Jacek Cieślak: Teatr, czyli celebryci na żywo

W sobotę spektaklem “Zagraj to jeszcze raz, Sam” z udziałem Kuby Wojewódzkiego zaczęła działalność w Warszawie prywatna scena 6. Piętro kierowana przez Michała Żebrowskiego

Slogan mówi, że to “Wyższy poziom teatru”. Jednak Żebrowski zaczął na najniższym poziomie.

Jest zwyczajem, że dziennikarze zapowiadają wydarzenia kulturalne, a potem je relacjonują i oceniają. Pan dyrektor zachował się sprytnie. Zaprosił media na konferencję prasową i próbę dla fotografów. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść: recenzenci usłyszeli, że bilety na najbliższe miesiące są wyprzedane i nie ma możliwości obejrzenia spektaklu. Zapytany, dlaczego nie informował wcześniej, że trzeba zawczasu kupić wejściówki – Żebrowski nie odpowiedział.

Dyrektor zmęczył się pewnie kokietowaniem sponsorów, tabloidów, kolorowych magazynów i zaprzyjaźnionych żurnalistów, którzy mieli zadbać o sensację towarzyską i zachęcić widzów do odwiedzenia nowej świątyni show-biznesu. Poziom artystyczny nie ma już znaczenia.

Michał Żebrowski studiował zarządzanie i zdefiniował teatr na nowo: jako miejsce, gdzie zarabia się, pokazując celebrytów na żywo.

Czytaj też: Cyrk celebrytów

(34) Komentarzy do “Jacek Cieślak: Teatr, czyli celebryci na żywo”

  1. N.R. napisał:

    Celny tekst. Ale nie odkrywczy. Proces wyższej rangi – zmiana ustroju, a zwłaszcza systemu gospodarczego: w ten prymitywny polski kapitalizm – pokazał już wcześniej, że spora część naszego społeczeństwa – za przeproszeniem – “Dla kasy g…o by zjadła”.
    Używam tego brutalnego sformułowania nie z powodu tzw “artystów”, ale dlatego, że już na początku tego procesu sondaże ujawniły, że dla dolców (które wtedy uważano za jedyną poważną walutę) wielu by sprzedało własną rodzinę (był taki sondaż na początku lat 90.). Podczas gdy tzw. wartości rodzinne zawsze u nas (i teraz z rozpędu) stawiane były na czele. Że to co się tak drastycznie ujawniło wśród społeczeństwa – tym silniej występuje u tzw. artystów?
    Temu chyba nikt się nie dziwi – chocby od czasu piosenki Kazika: “wszyscy artyści to prostytutki”. Wyjątki na tym polu tylko potwierdzają tę regułę.

  2. Barfly napisał:

    A ja się cieszę ze Żebrowski nie wpuścił Pana i pańskich kolegów z innych redakcji na tą sztukę. Nie raz zdarzyło mi się czytać brednie wypisywane przez wszechwiedzących krytyków i uważam że ich praca bardziej szkodzi niż pomaga. Każdy sam powinien weryfikować co mu się podoba, a co nie i nie potrzebuje do tego grupki pismaków terroryzujących artystów gwiazdkami w gazetach wedle własnego upodobania.

  3. sl napisał:

    Widać Wojewódzki jako fachowiec od “mediów masowego rażenia” zna dobrze swoją robotę: podany trop że “źle piszą bo nie dostali wejściówek” został przyjęty przez publikę zgodnie z założeniem.

  4. Agata'81 napisał:

    Byłam na spektaklu w ubiegły czwartek. Wyszłam rozbawiona i zrezlaskowana (dokładnie zreszta takiego samopoczucia oczekiwałam kupując bilet). Miała być komedia z komediantem i była.
    Czytałam recenzję z coraz wiekszym niesmakiem. Autor o spektaklu napisał niewiele, żeby nie powiedzieć nic. Z recenzji natomiast wyziera bardzo polskie: ‘ja nie mam, dlaczego oni maja mieć ???’ Wnioskuję, że według autora, artysta powinien głodem przymierać, albo za artystę się nie uważać i sypać głowę popiołem. 3/5 recenzji jest własnie o tym, 2/5 o tym, że nie zaprosili, a powinni. Jesli teatr zarezerwowany być powinien dla ludzi pokroju recenzenta, to nie znajduję tam dla siebie miejsca. Pozdrawiam.

