„Spiegel” piętnuje polskich chłopów, którzy mieli pomagać w mordowaniu Żydów. Ja poznałem tych ludzi osobiście. Oni mnie uratowali w Borysławiu. Naród polski może być dumny ze swoich chłopów
Od zakończenia II wojny światowej minęły 64 lata. Zdecydowana większość dzisiejszych Niemców urodziła się już po wojnie. Prawie cały naród niemiecki nie ma więc żadnego bezpośredniego związku z narodowym socjalizmem i jego zbrodniami. Istnieje jednak coś takiego jak odpowiedzialność historyczna. Odpowiedzialność za największą zbrodnię w dziejach ludzkości – Holokaust – który był dziełem Niemców.
Niestety widać dziś, że część niemieckich elit nie daje sobie rady z brzemieniem tego ogromnego grzechu, ze znakiem Kaina wyrytym na niemieckim czole. Stąd właśnie wypływają tendencje do podzielenia się tą winą z członkami innych narodów. Przerzucenia części odpowiedzialności na przedstawicieli innych narodów, aby Niemcom było nieco lżej. Ostatnim przykładem tych działań jest artykuł w tygodniku „Spiegel” zatytułowany „Wspólnicy. Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów”.
To jednak nic nowego. Pierwsze próby Niemcy podejmowali już zaraz po wojnie, a nasiliło się to w latach 80. Wtedy grupa znanych niemieckich historyków zaczęła „pisać historię od nowa”: Ernst Nolte, Andreas Hillgruber, Michael Stürmer czy słynny biograf Hitlera Joachim Fest. Usprawiedliwiano Wehrmacht. Hillgruber dowodził, że niemieccy cywile byli narażeni na akty zemsty: masowe mordy i zbiorowe gwałty na kobietach dokonywane przez żołnierzy Armii Czerwonej. Podobne wątki widać w ostatnich książkach Güntera Grassa, który coraz częściej pisze o niemieckich cierpieniach.
Przeczytaj cały tekst








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Czy moglibyście wysłać ten artykuł do „Spigla”, bo oni twierdzą, że ci którzy się im sprzeciwiają to histerycy i kaczyści.
A co z zydami ktorzy mordowali zydow ?? Przeciez zydzi wspolpracowali z hitlerowcami tak samo chetnie jak szmalcownicy !! Oprocz takich zwyrodnialcow jak Hitler i Stalin byli tez zwyrodnialcy narodowosci zydowskiej np. Dzierzynski czy Beria !! Jusli juz „sprawiedliwosc historyczna ” to prawdziwa a nie wyrywkowa!!! Bo co ,na zydow to juz nic nie wolno powiedzies , bo to narod wybrany pod szczegolna ochrona ?? Narodem wybranym to jestesmy my ,POLACY. Pozdrawiam.
Jagna Pisze:
za ?dowalenie Gazecie Wyborczej
Jagna idz na inne forum bo ja ci „dowale”.
fritz Pisze:
*** Tu nie chodzi o ?dowalenie? GW tylko bardzo wazna rzecz: oczywista (i do tego czesto manifestowana) antypolskosc srodowisk, ktorych reprezentantem jest GW i Polityka.
Nie zawsze zgadzam sie z toba fritz, tym razem masz 100% racji.
@smutny – słaba prowokacja
Sent to: „Spiegel”
Za dużo wazeliny
@ tot – lepsza ” slaba prowokacja ” niz lizustwo za schekle . Lepsza odrobina prawdy niz bezkrytyczne popieranie syjonizmu w KAZDEJ postaci . Jak to bylo ? Schekle nie smierdza ? Czy tak jakos
Pozdrawiam . Schalom.
I. Wracając do meritum artykułu w ?Spieglu?
Główną tezą artykułu ?Wspólnicy. Europejscy pomocnicy Hitlera w mordowaniu Żydów? opublikowanego w niemieckim tygodniku, było stwierdzenie, że Niemcy nie daliby rady wymordować Żydów bez pomocy innych narodów, także Polaków.
Takie stawianie sprawy jest manipulacją, bo miesza przyczynę ze skutkiem!
