Dwugłos: Szansa na przełom?

Władimir Putin zaprosił premiera Donalda Tuska do Katynia.

Andrzej Nowak: Ostrożnie z rosyjską grą

Dzielenie polskiej sceny politycznej przez rosyjskie władze jest rzeczą najbardziej niebezpieczną.

Zaproszenie na wspólne obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, które Władimir Putin skierował do Donalda Tuska, nie jest aktem bez znaczenia. Jednak poznamy je ostatecznie dopiero w trakcie uroczystości. Teraz dysponujemy tylko kilkoma przesłankami.

Pierwszą z nich jest osoba nadawcy zaproszenia. O ile nie ma sensu w każdym przypadku przypominać instytucjonalnej przeszłości obecnego premiera Rosji, o tyle nad grobami katyńskimi fakt jego kariery w KGB ma znaczenie i powinien być przypomniany. Do prawdziwego przełomu doszłoby wtedy, gdyby premier o takim życiorysie zdecydował się jednoznacznie potępić aparat przemocy, z którego się wywodzi i któremu przez kilkanaście lat służył.

Warto przypomnieć (zostało to nagrane w siedzibie KGB na Łubiance i można to zobaczyć w filmie dokumentalnym ?Towariszcz priezidient”), że Władimir Putin z chwilą wyboru na prezydenta Federacji Rosyjskiej wygłosił ważki komunikat: ?Towarzysze oficerowie, zadanie wykonane”. Pod zdjęciem Dzierżyńskiego i Andropowa te słowa, skierowane do kadry dowódczej KGB, brzmią upiornie i rzucają się cieniem na wszystkie następne lata jego kariery. Nigdy tych słów nie odwołał.

przeczytaj cały tekst

 

Andrzej de Lazari: Nie żądajmy przeprosin

Dobrze, że Władimir Putin dostrzegł potrzebę uporządkowania stosunków z Polską ? pisze historyk idei z UŁ

Bywa, że tak bardzo jesteśmy uprzedzeni do sąsiada, że gdy uśmiechnie się i powie nam “dzień dobry!”, tracimy język w gębie i nerwowo myślimy, co się za tym kryje. Tak zareagowała część z nas na wiadomość o telefonie premiera Rosji i zaproszeniu Donalda Tuska do Katynia.

A o tym, że Putin skłoni głowę w Katyniu na obchodach 70. rocznicy wymordowania polskich oficerów, wspominano już od września ubiegłego roku. Teraz, skoro już wiemy, że tak się stanie, warto złożyć gratulacje naszym dyplomatom, przede wszystkim profesorowi Adamowi Rotfeldowi, współprzewodniczącemu Polsko-Rosyjskiej Komisji ds. Trudnych. Wreszcie wychodzimy z romantycznego zaścianka do świata twórczej polityki międzynarodowej. Byleby ktoś nie wyskoczył z żądaniem zniesienia wiz do Rosji…

przeczytaj cały tekst

(21) Komentarzy do “Dwugłos: Szansa na przełom?”

  1. fritz napisał:

    Bardzo madra analiza Andrzeja Nowaka.
    Ostrzega miedzy innymi przed naiwnoscia Andrzeja de Lazari.

  2. romano napisał:

    Rosja obecna nie jest odpowiedzialna za ten mord tylko aparat przemocy zainstalowany w tym kraju przez rewolucje październikową i umocniony szaleńczym terrorem za czasów Stalina nikt tu rosjan nie zapraszał w 1944 ale te 600 tysięcy poległych rosjan na naszej ziemi też się liczy 600 tysięcy do 40 tysięcy i bedziemy się licytować czyje życie ważniejsze jednego zabitego rosjanina czy jednego zastrzelonego strzałem w tył głowy polskiego oficera sama śmierć nie jest ważna liczy się też to odarcie z człowieczeństwa towarzyszące sprawie katyńskiego mordu

  3. patriota napisał:

    Wypadałoby chyba pomyśleć z punktu widzenia ofiar tego ludobójstwa raczej, a nie z punktu widzenia obecnych dyplomatów i polityków, którzy chcą na całej tej sprawie coś ugrać, może zresztą jak co niektórzy publicyści (o nastawieniu czasami prorosyjskim jak widać). Nie dziwię się takiemu, a nie innemu wydźwiękowi tego artykułu. W końcu jest Pan sowietologiem. Może i rusofilem… Byłem dziś akurat na Zamku Królewskim i podziwiałem np. obrazy Wielkiego Matejki. Iluż tam przedstawił sprzedawczyków, zdrajców, czającą się wszędzie gdzieś agenturę. Jak się to wszystko skończyło wiemy dobrze, choć wydaje się jakby co niektórzy zapominali…

