Paweł Czuryło: Gospodarka też potrzebuje dobrego PR

W ostatnim okresie wśród polityków dużą karierę zrobiło określenie public relations (PR). Opozycja zarzucała rządowi brak sukcesów, określając jego działanie właśnie jako wyłącznie PR.

Z definicji jednym z celów PR jest kreowanie wizerunku przez przekazanie informacji za pośrednictwem m.in. mediów. Ale zagadnienia z zakresu reklamy, marketingu warto też wykorzystywać w sprawach dotyczących gospodarki.

Jak pokazują dane GUS i prognozy ekonomistów, Polska ma duże szanse być jednym z tych krajów, które w bieżącym roku odnotują wzrost gospodarczy. Dlatego rząd powinien wykorzystać taki moment na reklamę polskich firm i gospodarki. O tym, że dla wielu przedstawicieli światowego biznesu Polska nie jest znana, mówił niedawno na łamach „Rz” prezes jednej z największych firm na świecie koncernu General Electric Jeff Immelt.

W takich telewizjach, jak CNN czy Sky, trudno trafić na reklamę naszego kraju. Ostatnio widoczne były tam reklamy choćby Bułgarii. Każdy też, kto ogląda Tour de France, widzi, że jednym z głównych partnerów wyścigu jest czeska Skoda. Oczywiście z grupy Volkswagena. Ale produkowana w Czechach.

Stąd obecny czas przedstawiciele rządu powinni przeznaczyć także na rajd po świecie – oferując inwestorom lokowanie kapitału nad Wisłą. Mogą ich do tego zachęcać m.in. lepsze niż gdzie indziej wyniki gospodarcze. Dziś zwłaszcza rola ministra skarbu wydaje się być szczególna – jeśli chce zrealizować swój plan prywatyzacji. Szczególnie w kryzysie warto wyróżniać się pozytywnie.

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(20) Komentarzy do “Paweł Czuryło: Gospodarka też potrzebuje dobrego PR”

    -
  1. Henryk D. pisze:

    Dobry komentarz.

    Dobre 0

  2. smilech pisze:

    Rola ministra skarbu jako słupa reklamowego kraju nad Wisłą. Hmmm ciekawe.

    Dobre 0

  3. mirek pisze:

    Redaktor Pisze: „Stąd obecny czas przedstawiciele rządu powinni przeznaczyć także na rajd po świecie – oferując inwestorom lokowanie kapitału nad Wisłą.”
    A po co? Wystarczy zmienic przepisy i prawo podatkowe ktore bedzie umozliwialo by Polakom na swobodne prowadzenie wlasnych biznesow w Polsce! Obecnie jest tak jak w znanym przyslowiu: „Cudze chwalice a swego nie znacie!”

    Dobre 0

  4. fred pisze:

    Rząd ma w głowie tylko jedno: jak dociągnąć Tuska do wyborów, a prywatyzacja stoczni ośmiesza nas na cały świat. Problem z promocją Polski jest taki że te organy są upolitycznione – pracują w nich na ogół „swoi” jak np. konkubina premiera Pawlaka, która zasiadała na stanowisku doradcy prezesa w Polskiej Organizacji Turystycznej. Lepiej żeby tacy „fachowcy” promocją czy prywatyzacją się nie zajmowali. Różnych organizacji jest ponad 60 lecz to tylko stołki dla kolesi niestety.

    Dobre 0

  5. misio pisze:

    „Stąd obecny czas przedstawiciele rządu powinni przeznaczyć także na rajd po świecie”

    daj Pan spokój, nie ma po co jeździć – na świecie już się dawno poznali na Tusku i tym całym groteskowym rządzie.
    Bodajże Economist pisał, że to wszystko blaga i nic więcej – tekst oczywiście skrzętnie przemilczany przez nasze „niezależne” media, które za poprzedniego rządu tak pilnie monitorowały nawet prasę na Jamajce.
    Cokolwiek Tusk by mówił nikt tego już nie potraktuje poważnie, to tylko rodzimym elektoratem Platformy można manipulować jak się chce.

    Dobre 0

  6. E.Z pisze:

    Właśnie to robił przez cały czas minister Rostowski – przez PIS i Rzepę nie zostało to docenione, sypały się tylko gromy na ministra. Jedynie prof. Staniszkis za każdym razem o tym wspominała.

