Przed kilkoma tygodniami w mediach gruchnęła wiadomość o pomyśle karania za nawoływanie do nienawiści wobec osób homoseksualnych. Przekaz wzmocnił sondaż, który upubliczniła Kampania przeciwko Homofobii.
Wynikało z niego, że w Polsce istnieje przyzwolenie na obrażanie i dyskryminowanie osób o odmiennej orientacji. Zaprezentowana kronika przypadków homofobii w 2008 r. alarmowała, że co kilka tygodni w Polsce dochodziło do jakieś homofobicznej wypowiedzi czy wydarzenia, często będących następstwem „mowy nienawiści”. To wystarczyło do rozpętania (głównie w Internecie) zażartej debaty o polskiej homofobii.
Abstrahując od tego, czy ocenianie postaw życiowych z moralnego punktu widzenia rzeczywiście jest dyskryminacją czy tylko krytyką, zatrzymajmy się na pomyśle wprowadzenia kar, zwłaszcza że wpisuje się on w stałą skłonność do wysuwania żądań prawnych, tak charakterystyczną dla organizacji gejowskich.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Autor zapomina, ze orientacja seksualna to takze orientacja heteroseksualna, zatem regulacje ochronne ze wzgledu na orientacje seksualna chronia takze obywateli heteroseksualnych.
Poza tym, skoro, jak twierdzi Autor – prawo jest slepe na kategorie orientacji seksualnej, to dlaczego nie jest slepe w prawie malzenskim (a w konsekwencji wszedzie tam, gdzie prawa i obowiazki są nakladane tylko dla malzonków)? Zatem, moim zdaniem, Autor zaprzeczajac faktowi istnienia dyskryminacji, po prostu nie chce o niej wiedziec.
Tzw „orientacja” to dewiacja wykreowana w nowomowie na zjawisko moralnie neutralne lub nawet pozytywne, owa nowomowa poprzez zmianę i podmianę pierwotnego znaczenia słów i terminów, poprzez powstały zamęt terminologiczny wprowadza w mózgi nieostrożnych osób niedookreślone pojęcia, celem oswojenia opinii publicznej z sodomią i pochodnymi jej przypadłościami, co prowadzi do zrujnowania pokoju społecznego, który jest wartością bezsporną.
Pozdrawiam
Chyba Pan dobrze napisal, bo niejakiego Smiszka az pokrecilo…
Pozdrowionka,
mam wrażenie, że zalegalizowanie związków partnerskich itp. wcale nie powstrzyma homofobii. Lepiej ją zwalczać pracą „u podstaw”.