Ta wizyta pewnie zawsze wzbudzałaby zainteresowanie. Trudno się zresztą dziwić: gdy głowa Kościoła katolickiego, z pochodzenia Niemiec, pierwszy raz odwiedza rzymską synagogę, wszystkie flesze muszą być zwrócone w tę stronę. Tyle że tym razem odbywała się ona w szczególnie napiętej atmosferze.
Kilka dni temu we włoskich środowiska żydowskich wybuchł spór o sens wizyty Benedykta XVI. Prominentny rabin Giuseppe Laras oznajmił, że ani myśli pojawić się na spotkaniu z papieżem, gdyż za jego pontyfikatu relacje między judaizmem i katolicyzmem się pogorszyły. Ambasador Izraela przy Watykanie Mordechaj Lewy posunął się nawet do oskarżenia Kościoła o antyjudaizm i spowolnienie dialogu z Żydami.
Czym Benedykt XVI tak rozgniewał część Żydów? Zmienił poglądy na relacje z nimi? Przerwał dialog? Nic z tych rzeczy. Niektóre środowiska żydowskie poczuły się urażone podpisaniem dekretu o heroiczności cnót papieża Piusa XII (Żydzi oskarżają go o milczenie w czasie Holokaustu), co otwiera drogę do jego beatyfikacji. Wcześniej protesty wywoływały m.in. powrót wielkopiątkowej modlitwy o nawrócenie Żydów oraz zniesienie ekskomuniki czterech biskupów lefebrystów. Słowem, niezadowolenie wywołały decyzje papieża, które z dialogiem międzyreligijnym bezpośrednio nie mają nic wspólnego. Dotyczą bowiem wewnętrznej nauki Kościoła i nikt oprócz katolików nie musi ich uznawać za obowiązujące.
Choć brak szacunku dla nich trochę dziwi, to i o tym pewnie dałoby się rozmawiać, gdyby dialog – o który tak troszczą się niektórzy – traktować poważnie. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że niektóre środowiska żydowskie od dialogu wolą monolog. W ogóle nie chcą słuchać, że Pius XII nie był takim strasznym papieżem, jakim namalowała go komunistyczna propaganda, a czterech przywróconych na łono Kościoła biskupów niczym Żydom nie zagraża. A kto sądzi inaczej, tym gorzej dla niego.
Nadzieję, iż spokojne i rzeczowe relacje między dwoma różnymi religiami – katolicyzmem i judaizmem – są możliwe, daje to, że rabin rzymskiej synagogi Riccardo Di Segni nie wycofał zaproszenia dla papieża i że ta wizyta mimo wszystko się odbyła. Chociaż towarzyszące jej protesty mogą postawić pod znakiem zapytania sensowność tego typu działań.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Cały tn dialog nie jest nawet monologiem tylko – DYKTATEM.
Pani Beato, ten tekst jest cieniutki:
1) „…między DWOMA różnymi religiami”. Taki błąd popełniła niedawno Isabel na swoim blogu, to ją wyśmiali.
2) „Choć brak szacunku dla nich [Żydów] trochę dziwi…”. Jaki brak szacunku? Że katolicy ustalają swoją liturgię zgodnie ze swoją wiarą? Chyba brakiem szacunku jest ingerencja Żydów w nasze wewnętrzne sprawy. A jak chrześcijan traktuje religia żydowska? Jak ludzi drugiej kategorii, tzw. gojów.
3) „Nadzieję, iż spokojne i rzeczowe relacje [...] są możliwe, daje to, że rabin rzymskiej synagogi Riccardo Di Segni nie wycofał zaproszenia dla papieża”. Proszę… Łaskawca ten rabin.
Niestety, ten tekst to mieszanina wazeliny (jest Pani niby po stronie papieża i katolików, ale wrzuca Pani kamyczki do naszego ogródka tak, aby odnieść wrażenie, że Żydzi słusznie się czepiają – typowa metoda a la GW) i niekompetencji.
Niestety
Gdy polski ambasador do Watykanu Kazimierz Papee poskarzyl sie w maju 1942 roku ze Pius nie potepil hitlerowskich okrucienstw w Polsce, dostal odpowiedz ze nie ma na to dowodow.
Przywodca lefebrystow podobnie twierdzil ze nie bylo masowych morderstw w hitlerowskich obozach i ze to wszystko wymysl.
Uswiecenie Piusa XII to moze wewnetrzna sprawa Kosciola ale bardziej obiektywnie widzi sie to z zewnatrz.
MÓWIŁ DZIAD DO OBRAZU
a obraz do niego ani razu
Taka to rozmowa. Uzupełnienie do@Adam; Link do artykułu Ks. Jacek Stefański na ten temat:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100116&typ=my&id=my41.txt
Chcialbym wyjaśnic jedna rzecz…JPII okreslajac Zydow jako ,,JAKBY naszych starszych braci,,mial na myśli Zydow przedtalmudycznych czyli żyjących przed i podczas narodzin Chrystusa.Natomiast Zydzi postalmudyczni kierujacy sie nakazami Talmudu gdzie nie-żydzi okreslani są jako goje czyli bydlo to juz calkiem inna historia.
