Po zeznaniach Sobiesiaka trudno mówić, że nie było przecieku z akcji CBA.
” W czasie spotkania w sierpniu 2009 r. Marcin Rosół, z tego, co mówiła córka, zasugerował jej, że ponieważ są donosy na “twojego tatusia”, to lepiej, żeby nie startowała. (…) Córka powiedziała, że poinformował ją, iż są donosy na mnie” – zeznał w prokuraturze Ryszard Sobiesiak, opisując historię starań o ulokowanie córki w zarządzie Totalizatora Sportowego.
I choć w czasie przesłuchania się zarzekał, że o akcji CBA dowiedział się z mediów, łańcuszek poszlak w sprawie przecieku zaczyna się coraz wyraźniej układać. Prawdopodobnie owe donosy będą linią obrony przed zarzutem przecieku.
Sprawa zaczęła się, gdy w maju 2009 r. Mirosław Drzewiecki zlecił Rosołowi, szefowi swojego gabinetu, znalezienie posady dla córki dolnośląskiego biznesmena. 26 czerwca Rosół wysłał e-mail z CV Magdaleny Sobiesiak do wiceministra skarbu Adama Leszkiewicza z adnotacją: “Adamie, podsyłam ci CV dziewczyny, o której rozmawialiśmy”.
14 lipca do Kancelarii Premiera list wysłał Marek Przybyłowicz, prezes Wyścigów Konnych z warszawskiego Służewca. Ostrzegał w nim premiera o lobbystycznych manipulacjach wokół ustawy hazardowej i TS.
14-16 sierpnia do Rosoła zaczął wydzwaniać Sobiesiak z pytaniem, czy córka ma składać papiery w konkursie o stanowisko w zarządzie TS. Rosół przyznał potem prasie, że powiedział, by składała. 18 sierpnia Donald Tusk zażądał od Drzewieckiego, by ten następnego dnia złożył mu relację o zaangażowaniu Ministerstwa Sportu w prace nad ustawą hazardową.
19 sierpnia od rana w resorcie Drzewieckiego trwała praca nad zebraniem dokumentów. Po południu Drzewiecki pojechał na spotkanie z Tuskiem. Uczestniczył w nim Grzegorz Schetyna. Tam minister sportu mógł dowiedzieć się o akcji CBA. Prawdopodobnie spędził sporo czasu z premierem. Jak sugerował w czasie przesłuchania Tuska Bartosz Arłukowicz, panowie wieczorem mieli obejrzeć mecz Real Madryt-Borussia Dortmund.
Następnego dnia Rosół zaczął akcję odwoływania kandydatury Sobiesiakówny. Trwało to długo, bo Leszkiewicz był na urlopie.
Resztę pamiętamy-spotkanie Rosoła z córką Sobiesiaka w Pędzącym Króliku i dzień później skargi samego Sobiesiaka, że jest podsłuchiwany.
O tym, że rzekome donosy będą argumentem obrony, może świadczyć wcześniejsza wypowiedź Rosoła dla “Rz”: – Powiedziałem jej, by się wycofała. Że zostaniemy doklejeni do jakiejś mafii hazardowej, że jeśli wystartuje, to ten Marek Przybyłowicz zrobi z tego aferę. I ona się wycofała.
Rzecz w tym, że w piśmie Przybyłowicza nie pada nazwisko Magdaleny Sobiesiak ani nie ma wyraźnego wskazania, że akurat wtedy był szykowany skok na intratne stanowisko w Totalizatorze. O “nepotyzmie” i “upolitycznianiu” władz TS Przybyłowicz pisał do Tuska już w styczniu 2008 r.
“Donosową” linię obrony łatwo będzie zakwestionować. Co się stało po 16 sierpnia, że donosy nagle zaczęły mieć znaczenie, jakiego wcześniej nie miały? Skąd Rosół wiedział o piśmie Przybyłowicza? Nie wiedział o nim np. Jacek Cichocki, co zeznał przed komisją. Magdalena Sobiesiak usłyszała od Rosoła, że ma się wycofać ze starań o posadę w TS na spotkaniu 24 sierpnia. Dlaczego więc, bez jej wiedzy, chciał – co przyznał mediom – wycofać jej kandydaturę już 20 sierpnia? Wszystko przemawia za tym, że do spotkania w Pędzącym Króliku żyła w świadomości, iż jednak stanie do konkursu.
Być może jest tak, że Sobiesiak, mówiąc w prokuraturze o donosach, realizował uzgodnioną wcześniej wspólną linię obrony. Wszyscy zainteresowani mieli na to kilka miesięcy. Może nie skorzystali z tej sposobności? A może tak.
Jest też możliwe, że ta – przyznajmy – rozpaczliwa linia obrony oznacza, iż Marcin Rosół weźmie winę za przeciek na siebie. Z nadzieją, że następny prezydent – ktokolwiek nim będzie – potraktuje go jak Aleksander Kwaśniewski Zbigniewa Sobotkę, który miał podobny zarzut. Kwaśniewski ułaskawił go, kierując się “względami humanitarnymi, dotychczasowym życiem, przejawianą postawą i zasługami proszącego o łaskę”.