  4. Frau Libido napisał:

    Chciałam zauważyć, że to jeszcze nie Walentynki. Niech historyk idei z Uł nie opowiada weekendowych bajeczek. Jeżeli zresztą jak twierdzi, w Rosji prezydent i premier dołków pod sobą nie kopią to skoro Miedwiediew nie zaprosił Kaczyńskiego, a Putin ze względu na protokół dyplomatyczny nie mógł tego zrobić (nawiasem mówiąc jak pan de Lazari pięknie usprawiedliwia Putina) to Rosjanie ewidentnie dążą do podzielenia Polaków w duchu przysłowia “dziel i rządź”. Do zrozumienia tego, że historia się powtarza nie trzeba historyka idei.
    Względem przeprosin, czy pan de Lazari uważa, że żądać jakichkolwiek przeprosin za zbrodnie przeszłości (np. za Jedwabne) mogą tylko Żydzi?

  5. XXI... napisał:

    Pana Profesora ostrzeżenia, jak też innych osób, nie na czasie. Jesli premier daje się wciągnąć bez namysłu w dwuznaczny putinowski scenariusz obchodów rocznicy katyńskiej żadne ostrzeżenia medialne nie pomogą.
    Ta kultura polityczna w dzisiejszej III RP stoi na na żałosnym poziomie. Na Kremlu z niej już dawno chichoczą w imperialny kułak.

    Żadnych przeprosin albo ustępstw w kwalifikacji mordu katyńskiego jak nie było tak nie będzie. Ale, panie Profesorze, niech Pan nie sugeruje, że Polacy (mam na myśli decydentów) mogliby ustąpić w tej kwestii za zwrot, powiedzmy, dóbr kulturalnych zagrabionych przez Rosjan lub za jakieś koncesje gospodarcze. Tego nie wolno robić! Tu każdy kompromis będzie poniżeniem i hańbą Polaków w świecie. To polskie władze powinne były ułożyć scenariusz obchodów i na nie zaprosić Medwiediewa i Putina, a nie na odwrót.

  6. Stach napisał:

    Prof. Nowaka bardzo widać uwierało, że wspólne uroczystości na Westerplatte nie skończyły się polsko-rosyjską awanturą. Teraz z kolei widać, jak bardzo jest zaniepokojony, że stosunki między Warszawą a Moskwą mogą się choć trochę poprawić. Można się będzie spodziewać coraz bardziej histerycznych wystąpień kolejnych naszych rusofobów.

  7. krzysztof napisał:

    Wyrazy szacunku dla Pana Profesora Nowaka. Jak zwykle celna i wnikliwa ocena sytuacji. dlaczego tacy wybitni znawcy Rosji i ZSRR rzadko pojawiają się w mediach, a zaproszani są ludzie tacy jak Ciosek czy Siwiec. Dobrze, aby rodzime “elity” zrozumiały, że problem w stosunkach polsko-rosyjskich tkwi raczej po stronie samej Rosji, a my mamy ograniczone możliwości zmiany sytuacji, chyba że jako przejaw naszej potęgi będziemy traktowali klepanie Tuska po plecach.
    pozdrowienia dla Pana Profesora Nowaka. Z poglądami Pana Profesora de Lazari już się spotkałem i tradycyjnie wydają się one oderwane od rzeczywistości i od polskiej racji stanu.

  8. Jarosław Kiepura napisał:

    Nie rozumiem skąd bierze się naiwna – by nie rzec ślepa wiara takich ludzi jak de Lazari w takich ludzi jak Putin. Jednocześnie poraża stosunek do własnego prezydenta (trudno inaczej odczytać apel byśmy czegoś nie popsuli), sprowadzający się w swej wymowie do uznania Putina za równowartościowego partnera uroczystości. Nie wiem jakiego trzeba doznać zaślepienia, by napisać coś tak nonsensownego w warstwie logiki, a zarazem podłego w sensie hierarchii wartości. Brak słów.