@Ciekawski
W sobote byl Dzien Judaizmu i w wielu kosciolach odbyly sie religijne spotkania, odczyty, koncerty i dyskusje miedzy rabinami i ksiedzmi.
Chciałbym przypomnieć, że Pius XII nie potępił faszyzmu w ogóle. Stalin przecież sarkastycznie zauważył: „A ile dywizji ma papież”. Wiele osób błędnie interpretuje ten stalinowski zwrot, a oznacza on jedynie: Jedno słowo papieża, jedno oskarżenie faszyzmu spowodowałoby może odwrót Hitlera od zamierzonych planów podboju Europy, bo jego żołnierze mogliby posłuchać papieża.
Pius XII nie zachował się w porządku, i nie chodzi tu nawet o Żydów.
Czemu ten artykul jest uzywany jako pretekst do reklamy Naszego Dziennika ?
Przypomina mi sie swietny esej Davida Riesmana,autora „Samotnego tlumu” przeciwko zawodowym antyantysemitom.
Co do rozumienia dialogu przez zydow i Zydow ,prosze przeczytac profesora Waldemara Chrostowskiego-”Kosciol,Zydzi,Polska”.
Zawsze tak bylo.Zakaz dialogu ma charakter religijny.
Rozumieja wiec dialog wojskowo,albo rabunkowo.Bacznosc,spocznij,pieniadze wyjmij,przekleci antysemici.
Wyklecie,i przeklecie Chrystusa i WSZYSTKICH Jego zwolennikow nastapilo jeszcze za czasow Jezusa przez Sanhedryn (teraz Sad Najwyzszy),jest wazne do dzisiaj.JAKIKOLWIEK dialog musialby zaczac sie od cofniecia klatwy na nas wszystkich.
Nawiasem mowiac protestanci pojmuja dialog podobnie.
Tylko katolicy,od czasu II Soboru Watykanskiego,upstrzonego roznoraka agentura ANTYKATOLICKA (TYGODNIK Powszechny kolportowal tam paszkwile przeciw Prymasowi Wyszynskiemu),i obficie skomunizowanym (kierunek popularyzowany przez GW) dal sie nabrac na RELATYWIZM DOGMATOW WIARY.
Z tego punktu widzenia to Zydom i protestantom nalezy sie szacunek,bio nie dali sie nabrac na podwazanie swojej wiary.
W kazdym razie.Powinno sie zdefiniowac DIALOG,i nie odstepowac od tego rozumienia.
Powiedzmy sobie szczerze: gdyby nie postawa Katolikow w obronie Zydow, to zostaliby wycieci w pien. Najsmutniejsze jest to, ze sami Zydzi mieszkajacy poza terenami bezposrednio okupowanymi przez Hitlera wogole nie przejmowali sie losem swoich ziomkow uwiezionymi i mordowanymi przez faszystowski rezim. Ci sami i ich potomkowie usiluja zrzucic swoja wine na Piusa XII i na Kosciol i zapominaja, ze wlasnie Katolicy z narazeniem swojego i swoich rodzin zycia ratowali Zydow, podczas gdy ich ziomkowie z radoscia liczyli zyski i stan posiadania, nie majac zadnego zamiaru przyjsc z pomoca swoim wspolbraciom.
Aktualna sytuacja stosunku pomiedzy Kosciolem a zydowskimi zwiazkami wyznaniowymi nadal demonstruje fakt, ze ogromna czesc Zydow nie jest zainteresowana dialogiem z Katolikami, wrecz jest wrogo usposobiona do jakiegokolwiek dialogu z Kosciolem katolickim i uzurpuje sobie prawo dyktatu w rzadzeniu Kosciolem, co jest oczywiscie niedopuszczalne. Warto jeszcze nadmienic, ze wszyscy najglosniejsi ateisci, zwalczajacy wszystkimi dostepnymi metodami az do zabijania wlacznie Katolikow i wiare, sa pochodzenia zydowskiego: F. Nietzsche, A. Comte, K. Marks, F. Engels, W. Lenin … Dopoki Zydzi nie uznaja krzywd wyrzadzonych spolecznosci miedzynarodowej, dopoty nie moze byc mowy o dialogu realnym … Czyli pozostaje rozmawiac z tymi, ktorzy sie kieruja dobra wola i widza koniecznosc dialogu, a nie dyktatu …
Gratulacje dla Pani Redaktor za znakomity artykul.
Nikt nie wspomnial dotychczas nazwiska ksiedza Chrostowskiego. Szkoda, bo nikt poza nim wie wiecej na temat dialogu. Zwlaszcza goraco polecam jego ksiazki i artykuly tym respondentom, ktorzy oskarzaja innych wspolpiszacych o antysemityzm. A pytam tez Pytam – czy Nasz Dziennik wadzi mu/jej az tak bardzo?
Biskupi kosciola prawoslawnego w Bulgarii stanowczo sprzeciwili sie masowym wywozkom Zydow z kraju i o dziwo, Niemcy uszanowali ich donosny glos i przez to zaden bulgarski Zyd nie zostal spalony w Auschwitz.