Przyczyną Holocaustu była wywołana przez Niemcy wojna oraz zbrodnicza polityka państwa niemieckiego. Gdyby nie było wojny, nie byłoby polityki mordowania Żydów w Polsce.
Kolaboracja i donosicielstwo (które zasługują na oczywiste potępienie) były również skutkiem a nie przyczyną okupacji w Polsce.
O tym, że gdyby hitlerowskie Niemcy nie napadły na inne państwa, to nie byłoby Zagłady, mówił również Prezydent Izraela w ubiegłym roku w Polsce.
Holocaust (i inne zbrodnie) zaplanowała i zrealizowała administracja niemiecka z wybranym demokratycznie Hitlerem. Holocaust to był „patent” niemiecki.
?Der Spigel? rozmywa odpowiedzialność niemiecką za Holocaust, niby tego nie robiąc.
DO SMUTNEGO z 14:02 23 maja 2009 – jesteś prowokatorem, ale i do ciebie bezpośrednio chcę się zwrócić. Nie sądzę abyś był inteligentem. Z pewnością niewiele masz wspólnego z filozofią i etyką. Ale zauważ, że każdy człowiek, bez wyjątku każdy ma w sobie pierwiastek dobra i zła. Ty też tak samo jak ja. I pojęcie „naród wybrany” na które się powołujesz miało inny sens w czasach biblijnych. teraz wszyscy jesteśmy narodem wybranym. Także i ty. W dzisiejszych czasach wszystko leży w rękach każdego z osobna. Każdy ma wolną wolę i każdy sam opowiada się po stronie jakichś prawd, jakichś wartości, jakichś zachowań. Każdy się opowiada po stronie tego co sam wybiera, do czego jest zdolne, czego pragnie. Kiedy to przemyslisz dojdziesz do wniosku, że nigdy to co robisz nie rozpływa się w powietrzu. Nawet to co myślisz odbija swoje piętno w materialnej rzeczywistości. A więc czy warto być podstępnym? Czy warto mieć złe myśli. Czy warto stosować przebiegłość w złych zamiarach? Masz wybór, to jest twoje prawo. Ale nie licz na to, że oszukasz ludzi, Boga i sam siebie. Zaw wszystko trzeba płacić. Także w sferze polityki. Także w poprzednim ustroju, gdzie nic nie było wycenione na rynkowych zasadch, wszystko miało swoją wartość. Za każdy błąd, za każde uchybienie ktoś musi płacić. Może twoje dzieci? Ale czy swoje dzieci skazał byś na zatracenie i cierpienia? Przemyśl to, bo ja nic więcej ci nie mogę pomóc, pomimo, że naprawdę chciałbym. Zawsze do twoich usług „szary człowiek”.
Ten artykul nalezy przetlumaczyc na j. niemiecki i opublikowac
w ktorejs z opiniotworczych gazet niemieckich.
Mam wiele sympatii do Pana Weissa. Nie chodzi mi tu tylko o ten
artykul, ale o caloksztalt jego dzialalnosci na rzecz zblizenia
miedzy Zydami i Polakami. Jest on przykladem Zyda, ktory
nawet w minimalnym stopniu nie jest skazony antypolonizmem.
Przy tym rzeczy haniebne dla Polakow nazywa po imieniu,
jak chocby Jedwabne.
Zycze mu wiele zdrowia, pogody ducha i niech odwiedza Polske
jak najczesciej
O.
Dziękuje Panu za zabranie glosu w tej sprawie.
Niestety artykuł ?Spiegla? wpisuje się w politykę rozciągania odpowiedzialności za niemieckie ludobójstwo na inne narody.
Wmontowywanie opinii o ekscesach antyżydowskich w przedwojennej Polsce do spieglowego tekstu o Holokauście jest manipulacją. Sugeruje to, że Polacy i bez Hitlera byli w chętni mordować Żydów. Oczywiście w II RP zdarzały się antyżydowskie zajścia, ale gdzie ich w ówczesnej Europie nie było? Taka była ówczesna świadomość, lecz błędem jest ocenianie czasów minionych z dzisiejszego punktu widzenia. Co więcej przedwojenni polscy antysemici uważali, że Żydów można nienawidzić, ale nie wolno zabijać (pisał o tym niedawno Szewach Weiss na łamach „Rzeczpospolitej”).
