Jak bronić generała? Erystyka III RP

Mój Kolega z łamów, Rafał Ziemkiewicz, poświęcił już wiele miejsca argumentom obrońców tow. generała Jaruzelskiego. Ja chciałbym zająć się ich metodą.

To w niej streszcza się skrajna hipokryzja ideologów III RP, którzy nigdy nie byliby w stanie wygrać siłą argumentów. Wygrywali argumentacją siły. Nie dopuszczali do głosu swoich oponentów i nie przedstawiali uczciwie ich argumentów. Możliwe było to dzięki dominacji medialnej. Nic dziwnego więc, że krótkie epizody, w których w TVP nie rządził establishment III RP wywoływały taką furię pośród jego funkcjonariuszy. Telewizje prywatne są przecież w ich rękach. Nie chcę przez to powiedzieć, że wszystkie programy i wszyscy dziennikarze tam pracujący są jednakowi. Ciekawe byłoby prześledzenie napięcia pomiędzy wymogami komercji, która każe reagować na fakty i niczego nie ukrywać, a sympatiami ideologiczno-politycznymi właścicieli. To temat na pracę, która długo jeszcze nie zostanie w Polsce napisana.

Ja natomiast chciałbym zająć się erystyką rzeczników III RP. Przyjmijmy – dla uproszczenia – że erystyka, to sztuka nieuczciwego prowadzenia sporów. Przy braku argumentów podstawową metodą rzeczników III RP jest delegitymizacja, odebranie prawa głosu swoim przeciwnikom. W tym celu ci, którzy oburzają się na „grzebanie w życiorysach” i są wrogami lustracji potrafią wytykać dowolne fakty z przeszłości swoich oponentów, aby odebrać im prawo uczestnictwa w dyskusji. Przeciwnicy lustracji piętnowali Rzecznika Interesu Publicznego – Bogusława Nizieńskiego i jego zastępcę – Krzysztofa Kaubę za sam fakt bycia sędziami w PRL-u pomimo, że nic konkretnego nie można im było zarzucić. Robili to ci sami, którzy relatywizują PRL i kwestionują nasze prawo do oceny jego najbardziej gorliwych funkcjonariuszy. Takich przykładów mamy wiele. Ta klasyczna erystyczna sztuczka: argument ad personam, która polega na atakowaniu osoby, gdy nie sposób przeciwstawić się jej argumentom, jest fundamentem metody funkcjonariuszy III RP.

Oto dyskusja w TVP po filmie „Towarzysz generał” Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna. Wojciech Mazowiecki zaczyna od stwierdzenia, że to pisowski film w pisowskiej telewizji. Nie chcę się wdawać w analizę groteskowej wizji świata prezentowanej w tej wypowiedzi, w której „pisowskość” urasta do rangi metafizycznego zła. Mówi to człowiek, który jednocześnie kwestionuje prawo do jednoznacznych moralnych ocen. Najważniejsze jednak, że przy pomocy tej absurdalnej kategorii Mazowiecki załatwia jakąkolwiek dyskusję.

Towarzyszący mu Jacek Żakowski zaczyna od ataku na ekspertów występujących w filmie. Autor biografii Jaruzelskiego dr Lech Kowalski – był pułkownikiem w PRL-u, a prof. Paweł Wieczorkiewicz ? członkiem PZPR. To ma kwestionować jakość zarówno ich argumentów i całego filmu. Trudno wyobrazić sobie czystszy przykład argumentów ad personam. I mniej ważny jest w tym wypadku absurd rozumowania, które odbiera prawo do osądzania nadzorcy PRL-u tym, którzy wówczas byli członkami partii władzy czy oficerami w wojsku. Równocześnie Żakowski zajmie się drugim reżyserem filmu, Grzegorzem Braunem, którego piętnuje za „paszkwil na Wałęsę”. To tego filmowca jako „naznaczonego” prezentują funkcjonariusze III RP jako twórcę filmu, pomijając pierwszego reżysera, Roberta Kaczmarka, któremu dopiero trzeba urobić gębę. Trzeba zakwestionować prawo twórców do robienia filmu, a ekspertów do wypowiadania się, a wtedy nie trzeba będzie borykać się z argumentami.

Jednak Mazowiecki – któremu jakoś nie przeszkadza, że jego towarzysz Żakowski dostał w pisowskiej telewizji program, który siłą rzeczy musi być przecież pisowski – podejmuje również merytoryczną dyskusję. Oto jej próbka. Dezawuuje on film za to, że czystka w wojsku, którą Jaruzelski przeprowadził w latach 1967-68, nazywana jest w nim „antysemicką”. Przecież była to czystka „antyrewizjonistyczna” – twierdzi Mazowiecki, a jedynie pretekstem do niej był antysemityzm.

Gdyby nie powaga sprawy można by wybuchnąć śmiechem. Zgodnie ze swoim rozumowaniem Wojciech Mazowiecki powinien radykalnie przeciwstawić się interpretacjom o „antysemickiej kampanii” w 1968 roku. Przecież antysemityzm był wówczas pretekstem do załatwienia politycznych przeciwników. Gdybyśmy prześledzili historię antysemityzmu, okazałoby się, że większość takich kampanii miała w rzeczywistości inne cele. Jakąż niesprawiedliwością jest więc oskarżanie ich organizatorów o antysemityzm. Załatwiali Żydów z zupełnie innych powodów. Są tak jak Jaruzelski usprawiedliwieni.

Nie warto przytaczać dalszych „argumentów” wyżej wymienionych, tak jak ich sojuszników, którzy w prasie oburzają się „prawicową mantrą”, „jednoznacznością” i „topornością” „Towarzysza generała”. Jakoś nie przypominam sobie ich oburzenia permanentnym festiwalem duszy rozdartej Jaruzelskiego, który towarzyszył nam w TVP przez blisko 20 lat i którego egzemplarzem był film Teresy Torańskiej i Marii Zmarz-Koczanowicz „Noc z generałem”. Nie oburzali się brakiem porządnego dokumentu, który obrazowałby biografię tej kluczowej dla PRL-u postaci. Fakt, że teraz obóz III RP, w którym nie sposób odróżnić legionu dziennikarzy (głównie „Wyborczej”, ale nie tylko) od polityków SLD piętnuje film, który wreszcie biografię tę pokazuje i domaga się rozliczenia odpowiedzialnych za jego emisję, dużo mówi nam o kraju w jakim żyjemy.

Profesor Marcin Kula napisał, że w dyskusji po tym „komunistycznym filmie redaktorzy Żakowski i Mazowiecki oczywiście nie przebili się przez głosy jego zwolenników”. „Zwolennicy”, Łukasz Warzecha I Piotr Zaremba, mówili znacznie krócej niż napastnicy. Profesorowi chodzi więc o to, aby nie mówili w ogóle. Taki jest cel „zniuansowanego” podejścia do historii.

P.S: Koalicja PiS-SLD w TVP ma jednak swoje pozytywne strony. Wprawdzie jej czerwona odnoga domaga się popędzenia kota, tym, którzy film wyemitowali, ale bez niej nie zobaczylibyśmy go.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(167) Komentarzy do “Jak bronić generała? Erystyka III RP”

    -
  1. romano pisze:

    Nie ma czego bronić niedługo już Wojtek stanie na Boskim sądzie w który nie wierzy i się zdziwi że to wszystko z czym walczył i negował to prawda w przeciwieństwie do tego co szerzył swoimi kiepskimi trepowskimi rządami silącymi się na patriotyzm

    Dobre 0

  2. Jan C. pisze:

    @ barbara z 7 lutego 2010 at 17:04
    ,,Ja zapytam gdzie pan byl w stanie wojennym?Gdzie pan byl jak aresztowano tysiace ludzi , ktorych teraz pan atakuje?,,.

