<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Anita Błaszczak: Nożyczki zamiast topora</title>
	<atom:link href="http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/</link>
	<description>na którym możesz skomentować to, co piszemy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Mar 2010 02:23:14 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: Wlod</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121302</link>
		<dc:creator>Wlod</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 17:01:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121302</guid>
		<description>@A.L. Pisze: 25 listopada 2009 o 19:07 

&quot;Celem dzialanei firmy jest ZYSK a nie zadowoloenie pracownikow, spoleczenstwa czy kogokolwiek. Na tym polega kapitalizm. Praca jest towarem rynkowym.&quot; 

Celem gospodarowania, także w kapitalizmie, jest zaspokajanie potrzeb społeczeństwa. Z faktu, że zysk jest celem poszczególnych przedsiębiorstw w żadnym razie nie wynika, że sens działalności gospodarczej społeczeństwa to zapewnianie zysków przedsiębiorstwom i krociowych nieraz dochodów ich zarządom. To gospodarka ma służyć społeczeństwui, a nie odrotnie. Nie nos dla tabakiery, lecz tabakiera dla nosa. Zastąpilśmy tzw. socjalizm kapitalizmem nie dlatego, by zapewnmić przedsiębiorstwom zyski, lecz dlatego, że uznaliśmy iż gospodarka kapitalistyczna będzie lepiej zaspokajać potrzeby społeczne, w tym także potrzebę społecznie sensownej i użytecznej pracy. 

Przy okazji zwracam uwagę, że największe sukcesy rynkowe osiągają te przedsiębiorstwa, których pracownicy są zadowoleni z pracy i warunków jej wykonywania, a nie te, które traktują pracowników przedmiotowo a ich pracę wyłącznie jak towar. Warto uświadomić sobie, że kapitalizm współczesny zasadniczo różni się od kapitalizmu XiX-wieczego.  Pomóc może w tym np. lektura encykliki  Jana Pawła II o pracy. Radzę przeczytać. 

