PiS w polemikach używa wzorców językowych z historii ruchu komunistycznego. Publiczne atakowanie w bezwzględny sposób członków tej samej partii prowadził Lenin – twierdzi publicysta
Na okładce książki Aleksandra Zinowiewa „Homo sovieticus” wydanej w oficynie Puls w Londynie w latach 80. zamieszczono rysunek, który idealnie charakteryzuje sytuację polityczną w Polsce w latach 2005 ? 2008: dwa szczury witają się, ściskając sobie lewe łapy, a prawymi łapami chwytają się za gardło, dusząc jeden drugiego. Dwa szczury w śmiertelnym uścisku to Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość.
Przeczytaj cały artykuł








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Napisał Pan ten artykuł na prośbę czy na polecenie Ludwika Dorna?!
Jako były członek rządu Kaczyńskiego jest Pan mało wiarygodny!!!
Następny frustrat! Janek masz rację.
Sowietyzacja polityki w wykonaniu polityków PIS? To jak nazwać polityke i język takich „ludzi” jak Niesiołowski, Palikot, Komorowski, Nowak czy sam naczelny płemieł…Frazesy o miłości z jednej i puszczanie oka do chołoty z drugiej strony. W jednym tylko celu, żeby wzbudzic nienawiść do przeciwników politycznych…Mongolizacja polityki i wzorów cywilizacyjnych? Chyba tak, bo inaczej nie można tego nazwać….A poza tym pozdrowienia dla pana mentora panie Stopka, pana ludwika Dorna. Drepczesz pan w miejscu lub za bardzo przebierasz nóżkami by być po właściwej, POprawnej politycznie stronie…Niech pan łaskawie uważa żeby nie nabawić sie odcisków na stopkach, bo na mózgu…Hm już coś sie zaczyna dziać…
Przepraszam pana Karola Stopke…W moim komentarzu chodziło mi oczywiście o pana Piotra Piętaka autora artykułu ” o sowietyzacji polskiej polityki prowadzonej zwłaszcza przez PIS ” a a poza tym wszystko sie zgadza…Odciski moga być także na piecie…Co w w ypadku pana Piętaka nie było by takie złe…Babinicz
Artykuł niezbyt mądry, więcej mówi o jego autorze, niż o PISie. Ileż mozna odgrzewać stary kotlet porównań wypowiedzi Kaczyńskiego do Stalina, Lenina etc.? Układu, opisanego przez Zybertowicza, Staniszkis, i paru innych, nie ma? To „smok wawelski”, ach, jaka świeżość porównania. Pan Pietak chyba pretenduje do roli vice-Kaczmarka. Swoja drogą, to negowanie wpływów esbeckich i nomenklaturowych pachnie czymś specyficznym – jak u byłego ministra Kaczmarka, który ganiał do jakiegoś Wielkiego (Krauzego?) jak chłopiec na posyłki.
Kiedyś pan Pietak spiewał wedle innej partytury, teraz nagle zmienił barwy ochronne?
To nie analiza P. Piętak. To obrzydliwa POprawność. Jutro napiszesz Pan o konieczności likwidacji IPN.
Fe!
Popierdykało się Panu. Pewnie ze względu na „zwierzęcą lub bolszewicką nienawiść”. Poczytaj Pan co na temat specyficznego sposobu prowadzenia debaty publicznej pisze P.Wildstein. Dokładnie spełnia Pan kryteria opisane przez B. Wildsteina.
Szkoda słów na dyskutowanie tematu zombie. Kupa bzdur, proszę pana. Proszę nie ośmieszać swoich byłych pracodawców wymienionych w stopce biograficznej tym, że zatrudniają osoby tak odporne na rzeczywistość.
E tam, postawił gość na Dorna i leży. A tak było fajnie we władzy.
Nota bene uważam wyrzucenie Dorna i całą aferę z Kaczmarkiem za objaw zupełnego zgłupienia Kaczorów.
Problem w tym, że Kaczorki wcale nie są najmądrzejsze, ale są uczciwe i naprawdę mają dobry program, i mieli niektórych świetnych ludzi w rządzie (zwłaszcza kobiety). I dali się zrobić na Kaczmarku jak małe dzieci. A teraz też kręcą się w kółko, nie bardzo wiedząc jak wybrnąć z sytuacji.