    *** Należy się panu/ni odpowiedź cytatem z felietonu:
    ,,Ta klasyczna erystyczna sztuczka: argument ad personam, która polega na atakowaniu osoby, gdy nie sposób przeciwstawić się jej argumentom, jest fundamentem metody funkcjonariuszy III RP,,.

    Do drugiej części pana/ni wypowiedzi dobrze pasuje nieco powyżej zamieszczona wypowiedź
    @ Sławomira Julke z 7 lutego 2010 at 17:38
    ,,W tym wszystkim nie ma żadnej ideologii. To był po prostu świetny biznes ? zarówno dla towarzyszy generałów, jak i tych, którzy ?byliby świetnymi generałami?,,.

    Od siebie dołożę oytanie – jak się można doliczyć tych tysięcy ofiarrepresji stanu wojennego, które są przez Pana Redaktora Wildsteina atakowane ?
    Moim zdaniem nikt przyzwoity go nie broni Ślepowrona, a nawet, jak ktoś z tego towarzystwa był internowany, to to nie ma to nic do rzeczy – atakowana jest jedynie określona grupa interesu, mała grupa małych ludzi z solidarnościowym incydentem w swoim życiu.
    Swoimi ,,tysiącami,, rzuca pan/ni niezasłużoną plamę na reputacji również rzeszy tych, którzy działali przed stanem wojennym z potrzeby serca – bezinteresownie i nigdy nie łączyli by się z łotrami spod ciemnej gwiazdy – beneficjentami stanu wojennego i ,,czerwonego stołu,,.

    Dobre 0

  3. krakus pisze:

    NIe będę oceniał tu filmu…Jaruzelski to zwykły agent ZSRR, który był utrzymywany przy władzy przez wszystkie tel lata. Ma na koncie wiele ludzkich istnień i tragedii. To on jest ODPOWIEDZIALNY z śmierć górników, stoczniowców i wielu wielu innych, którzy walczyli o nasza wolność. nie można tego wciaż rozmydalć. Oglądałem komentarze po filmie i…nie mogłem uwierzyć w to co słyszałem z ust zaproszonych tam redaktorów…jesli tego typu ludzie mają medialną „władzę” nie mając zupełnie poczucia wartości i sprawiedliwości…no to dalej cała ta pokomunistyczna banda będzie nam grać na nosie..

    Dobre 0

  4. janek-007 pisze:

    Mam wiele problemów z logika i rzetelnością argumentów jakie pan B.Wildstein przedstawia w swoim artykule ‘Jak bronic generała? Erystyka III RP’. Jednym z nich jest już sama definicja erystyki jakiej użył BW; ‘Przyjmijmy – dla uproszczenia – ze erystyka, to sztuka nieuczciwego prowadzenia sporów. Przy braku argumentów podstawowa metoda rzeczników III RP jest delegitymizacja, odebranie prawa głosu swoim przeciwnikom.’
    Otóż nie, erystyka to jednak mimo wszystko sztuka logicznego prezentowania argumentów w dyskusji a nie ta jak pan to wygodnie upraszcza sztuka kłamania. Cala pańska logika w tym artykule sprowadza się do tego ze jest to jedno wielkie uproszczenie. Pańska argumentacja pasuje jak ulał do tego co pan napisał o swoich przeciwnikach czyli w skrócie; odstrzelił pan sobie i polskiej tzw. prawicy prawe ucho. Do pańskiej def. erystyki pasuje także jak ulał cala ‘erystyczna’ nagonka na gen.W.Jaruzelskiego. Powiem więcej, cala logika tzw. polskiej prawicy to jedno wielkie nielogiczne uproszczenie i ‘erystyka’ według definicji BW. Moje stanowiska w sprawie nagonki na gen. W.Jaruzelskiego pozostaje nie zmienione czyli; ‘odp……cie się od Generała’ a w zamian zajmijcie się rzeczywistością a nie odwracaniem uwagi o tejże rzeczywistości.

    Dobre 0

  5. andyn pisze:

    Właśnie obejrzałem ten film. Wysłuchałem też dyskusji prowadzonej przez R. Ziemkiewicza.
    Przede wszystkim to bardzo jednostronny obraz. Mówienie, że jest taki bo Jaruzelski odmówił udziału w nim jest lekką kpiną. Wiadomo było, że odmówi. Niemniej, gdyby twórcy filmu chcieli być obiektywni to poprosiliby innych historyków (o innym spojrzeniu) o udział w jego realizacji. Trudno sądzić, że żadni się nie znaleźli. Film tylko zyskałby na wartości. A tak powstał film z tezą, że Jaruzelski to najciemniejsza postać Polski powojennej. Może to i prawda ale jednostronność lekko podważa wiarygodność takiej tezy.
    Oburza Pana ta aktywność Żakowskiego i Mazowieckiego. Myślę, że po tak jednostronnym dokumencie wymogiem przyzwoitości było oddać głos oponentom, nie sądzi Pan?
    „Nie warto przytaczać dalszych ?argumentów? wyżej wymienionych, tak jak ich sojuszników, którzy w prasie oburzają się ?prawicową mantrą?, ?jednoznacznością? i ?topornością? ?Towarzysza generała?.
    A szkoda, bo obraz w tym filmie w pewnych miejscach nie pokrywał się z narracją, na co zwrócił uwagę Żakowski. Chodzi o awans rozpisany na lata. Podobnie jak teza, że skoro nie ma dowodów, że Jaruzelski wydawał rozkazy to po pierwsze zostały zniszczone, a po drugie dowody nie są potrzebne, oczywistością wszak jest, że tylko on mógł taki rozkaz wdać. Pomija się tu korzystniejszą dla Jaruzelskiego interpretację (w sumie też niekorzystną), że nikt nie panował nad tym co się działo na Wybrzeżu. Słuszną uwagą było to, że powinni podać, że dr L. Kowalski był oficerem LWP, tak byłoby uczciwie. Może to fakt bez znaczenia ale to widzowie powinni o tym rozstrzygać.
    Zarzuca Pan przeciwnikom w dyskusji posługiwanie się erystyką. Bez fałszywej skromności, tę sztukę również Pan ma opanowaną.
    Ciekawe spojrzenie na sprawę naszych związków z ZSRR przedstawił @kinkus.
    Szczerze mówiąc wolałbym takie szerokie spojrzenie na możliwości samostanowienia Polski w okresie powojennym niż rozprawę z jednym z dygnitarzy tego okresu.
    Na koniec, ten film pokazał, że Jaruzelski to karierowicz. Obecnie też takich mamy. Jak by się zachowywali gdyby ich „osadzić w życiorysie i możliwościach” Jaruzelskiego? To tylko gdybanie, przepraszam. Obyśmy nigdy się o tym nie przekonali.
    Pozdrawiam

    Dobre 0

  6. dodam pisze:

    Chroń nas Panie przed przyjaciółmi chciałoby się rzec po przeczytaniu komentarza pana Krajewskiego (7 lutego 2010 at 9:11). Mamy tu bowiem piękny przykład popisu erystycznego i to podwójnego.

