Cezary Gmyz: Utracona cześć Cezarego

Cezary Michalski tytułując swój felieton poświęcony ujawnieniu przez “Dziennik” tożsamości znanej blogerki Kataryny nie miał pewnie czasu na lekturę powieści niemieckiego noblisty Heinricha Bölla “Utracona cześć Katarzyny Blum”.

Gdyby miał nigdy by nie nadał swojej twórczości tytułu: “Utracona cześć Kataryny”.

Powieść Bölla traktuje bowiem o zaszczuciu tytułowej bohaterki przez dziennikarzy jednego z niemieckich koncernów prasowych. W samej powieści nie pada nazwa tego koncernu, ale we wstępie Böll wymienił nazwę tego dziennika pisząc, że podobieństwa do działań przedstawionych w powieści “nie są zamierzone ani przypadkowe, lecz nieuchronne”.

Wydawcą tego czasopisma wymienionego przez Bölla był ni mniej ni więcej Axel Springer Verlag. Ten sam, który w Polsce wydaje “Dziennik”. Czyżby Michalski nadając ten tytuł swojemu felietonowi przyznawał się do zaszczucia Kataryny? Chyba nie. Przyznał się raczej do nieznajomości niemieckiej klasyki literackiej. Panie Czarku, nie wystarczy pisać, czasem trzeba też czytać

(36) Komentarzy do “Cezary Gmyz: Utracona cześć Cezarego”

  1. jechu napisał:

    Pan Czarek nie musi niczego czytac, on wie wszystko najlepiej,
    przeciez pracuje dla Axel Springer, to tak samo jak dla Pana Boga,
    przynajmniej dla frajerow.

    jechu

  2. greg kab napisał:

    Teraz “wycianaja” masowo komentarze pod artykulami na stronie dziennik.pl ot taka “szwabska” cenzura po polsku :-)

  3. Jerzy Bukowski, filozof napisał:

    “Kochanek wenecki” to arcynudziarz i jeśli “Dziennik” w końcu padnie, będzie miał w tym znaczny udział.

  4. basia napisał:

    Pan Cezary ,pan Karnowski i Krasowski przeszli na ciemną stronę mocy , cóż to władza robi z niegdyś przyzwoitymi ludżmi…

  5. DL napisał:

    Dlaczego wszyscy tak podniecają się jakąś internautką wychwalającą rządy PIS-Samoobrona-LPR?

    Jak lubi ludzi w typie Kaczyńskich i Leppera, to jej sprawa…

  6. inetfree napisał:

    A ty, DL, jak się nazywasz?
    Proszę redakcję o podanie numeru IP DL-a.
    Nie przejmujmy się DL-em, który lubi ludzi w typie michnika, niesiołowskiego, tuska, kiszczaka, jaruzelskiego, urbana ….

  7. Bydlak z Krakowa napisał:

    Ubeckie metody, jakie zastosował michalski ( przykro mi, ale nie mogę przemóc się, aby napisać nazwisko tego czegoś z dużej litery) dowodzą, że dziennik ( jak wyżej) upodobnił się do jednej z gazet, dla ułatwienia podam, że innego wyznania dla ćwiećinteligentów polskich. Też nie chcę pisać tytułu tego szmatławca. Cóż , jak się okazuje coraz mniej gazet dla normalnych. Trudno. Mniej wydam pieniędzy na prasę. Was dalej kupuję.
    A poza tym twierdzę, że michalski winnien zamilknąć na zawsze podobnie jak Płathfołma winna być zdelegalizowana.

  8. KD napisał:

    >DL

    Kataryna to pisowska bloggerka? A, to przepraszam, to wszystko wolno… Rozwieszamy druty?

  9. Kopenhaga napisał:

    Pan Gmyz blysnal.
    Usilowal.
    Piekne, acz zalosna ocene wystawia Gzymowi jego wlasne zdanie:

    Czyzby Michalski nadajac ten tytul swemu felietonowi przyznawal sie do zaszczucia kataryny ? Chyba nie.