Andrzej Fąfara
Hubert Salik
Ignacy Morawski
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Marek Dusza
Marek Magierowski
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Jabłoński
Piotr Gabryel
Piotr Gillert
Piotr Gociek
Piotr Kościelniak
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Tomasz Wróblewski
Przecież już z zeznań premiera, nawet człowiek mało inteligentny, mógł wywnioskować, że premier po prostu uprzedził swoich kumpli. I na nic delikatne nazywanie przez posła Arłukowicza tego co zrobił premier, aksamitnym przeciekiem. Gdyby premier chciał poznać prawdę i złapać złodziei ,pozwoliłby dalej działać służbom do tego powołanym tzn. CBA. Śmieszą mnie te zabiegi komisji aby nie ujawnić prawdy, kiedy wyłazi ona z każdego przesłuchania. Pokazują one wprawdzie słabość naszego rządu, ale co z tego. Na miejsce Zyty Gilowskiej, fachowca który by pewnie z Polski zrobiła kraj prawy i bogaty, mamy człowieka słabego, bałaganiarza, który nie wie co dzieje się w jego ministerstwie. Płakać się chce. Oj biedna jesteś ty DEMOKRACJO. A za artykuł dziekuję.
A ja mam takiego “pomysła” bardzo prostego i wiodącego prościutko do celu – “przeciekanie” Tuska. Rozmowa z Sobiesiakiem mniej więcej w tym stylu : z platformersami i tak się nie dogadasz , zbytnio pękają i boją się Tuska . My załatwimy Tobie wszystko , tylko trzeba wywrócić Tuska. Zeznasz przeciekanie i dostaniesz “swoje” . Myślę , że biorąc pod uwagę sekwencję kroków Kamińskiego – byłaby to nie zła i całkiem koronkowa robota , coś jak afera gruntowa , lub lody Sawickiej . Ręka mistrza jest widoczna i nie należy się tego wstydzić . Stawiam 50/50 , że tak to było a jak się zakończy zobaczymy. Tylko ten radykał Tusk , poszedł całkiem po bandzie i teraz zrobić kasę na hazardzie będzie znacznie trudniej , zarówno z Sobiesiakiem jak i z Totalizatorem a wszystko przez Tuska , który postanowił interesy obnażyć. Teraz Naród wie dużo i trzeba będzie poczekać , aż zapomni a czas to pieniądz. Tak więc rzeczywiście widać dowodnie , że Tusk nie nadaje się na Premiera C.B.D.U.
Warto poznac jeszcze ten kontekst, który zebrała Kataryna:
http://www.kataryna.salon24.pl/155184,rzepa-sobiesiak-wskazal-rosola
Lody szykowały się takie znakomite … Ciekawe czy Komisja podejmie wątki okoliczności zmian w TS?
co za kanalie oblazły Rzeczpospolitą!!!!!!!!!!!!!!!!!
bandę Tusków, Sobiesiaków, Mirów, Rychów, Zbychów, Schetynów do więzienia!!!
Przecież to są zwykli kryminaliści! Gdzie takich na salony! Co się z Państwem dzieje? Tę chorobę PO trzeba chirurgicznie – amputować!!!!
Ferajna do skoku na Totalizator Sportowy (TS) ruszyła ostro w dniu 29.04.2009 r. powołaniem szefa od czystek w TS i wymiana władz Spółki TS na uległych ferajnie i w pełni sterowalnych.
Uważam, że wątek z powołaniem A. Leszkiewicza i jego udział w roszadach w TS ma ścisły związek z jego planowanym wrogim przejęciem.
Tam też może być jedna z nici pajęczyny afery i przecieku.
Od 2007 r. lody przez obecną ferajnę były kręcone tylko przy jednorękich bandytach i blokowaniu wprowadzenia nowelizacji ustawy podjętej jeszcze za rządów PiS w przedmiocie m.in. dopłat, a którą nie na 90% ale na 100% zablokowali jej wprowadzenie pod obrady sejmu, na blokadzie której korzyści odnosili kolesie z cmentarzy.
Dlaczego uważam, że dzień 29.04. jest początkiem dużej afery związanej z hazardem przez duże H.
Otóż tego dnia premier powołał A. Leszkiewicza na stanowisko w-ce mnistra w MSP (bez przypisanych kompetencji lecz do spec poruczeń premiera).
Czy miał to być minister bez teki i bez jakichkolwiek obowiązków, które dopiero miały być opracowane przez ministra Grada. (proszę czytać w net).
Uważam, że natarczywe tel Rosoła do Adama Leszkiewicza z MSP w dniach 20-24.08. mają duży związek z przeciekiem (wieloma przeciekami na różnym etapie).
A. Leszkiewicz komentując te telefony, których on nie odbierał (dziwne bo nie odbierał ich od kolegi) chyba sam powiedział, że pamięta natrętnych ludzi , którzy do niego telefonują jak ma urlop.(mówił o nich z ironią jako o intruzach)
Rosół wówczas rzutem na taśmę prosi telefonicznie o spotkanie z A. Leszkiewiczem w pierwszym najbliższym terminie bo jeszcze nie wiedział, że siedzi im na karku CBA.