    Zaczyna od potwierdzenia tego, czemu zaprzeczyć w żaden sposób już nie da się. Zajmuje mu to większą część wywodu, by tak przygotowanemu czytelnikowi mimowolnie kiwającemu potwierdzająco głową wcisnąć w ostatnich zdaniach taki oto kwiatek:

    ?Apologeci III Rzeczpospolitej lansują swoje mity historyczne, a apologeci IV RP (m.in., Ty, Ziemkiewicz, Semka), propagują swoje mity historyczne.
    Dyskusja jest zagłuszana. Nawet na tym forum działa cenzura.
    Są hipotezy historyczne, których ani Ty, ani Ziemkiewicz, ani Semka nie jesteście w stanie nawet rozważyć, tak nienawidzicie komunistów. ?

    Nie pisałbym o tym, gdyby nie to, że Krajewski zastosował tu metodę nazwijmy ją pospolityzacją zła stosowaną nagminnie przez postępowych, agorowych i im podobnych funkcjonariuszy dziennikarstwa, gdy tylko nie da się ukryć niewygodnej prawdy ani pomniejszyć jej, ani odwrócić przeciwko ?wrogowi?.

    Metoda ta polega na uczynieniu patologii powszechną, poszerzenie grupy winnych na wszystkich, a co najmniej o ?wroga?. ?Wszyscy odpowiadamy za komunizm, bo wszyscy w nim żyliśmy? albo ?wszyscy politycy (biznesmeni) są nieuczciwi?, ?każdy coś podpisywał? to najczęstsze przykłady, jakie nam serwuje się w ciągu ostatnich 20-tu lat. Oszustwo polega tu na mieszaniu zdarzeń o rażąco różnej randze bądź przewin prawdziwych z hipotetycznymi czy nawet całkowicie wyssanych z palca.

    Drugim elementem chwytu zastosowanego przez Krajewskiego to przedstawienie się jako osoba pozostająca w dobrych relacjach z Autorem, zwracająca ?z dobrego serca? uwagę przyjacielowi, który ?nieco? zagalopował się. Oczywiście nie do Autora kierowany jest ten komentarz tylko do tych wszystkich, którzy nie potrafią bądź nie chcą samodzielnie ocenić wywodu, ale bez trudu załapią, że oto nawet przyjaciel poklepuje Autora po plecach z wyrozumiałością.

    Dobre 0

  7. Wilos pisze:

    Skoro komunizm był najbardziej mrocznym i barbarzyńskim systemem w dziejach ludzkości,udawanie,że właściwie nic takiego strasznego nie stało się na naszej ziemi w ciągu minionych ponad 65 lat-to jest owa pierwotna postać zła.Bagatelizując zło jakie komunizm wyrządził w przeszłości,przymykamy oczy na zło jakie po nim zostało i jakie nadal,niczym złośliwy nowotwór,zżera nasz Naród.

    Jeśli nie było zła,nie ma i winy.Czyż może dziwić,że nie potrafimy się rozliczyć z komunizmem?Nie rozliczymy się,bo przeciwko dekomunizacji sprzysięgły się w Polsce zbyt duże siły.

    Dobre 0

  8. z lotu ptaka pisze:

    Pan Ryszard Kukliński też był oficerem…

    Dobre 0

  9. singing nightingale pisze:

    @kinkus,

    Gospodarka ma strone produkcyjna i strone konsumpcyjna. Te dwie strony musza sie *dopasowac*.
    Typowy kryzys w kapitalizmie to kryzys strony konsumpcyjnej (strona produkcyjna trzyma sie dziarsko). Oczywiscie byly wyjatki jak USA 1980.
    Typowy kryzys w socjalizmie to kryzys strony produkcyjnej. Strone konsumpcyjna latwo pobudzic, wystarczy drukowac pieniadze a z tym w socjalizmie nie bylo klopotu. W 1980 w Polsce strona produkcyjna nie mogla nadazyc za strona konsumpcyjna I to bylka istota problemu.

    Dobre 0

  10. goral pisze:

    re:kinkus. Dwie moje repliki „do argumentacji” Krajewskiego zostaly ocenzurowane..przez rzepe.Probuje sie dowiedziec od niego skad czerpie wiedze na temat rzekomej ideologicznej nienawisci w ZIEMKIEWICZU,SEMCE,WILSTEINIE?

    Dobre 0

  11. Wues pisze:

    Słowa uznania i ogromnego szacunku, Panie Redaktorze!

    Dobre 0

  12. Krol53 pisze:

    @singing nightinggale

    „Ale oni maja inne wartosci niz wygrywanie, oni chca potepiac! I dlatego nigdy nie wybacza Jaruzelskiemu”

    I tu się Pan/Pani myli. Ja jemu już dawno wybaczyłem,chociaż „tawariszcz ginierał” nie spełnił podstawowego warunku umożliwiającego wybaczenie, mianowicie, nie wyrazil skruchy i szczerego żalu za grzechy.Wybaczyłem, od siebie i w swoim imieniu. Inni mają prawo do ścigania tego jegomościa dowolnie długo, choćby do grobowej deski, jego lub swojej. I solidaryzuę sie z nimi i moralnie ich wspieram, albowiem raduje się serce, „jak człowiek uczciwy, szelmę pogrąży”
    W moim imieniu, temu osobnikowi, zapłacił już p.Helski, używajac do tego najstarszego narzędzia świata. I wg. mnie „chwatit” (jaki postać, taka zapłata). Jednak wybaczyć, nie znaczy wcale, usprawiedliwić czy zwolnić od odpowiedzialności (pokutę trzeba spełnić), czy zmienić zdanie o dokonaniach „jewo wieliczstwa, gubernatora priwislańskoj obłasti”.
    A moja ocena tej „postaci historycznej”, o czym pisałem w poprzednim poście. pokrywa się z oceną E. Kamińskiego!

    Dobre 0

  13. jotkabielecki pisze:

    Pan , Ziemkiewicz i Semka dostaliście jakiejś gorączki i wściekle atakujecie już nie samego Jaruzelskiego ale też komentatorów, którzy ośmielają się mieć inne zdanie. Wychodzi z was jakaś wewnętrzna skłonność do satrapii- na szczęście tylko w sferze słowa. Strach się bać, gdyby pewnego dnia sie okazało, że macie jakąś realną władzę. Apeluję o umiar.

    Dobre 0

  14. OBSERWER pisze:

    Odnoszę wrażenie, że do tvp wrócili pryszczaci. Różewicz tak kiedyś mawiał o Woroszylskim i chyba o sobie też. Dziś mamy panów Mazowieckiego i Żakowskiego. Niestety muszę potwierdzić Pan Mazowiecki to wyjątkowo ciężki typ osobowości. Co on robi w mediach? Kto go zatrudnia? Przecież to kompromitacja tzw. inteligencji. Film był przerysowany i demaskatorski. Ważne, ze prawdziwy w tym co pokazywał. To mogło się nie podobać! Ot co!

    Dobre 0

  15. JerzyFan pisze:

    re:janek-007. Można by się zgodzić z Pańską konkluzją „Moje stanowiska w sprawie nagonki na gen. W.Jaruzelskiego pozostaje nie zmienione czyli; ?odp??cie się od Generała? a w zamian zajmijcie się rzeczywistością a nie odwracaniem uwagi o tejże rzeczywistości” gdyby nie fakt, że do generała w latach osiemdziesiątych przyssało się wielu młodych i starszych komuszych karierowiczów, w większości zdrajców Gierka. Ta postkomusza zgraja, to nie ideowcy typu ZMPowskiego ale zimni kalkulatorzy, rabujący majątek narodowy. To spryciarze wiedzący jak zawładnąć mediami i zrobić z nich swoisty parasol ochronny. Generał Wojciech Jaruzelski, przy każdej okazji wyjaśniania konieczności wprowadzenia stanu wojennego miał okazję do zdemaskowania tej grupy i pokazania jej właściwego miejsca. Nie uczynił tego jednak, bo wzajemnie z tą postkomuszą grupą, chronią dalej swoje interesy, tak jak to także było przy wprowadzaniu stanu wojennego.