Ale porównywanie JK do Stalina, Lenina itp. jest chore
Skoro Dorn dobierał sobie takich politycznych fachowców, to nic dziwnego, że z nimi w końcu popłynął.
Wybrał pan kuriozalnie skomplikowany sposób wytłumaczenia nam,
że czarne to białe. Zamiast rozważyć, czy zarzuty pod adresem PO są słuszne, czy nie, atakuje Pan tych, którzy ośmielili się je postawić. Metoda ta tylko pozornie jest bardziej sprytna niż czepianie się o wzrost polityków czy ich brak entuzjazmu do kont bankowych. Zapewniam Pana, że co by Pan nie wykombinował, złodziejstwo pozostanie złodziejstwem, a zdrada – zdradą. W pańskiej sytuacji nasprytniej jest siedzieć cicho. Jest to bowiem najmniejszy błąd, jaki jest Pan w stanie popełnić
Czy zwolennicy PiSu nie zastanawiaja sie dlaczego tak wielu bylych wspolpracownikow Kaczynskich odwraca sie od nich? Albo Kaczynscy maja talent do zrazania ludzi, albo wybieraja niewlasciwych wspolpracownikow. W obu przypadkach dyskwalifikuje ich to jako skutecznych politykow (jak osoba nie potrafiaca zarzadzac wlasna partia chce porywac sie na wojne z sojuszem Berlin-Moskwa?).
Przepraszam, ale to jest chore. Inaczej tego nie mozna okreslic.
Jak widac, jeszcze jeden blad personalny w PiS, ciekawe czyj. Mam nadzieje, ze Kaczorow.
stek bzdur,
Artykul tendencyjny, nieprzekonywujacy, w zamysle anty-PiSowski,
blednie oceniajacy rzeczywistosc, a takze rzeczywiste ataki na PiS ze strony UB-ckiej lewicy i pro-niemieckiej PO.
Niewiadomo tylko czy autor zapisek szukał do swojej tezy odpowiednich srgumentów, czy też do argumentów próbował stworzyć tezę. Cóż brak głębszej charakterystyki a tylko powierzchowne naszkicowanie tematu. Pewnie gdyby porównał wszystkie wypowiedzi polityków zawsze w każdej można byłoby znaleść jakieś odniesienie do przeszłości, ale czy tylko dlatego musimy je z góry odrzucać lub piętnować. Autor kierował się słynnym powiedzeniem Stalina „dajcie mi człowieka a paragraf zawsze się na niego znajdzie” a to nie jest publicystyka godna naśladowania ani komentowania. Wyrwane z kontekstu zdania nie mogą rzutować na charakter całej wypowiedzi i wizerunku postaci politycznej bo ma ona głębszy charakter społeczno-polityczny. Teatrum sceny politycznej jest takie jakie wybiera społeczeństwo, a cóź czytelnictwo u nas marne ostatnimi czasy. Dlatego PR oraz inne sztuczki marketingowo wizerunkowe są najważniejsze. Oj gdyby tak z grobu wstali Marszałek Piłsudski i Roman Dmowski pewnie ta polityka byłaby bardziej wyrazista. Zapraszam do polemiki.
Czy w nastepnym odcinku bedzie analiza PO ? czy to jest mowa oskarżycielska przed spektakularnym rozwiązaniem PiSu jako partii nienawiści?? Napisał Pan tendencyjnie jak tylko można. Czytajac to nad Sekwaną i nie daj boze przetłumaczyć francuzom, wyjdzie że PiS to komunistyczna leninowska grupa zbrojna, a to juz jest atak w stylu przez Pana opisywanym. Metoda identyczna, tak, jak w USA przejęto Polonię dla PO rozsiewając propagande że PiS to sami komuniści. Sam Pan tu sowietyzuje jak nie przymierzając w Trybunie Lusu, i po sowiecku stwarza rzeczywistosc, z żarliwością poprawnego lewaka znad Sekwany. Straszyc dzieci takim pisaniem. Kaczynscy i PiS mówią nieraz językiem jakim się mówiło w PRLu gdyż nie urodzili sie w USA lecz nad Wisłą i żyli w tamtych latach, walczyli o niepodległosć. To fantastycznie że język PO jest z innej bajki, robotów Lema. Tylko ze dzieki 1,5 roku PO do władzy wróciła postkomuna. Oczywiscie dla Pana na pewno nie komunistyczna, nie gierkowska ani jaruzelska, lecz ta oświecona, moze na francuską modłę? Artykuł w skali Orwella na 2 plus dobry i do kosza.
no i napisał pan panie P. artykuł, ktory w tej czy innej formie czytalismy miliony razy, nic odkrywczego, caly sens tego artykulu sprowadza sie do tego, ze „czlowiek Ludwika Dorna” dostal w Rzepie miejsce aby dowalic KAczorom. no i zrobił to. czy ktos w PO to doceni?