Herosa cnoty Piusa XII nie bylo stac na taki gest.
Mial jakies ukryte plany i marzenia, ktore chyba nie do konca wypalily. Na szczescie.
kiwi says:
18 stycznia 2010 at 12:39
W odpowiedzi na twoje rewelacje proponowalbym najpierw troche uwazniej studiowac historie: po prostu na kilka lat przed II wojna swiatowa Bulgaria wyrzucila Zydow ze swojego terytorium i zostali oni przyjeci przez Polske. Ponadto, Kosciol prawoslawny nigdy nie ujal sie za Zydami ani oficjalnie, ani nieoficjalnie … Po prostu, lepiej milczec jezeli jest sie ignorantem. Propaganda klamstwa zawsze usmierca tych, ktorzy jej uzywaja …
Najnowsza beszczelnoscia ze strony zydow jest, zadanie od Watykanu ODSZKODOWANIA ZA holokaust!!
Pozdrawiam.
Nie tylko Żydzi są uparci ale Watykan również. Niezrozumiale dla mnie forsuje świętość Piusa XII. Czy każdy papież musi zostać świętym? Heroizm wykazał x. Popiełuszko a jakim heroizmem wykazał się Pius XII. Kandydat na świętego musi być nieskazitelnego charakteru, tymczasem co do Piusa XII jest mnóstwo wątpliwości. Czy to jest dobry kandydat na świętego? Pewnie maił jakieś zalety ale miał też widoczne wady: był oschły i wyniosły. czy to jest dobry kandydat na świetego?
Mam dylemat: z Żydami przeciwko Palestyńczkom (wszak to Ziemia Święta), czy na odwrót. Do Żydów jakoś mi bliżej. Podobno w każdej polskiej rodzinie jest jakiś Żyd (tak się kiedyś mieszaliśmy, szczególnie kiedy pewne warstwy biedniały – wymienialiśmy tytuły na pieniądze. Niektóre Esterki były pyszne. Poza tym idealna matka to tylko Żydówka ). A dialog? Tak, ale nie na kolanach. Do tanga trzeba dwojga… Szalom!
do piszacych te wszystkie e-maile: zajmijcie sie czyms na czym sie znacie, np. odsniezaniem chodnikow , oderwijcie swoje tylki od komputerow , sprawy tutaj poruszane przerastaja wasze zdolnosci „intelektualne”, a wiec – do roboty, snieg czeka !!!
Panie „smutny” prosze nie pisac prowokatorskich klamstw.
Do pana „marcopolo”. W Bulgarii po II Wojnie Swiatowej bylo 50 000 Zydow troche wiecej nis przed wojna. Wiec to pan nie zna historii.
Polecam wystąpienie księdza Chrostowskiego jak wygląda ten dialog.
EZ says @11:35
Pani redaktor…przyczynia się do pogorszenia stosunków i na ułatwienie umieszczania rasistowskich obelg.
======================
Panie /pani/EZ przeczytałem wszystkie wpisy i nie znalazłem żadnych – rasistowskich obelg – Czy podawane fakty to rasistowskie obelgi ? Jeżeli się z czymś nie zgadzamy to proszę napisać DLACZEGO i podać NOWE NIEZNANE FAKTY.
Mysle ze nie ma co sie obruszac na Zydow ze lubia (a potrafia) mowic o tym czego chca od innych, tylko cierpliwie przedstawiac wlasne argumenty. To naprawde dziala. Tak samo rzeczywistosc mozna zaklamac, mozna ja tez odklamac, choc wymaga to czasu.
Jednym z najmniej sensownych polskich powiedzen jest „Nie ma o czym gadac”.
Zawsze jest. Nawet jesli nasi przeciwnicy w dyskusji mowia oczywiste bzdury, pamietajmy ze bzdura dla nas nie musi byc bzdura dla osoby postronnej, ktora nie musi znac sie na rzeczy i swoj sad oprzec moze jedynie na tym co slyszy. Co wiecej, nawet opowiadajacy bajki, przy braku odpowiedzi zaczyna w nie po jakims czasie wierzyc. Warto do tego nie dopuscic. Bedzie to z korzyscia dla obu stron (i postronnych).
Jejmoscianka Zubowicz napisala blog w bardzo trudnym temacie. O tym jak trudny przytoczylem czesc artykulu ks Stefanskiego.
Warto przeczytac Jejmoscianko Zubowicz jezeli jestesmy juz w tym trudnym temacie stosunkow miedzy kosciolem a Synagoga.Polecam goraca z tego powodu ze ks Stefanski pisze o wielu aspektach dialogu miedzy Zydami i Katolikami a jest i jednym i drugim i wie o czym pisze.
