Każdy historyk potrafi wymienić przykłady wielu elit i władców, którzy utracili władzę na skutek gwałtownych procesów politycznych, a zachowaliby ją, gdyby w porę poszli na konieczne ustępstwa. Zarazem każdy historyk potrafi wymienić równie wiele przypadków elit i władców, którzy zachowaliby władzę, gdyby ? czując pierwsze podmuchy nadciągającej burzy ? przykręcili śrubę. Historycy wiedzą, że najgorsze jest bierne trwanie. Premier Donald Tusk jest, jak wiadomo, historykiem. Podobnie Adam Michnik.
Klimat w Polsce się zmienia. Jeszcze kilka miesięcy temu temu Platforma wspierana przez większość mediów biła rekordy popularności, PiS nie potrafił wyjść z powyborczej traumy i wydawał się trwale niegroźny, a nowe inicjatywy polityczne buksowały. Większości obserwatorów ? a co ważniejsze, także uczestników życia politycznego ? zdawało się, że rozdanie kart z jesieni 2007 roku będzie aktualne jeszcze długo.
Partia rządząca czuła się bezpiecznie. Jej retoryka nie złagodniała, Janusz Palikot ze Stefanem Niesiołowskim harcowali jak dawniej, ale zaczęło to trochę przypominać rytuał. Po usunięciu rękami LPR-owskich i postlepperowskich resztówek władz TVP i publicznego radia wydawało się, że długo nic nie zagrozi, że partia rządząca będzie mogła w spokoju konsumować zwycięstwo. Odzyskiwanie pozostałych resztek krytycznych wobec PO mediów, IPN i CBA, a także odebranie partiom pieniędzy budżetowych ? posunięcie strategicznie arcyważne, bo ugruntowujące dominację ugrupowań związanych z biznesem nad tymi, które na rekinów kapitału liczyć nie mogą ? czekały, i niewiele wskazywało na to, że szybko wrócą na agendę. Bo Platforma zaczęła przysypiać.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Misiaków w Platformie jest bez liku. To w istocie partia złożona z Misiaków i Sawickich pod osłoną Palikotów i Niesiołowskich. Partia bez specjalnie silnego kręgosłupa ideowego oparta na interesach jej członków, czyli po prostu biznes. To siła i słabość PO jednocześnie – siła bo dzięki temu PO jest zintegrowana a słabość, bo jak zabraknie konfitur, partia się rozpadnie. A konfitury to m innymi udział w prywatyzacji służby zdrowia i inne biznesy, w których przedsiębiorczy politycy PO widzą swoją szansę na uszczknięcie publicznej kasy. Czekam na kolejnych misiaków. Pojawią się niedługo.
O ile zgadzam się z Pańskimi tezami w ogólności o tyle dziwię sie, że uwaza Pan szczegóły z zycia p.Wałęsy takie jak nieslubne dziecko czy oddawanie moczu do kropielnicy w kosciele za nieistotne.
To, ze to nie jest w stylu francuskim – no cóz nie wszytsko co francuskie jest godne pochwały czy zastosowania.
Dla mnie np to , że p.Wałęsa miał dziecko nieslubne nie jest czyms gorszącym czy narazajacym go na potepienie z mojej strony.Ale ciekawy jestem jakim był dla tego dziecka ojcem , jak sie nim opiekował i jak na nie łożył.
To juz nie jest kwestia obyczajowa- to sa informacje odnosnie charakteru p.Wałęsy. A te sa wiele mówiące i bardzo istotne dla zrozumienia , jakim człowiekiem jest p.Wałęsa poza fasadą Wielkiego Elektryka, Jedynego Przywódcy Wolnych Zwiazków,Laureata Noblowskiego i Prezydenta RP.
Brawo dla p.Zyzaka za odwagę zajrzenia poza znanna wszytskim fasadę.
A p.Kudrycka to chyba kolejne dziecko stalinowskich oficjałow, bo gdziezby sie indziej nauczyła jak uzywac swojego stanowiska rzadowego do represji wolnego słowa jak nie w domu, w którym czytywano najwidoczniej „Krótki kurs dziejów WKP(b)” dzieciom do snu.
I ja tez pójde juz spac, tym bardziej , że Pietaszek juz chrapie pod palmą.
…oczywiście książka Pawła Zyzaka jest tu jedynie pretekstem – i to jest przerażające.. A jeszcze bardziej przeraża to, że tzw. „zwykli ludzie” (czytelnicy „Gazety”, widzowie TVN, POlsatu etc.) nie widzą, jakimi metodami posługuje się tzw. „ekipa Tuska” (oczywiście sam Tusk jest tu zwykłym pionkiem, takim samym jak w „Nocnej zmianie” Gajowy Pawlak
Dobry tekst Pana Swiecińskiego, tylko kto to przeczyta…
…Pana Skwiecińskiego, przepraszam…
bardzo dobry artykuł.
