Marek Domagalski: Największy spektakl Polańskiego

Autorski przegląd prasy

Wiele napisano biografii Romana Polańskiego, ale wszystkie one tracą w tych dniach na aktualności. Trzeba je odłożyć, a te w księgarniach przecenić, życie dopisuje bowiem nowy rozdział, chyba najważniejszy.

Dzisiaj, ten najsłynniejszy polski filmowiec nie reżyseruje, nie gra – dla innych, ale walczy przed szwajcarskim sądem o swoją wolność. Stawka w tej grze jest nieporównanie wyższa. To prawda, Polański już się sprawdzał, w czasie okupacji musiał walczyć o swoje życie, ale tym razem dramat dzieje się na oczach całego świata.

Wczoraj był dla niego jaśniejszy dzień: – Radość i niesmak. Wśród przyjaciół polskiego reżysera decyzja sądu wywołała poruszenie – pisze „Rzeczpospolita”. – Mam nadzieję, że teraz już nie będą go więcej dręczyć i oczyszczą z zarzutów. Elektroniczna bransoletka, którą będzie musiał nosić, to upokarzająca szykana. Polańskiego traktują gorzej niż mordercę, a przecież on nie zrobił niczego złego. Ten stosunek sprzed kilkudziesięciu lat odbył się za przyzwoleniem tej dziewczyny – „Rz” cytuje Krystynę Morgenstern, jedną z osób, które podpisały głośny list przedstawicieli polskich środowisk twórczych w jego obronie. Ta przyjaciółka reżysera dodaje, że Polański „jest prześladowany dlatego, że jest sławny”. Są też krytyczne głosy np. Roberty Angelilli, wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego: – Niedopuszczalne jest to, że wolność tego, kto dopuścił się gwałtu na dziewczynce, może być kupiona.

W „Gazecie Wyborczej” to najważniejszy temat, gazeta cytuje uzasadnienie Federalnego Trybunału Karnego Szwajcarii, że „trzeba wziąć też pod uwagę, że [Polański] jest odpowiedzialnym ojcem, który ma na uwadze finansowe zabezpieczenie rodziny”.

Dzięki „Faktowi” (gdzie jest to oczywiście czołówka) ale też, jak by to nie brzmiało, Polańskiemu, poznajmy szwajcarski system elektronicznego dozoru podejrzanych (przestępców), owe osławione obroże, które w Polsce nie bez problemów się instaluje. – Polański, będzie taką opaskę nosił na nodze. W jego domu umieszczona zostanie centralka, do której opaska będzie wysyłała sygnał, a jeśli reżyser ją zdejmie lub się zbytnio oddali, włączy się sygnał – opisuje szwajcarski system „Fakt” (zdjęcie obroży obok). Moim zdaniem, może nie jutro, ale jak sprawa nieco przycichnie, nasze Ministerstwo sprawiedliwości powinno wysłać kilku specjalistów do tego pięknego kraju, niech zobaczą jak sobie radzĆ z obrożami. W końcu zegarki mają najlepsze.

Tylko „Dziennik Gazeta Prawna” jakoś tak temat Polańskiego umieścił daleko, na stronach zagranicznych. Jakby ten dramat odgrywał się tylko w Szwajcarii, jakby nie dotyczył nas wszystkich.

Długo nie dowiemy się, czy to szczególna gorliwość jakiegoś szwajcarskiego policjanta czy amerykańskiego urzędnika, a może automatyzm prokuratorsko-ekstradycyjnych procedur, sprawniejszych w dobie internetu, sprawiły, że umykającemu skutecznie od 30 lat przed listem gończym Polańskiemu powinęła się w końcu noga. Fakt jeden jest oczywisty: ani Szwajcaria, ani światowa sława, nie są już wystarczającym immunitetem. To jest optymistyczny element w tej historii.

Jest jeszcze jeden. Większość z nas ma niewielki wpływ na to co się dzieje wokół, a tym bardziej w większej skali. To inni, wyznaczają nam role, piszą scenariusze…, określają standardy i sankcje. Polański, niczym dziecko bogów, tworzył co chciał, reżyserował, a jego sztuka i on sam przeszli już do historii. Ale nawet on nie wyreżyserował tego ostatniego spektaklu, który bije oglądalnością wszystkie jego działa razem wzięte.

Tak oto życie przypomniało, że to ono jest największym reżyserem.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(17) Komentarzy do “Marek Domagalski: Największy spektakl Polańskiego”

    -
  1. Frau Libido pisze:

    Wprawdzie wszyscy mają zagwarantowane równe prawa wobec prawa, ale jak widac ze znakomitościami w praktyce to wygląda inaczej. Michnikowszczyzna może odetchnąc… i dalej bez przeszkód patrzec w przyszłośc. Co innego ludzie uznani za przestępców przez Instytut Wiesenthala. Tam się nie patyczkują nawet z 80-letnimi staruszkami i po 50 latach od popełnionych czynów, tłumacząc swoje działania sprawiedliwoscią. Jedny słowem, sędzia który zgodził się na uwolnienie Polańskiego zapewne dostanie od Żydów medal „Sprawiedliwy wsród narodów świata”.

