W Polsce rodzi się zbyt mało dzieci. Rządowa Rada Ludnościowa ogłasza to w raportach od co najmniej czterech lat. Przychodzące dziś na świat pokolenie jest o 40 proc. mniej liczne od pokolenia rodziców. Już na najbliższym zakręcie wymiany generacyjnej polska gospodarka może upaść pod ciężarem armii emerytów. Te dramatyczne prognozy nie wywołują u nas jednak trzęsienia ziemi, jak miało to miejsce w innych krajach europejskich, które zaczęły prześcigać się w pomysłach na skuteczną politykę prorodzinną.
Na twarzach polskich polityków nie drgnął ani jeden mięsień. W Sejmie nie piętrzą się stosy projektów działań mających wspierać rodziców. Nasza polityka rodzinna to: brak przedszkoli i żłobków, brak pomocy rodzinom wielodzietnym, nadmierne obciążenia rodziców w podatkach pośrednich, głodowa pomoc dla najuboższych, odbierana co roku kolejnym setkom tysięcy dzieci poprzez zamrożenie progów dochodowych.
W myśleniu o rodzinie przeważa przekonanie: jeśli masz dziecko, to jest to tylko twoja sprawa. Dobitnie dała temu wyraz trzy lata temu ówczesna minister finansów Zyta Gilowska, narzekając, że wprowadzane wówczas odliczenie podatkowe trafi do bogaczy, którzy „zafundowali sobie wiele dzieci”.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
A to ciekawe rządzi już ponad dwa lata PO a wyszczególnia się pojedynczą wypowiedz Pani Gilowskiej z rządu PIS którego już nie ma. Oczywiście „Peło” jest cacy a be jak zwykle PIS. Przy takich mediach to naród zdurnieje do reszty.
Zeby wyjść z choroby musi być trafna diagnoza, media zamiast w tym pomóc poprzez brak obiektywizmu pogarszają i tak złą polityczno-ekonomiczną sytuację.
Przy takiej definicji przemocy to i te 70% jest mocno zaniżone. W zasadzie nie dopuszcza się jej tylko ktoś, kto dziecka z założenia nie wychowuje.
W rzeczywistości, oczywiście, taki gość też dziecko wychowuje i najprawdopodobniej robi to źle.
O Boże! Doświadczyłem tego na własnej skórze!
TAKA „przemoc w rodzinie” oraz TAKA „przemoc psychiczna” są wynalazkami ostatnich lat. ogólniej: XXI wieku.
Na mój rozum, to są próby obalenia jednego z najważniejszych, najstarszych i niezmiennych od paru tysięcy lat paradygmatów całej naszej ludzkiej kultury.
Tym próbom jestem zdecydowanie przeciwny.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie, z respektem i smutkiem : – )
Stanisław Remuszko
Niestety polityka prorodzinna jest na ostatnim miejscu u wszystkich partii.
Polityka rodzinna jest w tym sensie apolityczna, nikogo nie obchodzi…
Warto poczytać wypowiedzi posłów różnych partii co sądzą o zasiłku na dzieci dla wszystkich:
http://www.rp.pl/artykul/432785_PSL_chce_zasilku_dla_wszystkich.html
Na Zachodzie wszyscy rodzice dostają pieniądze na dzieci bez względu na dochód. U nas politycy się martwią żeby ktoś przypadkiem nie miał za dużo. Nie mamy ani polityki społecznej ani prorodzinnej. I statystycznie 1,25 dziecka na kobietę…
Nie ma co martwić się o nadmiar emerytów, wszak jednak pomrą.
Ale już dzisiaj w rodzinach wielu nie ma kim zasiedlić wybudowanych domów, przekazać dobrych gospodarstw, a do stołów ze święconym jajkiem często dojedzie jedyne dziecko, albo i nie dojedzie…
W miastach też jest już tak, że po jednych i drugich dziadkach mieszkania dla jedynego wnuka, no i kiedyś trzecie po rodzicach.
Polska gospodarka może upaść od „polityki prorodzinnej” i aborcji oraz koniecznych nakładów pieniędzy na leczenie kobiet z chorobami będącymi skutkami aborcji.