Inna manipulacja kryje się w zdaniu:
„40 polskich katolików spędziło żydowskich sąsiadów na rynek za pomocą pałek nabijanych gwoździami i rur.”
Określenie grupy zbirów mianem „polskich katolików” sugeruje, że motorem ich działalności była religia. Co należy uznać za grube nadużycie. To trochę tak, jakby twierdzić, że wychowani na Talmudzie Morel i Berman mordowali gojów.
J.T. Gross np. twierdził kiedyś, że prowodyrem zajść w Jedwabnem był miejscowy ksiądz, problem w tym, że owego księdza kilka lat wcześniej wywieziono na Syberię.
Pragnę przypomnieć, że to nikt inny jak ?polscy katolicy” odmówili udziału w krucjatach, przez wieki dawali azyl Żydom, uchwalili prawo zakazujące przemocy w imię religii. Niedawno w ?Gazecie Wyborczej? czytałem wywiad z amerykańską autorką filmu o Irenie Sendlerowej, która była zadziwiona wielką ilością katolickich księży i zakonnic ratujących Żydów podczas wojny.
Kolejnym nadużyciem jest włączanie powojennych napadów na Żydów do Holocaustu. To nie była część Holocaustu, bo miała miejsce po jego zakończeniu!
Oczywiście artykuł nie wspomina o Pileckim, Zygelbojmie, ani o raporcie Karskiego. Ale niemiecki autor nie musiał znać historii jakichś niższych narodów ze Wschodu.
No i oczywiście niemiecki tygodnik nawet nie zająknął się o kilku milionach podludzi-Polaków wymordowanych przez hitlerowców. Drobny szczegół, prawda?
Kilkakrotnie na Zachodzie spotkałem się z antypolonizmem opartym o twierdzenie, że Polacy masowo i z wielką chęcią zaangażowali się w mordowanie Żydów, co dla każdego kto cokolwiek wie o historii II wojny światowej jest absurdem i formą NEGACJONIZMU HOLOCAUSTU.
Nie chcę tu twierdzić, że zdrajców i donosicieli w Polsce nie było, bo byli wszędzie w okupowanych państwach. Jednak w Polsce ze szmalcownikami i innymi zdrajcami było tak, że nie byli liczni, lecz byli widoczni. Ale organizacje podziemne zabijały osoby wydające ukrywanych Żydów. Polska nie kolaborowała z Hitlerem i nie dała mu żołnierzy do walki o świat budowany na wizji narodowego-socjalizmu. I to nikt inny, ale emigracyjne władze Polski wysyłały w świat informacje o masakrowaniu przez Niemców ludności cywilnej w Polsce ? te komunikaty były traktowane przez Zachód z niedowierzaniem jako propaganda. (Jak pisałem wcześniej, ?Der Spiegel? nawet o tym nie wspomina).
Rzekomej odpowiedzialności Polaków za zbrodnię Holokaustu zaprzeczył w ubiegłym roku Prezydent Izraela w Treblince: „JEST MI BARDZO TRUDNO TU STAĆ, ALE TO NIE JEST WINA NARODU POLSKIEGO.”
Pan Peres powiedział to, czego nie chce słyszeć wielu ludzi na całym świecie. Niestety obawiam się, że pewne wpływowe środowiska w Niemczech robią wiele aby przedstawić Niemców jako ofiary wojny a odpowiedzialnością za Zagładę obciążyć także inne narody.
Kłamstw o powszechnym udziale Polaków w Holocauście uczy się w wielu amerykańskich i kanadyjskich szkołach. No cóż, dla polit-poprawnych saloników antysemityzm jest „be”, ale już antypolonizm „cacy”.
Jestem przeciwny obwinianiu narodu niemieckiego (i każdego innego) za zbrodnie współplemieńców, ale państwo niemieckie ponosi prawną odpowiedzialność za swą przeszłość.