    Dobre 0

  2. chcemy milości i cudów pisze:

    Tylko żeby , biedaczysko nie obciął sobie nogi wraz z ta obrożą. Kto nam nareżyseruje jeszcze wiele arcydzieł filmowych

    Dobre 0

  3. John_Galt pisze:

    Jak widać, przedstawiciele polskich środowisk twórczych trzymają się twardo moralności Kalego. Możne się tylko pocieszać, że w Europie Zachodniej lu Ameryce jest podobnie. Dla „śmietanki kulturalnej” naszego kraju mam nie więcej szacunku niż dla szumowin.

    Dobre 0

  4. Miron Miller pisze:

    „Im wyżej, tym widoczniej”- te słowa Ignacego Krasickiego
    niech wezmą pod uwagę ci, którzy, przeświadczeni o swojej
    wyjątkowości, oczekują wyrozumiałej oceny swoich haniebnych czynów. To nie tak, panowie. Obrzydliwy czyn Polańskiego jest bardziej widoczny aniżeli podobne świństwo tak zwanego zwykłego człowieka. I dlatego Polański winien być surowiej karany.
    Zachowując stosowne proporcje: zbrodnia Makbeta zaraziła całą Szkocję. Co wolno królowi, wolno już każdemu.

    Dobre 0

  5. andrzej2000 pisze:

    Mi sę zdaje, że za aresztowaniem Polańskiego stał ktoś z PiS-u lub CBA. Że też „kulturalna śmietanka” jeszcze na to nie wpadła??? :-)

    Dobre 0

  6. tim pisze:

    Czy to polska sprawa, Żyd urodzony we Francji. Wykształcony (pewnie najdroższy kierunek studiów w PRL) z pracy mojego ojca. W twórczości ani jednej polskiej nutki. Słowo wdzięczności choćby jedno w całej twórczości filmowej ? Po co ten szum.
    Kto ma tego dosyć niech się przestroi na Radio Maryja tam nie ma tego bełkotu.

    Dobre 0

  7. cudaniewidy pisze:

    Polański nie jest człowiekiem, który poluje na dzieci odwiedzając piaskownice.
    Czyn, którego się dopuścił jest rozgrywany przez sępy amerykańskie, które odczekały, aż jednostka z perspektywami na duże pieniądze się ich dorobi.
    Bransoletka na nodze to dla pospólstwa tak zwany ochłap.
    Niestety Panie Redaktorze nie widzę tu nic optymistycznego.

    Dobre 0

  8. wiech pisze:

    Sed lex dura lex.
    pzdr

    Dobre 0

  9. JerzyFan pisze:

    Szanowny Panie Redaktorze! Kilku komentujących wyczuło okazję i jak zwykle hajda na Zyda. Zwracam się do nich z prośbą o więcej konsekwencji oraz pamięć o tym, co pisało się przed laty. Przypominam zapominalskim, że kiedy Polański zaczął odnosić sukcesy na zachodzie, to wtedy pisali oni, że to wynik działania żydowskiej solidarności, a Zydzi zrobią wszystko aby swojego wypromować i to skutecznie, bo są tak bardzo wpływowi… Teraz niewiele mogą Polańskiemu pomóc. Co się stało z tym ich przemożnym wpływem na bieg wydarzeń na świecie?

    Dobre 0

  10. rabor pisze:

    @tim

    O przepraszam! Nieprawda. Jest polska nutka w twórczości – dokładnie 4 takty z Laury i Filona w „Tess”.

    Są też zapożyczenia z „Ostatniego dnia lata” Tadeusza Konwickiego w polskim etapie kariery tego zawodnika – w „Dwóch ludziach z szafą” i „Nożu w wodzie”. Do których się Polański nigdy nie przyznał.

    Dobre 0

  11. cassio pisze:

    Nie mam nic przeciwko Polańskiemu, lubię go, i jego filmy. Życzę mu też jak najszybszego wyjścia z opresji.
    Ale przy okazji – polubiłem amerykański wymiar sprawiedliwości. Nasz – zwalniający pedofilów przedterminowo po to, żeby mieli okazję robić to samo, co przedtem, a nawet zabić ofiary ich dewiacji – przy tamtym to hańba, zresztą nie tylko z tego powodu.
    Przy okazji jestem też wdzięczny Polańskiemu, że wpadł. Bo reakcji lobby Morgensternów i Michników w wymiarze jakim się okazała, należąło się spodziewać. Ale wpadł też obłudny, 40 lat kręcący moralizatorskie tytuły świętoszek Krzysztof Zanussi. Wpadł obwiniając 13-letnią dziewczynkę o uwiedzenie Polańskiego poprzez stosunek analny, no i o całe to obecne zamieszanie. Choćby bowiem nie wiem jak była seksualnie rozwinięta ta dziewczynka, nie jest możliwe, by to ona prowokowała Polańskiego do seksu analnego, zatem nie pomoże Zanussiemu latanie do spowiedzi i obchodzenie na klęczkach rocznic urodzin u arcybiskupa Zimonia w Katowicach.
    - Przepadł.
    - Raz na zawsze.
    - I nie tylko u mnie.