To jest problem, można powiedzieć zafundowany przez głupotę poglądów ludzi głośnych i wpływowych.
Dlaczego prawicowa gazeta, jaką jest Rzeczpospolita drukuje jakieś socjalistyczne brednie ekonomiczne, których autorzy domagają się bolszewickiej redystrybucji dochodu?
I jeszcze ten atak na prof. Zytę Gilowską! Oj, uwiera pani profesor naszych socjalistów tęskniących za opiekuńczym PRL.
Zgadzam sie z autorami tekstu. Trzeba przeciwdzialac tej ustawie.
Statystycznie rzecz biorąc co drugi sędzia i pracownik opieki społecznej jest rodzinnym sadystą – proponuję anonimową denuncjację tych osób
O co tyle hałasu?
Naród Polski wybrał w wolnych wyborach swoich przedstawicieli. Autorzy artykułu też pewnie wybrali, z uwagi pod adresem Zyty Gilowskiej można wywnioskować jakich. W demokracji to przedstawiciele podejmują decyzje – wybrani przez Naród.
Naród nadal jest zafascynowany swoimi przedstawicielami, o czym informują sondaże. Nawet chyba w telewizji (nie oglądam to nie wiem napewno) występują jacyś potencjalni przedstawiciele non stop, jeden z wąsem drugi bez.
Mieć zdanie przeciwne niż naród to nie jest demokratyczne! To jest totalitaryzm! Naród górą!!!
chcielista Unii – no to mata!
nie ma skutku bez przyczyny, a te widac golym okiem.
Nie przez przypadek pierwszy atak na krzyze (wyrok Trybunalu dla szkol wloskich) ogloszono 1,5 dnia po podpisaniu Lizbony czyli superpanstwa
Powiało grozą…Choć z drugiej strony w Polsce zwracamy się do dzieci w okropny sposób, ordynarnie, wrzeszcząc , szarpiąc , czyli – jak do siebie nawzajem. Pomieszkuję w Kanadzie i tam nie ma mowy o takim zachowaniu. I dzieci są grzeczne, spokojne, a przede wszystkim dba się by miały zajęcie. Bo dzieciaki rozrabiają jak się nudzą, wiadomo. Oczywiście zdarzają się bachory rozbestwione ale wtedy rodzice się po prostu wstydzą. Takie zasady hamują jednak nerwy rodziców, zmuszają ich do spokojnego zachowania. Wiec dla tych nerwowych ustawa może być straszakiem. I niech będzie. A sąsiedzi niech reagują, jak dziecko rozpaczliwie płacze.
Najlepsza pomoc rodzinie , jak widać, to pozostawienie tej rodziny w spokoju.
Mnie się wydaje, że cały ten pomysł to nie jest zwykła głupota, a coś znacznie gorszego.
Ale co takiego to dobre pytanie.
My spłodzimy sobie tuzin dzieciaków, a reszta podatników będzie na nas harować.
No, ewentualnie możemy wypić za ich zdrowie przy okazji oblewania kolejnego becikowego.
Wszystkiemu jest winien dobrobyt i to przed nim z Polski uciekło pare milionów
Polaków a ten dobrobyt, wielki brat chce jeszcze unowocześnić.
Przemoc w rodzinie i ubustwo ( czyli przemoc nie zamierzona) to niewątpliwie straszna rzecz ale bezduszność i głupota
urzędników, którzy wg. ocen uznanych autorytetów nie mają wystarczającego
przygotowania profesionalnego czy duchwego, dorównuje tym okropnościom.
Ja tez „pomieszkuje” w Kanadzie, gdzie ustawy podobne do tej rozwazanej sa wcielane w zycie od dosc dawna. Dzieci sa odbierane „niedobrym” badz bardzo ubogim, badz lekko nawet uposledzonym rodzicom szybko, sprawnie i uprzejmie (tutaj wszystko jest robione uprzejmie, z usmiechem). Oddawane sa potem do rodzin zastepczych, ktore zarabiaja na zycie zajmujac sie nimi. Wydaje sie jednakowoz, ze dobor badz kontrola owych rodzin zastepczych szwankuje, bo ostatnio byly dwa wypadki zamordowania malych dzieci przez „panstwowych rodzicow”, a bardzo czesto bywa, ze „trudniejsze” dziecko jest oddawane panstwu spowrotem i laduje w nastepnej „rodzinie” – znam nastolatke, ktora przeszla przez cztery takie domy zastepcze. Kanadyjczycy mowia mi, ze kiedys panstwo pomagalo rodzinie, teraz dzieci sa odbierane. Rodzina rozpada sie, kiedy rozpada sie malzenstwo, a dzieci staja sie ofiarami rozwodzacych sie rodzicow. Trzeba pomagac rodzinie „od srodka”, przestac lansowac w mediach model „robta co chceta”. Ta ustawa dorznie polska rodzine, a problemu pomocy nie zalatwi.