    Dobre 0

  16. mili pisze:

    dodam napisał:
    7 lutego 2010 at 20:01

    Doskonale napisane! To oddaje sedno rzeczy!

    Pozdrawiam serdecznie!

    mili

    Dobre 0

  17. andrzej londyn pisze:

    dla jednych jaruzelski jest zdrajca dla innych bohaterem dla jeszcze innych tragiczna postacia-i wszyscy w sumie moga byc przekonani o swoich racjach. Ja mam do niego pretensje za ,,umacnianie,,zdobyczy socjalizmu w stanie wojennym- dziesiatki ustaw uchwal zeby zgnoic obywatela-i wybic mu na przyszlosc z glowy wszlkie marzenia o demokracji, jesli chce sie do tego dodac brak reform i recesje gospodarcza za jego rzadow tez nie sposob z tym sie nie zgodzic-ale z filmu wynika ze polska przed 45 byla ugruntowana demokracja az tuprzyszedla jaruzelski i jemu podobnu weszli w konszachty z sowietami i dokonali zamachu na demokracje. ani slowa i churchilu roosvelcie stalinie jalcie i poczdamie- a moze zawdzieczamy jaruzelskim to ze dzisiaj nie piszemy cyrylca?
    wildstein jak zwykle cymiczny- i pazerny na takie tematy- ktos juz tu pytal co autor robil za czasow stanu wojennego- odpowiedz —-stan wojenny dopadl mnie na granicy holendersko francuskiej…….reszte stanu wojennego bw spedzil na walce z jaruzelskim siedzac w paryzu.
    moze dlatego musi biedak teraz nadrabiac zaleglosci , z psem szarikiem przegral, lustracje przegral, teraz z generalem tez dostal baty- bo wlasnie nastap[il wzrost sympatii do jaruzelskiego.

    Dobre 0

  18. obserwatore77 pisze:

    Takich opinii jak Pana Mazowieckiego czy Pan Żakowskiego będzie więcej a obrońcy gen Jaruzelskiego będą się mieli świetnie jeśli prawicowi dziennikarze jak Pan będa odmawiać Polakom prawa do ziem zachodnich czy ziem Piastowskich jak to Pan czynił w artykule popierającym tzw. niepodległość Kosowa. Na kogo wyborcy z ziem zachodnich czy piastowskich mają głosować? na prawicę skoro tzw. prawicowi dziennikarze odmawiają wielu mieszkańcom RP prawa do ziemi na której mieszkają…
    Popieranie niepodległości Kosowa kwestionowanie suwerenności i integralności terytorialnej państw w Europie przez rząd PO i popierających go dziennikarzy takich jak Pan, dało Rosji pretekst do rozbicia Gruzji. Teraz Rosja będzie mogła rozbijać Ukrainę ( Krym Zakarpacie) ciekawe co wtedy napiszą „prawicowi” dziennikarze dlaczego ta prawica jest taka słaba

    Dobre 0

  19. singing nightingale pisze:

    Krol53 napisał:
    7 lutego 2010 at 20:51

    @singing nightinggale

    ?Ale oni maja inne wartosci niz wygrywanie, oni chca potepiac! I dlatego nigdy nie wybacza Jaruzelskiemu?

    I tu się Pan/Pani myli. Ja jemu już dawno wybaczyłem,chociaż ?tawariszcz ginierał? nie spełnił podstawowego warunku umożliwiającego wybaczenie, mianowicie, nie wyrazil skruchy i szczerego żalu za grzechy.
    ———————-

    Sa ludzie ktorzy maja psychiczna potrzebe wygrywania i sa ludzie ktorzy zrozumieli ze nie moga wygrac, wiec wyrobili w sobie psychiczna potrzebe potepiania innych. Dyskusja miedzy tymi grupami prawie nie ma sensu bo kazdy pisze tak jak jego psychika czuje.

    Pierwsi pytaja co robic aby wygrac. Co mogl Jaruzelski zrobic aby Polska wygrala (w realnie istniejacym wowczas ukladzie sil. Zeby wygrac musimy zaczynac od istniejacego ukladu sil).
    Drudzy szukaja powodow do potepienia. Aby latwiej te powody znalezc abstrahuja od istniejacych realiow. Realia ich nie obchodza bo oni szukaja powodu do potepienia.

    Dobre 0

  20. petrek59 pisze:

    @stella

    Stello, gwiazdo, Polska jest naszą ojczyzną. Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli (Broniewski). Ale autostrady budować trzeba, o emerytury też trzeba zadbać. Córka Lecha Kaczyńskiego po rozwodzie wydała się za komunistycznego barona. Życie się toczy dalej. W okresie międzywojennym 80% społeczeństwa na pytanie kim jesteś – odpowiadało: „jestem tutejszy”. STATYSTYCZNY Polak był robotnikiem folwarcznym, pozbawionym opieki medycznej, był analfabetą chorym na lues (syfilis), był złodziejem i alkoholikiem. 45 lat komunizmu to również sukces. STAYSTYCZNY Polak przestał być analfabetą, został wyleczony z syfilisu. Dalej pozostał złodziejem i alkoholikiem. Mimo wszystko oceniam to jako sukces. PRL jak zauważył @andrzej londyn trwał tyle ile to było konieczne. Stello szkoda czasu na nienawiść, zemstę, rozliczenia. Ja jutro biorę się do pracy. Płacę wysokie podatki. Z tych podatków utrzymuję partię polityczne, których nie cenię, najwyższą w Europie rzeszę rencistów i młodziutkich emerytów, katechetów i nauczycieli, policję, niewydolną służbę zdrowia, oraz media publiczne. W ZOO nie mógłbym tego robić. Dziękuję Ci za odpowiedź.

    Dobre 0

  21. Do Andy:
    Przyjacielu, jeżeli na jednej płaszczyźnie będziesz stawiał jako agentów NKWD Gomułkę,
    który był więziony i Bieruta, rzeczywistego agenta NKWD, który doprowadził Gomułkę do uwięzienia – to Twoje argumenty są na tym samym poziomie co argumenty obrońców gen. Jaruzelskiego.

    Dobre 0

  22. Bydlak z Krakowa pisze:

    Panie Redaktorze!! Słuchając tych kreatur mazowieckiego i żakowskiego, mogę ogłosić: Jestem PISOWSKIM PACHOŁKIEM i JESTEM Z TEGO DUMNY!!!
    A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna byc zdelegalizowana.

    Dobre 0

  23. satroszek pisze:

    Panie redaktorze, niechże się Pan tym badziewiem żurnalistyki nie zajmuje. Wiem, niestety toto ma tzw. wpływy medialne i wmawia coraz to większe niedorzeczności. Ale zlituj się Pan nad nami i nad nimi. Nad nami, bo od Pana nikt nie wymaga zajmowania się tymi przecenionymi i przedatowanymi egzemplarzami. A nad nimi, bo po rezygnacji z prezydenckich ambicji ich idola, gwiazdy zarannej, nieskazitelnej miłości, są jak dzieci we mgle i bez ojcomatki, której pierś ssali licząc, że urosną. Pan ich gani, a im pocieszyciela potrzeba, miłości, toż to niebożusięta, prawie sierotki. Czego to pan od nich wymaga rzetelności, logiki wnioskowania, toż oni tych słów nie znają. Wpierw słownik takich pojęć im Pan wyślij.