„Lepiej zginąć niż przejść na katolicyzm
W tym kontekście należy również rozumieć stwierdzenie wielu ortodoksyjnych Żydów – szczególnie w Izraelu – że dla żydowskich dzieci adoptowanych przez rodziny katolickie i wychowanych w wierze katolickiej lepiej było zginąć podczas II wojny światowej, aniżeli przejść na wiarę katolicką. Co prawda, są to słowa przerażające, ale warto byłoby spojrzeć na to stwierdzenie w świetle przemówienia obecnego naczelnego rabina Izraela na spotkaniu Benedykta XVI z rabinami Izraela w synagodze przy Ścianie Płaczu. W swoim przemówieniu – wygłoszonym w języku hebrajskim – naczelny rabin Izraela Jona Metzger nawiązał do dzieci żydowskich, które podczas okupacji hitlerowskiej zostały ukryte przez katolików i już pozostały w wierze katolickiej. Wyraził ubolewanie, że owe dzieci już nie wróciły do żydowskiej wiary swoich praojców, i prosił Ojca Świętego o osobiste zaangażowanie się w ich odnalezienie, by powiadomić ich o żydowskim pochodzeniu.
Abstrahując od faktu, że przedsięwzięcie tego rodzaju byłoby – od strony praktycznej – niemożliwe, można by zadać pytanie, dlaczego w tym momencie rabin Metzger nie wykorzystał okazji, aby podziękować Ojcu Świętemu za to, że tylu katolików właśnie uratowało tak wielką liczbę żydowskich dzieci. Odpowiedź na to pytanie staje się jasna w świetle spojrzenia ortodoksyjnego judaizmu na chrześcijaństwo. Mianowicie, ocalenie tych dzieci oraz ich przejście na katolicyzm pozostaje dla ortodoksyjnych Żydów zjawiskiem tragicznym. Dlatego też rabin Metzger wyraził kolejną prośbę podczas tego samego przemówienia, by Kościół zobowiązał się, iż nigdy nie będzie podejmować żadnych działań misyjnych względem Żydów.
Gdy usłyszałem te słowa, nasunęła mi się przykra refleksja: Kto się upomni o dzieci katolickich matek w Izraelu, które – pod presją izraelskiej opinii publicznej – w celu zapewnienia sobie godnego życia w Ziemi Świętej przeszły oficjalnie na judaizm? Przecież te dzieci były ochrzczone, a w niektórych przypadkach były już u I Komunii Świętej. Znałem takie osoby. Wiem, co przeżyły. Wiem, jak się potoczyło ich życie. Czy świat coś wie na ten temat? Czy mówi się o tym? Oczywiście, że nie. Bo wiele ważnych słów i faktów zostaje zagłuszonych przez szum, który robi się wokół antysemityzmu.
Zawsze należy ubolewać nad błędnym stwierdzeniem, że działalność misyjna Kościoła wobec Żydów jest przejawem antysemityzmu. Kościół jest misyjny ze swej natury, czyli z woli Jezusa, i nigdy nie przestanie działać i modlić się o to, by wszyscy ludzie – łącznie z Żydami – poznali Chrystusa. Z tego powodu należy wyrazić zdziwienie, że w artykule „Vatican to stop missionizing Jews” w „Jerusalem Post” z 12 maja 2009 r. podano do wiadomości, że Benedykt XVI oświadczył podczas powyższego spotkania z rabinami Izraela w Jerozolimie, iż Kościół nie będzie podejmował żadnych działań misyjnych wśród Żydów. W rzeczywistości Ojciec Święty nigdy i nigdzie czegoś takiego nie powiedział. Jego przemówienie na spotkaniu z rabinami Izraela było przygotowane wcześniej i wcale nie odnosiło się do przemówienia naczelnych rabinów. O dziwo, tłumaczenie hebrajskiego przemówienia rabinów nie było nikomu wcześniej udostępnione i w związku z tym komentatorzy telewizyjni na całym świecie zamilkli podczas tych hebrajskich przemówień, nie wiedząc, co oni tak naprawdę mówią.
Autorem tego teksu jest Ks. dr Jacek Stefański Zyd urodzony w Israelu a ktory jest kapłanem diecezji kaliskiej.
[...]
„Niestety ten komentarz sprowokował do zabrania głosu kilkoro antysemitów.”
Co za piep…, za przeproszeniem. Antysemickie głosy? Bo co?
Bo ludzie mają dość tych ciągłych i jednostronnych żądań?
„Wstydze się za tych internautów, którzy wypowiedzieli się tu w duchu antysemickim.”
Wstydź się. Politpoprawność lewacka już cię zupełnie odmóżdżyła…
Celem dialogu ze strony zydowskiej jest przyznanie sie chrzescian jako calosci do wspolwiny w holokauscie, co by pozwolilo postawic cala Europe i Ameryke w jednym szeregu z Niemcami, gdzie krytyka Izraela, Zydow jest praktycznie nie mozliwa i konczy sie strata podstaw egzystencji (n.p. Martin Hohmann) czy 13 latami wiezienia za negowanie holokaustu czy Heil Hitler (n.p. Horst Mahler), czego resultatem jest bezwarunkowe poparcie Izraele (Angela Merkel w Knesecie) i oprocz niekonczacych sie odszkodowan miliardy subwencji np. przy zakupie przez Izrael lodzi podwodnych itd.itd….