Problem stosunków w Europie środkowej nie pojawił się nagle i nagle nie zniknie, nie miejsce tu na wyliczanie tego przez co to wszystko się stało, jak do tego doszło. Jednak jedno jest pewne, że aby Europa nie stała się na nowo miejscem nienawiści, aby ludzie mogli żyć obok siebie godnie, wszyscy musimy dbać o wzajemne stosunki międzynarodowe, i to nie tylko z sąsiadami z zachodu, ale także i pozostałymi. Bardzo podoba mi się ten tekst, bo właśnie o to chodzi aby ludzie odpowiedzialni i przygotowani do tego walczyli o dobre stosunki w Europie, czy to środkowej, czy wschodniej. Nie orężem a rozmową trzeba załatwiać takie sprawy, żeby nasze dzieci nie musiały już słuchać od swoich dziadków…CZY TY WIESZ CO TO BYŁO GETTO?
Szanowny Panie Weiss,
Doskonale napisane!
Pozdrawiam Pana serdecznie.
jechu
Mieszkam niedaleko Obozu Birkenau, często tamtędy przejeżdżam samochodem i widzę z drogi baraki, druty, wieżyczki strażników, kominy krematoriów, tory i bocznicę na której dokonywano selekcji ludzi. Zwiedzałem ten obóz, widziałem dowody zbrodni, poznałem relacje świadków, dziadek mojej żony ratował Żydów z transportów gdy te były bombardowane, znam historię II wojny dlatego takie próby Niemców „podzielenia się” odpowiedzialnością z sąsiadami za to co zrobili Żydom uważam haniebne.
Dzisiaj w obozie niema niemieckiej załogi, w niemieckich mundurach, nikt tam nie mówi po niemiecku. Można sobie wyobrazić, że gdyby w obozie Birkenau pozdejmować wszystkie tablice z objaśnieniami i zamazać oryginalne napisy to można historię tego miejsca próbować napisać na nowo. Można ludziom, którym brakuje elementarnej wiedzy i nigdy nie byli w obozie wmówić różne rzeczy.
Dlatego naszym obowiązkiem jest zawsze reakcja w takich sytuacjach. Cierpliwie i rzeczowo odpowiadajmy na podobne artykuły. Autorzy liczą na brak naszej reakcji.
Attilus pisze,
„To właśnie Pan może dokonać rzeczywistego przełomu w stosunkach polsko-żydowskich a następnie można podjąć wspólne działania na rzecz lepszej edukacji historycznej naszych zachodnich sąsiadów, z którymi przecież tez musimy dobrze żyć i współpracować dla naszego wspólnego dobra i bezpieczeństwa”
Tacy jak Pan i Halina Birenbaum z jej ważną książką pt. „Nadzieja umiera ostatnia” dajecie świadectwo prawdzie o tym czym był holocaust oraz jak w czasach pogardy i strasznej okupacji w Posce
zachowywali się okupanci i okupowani.
A może udałoby się książkę H. Birenbaum uczynić lekturą obowiązkową dla uczniów szkół średnich w Polsce i Izraelu !
Pozdrowienia Panu, Panie Ambasadorze, Redakcji i niektorym Czytelnikom,
Szanowny Panie Ambasadorze,
Chcialbym bardzo podziekowac za Pana dzialalnosc, wyrazajaca sie miedzy innymi poprzez pisanie artykulow na lamach ?Rzeczpospolitej?, majaca na celu nawiazanie gleboko przyjacielskich stosunkow miedzy obu Narodami, Polskim i Izraelskim, jak tez miedzy spolecznosciami, polska i zydowska. Sa problemy miedzy naszymi spolecznosciami, ktore wymagaja glebokiej refleksji, wzajemnego otwarcia, poszanowania, zrozumienia, wybaczenia, wreszcie dzialania, tak aby przyjacielskie stosunki zmienily sie w prawdziwa przyjazn, bo, wedlug mojej opinii, oba Narody, jak i spolecznosci sa tego warte. Jesli mowie o przyjazni, to nie mam na mysli tylko wspolnoty interesow, ale mysle o takim zwiazku, jaki laczyl sp. Jana Pawla II z p. Krugerem. Wierze, ze ktoregosc dnia dojdziemy do tego celu.
