Wanda Nowicka: Gamety ważniejsze od ludzi

Według Gowina zapłodnienie in vitro służy zabijaniu, a nie niesieniu życia. Głównym przedmiotem jego zainteresowania nie jest pomoc parom w rozwiązywaniu problemów medycznych i etycznych, tylko ochrona zarodka

Od kilku miesięcy toczą się w Polsce spory wokół kwestii bioetycznych, zwłaszcza wokół zapłodnienia in vitro. Ich rezultatem jest projekt ustawy firmowanej przez posła PO Jarosława Gowina. Znaczenie tej ustawy trudno przecenić. Rozstrzygnięcie problemów bioetycznych pokaże bowiem, czy Polska zachowa resztki pluralizmu i neutralności światopoglądowej, czy też będzie to milowy krok na drodze do państwa wyznaniowego, w którym tworzenie prawa opiera się na wypowiedziach biskupów i stanowisku Watykanu.

Przeczytaj cały tekst

Podziel się:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

(75) Komentarzy do “Wanda Nowicka: Gamety ważniejsze od ludzi”

    -
  1. andrzej londyn pisze:

    stefcio
    dal popis koscielnej logiki dziecko faktycznie nie jest samodzielne po urodzeniu- ale poki sie nie urodzi jest najpierw plodem ludzkim niezdolnym to przetrwania po za organizmem matki.

    Dobre 0

  2. andrzej londyn pisze:

    grzeg
    neutralnosc swiatopogladowa polega na tym zeby jedni nie nie narzucali swoich norm etyczno moralnych innym. Zadna nowicka , sroda czy seneszyn nie biega za ciezarnymi i nie namawia ich do usuwania ciazy , klerykalowie zas narzucaja swoje koscielne normy innym.

    Dobre 0

  3. gajowy bronek pisze:

    Będę modlił się o dojście komunistów do władzy, ale takiej szerokiej, od sejmu do prezydenta.
    Dla mnie, wierzącego, istotną sprawą jest przewietrzyć konstytucję oraz aktywny dialog polityczny od wpływów kościóła.
    Dojrzałem do tej myśli, gdy parę dni temu, w stolicy, w XXI wieku, w kościele akademickim ksiądz rozdzierającym głosem wołał o niedopuszczenie do morderstw, do zabijania a chodziło o te parę komurek, o metodę in vitro.
    Chciałem podejść do niego i zapytać czy jest na haju.
    Profesor Krasnodębski w tym samym miejscu pisząc na inny temat powoływał się na istnienie „nierozgarniętego elektoratu”, czytaj, części społeczeństawa.
    W moim przekonaniu do tej części społeczeństwa kieruje kościół swoje histeryczne, tendencyjne komentarze.
    A na marginesie, zastanawiam się jak rząd może skutecznie sprawować władzę, gdy prezydent wykorzystując wszystkie swoje możliwości sprzyja opozycji, zaś kościół poprzez swoje media i ambony międli w głowach, szczególnie tej części społeczeństwa, o której pisał Krasnodębski.
    Warto podkreślić, że sfera zainteresowania kościóła obejmuje nie tylko sprawy natury etyczno moralnej.
    Kościół naucza o zgubnych skutkach waluty euro, złej polityce wodec stoczni, prywatyzacji itd.
    A sio, mówię hierarchom kościelnym, jak mawiał pewien premier, a sio!

    Dobre 0

  4. Krzysztof1 pisze:

    Czy Polska zachowa resztki pluralizmu i neutralności światopoglądowej pisze p.Nowicka?A czy pluralizm i neutralność światopoglądowa w Polsce jest faktycznie zagrożona?To,że biskupi wpłyną pośrednio na projekt ustawy nie oznacza,że pluralizm i neutralność jest zagrożona!W istocie najbardziej panią boli fakt,że to biskupi(ze swoimi od dawna znanymi poglądami) kościoła katolickiego mają większy wpływ na decyzję p.Gowina a nie po prostu pani.Jednak to nie oznacza,że owe wartości państwa demokratycznego są zagrożone.

