14 milionów Polaków korzystających z sieci nie może spać spokojnie. Policja, CBA i ABW chcą mieć prawo śledzenia ich działań
Policja i służby specjalne chcą, by portale i witryny gromadziły dane o internautach i ich działaniach na potrzeby możliwych śledztw. Służby miałyby dostęp do tych informacji przez 24 godziny na dobę, zdalnie, bez wiedzy i na koszt właścicieli witryn.




Andrzej Fąfara
Hubert Salik
Ignacy Morawski
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Marek Dusza
Marek Magierowski
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Jabłoński
Piotr Gabryel
Piotr Gillert
Piotr Gociek
Piotr Kościelniak
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Tomasz Wróblewski
Skandaliczny zamach na wolnosc spoleczenstwa! (czy nie jest sprzeczny z konsytucja?)
Niby w imię czego? Większej władzy poprzez posiadanie przerażająco dokładnej wiedzy o każdym obywatelu, której można użyć przeciwko niemu wybiórczo jak tylko “zajdzie potrzeba”. To się śniło Orwellowi
no to mamy panstwo policyjne Tuska, takich pomysłów nie było za Kaczyńskiego
Nie można się na to zgodzić
W stanie wojennym telefony “Rozmowa kontrolowana”, teraz internet.
Permanentna inwigilacja. Wszystko, jak w filmach “Matrix”
i “Wróg publiczny”. Fikcja zaczyna pokrywać się z rzeczywistością.
“Internet kontrolowany, internet kontrolowany…”
Ciekawe, co się wydarzyło przed 8 czerwca br., że nastąpiła taka ZGODNA reakcja wszystkich służb tajnych przez poufne? Czyżby jakiś internauta napisał tekścik, który postawił na nogi wszystkich naszych 007 i sprawił, że Prezydent spojrzał na Premiera nie jako na obiekt do odstrzału, tylko jako na kogoś tego samego gatunku? I vive versa rzecz jasna.
Ciekawe, czy już zapadła decyzja, że trzeba znowu wymienić społeczeństwo (a przynajmniej dotkniętą internetową zarazą tkankę!!!) na właściwe?
PS A to że Sarkozy przeforsował takie prawo, to nic nowego – skoro facet ocenzurował fałdę tłuszczu nad tyłkiem to widać od razu nie tylko jego stosunek do prawdy jako takiej… Przesadzam? A widzieliście kiedyś, by człowiekowi na czole zapalała się tablica informująca o jego zamiarach?
Lewica znów wymyśliła coś kretyńskiego – wolność człowieka jest sprawą o charakterze rudymentarnym, oczywiście jeśli nie godzi w wolność drugiej osoby.
To nic, to tylko UE-BOLSZEWIA
“Chciałeś jechać na wschód? Już nie musisz, Białoruś-bis w Polsce wita!”
I w zasadzie wszystko w temacie!
A nie, jednak jeszcze jedno zdanie: ważne że PiS już nie rządzi ;/
Fajniutkie, zwłaszcza, gdy poczytać pozostałe podczepione artykuły. Cóż, ja pozwoliłem sobie na małą literacką impresję:
http://www.niepoprawni.pl/blog/287/polska-rzeczpospolita-internetowa
Było to ósmego czerwca, roku bieżącego. Wiało zgrozą po kątach i po wyglansowanych na błysk pijarowskich zwojach mózgowych. Międzymóżdżyły się najtęższe głowy i gniotły w rozterce. Internet. Dobrze to, czy źle, że ot tak, sobie hula, a połowa narodu korzysta?
Jak wiadomo, na podobne problemy najlepszym lekarstwem jest woda rozmowna i solidne obgadanie sprawy. Zarządzono nasiadówę.
Podkradłem się. Spośród brzęku sztućców, gęsto podlewanych kielichów i szczęku sprawnie wymienianych talerzy z zakąskami, udało mi się wyłowić strzępki rozmów.
***
- Co tam, panie kochany, k?a, w tem Internecie wypisują? Zberezeństwa jakoweś, ani chybi? na nas? Jeden z drugim, przecież nie zasiadłby do klawiatury, ot tak, bez kozery, by myślami się dzielić i na ekran je przelewać? ooops?