Rosół o akcji CBA dowiedział się nie 18 czy 19 sierpnia lecz dopiero 24.sierpnia przed rozmową z córką Sobiesiaka, a być może dopiero 25.08 w trakcie 7 minutowej rozmowy z Leszkiewiczem.
Można przypuszczać, że tak jak Miro Drzewko, Zbychu Pajda tak i A. Leszkiewicz zastosował się jak śledzona zwierzyna – wiec przykucnęli strzygąc uszami. Rosół nic nie wiedział o akcji CBA wiec wydzwaniał ja głupek do kolegi, który ze strachu nie odbierał od jego telefonów.
Przypuszczam, że Leszkiewicz będąc na urlopie wiedział już o akcji CBA .- Kto jego o niej poinformował?
Czy Rosół telefonował z polecenia Miro Drzewka, czy z własnej inicjatywy??
Rosół jest świadomym i ostatnim ogniwem przecieku, na którym miała się kończyć cała sprawa przeciekowa i dlatego ferajna go nie broni a i on sam nie jest skory do obrony swojego dobrego imienia.
Dla mnie jest to dziwne……
Przecieki o różnym ciężarze gatunkowym, zabarwieniu do różnych umoczonych w sprawę TS i inne trwały (według mnie) od wpływu do premiera Tuska pisma Marka Przybyłowicza i później, aż jak dowodzi RP do dziś.
Wówczas ferajna być może jeszcze nie wiedziała o akcji CBA, ale główni wodzireje dowiedzieli się o niej z wpływem pisma i informacją ustną przekazaną premierowi Tuskowi przez ministra Kamińskiego, a na 100% w dniu 18.08. (Drzewko i Grzechu).
Przez “niedopatrzenie” Zbycho Puder został pominięty w przecieku kontrolowanym – już wówczas był naznaczony na zwierzynę do odstrzału.
Uważam, że warto by RP zbadała bilingi wiceministra Leszkiewicza.
Nie tylko jego telefonu lecz i pobliskich budek telefonicznych w miejscu pobytu w czasie jego urlopu.
Wierze w moją intuicję, że telefonował do kolesi i kolesie do jego.
Jest jedna rzecz, która niestety umyka Rzepowcom. Niestety zaślepienie i szukanie TYLKO argumentów, które potwierdzą wcześniej uknutą tezę źle służy spojrzeniu na sprawę z szerszej perspektywy. Spodziewam się, że to samo miał Kamiński. Zamiast szukać nieprawidłowości podstawowy cel to umoczyć Tuska.
Tymczasem problem jest zupełnie gdzie indziej. Przecież te podatki (dopłaty) to jakaś fikcja. Biznesowi jest wszystko jedno, czy będą czy nie – przecież wtedy można zarabiać na czymś innym – wystarczy tylko mieć wiedzę o konkurencji – tu kasa jest większa.
Dziwi mnie jedna rzecz: dlaczego dziennikarze zupełnie nie interesują się procesem legislacyjnym -dlaczego np. nie wiadomo, kto wprowadził poprawkę w pracach komisji. Dlaczego stenogramy ze wszystkich komisji nie są publikowane na stronach sejmowych? Dlaczego w pracach biorą udział jakieś bliżej nieokreślone podmioty? I to się dzieje cały czas – zupełnie oficjalnie.
A przykład Gilowskiej, która wyleciała za nepotyzm, jest akurat w kontekście afery nepotyzmowej zupełnie nie na miejscu.
Cytuje: …Wszystko przemawia za tym, że żyła w świadomości, iż jednak stanie do konkursu.
Pan redaktor dokonuje analizy aktualnej sytuacji w aferze hazardowej czy jest to raczej analiza swiadomosci corki Sobiesiaka i… kogo obchodzi stan swiadomosci tej mlodej osoby.
Donek nie Donek, hazard nie hazard a drogi nadal nie odsnieżone.
Tak wygląda kraj III świata tylko nie położony w tropikach (a szkoda!)
Przeciek tajnych dokumentów z niezależnego CBA-Kamińskiego do niezależnej gazety Rzeczpospolita na pewno nie był elementem walki politycznej.
I to oczywiście zupełny przypadek, że Rzeczpospolita tak broni Kamińskiego…
Niektórzy zapomnieli, że fera hazardowa zaczęła się od wykrycia miliardowego przekrętu, jak obliczył kiedyś na kalkulatorze Rafał Ziemkiewicz, dokonanego przez prominentnych członków PO.
Potem redaktor Wildstein odkrył, że ten miliard to”furda”, gdyż szło tak naprawdę o przykrycie “wycieku” od Tuska.
Na szczęście, to pan wykrył w porę, prawdziwe jądro całej afery, z Rosołem w centrum.
Natomiast pyszną “podaferą” jest oszustwo byłego wicepremiera, który zataił, że znał groźnego gangstera dużo dłużej niż siedem lat.
Przypomnę, że okres siedmiu lat jest granicą poniżej której kontakty z szemranymi osobnikami są łagodniej karane.
Dlatego jest tak ważne prowadzić dzienniczek swoich zajęć bo nigdy nie wiadomo czy nie awansujemy na jakieś stanowisko państwowe nawet za 25 lat a to uchroni nas od kłopotów gdy staniemy przed komisją sejmową.