    Dobre 0

  24. R.H. pisze:

    Krzysztof 18.17
    „Manipulanci pierwszej klasy” ?.Niech pan nie nobilituje tych marnej klasy wyrobników i nie przypisuje im jakiegoś wpływu na słuchaczy, czy czytelników ich prymitywnych tekstów , mających się do faktów jak Alma Mater do nasermater. To co ostatnio zademonstrowali w dyskusji TV ( patrz: yoytube.pl „towarzysz generał post scriptum” ) to poziom Protozoa ( pierwotniaki).
    Mazowieckiego zapamiętałem z podobnej dyskusji o książce C&G dotyczącej fragmentu życiorysu Wałęsy, kiedy przyznał że jej nie czytał. Pamiętam także ich podpisy pod apelem potępienia ZANIM ta pozycja została wydana .
    Dokładne podobieństwo tych dziennikarskich „asów” do kolesi z byłego CCCP potępiających np Sołżenicyna ” Gułag” którego treść też była im obca.
    Różowy folklor !!

    Dobre 0

  25. @ goral

    Znam poglądy Bronka (pracowaliśmy razem w „Życiu Warszawy” w 1994 r.), Ziemkiewicza (jako redaktor naczelny miesięcznika „Twój Pieniądz” w latach 2001-2002 zamawiałem u niego felietony, ale jesteśmy na Pan) i Semki, bo czytam ich książki i artykuły.

    Bronek nienawidzi komunistów, bo jest przekonany, że zabli jego przyjaciela Staszak Pyjasa.

    Ziemkiewicza ojciec wychował w nienawiści do komunistów.

    Nie wiem, dlaczego Semka nienawidzi komunistów.

    Ani moi dziadowie, ani rodzice, ani wujowie, ani siostry nie byli członkami komunistycznej nomenklatur. To odpowiedź na jedno z Pana pytań.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  26. AUU pisze:

    Kinkus niestety chybia. Argumentacja jest bledna.

    kinkus napisał:
    7 lutego 2010 at 6:40

    Jak bronic generala? Juz to robie! Po prostu pokaze jak wygladala sytuacja gdy w zaleznej od calkiem podobnego mocarstwa (Carska Rosja vs ZSRR) Polsce polskim wojskiem zarzadzali podlegli Rosji generalowie polscy vs gdy zarzadzali generalowie rosyjscy. Wezmy lata 1815-1830. Dosc spora Armia

    Gdyby general wiedzac jaka jest sytuacja po Jalcie, dzialal w interesie Polski tak jak mozna bylo, to moze byloby to OK.
    Niestety problem jest w tym, i film byl o tym, ze general nie reprezentowal polskiego interesu lecz rosyjski I ROBIL NA TM KARIERE i popelnial zbrodnie.
    Slyszalem o rosyjskich generalac — jak Romeyko — dowodca lotnictwa, ktorzy z jakichs wzgledow bardziej dbali o interesy polskie niz jaruzel.
    Romeyko zamawial w WSK samoloty (Junak, Bies, Iskra) ZAMIAST KUPOWAC ROSYJSKIE.
    Gdy wywalili rosyjskich generalow do rosji po 56 roku, zamowienia sie skonczyly i przemysl wlasciwie upadl . Zostaly licencje.

    Dobre 0

  27. jan nowak pisze:

    Panie Redaktorze, Od momentu ukazania sie w 1973 roku ksiazki Schopenhauera „Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporow” stalem sie jej goracym wielbicielem i przeczytalem ja conajmniej kilkanascie razy. Jest tam opis chyba 69 nieuczciwych sposobow prowadzenia sporow. Dlatego tez, kiedy slucham takich „argumentow” jakich np uzywali panowie Jacek Zakowski czy Wojciech Mazowiecki, ich „argumenty” moga mnie tylko smieszyc. Nie ma zadnej merytorycznej dyskusji w ich wypowiedziach. To naprawde b.zle o nich swiadczy i kazdy sluchajacy ich chociaz troche inteligentny czlowiek mogl to od razu zauwazyc. Gratuluje autorom filmu, wiekszosci sposrod dyskutantow na tym forum i panu redaktorowi Ziemkiewiczowi, prowadzacemu dyskusje w TVP Ja ogladalem wszystko w internecie i tej mozliwosci tez dzieki.

    Dobre 0

  28. mili pisze:

    Jerzy Krajewski napisał:
    7 lutego 2010 at 22:44

    Panie Krajewski,
    „Bronek nienawidzi komunistów, bo jest przekonany, że zabli jego przyjaciela Staszak Pyjasa.

    Ziemkiewicza ojciec wychował w nienawiści do komunistów.

    Nie wiem, dlaczego Semka nienawidzi komunistów.”

    Coz to takiego dobrego komunisci zrobili aby ich kochac?
    Wiecej ofiar komunizmu niz faszyzmu nie wystarczy aby ich nienawidzic?
    Gdzie sie ten pana komunizm udal, pomijajac miliony trupow w imie tej wznioslej
    ideologii? Gdzie komunizm pokazal ze obok mordow sa tez zalety?
    No gdzie?
    Gdzie komunizm potrafil gospodarzyc i doprowadzic do wzrostu gospodarczego?
    Podobnie jak faszyzm, komunizm to mordercza ideologia, i panu sie podoba?

    mili

    Dobre 0

  29. @ kinkus

    Zgadzam się z tezą, że w 1980 r. nie było w Polsce kryzysu gospodarczego, a jedynie niewielkie przegrzanie gospodarki.

    Wybuch niezadowolenia społecznego został latem 1980r. wywołany przez podległe Kani służby specjalne, by obalic Gierka.

    Szybko bunt społeczny wymknął się spod kontroli. Wałęsa próbował wyciszyc nastroje, zakonczyc strajki, ale mu sie nię udalo.

    Wałęsa zawsze zachowywał się roztropnie. Był jednak tylko narzędziem w rękach komunistów.

    Odpowiedzialnośc za błędy, za bankructwo Polski w końcu lat 80. XX wieku ponoszą głównie Kania i Jaruzelski.

    No i ci, którzy podgrzewali strajki w 1980 r.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Dobre 0

  30. R.H. pisze:

    @ Panie Krajewski !
    Argumentacja absurdalna ! Zarówno pan Wildstein jak i Ziemkiewicz i Semka -nienawidzą komunizmu z tych samych powodów co miliony przyzwoitych ludzi. To nie jest kwestia zabitego przyjaciela ani wpływu tatusia!
    Przedstawioną argumentacją, wpisuje się pan niestety do prostackiego widzenia świata i wybrał pan sobie niewłaściwe miejsce dla swoich tekstów. Czyżby szersze łamy były już dla pana niedostępne ?

    Dobre 0

  31. Ewakropkapl pisze:

    dodam(21,01)
    Dobrze przeczytać taki tekst przed snem… Wiele myśli wypowiedział Pan/ni również w moim imieniu i w podobnym tonie (gdybym to uczyniła na piśmie).
    Bowiem taka nieznośna maniera, którą Pan/ni obnażył- tj. protekcjonalność, czyli rodzaj kamuflażu i zarazem matactwa, ma sprawiać wrażenie niby wyważonej wypowiedzi, tzw. „głosu rozsądku”. Od takich pobłażliwych mentorów, szafujących pojęciami „tolerancja” i „liberalizm”, a w istocie nietolerancyjnych, z poczuciem wyższości, „chroń nas Panie”.

