Kilka tygodni temu pisałem, że Benedykt XVI nie cieszy się uznaniem liberalnych mediów. Przewidywałem też, że wkrótce znowu stanie się ich negatywnym bohaterem.
I spełniło się. Dawno już na Watykan nie posypało się tyle gromów. Zdaniem jednych papież przekreślił dokonania Soboru Watykańskiego II, inni twierdzą, że zerwał z dziedzictwem Jana Pawła II. Przedstawiciele środowisk żydowskich mówią o końcu dialogu chrześcijan z judaizmem, niektórzy katoliccy teologowie sprawiają zaś wrażenie, że gdyby mogli, to sami najchętniej ekskomunikowaliby Benedykta XVI.
Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć taką reakcję. Podjęta przez Rzym decyzja o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystowskich biskupów ma charakter religijny. Szczęśliwie żyjemy w świecie, w którym nikt nie musi być katolikiem i uznawać papieskich decyzji za obowiązujące.
Gdyby jeszcze lefebryści byli ruchem wpływowym i politycznie znaczącym. Ale nie są. W końcu czterech biskupów, kilkuset księży i kilkaset tysięcy wiernych to w porównaniu do całego Kościoła środowisko nieliczne.
Nie sądzę też, by oburzenie komentatorów dało się wytłumaczyć zachowaniem biskupa Richarda Williamsona, który w jednym z wywiadów kwestionował istnienie komór gazowych oraz zaniżył radykalnie liczbę zabitych Żydów. Przecież zniesienie ekskomuniki w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji czyichkolwiek historycznych, politycznych czy społecznych poglądów. Słowa biskupa Williamsona są dowodem swoistego zdziczenia i pokazują, co się dzieje z ludźmi, dla których jedyną racją bytu staje się opór wobec świata. Chcąc wciąż potwierdzać swoją tożsamość i udowadniać niezłomność, wygłaszają coraz bardziej skrajne sądy.
Jaki zatem jest ten istotny powód protestów? Chodzi chyba o to, że zdejmując ekskomunikę, Benedykt XVI uznał za uprawnioną krytykę najważniejszych przejawów Kościoła posoborowego. Można być katolikiem – wskazał papież – i jednocześnie powątpiewać w sens ekumenizmu, odrzucać nowe formy dialogu międzyreligijnego i kwestionować, oczywiście teoretycznie, zasadę wolności religijnej jako przyrodzonego prawa każdego człowieka. To właśnie – a nie łacińska msza święta – najistotniejsze przyczyny sporu. Jeśli lefebryści są w obrębie Kościoła, to ich zarzuty wobec Pawła VI i Jana Pawła II, zgodnie z którymi posoborowi papieże rzekomo zamiast głosić religię objawioną, ulegli świeckiemu humanitaryzmowi, wyrażają dopuszczalny punkt widzenia. Nie znaczy to, że Benedykt XVI się z nimi zgadza, wręcz przeciwnie. Wszakże nie uznaje, by ktoś, kto go reprezentuje, musiał zostać wykluczony.
Znosząc ekskomunikę, papież chciał pokazać, że w Kościele nie nastąpiło zerwanie z tradycją. Że skoro w jego obrębie mieszczą się ci, którzy odrzucają zmiany posoborowe, to znaczy, że sobór nie podważył ciągłości. Sam Kościół jest zawsze ten sam. Czas rozstrzygnie, czy ten papieski eksperyment się powiedzie.








Andrzej Fąfara
Andrzej Pisalnik
Andrzej Talaga
Beata Chomątowska
Bronisław Wildstein
Ewa Usowicz
Hubert Salik
Igor Janke
Jacek Lutomski
Jacek Przybylski
Jerzy Haszczyński
Joanna Bojańczyk
Karol Stopa
Krzysztof Feusette
Krzysztof Kowalski
Kuba Kurasz
Maciej Rybiński
Małgorzata Subotić
Marek Dusza
Marek Magierowski
Michał Szułdrzyński
Monika Małkowska
Paweł Bravo
Paweł Czuryło
Paweł Jabłoński
Paweł Lisicki
Piotr Gabryel
Piotr Gociek
Piotr Gursztyn
Piotr Kościelniak
Piotr Kościński
Piotr Semka
Piotr Skwieciński
Piotr Zaremba
Piotr Zychowicz
Rafał A. Ziemkiewicz
Robert Mazurek
Stefan Szczepłek
Tomasz Pietryga
Tomasz Wróblewski
Wojciech Romański
Bardzo dobra analiza i bardzo informujaca.
Swietnie wyjasnie rowniez dziekie reakcje.
I cos bardzo ciekawego:
Cytat: Przedstawiciele środowisk żydowskich mówią o końcu dialogu chrześcijan z judaizmem,
To stwierdzila miedzy innymi przewodniczaca niemieckiej rady zydowskiej pani Knoblauch.
Czy z tego wynika, ze chrzescjanie wrocili do korzeni chrzescjanskich, zydzi do zydowskich a mowienie chrzescjanskojudaistycznych korzeniach jest zwyklym nonsensem?