  5. obserwator napisał:

    Pana redaktora do końca już zeźliło jak okazało się, że bilet sobie musi kupić sam.

    Niby poważna gazeta – ta ‘Rz’ – a takie bzdury wypisuja…

  6. kb napisał:

    Zastanawiam sie jak to jest,ze taka dobra gazeta jak rp moze zatrudniac osoby,ktore publikują takie gnioty merytoryczno-stylistyczne.Abstrahując od faktu, ze nieudolne zarty pana Cieslaka są na poziome cioci kloci, sam artykul tez nic ciekawego nie wnosi.Czytajac publikacje z dnia 13 marca odnosze wrazenie ,ze pan Cieslak ma powazne problemy emocjonalne i wylewa swoje żale na lamach gazety ,ktorą bardzo szanuje.Nie byl,nie widzial ale mimo to jest sfrustrowany bo koledze po fachu Kubie W lepiej sie ulozylo w zyciu.Kuba W jest elokwentny,bolesnie ironiczny i ma dystans do siebie, czego niestety nie mozna powiedziec o panu Cieslaku.Jak juz sie Pan sili na analize tworczosci Allena to radze zwrocic uwage na fakt, ze to wlasnie z takich ludzi jak pan Allen ironizuje,z zakompleksionych,pozbawionych dystansu do siebie krytykow, ktorzy pewnie sami by chcieli cos wykreowac ale talentu brak.Naprawde zal mi Pana ale jeszcze bardziej mi zal,ze pracuje Pan w rp bo Pana miejsce jest raczej w Radiu Maryja albo w Fakcie gdzie mialby Pan większe pole do popisu.Jesli celem tego artykulu bylo znichęcenie czytelnikow do tetru 6 pietro to niestety nie wyszlo,za to skutecznie potrafi pan zniechecic do czytania niektorych dzialow rp bo ma sie wrazenie ze gazeta obniza poziom,zero obiektywizmu,brak polotu,o samej sztuce nie dowiadujemy sie nic? za to wiele o problemach emocjonalnych pana Cieslaka,duzy niesmak?

  7. counter napisał:

    Czytam, ze Wojewodzki swietnie odegral swoja role, podobno nawet lepiej od zawodowych aktorow. Czy gral postac chamowatego kretyna? Jesli tak, to naprawdde strzalw 10-tke.

  8. k.k. napisał:

    Sztuka w wykonaniu drużyny Żebrowskiego – jest przeciętna do bólu.
    Aktorstwo w spektaklu jest żadne. Ot, zebranych 3 kabotynów na scenie, jeden ściga się z drugim o prymat, 2 z nich epatuje i upaja się barwą swego głosu…
    Panie… czasem ok, częściej pretensjonalnie zagrywają się a śmierć. Słabe tempo, brak partnerstwa, wiszące w powietrzu monologi. Dłużyzny. Raptem parę dowcipnych scen…
    Całość spektaklu jest zwyczajnie cienka i przereklamowana… :(
    Do tego mierna scenografia, słabe kostiumy – niby stylizacja, ale bardziej pastiż. Obrzydliwa kolorystyka… Jak się tyle pompuje w PR panie Michale, warto by też dofinansować sam spektakl…

    Jeżeli chodzi zaś o Wojewódzkiego… Z zaskoczeniem stwierdzam, że wypada naturalniej i ciekawiej niż dyplomowane towarzystwo… Wolę go jednak oglądać w jego programie (byle nie za często) niż teatrze.

  9. jarkacz napisał:

    No to się redaktorzyna wygłupił…

  10. Teatralny mol napisał:

    Drogi Panie Redaktorze,

    tyle jadu i to przed obejrzeniem spektaklu. I to nie w wykonaniu Faktu a Rzepy. Wstyd.
    A przedstawienie fajne, mile, przyjemne, inteligentne. To jest raczej swiatynia dobrego humoru i pozytywnych emocji niz plytki showbiz przez duże S. A ze przy tym Zebrowski udowodni, ze w Polsce aktor nie musi jesc chleba z maslem – SUPER.