Zgadzam się też z panem, że Sobotka powinien zostać, co najmniej, rozstrzelany a tymczasem Kwach go ułaskawił, komuch jeden!
Uważam,ze przeciek wyszedł od Tuska do Drzewieckiego i Schetyny, nawet bezwiednie, bo Tusk musiał bronic siebie i swojej PO , gdyż gdyby sprawa znalazła swój finał później zaszkodziłoby to całej PO z Tuskiem na czele, a do tego nie mógł dopuścic.
Do Grega
—————-
Masz pan zupełną rację z tymi drogami i odwracaniem uwagi od spraw istotnych.
Będzie wielka kompromitacja komisji w stylu kompromitacji Ziobry przed sądem amerykańskim w sprawie ekstradycji Mazura.Tak sobie myślą a kwity o winie są czy tylko insynuacje spiskowe odwoływanego a nie skruszonego Kamińskiego.
Gajowy bronek czy stanisław tradycyjnie nie zrozumieli o co biega, ale zabrać głos mus więc zabierają. Obu przebił natomiast superhipermędrzec z Gdańska czyli niejaki Eklos. Zbudować takiego piramidalnego bzdeta…
Pan redaktor wskaże mi artukuł kk który ma zastosowanie w tej niby aferze.
Jeśli nie to cała ta afera jest rozdmuchiwana przez PIS i ich popleczników czyli jak to nazywam SALON IV RP.
Salon który tęskni za swoją wizją świata, którą wszyscy w POLSCE powinni znać, rozumieć, szanować i mieć wpojoną.
W ten sposób nasze społeczeństwo wiele oszczędzi gdyż niepotrzebne będa inne media aniżeli RZ i TVP i Toruń
(proszę nie cenzurować wypowiedzi)
Ot!!! I juz mamy – na polska nute – czysta afere przeciekowa!!!
Co tam “hazard”????? to fraszka!!!! PRZECIEK sie liczy, bo grozniejszy jeszcze od “ARMAT”…
@proces_legislacyjny
cała ta “afera” ma mniej więcej taki sens, jak zarzucanie rządowi, że nie zwiększył stawek podatku CIT razy 3 i ze zwiększonych trzykrotnie dochodów budżetowych nie uratował tysięcy ludzi od śmierci z powodu braku pieniędzy np. na przeszczepy czy inne drogie sposoby leczenia. Pisowscy propagandziści,włączając w to wielu dziennikarzy, udają, że nie wiedzą, jaka jest reakcja dowolnego przedsiębiorcy na znaczne zwiększenie obciążeń podatkowych – szuka sposobu, żeby nie płacić. zmienia nazwę działalności, przenosi działalność do innego kraju, przepisuje wszystko na fundację – nie wiem, nie znam się, ale żaden właściciel firmy nie będzie pokornie płacił rządowi dużo więcej niż dotąd, nie w Polsce. spytajcie jakiegokolwiek znajomego sklepikarza, właściciela warsztatu czy innego przedsiębiorcę. tymczasem propaganda pisowska przedstawia nieuchwalenie tego zwiększenia obciążeń hazardu jak utratę przychodów budżetu.
Do O.R.:
Tusk jest z Kaszub, a ty niby skąd? Tusk powiedział, że jest afera hazardowa, ty twierdzisz, że nie (niby afera… he, he). Leć do Tuska i powiedz mu co wiesz w tej sprawie, niech czym prędzej odwoła, to co powiedział. MB.
Nie ma niewinnych są tylko żle przesłuchani jak twierdzi PIS.Przesłuchiwać Tuska do skutku aż przyzna się,że to on napisał Pana Tadeusza oczywiście z przemęczenia. Tak sobie myślę o podnoszeniu jakości pracy komisji.Przesłuchiwać,przesłuchiwać i jeszcze raz przesłuchiwać.
czy mozna sprawdzic ile i jakie reprezentacje narodowe trenowali w osrodkach
magdy w zlociencu i brzeznie za pomoca rosola.sam w polowie czerwca widzialem
kolarzy crossowych z maja wloszczowska na czele i kto placil rachunki-to moze
byc czysty interes
Stanisławie – komisje Ci się pomyliły, pewnie chodziło o tę w sprawie nacisków, tam się przesłuchuje, przesłuchuje, przesłuchuje.
@ Senior Almagro
Proszę niech Pan tego bzdeta zapamięta , może okazać się realny i co wtedy? Już kilka moich bzdetów się zrealizowało – przypominam Sopot. Pozdrawiam więc i życzę ducha pogody.
Wszystko jest oczywiste i bardzo klarowne.
Polską rządzą ludzie skorumpowani, którzy hasła: “uczciwość, sprawiedliwość, poświęcenie” znają tylko ze słownika a nie z zycia, mowa tutaj o obozie PO, z lewej strony można też całkiem sporo znaleźć takich łajdaków-SLD i partie rodzime. Nie mówie, że PiS jest idealny, nie ma na tym świecie idealnych ludzi, idealnych partii,bo ten świat taki już jest.
