Karolina i Tomasz Elbanowscy: Szach rodzicom od minister Hall

Reforma edukacji zmienia właśnie krajobraz polskiej edukacji ze stepowego w pustynny. Przyjęta 19 marca tego roku ustawa o oświacie spowoduje daleko idące ubezwłasnowolnienie rodziców względem samorządów, wyrzucenie z przedszkoli nie tylko sześcio-, ale i pięciolatków, pogorszenie sytuacji nauczycieli i pracowników zatrudnionych w oświacie, ułatwienie likwidacji i prywatyzacji małych szkół oraz przedszkoli.

Podstawowym narzędziem wprowadzania tej reformy były i są obietnice-fatamorgany, których jedynym celem jest uśpienie czujności opinii publicznej. Do najgłośniejszych należą: darmowe podręczniki, setki milionów na dostosowanie szkół, przedszkole dla pięciolatków, wolny wybór rodziców przez najbliższe trzy lata oraz (w ramach deklaracji towarzyszących) podwyżki pensji dla nauczycieli o 10 proc. Już dziś wiadomo, że żadna z powyższych obietnic nie zostanie zrealizowana.

Rację mieli zahartowani reformami nauczyciele, którzy nie przywiązywali szczególnej wagi do deklaracji minister edukacji Katarzyny Hall, wychodząc z założenia, że wszystkie plany zmienią się jeszcze dziesięć razy, a do tego reforma może w ogóle nie wejść w życie. Dyrektorzy szkół i rodzice przez ostatnie półtora roku postawieni byli w stan gotowości, podczas gdy kluczowe punkty ustawy zmieniały się aż do ostatniej chwili jak w kalejdoskopie. Dziś nauczyciele już wiedzą, że dzięki reformie będą mieli dodatkową godzinę pracy bez wynagrodzenia, dla wielu z nich skończą się dwumiesięczne wakacje, a wszyscy mogą zapomnieć o obiecanej na przyszły rok podwyżce.

Przeczytaj cały tekst

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(21) Komentarzy do “Karolina i Tomasz Elbanowscy: Szach rodzicom od minister Hall”

    -
  1. Edward Topek pisze:

    Morze łez i nic więcej. Szukanie dziury w całym to typowo polskie. Dla tych najbardziej zdesperowanych polecam prywatną naukę we własnym domu. Będzie bezpiecznie, mleko bedzie nierozwodnione no i dzieciaki będą wypoczęte.

    Dobre 0

  2. Książę pisze:

    Niestety, rząd robi wszystko, żeby rozwalić normalność i wprowadzić socjalistyczne ogłupienie.

    Ale co tam, ludzie i tak będą głosować na PO, chociaż prawie z każdym pomysłem dotyczącym ICH DZIECI się nie zgadzają. Ot, uroki demokracji.

    Dobre 0

  3. mariusz z żoliborza pisze:

    ? Reformę edukacji MEN wprowadza przede wszystkim poprzez obietnice – fatamorgany, których jedynym celem jest uśpienie czujności opinii publicznej ?

    obietnice ? fatamorgany
    to jedyne co ten rząd , który jest komitetem wyborczym Tusk na prezydenta potrafi.

    Obietnice ? fatamorgany to pasuje do wszystkich pseudosukcesów premiera sondażowego :
    stocznie, inwestorzy z bliskiego wschodu, sieć autostrad w całej Polsce, podwyżki pensji, znakomite służalcze kontakty z Niemcami i Rosją (rura bałtycka) , tanie jabłka i tania pietruszka.

    Jedyny sukces Tusk i jego rządu to uśpienie opinii publicznej.
    I to jest przerażające dla Polski.

    Dobre 0

  4. tybohe pisze:

    Reforma edukacji przyniesie tragiczne w skutkach konsekwencje,jakie to wkrótce zobaczymy, oczywiście minister Hall nie poniesie żadnych konsekwencji a może ( tak jak Buzek najgorszy premier wolnej Polski- 4 bardzo źle przeprowadzone reformy między innymi reforma edukacji)
    trafi w przyszłości do Europarlamentu.
    Zacznijmy jako społeczeństwo rozliczać polityków z obietnic i taki który nie dotrzymuje słowa, kłamie niech straci prawo do czynnego kandydowania w przyszłości.