    Dobre 0

  7. Zofia Kwal pisze:

    PO i cała partyjna koalicja i opozycja nie jest w rzeczywistości zainteresowana wzrostem gospodarczym Polski ani ekonomicznym wzmocnieniem mimo takich pozorów. Głównym, cichym planem jest tych tworów jej totalne spacyfikownie i uczynienie Polski kompletną bananową republiką, bez żadnej suwerenności politycznej i ekonomicznej, co jest łatwe obecnie do zobaczenia w każdej domenie.
    Jednak przy przepotężnej propagandzie kłamstwa, niestety Polacy tego nie dostrzegają. Oczywiście będzie taki moment i musi być niechybnie, że sytuacja i okoliczności obnażą tę diabelską maszynę zniewalania narodu. jednak propaganda będzie robiła wszystko, aby ten moment oddalić. Jeśli Polakowi wydaje się i ma nadzieje, że będzie lepiej, to się kompletnie myli. Ta sama Ubecja, która przejeła władzę w 1945 w Polsce dalej ją kontynuuje w różnych formach, poprzez swoje odpowiednio wychowane pokolenia. Niekiedy to się ujawnia ich nadreakcją. Jak czują zagrożenie wzywają lub straszą np. Niemcami, jak to robił jej przedstawiciel A.Kwaśniewski-Isacc Stolzman obawiając się wyeliminowania ich przez Kaczyńskich, którzy przecież wyszli z nich samych i są częścią ich systemu (a ojcem duchowym tego systemu na Polskę jest J.Berman).
    Tych ludzi, tę Ubecję ten Salon trzeba usunąć z Polski. Oczywiście będzie to operacja jaką sobie trudno teraz uzmysłowić:
    To jest jedyna droga, aby oni nie szkodzili Polsce i jej narodowi. Zagranicą oni robią podobną niszczycielską robotę webec Polski, jak i w kraju i nigdy jej nie zaprzestaną, aż oni sami ulegną kompletnej zagładzie. Taki moment na pewno nastąpi.

    Dobre 0

  8. spinaker206 pisze:

    To że mamy skuces w dobie kryzysu nie zawdzięczamy firmom zagranicznym, ale naszym krajowym przedsiębiorcom, którzy nie mają takich ulg jak ci z zagranicy. Firmy zagraniczne po wykorzystaniu ulg znikają z naszego kraju i to było także przed kryzysem. Z tego wniosek, że gdyby polscy przedsiębiorcy mieli przez własne państwo stworzone takie same warunki jakie daje się przedsiębiorcom zagranicznym, to byłoby jeszcze lepiej!

    Zlikwidować PIT gdyż wpływy mniejsze od całkowitych kosztów poboru tego podatku.
    Zlikwidować CIT co spowoduje, że przedsiębiorcy będą mogli cały czas wykorzystać na zwiększanie przychodów, a tym samym będzie większy dochód z VAT, a nie ciągle kombinowali z kosztami uzyskania przychodów. Nie będzie miało znaczenia, czy do pracy jeździ rowerem, czy Hummerem!
    Zamiast tego upowszechnić zryczałtowany podatek dochodowy, tak jak płacą małe firmy, ale jego wysokość powinna wynosić najwyżej 1%. Wtedy firmy zagraniczne nareszcie zaczną płacić podatek dochodowy, bo do tej pory wyprowadzały dochód za granicę, przy pomocy wirtualnych kosztów.
    Wtedy żadne dodatkowe zachęty i ulgi nie będą przedsiebiorcom krajowym, czy zagranicznym potrzebne. Pomoc państwa dla przedsiębiorstw może odbywać się przez dotacje!
    Podatki dochodowe są potrzebne politykom, by mogli chwalić się ulgami!

    Dobre 0

  9. edek45 pisze:

    Jak to? przecież zareklamowała bufetowa jaka jest w Polsce ” wolność gospodarcza”. Napewno to zachęci inwestorów do inwestowania w Polsce.