Najgorsze jest to, że Polacy-Rodacy przy kolejnych wyborach zagłosują znów ślepo, nie kierując sie rozumem i sercem ale kłamstwami medialnymi, które nie nazywają przestępstwa po imieniu, zamydleni “cudami” itd. Nie oczekuję, żeby każdy głosował na PiS, ale wystarczy trochę pomyśleć i rozważyć, która strona jest najlepsza z możliwych, nie znaczy znów idealna.
Pajacom (pan Palikot), oszustom (pan Drzewiecki,Chlebowski), pijarowcom(pan Tusk) i innym “politykom” ktorzy mineli sie z powołaniem polegającym na poświęceniu swojej pracy dla Polski-Ojczyzny,a szukają własnych celów, głośne i wyraźne- NIE!
Polacy, gdzie Wasz rozum i umiejętność odróżnienia dobra od zła ?
Przecież, sami sobie robicie krzywde, głosując i wybierając na najwyższe i odpowiedzialne urzędy oszustów i ludzi bez idei!
Polska zasługuje na wybitnych przedstawicieli na najwyższych urzędach w państwie. Nasza historia się o to upomina, upomną się i Wasze dzieci, wnuki….
>galowy bronek< na tym forum staje się POmału klasykiem ,he he
Wasserman już wie co było pod zielonym suknem bo czyta kryminały od końca w prokuraturze co ogłasza o poranku w ptasim radiu.Tak sobie myślę dlaczego o tym nie powie pozostalym członkom komsji,którym marnie idzie kartkowanie akt sprawy od pierwszych kart.
Rosol z przeciekiem rozlal sie w Pedzacym Kroliku
@Obym_nie_miał_racji ma świętą rację.
Jeszcze jedna smutna refleksja. Oto próbę dotarcia i wyjawienia prawdy nazywa się przeciekiem dla odwrócenia uwagi od sprawy zasadniczej. Jeśli słowa Sobiesiaka uznać za prawdziwe, a zapewne zeznania w prokuraturze można za takie uznać to sprawa jest nader oczywista i potwierdza to tylko zeznania Mariusza Kamińskiego , że wszystkie nici prowadzą do Tuska.
A przy okazji wyjasnimy, kto jest źródłem przecieków do redakcji Rzepy ?!
Panie Redaktorze,
Załóżmy, że Rosół jest rzeczywiście autorem przecieku. Za co chce Pan go skazać i za co miałby go Prezydent ułaskawić? Tak konkretnie proszę – z podaniem podstawy prawnej.
Standardy Donalda T. i jego partii nie są wcale takie wysokie. To jest obciach w stylu Kwaśniewskiego. Afera hazardowa nabiera przy tym charakteru lustra w której może przejrzeć się elektorat PO, tzw. “aksamitnych kapeluszy” “dożynających watahę” złożoną z “bydła bartoszewskiego”. Premier jest mocny w gębie, ale w działaniu “standardy” to Europę zaczełyby przypominać dopiero wtedy, kiedy Donald T. podałby swój gabinet do dymisji.
Szanowny Panie O.R polecam lekturę art 265 KK i następnych
Drodzy dyskutanci, komisje śledcze które odbywają się od czasu do czasu w Sejmie RP to jest parodia, cyrk i farsa. Przesłuchiwani moga na nich bezkarnie klamać jak tylko chcą. Włos im z glowy nie spadnie. Dlatego przesłuchujący maja glęboko w …..gdzieś tam przygotowywanie sie i opracowywanie pytań majacych na celu wyjawienie prawdy, pelnej prawdy o zdarzeniu noszącym cechy przestępstwa lub sprzeniewierzenia pokladanego zaufania wyborców.
Jeśli w parlamencie australijskim jest konieczność powolania komisji, powoluje sie Komisję Królewską (Royal Commission). Glową takiej komisji jest niezależny politycznie prawnik, przeważnie emerytowany sędzia sądu wysokiej instancji.
Każdy przesłuchiwany sklada przed komisja przysięgę PRAWDOMÓWNOSCI. W przypadku gdy zostanie udowodnione krzywoprzysięstwo taki delikwent ma wytoczony proces z urzędu i idzie do ciupy lub otrzymuje lżejszą karę w zależności o ciężaru dokonanego krzywoprzysięstwa.
Nikt go z żadnego immunitetu zwalniać nie musi ponieważ parlamentarzysta australijski immunitet ma tylko w obrębie murów budynku parlamentu. Wewnątrz sali obrad może powiedzeć co chce (są pewnie ograniczenia).Gdyby powiedział to na zewnątrz parlamentu ktoś obrażony może wytoczyć mu cywilny proces tak jak każdemu innemu obywatelowi.
Policjant, jesli ma podstawę może aresztować parlametarzystę bez obawy o zemstę, lub przywalić parlamentarzyście mandat za przekroczenie kodeksu drogowego. Ministrowie i premierzy (stanowi i federalny) podlegaja tym samym prawom bo są parlamentarzystami.
No tak, ale to nie w Polsce.
JEDNO PYTANIE
Kogo rzuci Tusk na pożarcie
janusz napisał:
9 lutego 2010 at 11:21
Szanowny Panie O.R polecam lekturę art 265 KK i następnych
Szanowny Panie Januszu
Wskazane przez Pana artykuły 265 i dalsze zawarte w rozdziale XXXIII dotyczą
przestępstwa przeciwko ochronie informacji czyli tajemnicy państwowej i innych informacji. To moze dotyczyć przecieku – np. informacji do Rzeczpospolitej.