Rodzinie trzeba pomoc
do /fajne podejście/: Myślenie górą!
Za 30 lat ci którzy teraz nie mają ochoty na babranie sie w pieluchach wyciągną rękę po emeryturę, bo im się przecież należy!
A to że na te emerytury i podatki i całe PKB pracować będą dzieci tzw. dzieciorobów to się wydaje wszystkim oczywiste. Kobieta która urodzi i wychowa tuzin dzieciaków na starość nie dostanie ani złotówki, bo przecież nie chodziła do „prawdziwej pracy” tylko oblewała kolejne becikowe.
Co za cynizm! Z takim myśleniem wymrzemy szybciej niż rosjanie.
Po obejrzeniu dzisiejszego programu w tvp3 /wieczór/ muszę dopisać.Padło tam stwierdzenie,ze kobiety są obecnie lepiej od mężczyzn wykształcone. Nie dodano,że pod względem zawodowym, a więc jako prawniczki, ekonomistki itd. Kto dzisiaj jednak przygotowuje młode dziewczyny do roli matki, do wychowywania dzieci?
Pracownicy urzędu znają suche prawo, suche zalecenia organizacyjne, ale widać nieraz jak nie widać wiedzy o wychowaniu dzieci, nawet tej surowej wynikającej z biologii kobiety, powołanej do macierzyństwa.
W sejmie – też bardzo wykształcone panie.
Młode dorastające dziewczyny nie ustępują kolegom, niestety też klną,piją i biorą narkotyki. Rodziców pod szkołami /kontrolnie/ nie widać, zajęci zarobkowaniem.
Trzeba natychmiast ratować rodzinę.
Sobkom niech się otworzą oczy,że nie ma ludzi samowystarczalnych.Zawsze jednak trzeba kiedyś oprzeć się na drugim człowieku.Dobrze żeby to był ktoś bliski.
Niestety rząd zamiast pilnować gospodarki i dbać o interesy państwa, zaczyna się ładować z butami tam gdzie nie powinien. Nie wystarczy im, że rozkładają gospodarkę na łopatki, to muszą jeszcze niszczyć rodziny.
Niech nikt się nie łudzi że tu chodzi o dobro naszych dzieci. Ja tu raczej widzę próbę stopniowego odbierania rodzicom wpływu na wychowanie swoich dzieci. Dzieci mają w przyszłości obowiązkowo pójść wcześniej do przedszkola i szkoły. Tam zamiast uczyć się togo co kiedyś my będą (już są) inwigilowane. Proszę pooglądać sobie dokładniej podręczniki dzieci z 1 klasy. Zamiast o flagi polskiej, dzieci najpierw poznają flagę UE. A niech teraz wyda się, że rodzic uczy swoje dziecko, że Unia jest be – zaraz pojawi się pracownik socjalny z zarzutem, że dziecku rodzice narzucają jakieś poglądy. Niemożliwe?
Kilka lat temu aresztowano pana Kluskę – jak się okazało – za nic. Teraz komuś takiemu będzie można zabrać dzieci – i nie podskoczy.
Ta ustawa jest sprzeczna z Konstytucją.
No dobrze ale jak powstrzyc i zablokowac ta glupia ustawe !?
