Autorski przegląd prasy
- Nie tylko opozycja, ale i politolodzy nie mają nadziei, że nowa komisja śledcza wyjaśni skandal z hazardem – pisze piątkowa „Rzeczpospolita”. – Hazardowej komisji śledczej jeszcze nie ma, ale jej przyszli członkowie już zdążyli pokłócić – donosi „Gazeta Wyborcza?. Podobnie „Super Express”: „Burza w Sejmie. Pokłócili się o komisję”. „Komisja szybko afery nie wyjaśni” – to tytuł z kolei w „Polska The Times”. A jej naczelny ocenia, że „afera stoczniowa zmierza w stronę szopki”.
Bogdan Rymanowski zapytał zaś na koniec wczorajszych „24 godzin” obecnych w jego programie posłów: Czy jest coś, co może was zmusić do wyjścia z partyjnych butów, do zajęcia się aferą?
Posłowie chyba jeszcze nie znają odpowiedzi, więc podpowiedzmy im z boku. Owszem, jest. Mariusz Kamiński.
Pamiętacie państwo „Komandosów z Nawarony”, jak wysadzają zaporę na górskiej rzece, i po wybuchu obawiają się, że nie udało się, bo zapora wciąż stoi? A tu najpierw małe pęknięcie, potem większe, wreszcie zapora się wali, a woda wypełnia dolinę. To nie tylko filmowa scena: tak działają dobrze odpalone bomby. Dlaczego z bombą Kamińskiego miałoby być inaczej?
Te pesymistyczne oceny komisji zdradzają zbyt poważne traktowanie przez prasę pozorów i gier wokół jej powoływania. Gdyby nie powaga afery, można by śmiało powiedzieć, że odbywają się – typowe dla sporów czy nawet negocjacji – wstępne manewry: podbijanie ceny (badajmy nie tylko podstawy wątek afery, ale wiele innych), naprężanie mięśni (możemy wystawić posła Karpiniuka, a możemy Sekułę), demobilizowanie drugiej strony (Kamiński kręci, itp.).
Końcowy efekt pracy komisji zależy natomiast od wielu graczy i okoliczności. Co z tego, że Sekuła powie, że jest przeciwny konfrontacji Kamiński-Tusk, co z tego, gdyby nawet komisja przychyliła się do jego stanowiska. Ta konfrontacja już się toczy. Jeśli komisja chce zachować elementarną powagę musi nadążać za Kamińskim.
W wyjaśnianiu prawdy to fakty i dowody są najważniejsze. Drugorzędne znaczenie ma to, czy zostaną ujawnione przed komisją śledczą, czy w „TVN 24″.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Najwazniejsze na poczatek jest powolac komisje aby wyjasnic kim sa „ojcowie chrzestni” Tuska i PO,jakie uklady naprawde rzadzace Polska reprezentuje „rzad” Tuska.
Prosze przypomniec sobie wizyte ministra Kaczmarka w Mariocie u Krauzego.
Czy wtedy nie zostal uchylony rambek tajemnicy jacy ludzie naprawde rzadza Polska?
Po ujawnieniu powiazan Tuska z ukladami nieformalnie rzadzacymi Polska wszystkie inne afery bedzie mozna latwo wyjasnic.
@ Henry
Ja się zgadzam (jeżeli to coś może załatwić) ale kogo ta komisja ma upolować , to jest problem najistotniejszy i w oparciu o co ma działać. Jeżeli dokumenty są „antydatowane” (też postkomunistyczny zwrot – bez sensu , to zwyczajnie fałszerstwo ) to i tak zrobi Pan to – co będzie uważał a Sejm przegłosuje. Kto tak paskudnie sprostytuował naszą politykę , to powinno być najpierw przedmiotem ustaleń.
SZ. P. lupus71 vs kamaz
O tym napisałem przed południem na blogu P. Skwiecińskiego, dziwiąc się, że P. Palikot udawadnia tymi pismami panatuskowe kłamstwa. Szkoda, że P. J. Kaczyński nie poszedł tą drogą i zaczął spekulować o antydatowaniu.
@ona.
Wiem , slowa bylego premiera sa istotniejsze od faktow.
Ale poki co wielu zwyklych watpiacy ludzi daje sie zwiesc slowu drukowanemu , pieczatce i podpisowi.
@Eklos. Ma Pan do czynienia z emocjami i frustracja .
Niech glowy ostygna , bo sa w stanie powiedziec w gniewie wiele niepotrzebnych rzeczy . A sukces byl tak blisko. Mysle jednak , ze wynik ew. nowych przyspieszonych wyborow sfrustrowalby jeszcze bardziej forumowiczow.
Dla redaktora Polska to tama z woda . Dla mnie walenie z bazuki aby woda splynela nie wydaje mi sie najlepszym pomyslem. Sa politycy , ktorym taka wizja sie potopu sie podoba .
To chyba oczywiste, ze w cywilizowanej demokracji to opozycja ma służby anytkorupcyjne kontrolujaca wymiar sprawiedliwosci, samorzad, powiat, wojewodztwo i sluzby inne niż siłowe (sanepid itd). Władza wykoawcza zawsze sie bedzie bala i oto chodzi. Ale za to procedury musza byc pod spoleczna kontrola. A wladza realna powinna miec wladze nad reka wykonawcza. Inaczej zawsze bedziemy pod wladza cwaniakow dochodzacych do wladzy. Opozycja musi miec realna kontrole a wladza musi sie realnie bac by nie robila przekrentow. Zrobmy sprawny system. Jeśli nie my to chociaz ta ziemia zasluguje na cud.