Ale ja chciałbym znać art kk dotyczący tego co zrobili Chlebowski czy Drzewiecki czy też Schetyna. To od tego zaczęła sie ta niby afera.
Czy jest taki art – prosze wskazać.
Tylko nie na zasadzie pokażcie mi człowieka i wskażę paragraf.
A czego się spodziewaliście po liberałach-aferałach?
To kryminaliści!
Fantazja redaktorów rzeczpospolitej nie zna granic.Mogą pisać scenariusze fantasy do filmów, Avatar to przy nich mały pikuś.Teorie spiskowe aż się roją w ich oczach,z wywieszonymi jęzorami aż dyszą z nienawiści co ich dyskredytuje jako dziennikarzy,Żadnych dowodów tylko domysły ,przesłanki,poszlaki,które nie trzymają się kupy.
Dla tych, którzy pisząc na tym blogu nie rozumieją w czym rzecz chciabym wyjaśnić, że mówienie w Polsce o tajemnicy państwowej lub służbowej to nie jest świetny dowcip. Takie są przepisy prawa. Kto wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi zachowania tajemnicy ją ujawnia jest kryminalistą. Ostrzeżenie partyjnych kumpli żeby “nie kręcili lodów” to jest zwykłe złamanie przysięgi danej Polsce.
Natomiast sugestie, aby “Rz” ujawniła swoje”źródło przecieku” są żartem, ponieważ prasa ma wręcz obowiązek informowania opinii publicznej, innymi słowy żaden takowy obowiązek tajemnicy na niej nie ciąży. Elektorat PO(ten wykształcony z dużych ośrodków) powinien chyba kumać bazę.
Oczywistym jest, że wszyscy kumple, jak się zorientowali, że CBA ich podsłuchuje, natychmiast się o tym zawiadomili. Pan premier Grzesia i Mirka, Mirek Rosołka, tamtem córeczkę, a kochajaca córeczka tatusia. Oczywiście nikt nie jest winien, bo każdy przyzwoity człowiek dba o swoich kolegow, a jedynie Kamiński został słusznie ukarany, bo przecież niepotrzebnie wtykał nos między drzwi…
Mariuszowi Kamińskiemu zawsze szło tylko o Polskę, dlatego zdecydował się sprawdzić czy Tusk się nadaje i wyszło mu, że nie.
Natomiast redaktor Gursztyn postanowił na własną rękę rozwikłać przestępczą sieć złożoną z lobbystów i członków rządu i rezultat tego jest porażajacy.
Otóż w maju 2009 r. Mirosław Drzewiecki zlecił Rosołowi ulokowanie córki Sobiesiaka na dobrej posadzie a potem szło już jak po maśle.
26 czerwca Rosół wysłał e-mail z CV pani Magdaleny a 14 lipca Marek Przybyłowicz ostrzegał premiera.
14-16 sierpnia do Rosoła wydzwaniał Sobiesiak, natomiast 18 sierpnia Tusk wydzwaniał do Drzewieckiego rezultatem czego, 19 sierpnia od rana, Drzewiecki zbierał papiery.
A potem jest już tylko finale.
Drzewiecki jedzie do Tuska, przybiegł Schetyna i tam właśnie Drzewiecki MÓGŁ się dowiedzieć bo PRAWDOPODOBNIE długo spiskował z premierem.
W ten to sposób ja wraz redaktorem Gursztynem udowodniliśmy przeciek czym uzupełniamy znalezisko Mariusz Kamińskiego o niekompetencji premiera.
Kapol napisał:
9 lutego 2010 at 6:41
Uważam,ze przeciek wyszedł od Tuska do Drzewieckiego i Schetyny, nawet bezwiednie, bo Tusk musiał bronic siebie i swojej PO , gdyż gdyby sprawa znalazła swój finał później zaszkodziłoby to całej PO z Tuskiem na czele, a do tego nie mógł dopuścic.
—–
Tylko i wyłącznie od Tuska . Nawet gdy ten zaprasza na spotkania kumpli . Kumple to on
Szanowny Narodzie Polski !
Rozumiem ,ze latwo ostatnio dajesz sie oglupiac.Ale faktem zostaje ,ze dwa razy wybrales komunistyczny rzad kolaborantow ze smiertelnym wrogiem,a dwa razy na nastepce KROLOW POLSKI wybrales agenta UBECJI,czlonka najwyzszej nomenklatury bolszewickiej.Zeby to przebic wybrales rzad aferzystow i szpiegow,ktorzy chca zanarchizowac i sparalizowac panstwo,by przygotowac je na rychle ROZBIORY.
NARODZIE.Jak myslisz,do ilu razy sztuka ???
“Po zeznaniach Sobiesiaka trudno mówić, że nie było przecieku z akcji CBA”
Zabawne wnioskowanie. Więcej w nim chciejstwa niż logiki. No ale publicyści żyja z sensacji.
Prokuratorzy na szczęście nie.
Narazie nie ma nawet dowodu , że doszło przecieku. Choć są poszlaki .