Powiedzcie mi ludzie co macie dzieci czy jakakolwiek ‘pomoc’ najpierw wyciągnienta z waszej kieszeni by do niej wrócić po wypełnieniu 10000 formularzy, odczekaniu godzin urzeraniu się z biurwami, odczekaniu kolejnych miesięcy na decyzje biurw by was cieszyła??? Zacznijmy może od najprościejszych podstaw, czyli wywalanie wszelakiej pomocy społecznej a w zamian obniżanie podatku i zacząć od podatku dochodowego. Wtedy każdy kto pracuje będzie miał więcej pieniędzy i czując się bezpieczniej zacznie planować np. rodzine. Teraz sobie nie wyobrażam pary z kredytem mieszkaniowym na całe życie żeby przy pieniądzach co im zostaje z lepeszej czy gorszej pracy by sobie mogli pozwolić na dziecko. No może góra jedno, dwa to już może doprowadzić do ruiny cały niestabilny systemik dochodowy takiej rodziny. Więc proponuje jak najmniej państwa w naszym życiu – to najlepsza polityka prorodzinna. Co do twórcy tego newsa to powiem tylko, że fajnie się gada o pomocy itd. jak się ma zapewniony odpowiedni dochód w dobrej firme. Rozumiem, że ‘rzepa’ płaci ciut więcej niż minimum więc prosze nie bredzić o pomocy państwa, wystarczy SAMEMU pomagać innemu za SWOJE pieniądze np. rodzinom z sąsiedztwa to bedzie o wiele lepiej sporzytkowane i bez zbędnej biurwokracji.
Jeszcze tylko dodam całkowite poparcie dla komentarza Andrzeja Sławińskiego. Państwo coraz bardziej ingeruje w nasze życie, ludzie czy wy tego nie widzicie? Już nasze portfele nie wystarczają teraz chcą się zabrać za dzieci, żeby sobie ‘produkować’ zastępy niewolników po lobotomi, która się zaczyna gdy mały człowiek zaczyna ‘kontaktować’ robi mu się pranie mózgu poprzez właśnie takie jakieś zniekształcone programy nauczania czy wpycha przetrawioną papkę propagandową w telewizji. To jest ćwiczenie odruchu Pawłowa, ktoś kto zobaczy flagę UE ma się ślinić, ktoś kto zobaczy flage białoruśi ma warczeć i tak jest. Wystarczy wyjść na ulice i spytać ludzi co myślą o UE i białorusi. A jak spytamy dlaczego to się dowiemy to samo co w telewizji zakodowano.
Bardzo dobry tekst, z jedną tylko wpadką dotyczącą p. Gilowskiej. Może nie oburzałbym się w ten sposob jak
@ zigi56. (15 marca 2010 at 19:01),
ale sprostowanie jest tu koniecznie. Nie przypominam sobie tej zacytowanej wypowiedzi. Przypuszczam jednak, że padła ona w sprawie becikowego. Wtedy rząd PiS-owski chciał becikowym wspomoc tylko uboższe rodziny, a nie wszystkie, czego domagała się LPR i w czym PO ją ostatecznie poparło, zapewne w ramach pamiętnej zasady: Im gorzej, tym lepiej. Ta owczesna partia opozycyjna krytykowała bowiem totalnie becikowe.
Wroćmy do p. minister. Otoż ona była jedynym ministrem, od ktorej usłyszałem zapowiedz wprowadzenia prorodzinnych podatkow. Mowiła wtedy jasno: Na dzień obecny budzet nie da rady, ale zapowiadała w trakcie kadencji kolejne zmiany. Niestety, czarna rzeczywistość przerwała te plany.
Tu można podpisać protest przeciwko nowelizacji ustawy:
http://rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php#podpis
Ta ustawa to ZBRODNIA W imie chorych lewackich pomysłów.To wygląda jakby przyszło z 1-ej połowy xx wieku z komunistycznej Rosji.Wychowanie w ochronkach wszechobecna inwigilacja ,wspólne kuchnie w blokach żeby mozna bylo podsłuchiwać .Won z tym gó…m.!!!!
Ta ustawa to jest typowy gniot, podrzucony jako temat zastępczy.
Dyskutujemy o szkodliwym projekcie, aby z ulgą przyjąć wiadomość, że upadł.
To jest tak jak z tym gwoździem w bucie, który po usunięciu daje uczucie ulgi.
Pozostaje zadać socjalistyczne pytanie: kto na tym korzysta?
Społeczeństwo przestaje kontrolować polityków, bo emocjonuje się projektem ustawy.