Zydzi ich nie chca.
Przeciez Jezus po prostu odszedl od nich. Jest przedstawicielem czegos nowego.
To, co obserwujemy, jest odrodzeniem myślenia koncyliarystycznego, oczywiście w postaci zwulgaryzowanej – felietonistycznej. Cokolwiek w tej sprawie (przywrócenia Bractwa Piusa X do jedności z biskupem Rzymu) się mówi, zawsze kończy się konkluzją „Aaa, bo Sobór Watykański II”. Gdzie jednak papież miałby zaprzepaścić dziedzictwo soboru, tego się już nie mówi. Dominują same ogólniki.
Zdaniem współczesnych koncyliarystów właściwie żaden papież po Janie XXIII nie zrozumiał soboru.
Gdy sie czyta wywody J. Turnaua np. przypomina sie scena z umierajacym Heglem Tylko jeden uczen mnie zrozumial. Ale zle…
Nie do końca się zgadzam z diagnozą Pana redaktora. Moim zdaniem wściekły atak jest wynikiem frustracji, że coś, na co miały nadzieję środowiska „postępowe” wymyka się z łapek. Przecież chodziło o to, by ekumenizm traktować jako rozmycie katolicyzmu w zalewie wszelkiej maści religii, poglądów. Coś tak jak w starożytnym Rzymie – mnóstwo bogów, przy okazji podbicia nowego terytorium włączenie do panteonu kolejnych bogów, którymi tak naprawdę niewielu się przejmowało. Dla każdego coś miłego. Taki sam los miał spotkać katolicyzm a tu siurpryza – Papież ośmielił się nie słuchać „wybitnych” komentatorów wszystkiego, Papież ośmielił się mieć własne zdanie i to w dodatku zdanie takie, że tylko katolicyzm, a reszta to tylko odpryski od katolicyzmu. Toż to wywraca do góry nogami cały porządek świata. To już nie będzie można encyklikami Jana Pawła II, oprawionymi w piękne, nigdy nie otwierane okładki, wymachiwać jak nie przymierzając wszystkimi działami Lenina. Nie uda się wsadzić nauki Jana Pawła II w bezpieczne, znane i na miarę skrojone ramki i sprzedawać na jarmarkach ku uciesze gawiedzi. Ależ numer „postępowcom” wykręcił Benedykt XVI.
Tak trochę obok tematu, to ten zajadły atak na katolików, na Papieża, tylko wykrystalizuje, wyczyści, odsieje zwietrzałą skalę odsłaniając to co cenne, to co trwałe. I tak jak za czasów starożytnego Rzymu katolicyzm, miłością, zaangażowaniem członków, nadzieją i wiarą wybije się z cełego zalewu wszelkiej maści ułud, swiatopoglądów, religii.
„Zdziczenie biskupa Richarda Williamsona”. Widzę, że już został wyjęty z pod prawa i sezon polowań rozpoczęty. Za co został skazany? Za to, że ośmiela się pytać o dowody? Że wyciąga samodzielnie wnioski? Może są one błędne, ale wtedy trzeba pokazać błąd a nie od razu opluwać.
Każdy naukowiec wie, że kwestionowanie „oczywistości” i pytanie o dowody to konieczne elementy prowadzenia badań i dochodzenia do prawdy. Szkoda, że niektórzy czasem o tym zapominają.
Podejrzana to prawda, której trzeba bronić policyjną pałą.
Co za bzdury. Pan Lisicki dziwi sie dlaczego ludzie odchodza od Kosciola B16. Wlasnie dlatego, ze on nie wie co robi, a robi. To jest stracony pontyfikat i stracony papiez. Nic z tego nie ebdzie, bo nie ma w tym ani logiki, ani zadnej mysli.
Papież Benedykt XVI jest wielkim człowiekiem, prawdziwym strażnikiem wiary i Kościoła, który nie bacząc na jazgot rozchwianych relatywizmem moralnym, ale potężnych współcześnie nurtów liberalno- modernistycznych, ma odwagę czynić to co uznaje za słuszne. I chwała Mu za to !
Nie wiem, co chcial pokazac papiez, ale w opinii wielu ludzi pokazal bezdusznosc i arogancje Kosciola. Zreszta pieklo wybrukowane jest dobrymi checiami. Domniemany interes instytucji nie powstrzymal go przed wywolaniem wielkiego zgorszenia. Chocby nie wiem jak tlumaczyc postepowanie papieza, to nastapilo ono w takich okolicznosciach, iz moglo oburzyc kazdego czlowieka. Zwlaszcza kiedy pamietamy, ze Kosciol czesciowo ponosi odpowiedzialnosc za Holocaust, a Adolf Hitler, mimo ze katolik, nie zostal oblozony ekskomunika za zbrodnie dokonane na Zydach.
Dzięki Bogu mamy Benedykta XVI.
Z ogólną myślą P. Redaktora się zgadzam, poza „zdziczeniem”.
Duch św. daje znaki odnośnie zasadności decyzji poprzez wydarzenia i owoce. Trzeba w życiu duchowym obserwować rzeczywistość i podejmować właściwe decyzje.