    Dobre 0

  32. Koja pisze:

    Czy musimy bronić Generała ?
    Czy musimy bronić Gierka ?
    Jeżeli ich się oskarża,to obrona im się należy.Osąd niech każdy dokona we własnym sumieniu a resztę niech zostawi historii – nic innego,tak naprawdę,nam nie pozostaje.

    Ale proszę pamiętać,że około połowy żyjącej populacji Polaków,żyło dorosłym życiem
    za czasów wymienionych a olbrzymia ich większość,jak dowodzą badania, lata gierkowskie bardzo sobie chwali a wielu posuwa się .dalej, i uważa,że w ogóle są one najlepsze dla Polski po II WŚ.
    Relatywnie rzecz biorąc coś w tym jest.

    Kartki ,puste półki,kolejki w sklepach praktycznie po wszystko,gdy „dekada” się kończyła – oto scheda po Gierku.Polacy wymazali to ze swej pamięci .
    Dlaczego ? Może dlatego,że za bardzo „nie pomagali” – choć zapewniali,że tak będzie.

    Obaj byli winni ? Byli ! Każdy w prawie równym stopniu.Tak,jak olbrzymia większość narodu.Nie oszukujmy się.

    Dobre 0

  33. janek-007 pisze:

    @ JerzyFan

    Ten spektakl który się w Polsce odbywa już od niepamiętnych czasów i odbywa pod hasłami sprowadzającymi sie do jednego, udu…c gen.W.Jaruzelskiego, i to jest właśnie spektakl odrywany przez takich jak pan pisze ‘komuszych karierowiczów’. Polska tzw. prawica nie może gen. W.Jaruzelskiemu wybaczyć jednego; marca 1968 i to jest klucz do tej całej sprawy chociaż sama prowadzona jest na pasu przez innych.

    Michnik i paru innych jakoś zrozumieli ale cala reszta zapyziałych feudo-koumunistow powtarza bezmyślnie mantrę podawana przez manipulatorów jak „Ojcze Nasz’. Ja widzę w tej całej hecy drugie dno a jest ono takie żeby właśnie za wszelka cenę pokłócić PiS i myśląca niezależnie cześć tzw. polskiej lewicy tak żeby bron Boże PiS i J.Kaczyński nie wygrał wyborów. Sam Jaruzelski w pojedynkę wiele zrobić jednak nie mógł nie tylko w tamtych czasach i większość oskarżeń pod jego adresem jest bzdurna i tendencyjna. Tak krawiec kroi jak sukna starcza i to jest właśnie problem Polski bo materiał z którego można coś wykroić jednak nie jest zbyt obfity ogólnie rzecz biorąc. Dowodów aż nadto jest w dzisiejszej Polsce prawie, 30 lat po tym o co oskarża się gen. W. Jaruzelskiego, np. korupcja, kolesiostwo, zakłamanie w mediach itd. itp.

    Wracając do sprawy nagonki na gen.W.Jaruzelskiego i do lat zaraz po II WS to tak jak dzisiaj nie wszyscy którzy występują w obronie Generała są zwolennikami komuny tak i wtedy nie wszyscy którzy w okolicach roku 1945 wstępowali do partii byli zwolennikami ZSRR i ich ideologii. W 1944-45 Armia Czerwona byłego już ZSRR przyniosła nowa jakość do feudalnej jeszcze Polski lat 1944-45 jakość na którą feudalne niedobitki, mające się świetnie w I i II RP, nigdy nie mogły się zdobyć właśnie ze swoje głupoty politycznej, ignorancji zmian jakie zachodziły w Europie i świecie. Feudalizm musiał jednak odejść a zrobili to za Polaków, jak widać niezbyt dokładnie, inni tacy jak np. właśnie ZSRR bo jak widać Polacy nie mieli na tyle wyobraźni i woli politycznej żeby przeprowadzić wystarczające zmiany polityczne i społeczne chociażby po to tylko żeby wzmocnić państwo polskie i zapobiegać katastrofom.

    Dzisiaj te wszystkie niedobitki feudalizmu które komunę przeżyły w jakichś szparach w podłodze czyli jak pan to ujął robiąc komusze karierowiczostwo robią się wielkimi moralizatorami i sędziami historii odsadzając wszystkich innych od czci i wiary . Niech pan zauważy kto najwięcej krzyczy i pluje w tej całej hecy.

    Dobre 0

  34. Stella pisze:

    @petrek59 22:00

    Wszystko Ci sie pochrzanilo. Co ma piernik do wiatraka? Nie rozumiesz, ze budowanie panstwa na dranstwie, bez rozliczen za zbrodnie, bez osadzenia win to przyzwolenie na korupcje i wszystkie inne naduzycia, na to, by najrozniejsze grupy trzymajace wladze zyly sobie dostatnio i spokojnie dalej wodzac za nos reszte ? A jak teraz polska sprawiedliwosc wyglada? Mnie kompletnie nie zalezy , zeby Jaruzelski i spolka siedzieli w wiezieniu. Stac mnie na taka chrzescijanska wspanialomyslnosc, jesli o to pytasz…ale niech wyroki zapadna. Jak patrze na Zakowskich, ktorzy tyle lat po wojnie, gdy zyja jeszcze ludzie, ktorzy stalinizm przerobili na wlasnej skorze , bredza o ludziach honoru to mi sie niedobrze robi. I widze, nie tylko mnie. Krwiozercza zemste i zoologiczna nienawisc probowal nam tu wszystkim przypisywac Michnik . Porazajaca glebia psychologiczna z kilkoma knajackimi terminami do opisu polskiej duszy.

    Dobre 0

  35. mili pisze:

    Jerzy Krajewski napisał:
    7 lutego 2010 at 23:03

    @ kinkus

    Zgadzam się z tezą, że w 1980 r. nie było w Polsce kryzysu gospodarczego, a jedynie niewielkie przegrzanie gospodarki.

    Naturalnie nie bylo kryzysu, te kolejki do miesnych sklepow i puste lady sklepowe
    i galopujaca inflacja i brak wszystkiego i zawsze to normalny stan panstw rzadzonych
    przez komunistow zainteresowanych tylko i wylacznie walka o wladze, naturalnie miedzy soba. „Niewielkie przegrzanie gospodarki”, jakiej gospodarki?
    Czy to byla jakas gospodarka? Czy raczej ideologiczne podworko aparatu
    komunistycznego, zainteresowanego utrzymaniem przywilejow partyjnych?
    Jak mozna pisac takie brednie?
    Gospodarka Polski nastawiona na produkowanie pazurow dla ZSRR nie mogla byc inna niz rosyjska. Kiedy Rosjanie wydawali na zbrojenia wiecej niz 20-30% PKB i nie mogli dorownac USA, musieli przegrac. Polacy naturalnie mieli inna gospodarke, panie Krajewski, u nas rzadzili swiatli komunisci. I dlatego to „niewielkie przegrzanie gospodarki” doprowadzilo do bankructwa tych fachowcow komunistycznych.
    Pisze pan o Polsce i komunistach jak o kapitalistach. Zapomnial pan pewnie ze ekonomii
    wolnego rynku nie nauczano na zadnej uczelni w Polsce, to byla ekonomia socjalistyczna, czyli zadna.