  9. jacek kasprzak napisał:

    Wiele osob jeszcze nie dostrzega ale Niemcy i Rosjanie zaczynaja o nas grac i przeciagnac nas na swoja strone w swoich przyszlych politycznych manewrach, Rosjanie zdaja sobie doskonale sprawe ze szczegolnie teraz kiedy Polska zbiera pochlebne recenzje na zachodzie za gospodarke ze nie warto aby Polska psioczyla na nich( Buzek) moga takze dostrzegac ( a o przewidywaniu przyszlosci maja duze pojecie) ze nasza gospodarka bedzie sie rozwijac szybko i istnieje realna szansa ze staniemy sie znaczacym podmiotem w Europie w przyszlosci, do tego dochodzi kryzys ktory unaocznil ze dzisiaj same wojsko to zamalo a liczy sie efektywnosc gospodarcza, Rosjanie takze doszczegli duza zyczliwosc Niemcow dla nas to dla nich nie wygodne obawiaja sie ze zostaniemy przeciagnieci na strone niemiec, w tym momencie Rosjanie posiadaja pewnie pare planow dzialania a ktory uruchomia zalezec bedzie od rozwoju sytuacji i ich postrzegania na nia inaczej mowiac korzysci ktore beda mogli osiagnac, nie zapominajmy Rosyjska gospodarka jest bardzo zacofana i ona potrzebuje nowych technologi i kapitalu, tak naprawde to nas nie cierpia bo jestesmy krnabrni i ciagle im cos wytykamy ale to realisci i wiedza co jest najwazniejsze dla ich wladzy w najblizszym 10 leciu i tym torem pójdą

  10. jacek kasprzak napisał:

    Przepraszam jeszcze raz, to nie Rosjanie rozgrywaja nasza wladze to my sami to robimy nie dziwmy sie ze Rosjana jest latwiej rozmawiac z Tuskiem, gdybym ja byl Rosjaninem sam wolalbym rozmawiac z Tuskiem ( zawsze to latwiej) zreszta Niemcy tez by woleli, tak juz u nas jest ze partia rzadzaca ma w nosie opozycje, choc normalnie powinny ze soba wspolpracowac szkoda ze u nas nie ma dwupartyjnego systemu. Punkt widzenia Rosjan jest troche inny niz nas zreszta nasz jest dosc odmienny jak na ta czesc Europy zwrocmy uwage ze w tej czesci Europy nikt sie nie bawil we szlachetnosc ( Niemcy,Rosja,Ukraina) tylko my jakos tak znow bylismy gdzies indziej dla nich to byla oczywistosc zabic Polskich oficerow obawiali sie ze zostana uzyci przez niemcow zreszta patologiczna podejrzliwosc Stalina z gory skazywala ich na niebyt jako niereformowalnych ( szkoda ze polacy nie potrafia byc cyniczni) w tamtym czasie i tamtej Europie zajecie Polski przez rosje bylo usprawiedliwione wiedzieli ze trzeba oddalic niemcow jak najdalej od siebie a Polski raczej nikt nie traktowal powaznie, Anglicy z premedytacja skazali nas na sciecie o czym doskonale wiedzieli rosjanie, nie zapomnijmy ze rok wczesniej Anglia , Francja sciela Czechow swoich sojusznikow, Rosjanie w tamtym czasie obawiali sie wszystkich nie bez powodu kazdy chcial nimi grac a To Niemcy chcialy je najechac, a to Anglicy za wszelka cene chcieli skierowac Niemcow na wschod, nie mieli bodajże żadnego kraju zaprzyjaznionego zreszta oni nie rozumieli tego slowa co nie dziwi majac za bliskiego sasiada Niemcy i niedawna wojne z Polska, Japonia, wewnetrzna…..wiec jedynie co mozemy zrobic to sukcesywnie tlumaczyc im jak wygladala sytuacja Tej Biednej Naiwnej Polski ktora dala sie tak zmanipulowac Anglika i zostala zmiażdżona…

  11. Poleszuk napisał:

    Poleszuk
    W czasie formowania 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki Stalin zgodził się, uśmiechając się zapewne pod wąsem, żeby święto Wojska Polskiego obchodzić tradycyjnie? 15 sierpnia to znaczy w rocznicę c u d u nad Wisłą i na to by dywizja wyruszyła na front 1 września. W rosyjskiej polityce imperialnej, a taką kontynuował Stalin i taką usiłuje prowadzić, mimo skromniejszych możliwości Putin, gesty, symbole liczą się mało, chyba, że kryje się za nimi zimne wyrachowanie polityczne. Jeżeli kancelaria Prezydenta RP zawiadomiła nasz MSZ i ambasadę rosyjską już dwa tygodnie temu, że prezydent Kaczyński chce stanąć na czele delegacji, to wysłane, już po tym wystąpieniu, zaproszenie Putina , ma w intencji włączenie się w polską wewnętrzną sytuację, pogłębienie podziału sceny politycznej, przetestowanie czy Polakami można już manipulować nawet w tak ważnej dla nich sprawie jak Katyń. Pewne głosy, takie jak Cioska czy profesora z Łodzi każą się obawiać, że tak. Liczę, że tym razem trójkąt Kaczyński, Tusk, Sikorski okaże się niepodatny na przejrzysty manewr.

