Marek Domagalski: Kamiński skazuje komisję na sukces

Autorski przegląd prasy

- Nie tylko opozycja, ale i politolodzy nie mają nadziei, że nowa komisja śledcza wyjaśni skandal z hazardem – pisze piątkowa „Rzeczpospolita”. – Hazardowej komisji śledczej jeszcze nie ma, ale jej przyszli członkowie już zdążyli pokłócić – donosi „Gazeta Wyborcza?. Podobnie „Super Express”: „Burza w Sejmie. Pokłócili się o komisję”. „Komisja szybko afery nie wyjaśni” – to tytuł z kolei w „Polska The Times”. A jej naczelny ocenia, że „afera stoczniowa zmierza w stronę szopki”.

Bogdan Rymanowski zapytał zaś na koniec wczorajszych „24 godzin” obecnych w jego programie posłów: Czy jest coś, co może was zmusić do wyjścia z partyjnych butów, do zajęcia się aferą?

Posłowie chyba jeszcze nie znają odpowiedzi, więc podpowiedzmy im z boku. Owszem, jest. Mariusz Kamiński.

Pamiętacie państwo „Komandosów z Nawarony”, jak wysadzają zaporę na górskiej rzece, i po wybuchu obawiają się, że nie udało się, bo zapora wciąż stoi? A tu najpierw małe pęknięcie, potem większe, wreszcie zapora się wali, a woda wypełnia dolinę. To nie tylko filmowa scena: tak działają dobrze odpalone bomby. Dlaczego z bombą Kamińskiego miałoby być inaczej?

Te pesymistyczne oceny komisji zdradzają zbyt poważne traktowanie przez prasę pozorów i gier wokół jej powoływania. Gdyby nie powaga afery, można by śmiało powiedzieć, że odbywają się – typowe dla sporów czy nawet negocjacji – wstępne manewry: podbijanie ceny (badajmy nie tylko podstawy wątek afery, ale wiele innych), naprężanie mięśni (możemy wystawić posła Karpiniuka, a możemy Sekułę), demobilizowanie drugiej strony (Kamiński kręci, itp.).

Końcowy efekt pracy komisji zależy natomiast od wielu graczy i okoliczności. Co z tego, że Sekuła powie, że jest przeciwny konfrontacji Kamiński-Tusk, co z tego, gdyby nawet komisja przychyliła się do jego stanowiska. Ta konfrontacja już się toczy. Jeśli komisja chce zachować elementarną powagę musi nadążać za Kamińskim.

W wyjaśnianiu prawdy to fakty i dowody są najważniejsze. Drugorzędne znaczenie ma to, czy zostaną ujawnione przed komisją śledczą, czy w „TVN 24″.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(66) Komentarzy do “Marek Domagalski: Kamiński skazuje komisję na sukces”

    -
  1. wodek pisze:

    Najwazniejsze na poczatek jest powolac komisje aby wyjasnic kim sa „ojcowie chrzestni” Tuska i PO,jakie uklady naprawde rzadzace Polska reprezentuje „rzad” Tuska.

    Prosze przypomniec sobie wizyte ministra Kaczmarka w Mariocie u Krauzego.
    Czy wtedy nie zostal uchylony rambek tajemnicy jacy ludzie naprawde rzadza Polska?

    Po ujawnieniu powiazan Tuska z ukladami nieformalnie rzadzacymi Polska wszystkie inne afery bedzie mozna latwo wyjasnic.

    Dobre 0

  2. Eklos pisze:

    @ Henry
    Ja się zgadzam (jeżeli to coś może załatwić) ale kogo ta komisja ma upolować , to jest problem najistotniejszy i w oparciu o co ma działać. Jeżeli dokumenty są „antydatowane” (też postkomunistyczny zwrot – bez sensu , to zwyczajnie fałszerstwo ) to i tak zrobi Pan to – co będzie uważał a Sejm przegłosuje. Kto tak paskudnie sprostytuował naszą politykę , to powinno być najpierw przedmiotem ustaleń.