    Dobre 0

  5. nada pisze:

    Do Autorki:
    Pani wymarzona wizja świata jest przerażająca: nie chcę dziecka – stosuję środki antykoncepcyjne. Jeśli zawiodą – usuwam ciążę. Chcę dziecka, ale naturalnie się nie udaje – stosuję in vitro. Nie liczy się nic poza JA CHCĘ/JA NIE CHCĘ, MOJE dobro, MOJA wolność, MOJE prawo.
    To nie jest „rozmnażanie”, to jest PRODUKOWANIE ludzi.

    Dobre 0

  6. grzeg pisze:

    # andrzej londyn Pisze:
    2 stycznia 2009 o 13:02

    grzeg
    neutralnosc swiatopogladowa polega na tym zeby jedni nie nie narzucali swoich norm etyczno moralnych innym. Zadna nowicka , sroda czy seneszyn nie biega za ciezarnymi i nie namawia ich do usuwania ciazy , klerykalowie zas narzucaja swoje koscielne normy innym.
    ————————————————

    Mr Kurtz nie narzucał norm etycznych innym. On tylko narzucał swoją wolę, siłą. Trochę jak komuniści, ale oni nie byli tak rozumni i narzucali siłą także moralność… socjalistyczną. Dziś przerzucili się na neutralność. Zaangażowaną jak partyjny dziennik. Gazetę zbyt prostacką jak dla Marlowa.

    Dobre 0

  7. andrzej londyn pisze:

    krzysztof
    wlasnie to ze gowin zajal sie ta ustawa//fundamentalista katolicki/jest oznaka tego ze o pluralizmie w polsce nie ma mowy.
    nada
    coz w tym zlego za nowacka czegos chce albo czegos nie chce. Zauwaz ze ona ci nie narzuca swojego postepowania a ty jej probujesz narzucic jak ma myslec i jakie wartosci moralne przyjac.
    tak jak pisalem ani nowacka ani seneszyn nie biegaja za kobietami w ciazy i nie namawiaja do aborcji. Tak samo nie namawiaja kobiet ktore maja problemy z urodzeniem dziecka do stosowania metody in vitro. Nowacka nie robi nic innego tylko walczy o to zeby to kobieta miala wybor- teraz w kwestii aborcji praktycznie nie ma zadnego legalnego wyborui tak bedzie z metoda in vitro jesli ustawe gowina klepnie parlament

    Dobre 0

  8. andrzej londyn pisze:

    tak jak ktos tu napisal -obligatoryjnie wziac jakiegos biskupa do rzadu w randze wicepremiera i skonczyc ta szopke o panstwie neutralnym swiatopogladowo.

    Dobre 0

  9. matka pisze:

    In vitro nie leczy nieplodności.Jedną z metod walki z nieplodnością,która jest w Polsce malo znana,jest NAPROTECHNOLOGIA,czyli leczenie w zgodzie z indywidualnym,naturalnym cyklem kobiety.Niskie koszty leczenia i wysoka skuteczność-ponad 70 procent,zyskaly tej metodzie zwolenników na calym świecie. Więcej do przeczytania w internecie”Naprotechnologia-szansa na dziecko bez in vitro”.

    Dobre 0

  10. Leszek 56 pisze:

    JP2 stawiał sprawę inaczej, a mianowicie : prawo dziecka, a nie „prawo do dziecka”. Nie istnieje bowiem prawo do dziecka, proste, genialne, właśnie tak działa Boże prawo. Warto tego się trzymać, a nie wynaturzonych feministek.

    Dobre 0

  11. grzeg pisze:

    # andrzej londyn Pisze:
    2 stycznia 2009 o 15:31

    tak jak ktos tu napisal -obligatoryjnie wziac jakiegos biskupa do rzadu w randze wicepremiera i skonczyc ta szopke o panstwie neutralnym swiatopogladowo.

    ————————————-

    Właściwie dlaczego mamy odmawiać duchownym prawa udziału we władzach? Taki sam obywatel jak każdy inny i też ma jakieś poglądy. Nie chodzi mi o jakieś specjalne stanowisko, specjalne ministerstwo. Duchowny, jak i inna osoba, mógłby być powołany na istniejące stanowisko ministra. Oni sami się wycofują, rezygnują z głoszenia własnych poglądów i właściwie trudno mi powiedzieć dlaczego. Myślę, że różni księża mogliby się znaleźć i w PiS i w PO, i w PSL, nie angażując przy tym samej instytucji.