Jest jescze jedna sprawa. Tzn. odpowiedź na pytanie, które wydaje się zasadnicze. Czy tylko drogą “przecieku” (oczywiście na myśli mam jego ustawową definicję!) zainteresowani mogli wejśc w posiadanie wiedzy nakazujacej im podejrzliwość i daleko posuniętą ostrożność ?
Przeciek NIE jest jedyną możliwą drogą , inną możliwość wzkazał pośrednio sam Tusk (zresztą korzystną dla siebie) a którą B.Arłukowicz zgrabnie nazwał ‘aksamitnym przeciekiem’. I ta wersja zdarzeń jest nie mniej prawdopodobna, a świadkowie nie będą jej kwestionować.
Scenariusz red. Gursztyna jest prawdopodobny. I niestety tyle.
Tzn. narazie dobry na jakieś politcal fiction.
Rosół się rozlał i są duuuże zacieki. Donald szuka chętnych do zmycia. Najlepiej z kwalifikacjami alpinistycznymi. Dowódca oddziału – Sekula.. MB.
Intryguje mnie pytanie zupełnie podstawowe – dla osiągnięcia jakiego celu ,Kamiński wybrał się do Tuska . To w zasadzie wszystko wyjaśnia. Ochrona interesów skarbu państwa ? Na to było jeszcze bardzo wiele czasu a sprawa mogła wyglądać naprawdę efektownie – seria aresztowań , zgrabna konferencja prasowa , odpowiednie materiały audio-wideo itd. ale w tle były prokuratorskie zarzuty za okres miniony. Wypadało odpalić aferę , która pewnie była , ale taka jakaś niemrawa i tak wygląda teraz. Rządu nie wysadzi, ale krwi napsuje , no cóż- dobre i to.
Te kolejno POwoływane dla NIEwyjaśnienia POważnych afer komisje, to próba odwrócenia uwagi od dużo większych problemów RP i przekrętów cwaniaków, którzy dobrali się do WADZY (ł celowo opuszczone). Zamiast szybko budować tańsze i bardzo potrzebne drogi szybkiego ruchu inwestujemy ogromne środki w budowę kolejnych odcinków autostrad zaczynających się niewiadomo gdzie i biegnących często do nikąd, za które myto PObiorą znajomi i krewni pędzącego królika. Zamiast reformować system podatkowy oraz służbę zdrowia POpiera się samych swoich i ślepo wykonuje polecenia “wielkich” tego świata.
Panie Gorsztyn, mozecie (PiS i Rzepa) rozstrzasac kazdy moment tej afery, mozecie udowadniac kto kogo uprzedzil, mozecie babrac sie w tym swinstwie na wieki. A normalni ludzie (nie partyjne apartczyki) widza to tak. CBA i Kaczynski na sile chcieli uderzyc w rzad zastawiajac pulapke na premiera. Byli tak pewni siebie, ze na zjezdzie PiSu jeszcze przed wybuchem afery Kaczysnki mowil o rychlym upadku rzadu i powrocie do wladzy. Tak byliscie pewni tej afery. A to ze pusciliscie baka za wczesnie i spaliliscie nie tylko akcje CBA przeciwko Drzewickiemu i Chlebowskiemu, ale i z podlozenia swini premierowi nic nie wyszlo.
Rozlaliscie mleko za wczesnie, a Kamisnki powinien isc do pierdla za podkladanie pulapek rzadowi. Kto to slyszal w cywilizowanym kraju szef sluzby zaklada pulapke na wlasnego szefa-premiera. Pulapke (w/g niego) bez wyjscia bo kazdy krok premiera bedzie przyznaniem sie do domniemanej winy. CBA zblaznila sie podobna sprawa w poprzednim rzadzie.
CBA dzialala jak prywatny folwark Kaminskiego.
Szkoda że poraz kolejny okazuje się że to wszystko zmierza ku jednemu – uwalić politycznego konkurenta PiS-u. Za wszelką cenę. Jak tylko się da. Jesli upadają wykreowane wczesniej wersje zdarzeń to pojawiają się zaraż kolejne oczywiste ciągi zdarzeń. Takie, które na nowo reaktywować mają nieco osłabioną wcześniejszą tezę. Za wszelką cenę musimy udowodnić, że to my mamy rację.
Przecież to co zostało napisane o tym biednym Rosole to jakiś plugawy sposób wywarcia nacisku na świadka. Ośmieszenia go, odebrania mu godności. Aby, w trakcie składania zeznań, właściwi przesłuchujący mogli podważyć zeznania i ośmieszyć świadka. Dać amunicję do kolejnego frontalnego ataku. Bo może w końcu uda się dopaść Tuska.
Nie wiem czy ten nieszczęsny Rosół zrobił to o co jest pomawiany. Ma jednak prawo do swojej wersji zdarzeń. Do tego aby nie tłamszono tego co powie zanim to zrobi.Taki tekst odbiera mu moralne prawo do powiedzenia czegokolwiek innego niż tego czego Szanowny Pan Redaktor się domyśla. Ten tekst to wielka niegodziwość. Komuna by tego lepiej nie zrobiła.