Serdecznie pozdrawiam.
to bardzo podobna sprawa do „zatapiania platformy” przez Rydzyka w Częstochowie, kiedy się okazało, żę nie Rydzyk mowił i nie o Platformie, tylko o platformach ale wiertniczych i nie o polityce tylko o kleskach zywiolowych, wskazujacych na nicość nowoczesnych tych nowoczesnych wież Babel. Okazało się potem, że reporterzy wyborczej nawet tego nie sluchali, tylko znali z relacji.
Ktoś przeprosił ? Sprostował ?
mysle rownież, że to nie jest zaden przejaw spadajacych sondazy, bo tu istotnych ruchow nie widac. Pretekst byl bardzo dobry, bo chlopak sie wystawil jak dziecko, „pan Kmicic, wiadomo, młody, głupi”, a dał pretekst do załatwienia IPN, Nowaka, Arcanów. Prezent jak z nieba …
@ Krzysztof
wydaje mi sie, ze twoj trop jest najlepszy !
Dziękuję redaktorowi za b.ciekawy i celny artykuł.
Nie wiem dlaczego, czytając komentarze (nielicznych już) zwolenników PO, a także tych nieujawniających swych sympatii do SLD – przypominają się czasy, gdy sczezł generalissimus i oglądałem w moim Liceum aktywistów ZMP niepocieszonych i płaczących. Wtedy myślałem, że tak świetnie potrafią udawać dla swej korzyści – teraz sądzę, że jednak wierzyli w te wszystkie kłamstwa, którymi ich wtedy karmiono. Tak samo teraz zachowują się ci bezkrytyczni konsumenci TVN-u, GazWyb i Trybuny – nick’ów ich nie wymienię – od razu dzwoni jak się ich czyta.
Komuna nie musi wracać.
Ona cały czas z nami i w niektórych z nas była.
Niektórych to znaczy w duszach i umysłach większości polskiej elity, czego postawa prof. Marka Safjana najlepszym przykładem.
Komuniści i ich współpracownicy zdemontowali w 1989 r. tylko fasadę komunizmu.
Faktycznie rządzili naszym krajem nieprzerwanie do 2005 r.
Bracia Kaczyńscy podjęli próbę głębszego przeorania PRL, ale przegrali z ostatnią nadzieją komunistów Platformą Obywatelską.
Pod przewodem Donalda Tuska nawet komunistyczna fasada jest odbudowywana.
Łamana jest wolność słowa, wolność badań naukowych i autonomia uczelni.
Na elity znowu padł strach.
Nawet wydawało się przyzwoici ludzi, jak władze Uniwersytetu Jagiellońskiego czy prof. Rocki, senator PO i szef Państwowej Komisji Akredytacyjnej, podwinęli ogony i nie skrytykowali nasłania kontroli na UJ przez minister Kudycką.
To jest PRL w pełnej krasie.
Zaraz będzie jedna partia rządząca (PO) i satelity, wieczna przyjaźń polsko-unijna wpisana do Konstytucji RP (w zasadzie guberni unijnej), jedność moralno-polityczna i propaganda sukcesu we wszystkich wielkich media (media katolickie też to poprą, bo nic chcą lustracji duchowieństwa).
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
Lech Wałęsa wyrządził Polsce wiele szkody w czasie, kiedy był prezydentem, ale mimo wszystko mam mieszane uczucia odnośnie książki Zyzaka. Zauważa to również Pan red.Skwieciński, że upublicznianie takich faktów jak nieślubne dziecko Lecha Wałęsy, siusianie do kropielnicy jest jakoś nie fair.Jest to coś więcej jak brak kultury; uważam, że nawet więcej aniżeli naruszenie dóbr osobistych Lecha Wałęsy…a przecież Lech Wałęsa nadal żyje, za granicą ma wymiar symbolu i chyba jeszcze za wcześnie tak totalnie (nieomal biologicznie) badać go ,,pod mikroskopem”.Jest to działanie szkodzące wizerunkowi Polski. Ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność.
@ Tweed 13.01.
Przed stodoła jak zeznaje trzech świadków stał koń.
Właściciel stodoły i konia twierdzi jednak że go tam nie było.
Ten prosty przykład wyczerpuje pana obiekcje.
Niestety nie rozliczenie sie z komunistycznymi oprawcami agentami ZSRR,przynosi i przynosic bedzie jeszcze wiele szkody Polsce.