Wlod Pisze:
23 października 2009 o 18:19
@marcopolo Pisze: 23 października 2009 o 15:08
Panie ?marcopolo?,
Ktoś, kto publicznie nazywa adwersarzy ?służalcami dyżurnymi? a przeciwników politycznych ?bandą? wykazuje – mówiąc delikatnie – brak elementrnej kultury. Czy nie zastanawia Pana, dlaczego ze strony tych, którzy nie podzielają Pańskich ocen, takie określenia nie padają?
=======
Takie określenia padają jeśli ktoś z uporem maniaka ciągle kłamie
@Eklos,
Wspomniales Pilsudskiego. Moze to trzeba przeniesc w obecna rzeczywistosc. Moze w koncu trzeba znalesc generala (bo marszalka nie mamy) i glosowac na niego. Wiadomo ze kiedys przysiegal i wiedzial ze zyciem moze zaplacic. Musi byc lepszy niz wszyscy ci co tylko mysla jak by to narod przekrecic by na nim zarobic.
Moze warto to przemyslec.
@ wodek z 23 października 2009 o 18:38
Pomysl z komisja od ,,ojcow chrzestnych,, przedni, acz raczej teoretyczny.
Zapewne mielibysmy do czynienia z seria nasladownictw Barbary Blidy wlacznie z samym Tusku.
On sie pewnie i tak juz swojego cienia boi.
Ja tez licze na to ze pan Kaminski ruszyl kamien ktory uruchomi lawine, ktora zmiecie tych lajdakow ze sceny.
Ida dranie w zaparte klamia i obrzucaja obelgami, Polska nic dla nich nie znaczy.
Doszlo juz do tego ze z nostalgia wspominam
Kwasa i jego ekipe, kradli oszukiwali ale Tusk,Grad i ferajna przebili ich chamstwem i tupetem i skala.
Naprawde bardzo sie boje ze oni juz zostana ze zostalismy juz skazani.
Podziwiam pański optymizm, ale obecna wierchuszka PO swoje macki rozciągnęła zbyt szeroko i głęboko, aby prawda o aferze hazardowej i stoczniowej mogła dotrzeć do świadomości notorycznie tumanionego przez telewizyjne media społeczeństwa. Gra szła o wielkie pieniądze, które i wcześniej zamiast trafiać do budżetu lądowały w kieszeniach mafii, elegancko nazywanej przestępczością zorganizowaną. Trzeba być chyba ślepym, aby nie dostrzegać, że o te lewe pieniądze zabiegali nie tylko przestępcy ale i zaprzyjaźnieni z nimi politycy. Dziś skoro padła komenda „wszystkie ręce na pokład”, czytelna dla podkomendnych, to wierni pretorianie rzucili się do zacierania śladów. Szkoda, że są wśród nich nie tylko etymologowie, ale i prawnicy.
@maj Pisze: 23 października 2009 o 20:51
„Takie określenia padają jeśli ktoś z uporem maniaka ciągle kłamie”
Chamstwa nic nie usprawiedliwia. Jeśli „ktoś ciągle kłamie” to nic prostszego, jak udowodnić mu kłamstwo. Do tego w najmniejszym stopniu nie są potrzebne obelgi. Problem leży jednak w czym innym, a mianowicie w odpowiedzi na pytanie, kto skłamał i w jakiej sprawie. Jeśli każda strona mówi innego, to są dwie możliwości: albo jedna z nich mówi nieprawdę, albo obie. Zeby to rozstrzygnąć trzeba odwołać się do twardych faktów i ewentualnie do wiarygodnych świadków. W kwestii afer, które dziś bez reszty pochłaniają czas i energię czołowych polityków, tego jeszcze nie zrobiono. Mają to ewentualnie zrobić sejmowe komisje śledcze i prokuratura. Na razie mamy słowa przeciwko słowom. Z faktu, że ktoś wierzy jednej lub drugiej stronie nie wynika, która z nich mówi prawdę. Gdyby wiara miał to rosztrzygać, to śledztwo byłoby zupełnie niepotrzebne. Zamiast tego należałoby przeprowadzić powszechny plebiscyt.
@caretaker Pisze: 24 października 2009 o 0:22
„Doszlo juz do tego ze z nostalgia wspominam Kwasa i jego ekipe, kradli oszukiwali ale …”
Czy byłby Pan łaskaw poinformować szeroką publiczność, kto z „ekipy Kwasa” i co konkretnie ukradł? Do mnie nie dotarła żadna informacja ani o wyroku sądu w takiej sprawie, ani o prowadzonym przez prokuraturę postępowaniu, ani nawet o złożonym przez kogoś doniesieniu o pedejrzeniu kradzieży. A może Pan wie coś o tym. Jeśli tak, to radzę niezwłocznie powiadomić prokuraturę, ponieważ zatajanie przestępstwa jest też przestępstwem.
Diagnoza przez -lekceważe.michnika.copyright-postawiona ,to chyba najtrafniejsza diagnoza.
Kamiński o transakcjach ze stoczniami wiedział już w maju, ale nie powiedział bo nie było co. Było tylko kłamstwo p.Tuska i p.Grada. Gdyby to co wiedział wtedy powiedział , to by w propagandzie wyborczej PO przeszkodził. I to było by polityczne działanie.
@Wlod: to dlaczego jeszcze nie pobiegłeś do prokuratury? Śmiało, twoi stalinowscy kolesie wysłuchają cię z życzliwością!