    Fantastyczna lekkosc formy Gzyma….
    Ba, pomijajac niemala doze wdzieku zawarta w pytaniu – porownywalna jedynie – ze zlota mysla niedocenianego JK- klasyka:
    teraz, z reka na sercu, czy to nie cudowne zadane glosno pytanie …
    “Czyzby Tusk urzadzajac obchody w Krakowie przyznawal sie zniszczenia stoczni ? Chyba … jako narod powinnismy to wiedziec!”
    Przyjemnie jest zawiesic oko czytajac a nastepnie rozkoszujac sie uroda tzw. sformulowan polemicznych np. Pana Gzuma.
    Porzadna s trawa codzienna.
    Na deser zawsze mamy delicje Klasyka. Deser. Miam Miam.
    Panie Czarku , przyznal sie pan raczej do nieznajomosci tzw. patriotycznej klasyki przedwyborczej ex premiera.
    Nieszkodzi, oczywiscie nic sie zlego nie stalo..
    Wystarczy, ze pan cos napisal a juz pan rozsmieszyl.
    pozdrawiam

  10. Jot napisał:

    Pan Michalski przypadkiem napisal prawde. Tzw Freudian slip.

    To znaczy Dziennik chcial zaszczuc Kataryne, ale okazalo sie, ze Kataryna ma poparcie internautow*, a Dziennik wyszedl na pisemko, ktore obawia sie bankructwa przez odejscie czytelnikow do blogow.

    *Internautami jest ok 1/2 spoleczenstwa. Zdaje sie, ze wszystkich redaktor Dziennika ma za idiotow.

    PS. Sugeruje Dziennikowi zmiane profilu: na ludzi starszych, tradycyjnych i na wsi, bo oni nie zywaja internetu.

  11. Tormann napisał:

    Ale mu dołożył… Z tym że nie musiał się wysilać. Michalski to nie jest specjalnie ogarnięty dziennikarz.

  12. jechu napisał:

    @Jot Pisze:
    25 maja 2009 o 19:33

    Jestem starszy , tradycyjny i z miasta. Mimo to traktuje
    Dziennik jak na to zasluguje.
    Nie lubi pan starszych i tradycyjnych?

    jechu

  13. fritz napisał:

    Naprawde dobre. Ciekawe, moze Springer sie Czarkiem zajmie?

  14. Jaszek napisał:

    Niedawno Lis zastanawiał się nad początkiem wojny. I miał w tej sprawie dość niecodzienne poglądy. Poczynał też sobie śmiało z dziełami Homera, dowolnie obsadzając role Hektora i Achillesa. Nie mówiąc już o odwadze, jaką wykazywał w przypadku porównań (nie były jednak homeryckie). Michalski więc nie musi czytywać Bölla.
    Czytanie stanowczo niemodne. A Michalski jest modny.
    I jako człowiekowi modnemu, z pewnością nie można mu odmówić śledzenia trendów i przeogromnej odwagi, jaką prześcignął nawet Lisa. Tak wyzwać na udeptaną ziemię tę “straszną” Kataryną, jak on. Tak oddawać ciosy i nie ulegać presji, i nagonce może osobowość jedynie wybitna! I słusznie Michalski się za taką ma. Gardząc miałkim tłumem nie rozumiejącym w pełni jego idei równości, prawdy i odpowiedzialności za słowo, które wszystkim wyważy.
    Bądźmy pewni, nazwisko Michalskiego chlubnie zapisze się w wielkiej historii polskiego dziennikarstwa!

  15. e.milewicz napisał:

    tak czytac. i to czytac ze zrozumieniem

  16. Arturo napisał:

    Blogierka, czy blagierka, czy to nie wszystko jedno?