Nie ulega wątpliwosi,że to TUsk ostrzegl swoich kumpli abyzmniejszyć wymiar afery,która mogła sie rozlać znacznie szerzej. A teraz udają głupa i wzystko chcą zanurzyć w Rosole. akle sobiesiak musi sie zemścić i do tego moze nie dojść. Zobaczymy.W każdymrazie próba zepchnięcia wszystkiego na PiS zupełnie ne wychodzi. Już prezydencja odpływa w niebyt, za nią odpłynie rówież i cała PO.I można będzie w końcu osądzić Balcerowicza i resztę za zniszczenie przemyslu polskiego i demoralizacje społeczeństwa.
@janusz
265 i następne dotyczą ujawnienia tajemnicy państwowej i innych informacji wbrew przepisom ustawy głównie przez funkcjonariusza państwowego. Czy Rosół jest funkcjonariuszem? – jakoś nie za bardzo.
Dlatego porównanie z Sobotką jest co najmniej nietrafione. Dla ułatwienia przypominam pewną sprawę biznesmena z Mariotta i 50 piętra gdzie również prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów – bo nie był funkcjonariuszem i mógł sobie przekazywać informacje jakie chciał i komu chciał.
mam takie nieśmiałe pytanie – przepraszam jeszcze raz – a skąd Pan Redaktor wie to wszystko?…
Nie wierzę Tuskowi i całej tej zgrajiz PO .To że Tusk ostrzegł swojego “przyjaciela” Drzewieckiego jest bezdyskutyjne .Tylko co z tego Tuska za premier państwa ? skoro koledzy ważniejsi od ludzi którymi ponoć rządzi .
Znajomość Sobiesiaka ze Schetyną nie była tak przelotna jak twierdził były wicepremier ale trwała więcej niż deklarowane 7 lat.
Nie można wykluczyć, że wcześniej ci dwaj panowie tworzyli związek zbrojny, zorganizowaną grupę przestępczą albo jeszcze coś gorszego.
Mam nadzieję, że panu redaktorowi odpowiednie służby ułatwią “dotarcie” do materiałów obnażających całą działalność przestępczą Schetyny, byłego zausznika samego premiera.
@ Obserwator
Bardzo interesuje mnie lupa przez którą prowadzisz te odkrywcze obserwacje szczególnie , że zauważyłeś , iż Balcerowicz zniszczył …..i zdemoralizował… Balcerowicz zwyczajnie pokazał , to czego już na szczęście nie ma a czego resztki można jeszcze zauważyć np. na Białorusi , szczególnie w sferze praw obywatela . Jak ktoś tęskni , zawsze może wyemigrować. Tam w dalszym ciągu zarabia się kilkadziesiąt dolarów na miesiąc , ale żyć się da a wódka jaka tania że o papierosach nie wspomnę. Trzeba tylko jednego – szanować ojca narodu. Wygląda że tęsknisz do tego , ale ja nie i oby tak zostało. Co do tego czy Tusk ostrzegł , nie będę się wypowiadał – może tak , może nie , ale dlaczego Kamiński Tuskowi “zaufał” , tego nie zrozumiem nigdy.
Zamiast pisać dyrdymały, lepiej zastanówcie się kto na tej “aferze” skorzystał. Reszta to tylko szum informacyjny.
@ bencjon
Słusznie Pan prawisz ,ale aby się zastanawiać , trzeba uruchomić logikę i wnioskowanie a to dobro wyjątkowo unikalne w tym towarzystwie. Tu się pracuje proszę pana a nie filozofuje. Tu prawie sami swoi , więc jak jest każdy widzi.
@Eklos
‘Intryguje mnie pytanie zupełnie podstawowe ? dla osiągnięcia jakiego celu Kamiński wybrał się do Tuska ‘.
Analizujac jego postępowanie pamietajmy , że był szefem CBA, ale równiez zaangażowanym politykiem partii silnie zantagonizowanej z obecnie rzadzacą PO
Jakiego celu?.
– W celu obrony interesu publicznego – twierdzi on sam. Wytłumaczenie wydaje się być jak najbardziej na miejscu.
Jak sie przyjrzeć sprawie to wydaje się, że trochę się pośpieszył.
– Bo miał ustawowe zadanie zapobiegać przestępstwom – gromko krzyknęłaby posłanka Kempa. Rzeczywiście miał.
No ale jak znamy M. Kamińskiego to trudno sobie wyobrazić, że odmówiłby sobie tej satysfakcji i takiego triumfu przedstawienia opini publicznej dowodu na korupcje w szeregach PO (i to w jakich szeregach!). Nie odmówiłby sobie, o nie.
Więc dlaczego zdecydował sie sprawę w zasadzie ujawnić? Bo może miał marną perspektywę na zdobycie twardego dowodu. W dodatku zbliżał się rok wyborczy (podwójnie). Doświadczenie (akcja z Sawicką) uczyło bardzo ograniczonego wpływu takich spraw na sympatie wyborców. Ludzie parsknęli by śmiechem gdyby Kamiński wyjechał z takim pasztetem tuż przed wyborami.
A to co miał wystarczało na zrobienie niezłego zamiesznia, oj, niezłego!
Najprościej : Wybrał się do Tuska bo był szefem CBA ale równiez zaangażowanym politykiem partii silnie zantagonizowanej z PO