    Specjalnej instytucji kościelnego rezydenta tworzyć nie trzeba. Ten formalny i kompetencyjny podział ma jednak sens. To komuniści pchali wszędzie oficerów politycznych i barbarzyńsko niszczyli granicę między prawem a moralnością. Czyn jest moralny ze względu na jakąś wartość, jaką akceptuje ten, który czynu się dopuszcza. Legalność to coś zupełnie innego (Tak Kant). Czyn jest dozwolony, dlatego że zgodny prawem. Od adresata przepisu nie wymagamy, by wierzył w to co my. Wymagamy określonego zachowania, niezależnie od jego poglądów.

    Tylko u komunistów czyn był dozwolony, bo zgodny ze świadomością rewolucyjną. Oni chcieli nie tylko, by obywatele byli posłuszni obowiązującemu prawu, ale też, żeby przyjmowali cele i wartości wpajane przez politycznych. Kościół Katolicki jednak nie chce stworzyć nowego lepszego człowieka i raju na ziemi. Nie mówi, że musisz przyjmować te same wartości co wierzący. Owszem, prowadzi katechezę i podejmuje naukę społeczną, ale nie dąży do tego, by państwo dyskryminowało kogokolwiek ze względu na poglądy, taki czy inny zespół wartości. Kościół tylko broni godności ludzkiej i stara się zapewnić, by prawo opierało się na poszanowaniu godności. Na czymś musi. Oczywiście, jest to katolickie rozumienie godności, ale niezależnie nawet od moralności jakieś rozumienie tego pojęcia prawo musi przyjąć. Żadne z możliwych rozumień nie jest neutralne światopoglądowo.

    Nazwij zarodek człowiekiem – nie będziesz neutralny.
    Nazwij zarodek nie-człowiekiem – też nie będziesz neutralny.
    Neutralność to zabobon encyklopedystów. Oni naiwnie myśleli, że można stworzyć neutralną definicję człowieka, bez przyjmowania założeń wstępnych.

    Opowiadając się np. za karalnością aborcji z przyczyn socjalnych, Kościół nie narzuca w żaden sposób norm moralnych ciężarnym kobietom. W sferze motywacyjnej zawsze pozostawia wolny wybór. Owszem, narzuca się normy, ale nie moralne, a prawne. A prawo neutralne być nie może, bo musi według jakichś kryteriów odróżniać czyn dozwolony od niedozwolonego.

    Dobre 0

  12. rock pisze:

    To nie jest neutralność światopoglądowa tylko propaganda ideologii, która krzewi w naszym społeczeństwie cywilizację śmierci. Propagowanie zabójczej ideologii powinno być ścigane prawem, ale społeczeństwo zatraca instynkt samozachowawczy i nie jest w stanie nawet się bronić przed nowym wyrafinowanym nazizmem uchwalając stosowne prawa, tak jak się broni kodeksem karnym przed mordercami, zwyrodnialcami i złodziejami. Nawoływanie do mordowania mniejszości w imię egiozmu większości w ramach tego samego gatunku, jakim jest gatunek ludzki jest sprzeczne z prawem naturalnym, zdrowym rozsądkiem i moralnością jeśli się ją posiada. To jest teza neutralna światopoglądowo i niezależna religijnie. Pani wierzy w swoją niemoralną religię marksistowską i szerzy szkodliwą społecznie ideologię nihilistyczną, mając tupet mówić o tym, że to pluralizm. Pluralizm jest wtedy, gdy się konkuruje ideami w celu propagowania dobra, a nie nie zła (bo zabijanie ludzi jest złem) i nienawiści (co zdaje się jest w cywilizowanych krajach prawem zabronione). Europa jednak sama po woli się wyklucza z grona cywilizacji i pozostaje wstąpić do klubu wołających na pustyni (moralnej). Otuchy dodaje to, że nas jest jeszcze trochę, choć należy się spodziewać przynajmniej getta dla nas, do czego nawołuje ta pani jak i niektórzy pluralistycznie nastawieni interlokutorzy (działanie przestępcze – na które nie reaguje prokuratura). Dobrze, że istnieje taka instytucja jak Kościół Katolicki, który broni życia i jest silnym głosem w dialogu pluralistycznym, gdzie każdy może prezentować swoje racje, powtarzam racje nie przestępcze aberracje. Na tym zdaje się polega pluralizm, a nie na kneblowaniu oponentów a’priori (bo są ochrzczeni, obrzezani, albo noszą kraciaste chustki – ciekawe po jakiej ta pani jest inicjacji). Proponuję, żeby pluralistycznie dopuścić do głosu wyłącznie wysokich, niebieskookich blondynów powyżej 1.90. Blondynki też niech wniosą ożywczy, intelektualny ferment. Konusy i brzydale niech się nie wypowiadają. To mniej więcej poziom pluralizmu w Polce obecnej doby.