  17. Terezjusz napisał:

    Znakomity i celny komentarz.
    Cezary Michalski tak się wyćwiczył (i zapluł) w bezstronności, że nie zauważył, kiedy się stoczył w śmieszność. Przy okazji rozłożył razem z panem redaktorem naczelnym dziennik, który na początku robił wielu prawdziwą nadzieję na prawicową alternatywę wobec Wyborczej. Cóż, szybko się okazało, że niemiecki koncern wybrał najgorzej jak tylko można.

  18. solidarity# napisał:

    Pan redaktor udziela lekcji z historii Anglii (dot. Tomasza Lisa), teraz z historii literatury niemieckiej (dot. Cezarego Michalskiego).
    Czekam, z niecierpliwością na kolejne. Finanse, bankowość, prywatyzacja, historia Internetu, historia dziennikarstwa w IV RP, etyka…
    Ileż przeżyć i doznań estetyczno-merytorycznych przed nami.
    A iluż koleżankom i kolegom, po piórze – po klawiaturze, dostanie się jeszcze.
    “Rzeczpospolitej” człowiek renesansu.

  19. penelka napisał:

    Michalski? Ot taki dziennikarzyna długopalcowiec górnych kończyn. Te łapy przypominają mi faka z przemówień Tuska. Nie wiedział, co z nimi zrobić,aż w pewnym momencie na ekranach ukazał się fak.

  20. svitez napisał:

    nareszcie ktoś to zauważył- widocznie panu CM spodobał się tytuł książki, ale nie wiedział co się za nim kryje- to już mówi samo za siebie o warsztacie dziennikarskim wiadomo kogo
    pozdrawiam

  21. FreeYourMind napisał:

    Czarek chciał błysnąć intelektem, lecz niestety, lata nie te.

    Pozdr

  22. Nation napisał:

    Nie ma gdzie tego skomentować,to piszę tutaj. Alina Cała powinna dziękować Jehowie,że w Polsce był przed wojną nacjonalizm “rozwodniony” katolicyzmem. W innym wypadku, braku tradycji katolickiej, wyodrębniłby się pewnie nacjonalizm pogański typu volkistowskiego(niemieckiego). Jego wyznawcy nie mieli by żadnych rozterek moralnych w powołaniu proniemieckiego rządu i pełnej współpracy w wyniszczeniu Żydów. P.Cała mówi wiele bzdur,np. o niezliczonych pogromach w II RP,ale nie ma miejsca tego prostować.

  23. PLK napisał:

    Masakra na blogu Dziennika!
    Patrz tu
    http://www.dziennik.pl/opinie/article385781/List_otwarty_do_obroncow_Kataryny.html

    A najlepsze że pierwsze parę wpisów jest 10x inteligentniejsze od felietonu.

  24. LandLan napisał:

    To w sumie przykre co wyprawia ten gość… Przychodzi na myśl stare ludowe przysłowie: “Daj świni rogi to będzie bodła”. Tylko tyle w temacie Czarusia-histeryka.

  25. gajowy bronek napisał:

    Cezary Gmyz bohatersko bierze w obronę zaszczutą przez niemieckie pismo niewinną sierotkę Marysię piszącą bogobojne blogi pod psedonimem Kataryna.
    Ale jak się rzekło, my wiemy na czyjej smyczy chodzą ci atakujący Katarynę.

  26. as napisał:

    Dzięki reklamie jaką Dziennik zrobił Katarynie zacząłem ją czytać i za to serdeczne Bóg zapłać. Pewnie nie o to chodziło Dziennikowi, no cóż… czasami trzeba myśleć (:

  27. Al napisał:

    Do administratora.
    Jest rzeczą słuszną, że nie ma możliwości komentowania p. Całej. Ale pozostaje pytanie czy to jest roztropne? Otóż to czego nie napiszę powiem i tak w oczy jak spotkam. Powiem to również tym, którzy nie czytali wywiadu.