A co do &quot;komuny&quot;, to ta dawno i nieodrawcalnie została już obalona. Natomiast to co ciągle jest do obalania, to mit, że maksymalizacja zysku za wszelką cenę najlepiej służy rozwojowi społeczno-gospodarczemu. Od XiX wieku minęło juz ponad 100 lat, a mit ten - jak widać - nadal znajduje swoich wyznawców.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@A.L. Pisze: 25 listopada 2009 o 19:07 </p>
<p>&#8220;Celem dzialanei firmy jest ZYSK a nie zadowoloenie pracownikow, spoleczenstwa czy kogokolwiek. Na tym polega kapitalizm. Praca jest towarem rynkowym.&#8221; </p>
<p>Celem gospodarowania, także w kapitalizmie, jest zaspokajanie potrzeb społeczeństwa. Z faktu, że zysk jest celem poszczególnych przedsiębiorstw w żadnym razie nie wynika, że sens działalności gospodarczej społeczeństwa to zapewnianie zysków przedsiębiorstwom i krociowych nieraz dochodów ich zarządom. To gospodarka ma służyć społeczeństwui, a nie odrotnie. Nie nos dla tabakiery, lecz tabakiera dla nosa. Zastąpilśmy tzw. socjalizm kapitalizmem nie dlatego, by zapewnmić przedsiębiorstwom zyski, lecz dlatego, że uznaliśmy iż gospodarka kapitalistyczna będzie lepiej zaspokajać potrzeby społeczne, w tym także potrzebę społecznie sensownej i użytecznej pracy. </p>
<p>Przy okazji zwracam uwagę, że największe sukcesy rynkowe osiągają te przedsiębiorstwa, których pracownicy są zadowoleni z pracy i warunków jej wykonywania, a nie te, które traktują pracowników przedmiotowo a ich pracę wyłącznie jak towar. Warto uświadomić sobie, że kapitalizm współczesny zasadniczo różni się od kapitalizmu XiX-wieczego.  Pomóc może w tym np. lektura encykliki  Jana Pawła II o pracy. Radzę przeczytać. </p>
<p>A co do &#8220;komuny&#8221;, to ta dawno i nieodrawcalnie została już obalona. Natomiast to co ciągle jest do obalania, to mit, że maksymalizacja zysku za wszelką cenę najlepiej służy rozwojowi społeczno-gospodarczemu. Od XiX wieku minęło juz ponad 100 lat, a mit ten &#8211; jak widać &#8211; nadal znajduje swoich wyznawców.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: alfer</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121150</link>
		<dc:creator>alfer</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 21:35:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121150</guid>
		<description>1.Dziś  telegazeta TVP podała , że wg. KE ZATRUDNIENIE W OSTATNIM OKRESIE W pOLSCE  WZROSŁO!
2.Ta sama telegazeta na innej stronie informuje za GUS-em ,że bezrobocie wzrosło.
3.W Polsce od lat nie ma rynku pracy -jest  klęska !
4.Społecznego wybuchu z powodu  KATASTROFALNEGO BEZROBOCIA uniknięto jedynie dzięki akcesji do UE. Unia stała sie wentylem bezpieczeństwa dla kolejnych,po 2004r, rządów i przez to także hamulcowym rzeczywistych zmian na rynku pracy i w gospodarce.
5.Jaka jest rzeczywista skala tej cywilizacyjnej katastrofy ,ilu naszych rodaków emigrowało za chlebem ,ilu jest &quot;zatrudnionych&quot; na umoWy cywilno-prawne ( o dzielo ,zlecenia i co tam jeszcze wymyśli potencjalny chlebodawca),ilu musi pracować na &quot;czarno&quot;? notabene ,to przymiotnik &quot;czarny &quot;kwalifikuje się na ocenę     , w mniejszym lub większym stopniu,   wszystkich rządów  III RP.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1.Dziś  telegazeta TVP podała , że wg. KE ZATRUDNIENIE W OSTATNIM OKRESIE W pOLSCE  WZROSŁO!<br />
2.Ta sama telegazeta na innej stronie informuje za GUS-em ,że bezrobocie wzrosło.<br />
3.W Polsce od lat nie ma rynku pracy -jest  klęska !<br />
4.Społecznego wybuchu z powodu  KATASTROFALNEGO BEZROBOCIA uniknięto jedynie dzięki akcesji do UE. Unia stała sie wentylem bezpieczeństwa dla kolejnych,po 2004r, rządów i przez to także hamulcowym rzeczywistych zmian na rynku pracy i w gospodarce.<br />
5.Jaka jest rzeczywista skala tej cywilizacyjnej katastrofy ,ilu naszych rodaków emigrowało za chlebem ,ilu jest &#8220;zatrudnionych&#8221; na umoWy cywilno-prawne ( o dzielo ,zlecenia i co tam jeszcze wymyśli potencjalny chlebodawca),ilu musi pracować na &#8220;czarno&#8221;? notabene ,to przymiotnik &#8220;czarny &#8220;kwalifikuje się na ocenę     , w mniejszym lub większym stopniu,   wszystkich rządów  III RP.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: A.L.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121147</link>
		<dc:creator>A.L.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 18:07:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121147</guid>
		<description>Wlpod: &quot;A może by tak wprowadzić przepis, że redukcja zatrudnienia w przedsiębiorstwie o określony procent musi pociągać za sobą redukcję wynagrodzeń członków zarządu firmy o taki sam procent?&quot;

A moze wrocic do Komuny gdzie praca byla zagwarantowana w Konstytucji, i obowiazywala zasada &quot;czy sie stoi czy sie lezy&quot;?... 

Celem dzialanei firmy jest ZYSK a nie zadowoloenie pracownikow, spoleczenstwa czy kogokolwiek. Na tym polega kapitalizm. Praca jest towarem rynkowym.