Smutne, ze rozlicza sie tych co mowia prawde i tych co maja pewne grzeszki , jak Walesa, czy inni (Michnik i Kuron tez przed zalozeniem KOR-u byli aktywistami w PZPR, a brat Michnika groznym SB-ckim bandyta), ale przyczynili sie do zmiany ustroju, ….
a byla bezpieka z Kiszczakiem i Jaruzelskim na czele pobieraja wysokie emerytury i sa w posiadaniu najwyzszych odznaczen panstwowych.
Kiszczak nie stawia sie na rozprawy, a sam to niewinnych aresztowal i szybko osadzal w procesach politycznych, a jego agenci byli podawani zawsze jako nieznani sprawcy.
Jan Czechowski – nic dodac nic ujac ! Walesa-mial puszczac w skarpetkach no i mamy efekty ! Nieznani sprawcy zamordowali okolo 100 osob ale teoretycznie najbardziej waznej dla nich nie ruszyli -DLACZEGO? Moim zdaniem niepokorni sa dawno pod ziemia a kanalie maja sie dobrze.
Chyba przecenia Pan dzisiejsze siły PO i brak alternatywy. PiS nie został aż tak zagnany do rogu, a nawet jeśli został, to pojawią się nowe siły, bo próżni nie będzie. Ja jednak myślę, że uda się ugryźć polskiego żubra w drugi pośladek, może z pomocą innych partii, mniej egzotycznych niż ostatnio.
PO nie wygra następnych wyborów parlamentarnych.
Wyborcza powoli przerzuca się na SLD. Po względnej normalizacji (to brzydko brzmi… może lepiej „po obiektywizacji?) w TVN była jedynym medium, który ciągle trzymał się linii z 2007 r. Takie stanowisko musi dziś prowadzić do utraty wiarygodności.
Coś jakby Wyborcza w ostatnio nieśmiało przerzucała się z powrotem na SLD. To prawdopodobnie prowadzi do do dalszej marginalizacji tej gazety (wybór tak samo pozbawiony perspektyw jak trwanie przy Tusku), ale może przydać kilka punktów procentowych postkomunistom.
Spóźniona być może uwaga do „marzencica”
Otóż jak lew będę bronił mojej tezy o roli „sojuszu filistra z buractwem” , ewentualnie żulią w ostatnich wyborach. Proszę sobie przypomnieć komentarze po zwycięstwie Kwaśniewskiego w wyborach – „Kłamie, pije , kombinuje – będę na niego głosował”.
A ponieważ lubię tezy mocno udokumentowane to przypominam pamiętny program Lisa w Polsacie z typowym żulem , bezdomnym Hubertem H. który, głosowawszy na Tuska, nie mógł darować Kaczyńskiemu, że wygrał. Na blogach Rzepy pisałem więcej o roli żulii w powstaniu i utrzymywaniu PRL i potem.
Co do Leppera ,zgoda że to żulia , ale z ambicjami.
Szanowny Panie.
Dziękuję Panu nie tylko za odwagę ale i za śmiałość sformułowań. Potrafi Pan prowadzić analizę zachowań ludzkich w oparciu o tak skomplikowany temat jak polityczny światopogląd we współczesnej Polsce.
Biorąc pod uwagę jak bardzo trudno spokojnie zająć się refleksją nad zmiennością poglądów i masowymi konsekwencjami gromadnie pędzących w różne strony owiec, pozostaje Pan wzorem zrównoważonego analityka i godnym aby życzyć Panu wysokiego sukcesu. Jak można wnioskować z Pańskiego sposobu formułowania zdań, prezentuje Pan te cechy charakteru, które niebawem będą odpowiadać za przyszłość społeczeństwa.
Niezwykle trafna i wnikliwa analiza aktualnej sytuacji w Polsce !
Podziekowania za Pańską odwagę !
-bo jak widzimy z ostatnich dni, histeria zamienia się w najzwyczajniejszną agresję przeciwko ludziom czystych myśli i jasnych postaw !
Myślę, że dochodzimy do momentu, gdy coraz więcej ludzi zacznie uważniej rozglądać się dookoła i robić użytek z własnych mózgów.
Tej tandety politycznej niesposób nie widzieć.
Naprawdę, żal mi czasami tych zwolenników PO,
którzy wybierają Platformę nie z powodów biznesowych czy strachu przed ujawnieniem ich przestępstw kryminalnych i politycznych,
ale z powodu niedoinformowania oraz poddania się medialnej nagonce na PIS.
Gazeta Wyborcza weszła „poślizgiem” w umysły i nawyki ludzi już na początku swojego istnienia, dzięki ogólnej sympatii do Solidarności i przekonaniu, że jesteśmy w wolnym, otwartym na prawdę kraju..
Ten nawyk utrzymuje się nadal z powodu naszego lenistwa umysłowego!