    Dobre 0

  3. Dr. Wal pisze:

    SZ. P. lupus71 vs kamaz
    O tym napisałem przed południem na blogu P. Skwiecińskiego, dziwiąc się, że P. Palikot udawadnia tymi pismami panatuskowe kłamstwa. Szkoda, że P. J. Kaczyński nie poszedł tą drogą i zaczął spekulować o antydatowaniu.

    Dobre 0

  4. marzencic pisze:

    @ona.
    Wiem , slowa bylego premiera sa istotniejsze od faktow.
    Ale poki co wielu zwyklych watpiacy ludzi daje sie zwiesc slowu drukowanemu , pieczatce i podpisowi.

    Dobre 0

  5. marzencic pisze:

    @Eklos. Ma Pan do czynienia z emocjami i frustracja .
    Niech glowy ostygna , bo sa w stanie powiedziec w gniewie wiele niepotrzebnych rzeczy . A sukces byl tak blisko. Mysle jednak , ze wynik ew. nowych przyspieszonych wyborow sfrustrowalby jeszcze bardziej forumowiczow.

    Dobre 0

  6. marzencic pisze:

    Dla redaktora Polska to tama z woda . Dla mnie walenie z bazuki aby woda splynela nie wydaje mi sie najlepszym pomyslem. Sa politycy , ktorym taka wizja sie potopu sie podoba .

    Dobre 0

  7. uwaga pisze:

    To chyba oczywiste, ze w cywilizowanej demokracji to opozycja ma służby anytkorupcyjne kontrolujaca wymiar sprawiedliwosci, samorzad, powiat, wojewodztwo i sluzby inne niż siłowe (sanepid itd). Władza wykoawcza zawsze sie bedzie bala i oto chodzi. Ale za to procedury musza byc pod spoleczna kontrola. A wladza realna powinna miec wladze nad reka wykonawcza. Inaczej zawsze bedziemy pod wladza cwaniakow dochodzacych do wladzy. Opozycja musi miec realna kontrole a wladza musi sie realnie bac by nie robila przekrentow. Zrobmy sprawny system. Jeśli nie my to chociaz ta ziemia zasluguje na cud.

    Dobre 0

  8. maj pisze:

    Wlod Pisze:
    23 października 2009 o 18:19
    @marcopolo Pisze: 23 października 2009 o 15:08

    Panie ?marcopolo?,

    Ktoś, kto publicznie nazywa adwersarzy ?służalcami dyżurnymi? a przeciwników politycznych ?bandą? wykazuje – mówiąc delikatnie – brak elementrnej kultury. Czy nie zastanawia Pana, dlaczego ze strony tych, którzy nie podzielają Pańskich ocen, takie określenia nie padają?
    =======
    Takie określenia padają jeśli ktoś z uporem maniaka ciągle kłamie

    Dobre 0

  9. KBaus pisze:

    @Eklos,
    Wspomniales Pilsudskiego. Moze to trzeba przeniesc w obecna rzeczywistosc. Moze w koncu trzeba znalesc generala (bo marszalka nie mamy) i glosowac na niego. Wiadomo ze kiedys przysiegal i wiedzial ze zyciem moze zaplacic. Musi byc lepszy niz wszyscy ci co tylko mysla jak by to narod przekrecic by na nim zarobic.
    Moze warto to przemyslec.

    Dobre 0

  10. Jan C. pisze:

    @ wodek z 23 października 2009 o 18:38

    Pomysl z komisja od ,,ojcow chrzestnych,, przedni, acz raczej teoretyczny.
    Zapewne mielibysmy do czynienia z seria nasladownictw Barbary Blidy wlacznie z samym Tusku.
    On sie pewnie i tak juz swojego cienia boi.

    Dobre 0

  11. caretaker pisze:

    Ja tez licze na to ze pan Kaminski ruszyl kamien ktory uruchomi lawine, ktora zmiecie tych lajdakow ze sceny.
    Ida dranie w zaparte klamia i obrzucaja obelgami, Polska nic dla nich nie znaczy.
    Doszlo juz do tego ze z nostalgia wspominam
    Kwasa i jego ekipe, kradli oszukiwali ale Tusk,Grad i ferajna przebili ich chamstwem i tupetem i skala.
    Naprawde bardzo sie boje ze oni juz zostana ze zostalismy juz skazani.