Kaczynski przegral bo UKLAD ISTNIEJE.
Uklad spadkobiercow PRL-u dokonal MEDIALNEGO ZAMACHU STANU.
Ten obludny artykul tez jest dowodem na istnienie UKLADU spadkobiercow PRL-u.
Istnienie nielojalnych ludzi,ktorzy za judaszowe srebrniki sa gotowi sprzedac swoj honor tez jest dowodem na istnienie UKLADU.
Sowietyzacja polskiej polityki w wykonaniu Platformy Obludy wymaga odwocenia uwagi Polakow poprzez atak na PiS.
To jest taktyka zlodzieja,ktory aby odwrocic uwage,krzyczy „lapac zlodzieja”.
Brawa dla tego pana:)
PiS po dojściu do władzy opanował TVN, Polsat i GW i przez 2 lata wylewał kubły pomyj na swoich przeciwników.
Idiota czy esbecka wtyka?
sowietyzacja polskiej polityki polega na tym że powstała jedna partia władzy, do której warto się wpisać i ją popierać, gdyz tylko ona ma przysżłośc i poparcie Europy.
Reszta to tzw. opozycja, niedobitki machające szabelką, przeznaczeni na rozwałkę. Z niszową gazetką i ksenofobicznym radiem, podważającym podstawy ustroju. Może nawet z demonstracją, moze z udanym zrywem, na czele którego i tak znajdzie się grupa spadochroniarzy.
Takie analizy nad Sekwaną są prostsze.
Wyznania P. Piętaka to przygnębiający przykład antypolskiej propagandy w mediach. Tylko komentarze pozwalaja wierzyć w zdrowy rozsądek jej adresatów. To coraz częściej jedyne teksty dające sie czytać bez odrazy.
Panie Piotrze Piętak, w nastepnym odcinku prosze koniecznie opisac tez germanizację i romanizację polskiej polityki, jaka ma miejsce od lat paru. Czyli tę mega obłudę, polityke usmiechu, traktowanie ludzi w tym inteligencji jak posłusznych idiotów, kulturę dworską, oświecenie, tańce, menueta i gavota, prosze tez nie zapomnieć o słomie która z butów wychodzi!
Teza artykułu jest prosta: jest czarne i białe. Czarne to ci, którzy zsowietyzowali polską politykę, czyli PiS i białe, czyli ofiary pisowskiej sowietyzacji, w postaci PO z Donaldem D. na czele (i Wałęsą jako patronem i ikoną), oraz pomniejszymi pokrzywdzonymi (SLD, postkomuna, michnikowszczyzna). Czarne i białe. Jakie to proste i oczywiste !
Tak się składa, że wykonuję zawód, w którym taką techniką mentalną muszę posługiwać się na codzień (takie są tzw. reguły gry), więc znam ją, od podszewki, aż do bólu. Ale jak wszyscy, którzy robią to zawodowo, wiem że jest to tylko prymitywna technika manipulacyjna. Z każdego materiału faktograficznego podejmuję się wyjąć odpowiednie fragmenty, poukładać je w odpowiedniej kolejności i skomentować w bardzo przekonywujący sposób, używając frazeologii robiącej niekiedy znakomite wrażenie.
Przeczytałem powyższy artykuł z rosnącym poczuciem niesmaku, bowiem autor wręcz nadużył tej metody, a nie tego oczekiwałem od lektury jego rozważań.
Czego zatem oczekiwałem. Rzeczy dość prostej. Mianowicie chłodnej analizy błędów popełnionych przez PiS. A było ich naprawdę dużo, czego najlepszym dowodem jest obecna sytuacja PiS-u. Jak to ładnie ujął kard. Armand Jean du Pleissis de Richelieu – polityka jest to sztuka osiągania założonych celów. PiS, niestety, lwiej większości założonych celów nie osiągnęło. Diagnoza potrzeb społecznych była prawidłowa, większość założeń też, a potem z tym dobrym kapitałem założycielskim Prawo i Sprawiedliwość wkroczyło na ową równię pochyłą, jaką jest tzw. przestrzeń polityczna – i zamiast piąć się po tej równi w górę, zaczęło zjeżdżać w dół. W interesie samego PiSu leży zdiagnozowanie przyczyn tego stanu rzeczy i wyciągnięcie wniosków. Jak na razie nie ma oznak, że jest to czynione, bo różne doraźne fajerwerki obliczone na pobudzenie wzrotu słupków w sondażach – to kiepski pomysł.