  11. Aleksander napisał:

    Panie redaktorze, więcej pozytywnej energii, niech się Pan nie wypłakuje na blogu z powodu braku biletów! Sztuka jest wyśmienita i wszystkim polecam. Peace&Love!

  12. Pe94 napisał:

    Taki z Pana znawca teatru i celebryckiego kiczu?
    W takim razie powinien Pan wiedzieć że recenzji bez obejrzenia spektaklu się nie wystawia. I zdziwi się ten kto ocenia Wojewódzkiego jako aktora przez pryzmat jego programu. Bo i owszem nie ze wszystkimi wypowiedziami Pana Kuby trzeba się zgodzić, ale praca włożona w przygotowanie wspaniałej roli przez zespół Żebrowskiego oraz brak pracy włożonej przez Pana redaktora w zdobycie wejściówek już o czymś świadczy.

  13. Marzanna napisał:

    Byłam, widziałam… Bardzo mi się podobało. Do teatru chodzę raczej regularnie, uważam, że bardzo ciekawa i śmieszna sztuka. Kuba Wojewódzki znakomicie odegrał swoją rolę, Zapewne lepiej niz nie jeden polski aktor, który gra w teatrze, a że zagrał wcześniej w jakimś filmie czy serialu nikt go się nie czepia. Rola niemal stworzona dla jego osoby. Widac było, że bardzo się stara i czerpie z tego radość. Słowa redaktora “Poziom artystyczny nie ma już znaczenia.” są zdecydownie bezpodstawne, może wynikają z jakis uprzezeń. “dlaczego nie informował wcześniej, że trzeba zawczasu kupić wejściówki” – mnie też nikt nie informował Panie Redaktorze, a jednak kupiłam bilety. Wielkim sukcesem jest to, iż ów bilety cieszyły się powodzeniem. Marketing jest niezbędny w prywatnych przedsiębiorswach. Dzieki niemu dowiedziałam się, że mogę zobaczyć świetna sztukę. I nie był on realizowany za państwowe pieniądze.

  14. ScarlettWitch napisał:

    Ja byłam na Próbie Generalnej. Sztuka niewiarygodna. Przyznam szczerze, że jak zwykle szłam tam dla Pana Michała. Miałam wiele do zarzucenia pozostałej części obsady. Wszystko zmieniło się w trakcie spektaklu. Sztuka niemalże napisana dla Wojewódzkiego (nie widziałam filmu z Allenem), Panie również spełniły się w swoich rolach. Trzymam kciuki za pozytywniejsze niż tu recenzje, a ja sama wybieram się na sztukę po raz drugi w czerwcu :) :) :) :)

  15. Duży Brat napisał:

    Byłem, widziałem, wyszedłem zaskoczony… pozytywnie…
    Co do traktowania teatru jak ołtarza… bleee… teatr jest rozrywką i tylko rozrywką… Brawo 6.piętro, brawo teatr… sfrustrowanym darmozjadom dziękujemy :)

  16. lin81 napisał:

    Szanowny Pan Redaktor już sobie wystawił cenzurkę. Nie widział przedstawienia, ale do konstruowania definicji teatru Żebrowskiego skory. Nie pofatygował się na konferencję a sądzę, że informacja o niej nie była utajniona dla Pana Redaktora, skoro wydarzenie to relacjonowały wszystkie media. O tym, że premiera odbędzie się 6 marca trąbiono już na pierwszej konferencji – 6 stycznia! A i plakaty, które reklamowały spektakl – zapewniam Pana – w pastelach nie były. Było sporo czasu Panie Redaktorze, by zadbać o to, by zobaczyć, skonfrontować, by później napisać. “Jest zwyczajem…” – napisał Pan. I jeszcze o tym, że “Pan Dyrektor zachował się sprytnie”. Inteligencji i odwagi Żebrowskiemu odmówić nie można. Skoro feruje Pan wyroki przed zobaczeniem przedstawienia, bazując na fotorelacjach ze stron lifestylowych, to i sprytem Żebrowski popisał się mistrzowsko, obnażając poziom teatralnej krytyki.
    Zrywać boki, Panie Redaktorze! Tak łatwo wpadł Pan w sieć.
    Jeśli Żebrowski ustanawia takie standardy, w których to widza szanuje bardziej niż “pismaków”, to ma u mnie kredyt zaufania. Jego teatr “pogrzeszy” jeszcze nie raz inteligentnym humorem!