A może warto powiedzieć, jaka opcja polityczna promuje tego gniota i kilka podobnych?
Czyżby to była PO, wraz z SLD?
DO 100DNI Z TAKOM TESCIOWOM!
[b. specjalista ds szkolnictwa niepublicznego w b. Mini sterstwie
Edu kacji Narod oowej} … a poza wsztstkiem : NEC HERCULES CONTRA PLURES!!
Co można zrobić? Można przyłączyć się do grona osób składających w tej sprawie veto obywatelskie:
1. wysłać list z protestem na adres Premiera Rządu RP – kontakt@kprm.gov.pl , Marszałka Sejmu RP – Bronislaw.Komorowski@sejm.pl , Ministra Pracy info@mpips.gov.pl , Klubu PO – kp-po@kluby.sejm.pl
2. podpisac się pod protestem online na http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php#podpis
3. zachecic mozliwie duza ilosc osob do zrobienia powyzszego
(przykladowy list na http://www.opoka.org.pl/rodzinajestdobra/2801.1,Dzialajmy_przeciwko_zlej_ustawie.html)
nasza państwo jest dzikie i barbarzyńskie, a u władzy są mafioso – kandydat na prezydenta lobuje gwałty nieletnich na arenie międzynarodowej, drugi wyznaje kompromis zamiast prawo, trzeci obiecał autostrady i mamy tylko z 20cm dziurami!!!
We wszystkich publikacjach nie podkreślono jednak, według mnie najważniejszego elementu i efektu tej antyrodzinnej ustawy: Jest to ustawa wyjątkowo korupcjogenna, na którą z wielka niecierpliwością czekają beneficjanci patrzący na system niemieckich Jugedamtow, skąd ta ustawa została niemalże skopiowana.
Przecież doskonale wiadomo, ze rodzice oddadzą wszystko za to, żeby nie zabrano im dzieci. Przecież również dobrze wiadomo, że pracownicy socjalni i ich pomocnicy wyciągają pieniądze z kieszeni podatnika na komercyjne domy dziecka i komercyjne rodziny zastępcze, przydzielają je, rozdzielają według własnego uznania. Trzeba tylko nam zabrać a im dostarczyć ludzki materiał, nasze dzieci i jakoś to wszystko uzasadnić w tajnych aktach. Zawsze znajdzie się jakiś pretekst, podejrzenie molestowania.
Zostal również ukryty totalitarny charakter tej ustawy, ponieważ umyslnie nie stworzono elementu ministerialnej, demokratycznej kontroli działania zaplanowanych zespołów totalitarnej kontroli rodzin.
Na skutek protestu organizacji rodzicielskich przed Sejmem i zebraniu ponad dwudziestu tysięcy podpisów osób sprzeciwiających się wprowadzeniu ustawy penalizującej wybiórczo rodziny jako źródło przemocy przeciwko dzieciom i źródło wszelkiego zła, pomijającej natomiast zupełnie prewencje przemocy skierowanej przeciwko dzieciom w innych środowiskach, ustalono, że w tym tygodniu nie będzie drugiego czytania ustawy – zostanie ona skierowana ponownie pod obrady komisji! Zatem jest pierwszy sukces? Mialem rowniez okazje wypowiedzi w głównym wydaniu wiadomości.
Czy to jest oszustwo dlaczego dochodzi do drugiego czytania?
http://www.tvp.info/wiadomosci/wideo/02032010-1930
http://www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php
http://www.rp.pl/artykul/441554.html
http://www.rp.pl/artykul/441552.html
http://www.rp.pl/artykul/441553.html
http://www.rp.pl/artykul/2,441089_Bronia_rodziny_przed_Sejmem.html
inetfree, to nie jest gniot tylko dobrze zaplanowana komercyjna ustawa. Przecież istnieje gAG Lazarus spolka akcyjna z udzialem polskich polityków zarabiająca na „pomocy dzieciom ” w komercyjnych rodzinach zastępczych. Maja już ponad 3000 dzieci. Transferowanych do Niemiec.
http://www.ejf.de/internationale-arbeit/polnisch/ejf-wczoraj.html
Glosujaca wiekszosc chcial PO no i bedzie miala PO. Oby tylko skutki skupily sie tylko na wyborcach PO
Szanowni Panstwo Elbaowscy!