Widac w Polsce potrzeba jeszcze 100 lat zeby obalic komune. Siedzaca w glowach obywateli</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wlpod: &#8220;A może by tak wprowadzić przepis, że redukcja zatrudnienia w przedsiębiorstwie o określony procent musi pociągać za sobą redukcję wynagrodzeń członków zarządu firmy o taki sam procent?&#8221;</p>
<p>A moze wrocic do Komuny gdzie praca byla zagwarantowana w Konstytucji, i obowiazywala zasada &#8220;czy sie stoi czy sie lezy&#8221;?&#8230; </p>
<p>Celem dzialanei firmy jest ZYSK a nie zadowoloenie pracownikow, spoleczenstwa czy kogokolwiek. Na tym polega kapitalizm. Praca jest towarem rynkowym.</p>
<p>Widac w Polsce potrzeba jeszcze 100 lat zeby obalic komune. Siedzaca w glowach obywateli</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Wlod</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121144</link>
		<dc:creator>Wlod</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 16:38:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121144</guid>
		<description>A może by tak wprowadzić przepis, że redukcja zatrudnienia w przedsiębiorstwie o określony procent musi pociągać za sobą redukcję wynagrodzeń członków zarządu firmy o taki sam procent? Może wtedy prezesi pomyśleliby dwa razy, zanim podejmą decyzję o zwolnieniach grupowych? A jeśli do zwolnień i tak doszłoby. to  tę samą obniżkę kosztów osiągnięto by przy mniejszej redukcji zatrudnienia i mniejszym wzroście bezrobocia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może by tak wprowadzić przepis, że redukcja zatrudnienia w przedsiębiorstwie o określony procent musi pociągać za sobą redukcję wynagrodzeń członków zarządu firmy o taki sam procent? Może wtedy prezesi pomyśleliby dwa razy, zanim podejmą decyzję o zwolnieniach grupowych? A jeśli do zwolnień i tak doszłoby. to  tę samą obniżkę kosztów osiągnięto by przy mniejszej redukcji zatrudnienia i mniejszym wzroście bezrobocia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Lestek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121136</link>
		<dc:creator>Lestek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 14:14:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121136</guid>
		<description>Czas najwyzszy aby ogol spoleczenstwa przejzal przz zaslone sloganow, marzen historycznych, uwarunkowan rodem z uprzednich okresow dziejowych i matactwa obecnych &quot;elit&quot; i przejal kontrole nad swym panstwem i zyciem.

Wiekszosc ludzi jest dobrymi gospodarzami/ekonomistami w skali &quot;mikro-ekonomi&quot;, glownie dlatego ze wiedza w miare dobrze na co ich rzeczywiscie stac w skali danego przedzialu czasowego.

&quot;Miglance&quot; i &quot;wymigiwacze&quot;, ktorzy kontroluja (nie tak calosc procesu, lecz &quot;przeplyw&quot; srodkow, glownie przez sztucznie stworzone dla ich korzysci i waskie gardla/odpowiednik dawnych &quot;myt&quot;) nie musza o tym myslec. Przekonali oni ogol ze to oni sa ekspertami/specjalistami ( a raczej sa, w mej opini &quot;zonglerami&quot;), rodzajem &quot;wysokich kaplanow&quot; monetarystycznego rytu, w srednio-waznym kraju, stajacego sie stopnowo filia glownych osrodkow. Cos z reszta podobnego do sredniowiecznej Europy, z tym ze centrala jest gdzie indziej. Tym dla tych ludzi jest &quot;makro-ekonomia&quot;, a co mym zdaniem, jest &quot;zonglowaniem&quot; opartym na zalozeniu ze jakiekolwiek bledy zostana popelnione, to tak czy inaczej obarczone nimi zostanie spoleczenstwo, a nie ferajna &quot;Zonglerow&quot;).