    Dobre 0

  5. Sylwek pisze:

    OT całe PO – trudno się było się czegoś innego spodziewać po tej formacji, jedynie czego się nauczyli i co od lat im wychodzi to fatamorgany (lub kłamstwa jak kto woli) okraszone takimi słowami jak zaufanie, obywaltelskość, zmiana na lepsze.. (druga Irlandia) …. itp
    Szkoda naszych dzieci, pod rządami tych sprytnych cwaniaków nie czeka ich specjalnie fajna przyszłość przy poronionych pomysłach na edukację pani Hall…..

    Dobre 0

  6. Dominika pisze:

    Moim zdaniem jeszcze nie wszystko stracone po pierwsze bede znowu wybory i mozemy powiedziec NIE, panu Tuskowi i jego ekipie po drugie teraz też można walczyć korzystając z inicjatywy obywatelskiej – trzeba się po prostu zorganizować . Mamy w tym spory interes bo chodzi o coś co jest dla Nas wszystkich najważniejsze – NASZE DZIECI. Nie traćmy zatem nadzieji :) Pozdrawiam wszystkich

    Dobre 0

  7. lipa pisze:

    a lemingi i tak zagłosują słusznie :)

    Dobre 0

  8. Poraj pisze:

    Jeszcze łatwiej manipulować ludźmi słabiej wykształconymi. Przypominam, że minister rządu PO-PSL ogranicza znaczenie w wykształceniu takich „nieliberalno-ludowych” przedmiotów jak: historia, wiedza o społeczeństwie, geografia, fizyka, chemia i biologia. Nie będą już miały odrębnego programu nauczania od gimnazjum(z historii na tzw. poziomie podstawowym zostanie tyko XXw.), mniej godzin nauczania, a przede wszystkim nie będą mogły być zdawane jako obowiązkowe na maturze – tu bez wyboru zostanie matematyka Hallowej.

    Dobre 0

  9. Czytelnik pisze:

    Dlaczego Rzeczpospolita promuje głos jakichś skrajnych konserwatystów, a nie przedstawi badań na temat skutków wprowadzenia wcześniejszej edukacji w innych krajach?

    A może w ogóle zrezygnujmy z powszechnej edukacji?

    Dobre 0

  10. Mirosław Żłobiński pisze:

    Dodajmy jeszcze jeden wątek do tego artykułu. Jeszcze w Gdańsku pani Hall (jeszcze nie pani minister) chciał zmienić status nauczycieli-bibliotekarzy w bibliotece szkolnej, zamieniając ich w pracowników administracyjnych. Prawo na to nie pozwoliło. Teraz trwają przymiarki do stworzenia takiego prawa, żeby można było łączyć biblioteki szkolne z bibliotekami publicznymi, czyli de facto zlikwidować biblioteki szkolne. Wiem, że uczniowie nie czytają książek, ale żeby pozbyć się tego problemu (nie rozwiązać) poprzez przekształcenie bibliotek szkolnych w jakieś hybrydy szkolno-publiczne. Powinny funkcjonować jedne i drugie.

    Dla jasności nie pracuje w bibliotece szkolnej.

    Dobre 0

  11. Książę pisze:

    W normalnym kraju w licealnej klasie:
    - 5h polskiego
    - 3h matematyki
    - 2h historii
    - 4h język obcy
    - 2h drugi język obcy
    - 1h fizyki
    - 1h chemii
    - 2h biologii
    - 1h WOS
    - 1h geografii
    - 3h WF dla zdrowia
    - 2h informatyki

    Razem: 27h / 5 dni = 5 lub 6 lekcji dziennie. I KONIEC.

    W beznadziejnej POlsce musi do tego dojść:

    - 1h „edukacji dla bezpieczeństwa”

    - 1h religii

    - 1 lub 2 nauki seksu, przepraszam – „wychowania do życia w rodzinie”.

    - 2h jakiejś idiotycznej „wiedzy o kulturze” (to jest teraz zamiast plastyki i muzyki i nastolatkowie, licealiści śpiewają piosenki albo zajmują się d. maryną).

    - 1h „podstaw przedsiębiorczości”, które z rzetelną nauką ekonomii nie mają nic wspólnego, a prowadzone są przez biologicę po „przeszkoleniu”, gdzie uczniowie układają zupełnie oderwany od rzeczywistości biznesplan „a jakbym sobie piekarnię założyła”.

    - 1h „godzina wychowawcza”, która o ile może ma jakiś sens w podstawówce i gimnazjum, to w liceum jest to obowiązkowe 45h nuuudy (obecność jest sprawdzana – a jakże).