Ich inicjatorem może być: 1.Duch św. 2. Myśl ludzka 3. szatan, czyli duch zły.Tylko to co pochodzi od Ducha św. daje dobre owoce i trwa. Być może po tylu latach od soboru B16 obejrzał dokładnie niektóre owoce.
Z ekumenizmem, jak jest każdy widzi, efekty odwrotne, albo żadne. B 16 to wielka osobowość, człowiek modlitwy, a i prawa ręka JP2. To On niejako namaścił B16 na swojego następcę. Papież podejmuje decyzję dla dobra Kościoła jako wartości Nadrzędnej, a nie, żeby popierać poprzednika.
Z resztą, posunięcie to, wcale to nie jest sprzeczne z nauczaniem JP2, który poczynił w kierunku pojednania z lefebrystami pierwsze kroki.
Obaj Papieże stawiają Boga na pierwszym miejscu, bo to jest istota.
Chrystus mówi o swoim Kościele: „abyście byli jedno”, czyli podstawowe „zadanie” katolików.
Ze spokojem i ulgą przyjmuję decyzje B16, podziwiam Go i Bogu dzięki za Niego. Nie jestem zwolennikiem rytu trydenckiego, bo go zwyczajnie nie rozumiem, ale nie nie mam nic przeciwko temu. Niech każdy się modli tak jak pragnie.
Wart przeczytania jest napisany w podobnym tonie artykuł p. Stanisława Michalkiewicza, który rozjaśnia pewne niedopowiedzenia u Pana.
Dzięki obu Autorom. Pozdrawiam
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=645
Alez jest to zupelnie oczywiste ze oburzenie jest scisle zwiazane z tym co mowil biskup Williamson.
Bo na lonie kosciola nie powinno byc miejsca dla hierarchow jawnie gloszacych poglady rasistowskie.
Ta sprawa w ogole nie ma zwiazku z ekskomunika i ponownym przyjeciem lefebrystow.
Gdyby jakis katolicki biskup, nawet nigdy nie zwiazany z lefebrystami, zaczal nagle glosic takie poglady jak Williamson to powinien sie spotkac ze zdecydowana i natychmiastowa reprymenda ze strony kosciola (lacznie z ekskomunika jako ewentalna najostrzejsza kara).
Po prostu rasizm jest niezgodny z nauczniem kosciola i dla takich ludzi w kosciele nie powinno byc miejsca.
nie zgadzam sie z panem w kwestii biskupa williamsona: to nie jest zdziczenie. to jest pewien rodzaj konserwatywnego katolicyzmu którego integralną częścią jest nielubienie żydow. Muzulmańscy ekstremiści mają podobnie. Już zresztą pisałem pańskiemu koledze dominikowi zdortowi który ten sam temat podejmował: papież wsparł tych ludzi i w ten sposób uwiarygodnił ich. Niech pan sobie przeczyta opinię niejakiego j powyżej: kwestionowanie holocaustu to jest po prostu działalnośc naukowa, nie należy jej blokowac. ciesze sie zę pan przynajmniej nie jest zwolennikiem rewizjonistów hlocaustu. niech pan jednak zauważy że na forum pana gazetay takie poglądy wcale nie są rzadkie.
….”Przecież zniesienie ekskomuniki w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji czyichkolwiek historycznych, politycznych czy społecznych poglądów”. W tak ciekawym artykule nie powinno paść słowo poglądów lecz kłamstw. Zaprzeczanie, że w Oświęcimiu ginęli ludzie w komorach gazowych jest kłamstwem a nie poglądem.
„Nie powinniśmy myśleć, że chrześcijaństwo w najbliższej przyszłości stanie się znowu masowym ruchem i powróci taka sytuacja jak w Średniowieczu. Nie można się tego spodziewać w obecnych warunkach, ale przyznajmy też, że masowość nigdy nie była największą wartością chrześcijaństwa. Lenin nauczył nas, że dla przyszłości decydujące znaczenie mają silne mniejszości, mające coś do powiedzenia i dające coś społeczeństwu”
Benedykt XVI, właśc. Joseph Ratzinger (ur. 1927) 265. papież.
Źródło: wywiad dla Katolickiej Agencji Informacyjnej, lipiec 2004.
Może się dowiemy co nam mówią autorytety przeróżniaste?
„Nowo wybrany papież Benedykt XVI jest gwarantem linii pontyfikatu papieża Jana Pawła II.”
Sławoj Leszek Głódź
„Czasem moralista jest jak kominiarz, czyści kominy, a sam brudny.”
Aleksander Fredro
„Jeśli Żyd ma pokusę, by zrobić coś złego, niech idzie do miasta w którym go nie znają i to zrobi.”
talmud – Moed Kattan 17a
„Religia jest dla ludzi bez rozumu.”
Józef Piłsudski (1867?1935), pierwszy Marszałek Polski, mąż stanu, Naczelnik Państwa i premier Polski
Źródło: Str. 26 książki prof. Wacława Jędrzewicza Kronika Józefa Piłsudskiego, na podst. zapiski w dzienniku jego brata Bronisława
Przypominam wszystkim – Semka jest maszyną!