Celem mego blogu nie jest walka ze systemem ponadnarodowych ustalen, ukladow czy wspolzaleznosci. System ten jest zreszta obecnie przebudydowany pomimo oporow tych, ktorych kontrola byla do niedawna niepodwazalna. Lecz realia sie zmienily i dlategotez uklady dotychczasowych sil przedewszystkim ekonomiczno-finansowych a idacych za nimi politycznych tez sie zmieniaja. System ten ma duzo wiecej elestycznosci niz wiedza o tym &quot;Zonglerzy&quot; ktorych &quot;modus&#039;em operandi&quot; jest bezwzgledna &quot;poslusznosc&quot; tak jak ich &quot;ojcowie&quot; czy rzeczywisci czy &quot;moralni&quot; byli sluzalczy w stosunku do bylej centrali na polnocny-wschod od Warszawy.

Wiekszosc Zonglerow opiera swe decyzje na przestarzalych formulach i teoriach ekonomicznych, ktore byly czescia ramy systemu ktory juz nie istnieje, lub ktorego &quot;resztowki&quot; rozpadaja sie na naszych oczach.

Macro-ekonomia jako taka nie rozni sie od mikroekonomi ktora sie wiekszosc ludzi powoduje w zyciu codziennym. Oczywiscie format jest wiekszy i skala wspolzaleznosci wektorow, interesow, warunkow rynkowych, technologii, mocy produkcyjnych i naturalnych i sztucznych barier jest wieksza. Lecz wszystko to mozna sprowdzis do poziomu zdrowego rozsadku a kompleksowosc moze byc zredukowana do prostych formatow dostepnych pojeciowo dla wszystkich.

Rytualy niezrozumialych objasnien maskuja czesto tylko brak rozeznania lub wlasne cele uboczne. Pora na zmiane, na nowe obywatelskie spoleczenstwo, obywatelski format spoleczny, bezposrednie glosowanie i zmuszenie do rzeczywistej odpowiedzialnosci tych ktorzy zostali nominowani wola spoleczenstwa aby go prowadzic swiadomie, dobrze i w sposob przejrzysty.

500 lat &quot;syzyfowej pracy&quot; ogolu, to chyba juz wystarczy.