Samym Pisaniem nic nie wskoracie. Startujecie w wyborach!!!
Pani Karolina na prezydenta a szanowny malzonek na premiera!!!
Ta ustawa obnazyla tylko bolszewicko-hitlerowski polityczny charakter PO i jej capo.
az sie nie chce wierzyc z tymi badaniami… musze to sprawdzic.
popieram panstwa wysilki na rzecz dzieci i ich rodzicow. szkoda, ze macie takie male wsparcie ze strony mediow elektronicznych. powinniscie miec wlasny program w ktorejs z telewizji. sprawy o ktorych mowicie sa przeciez bardzo wazne.
Mamy 3 dzieci, obydwoje mamy wyższe wykształcenie i pracujemy zawodowo. Dla mnie 3 nie byłoby dużo – sam mam jeszcze 5 rodzeństwa – a ze zdziwieniem odkryłem, że już jesteśmy rodziną wielodzietną…
Czego się nauczyłem?
– tzw. społeczeństwo – a więc przygodni znajomi, ‘panie w sklepie’ – uważają, że musimy być z dołów społecznych, albo, że nie wiemy ‘jak się zabezpieczać’
– ‘tzw. państwo’ ma nas.., no właśnie. A tylko dla tego, że dobrze zarabiamy, korzystamy z ulgi ‘dziecięcej’
Z 3 dzieci nie jest się jeszcze wykluczonym ze społeczeństwa – powiedzmy, jest się tolerowanym jako tacy ‘nie dokształceni’ – ale nasi znajomi z 5 ? To już musi być zaścianek..
Dlaczego tak reaguje ogół społeczeństwa, zastanawiam się, czy czegoś państwo nie dopęłniło.. bo jeśli większość uważa, że nie należy mieć dzieci (albo jedno starczy) – to ja się zastanawiam, czy powodem jest robienie nam ‘pod górkę’, czy może gdzie indziej też jest popełniany błąd..
Z Gilowską Państwo Elbanowscy nie mają racji. Ona tylko powiedziała to, co wynika z liczb: aby rodzina mająca 3 dzieci skorzystała z ulgi podatkowej na każde dziecko musi być bardzo dobrze sytuowana. Wprowadzona ulga jest fajna jak się zarabia więcej niż średnia arytmetyczna. Prawdziwa średnia – czyli dominanta oscylująca około 2 tys. brutto z takiej ulgi skorzystać nie pozwoli i dla tych ludzi te 1,1 tys. rocznie na dziecko pozostaje na papierze.
Prawdziwa pomoc w odniesieniu do dominującej kondycji i zamożności naszego społeczeństwa to nie tyle co „darowanie Niderlandów” tylko – możliwość pracy na część etatu dla matek, zapewnienie im normalnej długości urlopów i ochrony przed zwolnieniem , dostęp do żłobków, przedszkoli etc….
A ulga na podatku – przyda się (niektórym, na przykład mi) ale z polityką prorodzinną wiele nie ma wspólnego. Już lepiej byłoby VAT za pieluchy oddawać np. raz do roku.
No i podstawa – nie będą się rodzić dzieci jak będzie ciągle brak stabilizacji (nie ważne czy jest bogato, czy biednie – ale jak jutro wszystko może się zmienić to nikt na dzieci nie chce się decydować….)
W tak nonsensownej ustawie wydaje się, że nie wiadomo o co chodzi a chodzi jak zwykle o niekontrolowaną władzę polityków (zastraszenie obywateli) i pieniądze dla coraz liczniejszych, jak zwykle niekompetentnych, urzędników. Przy okazji zadbano o zwiększenie podaży ?żywego towaru? dla podziemia adopcyjnego ? lobbiści powinni okazać swoją wdzięczność POlitykom. W początkach komunizmu było podobnie – trójki aktywistów chodziły po wsiach i wskazywały, kogo w pierwszej kolejności należy ?rozkułaczyć?.
Jedyną obroną społeczeństwa powinno być obecnie stuprocentowe wycięcie w wyborach wszystkich ugrupowań politycznych popierających takie antyspołeczne ustawy, chociażby w kampanii wyborczej ich kandydaci znowu obiecywali złote góry.