Ciekawe… jak teolodzy wyzwolenia, a choćby i nasi księża patrioci chwalili Lenina i innych laufrów Antychrysta, i tolerowano ich w Kościele, to było dobrze…
Nie odbierajmy jego ekscelencji biskupowi Williamsonowi należnych zasług. Słowa „w jednym z wywiadów kwestionował istnienie komór gazowych oraz zaniżył radykalnie liczbę zabitych Żydów” to jawna drwina z dostojnego hierarchy, który całe swoje pasterskie życie poświęcił podobnym happeningom. Polecam jego listy, które skrzętnie zebrano na serwerze Bractwa św. Piusa X. Jak można nie cenić człowieka, który pisze [list z maja 2000]: „Bóg dał ‘Protokoły mędrców Syjonu’ ludziom, którzy chcą poznać prawdę”?
Co do kawałka o tym, że teraz wreszcie B16 pokazał, że w Kościele jawna krytyka dorobku Vaticanum II i katolicki konserwatyzm są dopuszczalne: przecież i teraz są, i zawsze były, i to całkiem jawnie. Bo to jeden nasz biskup z wysokości ambony na głos „powątpiewa w sens ekumenizmu, odrzuca nowe formy dialogu międzyreligijnego i kwestionuje, oczywiście teoretycznie, zasadę wolności religijnej jako przyrodzonego prawa każdego człowieka”?
Nie za konserwatyzm wyleciał Lefebvre, a za samowolny akt schizmy, jakim było wyświęcenie biskupów bez zgody papieża. No, ale tak samo jak Paryż wart był mszy, tak taki tuz intelektu, jak Williamson, wart był zerwania jedności z Kościołem.
Benedykt XVI nie kieruje się „pijarem”. Dlatego podejmuje decyzje, które nie podobają się „światu”.
Dopiero teraz widać coraz wyraźniej, jak bardzo Jan Paweł II był uzależniony od mediów. Wiele jego przedsięwzięć z perspekytwy czasu jawi się jako zagrywki pijarowskie. Na przykład spotkanie w Asyżu, gdzie modlił się o pokój razem z indiańskimi szamanami. Jakie to było medialne … Media o mało się nie zacmokały z zachwytu. Tylko trzeźwiej myślący katolicy patrzyli na to z przerażeniem. Albo przepraszanie za wszystko w 2000 r. Dziś za to pijarowskie w istocie przedstawienie płacą katolicy w Indiach. Hinduiści wcale nie mają wrażliwości chrześcijańskiej. Dla nich przepraszający to winny. A skoro winny, to nalezy mu się śmierć.
A ja się zastanawiam, czy Benedykt XVI decyzją o zdjęciu ekskomuniki z lefebrystów POSZERZYŁ mój Kościół, czy też dokonał jego ZWĘŻENIA.
Zwolennicy lefebrystów porównują ich „powrót” do przypowieści o synu marnotrawnym. Tyle tylko, że w przypowieści głód zmusza syna do powrotu do ojca, a ojciec nie zważa na motywacje syna i przywraca mu dawny honor. Gdzie są zaś jakiekolwiek motywy nawrócenia lefebrystów? Wracają do domu i nie są gotowi przyznać, że w ich zachowaniu coś było nie OK. Co więcej – nawołują nadal do zarzucenia Soboru Watykańskiego II (nie wspominając o tym, że katolicyzm dopiero nabierał wstępnego rozpędu do wprowadzenia najważniejszych ustaleń Soboru w życie). Jaki jest więc element wychowawczy w decyzji papieża?
Naprawdę, można być katolikiem i podważać Słowo Boże, które w Biblii poucza nas o wielkim pragnieniu Jezusa, który modlił się o jedność Jego uczniów? Można być katolikiem i jawnie negować działanie Ducha Świętego w dzisiejszych czasach – twierdząc, że np. uzdrowienia były tylko do czasów pierwszych chrześcijan? Przecież to już nawet nie jest chrześcijaństwo.
Co można powiedzieć osobom (takim jak ja), które poprzez przyjęcie lefebrystów, czują się wypchnięte z Kościoła?…
@Adam
„…oburzenie jest scisle zwiazane z tym co mowil biskup Williamson.
Bo na lonie kosciola nie powinno byc miejsca dla hierarchow jawnie gloszacych poglady rasistowskie…”
Drobna uwaga z mojej strony. To co mowil biskup Wiliamson (wg. zamieszczonego wywiadu na internecie) nie kwalifikuje sie na poglad rasistowski. Raczej chodzi o kwestionowanie odnoszace sie do pewnych faktow historycznych. To tyle tytulem porzadku.
Natomiast co do ogolnej mysli na temat miejsca ludzi z rasistowskimi pogladami to zgoda, nie powinni tacy ludzie zajmowac stanowisk w hierarchii. Tu chyba panuje ogolna zgoda.
dzieki za bardzo trafny i fair komentarz. Klaniam sie nisko.