itd…
co to ma wspólnego z ograniczeniem wolności… jeśli ktoś udostępni informację o swoim nicku czy inne dane to tak jakby został wylegitomowany tylko że elektornicznie… to internauci mają teraz zamieszanie i matrix w głowach bo nie będą mogli nikogo obrażać… publikować zakazanych treści czy dokonywać przestępstw w internecie linczem internetowym włącznie… bo do tej pory mogli to robić bezkarnie anonimowo i skutecznie… równie dobrze możnaby powiedzieć że posiadanie dowodów osobistych jest też ograniczeniem wolności i nalezy ich zakazać…
tylko zamiast obciążyć kosztami portale to koszty przenieść na internautów którzy musieliby opłacić sobie nick… nick taki byłby rejestrowany w centralnym systemie intenetowym i to on przechowywałby dane o internautach… portale zaś miałby listę nicków zarejestrowanych i koszt jakiby ponisły to zakup programu do selekcji nicków i zgodności haseł… każdy kto chciałby wziąć udział w dyskusji musiałby się wcześniej zarejstrować swoim oficjalnie zgłoszonym nickiem przy użyciu hasła… nicki nie znajdujące się na liście nie byłby akceptowane przez portale… ilość nicków dla jednej osoby nieogrniczona choć każda procedura rejsetracji to opłata skarbowa… stąd też nie opłacałoby się mieć za dużo internetowych osobowości… procedure rejestracji nicku możnaby przeprowadzać na stronie internetowej e opłat dokonywać sms co pozowli przeprowadzić całość procesu w 30 sek…
w przypadku osób do 14 roku życia rejsetracji nicku dokonuje ktoś z rodziców starsi mogą to zrobić sami ale muszą podać dane osobowe z dowodu osobistego rodziców… pełnoletni swoje własne… rejestracja nicku centralnie w systemie byłaby honorowana na wszystkich forach… stronach i portalach…
“…równie dobrze możnaby powiedzieć że posiadanie dowodów osobistych jest też ograniczeniem wolności…”
Bo jest. Co nie zmienia faktu, że taka analogia jest do dupy, bo ta propozycja służb przypomina raczej sytuację w której śledzono by cię na każdym kroku. Służby już dzisiaj mogą dostać się do praktycznie każdej informacji na twój temat, więc po co im to ułatwiać łamiąc konstytucję i podstawowe wolności człowieka.
Z niedużą przerwą, INWIGILACJI ciąg dalszy.
Obawiam się, że wielu straci chęć do wypowiedzi czy ogólnie do korzystania z internetu (jak własne blogi itp.), a przecież, porównawczo, mamy wielkie zapóźnienia i niską dostępność. Jednak takie próby “jawności kontrolowanej” mogą wreszcie zaowocować i wielu zmieni poglądy na stan obecnej demokracji, czemu da wyraz w najbliższych wyborach…
I jeszcze specjalne czujniki w lodówce, ustępie i łóżku – oczywiście na mój koszt..a co jak inwigilacja, to inwigilacja!
Przypomnę, że już za rządów PiS była próba wprowadzenia wymogu archiwizowania rozmów telefonicznych przez operatorów telekomunikacyjnych przez okres 5 lat. Ziobro biegał, krzyczał, szaty rozdzierał, że bez tego utrudnione będzie ściganie przestępców. A teraz, przy podobnym pomyśle, to lewica lub UE sa winne? To niestety zwykłe ciągoty słuzb specjalnych. Nic więcej. Mam nadzieję, że te pomysły umrą śmiercią naturalną. Inaczej będziemy mieli kolejne Chiny.
Do hmm:
ah ci źli Internauci… terroryści po prostu… stosują lincz internetowy… buachaahahaha…
Lepiej nie korzystaj z Internetu i wolności którą ci daje. Dla takich konformistów jak Ty wystarczy telewizja.
A czy to zgodne z konstytucją i z prawem unijnym. Teraz żałuje że zagłosowałem na PO, będą tylko wszystkich śledzić, niedługo jeszcze wszystkim założą bransoletki z GPS żeby wiedzieć co robimy.
Precz z tą inicjatywą niech wezmą się do prawdziwej roboty.
Sekta Himavanti moze bezkarnie publikowac dane osobowe, telefony!!!! adresy!!!
Jak to sie ma do ochrony danych osobowych???????
Sekta Himavanti łamie prawo!!!!!
A Policja ma to gdzies!!!!!!!!
MAtuszewski ich guras publikuje na Naszej Klasie zdjecia bez zgody zaintersowanych!!!!
Gdzie jest prawo!???
Gdzie ochrona danych osobowych???????
Mam pewność, że wszystko, co piszę pod dowolnym pseudonimem, czytają ze świadomością mojej prawdziwej tożsamości co najmniej dwie osoby: redaktor dyżurny i ktoś dyżurny ze służb specjalnych, niekoniecznie ?naszych?. W obecnym stanie prawnym z wiedzy tej oficjalnie nie bardzo można korzystać. Stąd starania, by zbierane w ten sposób dane stały się podstawą dla ewentualnych działań ?dyscyplinujących?. Orwell genialnie to przewidział. Powoli, prawie niepostrzeżenie, wkraczamy w świat przez niego opisany.