    Dobre 0

  10. Pawel pisze:

    Nie rozumiem o co chodzi Panu redaktorowi. Politycy zajmuja sie przede wszystkim spawami, ktore umozliwia im ponowny wybor, albo znakomita posade we wplywowej firmie. W Polsce reprezentuja wiec interesy najwiekszych udzialowcow mediow prywatnych lub innych wplywowych firm. Obecnosc politokow w gospodarce oznacza, ze przecietni inwestorzy powinni z kraju promowanego przez politykow uciekac. Na przyklad, prawo spadkowe, ktore rozszerza krag spadkobiorcow… Niby nasi kochani politycy tak o nas dbaja, ale… Prawo jest takie, ze korzystaja z niego przede wszystkim banki, ktore wciskaja kredyty prawie kazdemu emerytowi, poniewaz spadkobiorcy (ktorych krag po zmianach wprowadzonych przez PO jest teraz ogromny) nie zdaja sobie sprawy, ze jesli w ciagu 6-ciu miesiecy nie odrzuca spadku lub przyjma go z ograniczeniem odpowiedzialnosci za dlugi („dobrem inwentarza”), to beda musieli splacic caly dlug, lacznie z karnymi odsetkami. Tak wiec pozornie zyczliwa dla obywatela zmiana pozwala na koniec zycia zaciagnac emerytom ogromne dlugi, ktore potem bank wyegzekwuje wraz z karnymi odsetkami od dalszych krewnych. Pewnie bankierzy skacza teraz z radosci, ze PO im dala taki prezent. Dla tych, co nie maja bezposredniego dostepu do politykow, najlepszym rozwiazaniem jest trzymanie sie z daleka od kraju, ktory promuja.

    Dobre 0

  11. Frederic F pisze:

    Co za pomysł ? ! Politycy, Rząd mają promować Polskę poprzeż „rajd po świecie ” ? ! Za czyje pieniądze ? Przecięż od dawna uprawiają turystykę polityczną , przynosząc tylko wstyd gdy policja krajów odwiedzanych musi sciągać ich z trawników, a ochrona hoteli wyciszać libacje. Panie pisarzu , gdy przedsiębiorstwo X produkuje np wódkę i sprzedaje do kraju Y a produkt ma wzięcie to wysyła tam zdolnego kreatywnego człowieka ze znajomością przynajmniej trzech języków a nie matoła którego jedynym atutem jest krawat od Pierra Cardena. Swoboda gospodarcza i proste podatki-ludzie sami dadzą sobie radę , nawet pan Józio który plecie koszyki z wikliny.

    Dobre 0

  12. Hermann pisze:

    Sęk w tym, że nawet najbardziej olśniewającą kampanią reklamową niewiele się zdziała, jeżeli nie zostanie wyrwany – z korzeniami – chwast nadmiernej biurokracji, samowoli urzędników skarbowych itp. A rajd po świecie politycy rządzący owszem, wykorzystują PR-owo, ale sprzedając wątpliwe sukcesy jako swoje osobiste oszałamiające osiągnięcia.

    Dobre 0

  13. Gosc pisze:

    Pozdrowienia Panu, Redaktorze i niektorym Czytelnikom,
    Lepiej bedzie, jesli GUS, a wraz z nim „liczni” ekonomiscie zaprzestana gloszenia rewelacji na temat dobrej kondycji polskiej gospodarki, wraz z przerzucaniem sie liczbami na temat rozwoju PKB o 0.8 itd. Informacje podawane w sposob tak „niechlujnie”tendencyjny maja za zadanie wprowadzenie braku zainteresowania wsrod gawiedzi rzeczywistym stanem polskiej gospodarki. Spadek – recesja PKB juz jest i bedzie, i zaklinanie GUSu nic nie pomoze.
    Z powazaniem
    Czytelnik

    Dobre 0

  14. dante79 pisze:

    przeciez KDT to swietny PR rzadu! tak swietny i przemyslany, ze przyszly polski przedsiebiorca zanim zalozy firme w kraju 2x sobe przemysli czy nie lepiej emigrowac do krajów gdzie nie będzie bity pałami za to, że zarabia na własnym. Oczywiscie dla rzadu o wiele lepsze jest to 2 wyjscie, bo Polacy to tylko sam kłopot. Własnych Firm im się zachciewa. A do roboty lenie, dla niemieckich hipermarketów pracować.??