Ten caly proces zostal rozpoczety przez II Sobór Watykański i kontynuowany przez Jana Pawla II. Karol Jozef Wojtyla, JP II oprocz tego ze pisal wirsze, wszystkich za wszystko przepraszal (wyprawy krzyzowe, starszych braci… ???), exkomunikowal levebrystow ale za to odprawial wspolne msze z buddystami, szamanami, zydami…., to zanaczy byl za dialogiem z wszystkimi z wyjatkiem prawdziwych katolikow (levebr), nic pozytywnego dla chrzescian nie osiagnal (komunizmu tez nie obalil bo to zrobil w pojedynke Lech Walesa laureat Nagrody Nobla, medrzec europejski itd.) a tez bedzie swiety!
Kierunek w ktorym idzie kosciol zostal juz dawno okreslony i tego Benedykt XVI, ktory w Nimczech moze na poparcie max. 5% biskupow liczyc, nie jest w stanie zmienic !
Dialog należy prowadzić bo WSZYSCY jesteśmy dziećmi Boga. Każdy ma życie po to aby dojść do prawdy, którą w pełni odsłania właśnie dialog. Bóg okazuje cierpliwość i miłosierdzie jeśli człowiek ma dobrą wolę i pokorę wyrażoną w gotowości stanięcia w prawdzie. Potwierdzić dobrą wolę to chcieć wysłuchać racji bliźniego i ją rozważyć. W sposób szczególny dotyczy to tych, z którymi chcemy pozostawać wzajemnie w dobrych relacjach bo łączy nas dużo więcej niż wspólnota człowieczeństwa. Żydzi jako starsi bracia w wierze powinni swoją pozycję potwierdzić nie tylko przez domaganie się należnych im praw, ale też i podejmowanie obowiązków i przyjmowanie odpowiedzialności. Podobnie katolicy powinni przede wszystkim „wyrosnąć” ze stereotypu obwiniania wyłącznie Żydów za ukrzyżowanie i dorastać do wdzięczności za Jezusa. Trywializowanie Ewangelii to też grzech. Uważam, że zarówno Gospodarz jak i Gość stanęli na wysokości zadania i poddawanie w wątpliwość sensu takich spotkań to niezrozumienie tego czym jest dialog. A że jest trudny i na gruncie religijnym i utudniony dodatkowo przez to, że miesza się jak zwykle polityka i wspólna bolesna historia to nie znaczy że trzeba go zaniechać. Trzeba pogodzić się z tymi trudnymi realiami, wysłuchać wzajemnych racji i zastanowić się jakie ustępstwa można uczynić nie rezygnując z własnej godności i tożsamości. Napewno można uczynić ustępstwa względem prawdy i sprawiedliwości. Pozostałe sprawy trzeba powierzyć Bogu we wspólnej modlitwie. O ile każdy będzie się modlił o swoje własne nawrócenie to obszar prawdy i sprawiedliwości będzie się stopniowo
powiększał. JP II dał dobry przykład. Po drugiej stronie też ich nie brakuje. A że łatwiej wykrzyczeć własne bóle… tylko czy pójście na łatwiznę przyniesie pokój.
Wielu amerykanskich czy rosyjskich zydow stara sie umniejszyc dzialania Kosciola Katolickiego a w szczegolnosci Piusa X!! w ratowaniu zydow europejskich od zaglady z rak niemieckich. Z ich strony nigdy nie pada choc jedno slowo potepienia obojetnosci (jesli wrecz nie otwartej wrogosci do przesladowanych wspolziomkow) okazywanbej przez swoich ojcow czy dziadkow w USA, Wielkiej Brytanii czy ZSRR . Ale mniejsza o to, to bylo dosc dawno, ze wygodnie nie pamietac a wina obarczac innych.,
Wielce pravdopodobne, ze Vatykan mogl nieco bardziej byc wokalny w swoim potepieniu nazizmu i rasowych przesladowan w Europie w okresie II wojny swiatowej. Niewatpliwie, jak moga sadzic niektorzy, Watykan mogl oddac Niemcom cale 50 kg zlota w 1943, co niemiecki komendant Rzymu domagal sie od Zydow. Ale Watykan bez ociagania sie dodal brakujace 15 kg zlota i ocalil na jakis czas ich zycie. Juz w 1940 Jewish Appeal for Refugees and Overseas Needs przekazal do Watykanu ( a nie gdzie indziej) 125 000 dollarow na pomoc dla swych ziomkow, itp itd.
W latach 1939-1945 glownym rabinem w Rzymie byl Israel Anton Zolli i z powodu swych bliskich i czestych kontaktow bylby najbardziej wiarygodnym swiadkiem postawy i dokonan Kosciola i Piusa XII w dziele ratowania i pomocy swym wspolziomkom.
Malo tego, sam byl przechowywany w Watykanie i obiektach koscielnych, dzieki czemu ocalal z zaglady. O zgrozo, w uznaniu dzialalnosci Kosciola i Watykanu w ratowaniu zydow, w 1945 roku przyjal chrzest i imiona Eugenio Maria na czesc Piusa XII. Trudno w lepszy i bardziej dobitny sposob wyrazic swe uznanie dla dzialanosci Piusa XII w okresie wojny. Nawet jesli dzisiejsi opluwacze oceniaja to w skali wzglednej-ze mozna bylo zrobic wiecej. Wiec dlaczego niewiele zrobil naczelny rabin zydow wloskich a musial to robic Pius XII?