  17. Rizzoli napisał:

    Czy ktoś z piszących był na tym spektaklu?

    Ja byłam, na premierze właśnie. Wojewódzki akurat do tej konkretnej roli pasuje. Takie jest moje prywatne zdanie.

    O ile wiem to w obsadzie byli zawodowi (z wykształceniem) aktorzy – amatorem jest tylko Wojewódzki.

    A co do celebrytów itp. – od tego są premiery, przedstawienia galowe itp.
    Skoro bilety wyprzedane na kilka miesięcy to są chętni do oglądania…. a sala ma zdaje się ponad 400 miejsc.

    Dla mnie osobiście przykre było, iż mimo hasła Gala to stroje publiczności, szczególnie męskiej były w większości casual jak to się mówi po polsku …

    …a i jeszcze coś, duża część publiczności zaskoczona była także tym, że program spektaklu trzeba kupić, a nie dają go za darmo przy wejściu jak ulotki w supermarkecie ….

  18. rafal hubert napisał:

    czy wy w RZ wstydu sie ostatnio pozbyliscie? jak nie codzienne analizy GAzWybu to placz z powodu braku darmowych biletow na podzedne przedstawienia teatralne.

    sorry ale przy calym braku szacunku dla Wojewodzkiego i z umierkowanym szacunkiem dla Zebrowskiego to przyznac im trzeba ze maja glowy na karku bo miast za free pracowac dla sali pelnej pismakow wola ten czas wykorzystac na zarabianie pieniedzy.

    ps wiekszym profesjonalizmem od was wykazal sie Pudelek. nie plakal, nie siorpal, kupil zdjecia z premiery i stwozyl wrazenie ze na niej byl.

  19. R.H. napisał:

    Mam paru ulubionych aktorów, ale trudno ich zobaczyć jednocześnie. Jestem “fanem” :Wojewódzkiego, Dody, Środy, Szczuki, Joli R.( to ta od “równika”),Karpielaka Niesiołowskiego, “Logika” z komisji i jej szefa, całej redakcji GS, Frytki i paru innych zacnych panien z kabaretu.
    Pójdę na kolanach na to 6 piętro, jeśli uda się zgromadzić przynajmniej 50 % w/wym !

  20. Artur napisał:

    Pytanie raczej powinno tkwić czy się podobało czy nie. A może okaże sie że spektakl nie wypadł tak źle. Jeśli spektakl będzie gniotem to twórca teatru splajtuje, rynek zweryfikuje ten teatr i splajtuje. Tak więc nie przesadzajmy taki jest kapitalizm trzeba popierać takie inicjatywy. Zapomnijmy o podejściu komunistycznym do teatrów o sztucznych gwiazdach filmowych.
    Teatr to dobre miejsce dla celebrytów własnie tam powinni pokazać na co ich stać
    pozdrawiam
    artur

  21. w3456 napisał:

    Ostatnio byłem w Teatrze Dramatyczny w Warszawie na “Borysie Godunowie”, a także w Teatrze STU na “Wariacjach Tishnerowskich”.

    W obydwu przedstawieniach pojawiały się tradycyjne polskie słowa: “k..wa”.

  22. Knockout napisał:

    No i skończyły się darmowe wyjścia do teatru..

  23. ela-k napisał:

    no cóż, dziennikarze są nie przyzwyczajeni, że za własne pieniądze muszą kupić bilet, a tu niespodzianka :) , nie ma polizywania, czyli spektakl, należy przypuszczać, jest naprawdę dobry

  24. Anna napisał:

    Tam gdzie jest Wojewódzki, musi byc wiocha (+ żenada).