Lestek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czas najwyzszy aby ogol spoleczenstwa przejzal przz zaslone sloganow, marzen historycznych, uwarunkowan rodem z uprzednich okresow dziejowych i matactwa obecnych &#8220;elit&#8221; i przejal kontrole nad swym panstwem i zyciem.</p>
<p>Wiekszosc ludzi jest dobrymi gospodarzami/ekonomistami w skali &#8220;mikro-ekonomi&#8221;, glownie dlatego ze wiedza w miare dobrze na co ich rzeczywiscie stac w skali danego przedzialu czasowego.</p>
<p>&#8220;Miglance&#8221; i &#8220;wymigiwacze&#8221;, ktorzy kontroluja (nie tak calosc procesu, lecz &#8220;przeplyw&#8221; srodkow, glownie przez sztucznie stworzone dla ich korzysci i waskie gardla/odpowiednik dawnych &#8220;myt&#8221;) nie musza o tym myslec. Przekonali oni ogol ze to oni sa ekspertami/specjalistami ( a raczej sa, w mej opini &#8220;zonglerami&#8221;), rodzajem &#8220;wysokich kaplanow&#8221; monetarystycznego rytu, w srednio-waznym kraju, stajacego sie stopnowo filia glownych osrodkow. Cos z reszta podobnego do sredniowiecznej Europy, z tym ze centrala jest gdzie indziej. Tym dla tych ludzi jest &#8220;makro-ekonomia&#8221;, a co mym zdaniem, jest &#8220;zonglowaniem&#8221; opartym na zalozeniu ze jakiekolwiek bledy zostana popelnione, to tak czy inaczej obarczone nimi zostanie spoleczenstwo, a nie ferajna &#8220;Zonglerow&#8221;).</p>
<p>Celem mego blogu nie jest walka ze systemem ponadnarodowych ustalen, ukladow czy wspolzaleznosci. System ten jest zreszta obecnie przebudydowany pomimo oporow tych, ktorych kontrola byla do niedawna niepodwazalna. Lecz realia sie zmienily i dlategotez uklady dotychczasowych sil przedewszystkim ekonomiczno-finansowych a idacych za nimi politycznych tez sie zmieniaja. System ten ma duzo wiecej elestycznosci niz wiedza o tym &#8220;Zonglerzy&#8221; ktorych &#8220;modus&#8217;em operandi&#8221; jest bezwzgledna &#8220;poslusznosc&#8221; tak jak ich &#8220;ojcowie&#8221; czy rzeczywisci czy &#8220;moralni&#8221; byli sluzalczy w stosunku do bylej centrali na polnocny-wschod od Warszawy.</p>
<p>Wiekszosc Zonglerow opiera swe decyzje na przestarzalych formulach i teoriach ekonomicznych, ktore byly czescia ramy systemu ktory juz nie istnieje, lub ktorego &#8220;resztowki&#8221; rozpadaja sie na naszych oczach.</p>
<p>Macro-ekonomia jako taka nie rozni sie od mikroekonomi ktora sie wiekszosc ludzi powoduje w zyciu codziennym. Oczywiscie format jest wiekszy i skala wspolzaleznosci wektorow, interesow, warunkow rynkowych, technologii, mocy produkcyjnych i naturalnych i sztucznych barier jest wieksza. Lecz wszystko to mozna sprowdzis do poziomu zdrowego rozsadku a kompleksowosc moze byc zredukowana do prostych formatow dostepnych pojeciowo dla wszystkich.</p>
<p>Rytualy niezrozumialych objasnien maskuja czesto tylko brak rozeznania lub wlasne cele uboczne. Pora na zmiane, na nowe obywatelskie spoleczenstwo, obywatelski format spoleczny, bezposrednie glosowanie i zmuszenie do rzeczywistej odpowiedzialnosci tych ktorzy zostali nominowani wola spoleczenstwa aby go prowadzic swiadomie, dobrze i w sposob przejrzysty.</p>
<p>500 lat &#8220;syzyfowej pracy&#8221; ogolu, to chyba juz wystarczy.</p>
<p>Lestek</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: A.L.</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121135</link>
		<dc:creator>A.L.</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 14:05:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121135</guid>
		<description>&quot; Nic więc dziwnego, że prawie połowa pracowników z firm dotkniętych spowolnieniem twierdzi, że kryzys to tylko pretekst do zwolnień.&quot;

Wie Pani, tu gdzie pracuje, czyli w USA, kazdy ma w umowie o prace taka klauzule: &quot;obie strony moga rozwiazac umowe w kazdej chwili bez podania przyczyn&quot;. Na ogol to sie tak odbywa ze pracownik przychodzi do pracy i jego karta nie moze otworzyc drzwi (jak firma korzysta z tego uprawnienia) albo pracownik po prostu przestaje przychodzic (gdy pracownik korzysta z tego uprawnienia). Nikt nie potzrebujz zadnego &quot;pretekstu&quot; oraz &quot;wyjasnien&quot;.

Zas kodeks pracy w postaci dwoch stron druku przypiety jest pluskiewkami w kuchni nad zlewem.