Do czego doprowadza anonimowość w internecie zna już cała Polska na przykładzie Doroty Świeniewicz, która została zaszczuta przez internautów. Takich przykładów słyszy się wiele. Po tak bulwesujących sprawach trudno się nie zgodzić z redaktorem Żakowskim, który pierwszy wsytąpił przeciw chamstwu w internecie czy z Michałem Ogórkiem piszącym, że wpisy w internecie normalnych ludzi muszą przerażać. To właśnie anonimowość wyzwala w niektórych bezkarność. Może byłoby lepiej, kiedy każdy komputer byłby zarejestrowany i znany byłby jego właściciel. Ukruciłoby to bezkarność niektórych piszących. W rozmowie telefonicznej wiadomo jest kto do kogo dzwoni. Trzeba znależć jakieś wyjście na wyrugowanie chamstwa z internetu. Zdecydowana większość inteligentnych i wykształconych osób nie dyskutuje na forach, gdyż nie odpowiada im taki pozim dyskusji. Zresztą z chamstwem się nie dyskutuje, ale ono boli, niestety.
…straszą sektami, terrorystami i innymi świńskimi grypami, żeby ograniczać wolność w imię naszego dobra…
A wszyscy mówili ze to PIS tak nas śledzi.
Powiedzmy nie popisowisldpsl!
Mówię nie dla pomysłów które zbliżają nas do życia w utopii, kompletny matriks. Nie spodziewałem się takich pomysłów po PO, a jednak się myliłem. Ta partia nie ma wiele wspólnego z demokracją i liberalizmem. Chyba tusk i jego ministrowie nie wiedzą co znaczy liberalizm. Niestety mamy kolejną partię wodzowską u władzy. Im dalej po 1989 roku tym gorzej, każda partia rządząca próbuje przebijać poprzednika w aferach, korupcji i głupocie. Tylko nie wiem czy to błędy wyborców podczas głosowania przy urnie są coraz większe, czy po prostu coraz więcej agentów pojawia się na lisach wyborczych, zabierając miejsca uczciwym politykom.
Powiedzmy nie popisowisldpslaws i innym anty społecznym partiom.
Zastanawiam się, dlaczego autorzy przedstawionej w artykule propozycji są niekonsekwentni. Bo gdyby byli, to comagaliby się także wprowadzenie zakazu zaklejania kopert z tradycyjną korespondencją i zobowiązania Polskiej i innych firm pocztowych do gromadzenia przez pięć lat na potrzeby mozliwych śledztw informacji o przesyłanej korespondencji (kto, do kogo, kiedy i co napisał). Jest przecież niemal pewne, że po wprowadzeniu kontroli korespondencji internetowej, przestępcy wrócą do tradycyjnej formy przekazywania informacji. A za jakiś czas dzięki dalszemu postępowi elektroniki problem walki z przestępczością doczeka się ostatecznego rozwiązania. Po prostu wprowadzony zostanie obowiązek wszczepiania każdemu obywatelowi do głowy superminiaturowego “osobistego” komputera, który będzie przekazywał do centralnego superkomputera wszelkie jego myśli . Gdy obywatel okaże się “nieprawomyślny”, to w drugą stronę automatycznie przesłane zostanie polecenie natychmiastowego wymazania zakazanych myśli z pamięci. Recydywistom zablokuje się całkowicie możliwość samodzielnego myślenia.
Za PISu też był pomysł przechowywania SMSów przez kilka lat, ale operatorzy zaprotestowali, choćby ze względu na koszty. Jeśli ten przepis wejdzie, to osobiście przestanę korzystać z polskich serwerów e-mail. To projekt wymierzony w zwykłych obywateli, terroryści, handlarze narkotyków i broni wiedzą, że można użyć silnej kryptografii uniemożliwiając przechwycenie wiadomości przez służby. Nie widzę tu żadnego uzasadnienia oprócz chęci totalnej inwigilacji. Miałem nadzieję, że ta mania nie trafi do naszego kraju, ale niestety rzeczywistość jest inna. Widać niektórzy politycy bardzo tęsknią za poprzednim systemem.
Gdzie jest Żakowski i spółka z akcją w “obronie demokracji”? Skoro w Stanach i we Francji totalną inwigilację przeforsowali, to oznacza, że liberalizm( czyli niby to co mamy teraz za Tuska) jest cechą państwa słabego i zależnego.
Witam wszystkich rozgoryczonych…
Pomysł dotyczący inwigilacji internautów wcale mnie nie zaskakuje.