  12. jacek kasprzak napisał:

    Na dzien dzisiejszy nikt nie jest w stanie wpychac sie we wewnetrzne sprawy polityczne polski gdyz one stoja na glowie , o dziwo to dzieki J.Kaczynskiemu zawdzieczamy Buzka i dobre relacje z Niemcami i teraz z Rosja , gdyz on tak psioczyl na nich ze dotarlo do nich wiele i teraz aby juz go niedopuscic do wladzy na arenie miedzynarodowej oba kraje ida nam na ustepstwa, gdyby ktos z zewnatrz nie znajacy reali polkiej polityki patrzyl na to moglby podejrzewac ze tusk gra razem z Kaczynskim a dzieki dobremu i zlemu politykowi udaje nam sie wygrywac pare spraw na arenie przynajmniej tych prestizowych (buzek), my nie mamy nic do stracenia przynajmniej na dzis z Rosja, gdyz jesli rosja znow by nam podlozyla noge doskonale wie ze to by zepsulo nasza wspolprace na najblizsze pare lat bo nikt z naszej strony juz by tam nie pojechal, wiec jedyne co nam pozostaje to rozmawiac i prubowac za pomoca argumentow dochodzic do porozumienia to dluga droga ale nie ma innej jak rozmowa…wiem ze oni juz mysla o ukrainie ale to juz troche za pozno jesli chodzi o szybkie akcje zreszta im wiecej czasu bedziemy z nimi rozmawiac tym wieksza szansa ze zaczniemy sie rozumiec a co z tego wyjdzie.. no coz jak narazie karty sa po ich stronie a my musimy sie bogacic i pracowac bo biednego nikt nie szanuje a bogatego….

  13. Bumerang napisał:

    Zamiast martwić się, że nas Rosjanie rozrywają sami zacznijmy rozrywać Putina przeciwko Miedwiediewowi i odwrotnie! Co nie można? Pewnie, że można – tylko trzeba chcieć!

  14. ANY napisał:

    @Poleszuk
    Bardzo trafne uwagi.
    Zgadzam się z prof. Nowakiem, że w tej sprawie nie możemy sobie pozwolić na podział i zgodę na dyktowanie nam jak mamy się zachować.
    Zbrodnia Katyńska jest jednym z fundamentów naszej tożsamości a kto tego nie rozumie nie może nazywać siebie z czystym sumieniem Polakiem a już na pewno nie może być polskim profesorem.
    Dla tych, którzy myślą o ustępstwie w tej sprawie jako memento:
    czy chcieliby się czuć tak jak generał Jaruzelski ?

    Zaproszenie Putina należy przyjąć z uwagą i szacunkiem i robić swoje. To nie my musimy udowadniać dobre intencje.
    Wieri nu prowieri.

  15. gość z drogi napisał:

    Ktoś z panstwa słusznie przywołał starą zasadę “dziel i rządz”
    w zupełnosci zgadzam się z panem Profesorem……….
    ostrożnie…..
    rosjanie nigdy nie zrezygnowali
    z pretetensji do POLSKI
    a zaproszenie na 70 rocznicę mordu Katynskiego
    wysłane do premiera’
    przy braku zaproszenia PREZYDENTA,
    niestety wskazuje na dalsze mieszanie w sprawach
    Polakow,
    granie na emocjach……….wzbudzanie wzajemnej niecheci
    do siebie
    dwu partii…….
    swiadczy o tym DOSKONALE……….
    wciąz Rosjanie lepiej wiedzą, co się u nas dzieje,
    niż my sami………..;(
    Kto w to nie wierzy, niech przeczyta pewną książkę
    o metodach jakie
    stosuje się do krajow sąsiednich,a napisał ją
    fachowiec,z samego serca KGB,ktorego metody nigdy się nie zmieniają
    “dziel i rządz”a nas łatwo
    jest POdzielic….niestety

  16. Stanisław Surma napisał:

    @ prof. Andrzej Nowak:
    “Konsekwentnie natomiast minimalizował i relatywizował zbrodnie sowieckiego imperializmu na innych narodach.”