    (Nie mylic ze wsią. Sama mieszkam na wsi)

  25. Ewa z Krakowa napisał:

    Maserak w samych majteczkach w operze, wojewodzki w teatrze.
    To nie wyzsze pietro kultury, to komercyjne DNO

  26. otryt napisał:

    Michał Żebrowski tak ładnie wystartował . Zapowiadał się na aktora z pierwszej ligi. Zagranie w jednej z głównych ról w filmie ?1612? , zrobionym na polityczne zamówienie Kremla, zapaliło pierwsze światełko ostrzegawcze, że coś z Żebrowskim jest nie tak. Teraz mamy hucpę z Wojewódzkim. Coś mi się wydaje, że Żebrowskiemu brak kręgosłupa moralnego. Sama świetna aparycja aktora to za mało.

  27. MW napisał:

    Teatr jako świątynia sztuki czy jarmarczna rozrywka?Myślę,że to i to.Co kto woli.Wystarczy kupić bilet w odpowiedniej kasie.Oglądanie Kuby Wojewódzkiego na żywo nie jest obowiązkowe.Pretensje do Żebrowskiego,że chce zarobić na teatrze są głupie a przez pana Cieślaka przebija żal,że nie dostał darmowej wejściówki i nie mógł obsmarować przedstawienia w prasie.

  28. Wojtek napisał:

    Jezeli Kon zostal senatorem w Rzymie to dlaczego Wojewodzki nie moze byc aktorem ???????? Jego program to szambo w TV przelewajace sie bez konca . Kto to oglada ????? I tak skonczy teatr pana Zebrowskiego .

  29. Dyndoł napisał:

    Teatr powinien pozostać miejscem, gdzie uprawia się sztukę, chyba że jest to teatr dla widza niewymagającego, który nie lubi myśleć. Tego rodzaju inicjatywy jak zatrudnianie celebrytów, żeby przyciągnęły publiczność to dobry chwyt marketingowy, ale nie ma nic wspólnego ze sztuką. Żebrowski był utalentowanym studentem, a dziś jest aktorem, który zaprzepaścił swój talent teatralny. Szkoda

  30. dąb-rozwadowski napisał:

    Pewnie w jednym z najbliższych programów z cyklu “lis-witalis na żywo”,zatroskany globalną tabloidyzacją oberpublicysta zaprosi Żebrowskiego i pogadają o spektaklu.Być może wszechwiedzący lis dowie się czegoś nowego o kulturze i sztuce.

  31. qqq napisał:

    Nie lubię tego chamidłowatego “celebryty” ale w końcu spektakl udał się, czy nie? Ostatecznie to jest najważniejsze.

  32. Andy napisał:

    Uważałem Żebrowskiego za aktora o pewnym poziomie, nie tylko zawodowym. Ale w jego przypadku powiedzenie “kto z kim przestaje, takim się staje”, jest jak najbardziej aktualne. Obcowanie na co dzień z tzw. salonem daje niestety żałosne efekty. Co sądzić o reżyserze, który tak beznadziejnie dobiera obsadę do spektaklu? Kuba Wojewódzki aktorem? Równie dobrze można by założyć, że krowa jest koniem. Chyba, ze dla reżysera liczy się kasa, a nie poziom artystyczny. Ostatecznie przecież trzeba spłacać terminowo raty kredytu.

  33. dedalus napisał:

    Teatr w Polsce powinien oczyścić się z przypadkowych ludzi nie mających nic wspólnego z zawodem aktora teatralnego. Wojewódzki oraz dziesiątki nieutalentowanych gwiazdek telenowelowych zaludniają nasze sceny aby dać pożywkę ciemniakom od marketingu dla których nie ma znaczenia jakość produktu lecz jego telewizyjne opakowanie. Aktorzy telewizją opakowani są rozpoznawani przez zagubioną i niewykształconą widownię, lecz nie prezentują odpowiedniej dla teatru dramatycznego klasy. W ten sposób tworzy się sztuczne byty z teatrem nie mające wiele wspólnego lecz z marketingiem. Jakiś stary aktor zapytałby patrząc na popisy Wojewódzkiego – “A gdzie człowiek?”

  34. MB napisał:

    Być porządnym i uczciwym nie jest dzisiaj trendy. Dzisiaj trendy jest Wojewódzki kmiotek drapiący się na wizji co kilka minut w … B.M

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.