Nic dodac nic ujac. Mam nadzieje, ze Ojciec Swiety Benedykt XVI jak najdluzej bedzie swoja madroscia przewodzil Kosciolowi. Szczerze mowiac troche obawiam sie tego, ktory moze przyjsc po nim, gdy widze i czytam wypowiedzi pelne medialnego serwilizmu z ust ludzi najniebezpieczniejszych – ludzi ktorzy sa niewolnikami, a pewni sa, ze sa wolni (Goethe)
Taaa… To nie oznacza akceptacji historycznych czy innych poglądów??? A jakby któryś z nich zaintonował pieśń na cześć tow. Stalina, co? Albo wygłosił wykład o tym że socjalizm był historyczną szansą Polski. Jestem szalenie ciekaw, czy wówczas nieprzejednany red. Lśćki byłby nadal nieprzejednany. A może lepiej Pan Szanowny Redaktor zajmie się pisaniem prognozy pogody? A nuż się znowu coś spełni?
Kiedy tylko zaczela sie nagonka
na Benedykta, zaczalem nosic Krzyzyk na piersi,
na basenie i sali sportowej.
Musze dodac ze jestem agnostykiem.
Mam jednak dosyc negowania moich korzeni,
zydowsko-chrzescjanskich.
Mieszkam w takim kraju gdzie Muzulmanie sa swietymi krowami.
Dlatego tez chetnie nosze swiadectwo mojego pochodzenia.
W Polsce macie jeszcze spokoj, ale Islam nie spi.
jechu
Czy Redaktor Naczelny poważnej gazety nie zastanowił się, że to nie jest temat do uprawiania felietonistyki chociażby nie wiem, jak zgrabnej i dobrze przyrządzonej??? Wychodzi na to, że cała rzeczywistość i jej najpoważniejsze problemy są już tylko felietonem!
@Rawicz Pisze:
30 stycznia 2009 o 23:22
Polecam lepsze alkohole, Szkoci sa niezrownani!
Pozdrowienia!
jechu
P. Lisicki ma rację tylko miejscami, czyli jej nie raczej ma. Celem zdjęcia ekskomuniki było zdjęcie ekskomuniki i nic więcej. Umowa między Bractwem i Papieżem to właśnie zakładała. Trzeci punkt tej umowy nie zostanie zrealizowany, zakłada bowiem rewizję interpretacji Soboru, na co Papież nie ma bezpośrednio żadnego wpływu, więc kiedy się to lefebrystom wytłumaczy, to można będzie mieć nadzieję, że w końcu zaczną o mówić dobrze i o Papieżu i o Soborze. Na razie stali się trochę mniej złośliwi i to już jest duży postęp. Stawianie tezy, że od tej chwili wolno interpretować sobór krytycznie, albo lekceważyć jest bzdurne, bo ekskomunika była nie zainterpretowanie czy lekceważenie, ale za złamanie dyscypliny przez udzielenie święceń. Interpetacje krytyczny były i są dozwolone, lekceważenie soboru nie i jeśi lefebryści lub p. Lisickie się spodziewają, że to się zmieni (lub już zmieniło) to się mylą. Zdaje się mylą się nie tylko w tym.
@Krzysztof Madel Pisze:
30 stycznia 2009 o 23:57
Poniewaz Kosciol Katolicki nie jest lewacka sekta,demokracja
tak kochana przez bandytow lewackich nie ma do nich odniesienia.
Czy ta zaraza chce demokratycznego glosowania na temat Boga?
Dla wszystkich agnostykow, Pan Lesch, astrofizyk i plazmafizyk
na uniwersytecie w Monachium powiedzial:
zyjemy w systemie tak doskonale precyzyjnym, ze zmiana
na 58 pozycji po przecinku, stalych kosmicznych powodowalaby
ze zadne zycie na tej blekitnej planecie by nie powstalo.
I teraz niech kazdy swoje mysli. . Przypadek
czy jednak Bog? Nie wiem ale mysle. Lewactwo wie wszystko najlepiej.
jechu
Kosciol katolicki zawsze byl obiektem atakow roznych masonow , liberalow i kto tam wie czego . Jan Pawel II krytykowany byl za to ze nie reklamowl prezerwatyw ;Ten atak na Benedykta XVI mnie nie dziwi Taki wrzask o co ? A czy kiedys kto slyszal zeby zydowscy przywodcy religijni potepili wojny zaborcze Izraela przeciwko Arabom ? Kosciol katolicki nie potepil Hitlera? A czy oni ( zydowscy przywodcy religijni) potepili kiedykolwiek masakre dzieci libanskich czy palestynskich ? Odwrotnie: w imie mitow popieraja syjonistyczny expansjonizm
@ Nudy
No a ale lefebrysta zanegował zagładę Żydów, a nie Polaków-katolików, więc w oczach Redaktora jest dobry.
Dziwią mnie w takim wypadku głosy świętego oburzenia Redaktora, gdy zagraniczne media piszą o „polskich obozach zagłady”. Jak to jest, widzisz drzazgę w oku brata swego…
Zapomniał pan napisać, że Benedykt XVI za swój krok zniesienia ekskomuniki lefebrystom stał się idolem sceny neonazistowskiej, na świecie (vide internet, np. altermedia.info): ”odważny nasz papież”, ”dalej tak Benedykcie”, ”oznaka rozpoczęcia walki przeciw Żydowstwu” itp.