    Dobre 0

  12. kord pisze:

    Podziwiam pański optymizm, ale obecna wierchuszka PO swoje macki rozciągnęła zbyt szeroko i głęboko, aby prawda o aferze hazardowej i stoczniowej mogła dotrzeć do świadomości notorycznie tumanionego przez telewizyjne media społeczeństwa. Gra szła o wielkie pieniądze, które i wcześniej zamiast trafiać do budżetu lądowały w kieszeniach mafii, elegancko nazywanej przestępczością zorganizowaną. Trzeba być chyba ślepym, aby nie dostrzegać, że o te lewe pieniądze zabiegali nie tylko przestępcy ale i zaprzyjaźnieni z nimi politycy. Dziś skoro padła komenda „wszystkie ręce na pokład”, czytelna dla podkomendnych, to wierni pretorianie rzucili się do zacierania śladów. Szkoda, że są wśród nich nie tylko etymologowie, ale i prawnicy.

    Dobre 0

  13. Wlod pisze:

    @maj Pisze: 23 października 2009 o 20:51

    „Takie określenia padają jeśli ktoś z uporem maniaka ciągle kłamie”

    Chamstwa nic nie usprawiedliwia. Jeśli „ktoś ciągle kłamie” to nic prostszego, jak udowodnić mu kłamstwo. Do tego w najmniejszym stopniu nie są potrzebne obelgi. Problem leży jednak w czym innym, a mianowicie w odpowiedzi na pytanie, kto skłamał i w jakiej sprawie. Jeśli każda strona mówi innego, to są dwie możliwości: albo jedna z nich mówi nieprawdę, albo obie. Zeby to rozstrzygnąć trzeba odwołać się do twardych faktów i ewentualnie do wiarygodnych świadków. W kwestii afer, które dziś bez reszty pochłaniają czas i energię czołowych polityków, tego jeszcze nie zrobiono. Mają to ewentualnie zrobić sejmowe komisje śledcze i prokuratura. Na razie mamy słowa przeciwko słowom. Z faktu, że ktoś wierzy jednej lub drugiej stronie nie wynika, która z nich mówi prawdę. Gdyby wiara miał to rosztrzygać, to śledztwo byłoby zupełnie niepotrzebne. Zamiast tego należałoby przeprowadzić powszechny plebiscyt.

    Dobre 0

  14. Wlod pisze:

    @caretaker Pisze: 24 października 2009 o 0:22

    „Doszlo juz do tego ze z nostalgia wspominam Kwasa i jego ekipe, kradli oszukiwali ale …”

    Czy byłby Pan łaskaw poinformować szeroką publiczność, kto z „ekipy Kwasa” i co konkretnie ukradł? Do mnie nie dotarła żadna informacja ani o wyroku sądu w takiej sprawie, ani o prowadzonym przez prokuraturę postępowaniu, ani nawet o złożonym przez kogoś doniesieniu o pedejrzeniu kradzieży. A może Pan wie coś o tym. Jeśli tak, to radzę niezwłocznie powiadomić prokuraturę, ponieważ zatajanie przestępstwa jest też przestępstwem.

    Dobre 0

  15. heniek pisze:

    Diagnoza przez -lekceważe.michnika.copyright-postawiona ,to chyba najtrafniejsza diagnoza.
    Kamiński o transakcjach ze stoczniami wiedział już w maju, ale nie powiedział bo nie było co. Było tylko kłamstwo p.Tuska i p.Grada. Gdyby to co wiedział wtedy powiedział , to by w propagandzie wyborczej PO przeszkodził. I to było by polityczne działanie.

    Dobre 0

  16. LT pisze:

    @Wlod: to dlaczego jeszcze nie pobiegłeś do prokuratury? Śmiało, twoi stalinowscy kolesie wysłuchają cię z życzliwością!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.