    Dobre 0

  12. Dominik pisze:

    Panie Marku,
    Powiedziec ze Polanski „nie zrobil nic zlego” jest dobrym dowcipem. Mogl wiedziec (lub domyslac sie), ze Samantha jest nieletnia. Z drugiej strony stalo sie to 32 lata temu o czym warto pamietac. Mowienie o Polanskim jako „pedofilu” jest rowniez dowcipem rozpowszechniamym przez feministki, postepowcow roznej masci i innych zwolennikow poprawnosci spoleczno-politycznej. Zadziwia skrzetnosc wladz szwajcarskich, ktore traktuja rezysera jak groznego kryminaliste lub zbrodniarza wojennego. Nie chce byc zlosliwy ale warto by aresztowac jakiegos znanego Szwajcara odwiedzajacego Polske i wsadzic go na kilka miesiecy pod byle zarzutem.

    Dobre 0

  13. Lestek pisze:

    Ten miglanc popelnil odrazajace przestepstwo i przez ponad 30 lat unikal odpowiedzialnosc. Jego osiagniecia zawodowe, jego trudne wczesne lata i jego etniczne pochodzenie nie maja nic wspolnego z tym jego kryminalnym uczynkiem i obecnym postepowaniem obu wymiarow sprawiedliwosci w USA i Szwajcarji.

    Uprzejmie prosze nie „lac krokodylowych lez”. W ogole temat tego osobnika, poza podawaniem prostych, nie interpretowanych faktow, powiniem nie miec miejsca na szpaltach takiej powaznej publikacji jaka jest Rzezcpospolita, o ile nie jest to celem redakcji aby znizyc jej poziom do poziomu prasy bulwarowej/”tabloid’u”.

    Lestek

    Dobre 0

  14. jasna pisze:

    „Mr Polanski has given us more than 30 years of proof that he does not feel bound to respect any court decision with which he does not agree,” Interpol said in a statement.

    I to jedyne pocieszenie.. że gdy przejedzie granicę z Francją, której Minister Kultury się zeznał ze swych skłonności do sex turyzmu z małoletnimi w Tajlandii w pamiętniku wydanym w 2005r., to będzie mógł się tylko tam skrywać przez resztę życia.

    Żaden z nas nie ma prawa unikać sprawiedliwości, każdy musi stanąć przed sądem, jest to jedna z głównych podstaw społeczeństwa.. nie wybieramy jakie prawa nam się podobają albo jaki sąd. Jeżeli nam/naszym prawnikom decyzja sądu się nie podoba, to możemy złożyć odwołanie. Ale Polański uważa siebie ponad prawem.

    Polański od lat 40 jest znany z tego że lubywał tylko małoletnie, ale jakoś prasa która chroni wielkich o tym nie chciała pisać (proszę sobie po googlować i się znajdzie). I wszyscy którzy go bronią w tej chwili to dobrze o tym wiedzieli.

    A czy rzeczywiście uważają że to nie jest przestępstwo? Bym chciała usłyszeć ich komentarze gdy ich córka, wnuczka, siostrzenica, ktokolwiek z rodziny dozna takiego przeżycia. Myślę że inne będą ich uwagi… i o przedawnieniu nie będzie mowy.

    Dobre 0

  15. pysio pisze:

    Roztrząsanie sprawy Polańskiego w sposób „on nie winien, ona winna , bo mu dawać nie powinna” i tym podobne jest bezprzedmiotowe. Niech facet stanie przed sądem amerykańskim i tam udowadnia swoje racje, raz już zwiał, więc oby teraz zyskał szansę i zatkał gęby „zatroskanym”. Do Guantanamo go nie wyślą! Spokój, panowie ! Zatroskajcie się o losy klepiących niekoniecznie z własnej winy biedę rodaków nad Wisłą!

    Dobre 0

  16. siupryzaa pisze:

    Do tych wszystkich którzy wypisują peany na cześć amerykańskich sądów jedno pytanie DLACZEGO DOPIERO TERAZ ZOSTAŁ ZATRZYMANY ???
    @pysio „Zatroskajcie się o losy klepiących niekoniecznie z własnej winy biedę rodaków nad Wisłą”. Też tak uważam.

    Dobre 0

  17. marian pisze:

    A ja bym chciał zauważyć, że tekst był na nieco inny temata, niż tylko POlański winien czy nie, a jeszcze ściślej, czy dobrze, że go teraz dopadli (śmy).

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.