    Dobre 0

  13. Ewa pisze:

    „nada Pisze:
    2 stycznia 2009 o 14:47
    Do Autorki:
    Pani wymarzona wizja świata jest przerażająca: nie chcę dziecka – stosuję środki antykoncepcyjne. Jeśli zawiodą – usuwam ciążę. Chcę dziecka, ale naturalnie się nie udaje – stosuję in vitro. Nie liczy się nic poza JA CHCĘ/JA NIE CHCĘ, MOJE dobro, MOJA wolność, MOJE prawo.
    To nie jest ?rozmnażanie?, to jest PRODUKOWANIE ludzi.”

    O, i to jest sedno sprawy. Pani Nowicka et consortes uważają, że człowiek ma prawo robić to, co mu akurat przyjdzie do głowy, szeroko pojęte koszty – nieistotne.
    Kościół (ale nie tylko) uważa, że ludzkie chciejstwo należałoby jednak troche ograniczyć, dla dobra samych ludzi.
    Między tymi dwiema postawami nie ma i nie może byc porozumienia, dlatego wszelka dyskusja na ten temat jest bez sensu.

    Dobre 0

  14. zbyleon pisze:

    Metoda in vitro dopóki jest sprawą prywatną dopóty będzie sprawą sumienia tych,którzy ją stosują.
    Sytuacja diametralnie zmienia się w chwili gdy chętni wyciągają ręce po państwowe pieniądze.
    W takiej sytuacji muszą liczyć się z głosem dawców tych pieniędzy,którzy mogą mieć rozmaite opinie na temat tej metody.
    Mniej socjalizmu = więcej swobody.

    Dobre 0

  15. witalis pisze:

    Witam,
    widać klasyczne zacięcie (czytaj zadęcie) nowej Pani redaktor. ZaPOmina owa Pani, że większość przypadków niepłodności to nie choroba, a wynik tysięcy wcześniejszych skrobanek, środków antykoncepcyjnych zalecanych przez lewicowe feministki (prawicowych nie znam) już w POdstawówkach. ZaPOmina owa Pani, że przy manipulacjach pipetą, zamrażaniu i odmrażaniu materiał genetyczny, bardzo delikatny, może ulec uszkodzeniom. I co wtedy? A z drugiej strony tysiące przyszłych Polaków są wysysane spod serc matek i wylewane do kanalizacji, mimo że mają już uszy, oczy. Tylko niemy krzyk towarzyszy tym zbrodniom.

    Dobre 0

  16. folt37 pisze:

    Pani Wando, z fanatyzmen religijnym nie dyskutuje się z fanatyzmem trzeba walczyć, bo do czego prowadzi fanatyzm religijny wiemy z historii, a wspólcześnie z Bliskiego Wschodzu i Indii.

    Dobre 0

  17. Jozef pisze:

    Procesy spoleczne nie toleruja prozni. Jesli ustawa, ktora przygotowuje komisja Gowina stanie sie obowiazujacym prawem, otworza sie szerokie drzwi dla in vitro turstyki in vitro. Innymi slowy, komisja Govina propunuje, aby technika in vitro byla dostepna tylko dla bogatych.