To spora grupa czytelników, chociaż stale zmniejszająca się
-wystarczy patrzeć na stosy zalegającej makulatury Wyborczej w każdym sklepie.
A Rzeczpospolita czy też Dziennik (nawet) są wydzielane, szczególnie w terenie. To też ciekawe zjawisko !
Jak widać z wielu wypowiedzi tutaj zamieszczonych, Ci błądzący to często bliscy nam towarzysko i rodzinnie.
Ludzie ci są w trudnej psychologicznie sytuacji,
bo wybierając takie żródła informacji jak np. Gazeta Wyborcza czy TVN, nie dają sobie szansy na „przetarcie okularów”.
Niełatwo im także zmienić swojej opcji politycznej bo im poprostu głupio, że tak się pomylili.
Dlatego też, trzeba być cierpliwym i życzliwie (bez cudzysłowiu) pomagać w dostrzeżeniu manipulacji , której ulegali !
Chodzi o wielką sprawę, tak narodową jak i czysto ludzką, prywatną -widzenie prawdy i mówienie prawdy.
Takiej prawdy jaką życie pozwala nam dostrzec!
Pamiętajmy także, że nakręcająca się aktualnie spirala wszelkiego paskustwa,
od gry Panów z Rządu z Prezydentem,
poprzez chwyty edukacyjne, politykę zdrowotną, prywatyzację itd. aż do wyrafinowanie antypolskiej akcji przeciwko IPN i rzetelnym historykom,
gdy nie znajdzie naszego odporu natychmiast, bez zwlekania, będzie obciążać nasze sumienia i nasze umysły -osłabiając nas w przyszłości !
Tak laboratoryjnego procesu zakłamywania własnej, niedawnej przeszłości narodowej, dla niskich, egoistycznych celów politycznych, nie mogliśmy sobie wyobrazić !
Pomyśleć tylko, jak zohydzono nam polityków o czystych rękach i narodowych intencjach !
Niewielu ich mamy „na samej górze” dlatego szanujmy Braci Kaczyńskich !
Swietna analiza polityczna, cieszy mnie, że Rz zamieszcza ostatnio naprawdę dobre artykuły.
Nie zgadzam się, że informacje „niedyskretne” o politykach powinno się ujawniać dopiero po ich śmierci. To zupełne NIEPOROZUMIENIE!
Może przesadą jest zmarłych rzymskie „de mortibus aut bene aut nihil”, ale o politykach obywatele powinni wiedzieć wszystko, bo ci ludzie decydują o życiu ich i ich dzieci, teraz i w przyszłości. Polityków po prostu należy prześwietlać, i owszem, bardzo źle to mówi o polskich dziennikarzach, że do Zyzaka nic nie wiedzieliśmy o grzechach młodości Wałęsy.
Warto może przypomnieć, że kardynał Stafan Wyszyński nie zapałał entuzjazmem do Wałęsy i do strajku w sierpniu 1980 roku. Musiał mieć dość wiadomości o Wałęsie i o „doradcach” „cudownie” przenikniętych do stoczni. W swej homilii na Jasnej Górze 15 sierpnia 80 roku dużo mówił o czystości dziewczęcia polskiego, ale bardzo mało o robotnikach. Przywoływał ich do rozwagi i spokoju.
Natomiast ofiarą czaru Wałęsy padł Jan Paweł II, prawdopodobnie z kalkulacji politycznej. Poparł Solidarność, która po niekontrolowanym dokooptowaniu milonów przestała już być związkiem robotniczym, a stała się dość bezwładną rzeką pełną agentów i partyjniaków, na której fali płynął zbyt umiejętnie robotnik z chłopa-Wałęsa. I ta decyzja papieża, która motywowana była polityką światową Watykanu, bardzo Polsce zaszkodziła, tak jak jej zaszkodziła Solidarność z Wałęsą, Geremkiem i im podobnymi na czele. Pomogła bowiem komunistom wyjść cało z zapaści i nie przelać krwi Polaków, co na pewno by zrobili, gdyby opór był autentyczny.
Tymczasem…
gw wkręca się gdzie może- jest już w metrze warszawskim (metro + ekrany) i nawet w euobserver.com pisuje młoda dziennikarka gw, od czasu do czasu donosząc na Polskę i przy okazji podkładając „świnię” braciom Kaczyńskim.
Nie wspomnę oczywiście o zamieszczanych na łamach wspólnika gw, New York Times’a (ale także i innych gazet zachodnich), artykułów powołujących się na „rewelacje” gw.
To wszystko dużo kosztuje, przy malejących wpływach ze sprzedaży gazety, skąd Agora bierze te wszystkie pieniądze?