    W ten sposób zamiast 27 h uczeń liceum spędza w szkole 34h, czyli średnio godzin dziennie.

    Tymczasem wystarczyłoby te zbędne 7 godzin przeznaczyć na fakultety przygotowywujące w malych grupach do matury i byłoby normalnie.

    Ale POlski uczeń po tych 7 lekcjach dziennie idzie na obiad, a potem na korepetycje, za które zapłacą POlscy rodzice. W końcu w wielkich miastach żaden rodzic nie ufa szkole, że ta rzetelnie przygotuje jego dziecko do matury.

    Dobre 0

  12. nobo pisze:

    przepraszam za szczerosc, ale zdaje sie ze rodzice (poza wyjatkami jak Panstwo) przytakuja kazdej zmianie tego rzadu. widac to w sondazach, pokazuja to media. dla mnie sprawa wyglada dokladnie tak samo jak z becikowym i matkami pokazywanymi wtedy przez kolorowe telewizje.
    ja zgadzam sie z Panstwa argumentami, ale przegrywaja one z ogolnospoleczna obojetnoscia. i jest to tymbardziej przykre, ze jestesmy w przededniu nowego roku szkolnego.

    Dobre 0

  13. donpedro pisze:

    Skutki tej reformy beda pod kazdym wzgledem oplakane.
    Krotki komentarz dotyczacy finansowej strony calego przedsiewziecia. Autorzy skarza sie, ze obietnie podniesienia pensji, nauczycielom, darmowych podrecznikow oraz dostosowania szkol. A gdyby ministerstwo wywiazalo sie z tych zapewnien? Wtedy wydano by zupelnie niepotrzebnie ogromne ilosci pieniedzy zabranych nam wszystkim czyli podatnikom. Przeciez jesli 5 i 6 latki beda spokojnie chodzic do przedszkoli wtedy zadne dostowanie szkol nie bedzie potrzebne. To samo dotyczy podrecznikow. W przedszkolach sa juz jakies materialy naukowy, z ktorych sie korzysta i nie ma najmniejszej potrzeby wydawac teraz zupelnie nowych podrecznikow, zawierajacych praktycznie ten sam material. Nauczycieli zas pozyskano obiecujac im dodatkowa prace. W epoce nizu demograficznego, bardzo skromnego pensum i niezwykle szczodrych prztwilejow socjalnych predzej czy pozniej ktos bedzie sie musial przyjrzec nauczycielskim „swietym krowom”. A tak zyskali by oni potezny atut w walce o zachowanie obecnego statusu.

    Dobre 0

  14. marek pisze:

    Bardzo rzetelna krytyka działań ministerstwa.
    Mam nadzieję, że doczeka się odpowiedzi z MEN.

    Dobre 0

  15. brawo pisze:

    Mam nadzieję, że pani Elbanowska zostanie ministrem oświaty w przyszłym koalicyjnym rządzie PIS-SLD.

    Przyda się ktoś fachowy, kto posprząta po Platformie.

    Dobre 0

  16. ixi pisze:

    Może coś POzytywnego? Otóż, JE ministerka Hall wraca do starej polskiej tradycji tajnych kompletów. nie można uczyć przedszkolaków, nie wolno używać podręczników? Tak było i za zaborów, i za okupacji. Zatem woźna przy drzwiach, by pilnować, czy nie nadchodzi niezapowiedziana kontrola z kuratorium (dyrektorzy zostali ostrzeżeni, czy aby przypadkiem dzieci w przedszkolach nie uczą), a panie robią swoje. Ustalone hasło, odzew… Niektórzy znają to tylko z filmów. Dochodzi do tego, że w POlskiej szkole/przedszkolu nie można uczyć! A rodzice nic nie mogą zrobić. Wszak ministerska jest i owszem obywatelska, ale tylko na wybory!

    Dobre 0

  17. Henry pisze:

    GŁUPOTA czy SABOTAŻ

    Redaktor Renata Czeladko zadaje w Rzepie proste dobre pytanie: Po co nam ta reforma?

    http://www.rp.pl/artykul/353896.html

    Odpowiedz jest też prosta. Chęć zapisania się w annałach historii edukacji zaćmiła zdrowy rozsądek pani minister. O drugiej możliwości nawet nie myślę ;-)

    Dobre 0

  18. Lidka pisze:

    Świetny tekst światłych ludzi. Znakomita choć smutna puenta.