Jednostronność nie jest dobrym sposobem komentowania stosunków żydowsko-chrześcijańskich. A bez wyłożenia argumentacji Zydów, przypisywanie im złej woli, jest pozbawione cechy bezstronności.
Reprezentuje Pani typowy sposób myślenia wierzącej katoliczki. O przyczynach rozdźwięków żydosko-katolickich – uważa Pani – nie należy rozmawiać, albo, co gorsze, bagatelizować je. Nie jest to dobry sposób przyczyniania się do pojednania, do którego obecnie bardziej dąży strona katolicka, a nie żydowska. Strona żydowska natomiast prezentuje się jako strona poszkodowana tych stosunków. Im na niczym już nie zależy. Interesem strony katolickiej jest natomiast pojednanie, a więc uzyskanie takiej sytuacji, w której sumienie nie będzie już dokuczało. Bo – moim zdaniem – dokucza. Ale Pani – wydaje mi się – udaje, że ten problem nie występuje. Więc, jeśli nie występuje, to zostawić sprawę w spokoju i nie zabiegać więcej.
Chrześcijańskie pojednanie polega na przyznaniu się do win, które trzeba nazwać! Trzeba je nazwać i podjąć starania o spełnienie zadośćuczynienia, przynajmniej próbować, na ile to możliwe, naprawić krzywdy i szkody. Dopiero wtedy można ofiary dwutysięcznej niegodziwości prosić o wybaczenie. Tak nauczał Jezus z Nazaretu, wielki syn narodu żydowskiego. Tylko co wspólnego ma Pani pisanie z naukę Jezusa?
Czy ktos moze mi przypomniec co takiego zrobili Zydzi dla Katolikow w ciagu ostatnich klikuset lat? To wszystko chutzpah czyli po naszemu ściema.
Arabowie ich ” zjedza ” jak beda dalej fikac na wszystkie strony.
Mówmy dokładniej: Papież Jan Paweł II powiedział o Żydach jako o „jakby starszych braciach”. Słowo „jakby”jest przez niektórych przemilczane a naprawdę zmienia sens wypowiedzi.
Po przeczytaniu tego wszystkiego przyszło mi do głowy pytanie:jaką wiarę wyznawał Drogi Bronisław,jako uratowany i wychowany przez katolików?
Czytam wypowiedzi, które zapewne rozszeżają mi wiedzę. Ale na litość, jest tu pomieszanie z poplątaniem. Żydzi mają swoją wiarę_Vatycan ma swoją wiarę. Pytam więc, dlaczego Żydzi tak obrażają się kiedy trwa beatyfikacja, sługi Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli_Piusa XII? Kiedy w przyszłości zostanie wyniesiony na ołtarze kościła rzymsko_katolickiego, to Żydzi będą sie do niego modlić? Czy nie długo będą modlić się do sługi Jana Pawła II? Napewno nie, bo to nie jest i waira. A więc nasuwa się myśl, że tutaj idzie o coś zupełnie innego. Chyba o wpływy i pieniądze. Dlatego uważam, że przedstawiciele narodu żydowskiego posługują się argumentami poniżej pasa. Niech będzie zachowany parytet. To tyle wg mojego skromnego rozumu.
Po moim komentarzu z godz. 18.40 zapoznałem się z wieloma komentarzami i postanowiełem jeszcze raz napisać:
1. Zydzi, to dziwne stworzenia, których Ewangelia nakazuje nienawidzić całym sercem i nigdy ich nie traktować, jako bliźnich;
2. Jasne, że z wiary głębokokatolickiej wynika nakaz bezwzględnej nienawiści Zydów;
3. Zydzi ukradli chrześcijanom zarówno Stary Testament, jak i Dekalog, w tym przypowieść o Adamie i Ewie, którzy byli pierwszymi ludźmi i wzorowymi chrześcijanami, stworzonymi przez chrześcijańskiego Boga i dlatego żydowski Pan, zwany Jehwą, wypędził chrześcijan z raju, i to na zawsze. I jeszzcze zakazał mieć iinych Bogów przed sobą;
4. Zydowska religia wyłoniła się z chrześcijaństwa, i pomimo przejęcia wielu prawd wiary z chrześcijaństwa, zdegenerowała się i wyemancypowała na samodzielną religię i trwa w uporze, odmawiając powrotu na prawe i jedynie prawdziwe łono Pana Boga chrześcijańskiego;
5. Zydzi przekupili historyków, zresztą jak i wszystkich innych przekupowali, wskutek czego na świecie obowiązuje fałszywe przekonanie, jakoby Najświętsza Dziewica Niepokalana Maria Królowa Przenajświętszego Narodu Polskiego była Zydówką. Łobuzy;
6. Podobnie Zydzi fałszują prawdę o Jezusie z Nazaretu, twierdząc że był z pochodzenia Zydem, nauczał w Swiątyni Zydowskiej w Jerusalem i że pierwszymi chrześcijanami byli nie Polacy, lecz sami Zydzi, nawet sw. Paweł miał być Zydem, chociaż czysto polskie imię najlepiej świadczy o jego pochodzeniu;
7. Przez okres dwóch tysięcy lat chrześcijanie byli poddawani ciągłym szykanom we wszystkich państwach żydowskich. Szczególną zaś perfidią Zydów była ich modlitwa, ażeby chrześcijanie w końcu nawrócili się, chociaż wiadomo, że to oni sami powinni się nawrócić na chrześcijaństwo;
8. Polityka państw żydowskich doprowadziła w końcu do powstania maszynerii państwowej, której głównym zadaniem było ostateczne wytępienie wszystkich chrześcijan w świecie.