    Przecież Putin to polityk odpowiedzialny za interesy Rosji, która nie chce/nie może wypłacić się ofiarom i potomkom ofiar jak opłaciły się Niemcy (kontynuator prawny III Rzeszy, a chyba Rosja – ZSRR).
    Nawiasem, nie powinno dziwić nas wspomnienie tego jak lekceważąco prezydent Putin potraktował w Moskwie prezydenta III RP (postkomunistę jak i on sam) podczas obchodów 60. rocznicy zwycięstwa, a zwłaszcza jak zignorował w przemówieniu Putin wkład polskich żołnierzy i polskiego Ruchu Oporu w wojnie z “faszystowską gadziną”. A to pewnie dlatego, że duma czy pycha Wielkorusa nie widzi statusu równego sobie w prezydencie kraju satelickiego, którego pierwszym prezydentem, z ich nadania, został agent NKWD (B. Bierut), pomińmy już następnych…

    Nawiasem też, sami nie doceniamy siebie, np. wojnę polsko-rosyjską Królestwa Kongresowego nazywamy Powstaniem Listopadowym, a znaczenie wojny polsko-bolszewickiej z r. 1920 do dziś umniejszają historycy i dziennikarze o ciągle zniewolonym umyśle… Zapewne Wielkorusy o mentalności z epoki Piotra I czy imperator brytyjskiej Elżbiety I nadal chcą widzieć Polskę jak, powiedzmy Szkocję, a my sami ich do tego skłaniamy wiernopoddańczymi fobiami.

  17. Stanisław Surma napisał:

    KTT pisał kiedyś bodaj w “Kulturze” felietony pt. “Litość i trwoga”. To wyrażenie nasuwa mi się po lekturze komentarza naukowca “od idei”, p. Andrzeja de Lazari…
    Jemu wstyd za opinie innych ekspertów od Rosji, ich opinie (inne niż własne) nazywa też bzdurami.

  18. jeż napisał:

    Nie zapominajmy, że Stalin jeszcze przed wojną kazał wymordować większość wyższej oficerskiej kadry rosyjskiej. Rosjanie też mają swoje rachunki krzywd, bynajmniej nie wobec Polaków. I oni byli ofiarami sowieckiego reżimu. W Katyniu Polacy i Rosjanie mogą się zatem spotkać jako ofiary tego samego zła, któremu na imię komunizm.

  19. Marek napisał:

    Zaproszenie Tuska przez Putina to umiejętna rozgrywka prowokująca Tuska do ataków na Lecha Kaczyńskiego. Jeżeli Tusk wykorzysta to “wyróżnienie” w swoich rozgrywkach i atakach na polskiego Prezydenta to będzie to ewidentna zdrada stanu. Politycy rosyjscy są mistrzami w swoich prowokacjach i umiejętnie wpływają na politykę wewnętrzną w krajach bliskiej i dalszej zagranicy. Bezwzględny były funkcjonariusz KGB to profesjonalista w swoim fachu i zaproszenie Tuska do Katynia tylko człowiek naiwny może uważać za przyjazny gest w stosunku do Polaków.

  20. ewaporowany prol napisał:

    W całym tekście pana Andrzeja de Lazari, najcelniejszy, żeby nie powiedzieć najmądrzejszy, jest fragment, w którym przytacza on wypowiedź Krystyny Kurczab-Redlich (nb. ostro ją krytykując): “Postępowanie Putina jest dowodem na jego niesłychany makiawelizm. Nie łudźmy się ani przez sekundę, że dla oficerów rozstrzelanych w Katyniu ma on jakąkolwiek litość albo że im współczuje, albo że Polakom współczuje, że tak właśnie się stało” (Polskie Radio, “Sygnały dnia”, 4.02)”"
    Duży szacunek dla pani Redlich !

  21. ZeteS napisał:

    Pan De Lazari – tekst zdumiewający, szkodliwy dla myślenia młodych ludzi.
    Postawa grożna dla przyszłości mojego kraju – Polski.
    A podłość w stosunku do Pani Krystyny Kurczab-Redlich, którą próbuje Pan D.L. wykasować takimi określenami z dyskusji.
    Wstyd dla Uniwersytetu Lódzkiego !

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.