Omawiany artykuł, niestety, jest pod tym względem bezwartościowy. To tak, jakby wziąć jakąś krótką wypowiedź Pana Niesiołowskiego i przetłumaczyć ją z języka rynsztokowego na język ‘wersalski’, na półtorej strony maszynopisu.. Jeśli dokonać operacji odwrotnej, to tłumaczenie omawianego artykułu na język używany przez Pana Niesiołowskiego brzmiałoby: ”Podłe i niegodziwe postępowanie Kaczyńskich i w ogóle tego całego Pisu – polega na perfidnym i plugawym operowaniu językiem Lenina i Stalina i innych kreatur oraz utożsamianiu się z nimi”.
No i po co tyle pisać, skoro mówiąc ”niesiołem” (studenckie określenie języka używanego przez Pana Niesiołowskiego), można to ująć w jednym zdaniu.
Odczuwany przeze mnie zawód jest tym większy, że Pan Dorn, sui generis promotor Autora, nadal uważa PiS za swoją partię polityczną. W tej sytuacji można było oczekiwać czegoś więcej.
Jak poważny człowiek może wyrzucić z języka nauki, tak jak to czyni autor, terminy takie jak „układ” czy „system”. A jeżeli je pozostawi to do jakiej rzeczywistości i do badania jakich zjawisk je odniesie. Autor ulega emocjonalnemu negowaniu prawdy.
Patrząc na aktualną rzeczywistość polityczną stosuję jeszcze popkulturowe narzędzia analizy i opisu – jak „sojusz filistra z buractwem” bedący podstawą rządów obenej formacji a wyrażający się w ideologii „Swój chłop – bo tak samo jak my umoczony”.Mam też podręczną formułę o ” instytucjonalizacji / w sensie reguł działania / bezprawia jako zasady funkcjonowania systemu. I to są formuły nieźle udokumnetowane. Do tego postawiłbym tezę wynikającą poniekąd z poprzednich formuł –
o pełzającym zamachu stanu na nasze konstytucyjne wolności.
Też nieźle udokumentowaną. Detali nie będę podawał by wpisu nie zamieniać w wykład.Ale media dostarczają codziennie potwierdzenia na rzecz moich tez.
Stek bzdur. Autor liczy chyba (jak Dorn) na przyhylność salonu. Myślałem, że „Rzepa” lepiej dobiera autorów art.
Układem można nazwać z powodzeniem każdy zespół czy środowisko ludzi, połączonych związkami ze światem przestępczym bądź interesem gospodarczym, zawodowym, politycznym, niekoniecznie i nie zawsze zgodnym z interesem kraju, czy poczuciem sprawiedliwości, czyli np. korporacje zawodowe, środowiska polityczne, biznesowe, naukowe itd.
I takimi układami ich powiązaniami i procesami w nich zachodzącymi (czasem kryminogennymi), zajmują się oprócz polityków, także socjolodzy, historycy, dziennikarze i inni badacze, a niekiedy prokuratura…
Autorowi zaś układ kojarzy się tylko z Kaczyńskim…
„Et tu Brute contra me”, (I ty, Brutusie, przeciw mnie?), Panie Piętak? A może „Rzeczpospolito”, przeciwko „mnie” czyli przeciwko obiektywizmowi i prawdzie.
Dziwię się, że Rzepa zaczyna iść tropem Dziennika, drukując wątpliwej jakości artukuł sfrustrowanego urzędnika w rządzie PIS’u. Wytłumaczalne byłoby to gdy rządził PIS, ale teraz. W czasie niemal codziennej nagonki prawie wszystjich mediów na PIS i Kaczyńskich do peletonu dołącza Rzepa. Dziwne, bo tego rodzaju artykuł z pocałowaniem ręki wydrukowała by każda inna gazeta. Rzepę uważałem za obiektywna i rozsądną. Cóż, myliłem się.
Panie, „gonisz Pan w Piętkę” !