Gdyby komukolwiek narodził się w chrześcijańskiej makówce jeszcze jakiś inny zarzut, świadczący o perwersji żydowskiej wobec chrześcijan, to może poniżej wnieść trwały wkład w dzieło demaskacji przyrodzonej podłości Zydów.
Np. Zydzi twierdzili przez wieki, że chrześcijanie porywają żydowskie dzieci, ażeby zużyć krew chrześcijańskich niewiniątek do wyrobu chrześcijańskiej kaszanki;
Tuż po wojnie, kiedy nasz chrześcijański naród lizał swoje rany, Zydzi urządzili pogrom chrześcijan w Kielcach, powołując się przy tym na długowieczną tradycję pogromów chrześcijan, bo to leżało w tradycji żydowskiej rozrywki. Itd. Itp.
Podsumuje ten temat. Jakiekolwiek spory miedzy ludzmi przypominaja mi klutnie
paru pchelek ktore jada na psie i kluca sie do ktorej z nich ten pies nalezy.
Notabene, konfikt jest podszyty ambicjami i poczynaniami od ktorych Mojzesz
uczyl by stronic.
I Zydom i Katolikom propnuje kupic dobry teleskop i zaczac patrzec w nocne niebo. Albo i lepiej, wejsc na website Hubble telsescope. Przy tym ogromie wszechswiata moze ludzkosc w koncu sobie uswiadomi droge i poczynania blizsza do swietnosci Boga. A nie dalsza, min. przez takowe wyglupy.
Pozwolę sobie zacytować fragment wywiadu jakiego udzielił ks.prof.Waldemar Chrostowski, a który opublikowany został na stronie Sanctus.pl 17.I.br.
„…Jak przyjął Ksiądz Profesor słowa redaktora naczelnego ?L?Osservatore Romano? Giovanniego Marii Viana, że nazywanie Żydów naszymi ?starszymi braćmi? jest już nieaktualne?
Z satysfakcją i wielką ulgą, bo to ważny element samoświadomości chrześcijańskiej. Wyrażenie Jana Pawła II ?starsi bracia? wypowiedziane w 1986 r. w synagodze rzymskiej, doprecyzowane potem jako ?starsi bracia w wierze?, wymagało od początku bardzo ostrożnego stosowania. Problem w tym, że wypaczono przekład tych słów z włoskiego na inne języki, w tym również na polski i wielokrotnie zafałszowywano ich rozumienie. Chociaż wiele razy w ciągu kilkunastu ostatnich lat postulowałem i prosiłem, także w rozmowie z ks. Adamem Bonieckim, ówczesnym redaktorem naczelnym polskiego wydania ?L?Osserwatore Romano?, żeby te słowa papieża podawać we właściwym brzmieniu, te nawoływania pozostawały bez odzewu. Dobrze się więc stało, zwłaszcza w kontekście zapowiadanej wizyty Benedykta XVI w tej samej synagodze rzymskiej, w której przemawiał Jan Paweł II, że pojawiło się oficjalne i tak potrzebne doprecyzowanie.
Skąd wzięło się to wypaczenie?…”
Gorąco polecam całość tego wywiadu, który wiele Państwu wyjaśni.
Małgorzata
Z niektórych zamieszczonych tu wypowiedzi filosemitów wyłania się nowa definicja antysemity, a mianowicie wszystko co chociaż prawdziwe jest w jakimś stopniu dalekie od bałwochwalczych peanów na cześć żydów jest antysemizmem. Czyżby żydzi wg nich to nie tylko naród wybrany ale także naród bez wad i grzechów?
A propos dialogu żydami to dobitnie o tym wyraził się ks. prof. Chrostowski były przedstawiciel Episkopatu ds dialogu z żydami, a mianowicie dialog ten będzie udany jeżeli katolicy przyjmą, bez szemrania punkt widzenia żydów.
Sensu w tym nie ma żadnego. Czy słyszała Pani Redaktor o dniach katolicyzmu w judaizmie? Jeśli tak to proszę o tym napisać. Po co się pchać się Żydom z wazeliną, albo i bez? Wystarczy normalny ludzki respekt i szacunek wobec drugiej strony. Miłości nie trzeba wcale.