Z powazaniem
Czytelnik
Dobrze napisane i tylko podziekowac. Ale…….jak pisze Brzoza (pierwszy wpis tej dyskusji): Wszyscy polacy o tym wiedza, i ci zydzi ktorzy chca wiedziec tez wiedza. Ale spraw Panie ambasadorze, by bylo to opublikowane w niemieckich i innych zachodnich mediach. Wtedy bedzie naprawde glebokie chapeau bas dla pana!
Szewach Weiss, autor artykułu „Znak Kaina na niemieckim czole”.
Szanowny Panie.
Muszę dodać kilka zdań do poprzednich wypowiedzi w tym blogu.
Jest Pan porządnym człowiekiem. W każdym narodzie znajdują się ludzie porządni i łajdacy, a również i tacy sobie. Pański „Znak Kaina” jest ważny dla wszystkich porządnych ludzi w Izraelu i w Niemczech i w Polsce.
Pański artykuł „Izrael myślał po polsku” („Rzeczpospolita”, „PlusMinus” 2-3 maja 2009) zaskoczył mnie oczywistym wnioskiem. Wszak wielu z nich myśląc po polsku, nie myślało o nas tylko źle.
Serdecznie pozdrawiam. Pański czytelnik.
Szacunek, uznanie i wdzięczność należne są każdemu, kto daje świadectwo prawdzie i z takim się też uczuciem zwracam się do Pana Ambasadora w podzięce za Jego tekst. Niemniej jednak my, stali czytelnicy Rzepy, doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jaka jest prawda oraz kto i po co tworzy kolejny, nowy paradygmat odpowiedzialności za zbrodnie niemieckie w trakcie II W.Ś., w kontekscie stosunków polsko-żydowsko-niemieckich i tworzonej, postępującej stygmatyzacji Polaków jako oprawców i Polski jako miejsca dokonanych zbrodni [mówi o tym klarownie ks.prof. W. Chrostowski w książce "Kościół, Żydzi, Polska"wyd. Fronda 2009, str. 101-107]. Do tych, którzy prowadza tę politykę zakłamywania, szerzą nienawiść i jątrzą trzeba kierować- w pierwszej kolejności – wystąpienia, świadectwa prawdy…itd i o to [tak jak w/w forumowicze: Brzoza, "duńczyk"] powinnismy zaapelować i apelujemy do Pana Ambasadora, a wówczas nasza wdzięczność i szczere przesłanie milości braterskiej będzie o wiele pełniejsze.
Niemniej jednak i za to co dotychczas wielkie dzięki Panie Ambasadorze !
Szanowny Panie Ambasadorze,
Ja proszę tylko o jedno – o tekst ten w wersji NIEMIECKIEJ! Możemy nim zaświadczyć Niemcom o prawdzie. Jeszcze raz proszę!
Pozdrawiam z wyrazami wdzięczności za Pańskie słowa -
W.Z.
Jestem zaszokowany ,ze nie zastosowano cenzury wobec
policyjnego prowokatora „smutnego”,z postow 14.02 oraz
17.08.Rzepa cenzuruje na prawo i lewo bez poczucia
odpowiedzialnosci,a kiedy trzeba nagle taka wpadka.
smutny to rowniez ta sama postac co gajowy bronek
i EKLOS z Gdanska.Jego posty sie roznia wymowa (np.
patrz post -smutny,9.02.do artykulu Pawla Lisieckiego-
-”Kto byl pomocnikiem Hitlera „,ale sa zawsze antypolska
prowokacja.Tutaj obraza Pana Weissa ,na ktorego
powinnismy chuchac i dmuchac.Jest on inteligentnym
patriota zydowskim,politykiem,i tlumaczem polsko-
-zydowskim,tlumaczem kultur,historii i problemow.
Takich tlumaczy nie mamy juz zbyt wiele.A warto by
czas,gdy,jak powiedzial Pan Weiss,dwa sposrod
najbardziej proamerykanskich krajow na swiecie,Polska
i Izrael,wykorzystaly na porzadne analizy zbieznosci
i rozbieznosci.Marza mi sie konferencje IPN-u (jezeli
Tusk i PO nie beda przeszkac !) z historykami izraelskimi,
na tematy stopniowo latwe do najtrudniejszych dla obu
stron.