Decyzja w tej sprawie zapadła już jakiś czas temu na zebraniu najbardziej wpływowych ludzi na świecie – teraz przyszedł czas na jej realizację.
Jeśli ktoś uważnie czyta serwisy prasowe może nawet policzyć okres czasu jaki minął od ujawnienia intencji zleceniodawców do realizacji w poszczególnych krajach. Według moich obliczeń w przypadku Polski – ten okres wynosi ok. 150 dni.
http://www.wykop.pl/link/162799/jay-rockefeller-internet-nigdy-nie-powinien-istniec
wersja do czytania w języku angielskim: http://mikephilbin.blogspot.com/2009/03/jay-rockefeller-wants-to-nuke-internet.html
Pozdrawiam,
Panu redaktorowi, który musi nas tutaj cenzurować, dedykuję werset na tę okazję:
?Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli? (J 8,32)
http://mswia.gov.pl/portal/pl/2/7631/Oswiadczenie_w_sprawie_artykulu_Rzeczpospolitej.html
Jakaś histeria ogarnęła większość wypowiadających się w temacie .Przecież bilingi telefoniczne już od dawna się rejestruje i nikt nie mówi w tym przypadku o łamaniu Konstytucji.Co innego gdyby były rejestrowane treści przesyłane przez internet.
Witamy w polsce… w Holandii wolność słowa, a u nas “publiczny, prywatny internet”
Nie ma takiej opcji !!!
A miało być tak liberalnie.
Wkrótce tak jak w Afganistanie będziemy musieli wiedzieć do czego służy proxy i jak ukryć się w sieci. Do tego za kilka lat państwo będzie nam cenzurować YT i Google jak w Chinach czy Korei Północnej. Wkrótce będziemy państwem ludzi śledzonych, trzymanych pod kloszem jak w ZSRR. Pięknie po prostu pięknie, ja wyjeżdżam…
hmm, skoro jak Ty to nazwałeś “rejestr nick’ów i danych osobowych w internecie” to gdzie ta anonimowość w sieci? Myślałem że “wolność słowa” coś znaczy.
Trzeba by zrobić czarną listę wrogów wolności i internetu i podczas następnych wyborów eliminować podczas głosowania.
Co to za głupie powody do odebrania wolności słowa w Polsce się przytacza przez obecną ekipę Donalda Tuska ???? Jak poseł Palikot bluzga (nawet na najpoważniejsze instytucje państwa) w mediach, to ci sami politycy z Platformy (czy jeszcze?)Obywatelskiej uśmiechają się, nie krytykują, nie grożą śledztwami, karami, tylko mówią, że mamy “wolność słowa” w Polsce, a sam poseł jest bardzo oryginalnym “intelektualistą” (ha, ha).
Myślę, że “Obywatelska” partia za państwowe pieniądze nie może dokonywać zamachu na obywatelskie swobody, niezależnie od tego, czy niektórym politykom podobają się lub nie opinie społeczności internetowej, czyli dużej części OBYWATELI PAŃSTWA POLSKIEGO.
Jeśli jakowyś prokurator wie o przestępstwie niejakiego “Kowalskiego”, to ma prawo wystąpić o jego inwigilację (podsłuchy rozmów telefonicznych, kontrola korespondencji, itp.) do sędziego … A jakim prawem mógłby ktoś podsłuchiwać, podglądać, rejestrować non stop aktywność milionów POLAKÓW ????? Czy dla obecnego rządu pr. D.Tuska POLACY to są PRZESTĘPCY ?????? Czekam na odpowiedź ….
W imie bezpieczenstwa spoleczenstwo odda cala swoja wolnosc. Ale nie od razu. Po kawaleczku bedziemy jesc ten tort az w koncu okaze sie ze niczego nie ma.
@Wlod
20 sierpnia 2009 o 14:
\myslisz ze to niekonsekwencja? ale z nie!!! to juz jest
bo po co niby listy ida wszystkie do CUP, czyli jak wysylasz do sasiada 2 ulice dalej to twoj list wedruje do CUP 18 km minimum a potem z powrotem na Twoja poczte!
DLACZEGO W POLSCE DOSTEPNE SA WYLACZNIE CIENIUTKIE KOPERTY z ktorych pod swiatlo latwo czytac moze KAZDY , a nawet za komuny byly elekansze z wyscielana bibulka???
tp proste-przez te cieniutkie czytnik moze lepiej czytac.
kiedys “RZ” pisala ze w latach 50. CALA absolutnie CALAkorespondencja z zagarnicy byla otywierana i czytana a niektore listy RECZNIE kopiowane . To dzis, przy tej technice????