  28. stanko z W. napisał:

    widząc takie chamstwo wielu wypowiedzi bractwa ‘prawdziwych Polaków’ w tej histerycznej obronie (może i słusznej) Kataryny (kilka tys. podobnych postów na różnych forach !) zapewne b. rzecznik WRON ma ogromną radochę… A obroty Agory, nakład “Dziennika” i słupki Tuska/Palikota pewnie wzrosną. Czy o to chodzi?

  29. Al napisał:

    Do administratora.
    Pan mnie używa :)
    Robi to Pan bez mojej zgody, ale inteligentnie. Dlatego Pana chwalę.

  30. karajan napisał:

    Krasowski i Michalski zamiast powalczyc o cos naprawde relewantnego, rozmieniaja sie na drobne.

  31. Dzięki panu redaktorowi Cezaremu G. (link w komentarzu) przeczytałem wreszcie tekst pana redaktora Cezarego M., i uważam, że o ile pierwszy Cezary zgrabnie wytknął swemu imiennikowi kontekstową wpadkę, o tyle drugi Cezary ma pełną merytoryczną rację co do zjawiska anonimowości w necie. Patrz także:
    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/05/24/kiedy-myslenie-boli/#comments – 24/05/2009 o 22:52
    Stanisław Remuszko

  32. Świadek napisał:

    Najgorsza przypadłość, to mieć siebie za najmądrzejszego i najsprawiedliwszego spośród wszystkich obywateli 30-stu milionowego narodu – i jeszcze o tym głośno krzyczeć! Panie
    Cezary Michalski, pycha nie tylko rozsadza, ale też prowokuje
    oburzenie i ośmiesza! Proszę podzielić się wzajemnie i solidarnie
    swoimi sukcesami z z panem E. Krasowskim!

  33. kmiotek napisał:

    nie do wiary: cezary kontra cezary. Droga “Rzepo”, macie spora szanse przyciagnac czytelnikow, ktorzy zrazili sie do Dziennika tym szmatlawym postepowaniem. Takiego chamstwa i zaklamania dawno wsrod dziennikarzy duzej gazety nie bylo. Ciekawe dlaczego chcieli Kataryne zatrudnic skora maja wobec niej tyle zarzutow, dlaczego placza w swe insynuacje Bogu ducha winnego Kwiatkowskiego z TVP, dlaczego prowokuja internautow do ostrych komentarzy (czym jest zacheta “pocalujcie mnie…?). Niezaleznie od wszystkiego ta krucjata 2 zarozumialcow jest po prostu nudna.
    Surowy wyrok sadowy za rozpowszechnianie klamstwa dobrze by im zrobil i moze spowodowal zmiane stanowiska i pracy.

  34. all napisał:

    Nie dziwię się, że Michalski nie zna dzieł niemieckiego noblisty, który w innej swej powieści faktycznie rozgrzeszał RAF. Czarku, czuj się usprawiedliwiony. Przy okazji możesz też sprawdzić w encyklopedii co to jest ten RAF :-) ))

  35. romank napisał:

    pocalujcie mnie w ;d..pe; robert krasowski . prawie jak kiedys prrzedstawiciel rosii w onzz

  36. krzyżak napisał:

    Swoja drogą, interesuąjca jest paralela między nomen omen drogą, jaka przebył Czaruś M., a losami politycznymi innego Cezarego – Baryki. Ten drugi dobrze zaczął, bo od prania bolszewików pod Warszawą, a jak marnie skończył, każdy wie. Czaruś pierwszy też był całkiem sympatycznym facetem od czasów pampersowania (w TVP, nie w niemowlęctwie) przez czas, kiedy padała pod ciosami spółki Miller-Rywin III Najjaśniejsza, do początków Dziennika. Teraz nasz Czaruś chyba nie ma innnego wyjścia jak wzorem swego literackiego imiennika (aha, czy on czytał “Przedwiośnie, jak nie, to skąd ma wiedzieć, jakie jest jego polityczne przeznaczenie ?) pójść na Belweder. Chyba że zasiądzie tam szybko Nasze Słoneczko z Peru.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków) nie mają szans na publikację.