    mili

    Dobre 0

  36. mili pisze:

    janek-007 napisał:
    7 lutego 2010 at 23:27

    To bzdura co pan pisze, ja panu Jaruzelskiemu nie wybaczam roli rosyjskiego
    slugusa od zawsze. Mnie nie interesuja wewnetrzne walki Zydow i nie Zydow
    w partii, mnie interesuje obraz troche szerszy. Kazdy narod ma kolaborantow,
    tak bylo za okupacji niemieckiej i tak bylo za okupacji rosyjskiej.
    Pan Jaruzelski byl wiernym slugusem okupantow rosyjskich i nie robmy z niego
    narodowego bohatera. Bylo tez wielu innych ludzi, ktorzy nie poszli na sluzbe
    u okupanta, on poszedl, to jego decyzja, inni za odmowe zaplacili smiercia.
    Teraz mamy cyrk, ci ktorzy oddali zycie za odmowe kolaboracji z jakimkolwiek
    okupantem sa zapomnieni. Kolaboranci, przynajmniej z Rosjanami uwazani sa za bohaterow narodowych, ciekawe jakich narodow? Ale mamy nasze „elyty”, one
    nieskalane kolaboracja, wiedza wszystko najlepiej.

    mili

    Dobre 0

  37. barbara pisze:

    Odpowiadam na zarzuty panow w liczbie dwa,Zachowalam prace, bo tak jak pan Bronus w stanie wojennym znajdowalam sie i nadal pozostaje za granica/w Skandynawii/moja dzialalnosc stano-wojennym opierala sie na ryczeniu w poduszke usilowaniu skontaktowac sie z rodzine w Polsce, organizowanie pomocy, wysylanie paczek, pieniedzy itd:Ale nie bylam w kraju, nie przechodzilam tego co moi rodacy rodzina, przyjaciele, i dlatego jak ktos kto przezyl stan wojenny cos mowi , nawet jak sie nie zgadzam to milcze.BO JA nie mam moralnego prawa sie odzywac , Ja jako Polka bo objeta pomoca innego kraju moglam latac pod ambasady polska i sowiecka i protestowac.Gdyby nie Ci ludzie ktorzy zostali w kraju, ktorych teraz nienawidzicie, to pan Bronus do Polski by nie wrocil, inie mogl pisac tak jak pisze.Iprosze mnie nie atakowac bo to nieladnie.A o demokracji i przekraczaniu lub nie etycznych granic to po 29 latach pobytu w Skandynawii, mam duza wiedze.

    Dobre 0

  38. Gabriel P. pisze:

    Ani Pan Wilstein ani Pan Ziemkiewicz nie powinni prowadzić samodzielnie
    programów w telewizji publicznej i nie wiem co ci panowie tam robią z taką
    nienawiścią. Owszem mogą brać udział, ale nie jako prowadzący ponieważ
    z góry narzucają sposób myślenia. Telewizja publiczna nie powinna być
    udostępniana dla ortodoksyjnych ideologów i fanatyków.

    Dobre 0

  39. jerzy pisze:

    Nie moge sie wypowiadac na temat tego filmu bo go nie widzialem, jednak sama idea pokazania prawdziwej biografii tego „tow.generala” jest jak najbardziej sluszna bowiem najwyzszy czas zeby ludzie poznali prawde o tym sprzedawczyku swojego kraju dla wlasnej kariery zreszta goraczka dyskusji o tym filmie swiadczy o czyms pozytywnym. Personalne ataki na rozne osoby tylko z tego powodu ze maja inne poglady a nie rzeczowa dyskusja poslugujaca sie argumentami takimi czy innymi jest oczywiscie sa oczywiscie wierutna bzdura i kazdy zdrowo myslacy osobnik sie na tym powinien poznac, i tyle.
    Z powazaniem

    Dobre 0

  40. Ewakropkapl pisze:

    R.H.(23,09)
    Jeszcze i tu parę słów dorzucę. Szanowny R.H. tyle pasji, takiej pozytywnej gorączki i zatroskania o nasze polskie sprawy, w tym co piszesz(przepraszam za to spoufalanie „per ty”, ale tak prościej), moje uznanie. Szkoda, że nie mogę tu już dłużej pozostać, więc spuentuję temat „nienawiści”.
    Moi dziadowie i rodzice, podobnie jak tysiące Polaków, musieli mozolnie pracowali nad swoim wnętrzem, by nie poddać się nienawiści mimo, ciągle opłakiwanego członka rodziny-ofiary KL Auschwitz; pomimo kolejnej rodzinnej ofiary w Katyniu, pomimo zniszczenia dorobku życia w reżimie PRL-u i wreszcie konieczności życia w niechcianym systemie. Jednak nauczyli nas p a m i ę t a ć. To za tą naszą „polską pamięć „tak nam się dostaje, od różnej maści adwersarzy, którzy wmawiają nam, że to nienawiść. Pamiętajmy wszystko co Ojczyźnie uczyniono i wyciągajmy wnioski z historii. Dobrej nocy.

    Dobre 0

  41. Doświadczony pisze:

    U nas w Polsce jak już nic zrobić nie można w sprawie osób winnych ale dobrze umocowanych to wymyśla się schorzenia.Ja myślę , że Jaruzelski ,Leszek Miller,Oleksy,Kwaśniewski zwyczajnie chorowali na POMROCZNOŚĆ JASNĄ albo
    chorobę FILIPIŃSKĄ innego wyjścia nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Dobre 0

  42. Grabarz pisze:

    Chcac, nie chcac trzeba rozmawiac o tym, gdzie nalezy pochowac generala. Mimo, ze dobrze sie trzyma i udziela w TV, na rozprwy sadowe zdrowie mu nie pozwala. Sadze wiec, ze lada miesiac dokonczy zywota i pojawi sie kwestia co z nim zrobic. Czy Aleja Zasluzonych to rzeczywiscie dobre miejsce? A moze Wawel? A moze mur Kremla?

    Dobre 0

  43. janek-007 pisze:

    @ mili

    Mam nadzieje ze wybaczył pan wszystkim tym którzy przez ponad 300 lat z hakiem doprowadzili Polskę do upadku i zapaści cywilizacyjnej. Wnioskuje także, z pańskiego postu, ze wybaczył pan także wszystkim nieudacznikom którzy oprócz milionów ludzkich istnień i hekatomb ludzkiej krwi i krzywd nie mieli nic innego do zaoferowania. Na koniec wybaczył pan na pewno tym wszystkim nieudacznikom którzy przez prawie 300 lat nie mogli się zdobyć na żadne reformy społeczne i polityczne bo byli na tyle tępi i zadufani w swoje bajki w które wierzyli ze nie byli w stanie wyobrazić sobie co robić żeby zapobiegać nadchodzącym klęskom. Jeżeli chodzi o mnie to uważam ze można wybaczyć głupotę ale nie wyrachowanie które prowadzi do katastrof bo takie wyrachowanie jest niewybaczalne.

    Dobre 0

  44. Eklos pisze:

    Komunisci kazdej „masci” byli BANDYTAMI i z latwoscia przychodzilo im torturowac w kazamatach UB-eckich piwnic NIEWINNYCH I BEZBRONNYCH ludzi. TO MUSIMY PAMIETAC bo to sie moze jeszcze powtorzyc znajac historie. Tym dwom pyskaczom czerwonym: Zakowskiemu i Mazowieckiemu (juniorowi) TRZEBA CODZIENNIE PRZYPOMINAC ZE TO NIE JEST NIENAWISC TYLKO PAMIEC, PAMIEC, PAMIEC, PAMIEC, PAMIEC……….