Kolejny zawiedziony w nadziejach „porzyteczny idiota” postanowil publicznie wylac swoje zale.
Panie Pietka, a gdzie Pan byl jak PiS byl u wladzy i dlaczego Pan w tym czynnie pomagal? Dlaczego wtedy nie zostawil Pan cieplego i sowicie oplacanego stolka? Proboje sie Pan teraz zalapac krytyka PiS na inna partyjna opcje? Niestety na to wyglada.
A tak w ogole, to nie majac o czym napisac, pieprzy Pan androny. Ile Pan za te marne wypociny dostal???
A tak na marginesie – pod adresem redakcji Rp – nie wstyd Wam zamieszczac takie teksty? Naprawde brak Wam lepszych autorow?
Moze zamowicie u mnie jakis tekst? Chetnie napisze cos sensownego…
mialo byc naturalnie „pozyteczny”
Jest mi bardzo miło , że mogę się przyłączyć do tak wielu sensownych komentarzy pod tak kiepskim artykułem. Pan Piętak jest niestety kolejnym przykładem, że bracia Kaczyńscy nie korzystają jednak z Leninowskich wzorców- po pierwsze kadry ale mieli w rządzie pewne grono osób o wątpliwej reputacji. Nie wiem czy ten Pan obciąża konto Dorna ale chyba chwały mu nie przynosi.
pod adresem redakcji Rzepy – nie wstyd Wam zamieszczac takie teksty? Naprawde brak Wam lepszych autorow?
? popieram autora tego pytania!
Zawsze miałem Pana za kogoś kto ogarnia więcej niż twin-monsters.
Dziekuję za ten mądry tekst.
Szanowny Panie Piętak,
Nie mieszkam w tej chwili w Polsce i nie znam szczegółów kto kogo i dlaczego.
Być może Pana kolega Ludwik Dorn został skrzywdzony przez Jarosława Kaczyńskiego, ale to nie znaczy ze w Polsce nie ma prosowieckiego układu lub po prostu mafijnych skłonności. Takie są i należy je jak najbardziej tępić. Jeśli Pan, Szanowny Panie Piętak atakuje Panów Kaczyńskich na bazie ich słusznego skądinąd twierdzenia to robi sobie Szanowny Pan własnoręcznie krzywdę. Drugie rozwiązanie jest że Szanowny Pan jest elementem jednego z dwóch wyżej wymienionego układów. Głupota Szanownego Pana z pewnością nie boli ale popieranie prosowieckiego lub mafijnego układu jest przestępstwem. Tak czy inaczej, bez pozdrowień…
Bolesczyc
Taki światowiec a taki ślepy i naiwny i usłużny.
Łał!
Drogi panie skoro wszyscy Politytycy są inwigilowani i ich życie jest pod stałą kontrolą organów wywiadowczych to o czym pan wogóle się tu rozpisuje oni nie mają żadnej władzy a robią to co jest wypadkową interesów grup stojących za nimi
Język polskiej polityki (i nie tylko polityki) jest bardzo sowiecki, również styl, przesłanki (hm, hm) myślowe, itp. 50 lat bolszewizmu zrobiło swoje. Długo jeszcze będziemy się z tego leczyli, ale w międzyczasie przyjdzie ChRL i zaprowadzi u nas „ludowość” a’ la republicaine-populaire-chinoise.
Widzę w tym co Pan napisał bardzo, BARDZO dużo słusznych spostrzeżeń i analogii. Dlatego uważam Pana za spostrzegawczego i dobrze analizującego naszą rzeczywistość. Te wszystkie spostrzeżenia mają też ludzie, którzy byli po różnych stronach barykady. Ale przecież to wszytsko może też wysnuć każdy „szary człowiek” z danych przekazywanych przez massmedia, dzienniki, informacje zasłyszane wśród tłumu,… Przed ludźmi myślącymi i prawidłowo analizującymi rzeczywistość pochylam czoło. Dlatego kłaniam się Panu. Komentatorzy różnie do tego podchodzą, gdyż jest wśród nich zbyt wielu takich, którzy nie potrafią zachować odpowiedzniego dystansu. To z powodu zaangażowania emocjonalnego po jakijś stronie. Dojdą jednak też do takich spostrzeżeń jak Pan, ale nastąpi to dopiero jak ochłoną. Na to potrzebny jest czas. Najlepiej wszystko osądza historia. Jeszcze raz kłaniam się Panu.