    Przykre, że p.Hall (i cała PO) uprawia wciąż szkodliwą propagandę nie stniejącego sukcesu. Wbrew sondażom- raczej prędzej niż później to runie. I całe szczęście, choć straty w edukacji trudne do odrobienia.

    PS. Książę, religia jest aż 2 razy w tygodniu przez wszystkie lata edukacji, aż do matury, również w czteroletnich technikach (dla porównania: geografia, biologia, fizyka i chemia kończą się już ostatecznie w II klasie szkoły ponadgimnazjalnej).

    Dobre 0

  19. Jan C. pisze:

    ,,Zastrzeżenia rodziców, że kryzys nie jest dobrym czasem na poważne reformy dotykające najmłodszych, posłowie popierający minister Hall odrzucali w imię ?konieczności inwestowania w edukację? (Jerzy Szmajdziński ? SLD). Argument był tym bardziej kuriozalny, że padł krótko po cięciach budżetowych, gdy z 347 mln na dostosowanie szkół pozostało jedynie 40 mln zł.

    Drastycznie ograniczono wydatki na programy ?Bezpieczna i przyjazna szkoła?, ?Komputer dla ucznia? oraz na Narodowy Program Stypendialny. Pieniędzy nie starczy też na zakup autobusów szkolnych i na dofinansowanie letniego wypoczynku uczniów. O 13 mln zł ograniczono wydatki na podnoszenie jakości oświaty. Władze mają poważne problemy z regulowaniem należności dla mleczarni w ramach programu ?Szklanka mleka? (dług urósł już do 44 mln zł). Podwyżka pensji dla nauczycieli w przyszłym roku wyniesie nie 10, ale raczej 1 procent. Zabraknie 1,5 mln zł na podręczniki dla dzieci niewidomych.

    Wielokrotnie powtarzana przez minister Hall obietnica, że wszystkie dzieci reformy dostaną darmowe podręczniki, brzmi przy tym wszystkim jak dawno zapomniana bajka dla grzecznych rodziców. Jak się okazuje, bajek nigdy dość. Na początku lipca rząd ogłosił program pod tytułem ?Radosna szkoła ? kraina sprawności i zdrowia?, na który obiecał przeznaczyć w ciągu najbliższych sześciu lat nie miliony, ale miliardy złotych. Przy szkołach w całej Polsce mają wyrosnąć dobrze widoczne ogródki jordanowskie. Na skromny początek bajeczny program zaabsorbował jedynie 40 mln zł. Nie są to dodatkowe pieniądze, lecz to, co pozostało po lutowych cięciach ministra Rostowskiego i miało być przeznaczone na finansowanie m.in. opieki świetlicowej,,.

    Jezeli nie caly artykul, to chocaz ten skrromny jego powyzszy fragment powinien zestac powielony i naklejany w poblizu szkol, aby wszyscy rodzice sie z nim zapoznali.
    Bez zdecydowanego protestu rodzicow te tluki z ministerstwa, co to pewnie w mlodosci kamieniami na szkole rzucali, a do stanowisk doszli po linii partyjniackej, nie zrozumieja, ze jak sie nie ma pieniedzy na reforme, to sie reformy nie robi, a juz zwleszcza zwiazanej z dziecmi. ( z wojskiem w czasie wojny tez).

    Jakby nie pomoglo i MEN sie nie wycofal z reformy, to jest jeszcze inny srodek – rygorystyczne przestrzeganie przepisow bhp we wszystkich zakladach w Polsce, do skutku, a jak zwolnia, to prawowanie sie o przywrocenie do pracy i odszkodowanie, a takze kupowanie tylko w supermarketach i tylko towary zagraniczne, albo wprost u producenta, czy na czarnym rynku.

    Ratujmy dzieci, bo dzieci, to nasza NADZIEJA !!!

    Dobre 0

  20. IZA pisze:

    w ustawie jest jasno zapisane ze jesli nawet placowki oswiatowe zostaja sprywatyzowane to i tak pozostaja bezplatne i ogolnodostepne. Autorzy tekstu nie zapoznali sie widocznie z ustawa a wszynaja zamieszanie. Niedoinformowani ludzie czytaja i sie oburzaja. Polecam strone MEN.

    Dobre 0

  21. aamatorka pisze:

    Przerażająca wizja oświaty w rekach pani Hall. Ja się martwię. Na PiS nie zagłosuję bo to niestety gorsze od PO ale oddam głos na lewicę do czego i was wszystkich namawiam.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.