    NIE MOZEMY DOPUSCIC DO TEGO BY TACY LUDZIE JESZCZE KIEDYKOLWIEK RZADZILI POLSKA……………..INACZEJ BEDZIEMY TEGO ZALOWAC GORZKO I PLAKAC !!!

    Dobre 0

  45. kinkus pisze:

    @mili

    „Naturalnie nie bylo kryzysu, te kolejki do miesnych sklepow i puste lady sklepowe
    i galopujaca inflacja i brak wszystkiego i zawsze to normalny stan panstw rzadzonych
    przez komunistow zainteresowanych tylko i wylacznie walka o wladze, naturalnie miedzy soba.”

    Oto pare faktow. W 1980 polki w Polsce byly jeszcze pelne – zrobily sie puste dopiero w 1981 po strajkach. Kurs dolara po sierpniu 1980 stal jeszcze sztywno (okolo 130 zl/$) do lutego 1981. Zaczal rosnac razem z malejaca wskutek strajkow produkcja.

    ?Niewielkie przegrzanie gospodarki?, jakiej gospodarki?
    Czy to byla jakas gospodarka? Czy raczej ideologiczne podworko aparatu
    komunistycznego, zainteresowanego utrzymaniem przywilejow partyjnych?
    Jak mozna pisac takie brednie?”

    To bredniami jest, ze n.p. Polska produkcja przemyslowa w 1960 byla 7 razy wieksza niz w 1939, a jesli chodzi o generacje pradu 20x wieksza? Przy tej samej ludnosci….

    „Gospodarka Polski nastawiona na produkowanie pazurow dla ZSRR nie mogla byc inna niz rosyjska. Kiedy Rosjanie wydawali na zbrojenia wiecej niz 20-30% PKB i nie mogli dorownac USA, musieli przegrac. Polacy naturalnie mieli inna gospodarke, panie Krajewski, u nas rzadzili swiatli komunisci. I dlatego to ?niewielkie przegrzanie gospodarki? doprowadzilo do bankructwa tych fachowcow komunistycznych.”

    Tak, Polacy mieli inna gospodarke niz Rosja. Wymiana handlowa z zachodem w 1980 stanowila juz okolo 15% calej gospodarki (co ciekawe na Wegrzech bylo to juz 40%) co jak na tamte czasy nie bylo taka zla liczba….I powtorze jeszcze raz to strajki zniszczyly gospodarke bo n.p. eksport w 1981 na zachod spadl o 35%. Gdyby w 1981 roku Polska wyeksportowala tyle samo wegla na zachod co w 1979 to uzyskalaby okolo 5 mld $ dochodu wiecej- czyli 25% calych gierkowskich dlugow. W 1981 bowiem wskutek kryzysu energetycznego wegiel osiagnal rekordowa cene 120$ tone czyli 360$ jak na dzisiaj. Tu przypomne, ze obecnie Polska dostaje za wegiel 85$ za tone. I to jest wzorowa gospodarka kapitalistyczna!

    „Pisze pan o Polsce i komunistach jak o kapitalistach. Zapomnial pan pewnie ze ekonomii
    wolnego rynku nie nauczano na zadnej uczelni w Polsce, to byla ekonomia socjalistyczna, czyli zadna.”

    W Japonii, Korei, Tajwanie tez nie nauczali ekonomii wolnego rynku ani jej nie stosowali. Ponad polowa eksportu Japonii i Taiwanu w latach 70-tych to byl dumping. Podobnie w Korei w latach 80-tych. A jednak ta nierynkowa gospodarka do czegos doszli….

    Dobre 0

  46. jeż pisze:

    Grabarz napisał:
    8 lutego 2010 at 2:55
    Chcac, nie chcac trzeba rozmawiac o tym, gdzie nalezy pochowac generala. Mimo, ze dobrze sie trzyma i udziela w TV, na rozprwy sadowe zdrowie mu nie pozwala. Sadze wiec, ze lada miesiac dokonczy zywota i pojawi sie kwestia co z nim zrobic. Czy Aleja Zasluzonych to rzeczywiscie dobre miejsce? A moze Wawel? A moze mur Kremla?

    Może żyć tyle, co niedawno zmarły Mijal (100 lat). Nie spieszmy się więc z odprowadzeniem komucha do parku sztywnych.

    Dobre 0

  47. swistak pisze:

    BW zarzuca oponentom nierzetelność w referowaniu faktów z życiorysu generała. Inaczej mówiąc jak Braun mówi be, to to jest fakt. Inni mówili to o wiele wcześniej ale ponieważ nie są nasi więc ich opinie się nie liczą. Nierzetelność to wszystko, co można powiedzieć o filmie Brauna i opinii BW. A jako dowód dwa linki.

    http://wyborcza.pl/1,76842,6063912,Jaruzelski__Nie_chcial__ale_musial.html

    http://wyborcza.pl/1,96406,2441828.html

    Dobre 0

  48. DeeS pisze:

    Panie Wildstein!
    Jeno dwie kwestie:

    1. Skoro uważa pan, ze stan mediów w Polsce tudzież wpływ poglądów politycznych ich właścicieli na treści tamze prezentowane wymaga stosownej pracy, to czemu sam jej pan nie napisze? Brak możliwośc, umiejętności… czy moze – nie ma o czym pisać?
    Już abstrahując od takiego drobiazgu, że takaż kwestia jest spotykana na całym świecie, nawet (a moze przede wszystkim) w jakże wielbionych przez Pana USA…
    2. Pyta Pan – „Jak bronić generała?” – ano tak samo, jak broniona jest przez pana i Pańskie srodowisko polityczne postać generała Pinocheta, który zapisał się w historii nieporównanie bardziej krwawo, do tego trzymając się kurczowo do końca swego stołka i w każdy sposób próbując uniknąc odpowiedzialności (formalny immunitet, kontrola nad wojskiem po rezygnacji pod groźbą buntu… i takie tam inne ‘drobiazgi’ niewarte uwagi…).

    Dobre 0

  49. LT pisze:

    Panie Grabarz, aleja zasłuzonych to dobre miejsce na pochowanie generała Wojciecha J. Szalet publiczny przyda się w takim miejscu

    Dobre 0

  50. Krol53 pisze:

    @singing nightingale

    No tak, trudno nam się dogadać’ ponieważ wychodzimy z różnych założeń. Pan/Pani uważa , że stan wojenny byl koniecznością, ratunkiem dla Polski, ja że wcale konieczny nie był, wręcz przeciwnie był krokiem w tył. Obroną „koryta”, wykonaną za pomocą niwespłółmiernych srodków, strzelaniem z armaty do wróbla.
    A teoria o chcących wygrywać i nie, trąci teorią „rasy panów”. No ale trzymajac się jej, ci z genem wygrywania, w przeważajacej wiekszości chcą wygrywać za wszelką cenę, najczęsciej stosują nieczyste sposoby walki, w których cios wplecy odgrywa jedną z głównych ról.
    Zasługują na potępienie powszechne, a nie tylko tych skażonych „genem potępienia”.
    Wracając do „głównego bohatera”. Nikt nie szuka u Jaruzelskiego powodów do potępienia na siłę. Sam ich dostarczył w ilości wystarczającej na, conajmniej kilka, życiorysów. To raczej „na siłę” i przez lupę poszukiwane są swiadectwa czystości!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.