Papież, który jest Niemcem, być może odczuwa potrzebę ekspiacji. Ale niech nie wciąga w tę watpliwą grę innych robiąc publiczne show.
straightschooter
Ta dyskusja , jest o tyle nie na temat , ze uniknieto w niej zrozumienia istoty „wyjatkowego” , jedynego na swiecie „narodu wybranego”. Jak sie to zrozumie, to dialog monologiczny ma o tyle sens dla Zydow , o ile jest monologiem z jednej tylko strony tj Zydowskiej. Cokolwiek powie druga strona , jest to analizowane tylko w jednym kierunku : na ile jest to zgodne z mysleniem Zyda pochodzacego z okreslonego kregu myslowego( ortodoksyjni, reformowani, rabinackie odlamy itp). Jenak jedno jest pewne , tylko „wybrani” maja zawsze i wszedzie racje, inni o tyle jak bez zastrzezen zgadzaja sie z „wybranymi”. Tylko oni zawarli przymierze z Bogiem i tylko ich Bog wybral.
Jan Stary says:
18 stycznia 2010 at 1:08
Od 60-ciu z gora lat Polacy sa zmuszeni kogos kochac. Najpierw obowiazywala milosc do Towarzysza Stalina. Kiedy Stalin wykorkowal, milosc do Zwiazku Radzieckiego. Kiedy CCCP sie rozlecial, nastala milosc do Zydow. Zaczynam byc tymi milosciami zmeczony .
Zapomniałeś Janku o miłości Donalda T. do narodu, narodu do Donalda T i o miłości analnych do nieanalnych i vice versa…
Polecam wszystkim wykład ks. prof. Chrostowskiego o trudnościach w dialogu z Żydami. Do roku 1998 współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Odszedł ponieważ ów dialog jest w istocie monologiem a właściwie ? co wynika z samej istoty żydowskiego rozumienia historii ? nieliczeniem się z żadnymi innymi opiniami.
Dziękuje,
wojtek pronoza
Jak długo będziemy słuchać współczesnego mitu, sugerującego bliska współpracę papiestwa z pogańskim nazizmem? Również niosącego jawne oskarżenia o obojętność wobec zagłady Żydów. Mitu podłego oraz wyjątkowo bezczelnego, ponieważ dotyka on czasów stosunkowo bliskich, dobrze udokumentowanych.
A mimo to liczy się na skuteczność kłamstwa, zwielokrotnianego przez usłużne tuby medialne, zaprogramowaną sztukę, literaturę.
To niemiecki ruch oporu prosił papieża Piusa XII, by otwarcie nie wypowiadał się przeciwko nazizmowi i Hitlerowi ponieważ powoduje to wzmożone represje. Wykazuje to zbiór materiałów na temat relacji między Stanami Zjednoczonymi a Watykanem od początku II wojny światowej do lat 50. Opublikował je w 1978 roku włoski historyk Ennio Di Nolfo.
Jednak niektórzy mają gdzieś prawdę historyczną.
Oskarżenia Piusa XII o współwinę w zagładzie Żydów jest tak samo sensowne jak oskarżanie Polski o współudział w zagładzie Żydów i pisanie o ?Polskich obozach zagłady?. Pomówienia zaczęły się od 1963 r. z przedstawieniem sztuki ?Wikariusz? niemieckiego, protestanckiego, autora Rolfa Hochhuta. Papież wtedy już nie żył. Sztuka napisana była na zamówienie Kremla. Tak zeznał Ion Pacepa, były funkcjonariusz rumuńskiej Securitate, współpracujący również z KGB, który w 1968 r. uciekł na Zachód.
Pius XII przyczynił się do uratowania 80.000 węgierskich Żydów, przekonując rząd w Budapeszcie by odstąpił od ich deportacji. Dzięki niemu 12.000 Żydów mieszkających w innych krajach Europy uzyskało wizy do Dominikany. Przekonał rząd Brazylii do przyjęcia 3000 Żydów i pomógł w wystawieniu im fałszywych aktów chrztu aby byli uznani za „aryjczyków”. Pius XII daleki był od antysemityzm a Kościół pod jego przywództwem uchronił przed zagładą setki tysięcy Żydów!
Papież Pius XII powołał tajną siatkę dla ratowania Żydów w czasie II wojny światowej. Szefem organizacji Stowarzyszenie św. Rafała, był pallotyn ks. Josef Kentenich, na terenie Rzymu zaś kierował nią ksiądz Anton Weber. Organizacja dostarczała rodzinom żydowskim uciekającym z Niemiec do Włoch, a następnie do Szwajcarii, pieniądze i paszporty, które ks. Weber ?otrzymywał prosto z sekretariatu stanu Jego Świątobliwości na polecenie Piusa XII?.
Wielki Rabin Jerozolimy Isaac Herzog, w 1945 roku przesłał Papieżowi specjalne błogosławieństwo ?za jego wysiłki na rzecz ratowania Żydów podczas okupacji nazistowskiej Włoch?.
Minister spraw zagranicznych Izraela Golda Meir w 1958 roku, wygłosiła w ONZ mowę pochwalną na cześć Piusa XII.
Dawid Herstig, rzymski Żyd wydał w 1966 roku książkę ?Die Rettung? (Ocalenie), w której stwierdza, że Papieżowi życie zawdzięcza 360 tys. rzymskich Żydów.