Wracajac do Pana smutnego.Tak sie sklada,ze wiem,ze
byl on oficerem SB w PRL.Warto ,by Rzeczpospolita
przeprowadzila w IPN swoja mala lustracje.Blogi powinny
sluzyc wymianie opinii,nie zas wymianie prowokacji
policyjnych.Poza tym,jesli sie nie myle,uprawianie
propagandy komunistycznej jest w Polsce nielegalne.
Dla Pana Weissa
Szalom i uszanowanie
Dziękując Panu za powyższy tekst, zgadzam się jednak z tym co wpisał Brzoza: 22 maja 2009 o 8:36.
Mieszkam w Niemczech i będę wdzięczny za publikowanie takich artykułów równolegle w prasie niemieckiej. Tym bardziej, że przyczyną dyskusji był artykuł w „Der Spiegel”.
Wystarczy podpisać się jako były ambasador Izraela w Polsce (nie mówiąc o innych funkcjach), aby żadna tutejsza gazeta nie odmówiła opublikowania pańskiego komentarza.
Proszę też zauważyć, że OGRANICZENIE PAŃSKIEJ REAKCJI DO POLSKIEJ PRASY można też interpretować jako uspokajanie TYLKO Polaków, którzy powinni mieć wrażenie, że znający prawdę Żydzi zareagują na nowe interpretacje historii i dadzą świadectwo prawdzie.
Natomiast Polakom na ogół nie jest wiadome, że to świadectwo prawdzie dawane jest TYLKO IM (choć oni tę prawdę znają). Reszta świata, a w tym przypadku społeczeństwo niemieckie, żyje w przekonaniu, że poglądy prezentowane w Spieglu są uzasadnione, bo przecież gdyby w stosunku do Polaków tak nie było, to Żydzi by to sprostowali, a tego nie robią (w mediach niemieckich).
Proszę sprawdzić co napiszą na ten temat korespondenci niemieccy w Polsce. Na razie znalazłem tylko wzmiankę w „Die Welt” z 23.05.09, rozwodnioną jednak innymi „stonowanymi” głosami w dyskusji.
http://www.welt.de/die-welt/article3788570/Ein-neuer-Anfall-von-Geschichtshysterie.html)
Wystarczyłoby przesłać pański tekst do wykorzystania korespondentom niemieckiej prasy (choćby takim jak Konrad Schuller lub Thomas Urban). Zbyt często upraszczają oni tematy dotyczące Polski lub przedstawiają je z jednego (niekoniecznie najważniejszego) punktu widzenia.
Problem w tym, że wygląda na to, iż najważniejszym materiałem źródłowym opisującym zachowanie polskich chłopów jest dla wielu –amerykańskich zwłaszcza- publicystów smutne wypracowanie pt. „Malowany ptak”, napisane nie wiadomo przez kogo, choć na okładce figuruje nazwisko Jerzego Kosińskiego. I jeśli przy tak tragicznym temacie można sobie pozwolić na żart, to twierdzę, że jest jednak pewien czynnik, zrównujący Niemców i Polaków czasu ostatniej wojny: chodzi o liczbę szmalcowników w Polsce i uczestników ruchu antyhitlerowskiego w Niemczech. Ona i tu i tam była mniej więcej taka sama. Na jednych i na drugich wydawano wyroki śmierci, tyle, że sprawność aparatu podziemnego państwa polskiego nie mogła się równać z machiną administracji niemieckiej. I jeszcze słowo o Autorze artykułu: pamiętam jego pierwsze wystąpienia po objęciu stanowiska w Polsce, często irytujące, i porównuję je z obecnymi poglądami. Jest tu widoczna wyraźna zmiana, budząca szacunek, bo najwyraźniej wynikająca z tego, co Autor sam przez dziesięciolecie zobaczył i usłyszał, będąc znów w Polsce. Daje temu wyraz w sposób nie manifestacyjny, ale wyraźny i jednoznaczny.
tu wychodzi cale zaklamanie lewakow.pan Ambasador ;naoczny swiadek: opisal rzeczywistosc jaka na prawde byla,a pani „historyk”jaka jej odpowiada w udowadnianiu swoich antykatolickich urojen.cholera mnie bierze,gdy pomysle,ze polski podatnik utrzymuje takich ;naukowcow:.