    Dobre 0

  15. rw pisze:

    „jednym z tych krajów, które w bieżącym roku odnotują wzrost gospodarczy. Dlatego rząd powinien wykorzystać taki moment na reklamę polskich firm i gospodarki”. Tylko że ten wzrost zapewniają firmy zagraniczne, w tym głównie – koreańskie. Chce Pan reklamowac LG ?! To już robia sami koreańczycy.

    Dobre 0

  16. Jot pisze:

    Naiwny artykul.

    Programy promocji Polski za granica sa od dawna. Nie maja sensu, gdyz potencjalni inwestorzy napotykaja batiery – znane chyba juz od 15 lat. Politycy od lat wyrzucaja pieniadze na naiwne reklamy.

    Przypominam porazke zachecania emigrantow do powrotu do Polski. Ostatnio Hania znowu sie zblaznila.

    A wzrost gospodarczy – dla wielu branz wcale nie jest zacheta do inwestycji w Polsce.

    Dobre 0

  17. Jot pisze:

    KDT to wlasnie dobry przyklad anty-promocji Polski.

    Drugi to oczernianie prezydenta za granica. Przecietny inwestor zastanowi sie – jesli taki prymityw i ksenofob jest prezydentem, to nurty ksenofobiczne sa silne, a caly kraj jest niebezpieczny do inwestycji. Akurat zamysl propagandzistow – przedstawienie siebie jako swietlanej alternatywy – dla inwestorow nie ma znaczenia. Maja opierac biznes na ryzyku politycznym?

    Dobre 0

  18. ABK pisze:

    Wzrost gospodarczy w 2009 roku? Czyzby Rostowski myslal o zaksiegowaniu calych wplywow z prywatyzacji jako dochod?
    Nawet jesli Polska zanotuje wzrost gospodarczy to co ma promowac oprocz ladnego krajobrazu i pracowitych ludzi? Prawie wszystko bedzie juz sprzedane. Nie licze zlych drog, bo USA tez je maja. Nie licze szpitali, bo przy obecnym systemie ubezpieczeniowym nie beda przynosic spodziewanych zyskow.
    Lepiej, zeby rzad nie bral sie za promocje kraju. Kazda promocja musi byc przemyslana i konkretna. Oferta musi miec oparcie o dobry pomysl i nie zawierac niedomowien. Czy zna pan polityka, ktory to potrafi robic, zna sie na ekonomii i ma jasna wizje przyszlej Polski? Nawet partia rzadzaca nie mowi jednym glosem, nie wspominajac parlamentu.
    Oni od 20 lat nie potrafia sie uporac z nowelizacja konstytucji, polskiego prawa gospodarczego i fiskalnego. A od tego trzeba zaczac.

    W przeciwnym razie bedziemy przezyjemy najazd „inwestorow”, ktorzy wykorzystaja kazda luke w polskim prawie i wypompuja z Polski miliardy, zanim polskie prawo zamieni sie z sera szwajcarskiego w przyjazne dla ogolu i polskiej gospodarki prawo.
    Opcje walutowe byly tego swietnym przykladem. Spodziewam sie, ze to tylko pierwsze jaskolki.

    Dobre 0

  19. Stanisław pisze:

    A prezydent tylko o gejach i rewanżystach. Chwalić rząd Tuska to dla Kaczyńskich koniec świata bo im gorzej tym lepiej.Tak sobie myślę o patriotyzmie na pokaz a nawet od święta. Władza zmienia ludzi !

    Dobre 0

  20. ABK pisze:

    # Stanisław Pisze:
    24 lipca 2009 o 14:16

    A prezydent tylko o gejach i rewanżystach. Chwalić rząd Tuska to dla Kaczyńskich koniec świata bo im gorzej tym lepiej.Tak sobie myślę o patriotyzmie na pokaz a nawet od święta. Władza zmienia ludzi !

    Jak jest gorzej to ma za co chwalic? A jak go pochwali to bedzie lepiej?
    Panie Stanislawie, jest pan sympatyczny ale politycznie naiwny. Pan pisze o politykach z przeciwnych obozow. Serce prezydenta bije po stronie PiS-u. Tuska po swojej. To tylko nasze serca wedruja na lewo i prawo. Albo do nikad.

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.