To mi coś przypomina, parę zapitych na umór, choć o własnych nogach wygolonych łebków, w czarnych strojach, z biało czerwonymi aplikacjami i w springerkach, na dworcu w Katowicach, w maju 2006, każdy z chorągiewką papieską Benedykta XVI i niemiecką, no i z piwem. – Co to było?
Powrót z pielgrzymki papieskiej. Pieśni religijne trochę im się nie układały, za to brzmiało gromko h k t . Iluż synów marnotrawnych i powrót też był. Co za sukces!
Jakoś nie mogę sobie przypomnieć, aby Jan Paweł II zdobył choćby tylko nikły aplauz neonazistów. No, on nie był taki postępowy, wykształcony i mądry, nieprawdaż? Drzwi Kolegium Rzymskiego – Papieski Uniwersytet Gregoriański, zostały zamknięte, tak złe miał oceny z Polski (Hans Kuehng).
Facyt:
Racja, Benedykt XVI powinien być ratz fatz ekskomunikowany, zanim rozwali Kościół Katolicki. No chyba, że ”to się musi stać”, bo to jest Kościół Chrystusowy, a nie Ratzingerowski.
Panie Redaktorze, a moze poczekajmy na slowa Papieza, wyjasniajace Jego postepowanie? Co Papiez „uznal”, co „wskazal” , a co „chcial pokazac”? Skad to nagle uzurpowanie sobie prawa do czytania w myslach ziemskiego Namiestnika Chrystusa? I skad to (rodem z gaz-wyb chyba) przekreslanie niektorych? Moze pokory nieco? Pozdrawiam ludzi dobrej woli.
Rahman: slonce swieci dla wszystkich. Niezaleznie od przekonan. Kosciol tez jest taki. Czuj sie jak w domu, a nie wypchniety. Ty juz jestes w domu, a Papiez dal innym szanse wejscia to tego Domu. Podal reke. Zobaczymy, co zrobia… Pozdrowionka,
W myśl pańskiego rozumowania prawosławni są zagorzałymi katolikami, którzy tylko krytykują ustalenia jakichś tam soborów… Pogratulować takiego sensus catholicus.
„Czas rozstrzygnie, czy ten papieski eksperyment się powiedzie.”
Panie redaktorze- to nie eksperyment, to przemyslane zawracanie biegu rzeki.
Syn marnotrawny wpierw sie ukorzyl i przeprosil a dopiero potym zostal z radoscia przyjety do domu ojca. W przypadku lefebrystow tego brakuje.
Jan Pawel II mimo iz popelnial bledy pozostawal wiarygodny, bo przyjmowal odpowiedzialnosc za to co robi. I ci ktorzy sie z Nim nie zgadzali wierzyli w to, ze to co mowi- mowi szczerze.
Ratzinger jako wychowanek JP II odziedziczyl pewna doze zaufania ktore z dnia na dzien traci.
Za wpadke w Oswiecimiu obwinil polski episkopat.
Z odczytem w Regensburgu to tez nie tak. To wyrwane z kontekstu dwa zdania itd. To tak jak z Walesa- Watykan dwa miesiace wyjasnial co Papiez powiedzial, wtedy kiedy powiedzial, to co pwiedzial.
O pogladach gloszonych przez R. Williamsa dowiedzial sie w ostatniej chwili.
Na tym szczeblu nie dzieje sie nic przypadkowo, a brak zaufania do Papieza to rowniez brak zaufania do misji KK.
Dyskusja na tym forum dotyczy mało znczącego i wyolbrzymionego przez media problemu. Ktoś wyżej powiedział że KK nie jest kościołem papieża tylko Chrystusa. Nie jestem katolikiem tylko protestantem (kościół Zielonoświątkowy) ale miałem okazję wczoraj być na pogrzebie katolickim. Ksiądz wygłosił bardzo dobre kazanie na podstawie Pisma Świętego zachęcając do pójścia za Chrystusem w swoim życiu. Mieszkam w Polsce i widzę że większość Polaków poprzestaje na wykonywaniu rytuałów np. chodzenie do Kościoła natomiast ich życie niczym nie świadczy o tym że idą za Chrystusem. Myślę że to jest właśnie prawdziwy problem Kościoła Katolickiego – miliony ludzi którzy są katolikami bo się w tym kościele narodzili ale nie robią nic aby znaleźć Chrystusa w swoim życiu.
Pozdrawiam wszystkich katolików z Kościoła Pana Jezusa Chrystusa.
Wszyscy, którzy nie pochwalają Papieża powinni pamiętać, że nie wychodzi się przed szereg bez komendy. Należało poczekać na wytyczne, jakich na pewno na łamach GW udzieli specjalista, jakim jest red. Turnau.
