawe współuczniowie.
Księża są nikłym procentem sprawców.
Tylko, że ta prawda dla wielu jest niewygodna.”
*Nie powinien Pan traktować wszystkich grup łącznie i przeciwstawiać im wyekstrahowaną jedną grupę „zawodową” – kapłanów. Jeśli przedstawi Pan statystyki przedstawicieli poszczególnych zawodów wtedy można będzie dyskutować, może nawet przyznać Panu rację.
penelka napisał:
21 marca 2010 at 19:57
„Kościołem są wszyscy ludzie należący do Niego, czyli ochrzczeni… Jacy wierni, tacy kapłani. Widocznie na takich zasługują.BOŻE BROŃ MNIE OD DEBILSTWA!!!!!!!!!!!!!!!”
*Zabawne, że raz kościołem jest cała wspólnota a innym razem sami kapłani ze swoim zwierzchnikiem w Watykanie, w zależności od potrzeb. Gdy wspólnota wiernych nie chciała Głódzia w Gdańsku to góra tupnęła nogą, że to jest wewnętrzna sprawa kościoła i ludziom nic do tego. Szaraczki zamilkli, wszak hierarchia to hierarchia.
tara napisał:
21 marca 2010 at 20:19
„W krajach arabskich pedofilia jest usankcjonowana zwyczajowo. Tam dorośli mężczyzni poślubiają 12 ? latki, a nawet 10- latki. I jakoś to oświeconym Europejczykom nie przeszkadza…”
*Zgodnie z tym Jagiełło też był pedofilem, Jadwiga miała 12 lat gdy wychodziła za mąż.
W islamskim kręgu kulturowym to nie jest przestępstwo, w naszym jest.
Michał napisał:
21 marca 2010 at 20:22
„… W Kościele można dostać list pochwalny od papieża, jak niedawno pewien arcybiskup z Poznania”
*Wtedy chyba chodziło o kleryków, więc chyba już nie pedofilia.
gaza napisał:
21 marca 2010 at 21:16
„… Teraz rowniez wiadomo ze problemy z pedofilia mial Daniel Cohn-Bendit ale o nim cisza . No coz, on katolikiem nie jest.”
*Tekst o lustracji w Rzepie już był, spóźnił się Pan(i) następny pojawi się gdy ktoś przygotuje nową ustawę.
Chyba nie całkiem cicho o nim było skoro Pan(i) wie o tym.
marek napisał:
21 marca 2010 at 22:19
Nikt nie wspomina o Rabinach z Izraela,mieli cala wioske mlodzierzy nie tylko do modlitwy
*Może następnym razem Pan Zdort napisze o rabinach. Jak Pan grzecznie poprosi, to kto wie.
xxx napisał:
22 marca 2010 at 0:46
„Prawicowi publicyści robią w tym momencie coś, czego robić nie wolno ? nigdy nie broni się oprawcy, mówiąc że on nie jest jedynym, który zawinił. Bo taka obrona wygląda żałośnie…
*Słuszne uwagi. Zamiast oklepanego określenia” A u was biją murzynów wole pewną historyjkę parę lat wstecz. Gdy do moich dwóch bratanków przyszedł Mikołaj i zapytał starszego czy był grzeczny to ten długo nie myśląc odpowiedział” a Kuba (młodszy) był gorszy.
leon napisał:
22 marca 2010 at 9:31
„… Stad nagły wysyp takich spraw, prawie wszystkie działy się jak w Niemczech w latach 60-tych zeszłego wieku, ksieza większoszości nie zyja, ostatnia czytałem w Holandii było tam 1000 przypadków(tam chyba nie ma tylu księży).”
*Po wielu latach milczenia przyszedł czas na zrobienie porządków bo przysłowiowy dywan mocno już odstaje od podłogi. 1000 Przypadków w Holandii – i było napisane, że każdy przypadek dotyczył innego księdza?
„W laickiej Europie, dlaczego tyle lat(dzisiatki lat) molestowani siedzieli cicho…”
*Pańskim zdaniem siedzieli cicho bo…?
SOP78 napisał:
22 marca 2010 at 10:01
„Oczwistym jest, że przestepca (grzesznik) w sutannie, czy bez, powinien być osądzony. Ale prawdą jest także, że akcja nagłaśniania przestępstw księży…”
*I tu jest pies pogrzebany. Każdy inny jeśli zostanie schwytany jest osądzony. Ta reguła nie dotyczy księży. Co do rozdmuchiwanie się nie zgodzę. Sprawa słynnego psychologa była mocno nagłośniona, nie słyszałem aby chodził w sutannie. Była też głośna sprawa dyrygenta chóru w Poznaniu, też bez sutanny w tle. To chyba nic dziwnego, że media nagłaśniają takie sprawy.
#
autochton napisał:
22 marca 2010 at 11:47
„a kto i kiedy napisze o pedofilii wśród polityków EU?…O pedofilii Polańskiego i jego kumpli nikt już nie pisze za to pisze się
o pedofilii w KK…”
*Może Pan napisać odpowiedni tekst do Rzepy, wydrukują Panu, jeśli to prawda. Powtórzę się: Jagiełło też był pedofilem. O Polańskim napisano i powiedziano bardzo dużo i wiadomo, że to jeszcze nie koniec sprawy, będzie ciąg dalszy, spokojnie
@Jano napisał: 21 marca 2010 at 19:45:
„Przeciwnikom przypominam że Kościół jest instytucja hierachiczną , a w takich organizacjach najwyższy przywódca zawsze ponosi pełną odpowiedzialność za winy podwładnych.”
Pamiętaj, że takimi instytucjami „hierarchicznymi” były: PZPR, UB, SB. Nie mogę się doczekać odpowiedzialności ich „wodzów”
Panie Zdort, przynajmniej jeden przykład suprawiedliwiający tytuł Pańskiego komentarza.
Pan ie victory Łan,
odsyłam Pana do biskupa Szymona Niemca i Pastora Tłoczka z Nowego Kościoła Reformowanego chętnie z Panem podyskutują o otwartość nowych chrześcijan na temat pedofilii. Przykładów suprawiedliwających będzie miał Pan wystarczająco aby zaspokoić Pańską ciekawość.
W innym blogu poprosiłem Pana o nazwisko kontrkandydata na prezesa IPN zamiast Pana Widackiego. Śmiało.
Pisanie, że Jagiełło był pedofilem to jakiś absurd. To, że wyszła za mąż nie oznacza, że była w cielesnym związku – Jadwiga i Jagiełło uroczyście zawarli związek małżeński w katedrze na Wawelu gdy miała 12 lat, ale dziecko urodziła mając lat 26 (lub 28, zależnie od źródła).