Dopoki w Polsce tak nie bedzie, dopoty polska gospodarka bedzie sie ciagnela w ogonie swiata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8221; Nic więc dziwnego, że prawie połowa pracowników z firm dotkniętych spowolnieniem twierdzi, że kryzys to tylko pretekst do zwolnień.&#8221;</p>
<p>Wie Pani, tu gdzie pracuje, czyli w USA, kazdy ma w umowie o prace taka klauzule: &#8220;obie strony moga rozwiazac umowe w kazdej chwili bez podania przyczyn&#8221;. Na ogol to sie tak odbywa ze pracownik przychodzi do pracy i jego karta nie moze otworzyc drzwi (jak firma korzysta z tego uprawnienia) albo pracownik po prostu przestaje przychodzic (gdy pracownik korzysta z tego uprawnienia). Nikt nie potzrebujz zadnego &#8220;pretekstu&#8221; oraz &#8220;wyjasnien&#8221;.</p>
<p>Zas kodeks pracy w postaci dwoch stron druku przypiety jest pluskiewkami w kuchni nad zlewem.</p>
<p>Dopoki w Polsce tak nie bedzie, dopoty polska gospodarka bedzie sie ciagnela w ogonie swiata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: jurek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121128</link>
		<dc:creator>jurek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 10:38:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121128</guid>
		<description>11% procentowe bezrobocie ????? A to bardzo ciekawe!
A te 2-4 miliny &quot;wygnańców &quot; to co utylizacja czy skreślone niczym troki od kaleson ? 
Mowa o tych co za &quot;chlebem&quot; wybrali się w różne świata strony, bo inaczej to byli by &quot;sprawcami&quot; 40% bezrobocia w OJCZYŹNIE !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>11% procentowe bezrobocie ????? A to bardzo ciekawe!<br />
A te 2-4 miliny &#8220;wygnańców &#8221; to co utylizacja czy skreślone niczym troki od kaleson ?<br />
Mowa o tych co za &#8220;chlebem&#8221; wybrali się w różne świata strony, bo inaczej to byli by &#8220;sprawcami&#8221; 40% bezrobocia w OJCZYŹNIE !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Arturo</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121127</link>
		<dc:creator>Arturo</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 09:23:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121127</guid>
		<description>Jestem zmartwiony, miało być 15% bezrobocia, a będzie tylko 11%.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem zmartwiony, miało być 15% bezrobocia, a będzie tylko 11%.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nikt</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121124</link>
		<dc:creator>nikt</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 07:59:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121124</guid>
		<description>Do Frycek von Hayek.

Czy po 89 był taki okres gdzie prawo pracy i prawo dotyczące działalności przedsiębiorstw nie zmieniało się wcale ?
Nie było. Ba, było znacznie gorzej niż teraz ( lata akcesji do Unii ). Więc po co wkręcać tutaj PO.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Do Frycek von Hayek.</p>
<p>Czy po 89 był taki okres gdzie prawo pracy i prawo dotyczące działalności przedsiębiorstw nie zmieniało się wcale ?<br />
Nie było. Ba, było znacznie gorzej niż teraz ( lata akcesji do Unii ). Więc po co wkręcać tutaj PO.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Frycek von Hayek</title>
		<link>http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121119</link>
		<dc:creator>Frycek von Hayek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 07:14:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.rp.pl/blog/2009/11/24/nozyczki-zamiast-topora/#comment-121119</guid>
		<description>&quot;Niczyje mienie, zdrowie i zycie nie jest bezpieczne, gdy obraduje parlament&quot;.
Niw wiem, o co pani chodzi. Oskarza pani wlascicieli przedsiebiorstw o niemadre posuniecia. Czyzby sobie strzelali samobojcze gole? Nie, prosze pani. W warunkach idiotycznych, niepewnych, i ciagle potencjalnie zmiennych warunkach prawnych nawet dobre decyzje wygladaja po jakims czasie groteskowo. Ale pretesje do wyborcow PO, a nie do prywatnych wlascicieli, droga pani.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Niczyje mienie, zdrowie i zycie nie jest bezpieczne, gdy obraduje parlament&#8221;.<br />
Niw wiem, o co pani chodzi. Oskarza pani wlascicieli przedsiebiorstw o niemadre posuniecia. Czyzby sobie strzelali samobojcze gole? Nie, prosze pani. W warunkach idiotycznych, niepewnych, i ciagle potencjalnie zmiennych warunkach prawnych nawet dobre decyzje wygladaja po jakims czasie groteskowo. Ale pretesje do wyborcow PO, a nie do prywatnych wlascicieli, droga pani.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