Karolina i Tomasz Elbanowscy
Szanowni Panstwo
od wielu kat walczymy o zlikwidowanie w Niemczech post-hitlerowskiego/post-honeckerowskiego systemu totalitarnej kontroli rodziny i dyskryminacji dzieci, systemu Jugendamtow, podczas gdy w Polsce zaprowadza się znów ten system zabroniony w roku 1945, jako zbrodniczy.
Jest tego przyczyna. W Niemczech z tego systemu (z budzetu) żyje ponad 2 miliony funkcjonariuszy. Niemcy zakładają w Polsce domy dziecka i korumpują w ten sposób administracje i politykę. Tutaj maja żądne pieniedzy lobby. O tym trzeba mówić. W programie warto „rozmawiać” potwierdzono, że rodzina zastępcza dostaje 4100 zlp miesięcznie za zabranie dziecka rodzinie biologicznej.
Jak działa ten system wyjaśniłem w wywiadzie dla mysl.pl
http://mysl.pl/?module=content&m=11&art_id=1365&more=more
pozdrawiam
Stowarzyszenie Polskie Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci T.Z. w Niemczech
w skrócie RPDD
http://miroslawkraszewski.salon24.pl
http://de.youtube.com/RPDDPL
http://rpdd.eu/
Mirosław Kraszewski
Arzt für Radiologie
Zoppenbrückstrasse 29
47138 Duisburg
Tel: 0049 (0) 203 4104125
Mobil:0049(0)1577 3409211
oakraszewski@yahoo.de
Jestem pelen uznania i podziwu dla walki jaka prowadzicie.
Proponowane ustawodastwo mogloby sluzyc jako przyklad implementacji ustawodastwa nazistowskiego w nieco innej formie. Nawet stalinizm nie posunal sie tak daleko w ataku na rodzine jak to robi wlasnie Tusk i jego rzad.
Zawsze zostaje bronić rodziny tak jak dawniej na dzikim zachodzie.
Wniosek jest taki, że to nie rodzinę trzeba stale monitorować, ale… każde działania posłów.
Trzeba utworzyć społeczne komórki monitoringu pracy rządu. W każdej gminie należy utworzyć witrynę, na której można społecznie być poinformowanym o działaniach. Ma to być społeczne z wyraźnym podkreśleniem tego w regulaminie. Oddzielić się od polityki to podstawa. I stale pilnować by nic nie mieszali. Trudne czasy bo stare systemy zaczynają się rozpadać, dlatego trzeba uważniej patrzyć co cichaczem chcą wprowadzać. Szczególnie, że stosują techniki manipulacji społecznej. Jak w mediach o czymś głośno, to znaczy, że w kuluarach właśnie coś próbują wdrażać za plecami ludzi.
Wystarczy zacząć od internetowych witryny, for internetowych, list adresowych ludzi odpowiedzialnych za siebie, a także rodzinę. I w każdej propozycji ustawy zabierać zorganizowany GŁOS.
Dlatego też chcieli zacząć cenzurować Internet, żeby ludzi mieli mniejsze szanse na organizację społeczną, bo poczuli, że ludzie się doskonale organizują przez Internet.
a czy jak to wejdzie w zycie to bede mogl podac do sadu rodzicow ze siedzialem 5 klase bo zabierazli mnie na wycieczki zamiast mnie pilnowac w nauce ?? a czy bede mogl sie ubiegac o kieszonkowe ktorego nigdy nie mialem?
ale teraz tak mysle ze to zmieni nas w zacofanych mutantow … dawniej ksiazki do histori zawieraly wiedze od a do z teraz mamy tylko obrazki i wlasna wyobraznie … politycy pewnie dostali gruba kase by uszczuplic historie i zrobic bysmy zapomneli o zbrodniach wojennych itp. co go obchodzi czy jego dziecko bedzie wiedziec jak jego dziadek czy pradziadek umarl tak naprawde
pewne tez jest ze jak prezydentem mogl byc elektryk tak po wejsciu tej ustawy mozemy liczyc na to ze przyszlym zostanie BEZROBOTNY