    Dobre 0

  18. AMC pisze:

    Argumentacja „oświeconych umysłów”, a do takich zaliczają się również feministki, zmienia się w zależności od problemu, a jej jedynym celem jest dokonanie kolejnego wyłomu w tradycyjnym społeczeństwie, czy tradycyjnej rodzinie. Te same osoby bez zająknienia będą za aborcją, a nawet zabijaniem dzieci w trakcie ich rodzenia (partial birth abortion), a jednocześnie przeciwko karze śmierci dla zwyrodniałych morderców.
    Do tej pory bezdzietne małżeństwa mogły zaspokoić swe rodzicielskie pragnienia poprzez adopcję. Teraz łudzi ich się dziećmi poczętych w próbówkach. W miarę „postępu” okres próbówkowy będzie sie wydłużał, by dać szanse tym kobietom, które nie mogą donosić, a skończy się fabryką produkująca gotowych ludzi. I orędownikami takiego odczłowieczenia prokreacji są ci sami, co tyle mówią o powrocie do natury i jej ochronie nawet kosztem ludzi. Czyżby człowiek nie był cząstką tej natury?
    Przekleństwem naszych czasów są „bezlitośni wielbiciele idei”, jak ich nazwał Paul Johnson. Dobrze się stało, że redakcja Rzeczpospolitej od czasu do czasu udostępnia im swe łamy. Trzeba bowiem demaskować ich destrukcyjne zamiary i bronić się przed nimi.

    Dobre 0

  19. Krzysztof 1 pisze:

    Do Andrzeja z 15:28.To,że pani Nowacka prezentuje swoje poglądy na łamach Rzepy jest dowodem na to,że pluralizm i neutralność światopoglądowa ma się dobrze w Polsce,.Jednak musisz pamiętać,że owa WOLNOŚĆ światopoglądowa oraz neutralność w Polsce jest w największej mierze zasługą działalności Kościoła Katolickiego.Niejeden ksiądz oddał za to życie!

    Dobre 0

  20. Autorka pisze:

    Informuję uprzejmie, że tytuł oczywiście pochodzi od redakcji, a nie ode mnie. Wszystkie uwagi w sprawie gamet proszę kierować pod adresem RP.
    Pozdrawiam noworocznie, Wanda Nowicka

    Dobre 0

  21. Stefan pisze:

    Pani Wando,
    Jeżeli tytuł pochodzi od redakcji, to przepraszam za pierwszy punkt mojego pierwszego wpisu na tym blogu.
    Natomiast proszę chwilę pomyśleć nad wewnętrzną logiką.
    Nie istnieje prawodawstwo neutralne światopoglądowo.
    Pozdrawiam nie tylko noworocznie

    Dobre 0

  22. jazmig pisze:

    Metoda in vitro nie rozwiązuje problemów bezpłodności kobiet, ponieważ nie jest to kuracja. Jeżeli Nowicka tego nie wie, to jest ignorantką i niepotrzebnie pisze taki długaśny tekst. A jeżeli wie, to kłamie.

    Dobre 0

  23. ctx pisze:

    Rozumiem chęć Rzeczpospolitej do prezentowania różncyh pogladów. Problem polega jednak na tym, że prezentując poglady takowej Pani, gazeta bardzo zaniża swój poziom, zbliżając się bardziej do tzw. gazety wybiórczej i jej podobnych….. Czy o to chodziło?

    Dobre 0

  24. robd pisze:

    Z nagłówka tekstu pani Nowickiej:
    …tylko ochrona zarodka.

    Proszę sobie wyobrazić, że Pani i każdy z nas również powstał TYLKO z zarodka, który na szczęście jego wspaniałomyślni rodzice otoczyli właściwą ochroną.

    Proszę Panią i innych o więcej wyobraźni, szacunku dla człowieka i mniej niemądrych słów…

    Dobre 0

  25. Przemek-malina pisze:

    Autorka nie chce przyjąć do wiadomości że embrionocentryzm to rodzaj antropocentryzmu.Bezpłodność jest wielkim nieszczęściem sam jestem ojcem,więc tego nie doświadczyłem.Zastanówmy się czy szczęście rodziców i jednego dziecka powinno być okupione ŚMIERCIĄ jego rodzeństwa – bo tym jest usunięcie nadliczbowych embrionów jak to określa autorka.Poza tym obsesyjny antykatolicyzm autorki to nic nowego.Narzekających na nasz kraj odsyłam do Wlk. Brytanii tam ateista nie może być premierem ,w Polsce – może.Który kraj to państwo wyznaniowe? Skądinąd ciekawe dlaczego ludzie o poglądach zbliżonych do autorki obchodzą Boże Narodzenie powinni wtedy pracować!!

    Dobre 0

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację REGULAMINU blog.rp.pl. Komentarze nie spełniające zasad zawartych w regulaminie - nie będą publikowane. Więcej informacji można znaleźć na modblogu modblogu.