Musimy wspólnie uczynić wszystko, żeby stosunki polsko-żydowskie kształtowali tacy ludzie jak autor tego artykułu Szewach Weiss, czy np. W.Bartoszewski, a nie tacy jak Alina Cala – zgorzkniała, przeświadczona o nieomylności ułożonych pod jedynie słuszną tezę faktów i fakcików. Jej zajadły tekst burzy to co inni budują. Bardziej mi przypomina ideologa partyjnego, niż otwartego, poszukującego historyka.
Szkoda, że nie zdobyła się na otwarcie takiego blogu, jak Szewach Weiss. Cyżby wiedziała jakie opinie zbierze?
Czy ktos zrobil cos aby ten tekst ukazal sie w niemieckiej prasie.
Jezeli nie nie bede tego komentowac dlaczego.
Tekst w Spieglu jest manipulacja od pierwszej do ostatniej litery. Jednak moj niemiecki „kolega”, nalezacy do pokolenia 30 latkow, troche dziennikarz i rzecznik prasowy katolickiego biskupa w DE, nazywajacy sam siebie przyjacielem Polakow zagajony przeze mnie „w temacie” oswiadczyl z glebokim przekonaniem „ale przeciez to wszystko prawda! byliscie tez winni ale my jestesmy gotowi wam wybaczyc (sic!)”. Strach pomyslec co mysla jawni wrogowie. Niemiecka maszyna do prania sumien przynosi zatrwazajace efekty. A pracuje wytrwale, na wszystkich kanalach telewizji, radia, w prasie drukowanej, niezliczonych stronach internetowych, wypowiedziach politykow, ekspozycjach w muzeach, edukacji w szkolach, faktycznemu zakazowi nauki jezyka polskiego, i ogolnie dzieki obowiazujacej doktrynie niemieckiej wobec Polski i Polakow dokonano nieodwracalnych zmian w narodowej swiadomosci Niemcow, ktorym taki stan rzeczy jest zreszta jak najbardziej na reke. Ogolny obraz Polski w Niemczech jest najgorszy od czasow powojennych, i kto nam ten obraz maluje???!!! Tu powinien nastapic szereg epitetow lecz daruje sobie. Pytanie czy my, narod obudzimy sie z tego letargu, kiedy zaczniemy sie sami przed falszem bronic. Jak dotad mozemy liczyc na Pana Ambasadora i garstke obcokrajowcow swiadomych co sie dzieje. Jednak nie mozemy liczyc na nasz (?) wlasny rzad i tzw. polskie media. Panu Ambasadorowi nalezny szacunek, polskim rzadow hanba!
Wielce Szanowny Panie Ambasadorze,
Przykro mi, że dopiero wczoraj dotarłem do tego cennego tekstu Pana Ambasadora – więc od razu odpowiadam serdecznym podziękowaniem.
Za Wspaniałych Siewców Słów Prawdy i Miłości zbliżających Nasze Narody- takich jak Jan Paweł II Wielki, ale również jak Pan Ambasador należy dziękować Bogu Wszechmogącemu – Jahwe, który tak kocha Cały Świat – również Nasze Bratnie Narody.
Ciekawą sprawą jest, że Prawda może być głoszona przez niewielu – a i tak w swoim czasie wyjdzie na jaw i zagłuszy morze nawet najwymyślniejszych kłamstw. Głoszący z odwagę Prawdę czynią wielkie dzieła do zbliżenia i trwałej przyjaźni między Polakami i Żydami.
Tragedią jest fakt, że wielu wpływowych ludzi pióra wywodzących się z Narodu Wybranego bez względu na historyczną prawdę uprawia kłamliwą propagandę przedstawiając Polskę jako „kraj, w którym antysemityzm wysysany jest z mlekiem matki”, albo atakując najwybitniejszych naszych katolickich duchownych z Prymasem Tysiąclecia czy Św. Maksymilianem Kolbe.
Ale taka jest niestety retoryka antypolska i dlatego szczególne słowa podziękowania należą się Wybitnym Odważnym Świadkom historycznym, którzy bronią honoru Polski.
Szalom, Wielki Szacunek.
Bardzo Wielce Szanowany Panie Byly Ambasadodorze,
nie prosze o wiecej.
A