Z autorem się zgadzam, nie rozumiem tylko dlaczego użył, w stosunku do bp. Williamsona, słowa zdziczenie. Ja wiem, że holocaust to świętość, dogmat, należy wierzyć a nie badać. Jeśli chodzi o dogmaty – to tylko ślepa wiara. Nawet w dzisiejszych czasach, za brak wiary w rozmiary holocaustu, niektórych spotkały represje – jak w czasach inkwizycji.
Dodam jeszcze, że ekskomunikę stosuje się tylko za odstępstwo od zasad wiary. Wiara, w oficjalnie głoszone rozmiary holocaustu, do takich nie należy.
# j Pisze:
30 stycznia 2009 o 20:26
?Zdziczenie biskupa Richarda Williamsona?.
Widzę, że już został wyjęty z pod prawa i sezon polowań rozpoczęty.
Za co został skazany?
Za to, że ośmiela się pytać o dowody?
Że wyciąga samodzielnie wnioski?
Może są one błędne, ale wtedy trzeba pokazać błąd a nie od razu opluwać.
==============================================
Ja tam nie wiem jak było, ale te ataki na rewizjonistów holokaustu są zastanawiające, Turcy przy pomocy „specjalistów” z Niemiec wyrżnęli około 1,5 mln Ormian i co, Ormianie to nie ludzie, nie było to ludobójstwo, czy Żydzi mają patent na martyrologię, a gdzie Cyganie, Rosjanie, Polacy, kto policzy ofiary tych systemowo eksterminowanych przez Niemców nacji?
# koszerny Pisze:
30 stycznia 2009 o 20:26
Co za bzdury. Pan Lisicki dziwi sie dlaczego ludzie odchodza od Kosciola B16. Wlasnie dlatego, ze on nie wie co robi, a robi. To jest stracony pontyfikat i stracony papiez. Nic z tego nie ebdzie, bo nie ma w tym ani logiki, ani zadnej mysli.
================================================
Nie siej zamętu i propagandy, ja jestem katolikiem i wiem, że co czyni Benedykt XVI jest dobre i konieczne, łatwo kogoś wykluczyć, ostatnio zostałem wykluczony ze spółdzielni, należy zauważyć, że skończył się lekki, łatwy i przyjemny katolicyzm Jana Pawła II, człowieka ze wszech miar zacnego i poczciwego ale jednak nieco naiwnego i łatwowiernego, dlatego w USA możliwa była taka zapaść Kościoła, naszpikowanego dewiantami i innymi duchownymi, którym nigdy nie było po drodze z Naszym Bogiem i jego synem Jezusem z Nazaretu.
poraj Pisze:
30 stycznia 2009 o 20:54
Nie wiem, co chcial pokazac papiez,…
=====================================
Papież pokazał wielkoduszność i zdrowy rozsądek, bardzo łatwo kogoś wykluczyć poza nawias społeczności w której są, wy lewacy walczycie z wykluczeniem a kiedy Benedykt XVI skutki niefortunnego wykluczenie usuwa podnosicie raban. Gdzie sens gdzie logika?
czy ktoś zauważył jedno: zdjęcie ekskomuniki nie oznacza powrotu lefebrystów do jedności z Kościołem! Paweł VI i Atenagoras odwołali wzajemne ekskomuniki a Kościół Katolicki i Kościół Prawosławny to nadal dwie różne wspólnoty
# Adam Pisze:
30 stycznia 2009 o 21:37
Bo na lonie kosciola nie powinno byc miejsca dla hierarchow jawnie gloszacych poglady rasistowskie.
================================================
Rasizmem jest to co napisałeś, przypomina protestanckie polowanie na czarownice.
# yacho Pisze:
30 stycznia 2009 o 21:56
nie zgadzam sie z panem w kwestii biskupa williamsona: to nie jest zdziczenie. to jest pewien rodzaj konserwatywnego katolicyzmu którego integralną częścią jest nielubienie Żydow.
==============================================
To nie jest problem nielubienia Żydów, to jest niezgoda na współczesny judaizm, poczytaj ich „księgi” jesteś tam gojem do wykorzystania, czymś w rodzaju zwierzęcia, spróbuj przejść na judaizm, nie jest to możliwe bo nie urodziłeś się Żydem, czy nie jest to rasizm religijny. Każdy może zostać Katolikiem ale nie każdy może wyznawcą wiary Mojżeszowej.
# Rahman Pisze:
30 stycznia 2009 o 22:59
Co można powiedzieć osobom (takim jak ja), które poprzez przyjęcie lefebrystów, czują się wypchnięte z Kościoła??
================================================
No to Benedykt XVI ma z Tobą kłopot, bo albo lefebryści albo TY, Papież wybrał lefebrystów, bo wykluczenie kogokolwiek skądkolwiek jest poniżaniem wykluczanego człowieka.
Jestem oburzony wypowiedziami na tym Forum. Jestem protestantem i czuje sie coraz bardziej osaczony w tym katolskim kraju. Oczywiście całkowicie odrzucam Papizm, ktory jako religia stworzona przez Kostantyna Wielkiego uwazam za bledna religie i wypaczenie istoty chrzesćjaństwa. Wypowiedzi na forum pokazuja, ze Rzepa stala sie siedliskiej fundamenatlistow papistycznych. to jakis obłęd
Swiat pelen jest niewierzacych.
Jedni nie wierza w Boga inni w komory gazowe.
W czym jedni sa lepsi lub gorsi od drugich?
Krytyka Kościoła katolickiego ze strony osób dalekich od katolicyzmu i nie znających jego zasad i jego ducha chybia czasem bardzo daleko.
O ile rozumiem sytuację, zdjęcie ekskomuniki z bp. Williamsona nie jest żadnym zajęciem stanowiska wobec jego wypowiedzi, w których miał on negować istnienie komór gazowych. Oznacza tylko ponowne włączenie go do Kościoła.
Świat jest pełen ludzi negujących różne rzeczy, zarówno takie, których istotnie nigdy nie było, jak i te, które kiedyś były, zarówno w złej jak i w dobrej wierze. Dopóki są to ludzie poza Kościołem (katolickim) ani lokalny proboszcz, ani biskup, ani tym bardziej papież nie jest powołany do upominania ich. Bp Williamson dotąd pozostawał poza Kościołem, a więc?…
Trzeba odczekać, co _teraz_ zrobi papież (teraz — kiedy bp Williamson znowu jest w Kościele).
No i oczywiście trzeba dobrze poznać kontekst wypowiedzi przypisywanych bp. Williamsonowi.
/Mam nadzieję, że komentarz ten nie jest „zawierające sformułowania agresywnie obraźliwe (nawet wobec polityków)”/
# protestant Pisze:
31 stycznia 2009 o 12:34
Jestem oburzony wypowiedziami na tym Forum. Jestem protestantem i czuje sie coraz bardziej osaczony w tym katolskim kraju. Oczywiście całkowicie odrzucam Papizm, ktory jako religia stworzona przez Kostantyna Wielkiego uwazam za bledna religie i wypaczenie istoty chrzesćjaństwa. Wypowiedzi na forum pokazuja, ze Rzepa stala sie siedliskiej fundamenatlistow papistycznych. to jakis obłęd
==============================================
Ja katolik zostałem obrażony ww. wypowiedzą i stwierdzeniami Brata Protestanta
- katolski kraj,- papizm, fundamentalista papistyczny
Należy postawić pytania z kim ten ekumenizm ma być praktykowany, z protestantem, który swój ekumenizm zaczyna od stygmatyzacji katolika, obrzucania wyzwiskami, potencjalnego partnera w ekumenizmie?
# mwroble Pisze:
31 stycznia 2009 o 9:31
…miliony ludzi którzy są katolikami bo się w tym kościele narodzili ale nie robią nic aby znaleźć Chrystusa w swoim życiu.
================================================
My katolicy coś tam jednak robimy, nie jesteśmy idealni ale mamy chęci, daleko nam do waszej znajomości pisma świętego ale ty znający listy Św. Pawła powinieneś zauważyć, że jego rozterki są aktualne do dzisiaj, marzymy o dobru a postępujemy źle ponieważ pociąga nas zło, które jest opakowane w pozór atrakcyjności i mieni się „samym dobrem”
Jezus z Nazaretu ? jak widać prymus z Pana w teologii BXVI. Jezus Chrystus wyszedł z mody, co ? Człowiek się liczy, i schluss ?
Rozumiem, pana jako wielkiego intelektualistę znudził ”lekki, łatwy i przyjemny katolicyzm Jana Pawła II”. Pan szuka wyzwań, no bo konsekwentne zachowanie dekalogu to takie nudne…
Nikogo nie wykluczać, jasne, Hitler to też człowiek, a Niemcom dać status poszkodowanych, bo przegrali wojnę, którą sami rozpętali: ”bo wykluczenie kogokolwiek skądkolwiek jest poniżaniem wykluczanego człowieka”.
Uff…
Ma Pan psa ? …
BXVI dobrze wie co robi i czym ryzykuje!
Zadał sobie trud i ocenił owoce SW II, a są one robaczywe i zgniłe.
BXVI próbuje ratować KK w którym jedynymi rycerzami pozostali członkowie Bractwa PX.
Trudno niektórym tzw. postępowym katolikom uwierzyć że są wyznawcami herezji kultywując takie osiągnięcia SWII jak wolność religijna (skutkująca uznaniem śmierci krzyżowej Chrystusa za bezsensowna), ekumenizm (prowadzący do zaniechania nawracania! i utratę tożsamości).
Trudno to zrozumieć, szczególnie Polakom, zapatrzonym dumnie w oblicze JPII, który okazuje się Papieżem słabym, nie dostrzegającym zgniłe owoce SWII i swojego pontyfikatu.
Bolesne jest przebudzenie Polaków,szczególnie wazeliniarskiej elity(której właściwie obojętne w co wierzą byle to było trendi), trącace buntem.
Niech Bóg błogosławi BXVI, będzie mu to potrzebne.
A jednak to dziwne, że papież, który modlił się w Auschwitz przygarnia na łono Kościoła człowieka, negującego istnienie komór gazowych. Biskup który kłamie, w Kościele, głoszącym prawdę?